Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

UmytaPachaGURU

Dołączył/a:

  • 521 wpisów
  • 17241 komentarzy
  • 41 obserwujących

GURU

w Historia

180piorunów

#ciekawostkihistoryczne #historia #usa #zsrr
Kontrast życia po II wojnie światowej między USA a ZSRR:

USA:
USA były jedynym państwem, które z IIWŚ wyszło wzmocnione ekonomicznie.
Po wojnie do kraju wraca ponad 7 mln mężczyzn, których zgromadzone oszczędności stwarzają popyt na dobra konsumpcyjne.
Dodatkowo wybuch wojny koreańskiej (1950) nakręcił zbrojenia i koniunkturę w przemyśle; w 1950s USA z 6% światowej populacji wytwarza 1/3 produkcji na świecie (samoloty i rakiety, wyposażenie elektryczne, syntetyki, samochody, nowinki technologiczne), spada inflacja, rośnie wzrost standardów życia.
W latach 1947-1953 9 mln Amerykanów kupuje tanie domy na przedmieściach korzystając z pomocy państwowych, nisko oprocentowanych kredytów i odpisów podatkowych.
Zarobki przeciętnego Amerykanina pozwalają na ich umeblowanie, samochód, korzystanie z weekendów i coroczne wyjazdy na wakacje. Życie konsumpcyjne społeczeństwa kształtuje reklama w mass mediach, w tym w TV.
Wzorst zamożności prowadzi też do zwiększenia liczby małżeństw i urodzeń dzieci ("Baby Boom").

ZSRR:
Po wojnie ZSRR tonie w katastrofie ekonomicznej i demograficznej, gospodarka zachodnich rejonów jest zniszczona, zginęło ponad 20mln.
Wracający z wojny jeńcy wojenni i żołnierze, którzy widzieli świat Zachodu, wysyłani są do obozów pracy pod pretekstem "kolaboracji z Niemcami"; w 1950 roku w łagrach pracuje 2,5-2,8mln więźniów.
Bezpośrednio po wojnie Stalin odtwarza wszystkie elementy państwa totalitarnego.
Pięciolatka od 1946 skupia się na potrzebach wojska, wydatki na armię pochłaniają dużą część dochodu. Robotnicy pracują niewydajnie w ciężkiej dyscyplinie tłumaczonej koniecznością odbudowy kraju.
Zaniedbywana jest produkcja dóbr konsumpcyjnych.
Standard życia w 1947 jest niższy niż w 1928.
W miastach zniszczonych przez wojnę ludzie mieszkają w jamach lub na otwartym powietrzu, brakuje podstawowych towarów, odzieży, obuwia. Ulice pełne są żebraków, sierot, grup bandyckich, inwalidów wojennych zostawionych w większości bez opieki zdrowotnej.
Na wsi dalej fukcjonuje kolektywizacja, chłopi pracują niemal za darmo. W latach 1946-1947 plony w ZSRR są najniższe w całym XX wieku, a żywność ze wsi słana jest tylko do miast co powoduje kolejną klęskę głodu m.in. na Ukrainie (głównym spichlerzu żywnościowym ZSRR), przez którą zmarło kilkaset tysięcy osób.
Ideologicznie do śmierci Stalina (1953) nasila się stalinizm i kult jednostki, trwa oczyszczanie kultury i nauki z wpływów "zgniłego Zachodu".

(źródło: "Historia powszechna. Wiek XX" J. Tyszkiewicz, E. Czapiewski)

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Historia

204piorunów

#ciekawostkihistoryczne #historia #tuwim
wybór fragmentów o znaczeniu bycia Polakiem i konsekwencjach bycia Żydem dla J. Tuwima
(proszę mi tego nie łączyć z obecną polityką Izraela! źródło pochodzi z II wojny światowej i ściśle jej dotyczy):

"My, Żydzi Polscy" (VIII 1944) - Julian Tuwim
"…I od razu słyszę pytanie: “Skąd to MY?” Pytanie w pewnym stopniu uzasadnione. Zadają mi je Żydzi, którym zawsze tłumaczyłem, że jestem Polakiem, a teraz zadadzą mi je Polacy, dla których w znakomitej większości jestem i będę Żydem. Oto odpowiedź dla jednych i drugich.

Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba. To moja ściśle prywatna sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. Nie dzielę Polaków na “rodowitych” i “nierodowitych”, pozostawiając to rodowitym i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom.

