Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Ratownictwo medyczne

Kategoria: Pasjonaci

Społeczność poświęcona medycynie ratunkowej i Państwowemu Ratownictwu Medycznemu w Polsce i nie tylko.

  • 21 członków
  • 4 wpisy

Osobistość

w Ratownictwo medyczne

21piorunów

Na przestrzeni mojego życia tylko dwa razy chciałem skorzystać z soru. W obydwu przypadkach nie otrzymałem pomocy. Ostatniej nocy był ten drugi przypadek. Boli mnie biodro, takiego bólu jak ostatniej nocy nie doświadczyłem nigdy, myślałem że przetrzymam do rana ale tylko się nasilało. Pierwszy raz krzyczałem z bólu, jestem prawie pewny że mam naderwany mięsień ale po prostu się bałem i nadal się boję że dzieje mi się nieodwracalna krzywda. W końcu w tej agonii zacząłem ubierać spodnie z planem zadzwonienia po karetkę, zajęło mi to około pół godziny. Wiecie co usłyszałem? Że mam sobie wziąć nurofen. Powiedziałem że jestem sam w domu i nie posiadam żadnych leków przeciwbólowych. Starego c⁎⁎ja nic to nie obchodziło, karetka nie przyjedzie. Jestem ciekaw ile ekip wysłał do kilku obszczanych żuli, swoich stałych bywalców, po raz 50. Ja na przestrzeni swojego 30 letniego życia chciałem skorzystać drugi raz. Głód, brak wody i jedzenia w końcu poderwały mnie z łóżka i piszę ten wpis. Boli trochę mniej ale ja tego tak nie zostawię. Zgodnie z tym co jest napisane na stronie rządowej miałem prawo uzyskać pomoc. Kiedy można wezwać karetkę? Między innymi "urazy kończyny dolnej uniemożliwiające samodzielne poruszanie się.". Powiem tak, nie wierzę w waszą przysięgę a najprawdziwsze oblicze swojego piorącego psychę zawodu pokazaliście podczas słynnej afery "łowców skór". I nie mówię tego bazując tylko na przypadku z dzisiejszej nocy. Nienawidzę tego kraju i was znieczuleni socjopaci. Wyłem w telefon z bólu, czuję się upokorzony.

  

Lider21piorunów

@Soviel nic nie mów... wczoraj o drugiej w nocy zmarł sąsiad moich rodziców. Jak na sąsiada jeden z tych w porządku. Wieczorem pojechał z żoną na SOR, bo bardzo źle się czuł - odesłali z kwitkiem. O drugiej żona zorientowała się, że on leży obok niej w łóżku sztywny i zimny. Zadzwoniła po karetkę. Przyjechali o.... SZÓSTEJ rano. Przyczyna zgonu - zawał serca.

Sk⁎⁎⁎⁎syny.

I to kolejna taka sytuacja w ostatnim czasie na tym sorze.

Osobistość6piorunów

@moll Taki obraz ich, nie wiem co z tym da się zrobić ale to jest najgorzej działająca służba w tym kraju. Podejście do człowieka jak do przestępcy, wyzyskującego szlachetnego pana ratownika.

Lider7piorunów

@Soviel zgłoszenie do rzecznika praw pacjenta i Twojego oddziału NFZ o niewykonywaniu świadczeń medycznych

A co z nogą? Poszedłeś na opiekę weekendową chociaż?

Osobistość3piorunów

@moll "Poszedłeś" no humorek widzę 😉 Kurwa nie mogę się śmiać bo boli

Lider2piorunów

@Soviel to dzwoń jeszcze raz po karetkę. Od wczoraj stan się nie poprawił i mają po Ciebie przyjechać. Tylko spakuj torbę do szpitala w razie czego

Osobistość1piorunów

@moll po pierwsze to ciężko mi się nie unieść honorem. Dyspozytor usłyszał ode mnie że jest starym chujem i niech na tym pozostanie. Ja wycierpię swoje a w poniedziałek umówię wizytę w swojej przychodni po skierowanie na usg. Jak mi się coś stanie to się nie wypłacą.

