Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#biologia

Gwiazdor

w Ciekawostki

17piorunów

Pani z pszry jakiś czas temu pisała o hemipenisach, więc macie to garść info na ten temat.

Dziś będzie o hemiwackach i hemipierożkach.

Nie zawsze penis wygląda tak samo. Czasem, jak u tapira jest długi, czasem jak u kaczki - ma kształt świdra.

Bywa też, że tak jak u gadów, wygląda co najmniej dziwnie.

Większość węży i część jaszczurek posiada dwa półprącia czyli hemipenisy. Są jednak gatunki z "normalnym" pindolem. Na przykład część żółwi.

Żeby nie było za łatwo, żółwie z kolei posiadają pindole bardzo nieproporcjonalne do swojej wielkości.

Poza samym wyglądem, penis u gadów nie jest dokładnie tym samym, co u ssaków. Anatomicznie rzecz biorąc, jest uchyłkiem kloaki, a do jego głównych zadań należy odpowiednie przytrzymanie samicy, aby ułatwić przepływ nasienia. Dlatego gadzie "siurki" mają niepokojące kolce.

Jeśli jednak gady mają dwa, a nie jednego penisa, mogą być prawo lub lewo prątne, ale zazwyczaj używają jednego.

Hemipenisy to też nie, w dużym uproszczeniu, rurka do strzelania, a rynienka, którą nasienie spływa do dróg rodnych samicy.

I pewnie myślicie, że to koniec.

Otóż, nie.

Samice z rodzaju Liolaemus wykształciły hemiłechtaczki (hemiclirotis)

Badania nad narządami kopulacyjnymi u łuskowców ograniczały się do morfologii hemipenisów, właściwie tylko u kilku gatunków tych gadów.

Badano głównie samców, do czasu gdy Böhme opisał analogiczne, sparowane struktury u samic gatunku Varanus, które nazwał hemiclitoris czyli na nasze hemiłechtaczki.

W artykule z 2015 Soledad Valdecantos i Fernando Lobo opisali obecność hemiclitores u samic Phymaturus i dwóch gatunków Liolaemus. Phymaturus i Liolaemus należą do Liolaemidae, bogatej gatunkowo rodziny jaszczurek. U wszystkich analizowanych gatunków stwierdzono relatywnie dużą łechatczkę, jednak nie u wszystkich występował penis poprzeczny.

Hemiłechtaczki są mniejsze od hemipenisów i mają bruzdę spermatyczną.

Obrazek 5: Hemiclitoris (a, b, c, d) i hemipenis (e, f, g, h) u Ophiodes cf. fragilis. (a, e)

Fotografia hemiclitoris i hemipenis. (b, f)

Schematyczny rysunek hemiclitoris i hemipenis. (c, d, g, h)

Strzałka: ornamentyka hemipenis i hemiclitoris.

Więcej zdjęć w komentarzach

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gwiazdor

w Ciekawostki

41piorunów

Chyba zacznę wrzucać rzadziej, żeby się nie znudzić.

Ryby preferują zapłodnienie zewnętrzne - samica składa ikrę, samiec skrapla ikrę nasieniem. Mama ryba i tata ryba rozpływają się w swoje strony, a magia dzieje się sama. I PUF, są małe rybki.

Oprócz rekinów.

Samce rekinów z płetw brzusznych wyewoluowały sobie nie jednego, ale dwa funkcjonalne pindole. Tadam! (foto 2)

Narządy kopulacyjne mają formę rurki - co jest dość nietypowe, bo ptaki i gady maja zwykle rynienki i podłączone są do specjalnych umięśnionych kieszonek.

Jak przychodzi co do czego, kieszonki zaciskają się nadając nasieniu odpowiedni impet.

Czemu? Otóż, oprócz trafienia, samiec przy okazji robi samicy płukankę pozostałości po poprzednim ziomku.

Najprawdopodobniej aktywny udział w akcji bierze tylko jeden pindol, drugi w tym robi za statecznik(nie sam, płetwy też pomagają)

Jak wygląda pozycja na rekina - foto 2.

Ta forma zapłodnienia mocno limituje ilość potomstwa, bo jeśli już, no to wszyscy rekiniątka muszą się pomieścić w pani rekin.

Rekiny rodzą żywe młode lub składają jaja.

Te czarne świdry na zdjęciach, to jaja rekina.

Aha i jeszcze jedno:

Baby shark do do do do do

Mama shark do do do do do

Papa shark do do do do do

Baby shark.