Dzielę Polaków jak Żydów i jak inne narody, na mądrych i głupich, uczciwych i złodziei, inteligentnych i tępych, interesujących i nudnych, krzywdzonych i krzywdzących, gentlemenów i nie-gentlemenów itd.

[...] Mógłbym powiedzieć, że w płaszczyźnie politycznej dzielę Polaków na antysemitów i antyfaszystów. Bo faszyzm to zawsze antysemityzm. Antysemityzm jest międzynarodowym językiem faszystów.

Gdyby jednak przyszło do uzasadnienia swej narodowości, a raczej narodowego poczucia, to jestem Polakiem dla najprostszych, niemal prymitywnych powodów przeważnie racjonalnych, częściowo irracjonalnych, ale bez “mistycznej” przyprawy.
Być Polakiem – to ani zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. To samo jest z oddychaniem. Nie spotkałem jeszcze człowieka, który jest dumny z tego, że oddycha.

Polak – bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, wychowałem, nauczyłem, bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy, bo z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniono.

Polak – bo dla czułego przesądu, którego żadną racją ani logiką nie potrafię wytłumaczyć, pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła i wessała ziemia polska, nie żadna inna.

Polak – bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano; bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono; bo mnie matka nauczyła polskich wierszy i piosenek; bo gdy przyszedł pierwszy wstrząs poezji, to wyładował się polskimi słowami; bo to, co w życiu stało się najważniejsze – twórczość poetycka – jest nie do pomyślenia w żadnym innym języku, choćbym nim jak najbieglej mówił.

Polak – bo po polsku spowiadałem się z niepokojów pierwszej miłości i po polsku bełkotałem o Jej szczęściu i burzach.

Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cyprus, a Mickiewicz i Chopin drożsi, niż Szekspir i Beethoven. Drożsi dla powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić.

Polak – bo przejąłem od Polaków pewną ilość ich wad narodowych. Polak – bo moja nienawiść dla faszystów polskich jest większa, niż faszystów innych narodowości. I uważam to za bardzo poważną cechę mojej polskości.

Ale przede wszystkim – Polak dlatego, że mi się tak podoba.

[...]
My, poduszeni w komorach gazowych i przetopieni na mydło, którym nie zmyje się ani śladów naszej krwi, ani piętna grzechów świata wobec nas.

My, których mózgi tryskały na ściany naszych nędzarskich mieszkanek i na mury, pod którymi nas masowo rozstrzeliwano – tylko za to, że jesteśmy Żydami.

[...]
My, Szlojmy, Srule, Mośki, parchy, bejlisy, gudłaje-my, których imiona i przezwiska prześcigną w dostojności brzemienia wszelkich Achillesów, Chrobrych i Ryszardów o Lwich Sercach.

My, znowu w katakumbach – w “bunkrach” pod brukiem Warszawy, człapiący w smrodzie ścieków, ku zdziwieniu naszych kompanów – szczurów.

My, z karabinami na barykadach, śród ruin naszych bombardowanych z powietrza domostw; my, żołnierze wolności i honoru…

[...]
My, najwspanialsza w dziejach kupa krwawego nawozu, którym użyźniliśmy Polskę, aby tym, co nas przeżyją, lepiej smakował chleb wolności. [...]"

Pokaż więcej komentarzy (39)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

41piorunów

#zafirewallem
Rzucam jednostrzałowca bo po tym debiucie będę miała zakaz wstępu w przybytku #naopowiesci , a może i kilka zaproszeń na czarnolisto xd

