Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ancientrome

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów

Gwałt, erotyczny czworokąt i pamiątka małżeńskiej miłości
Zgodnie z kanoniczną wersją mitu założycielskiego Rzymu Rea Sylwia była córką Numitora, króla miasta Alba Longa („proto-Rzymu”). Numitor został strącony z tronu przez swego brata Amuliusza. Amuliusz skazał Reę Sylwię na wieczne dziewictwo. Bóg Mars zastał Reę Sylwię śpiącą w gaju mu poświęconym. Wedle legendy miał ją wówczas zgwałcić. Owocem tego zdarzenia mieli być bliźniacy: Romulus i Remus.
Amuliusz nakazał swym sługom porzucić niemowlęta w koszu na wodach Tybru. Kosz znalazła wilczyca i wykarmiła dzieci własnym mlekiem. Chłopców wychował królewski pasterz Faustulus. Gdy dorośli, zabili Amuliusza i oddali tron Numitorowi – swemu dziadkowi ze strony matki. Wymierzywszy sprawiedliwość, udali się tam, gdzie znalazła ich wilczyca i założyli miasto – Rzym. I tak się to wszystko zaczęło.
Dzisiaj opowiem o pewnym ukrytym przed oczami turystów zabytku, który jest rzeźbiarską ilustracją mitu o założeniu Rzymu. Mowa o froncie sarkofagu, który dzisiaj wmurowany jest w ścianę klatki schodowej Palazzo Mattei w Rzymie. Na niewielkiej przestrzeni wynikającej z wymiarów sarkofagu, rzeźbiarzowi udało się umieścić wszystkie istotne elementy opowieści o założeniu miasta.
Przyjrzyjmy się zatem po kolei:
Centralnymi postaciami na płaskorzeźbie są oczywiście bóg Mars i Rea Sylwia. Na sarkofagu widzimy więc Reę Sylwię leżącą w dolnej części płaskorzeźby, nieco po prawej. Kobieta przedstawiona jest w pozycji oznaczającej sen. Po jej lewej stronie widzimy wspaniałego boga. Zwróćcie uwagę na jego nagość symbolizującą heroizm. Jedynymi elementami ubioru Marsa są wojskowe atrybuty: hełm, płaszcz i broń. Mars jest przedstawiony wyżej niż Rea Sylwia i robi wrażenie lekko zawieszonego w powietrzu, jakby zstępował ku niej z chmur. Urocze jest przedstawienie jego lewej ręki – Mars oddaje włócznię Amorowi znajdującemu się po jego prawej stronie. Bóg zmierza ku kobiecie i planuje zażyć z nią rozkoszy – broń nie będzie mu więc potrzebna.
W lewym górnym rogu widać z kolei rydwan zaprzęgnięty w cztery konie. Postać nosząca promienistą koronę („corona radiata”) wskazuje, że chodzi o rydwan słońca. Konie się wznoszą, więc jest to symboliczne wyrażenie świtu. Być może w ten sposób rzeźbiarz chciał zasygnalizować, że miłosne zespolenie Marsa i Rei Sylwii miało miejsce o brzasku?
Na prawo od rydwanu widzimy prawie nagiego młodzieńca o długich włosach, trzymającego pochodnię. To zapewne Hymen – bóg małżeństwa, ceremonii weselnych i nocy poślubnej. Skojarzenie z dzisiejszym słowem „hymen” będącym synonimem błony dziewiczej, nie jest przypadkowe. Obecność Hymena na płaskorzeźbie wskazuje bez owijania w bawełnę, co Mars zamierza zrobić Rei Sylwii.
Na płaskorzeźbie jest wiele innych detali nawiązujących do mitu: na dole po lewej widzimy na przykład leżącego półnagiego boga na falach – może to być personifikacja Oceanu lub (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne) Tybru odgrywającego w micie bardzo istotną rolę. Po prawej zaś widzimy drzewo – to figowiec: symboliczne przedstawienie miejsca, w którym Tyber wyrzucił na brzeg kołyskę z bliźniętami.
Na dole po prawej widzimy natomiast leżącą boginię z tzw. „rogiem obfitości” – to wyobrażenie bogini Tellus: patronki płodności i obfitych zbiorów, uważanej za matkę rodzaju ludzkiego. Widać w tym aluzję do przyszłego wzrastania Rzymu, jego potęgi i bogactwa.
