Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#slowianie

Kompan

w Dyskusje

5piorunów

Czy Biskupin jest prasłowiański? Opowieść o kulturze łużyckiej.

Czy kultura łużycka była pierwszym państwem Słowian? A może Biskupin był słowiańskim grodem sprzed trzech tysięcy lat? Problem polega na tym, że archeologia nie daje tak prostych odpowiedzi. Przez stulecia obszar między Łabą a Wisłą zamieszkiwały społeczności, które nie

GURU

w Religia

29piorunów

Religioznawczyni: w Polsce rośnie popularność pogańskich praktyk

W Polsce przybywa osób świadomie wybierających pogaństwo; wynika to m.in. z potrzeby powrotu do rodzimej kultury słowiańskiej i religii przodków – powiedziała PAP dr Joanna Malita-Król z UJ. Celebrują święta związane z cyklem natury, a podstawą ich duchowości jest rytuał - dodała.

GURU

w Hydepark

40piorunów

Kolejna ciekawostka o Słowianach, czyli skąd wiadomo, że rozeszli się po połowie Europy z jakiejś długo izolowanej od świata praojczyzny?

Jedną z wskazówek, że tak właśnie było, jest język. Jakkolwiek wiedziałam o tym, to nie wiedziałam dokładnie, w jaki sposób, co dokładnie w tym języku wskazuje na prawdziwość powyższej tezy.

Jedną kwestią językową jest podobieństwo wszelkich języków słowiańskich. Znając tempo ewolucji języków, czyli zmian zachodzących w tym samym języku używanym przez odległe społeczności, można stwierdzić, że w V wieku n.e (czyli pierwszych historycznych wzmianek o Słowianach, a także znalezisk archeologicznych kultury słowiańskiej na terenach Polski czy południowej Europy) wszyscy Słowianie władali jednym językiem - który, tak jak dzisiaj języki był identyfikatorem ich kultury i społeczności (patrz np. Ślązacy czy Walijczycy). Zwali się "Słowianami" czyli "tymi, którzy umieją mówić", natomiast swoich sąsiadów nazywali "Niemcami", czyli "niemymi, tymi którzy nie umieją mówić". Nawet dziś, po upływe 1500 lat od rozdzielenia, języki słowiańskie są na tyle do siebie podobne, że możemy się porozumieć.

To pierwsza poszlaka, że język ten powstał na izolowanym, niewielkim obszarze - na tyle niewielkim, że w V wieku n.e. nie było w nim jeszcze jakichś znaczacych regionalnych różnic. Gdyby ten obszar był większy, to różnice by były - nie było kiedyś szybkiego transportu, edukacji, książek, telewizji, która utrzymywałaby jednolitość języka. Jedyne, co utrzymywało jednolitość języka, to bliskość geograficzna. W momencie, kiedy ta bliskość znikła (migracja Słowian po całej Europie), język każdej grupy zamieszkującej inny region zaczął niezależnie ewoluować i zmieniać się.

Druga poszlaka to to, że język ten nie ma żadnych bliskich krewnych - nie było w tamtym czasie ani współcześnie żadnych języków pokrewnych, które oddzieliłyby się np. kilkaset lat wcześniej i dziś mielibyśmy jakiś język podobny do słowiańskiego, ale nie będący słowiańskim. Zatem kolejna wskazówka, że był wykształcony i używany przez społeczność, która długo nie wychylała nosa poza swoje zadupie.

Trzecią poszlaką jest jego złożoność. Czasami oglądam sobie rolki o ciekawostkach językowych i ostatnio - w zupełnie innym kontekście niż Słowianie - dowiedziałam się, że języki w miarę rozpowszechniania się (używania przez coraz większą ilość ludzi) mają tendencję do upraszczania - gramatyki, słowotwórstwa, formy oboczne i wyjątki zanikają a zostają jakieś proste reguły, których nauczyć mogą się nie tylko osoby natywnie się nim posługujący od urodzenia, ale także uczące się go starsze osoby. Najbardziej skomplikowane i dziwaczne języki - z dźwiękami typu mlaskanie, osiemdziesiąt spółgłosek - mają społeczności zamieszkujące jakieś odosobnione regiony.

