Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#64da65b7ed3605dd14dfe078

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

boje sie zblizyc do kobiety. przeszedlem dluga droge od piwniczaka do kogos kto prowadzi calkiem niezle zycie towarzyskie, mam zainteresowania, potrafie rozmawiac, mam prace. od ponad roku widuje regularnie dziewczyny, one mnie lubią, podrywają mnie praktycznie wszędzie, gdzie pójdę. jestem w stanie nawet zbajerowac taką, ktora na mnie nie zwraca uwagi, tak zeby sie mną zainteresowala. wyglądam chyba całkiem nieźle, bo zarywała do mnie sama z siebie jedna na basenie, i to doslownie najladniejsza jaką tam widywałem. nie musialem ani razu nic pajacowac.

z jedną laską ktorej sie spodobalem (i ona mnie) spotykalem sie trzy miesiące, spedzalismy razem całe dnie na wycieczkach, ale kiedy ona chciała na drugiej randce sie calowac to ja sie bałem, później bywałem u niej w domu i chciała mnie zaciągnąć do łóżka ale najpierw sie nie dalem, a jak potem zmienilem zdanie to ona juz nie chciala, to z nią zerwalem. od tamtego czasu spotykam sie z roznymi, chodze na randki, ale zawsze w momencie kiedy panna sie robi na mnie napalona, ja łapie cykora i sie wycofuję. robie sie lodowaty jak w tej paście o trzecim aksjomacie i nie wykonuję decydującego kroku w jej stronę. zrobilo mi sie tak nawet z takimi do ktorych cos naprawde czułem i to straszne, bo cierpie po takich sytuacjach tygodniami. i one też. pare z nich dało mi nawet drugą i trzecią szansę, ale zawsze konczy sie tak samo. rozwaliłem w ten sposób dwie ekipy znajomych.

nie wiem co dalej robic, bo to kolejny raz i zawsze jest tak samo, niedlugo mi dziewczyn zabraknie w okolicy. a same fajne na mnie lecą. chcialbym w koncu nie byc sam, miec zwiazek.

tak, tak, byłem z tym u SPECJALISTY spychologa seksuologa, to dał mi rady o których wiem, że dałyby taki efekt, ze te dziewczyny czułyby do mnie obrzydzenie albo strach. i jeszcze chciał, żebym do niego co miesiąc przychodził i to za grube pieniądze.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Osobistość1piorunów

OP: @koniecswiata

Naprawdę? Skąd wiesz? Przecież nie siedzisz w głowie innej osoby. Oceniasz to na jakiej podstawie? Sam piszesz, że nie masz doświadczenia w związkach, więc skąd wiesz co ta osoba by zrobiła lub pomyślała?

kobiety na zwierzenie sie ze słabości lub problemow reagują odrzuceniem faceta. i nie wmówisz mi ze tak nie jest.

Tak jak napisała @GtotheG pomoc u terapeuty jest bardzo wskazana

byłem u kilku. zaden mi nie pomogl praktycznie w niczym. wiecej mi pożytku przyniosły rady z tagu , chociaz tez nie wszystko co tam piszą jest prawdą. a najwięcej mi dały rozmowy z kimś kto po prostu nie ma problemu z kobietami, jest tym słynnym samcem alfa. no i pójscie do kościoła.

ten link co podesłałaś nawet do mnie pasuje. zachowanie mojego ojca wobec mnie było dokładnie takie jak tu opisują. do tego nigdy nie widziałem z jego strony żadnej czułosci wobec matki, stąd brak wzorców postępowania. zaden z „terapeutow” u ktorych bylem nigdy nie wpadł ze to moze byc to, nawet ten ostatni, któremu spowiadałem się bardziej szczegolowo niz tutaj – o tyle są warci.

---
Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)

Zaakceptował: HannibalLecter

Anonimowe Hejto WyznaniaAnonimowe Hejto WyznaniaAnonimowehejto
Kosmonauta0piorunów

@anonimowehejto Przykro mi, że miałeś takie doświadczenia ze swoim ojcem. Naprawdę mi przykro, współczuję Ci. Sama dobrze wiem jak to jest, kiedy rodzice "narobią bałaganu w głowie" i człowiek zostaje z tym sam i sam to musi sprzątać. Jeżeli z terapeutą jest Ci nie po drodze, no to cóż... Czeka Cię bardzo trudna i wyboista droga rozwoju osobistego, bo skoro pewne Twoje zachowania sprawiają, że jesteś nieszczęśliwy, to musisz coś z tym zrobić. Jak dobrze poszukasz, to na pewno znajdziesz sposób, wierzę w to. I wierzę w Ciebie.

Gruba ryba0piorunów

@anonimowehejto 
> kobiety na zwierzenie sie ze słabości lub problemow reagują odrzuceniem faceta. i nie wmówisz mi ze tak nie jest.

Bzdury. Każdy mój facet się mi zwierzał ze słabości i problemów. Wspieraliśmy się nawzajem. TO SIĘ NAZYWA ZWIĄZEK.

Kosmonauta0piorunów

@GtotheG Tobie facet się zwierzał, ale jakie to ma przełożenie na większość populacji? Dowód anegdotyczny.
Oczywiście dojrzali emocjonalnie ludzie (płeć nieistotna) wspierają się nawzajem i rozumieją, że człowiek nie jest maszyną nie do zdarcia i że ma chwile słabości i że to jest normalne. Ale czy większość populacji jest dojrzała emocjonalnie? Tu już mam wątpliwości. Oczywiście można podnosić argument, że skoro ktoś jest niedojrzały, to nie warto z nim być, "śmieci same się wyniosły", itd., jednak świat nie jest taki czarno biały, ludzie angażują się w związki i możliwość porzucenia przez drugą osobę może być przerażająca, nawet jeżeli ten związek nie jest idealny. Rozumiem, że OP może mieć obawy przed takim porzuceniem. Rozumiem, że związki są różne i w danej chwili OP może nie chcieć się zwierzać ze swoich problemów drugiej osobie i to jest ok. Po prostu ludzie są na różnych etapach w życiu i nie zawsze można przekładać swoje osobiste doświadczenia na doświadczenia innych ludzi. Byłabym daleka od wygłaszania takich odważnych stwierdzeń, że to co napisał OP to bzdury.

Gruba ryba0piorunów

@koniecswiata ale to praktycznie każdą cechę możemy tak obrócić, wezmę mój ulubiony przykład, jeśli dopadnie Cię choroba to mężczyzna prawdopodobnie cię zostawi. W identycznej sytuacji kobieta zaciska zęby i zostaje z chorym mężem i się nim opiekuje. Czy to znaczy, że kobiety powinny się przestać wiązać w pary z mężczyznami, bo jak coś im się stanie to facet je kopnie w dupę? Nie. Bo byłaby to zwykła paranoja. Życie jest dynamiczne, ludzie popełniają błędy. Życie w ciągłym lęku i unikanie doświadczeń jest niezdrowe. Umrzesz nie przeżywając nic, ani dobrych, ani złych chwil.

Kosmonauta1piorunów

@GtotheG Dokładnie o tym pisałam, że życie nie jest czarno białe😊 Każdy człowiek ma wybór z kim chce się wiązać i jak ma ten związek wyglądać oraz jak poprowadzić swoje życie, nawet jeżeli popełnia jakiś błąd.

Pokaż więcej komentarzy (27)