Gwiazdor5piorunów

@Poland nie jesteś katolikiem, jesteś katolibanczykiem. Albo trollem. Why not both. Czytałeś kiedyś NT w ogóle? Polecam. Jezus to był spoko ziomek, Chad jakich mało. Wiesz, z kim najczęściej się spotykał? Nie? To poczytaj zanim zaczniemy pi⁎⁎⁎⁎lić farmazony

Pokaż więcej komentarzy (18)

Twórca

w Nauka

18piorunów

Obecność wody zapobiega utracie wody :slightly_smiling_face:

Ale to spory problem dla chcącego powstać życia, które potrzebuje suchego miejsca, aby zaistnieć.

Kiedy pierwsze biomolekuły, takie jak białka i DNA, zaczęły się łączyć we wczesnych etapach istnienia planety Ziemia, woda była właściwie barierą dla życia.

Czy rozwiązaniem tego “paradoksu wody” może być... woda?

Nicolás M. Morato pokazuje jak mikrokrople mogły przyczynić się do powstania życia na Ziemi i w jaki sposób ten mechanizm można wykorzystać współcześnie - zapraszam do lektury na stronie podkastu Naukowo https://naukowo.net/2022/11/10/woda-byla-zarowno-niezbedna-jak-i-stanowila-bariere-dla-wczesnego-zycia-na-ziemi-mikrokropelki-sa-jednym-z-potencjalnych-rozwiazan-tego-paradoksu/

Słuchaj podkastu Naukowo, w każdą środę i sobotę, 20 minut nowości ze świata nauki na YouTube, Spotify i wszystkich platformach podkastowych - https://www.naukowo.net

Obserwuj @arcy oraz @naukowo i dołącz do społeczności Nauka na Hejto! - https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Gwiazdor2piorunów

@naukowo Nie przejmuj się typem. Kolega nawet nie ogarnia historii Persji, a co dopiero tematów związanych z biologią xD To jakiś słaby troll.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gwiazdor

w Ciekawostki

30piorunów

Dziś, jak sam obrazek wskazuje, będzie o RUCHANIU

:snake:

Każdej zimy węże pończoszniki przechodzą w stan hibernacji w pobliżu miejsca swoich narodzin, w Manitobie w Kanadzie.

Na wiosnę tysiące z nich budzi się, wędrują w to samo miejsce i się zaczyna.

Samce węży pończoszników kłębią się wśród samic, tworząc masę znaną jako "kula godowa".

Samice nie mają biustu, samce nie mają rączek, także węże musiały sobie jako poradzić.

Samce wykrywają samice poprzez feromony i jeśli wszystko pójdzie tak jak trzeba, pan wąż pomyślnie połączy się ze szczęśliwą panią wężem .

Samce mają dwa penisy(tzw hemipenisy - o tym w następnym poście!) dzięki czemu mają dwa razy większa szansę na przekazanie genów.

Proste?

Budzimy się, znajdujemy samicę, bzykamy, życie toczy się dalej.

Otóż, nic bardziej mylnego!

W "kuli godowej" są bowiem samice z niespodzianką!

Są to samce, które uwalniają żeńskie feromony. Otaczające je inne samce reagują na nie, tak jakby były w 100% samicą.

Powód tego zachowania samców był dla naukowców zagadką. Jednak w 2002 roku, Rick Shine z Uniwersytetu w Sydney, ogarnął co i jak się dzieje.

Kiedy węże po raz pierwszy budzą się z hibernacji, jest im zimno, a same gady są ospałe i wolno się poruszają. Są więc bezbronne wobec drapieżników i, jakby na to nie patrzeć, w niekorzystnej sytuacji podczas rytuału godowego.

Zaraz po obudzeniu muszą podnieść temperaturę ciała, aby ruszyć z miejsca. Im szybciej mogą to zrobić, tym większe są ich szanse na przeżycie i na zaruchanie.

Poprzez uwalnianie żeńskich feromonów i zwodzenie innych samców, świeżo obudzone węże są otoczone ciepłą kołderką ze swoich ziomków (którzy próbują z nimi kopulować, ale to im nie przeszkadza!), dopóki nie obudzą się na 100%.

Także, żeby się ogrzać samce węży pończoszanych udają samice.

Proste? Proste:D

Gody mogą przyciągnąć do 20.000 węży w ciągu jednego dnia!

Widowiskowe ruchanko stało się popularną atrakcją turystyczną w Kanadzie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gwiazdor

w Ciekawostki

17piorunów

Dziś nie będzie ani o kupie ani o wackach.

Będzie za to o bąkach i nie mam na myśli ptaka o tej nazwie.

Na zdjęciu przesłodki pyszczek manaty.

Inaczej zwane krowami morskimi, to ważące średnio pół tony(chociaż są osobniki ważące 1,5 tony albo i 2 tony) łagodne, roślinożerne beczułki.

Te podwodne misio-krowy, jedzą szeroko pojętą masę roślinną, w ilości prawie 1/10 swojej wagi dziennie.

W procesie trawienia tej dużej ilości zieleniny, głównie za sprawą celulozy, powstają duże ilości gazów.