Lider4piorunów

@Soviel jak chcesz to strugaj bohatera.... ale dzisiaj może być inny dyspozytor. Ewentualnie taksówka i sam jedź na sor. Ale jak wolisz cierpieć z (albo i nie) godnością, to zabronić Ci nie mogę

Osobistość1piorunów

@moll nie chcę nic od tych kurwiów a jak zdechnę to po tym wpisie będzie wiadomo dlaczego. W razie co dwa telefony na 112 o 4:34 i 4:38, dojdą po nitce do kłębka.

Lider1piorunów

@Soviel o borze... nie dzwoń pod 112 jak potrzebujesz nagłej pomocy! to łączy do losowego dyspozytora w Polsce. Jak chcesz do swojego "rejonu" się dodzwonić to 999

Osobistość1piorunów

@moll Ona przekierowała chyba bliżej mnie. Do dyspozytorek 149 oraz 148 chyba nie mam zastrzeżeń, przekierowały mnie do jakiegoś chuja.

Lider1piorunów

@Soviel ojojane bolą mniej, ale kop w tyłek lepiej mobilizuje do ruszenia dupska, więc wiesz.... słuchaj cioci i rusz 4 litery na sor 😛

Lider1piorunów

@Soviel dzisiaj może nie ma go na zmianie, dzwoń

Osobistość1piorunów

@moll Ha moll to moja ciocia i co teraz hejtopki? Ma się plecy

Lider1piorunów

@Soviel to teraz słuchaj cioci i hop hop ogarnąć kuternogę

Osobistość1piorunów

@moll Nie no, zderzyłem się z polską, mam wyjebane. Pawulonik piąteczka poleci jeszcze i co?

Lider1piorunów

@Soviel takich co dużo jęczą ciężko wykończyć, więc nie fantazjuj mi tu o Pavuloniku czy innym Pawełku, tylko działaj

Lider1piorunów

@Soviel jak Ci się łapy nie trzęsą to nie ma czego się bać 😅

Osobistość0piorunów

@moll No nie wiem, tysiąc za skórę nie śmierdzi :money_mouth_face:

Lider0piorunów

@Soviel teraz to chyba ze 3 koła by musiało być... inflacja i te sprawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość1piorunów

@moll Kolejny mol mi trochę pomógł, paracetaMOL tym razem. Wcześniej jeszcze lodzik i wiadomo że jest lepiej. W sensie w ręcznik owinięty lodzik :smiley:

Osobistość3piorunów

@Soviel bo dyspozytor zawsze powie, że karetkę wysyła tylko w przypadku zagrożenia życia. Albo musisz przedstawić sytuację dość dramatycznie albo pakować d⁎⁎ę w taksę.

Pokaż więcej komentarzy (44)

Koneser

w Ratownictwo medyczne

9piorunów

Pracując według zasad, województwo padnie w kilka minut. "Wolę myśleć niż działać zgodnie z procedurą"

'Gdybyśmy przyjmowali wszystko zgodnie z procedurami, karetki bardzo szybko by się skończyły. System trąbi, że czas minął, ale czasem fizycznie nie ma kogo wysłać'. Pracownicy dyspozytorni medycznych w całej Polsce borykają się z takimi samymi problemami. Nam o swojej pracy opowiadają

Wirtuoz

w Ratownictwo medyczne

420piorunów

Jak wygląda przeciętny dyżur w zespole ratownictwa medycznego?

Praca w większości miejsc w Polsce podzielona jest na dwie, 12h zmiany. Od 7 do 19 i analogicznie od 19 do 7. U nas zwyczajowo zmieniamy się o 6:30 i o 18:30 co jest związane z tym, że zwłaszcza na dyżurze dziennym nie wracamy cały dzień na stacje i dzięki temu łatwiej nam się złapać i uniknąć nadgodzin. Nie zawsze się to udaje, ale jest to jakiś mały sposób.

Po przyjściu na stację logujemy się w systemie, poprzednia zmiana przekazuje nam najważniejsze informacje odnośnie sprzętu, karetki i wyposażenia, zgłasza ewentualne awarie i daje znać czy coś jest do zrobienia. Czasami mamy chwilę na to żeby posiedzieć i pogadać ale nie raz zdarza się też tak, że od razu jak tylko kierownik zespołu zgłosi status "gotowy w bazie" to wpada wyjazd. Jeśli nie, idziemy do karetki, przeglądamy cały sprzęt, czy niczego nie brakuje, ewentualnie uzupełniamy braki. Oczywiście nie sprawdzamy wszystkiego tylko te rzeczy, których najczęściej używamy, a których brak może gdzieś umknąć. Leki, wkłucia, materiały opatrunkowe, zapas tlenu, plecak reanimacyjny.