Niektóre elementy rzeźbiarskie sarkofagu są dyskusyjne i wywołują spory: kim jest majestatyczna postać kobieca w pozycji siedzącej, umieszczona w prawym górnym rogu? Są różne teorie : że to bogini Junona (mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe. Wedle bowiem niektórych wersji mitu Rea Sylwia nie była kapłanką Westy, jak się zazwyczaj uważa, ale właśnie Junony). Postać ta może być interpretowana jako Westa. Niektórzy widzą w niej Wenus – boginię, od której miał się wywodzić ród Eneasza i tym samym patronkę miasta. Słabością tej interpretacji jest to, że Wenus zazwyczaj jest przedstawiana w bardziej zalotnej pozie, a nie tak monumentalnej i dostojnej. Mnie najbardziej przekonuje teoria, że to personifikacja Rzymu – bogini Roma.
Równie kontrowersyjna jest świątynia w prawym górnym rogu. Jeżeli przyjąć, że bogini obok to Roma, świątynia byłaby w takim przypadku poświęcona jej (podium podwójnej świątyni Wenus i Romy znajduje się dzisiaj między Forum Romanum i Koloseum w Rzymie). Inni uważają sanktuarium za symbol świętego gaju Marsa, w którym boski gwałt miał mieć miejsce, a jeszcze inni – za świątynię Westy (mnie się teoria z sanktuarium Westy nie podoba, ponieważ rzeźbiarz na pewno przedstawiłby je jako rotundę).
Gdybym miał na tej płaskorzeźbie szukać bogini Wenus – byłbym skłonny uznać, że jest nią postać w lewym dolnym rogu – półnaga kobieta wsparta na jednym biodrze, spoglądająca w stronę Marsa. Przypomnijmy, że zgodnie z mitologią Mars był kochankiem Wenus, ta zaś była żoną kulawego boga Wulkana. Wulkan też jest obecny na sarkofagu (postać w pozycji siedzącej, na lewo od świątyni). Tym samym rzeźbiarz przedstawił nam tutaj prawdziwy miłosny czworokąt: zdradzany mąż (Wulkan), wiarołomna żona (Wenus), zdradzająca męża z Marsem, który z kolei ujrzawszy ponętną Reę Sylwię w świętym gaju daje się ponieść męskim żądzom i porzuca dla niej swą stałą kochankę (Wenus). Miłosny galimatias podkreśla tutaj nawet układ postaci: zwróćcie uwagę, że Mars znajduje się dokładnie pomiędzy boskimi małżonkami: Wulkanem i domniemaną Wenus. Rozdziela ich, ale sam kieruje się do innej… Uniesiona ręka Wenus wygląda, jakby bogini daremnie przywoływała Marsa, który ulega urokom Rei Sylwii.
Nie jestem pewien, kim męska postać na samym środku – brodaty mężczyzna w tunice i w płaszczu, wyciągający rękę w stronę Rei Sylwii. Czy to jej ojciec (a tym samym dziadek Romulusa i Remusa)? A może Faustulus, który wychował bliźnięta? A może czarny charakter tej historii, czyli zły i podstępny Amuliusz? Naprawdę nie wiem.
Na koniec zwróćcie uwagę na jeden detal. Ekspresyjna i pełna symboli płaskorzeźba nawiązująca do mitu o założeniu Rzymu nie może nam przesłaniać najważniejszej rzeczy: mamy do czynienia z sarkofagiem, a więc miejscem spoczynku jakiegoś Rzymianina. I tu przechodzimy do sedna: wszystkie postacie obecne na płaskorzeźbie mają dosyć regularne rysy bez szczególnie indywidualnych cech, ale są dwa wyjątki: Mars i Rea Sylwia. Gdy uważnie się przyjrzycie, ani on, ani ona nie grzeszą szczególną urodą. Zwłaszcza Mars ze swą cofniętą dolną szczęką i prawdopodobnym tyłozgryzem jest daleki od rzymskich kanonów męskiego piękna. Wyjaśnienie wydaje mi się proste: to zapewne prawdziwi ludzie, dla których sarkofag był przeznaczony. Miło pomyśleć, że nawiązanie do Marsa i Rei Sylwii jest być może romantycznym przypomnieniem ich płomiennej miłości, której owoce miały być dla ich rodzin tym, czy Romulus i Remus dla Rzymu: początkiem rodowej chwały.
Autor: Michał Kubicz - sekrety Rzymu
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/gwalt-erotyczny-czworokat-i-pamiatka-malzenskiej-milosci/