Język słowiański zawiera również wiele głosek trudnych do wymówienia dla obcokrajowców, a także skomplikowane (w porównaniu do np. angielskiego) odmiany czasowników przez przypadki, rodzaje, czasy, z dużą ilością wyjątków i form obocznych, co też jest kolejną poszlaką wskazującą na to, że kształował się na niewielkiej i izolowanej od kontaktów z resztą świata przestrzeni i "nie było zapotrzebowania" żeby upraszczał się do form łatwiejszych do przyswojenia dla osób nie posługujących się nim natywnie.

Gdzie była owa przestrzeń, kolebka Słowian? Nadal na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale większość dowodów (w tym ostatnie analizy genetyczne) wskazuje na bagna i lasy Polesia, między Białorusią i Ukrainą.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Historia

107piorunów

Przypomniała mi się taka ciekawostka o Słowianach. Otóż Słowianie praktycznie nie jedli chleba. Skąd to wiadomo? Ponieważ archeolodzy badający pochówki wywnioskowali to między innymi po stanie uzębienia. Ludzie z kultur, w których zboża mielono na mąkę i wypiekano z niej chleb, mieli porysowane, starte szkliwo - dawna mąka, mielona na kamiennych żarnach zawierała sporo drobinek kamienia, co jest widoczne na zębach pod mikroskopem, a w przypadku starszych osobnikow mocno starte zęby widać gołym okiem.

Rownież analiza naczyń i przyrządów kuchennych czy pieców (a raczej brak pieców chlebowych) wskazują na to, że w diecie Słowian zboża były spożywane w postaci kaszy. Nie dość, że było to zdrowsze dla zębów w ówczesnych czasach, to wiemy też dziś, że jest to zdrowsze pod względem mikrobiomu jelitowego i poziomu glukozy we krwi. A na dodatek było to dużo mniej pracochłonne - ziarna wystarczyło tylko obtłuc i ugotować, zamiast żmudnego mielenia, przygotowania ciasta i pieczenia.

Fenomen2piorunów

ciebie chyba zjawiska zachodzace w d⁎⁎ie interesuja, podobnie jak moja kobiete xd ma sporo do powiedzenia o mikrobiomie

GURU1piorunów

mąka była tylko dla zarządu poza tym szla na eksport 😉

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Replika ujawnia dwa następne tomy z serii Wierzenia i zwyczaje. "Weles. Słowiański bóg zaświatów" Michaeli Gajdošíkovej-Šebetovskiej i "Wierzenia dawnych Słowian. Od mitu do obrzędu" Kamila Kajkowskiego mają zaplanowaną premierę na 7 października 2025 roku. Wydania w twardych oprawach obejmują 240 i 416 stron, w cenach detalicznych 59,90 i 69,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Weles. Słowiański bóg zaświatów"

> Wyjątkowa pozycja poświęcona jednemu z najważniejszych bogów słowiańskich
>
> Weles – tajemniczy i nieuchwytny – to jedna z najbardziej zagadkowych postaci słowiańskiego panteonu. Czy był bogiem bogactwa i płodności, czy raczej strażnikiem zaświatów i opiekunem magii? Autorka niniejszej pracy podejmuje ambitną próbę rozwikłania tej zagadki, wychodząc poza uproszczone schematy i obiegowe mity. Zamiast powielać romantyczne wizje i niezweryfikowane przekazy, książka stawia na chłodną analizę, wnikliwą krytykę źródeł oraz konsekwentne odrzucanie falsyfikatów – takich jak słynna, lecz zdyskredytowana Księga Welesa.
>
> Książka stanowi cenne źródło wiedzy nie tylko dla badaczy religii i mitologii, lecz także dla wszystkich zainteresowanych duchowym dziedzictwem Słowian. To oparta na rzetelnych podstawach próba rekonstrukcji pełniejszego obrazu Welesa – bez mitów, bez uproszczeń, z szacunkiem dla złożoności i niepewności źródeł, które po wiekach milczenia wciąż próbują przemówić do współczesnego odbiorcy.