Coś trzeba z nimi robić, najlepiej wydalić. Jeśli dzięki temu można też podpłynąć to hej, jest wygrywanko.

Manaty muszą jakoś pływać, w końcu żyją pod wodą, ale matka natura zapomniała im dać pęcherz pławny. Także manaty musiały sobie jakoś poradzić.

Manaty mają, żeby się jakoś unosić w poziomie, gęste żebra położone w kierunku przodu ciała +nie mają kończyn tylnych. Jak prawie każde zwierzę, mają też dupkę. Dupka, a konkretnie bąki, bardzo przydają się manatowi przy bezwysiłkowym poziomowaniu ciała i poruszaniu się. Ze 100% gracją manata.

Manat popierdując zmienia swoją gęstość. Zasada jest prosta: im mniej jest gazu w manacie, tym łatwiej się manatowi nurkuje.

Gdy manat chce wypłynąć na powierzchnię, zaciska zwieracze, nadyma się dzięki temu jak balonik i zgromadzony w jelitkach metan wypycha go na powierzchnię.

Manaty muszą nabierać powietrza średnio co 15-20 minut. Tyle mniej więcej potrzeba przeciętnemu manatowi wygenerowanie kolejnego spektakularnego pierda.

Pewnie zastanawiacie się jak to się k⁎⁎wa dzieje?

Jelita manata wyewoluowały, w związku z brakiem pęcherza, w specjalnie dostosowaną "instalacje gazową".

Uchyłki jelita grubego posiadają bąkowe kieszonki do magazynowania bąków - pomagają w zanurzaniu i wynurzaniu.

Otwór dupny manata wraz z przyległosciami, pokrywa dodatkowa warstwa nabłonka - być może powstał jako dodatek do pierdów mocy.

O tym jak wylatują bąki z manata nie muszę mówić.

Zobaczycie na filmiku.

https://youtu.be/hBP4BzWcZKs

Puuuufff. Łódź podwodna napędzana bąkami!

W warunkach zoo zaobserwowano, że manaty z zaburzeniami trawiennymi, spowodowanymi chorobą lub złą dietą albo po antybiotykoterapii, już nie poruszają się z taką gracją i widać wyraźnią utratę płynności ruchów. Manat z chorym brzuszkiem porusza się bardziej kanciasto, traci swój naturalny powab i wdzięk morskich baletnic.

Wspaniałe. Niesamowite. Spektakularne pierdy!

Styl i klasa.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Nauka

32piorunów

Naukowcy oszołomieni po odkryciu podziemnego miasta mrówek "odpowiednika Wielkiego Muru Chińskiego".

________________________

Wideo: https://www.youtube.com/watch?v=lFg21x2sj-M | Wpis jest tłumaczeniem fragmentów artykułu: "Scientists mindblown after discovering underground ant city 'equivalent to the Great Wall of China" / https://scoop.upworthy.com/scientists-excavate-an-underground-ant-city-that-is-equivalent-to-the-great-wall-of-china-nature

_

W 2012 roku naukowcy znaleźli wyrafinowane podziemne miasto mrówek, które kiedyś było domem dla milionów owadów, uwiecznione później w filmie dokumentalnym "Ants: Nature's Secret Power". Masywne podziemne drogi, ścieżki i ogrody opuszczonego megalopolis zostały odkopane w Brazylii. Uważa się, że zamieszkiwała tam jedna z największych kolonii mrówek na świecie, podaje DailyMail. Ogromna sieć tuneli w Brazylii była wcześniej domem dla mrówek tnących liście.

Te przeżuwające liście organizmy są drugą, po ludzkiej, najbardziej złożoną społecznością na Ziemi. Przed założeniem swojej kolonii królowa mrówek zbiera 300 milionów plemników od samców. Jej pomiot rozpoczyna następnie budowę i zbieranie roślinności; ich funkcja i rola w społeczeństwie mrówek będzie zależała od ich wielkości. Kolonia mrówek, która została nazwana "superorganizmem" ze względu na sposób, w jaki się organizuje, podjęła się herkulesowego zadania zbudowania swojego ogromnego domu. Nikt jednak nie jest pewien, kiedy dokładnie zniknęły gatunki tnące liście i co je zabiło.

Eksperci wlali około 10 ton betonu w otwory na powierzchni, które mrówki wykorzystywały jako kanały klimatyzacyjne, aby uwidocznić tunele. Proces wylewania materiału w dół przypominających labirynt rur, które zajmowały powierzchnię 500 stóp kwadratowych i sięgały 26 stóp pod powierzchnię, trwał dziesięć dni. Po miesiącu naukowcy pod kierunkiem profesora Luisa Forgi rozpoczęli wykopaliska i odnaleźli niesamowitą metropolię, która została nazwana "mrówczym odpowiednikiem Wielkiego Muru Chińskiego".