-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

26piorunów

Kult Kybele w Corbridge (UK)… i Lovecraft

Corbridge (Coria/Corstopitum) to dawny rzymski fort i zarazem miasto położone w strefie Wału Hadriana (obecnie hrabstwo Northumberland w Wielkiej Brytanii). Odkryto tam m. in. świadectwa wywodzącego się z Azji Mniejszej kultu bogini Kybele – frygijskiej bogini płodności, będącej również opiekunką miast w czasie wojny.

W 1913 roku w jednym z kanałów wentylacyjnych wschodniego spichlerza w Corbridge odnaleziono fragment ołtarza z piaskowca datowanego na lata 43 – 410 r. n.e. Z tyłu ołtarza wyrzeźbiono głowę Hermesa Hegemoniosa w uskrzydlonym hełmie. W górnej części po obu stronach zachowały się głowy pogrążonych w żałobie mężczyzn w czapkach frygijskich: boga Attisa i niekiedy utożsamianego z nim księżycowego boga Mena. Obydwaj stanowią prawdopodobnie asystę Panthei – Wszech-bogini identyfikowanej z Kybele i Wielką Macierzą – której dedykowana jest częściowo zachowana inskrypcja:

Ḅ(ona) F(ortuna)
Deae
Pantheae
[…]

Zachowany fragment można przetłumaczyć jako: [z życzeniami] dobrego szczęścia – [dla] bogini Panthei.

W samym Corbridge odnaleziono także górną część glinianej figurki przedstawiającej boginię Kybele siedzącą na tronie, odzianą w tunikę i płaszcz, w nakryciu głowy w typie corona muralis. Jest to wizerunek bogini-opiekunki miasta.

Ciekawostką jest fakt, że Corbridge i jego okolice, zwłaszcza Hexham Priory, stanowiły prawdopodobnie inspirację dla jednego z bardziej archeologicznych w klimacie opowiadań H. P. Lovecrafta pod tytułem Szczury w murach (1923 r.). Corbridge (Corchester) zostało przez pisarza przekształcone w Anchester, a położone nieopodal Hexham Priory – w Exham Priory.

W opowiadaniu pojawia się m. in. wątek kultu Kybele – jak można się spodziewać po Lovecrafcie, w wyjątkowo mrocznym wydaniu – a także wzmianka o poświęconej bogini, niekompletnej inskrypcji wykutej w kamieniu oraz o znajdujących się w podziemiach ogromnych spichlerzach.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/kult-kybele-w-corbridge-uk-i-lovecraft/


--------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Tego dnia w Rzymie
Tego dnia, 12 p.n.e. – cesarz rzymski Oktawian August został wybrany najwyższym kapłanem (Pontifex Maximus) po śmierci Marka Lepidusa, dotychczasowego piastuna tej godności.
https://imperiumromanum.pl/tego-dnia-w-rzymie/#6-3

Fanatyk

w Hydepark

17piorunów

Mały ogródek w domu Marka Lukrecjusza w Pompejach
Mały ogródek w domu Marka Lukrecjusza w Pompejach, w którym znajduje się elegancka marmurowa fontanna z posągiem Silenusa (bóg przyrody). Woda kaskadowo spadała do basenu.
Dom zawdzięcza swoją nazwę, z racji na odkrytą tabliczkę woskową, na której widniał jako adresat właśnie Marek Lukrecjusz. Dom znajduje się przy via Stabiana.
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/maly-ogrodek-w-domu-marka-lukrecjusza-w-pompejach/

-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

W Pompejach odkryto fresk ukazujący Fryksosa i Helle

W Pompejach dokonano kolejnego fantastycznego odkrycia - z ziemi wydobyto pięknie zdobione ściany domu. Jak twierdzą badacze, fresk ukazuje mitologiczną scenę - rodzeństwo Fryksosa i Helle, w trakcie tragicznego wydarzenia.

Według antycznej mitologii brat i siostra zostali zmuszeni do ucieczki, ponieważ macocha Ino chciała się ich pozbyć. Matka Nefele w śnie ujawniła synowi plany macochy, która chciała go złożyć w ofierze bogom. W związku z tym na pomoc zesłała dzieciom skrzydlatego barana o złotym runie, który miał ponieść rodzeństwo na wschód. Nieszczęśliwie jednak, w czasie przelotu nad Hellespontem (cieśnina oddzielająca Europę od Azji), Helle spadła do wody i zginęła; stąd też nazwa cieśniny.

Warto nadmienić, że opisany mit cieszył się dużą popularnością w Pompejach.

https://imperiumromanum.pl/odkrycie-rzymskie/w-pompejach-odkryto-fresk-ukazujacy-fryksosa-i-helle/

 
-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

96piorunów

Skąd wziął się podział tygodnia na 7 dni?

Skąd wziął się podział tygodnia na 7 dni? Pewnie większość ludzi wskaże na Biblię i zapisany tam wprost proces stwarzania świata, jednakże wcale nie jest takie pewne, że ówcześni Hebrajczycy byli twórcami używanego po dziś dzień 7-dniowego tygodnia.

Już Babilończycy odkryli istnienie planet i tak jak później Grecy potrafili nazwać siedem z nich (w tym słońce i księżyc). Każde z tych ciał niebieskich odpowiadało jednemu z dni, mieliśmy więc dzień Saturna, dzień Słońca, dzień Marsa itd. Taki podział funkcjonował w czasach Republiki, a później został zatwierdzony oficjalnie przez cesarza Konstantyna.

