Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#starozytnyegipt

Gruba ryba

w Ciekawostki

55piorunów

Bogini, która pomogła w udomowieniu kotów :cat2: Zazwyczaj przyjmuje się, że w przeciwieństwie do psów koty niejako udomowiły się same – tysiące lat temu zaczęły zbliżać się do osad rolniczych, żeby uzyskać łatwy dostęp do gryzoni grasujących w zgromadzonych tam zapasach ziarna. Zmniejszając populację zagrażających zbiorom szkodników, z czasem zaskarbiły sobie wdzięczność i sympatię ludzi, którzy szybko zauważyli, że obecność kotów w osadach jest korzystna. Zaczęto więc dbać o to, żeby koty czuły się w pobliżu siedzib ludzkich dobrze i bezpiecznie, a te, które najlepiej tolerowały bliskość człowieka i były najmniej płochliwe, stały się z czasem przodkami współczesnych kotów domowych.

W starożytnym Egipcie udomowione koty były potomkami dziko żyjących kotów błotnych (_Felis chaus_) oraz kotów nubijskich (_Felis lybica_) . Badania wskazują jednak, że w procesie transformacji kota dzikiego w domowego odegrały tam rolę nie tylko buszujące w zmagazynowanym ziarnie gryzonie, ale także praktyki rytualne związane z kultem bogini Bastet.

Bastet lub Bast, przedstawiana pod postacią kota lub z kocią głową, była w starożytnym Egipcie dobroczynną boginią kojarzoną z ochroną przed złymi mocami, miłością, płodnością, muzyką, tańcem i przyjemnościami życia. W ośrodkach jej kultu popularną praktyką było utrzymywanie i rozmnażanie kotów świątynnych, które po śmierci mumifikowano, ofiarowywano bogini i całymi tysiącami chowano na specjalnych kocich cmentarzach.

Choć krzywdzenie kotów było w starożytnym Egipcie zabronione, a nawet surowo karane, koty ofiarowywane w świątyniach były często celowo zabijane w celach rytualnych – większość z nich żyła od sześciu miesięcy do roku, po czym kończyła żywot w wyniku uderzenia ciężkim przedmiotem w głowę lub poprzez skręcenie karku. Pielgrzymi bardzo chętnie kupowali kocie mumie, by później ofiarowywać je w świątyniach jako dary wotywne, można więc łatwo się domyślić, że produkowanie takich mumii i rozmnażanie kotów na dużą skalę było ważną częścią lokalnych biznesów. W niektórych mumiach nie umieszczano nawet całych kotów, ale tylko fragmenty ich ciał.

Zmumifikowane koty bywały też jednak szanowanymi domowymi ulubieńcami – chowano je z cennymi drobiazgami, pozostawiano też przy ich szczątkach miseczki z mlekiem i inne dary. Chyba najbardziej znanym staroegipskim kotem tego rodzaju była Ta-miu (co oznacza po prostu „Kotka”), ukochana kotka księcia Totmesa, najstarszego syna faraona Amenhotepa III. Ta-miu została po śmierci zmumifikowana i złożona w ozdobnym sarkofagu. Na jego przedniej ściance przedstawiono kota siedzącego przed stołem, na którym znajdują się przygotowane dla niego ofiary: chleb i piwo tradycyjnie ofiarowywane zmarłym, a także pozbawiona głowy gęś i noga wołu.

Egipski kult Bastet bardzo pomagał w utrwalaniu wizerunku kota jako obrońcy domowego spokoju i dostatku, sprawiając, że obecność kotów stawała się normą już nie tylko w osadach i na ulicach miast, ale także w przestrzeni domowej. Przedstawienia kotów zachowane w sztuce egipskiej często ukazują je, jak siedzą i jedzą pod krzesłem – praktycznie zawsze jest to krzesło, na którym zasiada kobieta, najczęściej pani domu. W niektórych przypadkach koty te mają ozdobne obróżki lub nawet kolczyk w uchu, co świadczy o tym, że niekoniecznie były to koty „pracujące” i łapiące myszy na pełen etat, ale raczej rozpieszczani domowi ulubieńcy o wysokim statusie. W co najmniej jednym przypadku przedstawiono też małego kotka na kolanach pana domu, bawiącego się skrajem jego szaty.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU4piorunów

Polecę (może się nawet powtarzam) dwa filmiki. Wyłacznie Naukowy Belkot o tym jak koty odczuwają smaki, oraz Mroczne Wieki - o udomowieniu zwierząt, nie tylko kotów.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

