Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#aktywnedziady

Gwiazdor

w Hydepark

92piorunów

umawianie się ze znajomymi na jakieś aktywności fizyczne, gdy ma się już 30+ to nie jest łatwa sprawa. niby wszyscy maja wolne, wszyscy maja auta i prawko i mieszkamy w tym samym mieście, a ma człowiek wrażenie, że ugaduje jakąś mega skomplikowaną umowę XD temu nie pasuje to, ten tu nie chce bo będzie stał w korkach, inny jeszcze nie wie. czasem tęsknie za tym jak się było dzieciakiem i sie zwyczajnie wychodziło i zawsze się ktoś znalazł do grania.

ale wracając do tematu. po chyba 13latach przerwy od grania w kosza udało nam się wyjść na boisko. plan był, żeby sobie na luzie porzucać do kosza i przy okazji sobie pogadać. Gdy się już zjawiliśmy na boisku podeszło do nas kilku młodych chłopaków, z pytaniem czy chcemy z nimi zagrać streeta. Powiem tak, młodziki mnie tak wybiegały, że dzisiaj czuje każdy mięsień w swoim ciele XD Warto było sobie przypomnieć jak to jest dobrze się bawić przy takich aktywnościach i przypomnieć sobie dzisiaj, że jednak metryki się nie oszuka i potrzeba mi jednak trochę wiecej czasu na regeneracje niż kiedyś ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

 

Fanatyk0piorunów

Jako introwertyk nie tęsknię za tym co było, zwłaszcza że to było na takim zadupiu, że nikogo z dawnej ekipy nie stać by tam mieszkać 😉 ale są lokalsi i jakbym chciał to i halówkę i na boisku i nawet w tenisa by się znalazło. Kosz już gorzej bo nie tak popularny, a i ja nie jestem fanem. Ale jest w okolicy fabryka, kilkaset osób więc łatwiej byłoby się zgrać (ja tam nie pracuję, ale parę osób znam).
Chyba w tym rzecz.
Nie chodzi o wiek.
Kiedyś chodziło się do jednej szkoły i co było w domu to było. Byli koledzy, u których nigdy w domu nie byłem, mnie też nie odwiedzano bo ojciec był jebniety i na siłę mi wtedy szukał jakiejś pracy. Ale była jedna szkoła. Więc pracując na dużym magazynie czy w fabryce łatwiej chyba o taką ekipę, niż będąc np w biurze z kilkoma osobami ze wszystkich możliwych dzielnic 😉

Gwiazdor1piorunów

@conradowl ja mam pracę w której jestem sam sobie, nikogo nie znam. Nie mieszkam też już od kilku lat w miejscu w którym się urodziłem, wychowałem i chodziłem do szkoły. Na szczęście do tego miasta też przeprowadziło się kilku znajomych plus parę osób się poznało. Plus jestem też taką osobą, że jak się z kimś umówię z "starej ekipy" to i nawet do nich te 100km czy więcej dojadę. Dla chcącego nic trudnego

Fanatyk1piorunów

@ImeNs pewnie 😉 po prostu jesteś każdy z nas był w klasie 20 do 35 osób i zwyczajnie było z kim wyjść, a dziś właśnie często grono znajomych to praca i sąsiedzi, bo znajomości z dzieciństwa rozłożyły się po kraju i zagranicy...

Twórca2piorunów

@ImeNs W heliosie leci teraz The First Slam Dunk, jeśli interesujesz się koszem to mocno polecam.

Pokaż więcej komentarzy (20)