Odzwierciedlenie dawnych wierzeń do dziś widoczne jest w wielu językach. Dzień Słońca to dobrze znana nam niedziela – Sunday (ang.) czy Sonntag (niem.). Z kolei poniedziałek to Dzień Księżyca (łac. luna) w języku francuskim znany jako Lundi, we włoskim jako Lunedi, a w hiszpańskim Lunes. Wtorek to dzień Marsa (franc. Mardi, hisz. Martes, wł. Martedi). Środa zaś to dzień Merkurego (dies Mercurii) – we Francji Mercredi, we Włoszech Mercoledi, w Hiszpanii Miércoles. Czwartek był świętem Jowisza (franc. Juedi, hiszp. Jueves, wł. Giovedi), a piątek Wenus (fr. Vendredi, wł. Venerdi). Sobotę zaś czczono jako święto Saturna (ang. Saturday). W językach germańskich znalazło się miejsce także dla lokalnych bogów: Thora (ang. Thursday) czy Donara (niem. Donnarstag) mogących być odpowiednikami rzymskiego Jowisza.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/skad-wzial-sie-podzial-tygodnia-na-7-dni/


--------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Zawodowiec6piorunów

Ciekawostka, nawet dotarlo to do dalekiej Japonii. Pierwszy znak poniedzialku (月曜日) oznacza ksiezyc, a niedzieli (日曜日) slonce.
Dla pytajacych sie dlaczego oba te wyrazy maja jeszcze znak "slonce" na koncu, odpowiadam. Chinskie znaczki maja kilka znaczen i sposobow wymowy. Ten oznacza tez: dzien, Japonia.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Tego dnia w Rzymie
Tego dnia, 363 n.e. – cesarz rzymski Julian Apostata wyruszył z Antiochii na wyprawę wojenną przeciwko Persom, w czasie której zginął. W kampanii Juliana wzięło udział szacunkowo od 65.000 do 90.000 ludzi. Bez decydującej bitwy przekroczył Eufrat i dotarł do Ktezyfontu nad Tygrysem. Rzymianie jednak nie zajęli żadnego strategicznego miasta, co zmusiło dowództwo do decyzji o wycofaniu się na rzymskie terytorium. Po odwrocie w górę rzeki, dochodziło do ciągłych potyczek z Persami. W bitwie pod Marangą cesarz Julian Apostata został raniony w czasie jednego z ataków Persów. Początkowo rana nie wydawała się śmiertelna. Ostatecznie jednak, mimo starań nadwornego lekarza Orybazjusza, cesarz zmarł dnia 26 czerwca.
https://imperiumromanum.pl/tego-dnia-w-rzymie/#5-3

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Apollo i Dafne
Rzymski fresk ukazujący grającego na lirze boga sztuki Apollo, który jest zakochany w Dafne. Obiekt datowany na I wiek n.e. Odkryty w Pompejach; artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/apollo-i-dafne/

-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Ceramiczne popiersie z grobu dziewczynki

Ceramiczne popiersie z grobu dziewczynki. Obiekt datowany jest na I-II wiek n.e. Artefakt został znaleziony w Kordobie, w Hiszpanii, a obecnie obiekt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Madrysaccie.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/ceramiczne-popiersie-z-grobu-dziewczynki/


--------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Rzymski fresk ukazujący centaura oddającego hołd
Rzymski fresk ukazujący centaura oddającego hołd królewiczowi tesalskiemu Pejritoosowi i Hippodameii w trakcie ich ślubu. Obiekt datowany na I wiek n.e.; odkryty w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/rzymski-fresk-ukazujacy-centaura-oddajacego-hold/

-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Aleksander Wielki na rzymskim medalionie

Aleksander Wielki na rzymskim medalionie z III wieku n.e. Obiekt został znaleziony w Abu Kir, w północnym Egipcie. Aleksander ukazany został w dekorowanym hełmie attyckim z podniesioną głową, sugerującą jego boskość.

Obiekt znajduje się w Museo Calouste Gulbenkian w Lizbonie. Medalion dowodzi, jak wielkim szacunkiem darzyli Rzymianie macedońskiego zdobywcę.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/aleksander-wielki-na-rzymskim-medalionie/


--------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

18piorunów

Tego dnia w Rzymie
Tego dnia, 473 n.e. – Gundobad (król Burgundów) kazał obwołać cesarzem Zachodniego Cesarstwa Gliceriusza – komesa straży przybocznej. Nowy cesarz nie został uznany przez Konstantynopol i był marionetkowym władcą. W polityce religijnej Gliceriusz popierał chrześcijaństwo, co znalazło odzwierciedlenie w bitych przez niego monetach z wizerunkiem krzyża. Dzięki przekupieniu Ostrogotów udało mu się powstrzymać inwazję tego barbarzyńskiego ludu na Italię. Rządził do 474 roku n.e., kiedy to obalił go Juliusz Nepos na rozkaz Konstantynopola.
https://imperiumromanum.pl/tego-dnia-w-rzymie/#3-3