Całość sprzętu sprawdzamy raz w miesiącu. Pod koniec miesiąca, zgodnie z rozpiską, każda etatowa dwójka ma swój obszar do sprawdzenia. Co sprawdzamy? Czy wszystko jest i daty ważności. Przeterminowane materiały idą do utylizacji a my notujemy w specjalnym zeszycie co będzie się nam kończyło w następnym miesiącu. Dzięki temu łatwiej jest ogarnąć temat.

Gdy już wszystko mamy sprawdzone i nic się nie dzieje mamy czas dla siebie. Dyżurki mamy przygotowane w taki sposób żeby niczego nam nie brakowało. Ekspres do kawy, łóżka, telewizory, dostęp do WiFi, generalnie w trakcie zmiany jesteśmy w trybie wyczekiwania. Musimy być w ciągłej gotowości do wyjazdu. W całym budynku mamy radiowęzeł, przez który wywołuje nas dyspozytor a każdy zespół ma w swojej dyżurce tablet, na który przychodzi wezwanie. W formatce opisane są wszystkie dane, adres, wiek, płeć, opis zdarzenia, kto wzywa, z jakiego numeru. Do tego dokładne dane geograficzne miejsca zdarzenia. Dyspozytor ma możliwość aktualizowania nam tych informacji w czasie rzeczywistym. W momencie zadysponowania nas dostajemy też informację w jakim kodzie pilności dany wyjazd jest.

W Polsce obowiązują obecnie dwa kody. Kod 2 - może być zwykły, może być na sygnale. Oznacza, że istnieje stan zagrożenia zdrowia, ale nie jest to nic co w danym momencie szczególnie zaniepokoiłoby dyspozytora. Na wyjazd w kodzie 2 mamy 3 minuty.

Kod 1 - oznacza stan bezpośredniego zagrożenia życia, obligatoryjnie jest na sygnałach i wtedy na zebranie się i wyjazd mamy minutę. Oczywiście zdarza się, że rzeczywistość robi swoje i często zgłaszający nie są w stanie poprawnie opisać stanu pacjenta i nie raz i nie dwa wyjazdy w kodzie 2 okazują się konkretne a wyjazdy w kodzie 1 kompletnymi bzdurami. XD

Mamy prawie 23, piszę ten wpis korzystając z chwili luzu. Od 19 zrobiliśmy 3 wyjazdy:

1. (K2, zwykły) Pani w podeszłym wieku przewróciła się we własnym mieszkaniu i narzeka na ból w okolicy biodra. Po zbadaniu nie stwierdziliśmy żadnych złamań, podaliśmy leki p. bólowe i zostawiliśmy w domu pod opieką rodziny z odpowiednimi zaleceniami.

2. (K2, zwykły) Upadek młodej dziewczyny na miejskim lodowisku. Pani oddaliła się przed naszym przyjazdem.

3. (K2, zwykły) Duszność, 72% saturacji, starsza kobieta, chorująca na astmę. Dostała od nas tlen, leki w nebulizacji, leki dożylnie, bez wyraźnej poprawy. Zabraliśmy do szpitala. Pewnie gdyby babcia regularnie brała leki, które powinna to nie musielibyśmy u niej być, a tak... no cóż.

Zobaczymy co dalej. Nie będę miał nic przeciwko żebyśmy do 7 zostali w łóżeczkach. 😁 Założyłem nową społeczność związaną z ratownictwem medycznym, jeśli macie ochotę to zapraszam. Na pewno łatwiej będzie nam tam rozmawiać na tego typu tematy. Jeśli macie jakieś pytania to śmiało. Tymczasem bezpiecznej nocy! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

     

Specjalista4piorunów

@Agemaker Dzięki bardzo za odpowiedź, miłego dzionka, pysznej kawusi życzę :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (27)