47piorunów

Dzikie bagienne kitku :cat2::herb: Kot błotny (_Felis chaus_), znany też jako kot trzcinowy, kot bagienny lub chaus, to blisko spokrewniony z kotem czarnołapym drapieżnik występujący w Egipcie, na Bliskim Wschodzie, Półwyspie Indyjskim i w południowo-wschodniej Azji. Kot ten dobrze radzi sobie w różnych środowiskach, choć kiepsko adaptuje się do chłodniejszego klimatu – zamieszkuje przede wszystkim położone blisko wody obszary z gęstą roślinnością takie jak bagna, mokradła, strefy zalewowe i przybrzeżne.

Kot błotny przypomina trochę kota domowego, ale jest od niego większy i smuklejszy. Ma długie łapy, wydłużone uszy zakończone mniej lub bardziej wyraźnymi, krótkimi pędzelkami, a także dość krótki ogon. Może ważyć nawet 16 kilogramów, przy czym samice są przeciętnie mniejsze i lżejsze od samców. Jego futro ma kolor płowy i jest wyraźnie gęstsze na grzbiecie.

Koty tego gatunku, jak zresztą także inne koty, cieszyły się szacunkiem w starożytnym Egipcie. Bywały mumifikowane i składane w grobowcach, przedstawiano je też w scenach polowań nad wodą, jak uczestniczą w łowach wraz z ludźmi, chwytają ptactwo wodne i ryby. Badacze nie są zgodni co do tego, czy koty z takich przedstawień to osobniki dzikie, czy może oswojone, które były w jakiś sposób przyuczane do towarzyszenia ludziom w polowaniach. Starożytni Egipcjanie nie rozróżniali kotów udomowionych i dzikich gatunków małych kotów, wszystkie nazywali tak samo (_miu_) – prawdopodobnie więc przynajmniej okazjonalnie oswajali koty błotne i być może rzeczywiście zabierali je ze sobą na polowania, by wypłaszały ptaki spośród gęstych papirusowych zarośli.

Koty błotne mogą krzyżować się z kotami domowymi, a hybrydy powstające w wyniku takiego krzyżowania dały początek rasie chausie zarejestrowanej oficjalnie w 1995 roku. Koty tej rasy charakteryzują się podobno wysoką inteligencją, przywiązaniem do człowieka i temperamentem odziedziczonym po dzikich przodkach.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU2piorunów

Całkiem spore kitku - do 16kg, to rozmiary MaineCoona.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS wyda nową książkę Lloyda Llewellyn-Jonesa. "Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu" rozpoczną panowanie 7 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 384 strony. Poniżej okładka i krótko o treści.

> Kleopatra: kochanka, uwodzicielka i największa królowa Egiptu. Bardziej mityczna niż historyczna, unieśmiertelniona przez historię zauroczenia Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. Zmarła ze żmiją przyciśniętą do piersi – przynajmniej tak głosi legenda.
>
> Jednak prawdziwa historia życia Kleopatry jest jeszcze bardziej fascynująca. Była ostatnią z siedmiu Kleopatr, które rządziły Egiptem, zanim kraj został włączony do Cesarstwa Rzymskiego. Owe siedem Kleopatr napędzało dynastię Ptolemeuszy, macedoński ród, który władał Egiptem po śmierci Aleksandra Wielkiego. Naśladując praktyki bogów, Kleopatry poślubiały swoich rodzonych braci i dominowały w zwyczajowo patriarchalnym świecie polityki i wojny.
>
>
> Każda z siedmiu Kleopatr sprawowała absolutną władzę w najbogatszym państwie starożytnego świata. Ich bezwzględne skupienie na dominacji skutkowało nadzwyczajnymi aktami zdrady, przemocy i morderstw w najbardziej dysfunkcyjnej dynastii w historii świata.
>
> Profesor Lloyd Llewellyn-Jones przedstawia świeże i przekonujące spojrzenie na prawdziwą historię Kleopatr oraz na urzekającą i tragiczną legendę ostatniej królowej Egiptu.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk7piorunów

Cena detaliczna wynosi 85 zł

Wołam grzmocących newsa:
@Fly_agaric @bori @WujekAlien @HerrJacuch @l__p @Shagot @fonfi @bojowonastawionaowca @cyberpunkowy_neuromantyk @Astro @Kaligula_Minus @Endrevoir @GEKONIK