Fanatyk

w Hydepark

16piorunów

Republika czy cesarstwo? – czyli o tym, jak Oktawian August zmienił ustrój bez jego zmiany
Która wersja Rzymu jest dla Was bardziej interesująca: republika czy cesarstwo? Z jednej strony surowość obyczajów, a z drugiej – rozpasanie i dekadencja cesarzy. Tu wojskowy geniusz Scypiona Afrykańskiego, moralność Katona i błyskotliwe mowy Cycerona, a tam – Kaligula, Neron i plejada innych cesarzy o mniej lub bardziej zwichrowanej psychice.
Mimo to wybór nie jest łatwy… Republika (zwłaszcza tzw. „późna republika”) to chaos politycznych walk o władzę, zwalczające się klany, faktyczna władza oligarchii pudrującej fasadę próchniejącej „demokracji”. Późna republika to coraz słabsza skuteczność państwa grzęznącego w politycznych sporach. Przy wszystkich bolączkach republiki, władza cesarzy jawiła się jako element stabilizujący państwo i poprawiający jego efektywność. Ale ta zaleta cesarstwa też okazała się tylko czasowa – historia pokazała, że w rzeczywistości walki o purpurę były czynnikiem, który państwo osłabił, a ostatecznie przyczynił się do jego upadku.
Rzymianie wiedzieli, że republika przeżywa kryzys ustrojowy. Wojny domowe, w których armie w większym stopniu okazywały lojalność swym wodzom niż państwu, nie pozostawiały złudzeń, że formuła rządów oparta na senacie i zgromadzeniach ludowych kontrolowanych przez oligarchę złożoną z kilkunastu, może kilkudziesięciu największych rodzin, wyczerpuje już swój potencjał. Polityczna rywalizacja wymagała zaangażowania coraz większego majątku, zaciągania coraz większych długów – stawka w grze była coraz wyższa, nic więc dziwnego, że i metody politycznej walki były coraz mniej wysublimowane. A mimo to wszyscy zdawali się być przywiązani do pradawnych rzymskich instytucji ustrojowych: senatu, konsulów, zgromadzeń ludowych, trybunów, cenzorów itd. Niechęć do królewskich form rządów była powszechna w równym stopniu, jak duma z „demokratycznych” aspektów rzymskiej władzy, w której nie było „poddanych” tylko „obywatele”.
Twórca cesarstwa rzymskiego Oktawian August dokonał rzeczy niezwykłej – bez jakiejkolwiek ingerencji w tradycyjne instytucje ustrojowe państwa rzymskiego stworzył system będący faktyczną monarchiczną dyktaturą wojskową. Dał ludziom iluzję, że przywraca republikę w nowej, lepszej formie. Pokazywał, że państwo pod jego światłymi rządami ma wszystkie zalety republiki Katona – stąd akcentowanie czystości obyczajów i przywiązanie do dawnej moralności oraz ostentacyjna skromność i religijność. Równocześnie wykazywał, że państwo pod jego przywództwem to ukrócenie wyniszczających walk politycznych i wojen domowych trapiących republikę. Dokonał tego bez znoszenia jakichkolwiek dawnych instytucji państwa: dalej funkcjonowały zgromadzenia ludowe, dalej działał senat, dalej obowiązywał tradycyjny cursus honorum i ścieżka kariery od najniższego kwestora, przez edyla, aż po pretora i konsula. Formalnie nic się nie zmieniło… Formalnie republika trwała….
Ale tylko formalnie. Sekret twórcy cesarstwa, a zarazem ciemniejsza strona przekształceń ustrojowych, których był autorem, polegały na tym, że wszystkie istotne instytucje zostały mu podporządkowane poprzez mniej lub bardziej nieformalne układy zależności. Ogromny autorytet w wojsku (tu kolosalne znaczenie miało to, że po serii wojen domowych ostatecznie tylko Oktawian mógł powoływać się na bycie dziedzicem Juliusza Cezara) dawał władzę nad kluczowymi prowincjami i największymi bogactwami państwa. System wyborczy funkcjonował pod dyktando cesarza – niby konsulowie wciąż byli najwyższymi urzędnikami państwowymi, ale ich nominacja stała się tylko formalnością – zatwierdzeniem faktycznego wyboru, którego dokonał August. Systematycznie czyszczony z elementów opozycyjnych senat powoli zmieniał się powoli w organ opiniodawczy bez realnej władzy. Czujność mieszkańców Rzymu, którzy za czasów republiki pilnowali, by nikt nie umniejszył ich praw, uśpiono słynnymi „chlebem i igrzyskami” – rozdawnictwo zboża i działalność państwa na polu rozrywki stały się kluczowym elementem programu władz, oraz zapewnieniami, że August chroni plebs przed uciskiem możnych.
