Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#archeologia

GURU

w Wiadomości Polska

11piorunów

Sześć szkieletów w domu Hermanna Göringa. Rozwiążą zagadkę Wilczego Szańca?

Ruszyły badania archeologiczne w dawnym domu Hermanna Göringa w Wilczym Szańcu. To właśnie tam dwa lata temu znaleziono sześć szkieletów, w tym dziecięce. Specjaliści sprawdzają, czy w budynku lub jego okolicy znajdują się kolejne szczątki albo przedmioty, które mogą pomóc

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Lider5piorunów

Z tego co pamietam Ruś Kijowska pojawiła sie jakoś w XII w. Ale co ja tam wiem, mi w ichniejszej walucie nie oplacaja postow

Osobistość0piorunów

@Cybulion Rosja oskarża Ukrainę o zawłaszczenie właśnie tej części historii. Ukraina mówi że to byłi oni tylko tłamszeni przez wieki przez ruskow. a ja myślę że ukr i ru to jedno i to samo. ten sam mental, język, wymieszani między sobą mocno

Twórca5piorunów

:smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Archeologia

9piorunów

. źródło

Brązowy miecz wbity w dzieje Pomorza. Broń sprzed 2700 lat w gdańskich lasach!

19 czerwca 2026

W lasach Nadleśnictwa Gdańsk natrafiono na miecz z brązu, wstępnie datowany na schyłek epoki brązu, około 900-700 lat p.n.e. Samo znalezisko jest wyjątkowe, ale równie ważne jest to, co wydarzyło się chwilę po odkryciu. Odkrywca Marcin Wiśniewski przerwał samodzielne poszukiwania, zabezpieczył miejsce i powiadomił służby konserwatorskie, dzięki czemu zabytek mógł zostać podjęty z ziemi zgodnie z metodyką archeologiczną.

https://archeologia.com.pl/brazowy-miecz-wbity-w-dzieje-pomorza-odkrycie-sprzed-2700-lat-w-gdanskich-lasach/
Fenomen3piorunów

@Deykun jak brazowy jak zielony ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Praktykant1piorunów

@Pirazy To był dowcip, który usłyszałem na swoich pierwszych praktykach wykopaliskowych:

Jak sama nazwa wskazuje - zabytki brązowe są zielone. :face_with_hand_over_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kompan

w Dyskusje

5piorunów

Popiel i Mysia Wieża w Kruszwicy. Jak powstał mit o pierwszym tyranie Polski?

Legenda mówi: władcę zjadły myszy w wieży nad jeziorem. Źródła mówią coś innego. Dendrochronologia rozstrzyga spór. Legenda o Popielu należy do najbardziej znanych opowieści o początkach państwa polskiego. W materiale prześledzono, jak zmieniała się od kroniki Galla Anonima, przez

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

Bałtowie - Kim byli? W co wierzyli? Od starożytności do średniowiecza.

Kim byli Bałtowie? Prusowie, Jaćwingowie, Sambowie, Galindowie, Pomezanowie czy Litwini – przez stulecia południowo-wschodnie wybrzeża Bałtyku zamieszkiwała mozaika ludów, które wykształciły własne tradycje, wierzenia i struktury społeczne. Choć najczęściej kojarzymy ich z handlem

Kompan

w Dyskusje

5piorunów

Czy Biskupin jest prasłowiański? Opowieść o kulturze łużyckiej.

Czy kultura łużycka była pierwszym państwem Słowian? A może Biskupin był słowiańskim grodem sprzed trzech tysięcy lat? Problem polega na tym, że archeologia nie daje tak prostych odpowiedzi. Przez stulecia obszar między Łabą a Wisłą zamieszkiwały społeczności, które nie

Gruba ryba

w Ciekawostki

55piorunów

Bogini, która pomogła w udomowieniu kotów :cat2: Zazwyczaj przyjmuje się, że w przeciwieństwie do psów koty niejako udomowiły się same – tysiące lat temu zaczęły zbliżać się do osad rolniczych, żeby uzyskać łatwy dostęp do gryzoni grasujących w zgromadzonych tam zapasach ziarna. Zmniejszając populację zagrażających zbiorom szkodników, z czasem zaskarbiły sobie wdzięczność i sympatię ludzi, którzy szybko zauważyli, że obecność kotów w osadach jest korzystna. Zaczęto więc dbać o to, żeby koty czuły się w pobliżu siedzib ludzkich dobrze i bezpiecznie, a te, które najlepiej tolerowały bliskość człowieka i były najmniej płochliwe, stały się z czasem przodkami współczesnych kotów domowych.