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Państwowy Instytut Wydawniczy przygotował wznowienie w Rodowodach Cywilizacji. "Księga wychodzenia za dnia" Mirosława Barwika ukaże się 10 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 264 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

> Zbiór formuł umieszczanych na staroegipskich papirusach wkładanych wraz ze zmarłymi do grobu zwykło się nazywać Księgą Umarłych. Sami Egipcjanie określali je mianem „Księga wychodzenia za dnia”, co było wyrazem nadziei, że zapisane zaklęcia umożliwią im po śmierci wyjście z mroków grobowca i krainy umarłych na światło dzienne. Sens tekstów Księgi Umarłych ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia religii starożytnego Egiptu.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

      

Gruba ryba

w Terra incognita

11piorunów

Papirus Ebersa... staroegipski poradnik medyczny

Papirus Ebersa to poradnik medyczny pochodzący z czasów starożytnego Egiptu. Manuskrypt ten został znaleziony w Tebach w 1862 roku – tak twierdził handlarz, od którego w 1873 roku niemiecki egiptolog Georg Ebers zakupił zwój papirusowy. W roku 1875 Ebers opisał swoje „znalezisko“ w

Gruba ryba

w Podróże

28piorunów

Zwiedzanie egipskiego południa. Po opuszczeniu Luksoru spłynęliśmy Nilem do Edfu i Kom Ombo mijając w nocy cieśninę Esna, co mnie zerwało na równe nogi, bo chyba jakąś kotwice zrzucili o 2 w nocy. Podobno w kilka minut podnieśliśmy poziom o 6 metrów. W Edfu zwiedzaliśmy świątynie Horusa. Kolejny kultowy obiekt, który robi wrażenie swoim ogromem. Widać na zdjęciu, ze ludzie przy tych ścianach to małe pionki. Po załadunku popłynęliśmy dalej do Kom Ombo, gdzie wieczorem zwiedzaliśmy kompleks świątynny kilku bóstw. Świątynia dosyć zniszczona, ale można zobaczyć chociażby zmumifikowane krokodyle. Niestety zwiedzanie w tłoku. Zazwyczaj jest tak, że płyniemy flotą kilkunastu promów, które dobijają do brzegu tego samego dnia, więc wysypuje się tyłu turystów i nie wszystkie atrakcje są w stanie wszystkich pomieścić. Po powrocie na statek w nocy dopłynęliśmy do Asuanu. Tutaj brutalna pobudka o 1:30 i wyjazd godzinę później autokarem. Jechaliśmy konwojem 309(!) autokarow eskortowani przez policję na trasie do Abu Simbel, której długość wynosiła 300 km. Podobno dzien wczesniej było święto Ramzesa Wielkiego i w to miejsce zjechało się 1850 (sic!) autokarów i prezydent Egiptu. Czym jest Abu Simbel? To wykute w skale dwie swiatynie, jedna poświęcona Ramzesowi Wielkiemu, a druga jego żonie Nefertari. Strzegą ich wielkie posągi przedstawiające obu małżonków. W latach 60 przy budowie Wielkiej Tamy Asuańskiej świątyni groziło zalanie. Powstał przełomowy plan przeniesienia swiatyni wyżej, co udało sie pod kierownictwem Kazimierza Michałowskiego. Pocięto ją na kawałki i w ciągu 4 lat przeniesiono i zrekonstruowano. Z tego miejsca do Sudanu jest już tylko ok. 10 km. Po południu zwiedzanie tamy i ogrodu botanicznego na wyspie Kitchenera. Spodziewałem się więcej kwiatów, ale można było troche odetchnąć od zgiełku miasta mimo wszystko. Niestety nawet tam są handlarze ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Gruba ryba1piorunów

W jakiej formie jest ta wycieczka? Biuro podróży? Ile trwa? Jaki koszt?

Gruba ryba3piorunów

@ipoqi Moja pierwsza wycieczka objazdowa z biurem podróży, bo to jednak nadal afrykański kraj nastawiony na zbiorową turystykę, a nie indywidualną. Pod naciskiem biur muszą się trzymać pewnych standardów. Trwa to tydzień, z dwoma dniami w Marsa Alam, reszta to rejs po Nilu. Koszt 4000 + wycieczki fakultatywne (nieobowiązkowe) za 700 USD. Do tego wszędzie Egipcjanie widzą nas, jako chodzące dolary i chcą nam sprzedać na każdym kroku badziewie lub liczą na bakszysz za wątpliwej jakości usługi (typu zrobienie nam zdjęcia). Mozna sobie zmienić formę wyjazdu na objazd + wypoczynek, ale te ich kurorty są mocno średnie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Podróże

