Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#creepy

Osobistość

w Ciekawostki

17piorunów

https://youtu.be/cq0JSl6W74E

Fajny filmik z programu Randka w ciemno z lat 70'.

A nie! Przecież gościu, który wygrał okazał się seryjnym mordercą xD Ostatecznie do randki nie doszło bo Cheryl Bradshaw (kobieta, która wybierała faceta na randkę) uznała, że jest creepem.

Jeśli ktoś nie kojarzy to facet zwał się Rodney Alcala. Zachęcam do lektury https://www.kryminatorium.pl/morderca-z-randki-w-ciemno/

  

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Ciekawostki

1piorunów

Incydent na grzbiecie Chamar-Daban

z Wikipedii:

Chamar-Daban Ridge Incident - An event that took place on August 5, 1993 in the Chamar-Daban Mountains. A group of seven tourists, led by an experienced instructor, Ludmiła Korowina, almost all died tragically in unknown circumstances during a mountain hike - only 17-year-old Walentyna Utoczenko survived [1] . Due to a certain coincidence of events, it is called the "Dyatlov Pass of Buryatia"[2] .

https://www.youtube.com/watch?v=g8iMxX8dH3o

   

Fenomen

w Ciekawostki

3piorunów

Niewyjaśnione zaginięcia znane jako fenomen "missing 411"

Polecam założyć foliową czapeczkę.

https://www.youtube.com/watch?v=6cSFF0he8G8



Osobistość1piorunów

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak zawsze mnie to ciekawiło, że lasy w Stanach są powszechnie tak bardzo niebezpieczne i otoczone nimbem tajemnicy. To tak, jakby porównać europejskie lasy i amerykańskie, gdzie nasze to pierdolona sielanka, harcerze pokitrani po krzakach i pogrzybki, a w Stanach masowe zaginięcia, kryptyda na każdej mili, pierdolone mgły i dziwne głosy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Ciekawostki

3piorunów

Teorie z d⁎⁎y i inne takie, lubi sobie wieczorem posłuchać.

Ktoś w ogóle słyszał o fenomenie "missing 411" ??

Ktoś coś?

https://www.youtube.com/watch?v=wQxg4UAPh6E

 

Fenomen0piorunów

@Afrobiker ok ale młodszy syn chyba też chciał zabrać dziewczynę na arkę i Noe na to nie pozwolił? Był o coś zazdrosny albo ją podejrzewał o coś?

Tytan1piorunów

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak tak. Zginęła gdy uciekali na arkę bo Cham ją znalazł w osadzie "zepsutej ludzkości" a Noe dostał rozkaz by tylko ludzie "czyści" trafili na arkę Cham po potopie został przeklęty przez Noego i wyruszył szukać swego miejsca w świecie. W filmie wyruszył sam ale faktycznie ta dziewczyna przeżyła i założył razem z nią ród chamicki (w Afryce) bo arka wylądowała na górze Ararat czyli w dzisiejszej Turcji. Żydzi mocno tę historię skomplikowali. Sumerowie ją lepiej opisali ¯⁠\⁠⁠(⁠ツ⁠)⁠⁠/⁠¯

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Muzyka

10piorunów

Wątek z muzyką, która jest zła* do szpiku kości.

*zła w sensie evil, nie że zła=bad tylko zła=evil/złowieszcza

  

Na start klasyka: Resident Evil

https://www.youtube.com/watch?v=9L7mZH2u3Qc

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Pixel Art

7piorunów

puk, puk, jest tu kto na nocnej? 😉

https://i.redd.it/ze54xbz4a5u91.gif

(duży ten gif i dopiero po kliknięciu w niego robi wrażenie 😉 )

Stworzyłem społeczność do Pixel Artów,

https://www.hejto.pl/spolecznosc/pixel-art

zapraszam do dołączenia do niej i tostowania obrazków i gifów :slightly_smiling_face:

Autorytet2piorunów

@zen uwielbiam ten film 😆 niestety coś czuję, że nft umrze zanim stworzysz całą kolekcję ale i tak pixeli nigdy dość ❤️

Specjalista2piorunów

Uważam, że NFT zmartwychwstanie i niektóre kolekcje na czejnach (zwłaszcza te pierwsze) będą miały wartość kolekcjonerską. Sama technologia jest super i ma dużo zastosowań. Tylko web 3.0 musi wystrzelić.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Praktykant

w Hydepark

18piorunów

Mam za niska range żeby stworzyć własną społeczność a niestety nie ma tu nikogo udzielającego się pod tagami i z tego powodu wrzuce tu serie którą zapewne większość "w temacie" już zna a którą przed laty tłumaczyłem z reedita. Ale jednak może kogoś to zainteresuje. Jeden plusik i jutro wrzucę kolejna część :slightly_smiling_face:

Historie ratownika górskiego część 1.

Mam dość dobry bilans znalezionych osób. W większości, przypadkiem oddalają się od szlaku lub ześlizgują z małego klifu nie mogąc wrócić. Większość z nich słyszała o zasadzie „zostań tam gdzie jesteś” i nie idą dalej, ale miałem dwa przypadki kiedy tak się nie stało. Oba dały mi dużo do myślenia i używam ich jako motywator by jeszcze lepiej wykonywać swoją pracę.