Według dokumentu Nature's Secret Power, wykopały one łącznie około 40 ton ziemi, aby zbudować labirynt. Każdy owad regularnie przenosił ładunki ziemi, które ważyły kilka razy więcej niż mrówka, pokonując odległość, która w kategoriach ludzkich wynosiłaby nieco ponad pół mili. Powstałe w ten sposób megalopolis było niezwykle wydajne. Sieć umożliwiała sprawny transport i optymalną wentylację, z licznymi autostradami łączącymi główne komory i drugorzędnymi drogami znajdującymi się poza głównymi ścieżkami. Ścieżki odbiegają od nich i prowadzą do licznych wysypisk śmieci i ogrodów grzybowych, uprawianych z roślinności zebranej przez mrówki robotnice.

Słuchaj podkastu Naukowo, w każdą środę i sobotę, 20 minut nowości ze świata nauki na YouTube, Spotify i wszystkich platformach podkastowych - https://www.naukowo.net

Obserwuj @arcy oraz @naukowo i dołącz do społeczności Nauka na Hejto! - https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Kosmonauta1piorunów

@Wolnymularz Za wrzucanie durnych komentarzy też ¯(ツ)

Żart! To był tylko żart! 😉 Mam nadzieję, że z twojej strony też i że nie jesteś osobą, która naprawdę uważa, że należy mordować ludzi za niską rozdzielczość filmów wideo wrzucanych do serwisów internetowych.

To by było co najmniej niepokojące.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Ciekawostki

29piorunów

Jeśli myślimy o rozmnażaniu płciowym, jesteśmy tak jakby przyzwyczajeni, do tego że samiec ma wacka i że to on, tzn samiec, kopuluje z samica.

Na co owady mieszkające w jaskiniach Brazylii mówią: potrzymaj mi piwo!

Samice z rodzaju Neotrogla wytworzyły pseudoprącia (gynosome), którymi agresywnie kopulują z samcem.

Samce z kolei wytworzyły pseudopochwy.

Penis samicy puchnie, jak to penis, ale jest wyposażony w maleńkie kolce, które skutecznie zakotwiczają go w ciele samca na około 52 GODZINY. Samiec w tym czasie jest unieruchomiony, a każdy ruch może skończyć się dla niego... No śmiercią.

Trochę mechaniki: pesuoprącie nie wytwarza spermy, służy raczej jako rurka.

W trakcie tych około 52h samica wysysa prąciem nasienie partnera.

W pseudoprąciu znajdują się zastawki, które umożliwiają gromadzenie większych ilości płynu.

Autor badania opisującego to nieco niecodzienne zjawisko, Kazunori Yoshizawa, Japończyk oczywiście, gdy pierwszy raz natrafił na kopulującą parę, postanowił je rozdzielić…

Skończyło się to wyrwaniem z samca całego układu płciowego, który dalej był zahaczykowany przez wacka samicy.

Najprawdopodobniej przyczyną tego nietypowego podziału ról, jest głód.

Nasienie samców (ich spermatofory) jest wysokoenergetyczne i bogate w substancje odżywcze.

W ten sposób samice aby wyprodukować jajeczka pobierają, oprócz samego nasienia, dodatkowe składniki odżywcze.

Takie i pojesz i poruchasz 😉

Jest to tak łatwo dostępna baza pokarmowa, że korzystają z niej również samice niedojrzałe jeszcze płciowo.

Tak, w 2017 Kazunori Yoshizawa i jego zespół zgarnęli za to IgNobla00314-5?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS0960982214003145%3Fshowall%3Dtrue).

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gwiazdor

w Ciekawostki

44piorunów

Na górze róże,

Na dole placki

Kto lubi wacki?

Juliusz Słowacki!

~A. Mickiewicz

Dziś będzie rzecz o wackach.

Oto tapir. A na zdjęciu obok - Wacek Tapira.

Generalnie, panie tapirowe mają niezwykle długą pochwę co doprowadziło do tego, że panowie tapirowie mają niezwykle długie penisy. Zazwyczaj bolec tapira jest długości jego nogi.

Urazowość penisa, który we wzwodzie orze ściółkę, jest ogromna, łącznie z tym, że tapir w miłosnym szale zwyczajnie po nim depcze. (zdjęcie 3)

Co w przypadku kiedy Pan Tapir zbytnio się podjara a w okolicy nie ma chętnej samicy?

Otóż musi celować wackiem pod pachę, żeby się nie znokautować ciosem w żuchwę...

(zdjęcie 2)

Kolejny ciężki moment w życiu tapira, to ten kiedy erekcja opada, a penis zaczyna się ciągnąć po ziemi i przechodzi w stan dyndania. W przypadku konieczności nagłej ucieczki, nie dość że przeszkadza, to jeszcze często się uszkadza...