64piorunów

W końcu mam chwilę żeby coś na spokojniej napisać. Wstałem wcześnie rano, żeby przepłynąć na drugi brzeg Nilu i tam konwojem chyba z 50 rozpadających się marszutek dojechać na lądowisko. Aż do dzisiaj nie sądziłem, że lot balonem o wschodzie słońca nad Luksorem to jest coś co powinienem chociaż raz zrobić w życiu. W grupie kilkudziesięciu balonów wzbiliśmy się w powietrze obserwując pobudkę słońca oświetlającego starożytne świątynie, Luksor i Dolinę Królów. Na pewno to będzie cos czego nie zapomnę. Po powrocie na statek i śniadaniu pojechałem do Doliny Królów. Miałem bardzo mało czasu i zobaczyłem tylko grobowiec Ramzesa I, grobowiec Tutenhamona (dodatkowo płatny) i grobowiec Ramzesa IV. Zamiast Ramzesa I mogłem pójść do Ramzesa III, bo podobno znacznie bogatszy. W dolinie gorąco fest (ok. 37'C) i dzikie tłumy. Do grobowców są półgodzinne kolejki, a podobno latem potrafią mieć 3 godziny. Następnym punktem była świątynia Hatszepsut. Badana przez Polaków (nawet jest Dom Polski) w środku nie robi aż takiego wrażenia, a do głównego budynku nawet sie przez kolejki nie dostałem. Kolejnym miejscem była nekropolia robotników Deir El Medina. Budowniczowie Doliny Królów w wolne dni tworzyli sobie własne miejsca spoczynku wykute w skale. Ciaśniejsze i wąskie komory mają za to świetnie zachowane malowidła. Wyglądają jakby były malowane 10 lat temu, a nie 3000. Jest to niesamowite. Skąd taka jakość? Robotnicy kradli najlepsze farby z Doliny Królów dla siebie. Dalszym punktem wycieczki była świątynia Ramzesa III. Był to wojowniczy faraon, co było widać na gigantycznych hieroglifach. Wiele sie słyszy o monumentalnych budowlach, ale dopiero na miejscu człowiek zdaje sobie sprawę do czego byli zdolni Egipcjanie. Ściany świątyni były wysokości bloku z wielkiej płyty, a budowali to 3000 lat temu! Na koniec jeszcze krótki postój przy kolosach memnona, posągach na czesc Amenhotepa III. Mimo tych wkurzających, natrętnych handlarzy i dzieciaków to był naprawdę dobry dzień!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Podróże

105piorunów

W końcu udało się dojechać do Luksoru i zobaczyć coś konkretniejszego. Na pierwszy ogień poszła świątynia w Karnaku. Jest to wielkie założenie świątynne w dawnych Tebach poświęcone głównie Amonowi. Robi naprawdę duże wrażenie, bramy i kolumny są wielkości naszych bloków z płyty, a były zbudowane kilka tysięcy lat temu. Następnie wieczorem wycieczka do świątyni Luksorskiej połączonej z Karnakiem aleją sfinksów. Druga najważniejsza w Tebach. Tłok był tu naprawdę spory, ale udało się zobaczyć kilka monumentalnych budowli i pomników. Są nawet ślady działalności Rzymian. Po zwiedzaniu przejażdżka dorożką po mieście, wątpliwe przeżycie. Ciągły hałas, wszyscy trąbią, duszące spaliny. Żal mi tych koni. Opis trochę krótki i chaotyczny, ale śpieszę się na wschód słońca, a internet mam tu kiepski.

Specjalista7piorunów

Klątwa Faraona dopadła?

Gruba ryba5piorunów

@DamBa juz tydzień przed wyjazdem brałem probiotyki, wszystko ok 😉

Specjalista2piorunów

Ja raz brałem tez probiotyki i ostatniego dnia przed wylotem mnie złapało jak odstawiłem alkohol ;]

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Historia

74piorunów

Mumia królowej Teje oraz wizerunek wykonany za jej życia. Widoczne na zdjęciu włosy są naturalne - w odróżnieniu od reszty dam tamtych czasów, Teje nosiła własne włosy a nie perukę.

Teje była babką faraona Tutanchamona oraz (prawdopodobnie) matka farona-rewolucjonisty religijnego Echnatona (Amenhotepa IV).

