Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika cyber_biker w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

13piorunów
Zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, czyli tzw. "ustawie alkoholowej", ponownie znalazły się w centrum politycznych rozmów. Projekt zakłada m.in. ogólnopolski zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i innych punktach handlowych w godz. 22-6 oraz całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych, także piwa. Wcześniejsze wrześniowe głosowanie zostało odłożone po sprzeciwie PSL. Teraz projekt wrócił do Sejmu, ale wciąż nie oznacza to, że nowe przepisy zaczynają obowiązywać. Sejm ma zdecydować podczas trzeciego czytania w czwartek 8 października.

https://www.trojmiasto.pl/zdrowie/Od-kiedy-zmiany-w-sprzedazy-alkoholu-Ustawa-wraca-do-sejmu-n226890.html

Zmiany w dobrą stronę, ale nadal nie ma zakazu sprzedaży alko na stacjach benzynowych, ani ograniczenia dostępności. Tak średnio bym powiedział, ciekawe co zrobią lobbyści.

Czy nowa ustawa alkoholowa jest dobrą zmianą?

  • Tak51% (22 głosy)
  • Nie9% (4 głosy)
  • Mam wątpliwości23% (10 głosów)
  • Jest zbyt łagodna16% (7 głosów)

43 głosów

Komentarze (9)

Inspirator0piorunów

Zawsze zastanawia mnie czemu zakaz jest od godz. 22 do 6 rano.
22 godz. rozumiem, cisza nocna, te sprawy.
Ale 6 rano?

Serio, już od 6 trzeba sprzedawać alko, nie wytrzyma nikt do południa? Może zrobić od 22 do 12 (w południe)?
Wyeliminuje to klientów na małpki, piwo "z rana jak śmietana" itd.

Zawodowiec0piorunów

Jako osoba pijąca sporadycznie jak słyszę hasła o ograniczeniu sprzedaży, od raz w głowie mam „je* komuchy, chcą mi wolność zabrać”. Potem dochodzi do mnie, że są ludzie którzy bez walnięcia małpki nie są w stanie pójść do roboty! Takich osób może być conajmniej 5 milionów w tym kraju! A my jako społeczeństwo i państwo nic z tym nie robimy. Dlatego odpowiadam „mam wątpliwości”. Na pewno samo ograniczenie sprzedaży nic nie da bez dodatkowych elementów. Bo jak ktoś nie kupi wódy, to pójdzie ćpać, a dealerzy pracują całą dobę. Może najpierw trzeba dojść dlaczego ludzie chleją, i popracować żeby tam gdzie jest to możliwe zrobić jakieś alternatywy spędzenia wolnego czasu. A nie chrududu, element pije. A pytam co mają robić ludzie, którzy nie mają biblioteki, świetlicy, czegokolwiek do rozwoju i pozyskania hobby, poza sklepem lub stacją paliw z alko.

Osobistość0piorunów

@ElBudinio alkoholicy to raczej traktują ćpanie jak patologię, że są lepsi bo wódeczka z ziemniaków a nie chemia.

Mam wrażenie że w centrach miast jest sporo alternatyw do spędzania wolnego czasu, a jakoś zawsze znajdują się tam pijacy.

Dlaczego piją? Bo mają dostęp, alkohol nie jest postrzegany w naszej kulturze jako coś negatywnego, systemowo pijaństwo nie jest potępiane a wręcz daje benefity.

Fanatyk3piorunów

@cyber_biker i tak nie piję, więc na dobrą sprawę jest mi wszystko jedno. Nie zmienia, to jednak faktu, że ograniczenie sprzedaży alko po 22:00 w Warszawie = mniej darcia mord na moim osiedlu w weekendy.

Fanatyk1piorunów

Co za problem kupić na zapas?