
Wpis użytkownika Earl_Grey_Blue w Podróże
Earl_Grey_BlueGruba ryba
105piorunówW końcu udało się dojechać do Luksoru i zobaczyć coś konkretniejszego. Na pierwszy ogień poszła świątynia w Karnaku. Jest to wielkie założenie świątynne w dawnych Tebach poświęcone głównie Amonowi. Robi naprawdę duże wrażenie, bramy i kolumny są wielkości naszych bloków z płyty, a były zbudowane kilka tysięcy lat temu. Następnie wieczorem wycieczka do świątyni Luksorskiej połączonej z Karnakiem aleją sfinksów. Druga najważniejsza w Tebach. Tłok był tu naprawdę spory, ale udało się zobaczyć kilka monumentalnych budowli i pomników. Są nawet ślady działalności Rzymian. Po zwiedzaniu przejażdżka dorożką po mieście, wątpliwe przeżycie. Ciągły hałas, wszyscy trąbią, duszące spaliny. Żal mi tych koni. Opis trochę krótki i chaotyczny, ale śpieszę się na wschód słońca, a internet mam tu kiepski.
Komentarze (8)
Byłem, widziałem, zachwycałem się.
Ja raz brałem tez probiotyki i ostatniego dnia przed wylotem mnie złapało jak odstawiłem alkohol ;]
Klątwa Faraona dopadła?
@DamBa juz tydzień przed wyjazdem brałem probiotyki, wszystko ok 😉
@Earl_Grey_Blue Jakby Ci mignęła figurka Seta (Nie pomyl z Anubisem) gdzieś na targu to spytaj o koszt.
Z góry dziękuję.
@Alembik Co Ty, wszystko da się wytargować. Może byc zarówno 5 dolarów, 10, a nawet 40.
Zazdroszczę. Od dawno zastanawiam się, czy pojechać, ale te tłumy mnie odstraszają 😒
@michalnaszlaku W Karnaku było spoko, dużo miejsca. Świątynia Luksorska jest mniejsza i w samym centrum to większy tłok.