Fascynujące jest to, że tak bezprecedensową pozycję władzę August zdobył bez istotnych korekt ustrojowych. Co najwyżej skupił w swoim ręku niektóre urzędy i godności, które dawały mu kontrolę nad życiem publicznym w Rzymie. Ale nawet te urzędy nie były mu potrzebne do dzierżenia pełni władzy – przecież August był tylko jednym z konsulów i to nawet nie przez cały czas. Każde z dodatkowych uprawnień, które przejął, dało się uzasadnić jakimś ustrojowym precedensem z przeszłości. Przekształcenie republiki w cesarstwo nie nastąpiło w jednym konkretnym dniu – był to ciągły proces konsolidacji władzy i zawiązywania kolejnych nieformalnych nitek zależności na palcach dłoni Oktawiana Augusta – by na koniec każda instytucja państwa poruszała się zgodnie z jego wolą. Na koniec tego procesu siła oddziaływania Augusta na państwo była tak wielka, że on nawet nie musiał podejmować jakichkolwiek kroków, by wymusić określone zachowanie urzędników państwa. Wystarczyło, że powiedział, jakie jest jego zdanie w danej kwestii. Jak napisał historyk Ronald Syme, August nie musiał łamać prawa. Po prostu sprawił, że cały ustrój stał się mu uległy.
Ktoś mógłby zapytać, co w tym złego, skoro państwo funkcjonowało świetnie? Pamiętajmy, że system stworzony przez Augusta skrywał mroczne tajemnice. Choć państwo gospodarczo kwitło, w praktyce tylko osoby powiązane rodzinnie lub towarzysko z Augustem miały dostęp do jakichkolwiek urzędów i godności. A że w tamtych czasach władza była źródłem bogactwa, nic dziwnego, że przez cały okres panowania Augusta doszło do faktycznej wymiany elity państwa. Wpływy i wprost niewyobrażalne bogactwo stały się udziałem najbliższych cesarza, a klan julijsko-klaudyjski pewnie aspiruje do miana najpotężniejszej rodziny wszechczasów. August zazdrośnie strzegł swej nieformalnej władzy i pilnował, by nie wymknęła mu się z rąk. By zagwarantować rodzinie jej utrzymanie po jego śmierci, w polityce dynastycznej nie wahał się posługiwać swymi bliskimi jak marionetkami. Cały aparat władzy został podporządkowany strzeżeniu pozycji cesarza. To za jego panowania przeobrażono przestępstwo „obrazy majestatu” (tzw. crimen laesae maiestatis), które odtąd praktycznie dowolnie mógł stosować przeciwko swoim przeciwnikom każdy kolejny władca. To za panowania Augusta sztuka została podporządkowana państwu: używając pośredników (np. Mecenasa) August sponsorował twórców sławiących wielkość państwa pod jego rządami – na przykład Wergiliusza czy Horacego, a równocześnie skazywał na potępienie artystów „niepokornych” – na przykład Owidiusza, którego „Szuka kochania” przesycona jest subtelnymi aluzjami politycznymi. Państwowa propaganda zatarła wspomnienie niewygodnych, krwawych okoliczności dojścia Oktawiana Augusta do władzy, by żaden cień nie mącił obrazu „odnowiciela Rzymu”.
Najważniejsze jednak, że stworzony przez Augusta system skrojony był wyłącznie pod niego – pod jego talent i umiejętności polityczne. Gdy po przeszło 40 latach panowania August zmarł, jego następcy nie stanęli na wysokości zadania, a wszystkie dysfunkcje systemu cesarskiego się nasiliły: dyktatura przysłonięta maską „oświeconej monarchii” zaczęła niebezpiecznie dryfować w kierunku brutalnej despotii. Nie minęło wiele czasu i walki o władzę obnażyły brzydką prawdę, że absolutną władzę w Rzymie sprawuje wojskowa junta narzucająca kolejnych imperatorów. Raz władców powoływała gwardia pretoriańska, a raz legiony. Władcą coraz częściej zostawał ten, kto obiecał wojskowym wyższą polityczną łapówkę z publicznych pieniędzy. Ewentualne konflikty zaczęły rozstrzygać wojny domowe. Podstawowa zaleta władzy cesarskiej – element stabilizujący – przestał odgrywać jakąkolwiek rolę.
Gdy upadały kolejne zasady republikańskiego systemu władzy, a coraz większy jej zakres skupiał w swym ręku Oktawian August, Rzymianie jeszcze nie widzieli, że Rzym, jaki znali, definitywnie odchodzi w przeszłość. Ciągle łudzili się, że wszystko zostaje po staremu, i tylko ktoś wreszcie zaprowadził porządek. Ale gdy August umierał, rozumieli już, że państwo uległo nieodwracalnemu przekształceniu. I nie zawsze w kierunku przez nich pożądanym. O tym jak bardzo – przekonali się dopiero wiele lat później, gdy władzę skrojoną pod Augusta przejęły jednostki zdeprawowane.
Autor: Michał Kubicz - sekrety Rzymu
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/republika-czy-cesarstwo-czyli-o-tym-jak-oktawian-august-zmienil-ustroj-bez-jego-zmiany/