W starożytnym Egipcie udomowione koty były potomkami dziko żyjących kotów błotnych (Felis chaus) oraz kotów nubijskich (Felis lybica) . Badania wskazują jednak, że w procesie transformacji kota dzikiego w domowego odegrały tam rolę nie tylko buszujące w zmagazynowanym ziarnie gryzonie, ale także praktyki rytualne związane z kultem bogini Bastet.

Bastet lub Bast, przedstawiana pod postacią kota lub z kocią głową, była w starożytnym Egipcie dobroczynną boginią kojarzoną z ochroną przed złymi mocami, miłością, płodnością, muzyką, tańcem i przyjemnościami życia. W ośrodkach jej kultu popularną praktyką było utrzymywanie i rozmnażanie kotów świątynnych, które po śmierci mumifikowano, ofiarowywano bogini i całymi tysiącami chowano na specjalnych kocich cmentarzach.

Choć krzywdzenie kotów było w starożytnym Egipcie zabronione, a nawet surowo karane, koty ofiarowywane w świątyniach były często celowo zabijane w celach rytualnych – większość z nich żyła od sześciu miesięcy do roku, po czym kończyła żywot w wyniku uderzenia ciężkim przedmiotem w głowę lub poprzez skręcenie karku. Pielgrzymi bardzo chętnie kupowali kocie mumie, by później ofiarowywać je w świątyniach jako dary wotywne, można więc łatwo się domyślić, że produkowanie takich mumii i rozmnażanie kotów na dużą skalę było ważną częścią lokalnych biznesów. W niektórych mumiach nie umieszczano nawet całych kotów, ale tylko fragmenty ich ciał.

Zmumifikowane koty bywały też jednak szanowanymi domowymi ulubieńcami – chowano je z cennymi drobiazgami, pozostawiano też przy ich szczątkach miseczki z mlekiem i inne dary. Chyba najbardziej znanym staroegipskim kotem tego rodzaju była Ta-miu (co oznacza po prostu „Kotka”), ukochana kotka księcia Totmesa, najstarszego syna faraona Amenhotepa III. Ta-miu została po śmierci zmumifikowana i złożona w ozdobnym sarkofagu. Na jego przedniej ściance przedstawiono kota siedzącego przed stołem, na którym znajdują się przygotowane dla niego ofiary: chleb i piwo tradycyjnie ofiarowywane zmarłym, a także pozbawiona głowy gęś i noga wołu.

Egipski kult Bastet bardzo pomagał w utrwalaniu wizerunku kota jako obrońcy domowego spokoju i dostatku, sprawiając, że obecność kotów stawała się normą już nie tylko w osadach i na ulicach miast, ale także w przestrzeni domowej. Przedstawienia kotów zachowane w sztuce egipskiej często ukazują je, jak siedzą i jedzą pod krzesłem – praktycznie zawsze jest to krzesło, na którym zasiada kobieta, najczęściej pani domu. W niektórych przypadkach koty te mają ozdobne obróżki lub nawet kolczyk w uchu, co świadczy o tym, że niekoniecznie były to koty „pracujące” i łapiące myszy na pełen etat, ale raczej rozpieszczani domowi ulubieńcy o wysokim statusie. W co najmniej jednym przypadku przedstawiono też małego kotka na kolanach pana domu, bawiącego się skrajem jego szaty.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU4piorunów

Polecę (może się nawet powtarzam) dwa filmiki. Wyłacznie Naukowy Belkot o tym jak koty odczuwają smaki, oraz Mroczne Wieki - o udomowieniu zwierząt, nie tylko kotów.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Archeologia