Ostatecznie tapirowy wacek wsysa się całkowicie do środka, więc to nie jest tak, że dynda cały czas.

Zadajcie sobie pewnie pytanie: Po co tapirom tak wielka pała?

Samice, aby zapewnić sobie jak najlepsze geny, wykształcały coraz głębsze pochwy, tak aby mógł je zapłodnić wyłącznie najbardziej okazały samiec.

Samce, odpowiadając na potrzeby samic, poszły w długość penisa. Długi penis jest też takim trickiem na samice - mniejszy tapir z dużym wackiem ma takie same, albo i większe szanse, jak duży tapir.

Penis tapira, oprócz tego że długi, jest też mocno pofałdowany. Jest to swojego rodzaju uszczelka, bo tapiry lubią się kopulować wodzie...

Także tak, teraz już wiecie.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kosmonauta

w Nauka

39piorunów

Karmienie brytyjskich wiewiórek pospolitych zmieniło ich czaszki.

Źródło: "Feeding British red squirrels is changing their skulls" / James Ashworth / https://www.nhm.ac.uk/discover/news/2022/october/feeding-british-red-squirrels-changing-their-skulls.html

Populacja zagrożonych angielskich gryzoni ma wyjątkowo ukształtowane dolne szczęki, prawdopodobnie w wyniku karmienia ich przez ludzi bardziej miękkim pokarmem. Miękkie pokarmy zostały powiązane ze słabszymi szczękami u angielskich wiewiórek, podczas gdy ich szkockie odpowiedniki mają silniejsze zgryzy ze względu na ich dietę złożoną z szyszek.

Chociaż obecnie nie jest jasne, czy zmiany w strukturze szczęki są wynikiem ewolucji, czy adaptacji w trakcie życia, zdolność naukowców do śledzenia zmian jest wskazówką, jak bardzo wiewiórki te stają się odizolowane.

Dlaczego zmniejsza się liczebność wiewiórek czerwonych?

Cofnij zegar o 150 lat, a wiewiórki pospolite żyły w lasach w całym kraju, a także w takich miejscach jak Jersey na Wyspach Normandzkich.

Jednak to wszystko zaczęło się zmieniać pod koniec XIX wieku. Jedne z najwcześniejszych wiewiórek szarych zostały sprowadzone do Henbury w Cheshire w 1876 roku, a następnie w kolejnych latach do Bushey w Hertfordshire i Woburn w Bedfordshire.

Sprowadzenie gatunku miało głównie charakter ozdobny, a północnoamerykańskie wiewiórki szare były wypuszczane na prywatnych posesjach przez bogatych właścicieli ziemskich. Ponieważ gryzonie te rozmnażają się szybciej niż ich rodzime odpowiedniki, wiewiórki szare szybko zaczęły rozprzestrzeniać się poza granice tych posiadłości i po całym kraju.

W rozprzestrzenianiu się pomagała im ospa wiewiórcza, choroba wirusowa przenoszona łagodnie przez wiewiórki szare, ale często śmiertelna dla wiewiórek pospolitych. W połączeniu z prześladowaniem przez ludzi i niszczeniem siedlisk stanowiło to dla wiewiórek pospolitych zagrożenie egzystencjalne.

Chociaż import i posiadanie inwazyjnych ssaków zostało zakazane w Wielkiej Brytanii w 1937 roku, było już za późno. Duża część południowo-wschodniej i środkowej Anglii była już zdominowana przez inwazyjne szaraki, a w ciągu ostatnich 85 lat kontynuowały one parcie na północ i zachód.

Obecnie rude wiewiórki pospolite żyją w lasach iglastych i liściastych Szkocji, północnej Anglii oraz na wyspach takich jak Isle of Wight i Anglesey. Chociaż sporadycznie dochodziło do migracji osobników pomiędzy nimi, każda populacja jest w większości przypadków odcięta od pozostałych.

Jak populacje wiewiórki pospolitej różnią się w Wielkiej Brytanii?

Kiedy populacje są od siebie odizolowane, istnieje możliwość, że poszczególne grupy będą się od siebie różnić, ponieważ reagują na różne zasoby i presje w swoich środowiskach.

W ramach swojego doktoratu Kim Chandler, doktorantka na Uniwersytecie w Yorku, badała czy i jak zachodzą takie zmiany, analizując kolekcję szkieletów wiewiórek pospolitych zebranych z całej Wielkiej Brytanii i przechowywanych w Muzeum Narodowym Szkocji.

'Kolekcje muzealne są nieocenione dla mojej pracy, bez nich nie byłaby ona możliwa' - mówi Kim. 'Kolekcja w National Museum of Scotland jest stale uzupełniana, co pozwala na zaobserwowanie wyraźnego trendu w ciągu kilku poprzednich dekad'.