-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Przesadne ucztowanie i wymiotowanie w świecie rzymskim

Nadmierne spożywanie jedzenia oraz zbytek były czymś, co antyczni Rzymianie uważali, że należy się wystrzegać za wszelką cenę. Idealny Rzymianin poświęcał się bogom, swojej familii i ojczyźnie, a przede wszystkim żył prosto i nie żądał chwały. Jak to jednak zawsze bywa, w praktyce było inaczej i Rzymianie jako zdobywcy świata odeszli od ideałów, m.in. pozwalali sobie na huczne uczty oraz dekadenckie potrawy.

Po dziś dzień utrwaliło się powszechne przekonanie, że uczty w antycznym Rzymie przekraczały granice dobrego smaku. Trwały niekiedy całą noc, a „przepełnieni” goście mogli korzystać ze specjalnych pokoi, w których oczyszczano ich trzewia, by mogli dalej spożywać kolejne potrawy. Może takie izby rzeczywiście gospodarze udostępniali, jednak z pewnością nie nazywano ich vomitoriami, gdyż tak naprawdę vomitorium było rozumiane jako wyjście z amfiteatru lub stadionu i w takim kontekście zostało użyte.

Nie ma jednak wątpliwości, że obfite uczty rzymskie w domach bogatych nobilów, a nawet cesarzy kończyły się wymiotowaniem. Wspomina o tym stoicki pisarz Seneka Młodszy (4 p.n.e. – 65 n.e.). W jednym ze swoich pism opowiada, jak to niewolnicy sprzątają wymiociny na bankietach, podsumowując ucztujących:

Z całego świata (ludzie luksusu) importują wszystko, co znane jest z wyrafinowanego gustu. Z najdalszego oceanu sprowadzane są rzeczy, których trawienie zrujnowane przez przysmaki z trudem może znieść. Wymiotują, żeby zjeść, jedzą, żeby wymiotować: nie uważają nawet za stosowne smakować uczty, dla których przeszukują cały świat.

– Seneka Młodszy, De Consolatione ad Helviam, 10.3

Świetnym źródłem informacji o zbytku w elitach rzymskich jest chociażby Swetoniusz, człowiek nieprzychylny cesarzom z racji na swoje senatorskie pochodzenie. To u niego przeczytać możemy o praktyce używania piórka do podrażniania podniebienia i opróżniania żołądka.

Nigdy wcześniej nie opuścił [Klaudiusz] jadalni, aż przejedzony i przepity. Gdy zaraz po posiłku zasypiał z otwartymi ustami, leżąc na wznak, wkładano mu do ust podczas snu piórko, aby ulżyć żołądkowi.

– Swetoniusz, Klaudiusz, 33

Swetoniusz gorzej wypowiada się o Witeliuszu, jednym z „czterech cesarzy” po samobójczej śmierci Nerona w 68 roku n.e.

[Witeliusz] jadał zawsze przynajmniej trzy razy, niekiedy cztery razy dziennie, pierwsze śniadanie, drugie, obiad, uczta. Z łatwością mógł sprostać wszystkim posiłkom, gdyż miał zwyczaj zrzucać nadmiar. […]

Że zaś nienasyconą swoją żarłoczność zaspakajał nie tylko potrawami najbardziej wytwornymi, lecz również byle czym bez względu na czas, więc nie mógł się powstrzymać od jedzenia w czasie ofiary religijnej albo w czasie podróży. Oto sprzed ołtarzy chwytał wnętrzności ofiarnego zwierzęcia i placki orkiszowe prosto z ogniska i zaraz na miejscu pożerał albo w czasie podróży wyjadał po przydrożnych oberżach potrawy jeszcze dymiące, a nawet wczorajsze i już nadjedzone.