"Wierzenia dawnych Słowian. Od mitu do obrzędu"

> Niezwykła książka na temat wierzeń, obrzędów i rytuałów Słowian
>
> W co tak naprawdę wierzyli Słowianie nadbałtyccy? Czy pogańskie posągi niszczono rzeczywiście z powodu przekonań religijnych, czy raczej za sprawą politycznej koniunktury? Czym były i jakie znaczenie miały depozyty zakładzinowe i łodzie-groby? Jaką rolę odgrywały ofiary – te składane bogom z pokarmów, jak też umieszczane w fundamentach domostw? Jak obyczaje pogrzebowe łączyły echa obcych wpływów z lokalną tradycją?
>
> Niniejsza książka porywa w fascynującą podróż przez duchowy świat ludów zamieszkujących ziemie polskie we wczesnym średniowieczu. Łączy wyniki badań archeologicznych z analizą źródeł pisanych.
>
> Autor rekonstruuje świat, w którym sacrum i profanum przenikały się na co dzień. Monety i uzbrojenie były nie tylko narzędziem handlu czy wojen, ale nośnikami szerszego przesłania religijnego i społecznego. Wierzenia dawnych Słowian to także refleksja nad tym, jak pamięć o pogańskim dziedzictwie była reinterpretowana i przekazywana przez chrześcijańskich już kronikarzy.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
    

GURU

w Historia

67piorunów

Naukowy spór, trwający stulecia, został rozwiązany.

Kompleksowe badanie DNA z pochówków z różnych epok i regionów rzuciło światło na pochodzenie Słowian, obalając hipotezy o autochtonicznym pochodzeniu ludności słowiańskiej na ziemiach polskich i nie tylko. Słowianie to nie tylko wzorzec kulturowy, ale także grupy etniczne, wywodzące się z lasostepu dzisiejszej zachodniej Ukrainy, które na nowo zasiedliły ziemie opuszczone przez poprzednią ludność w czasach wędrówek ludów.

https://archeologia.com.pl/zagadka-pochodzenia-slowian-rozwiazana-genetyka-wskazuje-na-wedrowke-ludow/

Fanatyk20piorunów

> _wciąż nie wiemy nic o genetyce osób, których ciała poddano spaleniu. A był to dominujący obrządek pogrzebowy nie tylko w pierwszych wiekach ekspansji Słowian, ale także u większości społeczności epoki brązu i żelaza. W efekcie znaczna część dawnych populacji pozostaje dla archeogenetyki niewidoczna, a obraz, jaki uzyskujemy z nielicznych pochówków szkieletowych, może odzwierciedlać jedynie fragment ówczesnego zróżnicowania._
@GazelkaFarelka no, to jest dosyć poważna luka w danych

GURU6piorunów

@MostlyRenegade Z badanych próbek widać wyraźnie, ze wymiana nastąpiła, jedynie mogą być niepewne wartości w jakich % ta wymiana nastąpiła. Ponadto zgadza się to z danymi archeologicznymi (pustki osadnicze w wielu regionach, całe dekady bez obecności ludzi) oraz lingwistycznymi (toponimy, pokrewieństwo języków).

Fanatyk5piorunów

@GazelkaFarelka ja również skłaniam się w kierunku allochtonizmu, choćby ze względu na kwestie językowe. Jeśli tak duża grupa ludzi na tak rozległych terenach mówi bardzo podobnymi językami, to musiała "wyjść" z jednego miejsca.
Pytanie tylko kiedy i w jakiej skali ta wędrówka ludów nastąpiła. W prehistorii przez nasze ziemie przetaczały się różne wędrówki ze wschodu na zachód i z powrotem. Dodatkowo, były tu ludy germańskie, celtyckie i cholera wie jakie jeszcze. Niektóre kultury się paliły, inne nie, więc w wyciąganiu wniosków z genetyki trzeba zachować ostrożność.