"Trzej pancerni i cygański dar"
Było ich trzech (właściwie ich troje) w każdym z nich inna krew, ale jeden przyświecał im cel - dotarcie do Wytrwórczej Spółdzielni Pracy Społem w Kielcach, gdzie na hali produkcji miał skrywać się magiczny złoty słoik spełniający życzenia. Przynajmniej tak twierdził Erwino, któremu w metrze powrotnym z nocki Cyganka wcisnęła tajemniczą mapę za euraska.
- Mówię ci erwinek że baba po prostu nasmarała w chusteczkę i nie miała gdzie ją wsadzić - powiedziała Paszka wsłuchując się w turkot czołgu, który ciężko znosił pracę na oleju po frytkach.
- coty muwie ci to byla prawdziwa cyganka jak w filmach co maly Erwinek ogladal na vhs, wszysciutko mi zdradzila ze wystarczy scisnac zloty sloik i powiedziec zyczenie a na koniec dala to, widzisz na mapie tego gluta w krztalcie korony?
- ...że co, korona jak na logo Społem?
- ze korona jak w korona kielce
- ehhhh... to jest po prostu szpiczasty glut. - odwarknęła Pacha, próbując dojrzeć na horyzoncie zarys budynku "Społem" znad wielkiego brzucha leżącego na lufie Vredo.
- Boli mnie brzuszek - zamiałczał Vredo - To twoja wina umita pachio, przez wylanie całej wódki musiałem ratować się spirytusem 😒
- To nie spirytus ci rozrywa bęben tylko wsunięcie wszystkich naszych zapasów frytek w jedną noc.
- Jejku no koffam frytki. Was też koffam :*
- xdddd - spuentował trafnie erwinek.
Dotarli. Do fabryki nigdzie nie było widać wjazdu, decyzja była więc prosta - ładowanie odłamkowo-burzącego i wystrzał w ścianę. Wraz z lotem pocisku dało się słyszeć cienkie pingwinie "ratunkuuuu...!" - widocznie załoga zapomniała go wyjąć po strzelaniu do owcy. Tak czy srak, w ścianie powstała dziura i czołg prześlizgnął się przez nią bez problemu. Tylko co to co to, zamiast majonezowych piramid wszędzie były parówki! Paszka i erwinko zeskoczyli z czołgu, a vredo poturlał się za nimi. Przy wielkich wrotach prowadzących do dalszego pomieszczenia stał nie kto inny jak sam Pan Pomidor!
- xD A więc odkryliście właśnie co robię w pracy... - powiedział wycierając dłonie w fartuszek.
- jakto, parowki?
- Parówki. Płacą to robię :grinning:
- Dobra - ucięła temat Paszka - bo my musimy na halę produkcji kieleckiego, to te drzwi?
- Tak. Ale żeby tam przejść musicie podać poprawną odpowiedź na trzy zagadki! Każda błędna odpowiedź to reset i powrót do zadania kolejnych trzech zagadek. Macie jedną opcję pomocniczą, telefon do owcy, ale nie sądzę by mógł wam wiele pomóc. A więc pytanie pierwsze: Czym jest maceracja węgl... - nie dokończył, bo Vredo przeturlał się po nim jak wałek po cieście i wyważył wrota. Tym sposobem droga do cesarstwa majonezu kieleckiego stała otworem.
- No no... - pokiwała z uznaniem Paszka przechodząc przez wyrwę w drzwiach. Słoików były tysiące i zapowiadały tysiące minut poszukiwań. Poturbowany Vredo walnął się na paletę i zawodził:
- Ałaa Paaszko dalej wszystko mnie boli!
- Trza było tyle nie źreć! Jak nie chcesz pomóc w szukaniu to przynajmniej siedź cicho.
Minęła godzina, dwie, trzy, a złotego słoika nigdzie nie było.
- Erwinko - zagadała ocierając pot z czoła Pacha - a jeśli Cyganka nie kłamała i znajdziemy ten słoik to czego sobie zażyczysz?
- À nie powiem bo to jak w urodzinki, jak dmuhasz swieczki i powiesz to sie nie zpelni!
Odsuwając jeden z czteropaków Erwino znalazł kalendarz z gołom babom.
- umm takiego rudzixa tez by podmuhal ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
- ZOSTAW I SZUKAJ!
- Pokaż! - zawołał wciąż bolejąc z odległej palety Vredo.
- spojz tylko na te stoopki! - zachwycał się Erwino biegnąc i wymachując zdobyczą.
- Eee tam stópki, jakie czyczki! - rozpromienił się Vredo - Ehh, chciałbym mieć takie czyczki...
Gdy tylko skończył wypowiadać te słowa wybałuszył oczy i poczuł jak górna część koszuli rozrywa się na części, a obfity biust rozlewa po całej palecie. Złoty słoik, na którym siedział, pękł.
Licznik słów: koło 600

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Historia

65piorunów

1831 "Polski Prometeusz" (fr._Le Prométhée polonais_)- Horace Vernet (1789-1863)
robiąc notatki trafiłam znów na oryginalną wersję pieśni patriotycznej "Polak nie sługa" z powstania listopadowego (1830-1) z ciekawym zestawem stereotypów etnicznych, w późniejszych wersjach się już o nich ni śpiwa:

>"Polak nie sługa" XII 1830, Jan N. Kamiński
>Polak nie sługa, nie zna со to pany,
>Nie da się okuć przemocą w kajdany,
>Wolnością żyje do wolności wzdycha,
>Bez niej jak kwiatek bez wody usycha.
>[...]
>Niemiec łakomy na złoto i srebro.
>I politycznie kradnie cudze dobro -
>Moskal byle miał dziegciu do sytości.*
>Sam tylko Polak wzdycha do wolności.
>
>Anglik w przemyśle zatopiony сałу,
>W nim szuka chluby i swej własnej chwały,
>Francuz wydaje dzieła о miłości,
>Sam tylko Polak wzdycha do wolności!
>
>Prusak zdradliwy nikomu nie ufa,
>Bitny Szwed uległ i swych królów słucha,
>Hiszpan oddany cały pobożności,
>Sam tylko Polak wzdycha do wolności.
>
>Sułtan turecki wzdycha do seraju,
>Wzsedłszy do niego myśli że jest w raju,
>Węgier do wina — a Włoch do gnuśności,
>Sam tylko Polak wzdycha do wolności.
>
>Tak orzeł białу uległy przemocy,
>I pognębiony od orła z północy,
>Jest przy nadzei, że wolność odzyska,
>Skoro mu chwila pomyślna zabłyska.
>
>Tak więc Rodacy! wolności nam trzeba,
>Zamiarom naszym sprzyjać będą nieba -
>Nadejdzie chwila, chwila pożądana.
>Że zegną wrogi przed Polską kolana!
* Dziegieć był powszechnie stosowany w całej słowiańszczyźnie; w świecie stereotypów jako że wschodni sąsiedzi chętnie smarowali się i śmierdzieli dziegciem, rozciągnięto jego używanie na znak niższości kulturowej
#historiazpaszkom #malarstwo #poezja #historia #ciekawostkihistoryczne

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Historia

70piorunów

#malarstwo #sztuka #historiazpaszkom
Bążur, malarstwo podpowiada jak można spędzić niedzielę:

1841 "Niedzielny spacer" (niem. "Der Sonntagsspaziergang") - Carl Spitzberg (1808 – 1885)
Klasyk stylu Biedermeier obejmującego Środkową Europę lat 1815–1848 tj. między wojnami napoleońskimi a Wiosną Ludów. Sztuka mieszczan, o mieszczanach i dla mieszczan.

1882 "Niedziela w kopalni" - Jacek Malczewski (1854-1929)
W latach 1880. i 1890. wracają polskie sentymenty narodowe i mesjanistyczne, na obrazie sybiracy zesłani do katorżniczej pracy w kopalni.

1887 "A Sunday Afternoon Picnic at Box Hill" - Tom Roberts (1856-1931)
Malarz brytyjsko-australijski.

1889 "Niedziela" (fr. Dimanche) - Paul Signac (1863–1935)
Malarz francuski tworzący często-gęsto neoimpresjonistyczną techniką pointylizmu (tworzenie obrazu kładząc punkty i kreski czubkiem pędzla).

1912 "Sunday, Women Drying Their Hair" - John French Sloan (1871-1951)
Malarz amerykański.

Pokaż więcej komentarzy (49)

GURU

w Historia

59piorunów

1882 "Młoda kobieta myjąca talerze" (w ogrodzie w Pontoise) - Camille Pissarro (1830-1903)
Zawsze jakoś kojarzy mi się z wiosną

Malarz duńsko-francuski. Co ciekawe, urodził się i spędził młodość na wyspach karaibskich należących do Duńskich Indii Zachodnich (kolonii duńskiej od 1672, w 1917 została wykupiona przez USA). W latach 1880. pan Pissarro szczególnie chętnie przedstawiał na obrazach ludzi przy pracy i codziennych czynnościach w ich realistyczym środowisku.
#malarstwo #historiazpaszkom

GURU14piorunów

Komentarz usunięty

GURU16piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Liga Miłośników Kieleckiego