– Swetoniusz, Witeliusz, 13

Interesujący obraz rzymskiej uczty ukazany nam zostaje w satyrze „Uczta Trymalchiona”. Główny bohater utworu a zarazem gospodarz uczty – Trymalchion zwrócił się w jej trakcie do gości w poniższy sposób:

Jeśliby więc ktoś z was chciał załatwić potrzebę, nie ma czego się wstydzić. Nikt z nas nie urodził się z korkiem. Jestem zdania, że nie ma na świecie większej męczarni niż zatrzymywanie. Jedyna to rzecz, której Jowisz wzbronić nie może. Śmiejesz się, Fortunato, ty, która w nocy zachowujesz się tak, że spać nie mogę? Nawet w jadalni nie wzbraniam nikomu, by sobie ulżył. I lekarze zabraniają powstrzymywać się. Lub jeśli coś więcej się przydarzy, wszystko za progiem jest gotowe: woda, stolce i inne drobne wygody. Wierzcie mi, wiatry uderzają na mózg i wywołują wzburzenie w całym ciele. Znam wielu, którzy zginęli z tego powodu, że nie chcieli pójść za głosem natury.

– Petroniusz, Uczta Trymalchiona

W 45 roku p.n.e. zwycięski w wojnie domowej Juliusz Cezar, zasiadł jako sędzia na rozprawie Dejotara – króla Galacji i Pontu – którego oskarżył jego wnuk Kastor o uknucie spisku na życie Cezara. W obronie króla stanął Cyceron, który przekonał swoimi argumentami dyktatora, że Dejotar stał się ofiarą pomówień ze strony swoich rywali politycznych. Co jednak istotne dla nas, w kontekście omawianego zagadnienia, Cezar także opuszczał biesiady, aby opróżnić żołądek.

Kiedy – mówi prokurator – powiedziałeś [zwrot do Cezara – autor] po kolacji, że chcesz zwymiotować, zaczęli cię prowadzić do łazienki; gdyż było to miejsce, gdzie była zasadzka; jednak wciąż ta sama fortuna ocaliła cię; powiedziałeś, że wolisz iść do swojej sypialni.

– Cyceron, W obronie Dejotara, 21

Przechodząc do samego zjawiska wymiotowania – Rzymianie uważali je za formę leczenia. Celsus, rzymski medyk, zalecał oczyszczać żołądek w ten sposób, jednak nie codziennie. Sygnałem, że warto to zrobić były ciężar i bóle w sercu, zgaga, obfite ślinienie się, mdłości, gorzki posmak w ustach, łzawienie oczu czy dzwonienie w uszach. Także zmiana klimatu lub miasta może powodować potrzebę zwymiotowania. Celsus zaznacza jednak, że wymioty nie mogą być praktykowane ze względu na luksus.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/przesadne-ucztowanie-i-wymiotowanie-w-swiecie-rzymskim/


--------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Złota myśl Rzymian na dziś
„Przykre bywa, gdy biorą cię do niewoli ci, którzy powinni cię bronić!”

* łacina: [Quam miserum est, ubi te captant, qui defenderent!]
źródło: Publiliusz Syrus,* Sententiae

Publiliusz Syrus (Publilius Syrus, I wiek p.n.e.) – mim i pisarz rzymski
 https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/zlote-mysli-rzymian/
#imperiumromanum
-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Centaur z upolowanym dzikiem
Centaur z upolowanym dzikiem. Marmurowa rzeźba datowana jest na I wiek n.e. Obiekt odkryto w Oplontis. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/centaur-z-upolowanym-dzikiem/

-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Tego dnia w Rzymie
Tego dnia, 86 p.n.e. – wódz rzymski Sulla zdobył, w czasie wojny z Mitrydatesem VI, królem Pontu, Ateny oraz Pireus. Wiosną 87 roku p.n.e. Sulla udał się do Grecji (wylądował w Dyrrachium w Ilirii), gdzie przystąpił do oblężenia Aten, rządzonego przez Aristiona (pupilka władcy Pontu). Zdobył je szturmem we wspomnianym 86 roku p.n.e.
https://imperiumromanum.pl/tego-dnia-w-rzymie/#1-3

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Freski rzymskie ukazujące nadmorskie wille
Freski rzymskie ukazujące nadmorskie wille. Obiekty datowane na I wiek n.e.; odkryte w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/freski-rzymskie-ukazujace-nadmorskie-wille/

-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Potężny lew na rzymskiej mozaice

Potężny lew na rzymskiej mozaice. Obiekt został znaleziony w Salakcie, w Tunezji. Datowany na III wiek n.e.; obecnie wystawiony w Muzeum Archeologicznym Salakta.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/potezny-lew-na-rzymskiej-mozaice/s


--------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Rzymskie naczynie z erotyczną sceną
Rzymskie naczynie z erotyczną sceną. Obiekt wykonano z brązu i odkryto w Pompejach. Datowane na I wiek n.e. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/rzymskie-naczynie-z-erotyczna-scena/

-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/