Figlerowicz tłumaczył to w ten sposób: jeśli ja ze swoimi genami pojadę do obcego kraju (gdzie jest inny profil genetyczny), to już w ciągu kilku następnych pokoleń mój ślad genetyczny będzie niewielki. I teraz załóżmy, że jakiś archeolog zbada moje szczątki i ustali profil genetyczny. Niech zbada też szczątki moich potomków i stwierdzi, że ich profil genetyczny jest kompletnie inny. Teraz jeszcze dołóżmy fakt, że zanim przyjechałem do tego obcego kraju, tubylcy praktykowali kremację, więc o ich genetyce nie da się powiedzieć nic. Czy na tej podstawie można stwierdzić, że nastąpiła jakaś wymiana? Dane tak mogłyby sugerować, ale teoretycznie wystarczyłoby, że kultura dominująca na danym obszarze przestała się palić.

GURU3piorunów

@MostlyRenegadeJakbyś przeczytał artykuł to byś się dowiedział ze badano DNA pochówków ludnosci sprzed przybycia Słowian i po ich przybyciu, na przestrzeni kilkuset lat. Wyniki nie pozostawiają wątpliwości - pochowki po VI wieku n.e. czyli przybysze mieli kompletnie inne DNA. Zmiana byla nagła, a nie stopniowa.

Fanatyk1piorunów

@GazelkaFarelka no tak, ale co to zmienia? Jeśli Słowianie się palili, a potem nagle przestali, to właśnie takiego efektu należy się spodziewać. Oni mogli być tu znacznie wcześniej niż VI w. n.e., ale na podstawie badań genetycznych szczątków nie da się tego stwierdzić.

Ja nie twierdzę, że tak właśnie musiało być, ale to należy właśnie brać pod uwagę przy interpretacji wyników badań genetycznych. Materiału genetycznego wczesnych Słowian po prostu nie ma, więc nie można stwierdzić z całą pewnością, że w danym momencie historii na jakimś obszarze byli lub nie. Na pewno kultura i język mają wspólną kolebkę gdzieś w jednym miejscu, ale prześledzenie migracji na podstawie samej genetyki to karkołomne zadanie. Gdyby Słowianie się nie palili, to by była zupełnie inna dyskusja, a tak to możemy sobie jedynie gdybać.

GURU2piorunów

@MostlyRenegade Robisz idiotyczne założenie, ze Słowianie żyli przez stulecia nie krzyżujac sie z innymi mieszkańcami i każdy kto miał chociaż odrobinę słowiańskich genów był bez wyjątku palony, tak żeby nie pozostało ani jednego najmniejszego śladu żadnego słowiańskiego genu w pochówkach XD

I że zaczęli od tego robić wyjątki dopiero w VI wieku naszej ery.

Fanatyk1piorunów

@GazelkaFarelka ale to jest TWOJE założenie, jakoby Słowianie, którzy mieli tu przyjść w VI wieku, byli jednolici genetycznie, albo że istnieje jakiś "słowiański gen", który da się wyodrębnić. A sama wiesz, że tak nie jest. Mutacje genetyczne utożsamiane z różnymi ludami i kulturami wyewoluowały wiele tysięcy lat temu, jeszcze zanim te kultury w ogóle powstały.

Z badań Figlerowicza wynika właśnie, że w znaleziskach "przedsłowiańskich" znajdują się wszystkie komponenty genetyczne znajdowane u populacji późniejszych (aczkolwiek w innych proporcjach). Są też badania, które mają wskazywać na ciągłość genetyczną mitochondrialnego DNA (aczkolwiek ma ono mniejszą podatność na mutacje i różnicowanie, więc to nie musi świadczyć o niczym).

To pokazuje, że wnioskowanie czegokolwiek z genetyki jest po prostu ryzykowne. Znacznie pewniejsze mogą okazać się badania lingwistyczne i znaleziska kultury materialnej.