Osobistość4piorunów

Mina, jakby chciała rozmawiać z kierownikiem.

GURU1piorunów

@motokate Akurat na jej stanowisku bitch face uzasadniony 😆

Osobistość1piorunów

Ej Mati widać po mnie

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Historia

10piorunów

Na obrazku: Portret rodziny Septymiusza Sewera z zatartym wizerunkiem Gety.
> Damnatio memoriae (łac. „potępienie pamięci”) – zjawisko oznaczające usunięcia z dokumentów, pomników i innych świadectw kultury materialnej imion, nazw i wizerunków osób oraz wydarzeń skazanych na zapomnienie[1].
>
> Chociaż termin _damnatio memoriae_ jest łaciński, to w czasach rzymskich stosowano na tę praktykę określenia _memoria damnata_ lub _abolitio memoriae_, a po raz pierwszy we współcześnie używanej formie pojawił się w rozprawie napisanej w Niemczech w 1689 r.[2]
>
> ...
>
> Idea _damnatio memoriae_ znana była w starożytnym Egipcie; jej ofiarą stał się m.in. faraon Aj, którego następca rozkazał zniszczenie wzmianek i pamiątek po swoim poprzedniku[3]. Celowemu zniszczeniu uległy także inskrypcje w Asyrii ok. 1000 lat p.n.e.[4]
>
> ...
>
> Ta kara była stosowana także w starożytnej Grecji[5][6]. W starożytnym Rzymie nakładana za przestępstwa przeciwko godności ludu rzymskiego (_crimen maiestatis_). Polegała na wymazaniu skazanego z pamięci potomnych, zakazie noszenia jego nazwiska przez potomków i na zniszczeniu jego wszelkich wizerunków[7][8][6].
>
> W okresie cesarstwa potępienie pamięci stosowane było wobec szczególnie znienawidzonych cezarów. Po uchwaleniu przez senat _damnatio memoriae_ posągi potępionego cesarza były niszczone, jego imię skuwane ze wszystkich inskrypcji. Przestawały obowiązywać, ze skutkiem wstecz, wszystkie jego decyzje, zarówno dotyczące spraw indywidualnych jak i wydane przez skazanego prawa. Rzymianie, zdając sobie sprawę z ogromnego zamieszania, które wprowadziłoby rzeczywiste wykonanie ostatniego nakazu, wykazując tu również swój zmysł praktyczny poprzestawali na wymazaniu imienia skazańca z dokumentów i nazw aktów prawnych[potrzebny przypis].
>
> Pierwszym cesarzem, którego spotkała ta kara był Kaligula. Później dotknęła m.in. Nerona, Domicjana, Getę, Maksymina Traka wraz z synem, Pupienusa i innych. Niektórzy, jak Karakalla, Kommodus czy Gordian II byli później rehabilitowani.
>
> ...
>
> W Polsce kara ta spotkała księcia Bezpryma, którego Gall Anonim nie wspomina w swojej kronice[11]. Innym władcą Polski, opisywanym w kontekście _damnatio memoriae_, jest Wacław III z czeskiej dynastii Przemyślidów[11]. Zarówno Bezprym jak i Wacław III (władający Polską w latach, odpowiednio, 1031–1032 i 1305–1306) nie są wymienieni w większości popularnych pocztów władców Polski, takich jak poczet Matejki, i do dzisiaj należą do zapomnianych władców polskich[11].
>
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Damnatio_memoriae

Co do Wacława III to został zamordowany w drodzę do Polski:
> Przygotowującego się do wyprawy na Polskę Wacława III zaskoczyła w Ołomuńcu na Morawach skrytobójcza śmierć z rąk najemnego niemieckiego żołnierza – Konrada z Botenštejnu, który zadał królowi, odpoczywającemu w gościnie u komornika morawskiego Albrechta ze Sternberga, trzy ciosy sztyletem.
>
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Wac%C5%82aw_III

Fanatyk2piorunów

@Deykun W kontekście Egiptu zdecydowanie należy wspomnieć Echnatona, który za próbę reformy religijnej (przejścia na de-facto monoteizm z Atonem jako głównymi i jedynym bogiem) został praktycznie wymazany z historii.

https://artsandculture.google.com/story/the-pharaoh-erased-from-history-neues-museum-staatliche-museen-zu-berlin/CQURgLrWPLdZIg?hl=en

The Pharaoh Erased From History - Google Arts & CultureFrom the #HistoryOfUs series: Akhenaten, around 1340 BCGoogle Arts & Culture