Kim zeskanowała szkielety i wykorzystała zdigitalizowane dane do pomiaru kształtu czaszki i dolnej kości szczęki, czyli żuchwy, od wiewiórek pospolitych z północnej Szkocji, północnej Anglii, Jersey i Formby w pewnym okresie czasu.

Poszczególne populacje charakteryzowały się znacznie zróżnicowanym kształtem czaszki i żuchwy, przy czym kości osobników z północnej Anglii i Szkocji były znacznie bardziej wytrzymałe niż osobników z Formby.

Części kości, do których przyczepione są mięśnie sugerują, że zwierzęta z Formby miały mniejsze mięśnie żwaczy, które służą do żucia, niż ich bardziej północne odpowiedniki. Kim powiązała to z dietą różnych populacji.

'W Szkocji jest dużo sosny, podczas gdy północna Anglia zawiera mieszankę drzew takich jak sosna, orzech laskowy i dąb,' mówi Kim. 'Te produkują twardsze orzechy i szyszki, które wymagają większych mięśni do jedzenia'.

'W Formby sytuacja jest zupełnie inna. Karmienie wiewiórek orzeszkami ziemnymi w przeszłości dało im bardziej miękki pokarm, który normalnie nie znalazłby się w ich diecie.'

Jedno z badań sugeruje, że w latach 90. aż 56% diety wiewiórek z Formby pochodziło z samych orzeszków ziemnych. Karmienie wiewiórek jest obecnie zabronione, ponieważ może wpływać na zdrowie zwierząt, a także być potencjalnym sposobem na rozprzestrzenianie się choroby w tej ważnej populacji.

Chociaż badanie pokazuje, że średni kształt ich żuchwy zmienił się w ciągu ostatnich kilku dekad, to nie wystarczy, aby powiedzieć, czy jest to dowód na ewolucję w działaniu. Zmiany mogą być zamiast tego "plastikowe", odzwierciedlające niedziedziczne adaptacje do dostępnych źródeł pożywienia, przy czym do rozwiązania tej zagadki potrzeba więcej osobników.

Kim ma również nadzieję odpowiedzieć na inne pytania dotyczące tych adaptacji w pozostałej części jej doktoratu, zagłębiając się w proces jedzenia wiewiórek. Zamierza zbadać siłę ugryzień w różnych populacjach, jak również zbadać trudność w jedzeniu każdego z ich rodzajów pożywienia.

Badania takie jak te prowadzone przez Kim pomogą naukowcom lepiej zrozumieć te zwierzęta, co przyczyni się do realizacji projektów mających na celu ochronę rodzimych angielskich wiewiórek.

________________

Słuchaj podkastu Naukowo, w każdą środę i sobotę, 20 minut nowości ze świata nauki na YouTube, Spotify i wszystkich platformach podkastowych - **https://www.naukowo.net**

Obserwuj [@arcy](/uzytkownik/arcy) oraz [@naukowo](/uzytkownik/naukowo) i dołącz do społeczności Nauka na Hejto! - **https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka**

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Ciekawostki

26piorunów

Miejmy nadzieję, że zima będzie łagodna.

Jeśli nie, jest na to sposób.

Tl:dr Pandy tarzają się w końskiej kupie, żeby zmniejszyć odczucie zimna.

:horse::hankey:+:panda_face:=:brown_heart::brown_heart::brown_heart:

Chińscy naukowcy przez dwa lata analizowali i w 2020 opublikowali analizę zachowania Pandy Wielkiej. Konkretnie tego, w jakich warunkach pandy tarzają się w kupie i co musi mieć w sobie ta końska kupa, aby się nadawała do wytarzania.

Fakt 1: pandy najchętniej taplają się w kupie, gdy temperatura na zewnętatrz wynosi między -5C a +15C.

Fakt 2: pandy najchętniej tarzają się w końskiej kupie, która ma mniej niż 10 dni.

W wyniku badań kupy konia ustalono, że przez pierwszych 10 dni od złożenia, w stolcu utrzymują się dwa konkretne związki chemiczne - β-kariofylen (BCP) i tlenek β-kariofylenu (BCPO).

Wyekstrahowano więc te związki i nasączone nim siano podano pandom w ZOO.

Pandy lubiły w nim siedzieć, a nawet się nim okrywać ale to nie było to.

Bardziej inwazyjne eksperymentowanie na pandach nie wchodziło w grę. Wiadomo - Chiny, pandy.

Nakowcy zrobili ekstrakt końskiej kupy konkretnie to z samego BCB i BCPO i spryskali nim myszy.

W wyniku analizy okazało się, że kupowe serum zwiększa u myszy odporność na niskie temperatury. Druga grupa myszy - grupa konkrolna, dla porównania została spryskana solą fizjologiczną.