GURU0piorunów

@MostlyRenegade To nie jest moje założenie ale wyniki badań naukowców mądrzejszych w tym temacie od ciebie czy ode mnie. Tak, są "słowiańskie geny", które da się wyodrębnić.

No i genetyka potwierdza tylko to, na co wskazywały do tej pory badania lingwistyczne i znaleziska kultury materialnej.

Fanatyk0piorunów

@GazelkaFarelka no, ja też przytaczam argumenty kogoś, kto jest od nas mądrzejszy w tej kwestii.
Żeby mówić o "słowiańskich genach", to Słowianie jako kultura musieliby powstać kilkanaście tysięcy lat temu i przez ten czas żyć w kompletnym odosobnieniu. To jest fikcja. Choćby z tego powodu, że przez ten czas było wiele różnych migracji w obu kierunkach i ludy mieszały się ze sobą.

Jeszcze raz powtórzę: sam fakt, że Słowianie powszechnie się palili powoduje, że nie znamy i nigdy nie poznamy ich genomu. To jest poważna luka w danych i jest to nawet napisane w tym artykule.

Wyobraź sobie sytuację: wchodzisz do pokoju, w którym jest szafa i widzisz, że nie ma mnie w tym pokoju. Zaglądasz do pokoju jeszcze raz po jakimś czasie i widzisz, że tam jestem. I teraz pytanie: wszedłem do pokoju w międzyczasie, czy po prostu cały czas siedziałem tam w szafie, ale mi się znudziło?

GURU1piorunów

@MostlyRenegade Ty przeczytałeś w ogóle ten artykuł?

Porównywane były genomy pochówków krótko sprzed czasów pojawienia się Słowian na arenie dziejów i krótko po ich pojawieniu się. I widać, że w stosunkowo krótkim czasie nastąpiła gwałtowna wymiana genetyczna i populacje, które pojawiły się na szerokich terenach środkowej i południowej Europy, były genetycznie odmienne od tych, które żyły tam krótko wcześniej.

Używając twojego porównania, badacze zajrzeli do szafy podczas pierwszego wejścia do pokoju i siedział tam Murzyn, a podczas drugiego wejścia zajrzeli do szafy i siedział tam już Chińczyk. W związku z tym jest to niezbity dowód na to, że w międzyczasie Murzyn gdzieś wyszedł a przyszedł Chińczyk.

Fanatyk0piorunów

@GazelkaFarelka a Ty czytałaś, co ja zacytowałem?

> _wciąż nie wiemy nic o genetyce osób, których ciała poddano spaleniu. A był to dominujący obrządek pogrzebowy nie tylko w pierwszych wiekach ekspansji Słowian, ale także u większości społeczności epoki brązu i żelaza._ _W efekcie znaczna część dawnych populacji pozostaje dla archeogenetyki niewidoczna__, a obraz, jaki uzyskujemy z nielicznych pochówków szkieletowych, może odzwierciedlać jedynie fragment ówczesnego zróżnicowania._
Wg mojego porównania badacze nie mogli zajrzeć do szafy, bo jest zamykana od środka.

EDIT: BTW, ta mapka pokazuje dokładnie to, o czym mówił Figlerowicz właśnie. Przed VI wiekiem były już obecne wszystkie komponenty genetyczne znajdowane w późniejszej populacji.

GURU0piorunów

@MostlyRenegade Zajrzeli do szafy bo nadal przebadano kilkaset pochówków przed i kilkaset po.

Słowianie po VI wieku nadal palili zmarłych, więc gdyby sobie żyli od zawsze tak samo na tych terenach, to zarówno przed VI wiekiem jak i po VI wieku powinna zostać podobna ilość genów z pochówków, które trafiły się nie-ciałopalne. Słowem, nie powinno być istotnej różnicy przed VI wiekiem a po nim. Przy pierwszym zajrzeniu byłby Murzyn i po drugim też byłby Murzyn. A jest różnica i to kolosalna, a nie pomijalna statystycznie, która może być wytłumaczona niewielką ilością próbek.

