NebthtetFenomen
17piorunówDzisiaj na HBO MAX premierę miał pierwszy odcinek acaptacji The Last of Us. Dajcie znać, co sądzicie i kto już obejrzał. Proszę nie spoilować treści, bo sporo osób nie grało w grę, lub nie miało tych 1,2h na obejrzenie.
Myślę, że adaptacja jest naprawdę dobrze zrobiona, a przy tym twórcy nie poszli na łatwiznę i nie skopiowali po prostu tego, co w grze - ale właśnie dostosowali kapitalnie do realiów serialowych. To może być jeden z tych produktów, które będzie można stawiać za przykład: tak się przenosi gry na ekran.
Klimat jest gęsty, podejście "pokaż-a-nie-mów" jest zauważalne (chociażby to, w jaki sposób jest zakomunikowany fakt, że Joel jest weteranem, co z kolei wyjaśnia wiele jego dalszych zachowań). Efekty są, ale uzupełniają, a nie przyćmiewają resztę. Wszystko jest wiarygodne, udźwiękowienie również pomaga się wciągnąć w odbiór.
Obsada IMO trafiona w 10 - miałam obawy co do Ellie, ale wygląda na to, że i tu dokonano dobrego wyboru.
Czekam na kolejne odcinki z przyjemnością.

Obejrzałem odcinek wczoraj wieczorem. Dużo scen z gry i dialogów zostało praktycznie przeniesionych na ekran(np. jak Joel kładzie się na kanapę w pokoju w którym siedzi Ellie czy też scena z zegarkiem). Dokonano parę zmian w fabule ale również ją nieco rozwinięto - jeżeli chodzi o kwestie scenariusza to absolutnie nie ma się do czego przyczepić. Co ciekawe wychodzi na to że Bella Ramsey jest w stanie udźwignąć rolę Ellie(jej wygląd mi nadal nie pasuje ale potrafi grać i nawet ma głos podobny do Ellie).
Uważam że przejście do intra w grze było mocniejsze. W serialu czołówka wchodzi trochę za szybko i przypomina mi animacje z GoT, no ale cóż - HBO. Poza tym sceny z zombie wypadają średnio strasznie na tych pierwszych zbliżeniach. Wolałbym w tym miejscu zobaczyć coś w stylu filmu REC gdzie kamera była blisko bohatera. No ale zobaczymy jak to się dalej rozwinie. Póki co zapowiada się na najlepszą ekranizację gry ever. Ja daję bardzo mocne 8.
W grę nie grałem, film obejrzałem i było ok. Najbardziej cieszy mnie to, że w końcu jest jakaś adaptacja gry, która nie ssie, dzięki czemu może coś ruszy w temacie, i powstaną jakieś sensowne filmy, zamiast koszmarków w stylu assasin's creed, alone in the dark, czy warcraft.