Kupowe myszy dłużej wytrzymywały w zimnie i nie kuliły się tak, jak te z kontroli.

Teraz wyjaśnienie:

Związki BCB i BCPO wchodzą w reakcje z białkiem TRMP8, występującym w skórze ssaków, którego zadaniem jest informowanie organizmu o zimnie. Białko to jest wrażliwe na przykład na mentol(składnik maści chłodzących)

Związki z końskiej kupy prawdopodobnie w jakimś stopniu blokują termoreceptory także de fecto nie ogrzewają, zmniejszają jednak odczucie zimna.

Źródło: Zhou, W., Yang, S., Li, B., Nie, Y., Luo, A., Huang (2020). Why wild giant pandas frequently roll in horse manure. Proceedings of the National Academy of Sciences, 117(51), 32493-32498.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gwiazdor

w Ciekawostki

40piorunów

Architektura z d⁎⁎y XD

W dorzeczu Orinoko na terenie Kolumbii i Wenezueli, są podmokłe tereny, które pokrywa przedziwna konformacja mini wysepek ( 0,5 - 5,0 metrów średnicy).

Do 2015 roku nie było wiadomo co to, aż zespół badaczy postanowił się temu przyjrzeć.

Okazało się, że wysepki zrobione są z gówna.

Giga-glizdy mają około 1 m długości i średnicę parówki Tarczyński.

Dżdżownice z rodzaju Andiorrhinus przejawiają ciekawy wzorzec pokarmowo-defekacyjny. Drążą w podmokłym gruncie, a potem tą samą drogą, wracają żeby poodychać i oddać stolec.

W efekcie kał kumuluje się w kopczyki.

Kopczyki z dżdżowniczych klocuszków to koprolity - można je też zaobserwować w przydomowych ogródkach lub na trawnikach.

Dla roślin nie ma mi bardziej odżywczego.

Gówniane wysepki obrastają obfitą zielenią i tadam!

:hankey::green_heart::hankey::green_heart:

Zachwycające!

Bam! Teraz możecie błyszczeć na imprezach gównianym faktem!

Z FB: pani z pszyry.

Źródło: Zangerlé A, Renard D, Iriarte J, Suarez Jimenez LE, Adame Montoya KL, Juilleret J, et al. (2016) The Surales, Self-Organized Earth-Mound Landscapes Made by Earthworms in a Seasonal Tropical Wetland. PLoS ONE 11(5): e0154269.

Koneser2piorunów

Oczywiście lokalsi muszą coś z tego przygotowywać, bo przecież człowiek nie wytrzyma jak nie sprobuje wszystkiego co się rusza xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Twórca

w Nauka

41piorunów

Ile mrówek jest na świecie?

Te małe, pracowite zwierzęta są ważną częścią ekosystemów, występując licznie w lasach i na terenach suchych, a unikając obszarów miejskich. Do tej pory ich liczba nie była jednak znana, bo jak można policzyć wszystkie mrówki na planecie?

Odpowiedź jest jasna - nie można, ale można podjąć próbę oszacowania ich ilości. Naukowcy z Niemiec przeczesali literaturę naukową, sprawdzając 489 badań z różnych części świata obejmujących wszystkie kontynenty i siedliska, które próbowały lokalnie oszacować ilość mrówek żyjących na ziemi i drzewach.

W ten sposób ustalili bardzo ostrożną, szacunkową liczbę mrówek - jest ich na Ziemi 20x10¹⁵ czyli 20 biliardów osobników lub inaczej 20 milionów miliardów lub 20 miliardów milionów.

Przekładając to na masę jakże cennego ostatnio węgla to ilość mrówek odpowiada 12 milionom ton tego czarnego złota. To więcej niż całkowita masa wszystkich dzikich ptaków i ssaków razem wziętych wyłączając człowieka. Niestety nie wiem, ile to będzie w basenach olimpijskich ¯\\(ツ)

Czemu mają służyć takie badania, poza zabawną ciekawostką? Taka globalna mapa liczebności mrówek poszerza zrozumienie różnorodności i rozmieszczenia mrówek na planecie i stanowi podstawę do śledzenia reakcji zwierząt na niepokojące zmiany środowiskowe, które wpływają na biomasę owadów.

Źródło: https://newatlas.com/science/how-many-ants-total-earth/

Słuchaj podkastu Naukowo, w każdą środę i sobotę, 20 minut nowości ze świata nauki na YouTube, Spotify i wszystkich platformach podkastowych - https://www.naukowo.net

Obserwuj @arcy oraz @naukowo i dołącz do społeczności Nauka na Hejto! - https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Inspirator15piorunów

@naukowo A jakby ustawić mrówki z całego świata jedna obok drugiej, na szerokość autostrady z dwoma pasami ruchu w obu kierunkach, to ta autostrada byłaby tak długa, że ja pi⁎⁎⁎⁎le

Sum4piorunów

@naukowo Basen olimpijski: 3750 m3 (gęstość wody 997 kg/m³) = 3 738,75 ton

12 000 000 / 3738,75 = 3 209,63

3209 basenów olimpijskich?