69piorunów

Witam serdecznie,
w imieniu moim oraz wspólnika @ErwinoRommelo przecinam żółto-zieloną wstęgę inauguracyjną opasającą bramę nowopowstałej społeczności LMK.
Wielkanoc tuż-tuż, a wraz z nią natężeniu ulegnie wojna majonezowa. Celem Ligii Miłośników Kieleckiego jest przede wszystkim udzielenie schronienia prześladowanym kielecczanom, opatrywanie rannych oraz szerzenie propagandy przyjaznej kieleckiemu.
Wszelkie zabiegi sabotujące będą zgłaszane szeryfowi Owcy. Tak więc słoiczki w dłoń i zapraszam! :yellow_heart: :green_heart:

https://www.hejto.pl/spolecznosc/liga-milosnikow-kieleckiego
#majonezkielecki #bojowkakieleckiego #kielecki #majonez #wojnymajonezowe

Gruba ryba4piorunów

Obiecuję stać na straży kieleckiej konstytucji i majonezu kieleckiego bronić. Tak mi dopomóż occie wszechmogący, w oleju jedyny i wszystkie żółtka, społem.

Gruba ryba0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (56)

GURU

w Hydepark

71piorunów

1889 "A Rainy Day, New York" - Childe Hassam (1859–1935)
Amerykański impresjonista co narobił +3000 prac.
W sumie chciałam znaleźć jego "The Avenue in the Rain" z 1917, ale wpadło mi poniższe, które z kolei przypomniało o jednym obyczajowym cytacie co lubię z "Ludzi bezdomnych" (1900) Żeromskiego, więc tego:

(fragment z dziennika Joasi Podborskiej, 20-kilkuletniej domowej nauczycielki)
>"Ze wszystkiego jednak najcięższy powrót z lekcji do domu.
>Nogi idą niby spuchnięte. Przemokłe, jak dziś na przykład, buciki dolegają i ciążą, zabłocona suknia nie czyni wrażenia stroju ani odzieży, tylko jakiejś paskudnej szmaty.
>Ach, to ubranie do ziemi!
>Jest ono zapewne miłe, doskonałe i piękne, ale dla pań, które nigdy nie chodzą po zabłoconych ulicach, tylko jeżdżą w karetach. Dla nas, co musimy grasować po bagnach dzielnic ubogich — jest to prawdziwa katusza.
>Obrzydłe jest podkasać suknię wyżej (zresztą niemożliwe, bo wnet dziesięciu panów zacznie się przyglądać), a ręce kostnieją trzymać ją, dbać o nią — albo zachlapać i nosić na sobie kupy brudu. W jednej ręce niosę parasol, książki, kajety, drugą muszę wiecznie piastować swój ogon i w tym kształcie upędzać się po trotuarach.
>Skromność pozwala dekoltować się, odsłaniać nagie ramiona i piersi, ale zakazuje demonstrowania światu nogi wyżej kostki, w grubej pończosze i wysokim trzewiku.
>Ciekawam, czy też w chwili gdy moda każe nam przyczepić sobie z tyłu ogon kangura, będziemy wykonywały jej polecenia z takim samym pietyzmem jak teraz, gdy dźwigamy ogony sukienne?"
Śmielsze odsłanianie kostek zacznie się dopiero dwie dekady później w okresie Wielkiej Wojny (1914-1918), a lata 1920. będą już stały pod znakiem wolności łydek.
#malarstwo #historiazpaszkom #historia #moda

GURU20piorunów

Komentarz usunięty

GURU26piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

31piorunów

#naczteryrymy #zafirewallem
Ofca daj mi dyplom za uczestnictwo w hejtopopularitycheck!

a poza tym to chyba trzeba puścić rymy:
Temat: w świecie Króla Lwa
Rymy: rodzi - godzi - Zazu - razu

Zazu to ten ptaszor jest

Gruba ryba3piorunów

Nie znałem tej wersji W pustyni i w puszczy

Nel przed Stasiem się grodzi
patrzeć na to się nie godzi
wytrzeszcza oczy papuga Zazu
nie obejrzy już W pustyni i w puszczy ani razu

GURU6piorunów

Leeeew się rodzi,
Czy się godzi,
Kopnąć Zazu,
Tak od razu?

Pokaż więcej komentarzy (55)

GURU

w Hydepark

46piorunów

WPIS POWSTAŁ Z INICJATYWY KOMITETU POPARCIA FAFALALI W ŚRODOWEJ WALCE #popularitycheck Z MAXIMILIANAN
GŁOSUJĄC NA FAFALALĘ WSPIERASZ KULTURĘ ORAZ #golombabe !