27piorunów

Sensacyjne odkrycie: Archeolodzy wydobyli skarby ze szwajcarskiego jeziora

W jeziorze Neuchâtel w Szwajcarii archeolodzy podwodni wydobyli ponad 1000 wyjątkowo dobrze zachowanych przedmiotów - w tym ceramikę oraz miecze - pochodzących z okresu od 20 do 50 roku n.e. Ze względu na ryzyko grabieży spektakularne odkrycie przez pewien czas utrzymywano w tajemnicy. Moment

Fenomen

w Hydepark

24piorunów

630 +1 = 631

Tytuł: Od Edfu do Faras

Autor: Kazimierz Michałowski

Kategoria: wspomnienia, popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe

Format: papierowa

Liczba stron: 269

Ocena: 6/10

Książeczka stanowi opis wybranych odkryć archeologicznych, których kierownikiem był Kazimierz Michałowski, symbol polskiej archeologii, członek zdecydowanie zasłużony dla polskiej nauki i niestety dość mało znany opinii publicznej (smutne tym bardziej, iż za Gierka Michałowski cieszył się naprawdę wielką popularnością, wyobrażacie sobie dzisiaj naukowca-celebrytę?). Książka ta została wydana w latach 70. w popularnej wówczas serii opracowań poświęconych starożytności, które były sygnowane charakterystycznym rysunkiem popiersia Nefretete z boku. Poszczególne rozdziały książki poświęcone są zazwyczaj kolejnym stanowiskom archeologicznym (m.in: Edfu, Mirmeki, Nubia, Palmyra, Faras, Abu Simbel).

Książka ta stanowi przykład pracy, które zaspakaja podstawowy głód, nie dając nic więcej. Cieszy mnie bardzo, że prof. Michałowski spisał za życia swoje relacje z badań archeologicznych. Cieszy mnie, że powstała popularnnaukowa synteza zawierająca najważniejsze informacje o badaniach polskich archeologów w rejonie Morza Śródziemnego. Cieszy mnie, że ta książka była tak ważna, że 50 lat późnmiej Tomasz Derda napisał kontynuację, która dokumentuje dalsze sukcesy polskich archeologów. Tylko kurczę, w książce jest więcej ziemniaczków niż mięsa. Za mało być archeologii samej w sobie, zaś nieco za dużo było osobistych wspomnień, szczegółów o tym, jak i z kim trzeba było kombinować, by niskimi kosztami można było osiągnąć dużo. Swoje robi też to, że książka choć liczy 269 stron, to tekst stanowi ok. 150 stron, reszta to fotografie, rysunki, spis ilustracji i wreszcie spis nazwisk członków ekspedycji, liczący 30 stron. Nie mogę narzekać na formę, bo ograniczona objętość oraz pierwotna forma (miał to być pamiętnik) narzuciły kierunek, ale nie pogniewałbym się, gdyby więcej było archeologii samej w sobie.

Prywatny licznik: 12/50

Gruba ryba

w Heheszki

38piorunów

Gruba ryba4piorunów

@Earl_Grey_Blue tja, żona pewnie sama zamówiła jego wykonanie xd

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Archeologia

18piorunów

Archeolodzy odkryli zaginione miasto na terenie dawnej puszczy

W pobliżu Dąbrówna na terenie dawnej Puszczy Galindzkiej archeolodzy z Uniwersytetu Gdańskiego odkryli relikty zaginionego średniowiecznego miasta. Pozostałości budynków z regularną zabudową i centralnie usytuowanym rynkiem potwierdzono badaniami geofizycznymi, a na powierzchni ziemi

GURU

w Archeologia

10piorunów

Archeolog: starożytne Mazowsze było żelazną potęgą

Zachodnie Mazowsze od IV w p.n.e. było żelazną potęgą. Z metalu tego wyrabiano narzędzia, ozdoby, uzbrojenie, a nadwyżki sprzedawano. To przekładało się na rozwój gospodarczy regionu i bogactwo całej populacji - mówi PAP dr hab. Adam Cieśliński z Uniwersytetu Warszawskiego. W latach