Edit: Nie wiem ile, masowo, mrówek wejdzie do takiego basenu...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Nauka

12piorunów

Odkryte w głębinach: poznajcie upiorną ośmiornicę Kacpra

Biała ośmiornica siedziała na dnie morza, delikatnie machając swoimi krótkimi, krępymi ramionami i patrząc paciorkowatymi oczami w kamerę robota do głębokiego nurkowania.

Był rok 2016, w wodach u wybrzeży Hawajów, na głębokości 4 290 metrów. Nikt nigdy nie widział takiej ośmiornicy, a już na pewno nie tak głęboko. Na podstawie jej upiornego wyglądu nadano jej przydomek Kacper.

Do tej pory jedynymi głowonogami filmowanymi na takich głębokościach były ośmiornice Dumbo, nazwane tak na cześć innej postaci z kreskówki, widziane były na głębokości 6 957 metrów, z eleganckimi, przypominającymi uszy klapami po obu stronach głowy.

Na razie blade i tajemnicze ośmiornice nie zostały jeszcze oficjalnie nazwane, ponieważ wszystko, co o nich wiemy, pochodzi z obrazów; nikt nie był w stanie zebrać okazu do szczegółowego zbadania.

O hipotezach próbujących wyjaśnić dlaczego Kacper jest biały i dlaczego ma takie króciutkie macki dowiecie się z artykułu "Discovered in the deep: meet Casper the ghostly octopus" / Helen Scales / The Guardian

Słuchaj podkastu Naukowo @naukowo , w każdą środę i sobotę, 20 minut nowości ze świata nauki na YouTube, Spotify i wszystkich platformach podkastowych - Naukowo.net

Obserwuj @arcy i dołącz do społeczności Nauka na Hejto!

Kosmonauta

w Nauka

57piorunów

Czy żółwie naprawdę mogą oddychać przez swoje tyłki?

Każdy wie, że większość ssaków oddycha przez usta i nos. Żaby natomiast mogą oddychać przez skórę. Ale co z żółwiami? Jak te stworzenia o twardej skorupie zdobywają tlen?

Być może słyszałeś dziwną plotkę, że żółwie mogą oddychać przez swoje tyłki. Ale czy to prawda?

Technicznie rzecz biorąc, żółwie nie oddychają przez swoje tyłki. To dlatego, że żółwie tak naprawdę nie mają "tyłka"; zamiast tego mają wielofunkcyjny otwór zwany kloaką, który jest używany do reprodukcji seksualnej i składania jaj, a także do wydalania odpadów. Jednakże, angażują się w proces zwany oddychaniem kloacznym, który w mniej technicznym sensie może być interpretowany jako "oddychanie tyłkiem".

Jednak oddychanie kloaczne jest bardzo nieefektywne w porównaniu z normalnym oddychaniem tlenowym, a wszystkie żółwie mają możliwość łatwiejszego oddychania powietrzem za pomocą płuc. W rezultacie, oddychanie kloaczne jest widoczne tylko w niewielkiej liczbie gatunków słodkowodnych, które polegają na tej niekonwencjonalnej metodzie, aby pokonać wyzwania, przed którymi stają w unikalnych środowiskach, gdzie trudno jest oddychać powietrzem, takich jak szybko płynące rzeki lub zamarznięte stawy.

Obszerny artykuł na ten kloaczny temat znajdziecie na stronie

https://www.livescience.com/can-turtles-breathe-through-butts / Can turtles really breathe through their butts? / Harry Baker

Osobistość6piorunów

@arcy ten jak coś wrzuci! - przy najbliższej okazji dzięki temu wpisowi rzucę w towarzystwie anegdotyczną mądrością - super! 😛

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Książki

73piorunów

Polecam „Krótką historię prawie wszystkiego”. Książka bardzo popularna, ale pomimo tego, że czytam dość dużo i lubię popscience to jakoś mnie ominęła. Tomiszcze dość spore, ale napisane w bardzo fajnym stylu (czasem troszkę zbyt powierzchownie jak na mój gust, ale przynajmniej nie przytłacza nadmiarem informacji). Zaczynamy od Wielkiego Wybuchu, lecimy przez czasoprzestrzeń do ludzkości, po drodze poznajemy najważniejszych uczonych i ich teorie. Fajne spojrzenie na dokonania nauki do początku XXI wieku, i tego co wiemy o historii wszechświata. Wyhaczylem w Empiku za niecałe 40 PLN.

Pokaż więcej komentarzy (12)