1878 "Lesbia" - John Reinhard Weguelin (1849 – 1927)
Malarz angielski zajmujący się głównie mitologią wokół cywilizacji greko-rzymskiej.

_Lesbia_ była literackim pseudonimem nadanym ukochanej przez rzymskiego poetę Catullusa tworzącego w I wieku p.n.e. Jej imię najpewniej nawiązuje od Safony, sławnej poetki archaicznej grecji pochodzącej z Lesbos - stąd Lesbia. Pojawia się w aż 25 z jego 116 zachowanych wierszy.
W kilku z nich wspomniane są jej ulubione wróbelki, więc i na obrazach często przebywa w ich towarzystwie - dla przykładu poniższy wiersz, po polsku znalazłam amatorskie tłumaczenie (by Krzysztof Skowronski 2004), dorzucam też łacinski oryginał:

Catullus 2 / Carmen 2
Wróbelek, rozkosz mej dziewczyny
Z którym bawi się, którego przy piersi trzyma
Któremu palec pierwszy daje chciwemu
I powoduje zazwyczaj tym, że gryzie ją mocno
Nie wiem, kiedy stęskniona ma lśniąca
Ma ochotę z czymś miłym się pobawić
I małą pociechą jest to dla jej bólu,
Wierzę, że po to by silny ból ustał:
Z nią bawić się również sam będę mógł
I smutek duszy postarasz się uwolnić

LAT:
Passer, dēliciae meae puellae,
quīcum lūdere, quem in sinū tenēre,
cui prīmum digitum dare appetentī
et ācrīs solet incitāre morsūs,
cum dēsīderiō meō nitentī
cārum nesciō̆ quid lubet iocārī,
et sōlāciolum suī dolōris,
crēdō, ut tum gravis acquiēscat ardor:
tēcum lūdere sīcut ipsa possem
et trīstīs animī levāre cūrās!
#historiazpaszkom #malarstwo #lacina

Gruba ryba2piorunów

Czyli że FAFALALA to Lesbijka?
@UmytaPacha dobrze rozumie?

Pokaż więcej komentarzy (71)

GURU

w Hydepark

52piorunów

Pobudka dzienna! Zobaczymy jak działa obrazogif
1833-1836 "Dzieje imperium" ("The Course of Empire") - Thomas Cole (1801–1848)

Autor urodzony w UK, w wieku 22 lat przeniósł się do USA gdzie rozwijał działalność malarską.
Znany głównie z romantycznych pejzaży i poniższego cyklu znanego z memów "trudne czasy tworzą _yada yada yada_".
Kolejno:
- The Savage State (okres barbarzyństwa)
- The Arcadian or Pastoral State (okres arkadyjski lub pastoralny)
- The Consummation of Empire (zwieńczenie imperium)
- Destruction (zniszczenie)
- Desolation (wyludnienie)
#historiazpaszkom #malarstwo

GURU4piorunów

“Hard times create strong men. Strong men create good times. Good times create weak men. And, weak men create hard times.”

GURU6piorunów

@UmytaPacha Uwielbiam wpisy twe, w ogóle nie pasujesz do czołga a jednak jesteś i ukulturalniasz chamów :*

Pokaż więcej komentarzy (59)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

32piorunów

@cebulaZrosolu obiecał zabrać mnie na dworzec PKP pojeść chrupsy więc czekam, a w międzyczekaniu można się rozgrzać rymami bo zimno

Rymy: kolejka - groźny - wielka - mroźny
Temat: oczekiwanie
#naczteryrymy #zafirewallem

Lider8piorunów

Do gilotyny długa kolejka
Ilu ich jeszcze patrzy kat groźny
Przerwa go czeka przez to niewielka
Obiad od żony studzi wiatr mroźny

GURU5piorunów

Waży mi się lekce i bez miru ta kolejka,
A @moll zasad regulamin mi mało groźny,
Pokusa pierwszeństwa jest zbyt kusząca i wielka,
Spotkać się poza w ten wieczór mroźny.

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Malarstwo

44piorunów

#historiazpaszkom #malarstwo #poezja
1893 "La Belle Dame sans Merci" - John William Waterhouse (1849–1917)
Mój najstrarszy obraz Waterhouse'a w folderze i chyba ulubieny z sentymentu, choć przy 120 innych jego pracach konkurencja jest mocna.