Fanatyk0piorunów

@GazelkaFarelka jak chcesz zbadać genom osób, które spalono? Nie da się. Koniec, kropka.
Więc nie możesz zajrzeć do szafy. Możesz zbadać tylko to, co jest poza nią, a jest tego niewiele.

GURU0piorunów

@MostlyRenegade Normalnie, badane są pochówki, które nie były ciałopalne. Słowianie czy wcześniejszy mieszkańcy tych ziem nie palili zmarłych z dokłądnością seryjnego mordercy zacierającego ślady, są też pochówki nie-ciałopalne.

> Odkrycia projektu HistoGenes są ważne, bo znacząco poszerzają nasz stan wiedzy na temat pochodzenia Słowian. Dotąd najczęściej porównywano na ograniczonym obszarze nieliczne szczątki z okresu wpływów rzymskich z próbkami z wieków X–XII3, czyli już po uformowaniu się wczesnych społeczeństw słowiańskich. Brakowało natomiast danych z kluczowego momentu, czyli VI–VIII wieku, kiedy miała miejsce zasadnicza przemiana. Nic dziwnego, że wyniki interpretowano różnie: jedni badacze doszukiwali się w nich dowodów na ciągłość osadniczą, inni wskazywali na ślady nowych napływów.
>
> Projekt HistoGenes dostarczył to brakujące ogniwo, tzn. DNA ludzi żyjących właśnie w VI–VIII wieku. Dzięki temu okazało się, że ciągłość widoczna w Polsce między epoką żelaza a wczesnym średniowieczem była pozorna – była efektem spojrzenia „przed” i „po” migracji.

Fanatyk0piorunów

@GazelkaFarelka
> _jak chcesz zbadać genom osób, które spalono?_
_> Normalnie, badane są pochówki, które nie były ciałopalne._

Ja o zupie, ty o...

GURU0piorunów

@MostlyRenegade Badania nie dotyczą genomu ciał spopielonych tylko genomu populacji żyjących i zmarłych na danych terenach. Nie wszyscy byli kremowani po śmierci, zarówno w czasach "przedsłowiańskich" jak i po pojawieniu sie Słowian, wiec jest wystarczajaco sporo materiału badawczego.

Fanatyk0piorunów

@GazelkaFarelka no, a ja cały czas odnoszę się do tych, których spalono. Jest o nich nawet cały akapit, który zacytowałem dwa razy. Będziemy to przechodzić trzeci raz od nowa?

GURU0piorunów

@MostlyRenegade ale serio myślisz, ze jakbyś pozyskał genomy ze spopielonych ciał, to byś uzyskał jakieś kompletnie inne wyniki? Nie kremowano ciał z podziałem na geny. Nikt nie mówił - "o ten to w 1/4 Słowianin po babce, jego skremujmy, żeby żadne geny słowiańskie nie zachowały sie w pochówku". Nie wiemy dlaczego niektórych nie skremowano, ale bez wątpienia było to bez żadnego związku z genetyką, ergo nie skremowane zostały losowe osoby z populacji przed Słowianami i po. I widać istotną różnicę w genomach tych osób przed i po, w dodatku podobną na wielkich obszarach.

Gruba ryba14piorunów

Maglowali nas tymi dwoma teoriami na studiach. Moja kadra była zgodna, co do allohtonizmu, jednak w historii obie teorie były używane do celów światopoglądowych. Niemcy próbowali uzasadnić swoje zwierzchnictwo nad polskimi ziemiami tym, że ludy germańskie były tu przed Słowianami, a Polacy uważali, że Słowianie naturalnie wyewoluowali na tych terenach. Niemcy mieli rację, ale tylko trochę, bo się wcześniej zawinęli i istniała tu przez pewien czas pustka osadnicza.

Pokaż więcej komentarzy (38)

GURU

w Kultura

17piorunów

Czy wiesz, czym były Jare Gody? » Historykon.pl

Wraz z nadejściem wiosny, Słowianie obchodzili jedno z najważniejszych świąt – Jare Gody, które symbolizowały odrodzenie natury i początek nowego roku wegetacyjnego. To pradawne święto, obchodzone w okolicach wiosennej równonocy, było czasem pożegnania zimy i rytualnego oczyszczenia.

