Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#fobiaspoleczna

Tytan

w Przegryw

8piorunów

B-bboję się ludzi..

#przegryw #fobiaspoleczna

Koneser1piorunów

@zielonedrzewko

Miałem zdiagnozowaną fobie społeczną F40.1 od nadużywania narkotyków I analogów narkotyków zwanych w pl dopalacze.

Moja pani psychiatra z którą się również kumpluje blisko zrobiła mi po cichu terapię psylocybiną tzn grzybami halucynogennymi.

Pojechaliśmy raz do NL na trufle. Okazało się, że dobrze toleruje i nie miałem skłonności do psychozy.

Zacząłem sam hodować grzyby zwane Golden Teacher i je mikrodozowałem.

Obecnie mam zero objawów i odstawiłem grzyby(mikrodozowanie) ok 8 lat temu.

Teraz tylko jem je z moją już byłą terapeutką rekreacyjnie 2-3 razy do roku. Głównie gdy jest w miarę ciepło i można spokojnie po lesie łazić pod ich wpływem.

Poczytaj o psylocybinie i jej wpływie na neuroplastycznosc mózgu.

Mi pomogło na FS i uzależnienie może tobie również.

Konfrontacja na siłę z tym czego się boisz również pomaga.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Przegryw

4piorunów

Ehh k⁎⁎wa każdorazowe wyjscie z piwnicy to dla mnie ogromny stres.. a tak sie składa że zaraz muszę wyjść ( ͡° ʖ̯ ͡°).

Z tygodnia na tydzien coraz gorzej z tą moją fobią społeczną, coraz bardziej mi odpierdala ( ͡° ʖ̯ ͡°). Ja się nie nadaję miedzy ludzi ehh..

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Przegryw

11piorunów

Psycholoszka,terapeuta: nikt się z ciebie nie śmieje, nikogo nie obchodzisz, tylko sobie wmawiasz.

Te Julki chichoczące na ulicy to na pewno nie z ciebie.

Meanwhile:

To o o czym mówisz, to ogólnie bardzo normalne zjawisko w każdej pracy. Śmianie się z pracodawcy, z menadżera, z klientów, z każdego. Ma to podłoże w dystansowaniu się oraz nawiązywanie więzi z osobą, z którą śmiejemy się z kogoś innego. Ja np. jestem świadomy, że moi pracownicy się ze mnie śmieją, albo mnie nie lubią, bo też byłem kiedyś pracownikiem.

https://www.hejto.pl/wpis/milej-pracki-kolezanki-i-koledzy-ja-juz-od-godzinki-ratuje-chorych-ludzi-blush-p

Niestety ludzie naturalnie się z siebie śmieją, bez jakiegoś konretnego powodu.Natura.

Powinni chociaż ci wszyscy specjaliści uczyć pacjentów nie przejmować się opinią innych, a nie zaklinać rzeczywistość i wmawiać że nikogo oni nie obchodzą.

Ale świadomość tego że wszyscy się z ciebie śmieją jest brutalna. Np Poszedłeś do sklepu po piwo, a zaraz po wyjściu sprzedawczynie się śmiały że brzydki spierdox, incel, trzęsący się ze stresu kupił alko żeby pić samemu przed kompem hihihi

Albo gdy pojechałeś do babci i ona powiedziała ci że jesteś ładnym chłopcem, wewnętrznie mając bekę z ciebie

Albo psycholoszka opowiadająca innym jaki to ciężki przypadek spierdoxem się nie trafił w robocie.

I tak mógłbym wymieniać bez końca.

I do tego im jesteś brzydszy i im mniej pewny siebie to tym bardziej szydzą z ciebie.

NATURA. OVER.

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Przegryw

35piorunów

Jedzie chłop na tą terapię męczącą pociągiem i myśleć ciągle nie może.

Bolk wszystko, głową, brzuch, eh to życie bandyckie. Płakać się chce

Jest ojciec obok oczywiście. Be niego bym nie dał rady wyjść z domu dzisiaj.

Kill me pls



Pokaż więcej komentarzy (34)

Autorytet

w Przegryw

9piorunów

Trochę pusto tu, ale nie mam gdzie pisać swoich wysrywów.

Ok. 7 lat temu zerwałem kontakty ze swoimi szkolnymi kolegami. Zmieniłem numer telefonu i wylogowałem się z facebooka. Mimo, że rzadko wtedy się z nimi spotykałem to i tak do tego stopnia źle się czułem w grupie, że postanowiłem ich całkiem unikać i zaszyć się w swojej piwnicy. Do teraz nie wszedłem na facebooka, bo się boję odczytać wiadomości.

Po 5 latach siedzenia w domu starałem sie cos pracowac, z różnym skutkiem, ale dalej praktykuje eskapizm. Uciekam od problemów tak długo jak mogę. Nie potrafię się odezwać, o nic zapytać, bo się boje reakcji, oceniania. Aż w końcu mnie zwolnią, bo przez 3 miesiace nic sie nie nauczylem.

Chciałbym żeby było łatwiej w życiu, mieć jakąś stabilną pracę i nie poświęcać całego wolnego czasu na zamartwianie się dniem jutrzejszym.

Gruba ryba2piorunów

@Pan_Wiesio oczywiście, masz rację, tylko pisanie o ostateczności w odniesieniu o pójściu po pomoc raczej jest dosyć skrajnym zachowaniem, tak samo jak latanie po psychiatrach jak masz jeden gorszy dzień, chodzi o znalezienie jakiegoś rozsądnego środka

Pokaż więcej komentarzy (13)