Malunek angielski na podstawie angielskiej romantycznej ballady Johna Keatsa (1795-1821 klasycznie dla romantyków - zmarł młodo na gruźlicę). Tytuł pan Keats zapożyczył ze średniowiecznego francuskiego wiersza z XV wieku w tematyce miłości dworskiej, chętnie zgłębianej przez twórców wczesnego XIX wieku.
Poniżej tekst ballady:

*
"La Belle Dame sans Merci" (1819)
O what can ail thee, knight-at-arms,
Alone and palely loitering?
The sedge has withered from the lake,
And no birds sing!

O what can ail thee, knight-at-arms,
So haggard and so woe-begone?
The squirrel’s granary is full,
And the harvest’s done.

I see a lily on thy brow,
With anguish moist and fever-dew,
And on thy cheeks a fading rose
Fast withereth too.

I met a lady in the meads,
Full beautiful, a fairy's child;
Her hair was long, her foot was light,
And her eyes were wild.

I made a garland for her head,
And bracelets too, and fragrant zone;
She looked at me as she did love,
And made sweet moan.

I set her on my pacing steed,
And nothing else saw all day long,
For sidelong would she bend, and sing
A faery's song.

She found me roots of relish sweet,
And honey wild, and manna-dew,
And sure in language strange she said—
'I love thee true'.

She took me to her Elfin grot,
And there she wept and sighed full sore,
And there I shut her wild, wild eyes
With kisses four.

And there she lullèd me asleep,
And there I dreamed—Ah! woe betide!—
The latest dream I ever dreamt
On the cold hill side.

I saw pale kings and princes too,
Pale warriors, death-pale were they all;
They cried—'La Belle Dame sans Merci
Hath thee in thrall!'

I saw their starved lips in the gloam,
With horrid warning gapèd wide,
And I awoke and found me here,
On the cold hill's side.

And this is why I sojourn here,
Alone and palely loitering,
Though the sedge is withered from the lake,
And no birds sing.

GURU5piorunów

Ehh piekny romantyzm paszko taki jak Erwinki lubia, Keats / Byron / Shelley \<3

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

#zafirewallem #nasonety #diriposta
Miałam się brać za sprzątanie ale jak nagle zachciało mi się pisać sonet to co zrobisz nic nie zrobisz. W ogóle mam taką teorię, że @DiscoKhan zniknął, żeby nigdy nie zostać zdegradowanym z najlepszej rangi. ehh do ilu jeszcze tragedii musi dojść, by administracja coś z tym zrobiła?

*
"Bul Bul Bul"
Zniewaga krwi wymaga, lecz jak mścić urazy
gdy zamiast rąk skórzastych - na płetwach lśni turkus?
Do Fanatyka z wielkim poczuciem odrazy
w swe ciało wsmarowuję zimny rybi śluz.

Nie radzę sobie wcale z tą nadwodną dziczą,
schną ku dywanom glonów skrzela z utęsknienia,
jakże wskoczyć bym chciała w stróżynę błotniczą
i bezkręgowce łapać w mosty podniebienia!

Te rangi to jest granda! Aż łuski się stroszą,
na co też Fanatycy potrzebni są światu?
Z tej niesprawiedliwości bóle mnie patroszą.

Nie dajcie się, me Ryby, rangowemu batu!
Zamiast swe ciała składać w odrową mogiłę,
jeszcze my pokażemy dyktatury siłę!

GURU13piorunów

Przepiekny sonet ! Az mam lzy w oczach, ja samotny Erwino, ostatnia gruba z kawiarenki, bul bul bul babelki puszczam. Naukowcy szukaja zaginionego warszawskiego mongola w desperackiej prubie zparkowania osobnikow i uratowania gatunku.

Lider10piorunów

@UmytaPacha wbijaj guru, taka niebieska ranga w sumie, to możesz dopowiedzieć sobie, że jesteś rybnym guru. :fish:

Pokaż więcej komentarzy (32)

GURU

w Historia

49piorunów

1887 "Czarna plama" (fr. "_La Tache Noire")_ - Albert Bettannier (1851-1932)
"Czarną plamą" wskazywaną na lekcji geografii są ziemie Alzacji i Lotaryngii stracone przez Francję w wyniku bolesnej klęski w wojnie francusko-pruskiej (1870-1871).