GURU

w Historia

12piorunów

Arkona – święte miejsce Słowian

W tajemniczym głównym centrum kultu Słowian połabskich miały znajdować się niezmierzone skarby. W końcu znalazł się władca, który postanowił podbić Arkonę... Przybrzeżna wyspa Rugia na Bałtyku stanowiła ważny ośrodek Słowian połabskich. Obszar ten był zamieszkany przez

Lider

w Języki

2piorunów

>It's important to note though that the word 'slavery' came from the word 'Slav' and not the other way round. I was even told by some Poles that we call ourselves 'Slavs' because of the word 'slave'. The Polish word 'Słowianin' came about because 'Słowianie' ('the people of words') were the people who speak and whom we can understand, while for example 'Niemcy' were people who are 'Niemi' (mute) which is what we called them because we did not understand their words at all.
>
>https://www.reddit.com/r/poland/comments/1hwqaw5/comment/m637690/
W sumie nigdy nie zwróciłem uwagi, że nie tylko Niemcy, bo niemi, ale też Słowianie, bo słowa, już pomijając na ile to faktyczne co w komentarzu to gra słów fajna.

GURU4piorunów

@Deykun dokładnie tak

Ciekawostka - w języku węgierskim Polak to Lengyel - Lędziel, od plemienia Lędzian z którymi Węgrzy mieli styczność osiedlając się w początkowo w Bramie Przemyskiej zanim finalnie zasiedlili Kotlinę Węgierską

Autorytet0piorunów

@Taxidriver jest możliwe, nie znam węgierskiego :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Archeologia

7piorunów

Największy ze wszystkich grodów Słowian na ziemiach polskich. Jego skala imponuje

Duże grody słowiańskie z tak zwanego okresu plemiennego były zjawiskiem występującym tylko na nielicznych obszarach. Co do zasady nie budowano ich w Wielkopolsce, na Śląsku ani na Mazowszu. Były za to swoistą wizytówką wczesnych Słowian zamieszkujących to, co dzisiaj nazywamy

GURU

w Historia

20piorunów

Osady Słowian sprzed ponad 1200 lat. Jak mieszkali nasi przodkowie we wczesnym średniowieczu?

Cywilizacja wczesnych Słowian, ceniąca drewno, prostotę i lekkie konstrukcje, nie pozostawiła archeologom łatwych do badania śladów. Nigdy nie odnaleziono dobrze zachowanych ruin jakiegokolwiek słowiańskiego domu z bardzo wczesnego średniowiecza. Tym bardziej nie są znane czytelne relikty

Fanatyk

w Książki

11piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Replika przygotowuje podwójną premierę w serii Wierzenia i zwyczaje. "Od Prasłowian do Polaków" Jerzego Strzelczyka i  "Legendy Indian Ameryki Północnej" autorstwa W. W. Gibbinsa & W. T. Larneda mają zaplanowaną premierę na 13 sierpnia 2024 roku. Wydania w twardych oprawach liczą kolejno 256 i 336 stron, w cenach detalicznych 59,90 i 54,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Od Prasłowian do Polaków"

>Skąd wzięli się Słowianie? Jaką drogę przeszli od czasów koczowniczych po utworzenie samodzielnych państw w sercu Europy?
>
>Profesor Jerzy Strzelczyk – ceniony specjalista w temacie Prasłowian – pozwala zajrzeć w odległą, skrytą w dziejowych mrokach przeszłość naszych przodków. W swojej pracy udziela odpowiedzi na niezwykle intrygujące pytanie: jak przebiegała ewolucja Słowian, a w szczególności plemion, z których powstało państwo polskie? Odwołując się do badań lingwistycznych, archeologii i najcenniejszych świadectw pisanych, odtwarza prawdopodobny scenariusz zdarzeń. Ukazuje korzenie Słowiańszczyzny, następujące z czasem przemiany, rozwój plemion, ich podziały, rozkwit i upadki. Omawia kształtowanie się pomniejszych ośrodków władzy, a wreszcie niezależnych bytów państwowych z ich charakterystycznym zróżnicowaniem. Badając początki państwa polskiego przedstawione na kartach kronik, w sposób niezwykle skrupulatny oddziela fakty od legend.
>
>Jedno z najważniejszych opracowań poświęconych korzeniom Słowiańszczyzny i kształtowaniu państwa polskiego.