Druga była młoda dziewczyna, która poszła na wycieczkę ze swoją mamą i dziadkiem. Według matki, dziewczyna wspięła się na drzewo żeby lepiej widzieć las i nigdy z niego nie zeszła. Czekali u stóp drzewa godzinami wołając ją zanim zadzwonili po pomoc. I znowu – szukaliśmy wszędzie, ale nie natrafiliśmy na żaden ślad. Nie mam pojęcia gdzie mogła zniknąć, ponieważ jej mama i dziadek nie widzieli żeby schodziła z drzewa.

Kilka razy wyruszałem na poszukiwania jedynie z psem. Prowadził mnie on prosto do podnóża klifów. Nie wzgórz czy skał. Pionowe, surowe klify bez wsparcia dla rąk i nóg. Za każdym razem mnie to zastanawia, bo w takich wypadkach, przeważnie zaginioną osobę znajdujemy na górze klifu, lub całe mile od miejsca, w które zaprowadził nas pies. Jestem pewien, że jest jakieś wyjaśnienie, ale wydaje mi się to dziwne.

Jedna szczególnie smutna sprawa dotyczyła podjęcia ciała. Przerażający, rozdzierający serce lament jaki kiedykolwiek słyszałem. To było jakby całe jej życie legło w gruzach, razem z córką. Później słyszałem od innego funkcjonariusza SARS , że popełniła samobójstwo kilka tygodni po tym wydarzeniu. Nie mogła dalej żyć ze świadomością swojej córki.

Dołączył do mnie drugi oficer SARS-u, ponieważ mieliśmy informacje o niedźwiedziach w okolicy. Udało się nam go zapakować do śmigłowca. Od ratownika usłyszałem później, że gość w kółko opowiadał jak to dobrze sobie radził, ale kiedy dotarł na szczyt, ktoś już tam był. Powiedział, że ten ktoś nie miał żadnego sprzętu wspinaczkowego, ubrany był w parkę (rodzaj kurtki/płaszczu) i spodnie narciarskie. Wspinacz podszedł do tego faceta, ale gdy ten się obrócił, okazało się że nie miał twarzy. Po prostu jej nie było. Przestraszył się i chciał zejść ze szczytu jak najszybciej i dla tego spadł. Opowiadał, że później, przez całą noc słyszał jak gość bez twarzy schodził ze szczytu wydając z siebie stłumione krzyki. Ta historia poważnie mnie przestraszyła. Dobrze, że nie słyszałem jej osobiście.

Kiedy ją znaleźliśmy, leżała zwinięta pod spróchniałym pniem powalonego drzewa. Brakowało jej butów i plecaka, no i widać było, że jest w szoku. Nie miała żadnych obrażeń, więc mogliśmy z nią iść na piechotę z powrotem do bazy. Po drodze, cały czas spoglądała do tyłu i pytała nas "Dlaczego ten mężczyzna o czarnych oczach idzie za nami?”. Nikogo nie widzieliśmy, więc uznaliśmy to za jakiś dziwny symptom szoku, ale im bliżej bazy byliśmy, tym bardziej niespokojna była kobieta. Prosiła mnie, żebym powiedział mu żeby przestał "robić do niej miny". W pewnym momencie zatrzymała się, obróciła i zaczęła krzyczeć w las żądając by mężczyzna zostawił ją w spokoju. "Ja z nim nie pójdę” mówiła, Nie bardzo umiem to lepiej opisać. Kiedy praktycznie dotarliśmy już do stacji, kobieta odwróciła się do mnie, a jej oczy były tak szeroko otwarte, jak tylko można to sobie wyobrazić. Dotknęła mojego ramienia i powiedziała "Powiedział żebyś przyspieszył. Nie lubi patrzyć na bliznę na twoim karku”. Faktycznie mam bardzo małą bliznę u podstawy szyi, ale jest schowana za kołnierzem. Nie mam pojęcia jak ona mogła ją zauważyć. Natychmiast po tym jak to powiedziała, znowu usłyszałem ten dziwny dźwięk, tym razem tuż przy moim uchu. O mało ze skóry nie wyskoczyłem. Pośpieszyłem z nią do bazy, starając się nie pokazywać jak bardzo byłem przestraszony, ale muszę przyznać, że bardzo cieszyłem się opuszczając las tej nocy.

Nasi przełożeni poinstruowali nas żeby o tym nie mówić, a w tym momencie tak do tego przywykliśmy, że już przestało się nam to wydawać dziwne. Przy większości spraw, gdy ruszamy naprawdę daleko w dzicz (mówię tu o 30-40 milach), w pewnym momencie znajdujemy schody w środku lasu. To prawie tak, jakbyś wyciął schody ze swojego domu i umieścił w lesie. Zapytałem o to po tym jak widziałem je pierwszy raz, ale drugi ratownik powiedział mi żebym się nie martwił i że to jest normalne. Wszyscy, których pytałem powiedzieli dokładnie to samo. Obecnie właściwie je ignoruje, bo zdarza się to tak często.

Osobistość2piorunów

Ech, klasyka!

Mocarz1piorunów

Dzięki ziom! Zapomniałem jak klimatyczne są creepypasty, tę czytałem jadąc taksówką przez lasek.:ghost:

Pokaż więcej komentarzy (3)