Dzięki niej zjednoczone Niemcy (1871) dostały silny fundament pod budowanie swego statusu mocarstwa, Francja ogromne kontrybucje do spłacenia, a Polacy - ostateczne załamanie się polskiej dyplomacji międzynarodowej i na dobre zepchnięcie "sprawy polskiej" do polityki wewnętrznej zaborców.

Poczucie hańby wśród Francuzów i chęć jej pomszczenia przez kolejne dekady doprowadziły do ukucia terminu "rewanżyzm" (fr. _revanchisme)_ jako chęci odzyskania straconych ziem.

Z 1870 r. taki cytacik mi wpadł francuskiego pisarza i historyka Prospera Mérimée (1803-1870):
>„Przez całe życie moje pracowałem nad pozbyciem się wszelkich przesądów, nad przejęciem się tem przekonaniem, że jestem wprzód obywatelem świata, niż Francuzem.
>Jednak filozoficzny płaszcz ten na nic mi się nie przydał.
>Krwawię się cały od ran tych głupców-francuzów, łzami oblewam ich upokorzenia i jakkolwiekby niewdzięcznemi lub niedorzecznymi byli, kocham ich zawsze.”
(_Prosper Merimée à propos des lettres inédites_. „Revue de deux mondes” 1879, 15 Août)
#historiazpaszkom #malarstwo #francja #historia

GURU8piorunów

Komentarz usunięty

GURU11piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Historia

40piorunów

1897 "Czesząca się" - Władysław Ślewiński (1856-1918)
Ktoś z państwa słyszał o Ślewińskim? Bo mało znany raczej chyba

Prześliczne, okres Młodej Polski (ok. 1890-1918), a obraz do zobaczenia w Muzeum Narodowym w Krakowie.
Namalowany w Paryżu - malarskim centrum świata, ale do emigracji Pan Władysław miał też inne powody ( ͡° ͜ʖ ͡°)
>W 1886 Ślewiński przejął odziedziczony po matce majątek Pilaszkowice na Lubelszczyźnie, który w krótkim czasie poważnie zadłużył prowadząc życie „złotego i beztroskiego młodzieńca” w Warszawie.
>Ostatecznie majątek i finanse Ślewińskiego pogrążyło ujawnienie dużej kradzieży w miejscowej gorzelni przez gorzelnianego i urzędnika akcyzy, w wyniku czego obciążono go podatkiem akcyzowym za alkohol w wysokości 20 tysięcy rubli.
>Z tego powodu, w 1888 r., uciekł przed podatkami i wierzycielami do Paryża.
>W latach 1888–1890 studiował w paryskiej Académie Colarossi.
Wrócił na kilka lat nad Wisłę w 1905 roku (szalenie dynamicznym społecznie, intelektualnie i politycznie okresie gdy rewolucja rosyjska rozlała się na cały rosyjski zabór), gdzie malował często w tematyce tatrzańskiej.
#historiazpaszkom #malarstwo #historia #wlosy

GURU5piorunów

Widac ze by sie przydal pomocnik coby ja poczesal, Erwinko na ochotnika !

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

33piorunów

#naczteryrymy #zafirewallem
sorki znowu ja

Temat: w oceanarium
Rymy: szyba - ryba - łup - dziób

GURU11piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba8piorunów

W oceanarium niejedna szyba
za nimi najczęściej woda, czasem ryba
i stoi taki bąbelek i robi w szkło łup łup łup
"madko, pilnuj swe dziecię", bo jak dam mu w dziób

Pokaż więcej komentarzy (80)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

26piorunów

#naczteryrymy #zafirewallem
_Howdy!_

Temat: o Jaśku z Gorzowa co naoglądał się za dużo westernów
Rymy: Jaśko - konia - rześko - agonia
(za SJP: rześko - "raźno, dziarsko, ochoczo, żwawo; czerstwo, krzepko")

a poza tym proszę uprzejmie poklepać Erwinka po pleckach bo jest mu smutno

Gruba ryba5piorunów

Na dzikim zachodzie zwali go Jaśko
nikt tak jak on nie ćwiczył konia
w szranki z Masanobu Sato stanął rześko
przegrał, po zawodach ogarnęła go agonia

Inspirator3piorunów

Jakoś nie bardzo wygląda Jaśko
Po galopie w Gorzowie zwalił se konia
Otrzepał się i wstał rześko
W chwilę po tym spotkała go agonia

Pokaż więcej komentarzy (18)