"Legendy Indian Ameryki Północnej"

>Mity i opowieści rdzennych mieszkańców Ameryki
>
>Magia rodzi się z przyrody, ale na świat przynoszą ją też potężne istoty – boski Wielki Duch, stwórca Nanabozo czy odrażające manitu. Życie składa się jednak również ze spraw mniejszych. Objaśnia je w swych historiach gawędziarz Iagoo. Dlaczego rudzik ma czerwoną pierś? Jak ogień wniknął w drewno? Jak Kojot okazał się mądrzejszy od innych zwierząt?
>
>Legendy, pięknie ilustrujące wierzenia Indian, podkreślają bliskie związki między ludźmi i duchami, światem oraz środowiskiem. Owa celebracja wzajemnych więzi przypomina, że każde działanie niesie konsekwencje, za które trzeba wziąć odpowiedzialność.
>
>Nic nie rzuca tak jasnego światła na kulturę Indian, jak właśnie ich podania.
>
>Oto zbiór, który zachwyci miłośników legend.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Fanatyk3piorunów

@moll patrz co musisz sobie kupić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Replika prezentuje dwa kolejne tomy serii Wierzenia i zwyczaje. "Helmolda Kronika Słowian" Jerzego Strzelczyka i  "Szamanizm" Andrzeja Szyjewskiego trafią na sklepowe półki 7 maja 2024 roku. Wydania w twardych oprawach, w cenach detalicznych kolejno 64,90 i 59,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Helmolda Kronika Słowian"

>Skarbnica wiedzy o wierzeniach, obyczajach oraz organizacji społecznej i codziennym życiu Słowian Połabskich
>
>Mnich Helmold z Bozowa był uczestnikiem niemieckich wypraw chrystianizacyjnych na Połabie i Pomorze Zachodnie. Kronikę Słowian – dzieło swego życia – zaczął spisywać w 1163 roku. Dzięki temu tak precyzyjnie ujmuje obraz XII-wiecznego świata Słowian Zachodnich – obecnie Meklemburgii w Niemczech. Autor przedstawia losy i upadek Obodrytów, Chyżan, Wagrów i Wieletów, a także próbę wymazania z kart historii ich wierzeń.
>
>Dzieło to uchroniło od niechybnego zapomnienia cały rozdział historii środkowoeuropejskiej. W późnym średniowieczu, aż po czasy nowożytne stało się również najważniejszym źródłem informacji o kulturze i obyczajach Słowian.
>
>Niniejsza edycja została opracowana i opatrzona obszernym wstępem przez cenionego historyka mediewistę, profesora Jerzego Strzelczyka.

"Szamanizm"

>Jedno z najsłynniejszych, a zarazem bardzo mało znanych zjawisk religijnych
>
>Od początku ubiegłego stulecia przyjęło się mianem szamanizmu nazywać wszelkie doświadczenia religijne, a szamana powszechnie, mylnie utożsamiać z czarownikiem, uzdrowicielem czy znachorem.
>
>Andrzej Szyjewski stworzył wyjątkowe opracowanie poświęcone szamanizmowi. W niezwykle barwny i sugestywny sposób przedstawia początki tego zjawiska, jego autentyczne miejsce w życiu religijnym oraz obrzędy z nim związane. Kreśli ponadto obraz kosmologii szamańskiej i omawia renesans tego zjawiska w latach 60. XX w., kiedy przestało być antropologiczną ciekawostką, a stało się wzorcem nowoczesnych praktyk duchowych.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Pokaż więcej komentarzy (24)