Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Seriale

Kategoria: Filmy i Seriale

  • 425 członków
  • 2368 wpisów

Lider

w Seriale

15piorunów

773 + 1 = 774

Tytuł: The Crown - sezon 2

Rok produkcji: 2017

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Peter Morgan (twórca)

Czas trwania: 10x ok. 59 min.

Ocena: 7/10

Drugi sezon biograficznego serialu o Elżbiecie II obejmujący okres od 1956 do 1963 roku, ale również liczne retrospekcje z lat wcześniejszych. Główną osią sezonu zdają się być problemy w małżeństwie z księciem Filipem, ale sporo miejsca zajmują także kłopoty innych członków rodziny, przede wszystkim księżniczki Małgorzaty i jej życia uczuciowego, a w tle tego wszystkiego są losy Wielkiej Brytanii w tym okresie.

Drugi sezon trzyma poziom pierwszego i nie zawodzi, główną zasługą są tu aktorzy. Trochę tylko nie do końca trafiona jest tu obsada prezydenta Kennediego. To co rzuca się w oczy, to straszna sztuczność i teatralność monarchii brytyjskiej - nie wiadomo w zasadzie jaki cel przyświeca jej funkcjonowaniu, oprócz teatru dla ludu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajzhejto #seriale #dramat #biografia #netflix

Autorytet2piorunów

@bori Dobry to był serial chociaż niektóre sezony były słabsze. Ale to że z ostatnim trafili niemal idealnie jak Elżbieta wykorkowała to uważam za spiseg xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Seriale

34piorunów

772 + 1 = 773

Tytuł: The Crown - sezon 1

Rok produkcji: 2016

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Peter Morgan

Czas trwania: 10x ok. 58 min.

Ocena: 8/10

Serial opowiada o życiu Elżbiety Aleksandry Marii Windsor, powszechnie znanej jako Elżbieta II, Królowa Zjednoczonego Królestwa i pozostałych Królestw Wspólnoty. Sezon 1. obejmuje swym zakresem lata 1947-1956 - ślub z Filipem, księciem Danii i Grecji, początki małżeństwa, chorobę ojca, króla Jerzego VI, objęcie władzy w 1952 roku i pierwsze lata rządów.

Sporo o tym serialu słyszałem, więc zaciekawiony postanowiłem z różową w końcu go obejrzeć. I nie powiem, robi wrażenie. Historia opowiedziana jest ciekawie i z rozmachem, a aktorzy dobrze dobrani, kreujący autentyczne postaci. Mimo kilku drobnych błędów historycznych ogląda się go dobrze i wciąga.

#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #netflix #dramat #biografia

Gruba ryba5piorunów

Bardzo fajny serial, muszę obejrzeć resztę bo tylko pierwszy sezon widziałem.

Fenomen

w Seriale

20piorunów

Zacząłem oglądać serial Reacher, i niestety raczej się poddam. Dam mu jeszcze 1 odcinek, ale nie widzę tego.

Jeśli ktoś kocha historie w stylu "Renegat", "Drużyna A" lub "Wykidajło", to na bank jest to historia dla niego. Jest tu kalka na kalce jeśli chodzi o takie banały.

Mamy wielkiego mięśniaka, który sam wymierza sprawiedliwość. Jest to oczywiście były komandos, czy jakiś tam inny specjals, więc w walce wręcz, obsłudze broni a także survivalu nie ma sobie równych. Do tego jest milczkiem i odzywa się tylko wtedy, gdy musi - a nie sorry, tylko wtedy, kiedy chce. Nie ma bagażu, podróżuje bez żadnej torby. Nie ma też domu ani rodziny, wiadomka.

Mamy też małą społeczność ze skorumpowanym, zepsutym do szpiku kości lokalnym milionerem, który dociska lud i robi co mu się podoba. Oczywiście miejscową policję ma w garści. Ale hola! Nie całą policję - jest przecież dwójka sprawiedliwych - doświadczony życiem detektyw i młoda aspiranta- żółtodziób, którzy łączą siły z Reacherem, aby wyplenić patologię z miasteczka.

Są sceny z gołą klatą, jest scena jak młoda policjantka zszywa ranę ciętą na plecach głównego bohatera i jego to wcale nie boli. Jest także scena, jak Reacher po położeniu księżyca na niebie szacuje, że kilka dni temu ten księżyc był o 26 stopni przesunięty o tej godzinie, więc światło w miejscu zbrodni padało jakoś tam inaczej, więc coś to znaczy.

Jest wreszcie stary dziadek, golibroda - mędrzec, z którym co jakiś czas Reacher rozmawia o bluesie, o życiu i sensie istnienia.

Normalnie pisząc to mam wrażenie, że robię sobie bekę, a wszystkie te rzeczy wiem po obejrzeniu zaledwie 3 odcinków.

Serial dla nostalgików tęskniących za latami 80 kinematografii, dla 13 letnich chłopaków oraz dla Twojego starego.

#seriale

Gruba ryba2piorunów

> jest scena jak młoda policjantka zszywa ranę ciętą na plecach głównego bohatera i jego to wcale nie boli

@Spleen było odkażanie i znieczulanie się whiski?

Twórca1piorunów

Piękny to byl serial, zbingewatchowalem wszystkie trzy sezony. Jak później zobaczyłem fragmenty filmu z tomem cruisem to się zaśmiałem i pomyślałem z czym do ludzi :grinning: jakby parodia reachera.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Seriale

5piorunów

Początek trzeciego sezonu „Rodu smoka” jest fenomenalny!

Jakby te dwa odcinki były jeszcze w drugim sezonie, jak teoretycznie powinno być, skoro był krótszy właśnie o dwa odcinki względem pierwszego sezonu, to drugi sezon zakończyłby się w idealnym momencie. Nie mogę się doczekać premiery kolejnego, która nastąpi jutro, a co dopiero, jakbym musiał czekać dwa lata na kontynuację.

#seriale #rodsmoka #fantasy #fantastyka

Lider3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Oglądałem je, ale trochę mi one nie "grają". Błędem była długa przerwa między sezonami, przez co straciłem zupełnie wątek, do tego w tym sezonie wszystko zdaje się dziać za szybko i za prosto.

Gruba ryba1piorunów

@bori

Dla mnie wszystko pasuje, jednakże drugi sezon skończyłem oglądać... wczoraj. I te dwa odcinki, jako przedłużenie drugiego sezonu, idealnie działają.

Czy za szybko? To chyba kwestia podejścia do seriali, w których w finale sezonu zawsze dzieje się Coś Bardzo Ważnego.

Tu Bardzo Ważne Rzeczy mamy już w dwóch pierwszych odcinkach sezonu, więc rzeczywiście można uznać, że wszystko dzieje się za szybko. Jednak dla mnie to kulminacja wszystkiego, do czego przez tak długi czas prowadziła historia.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Seriale

11piorunów

754 + 1 = 755

Tytuł: Ród smoka - sezon 2

Rok produkcji: 2024

Reżyseria: Ryan J. Condal (scenarzysta)

Czas trwania: 8 odcinków

Ocena: 8/10

Po premierze drugiego sezonu przeczytałem wiele negatywnych opinii, na tyle dużo, że postanowiłem odpuścić jego obejrzenie. No ale że wyszedł trzeci, dziewczyna chciała go ze mną obejrzeć, to nadrobiłem drugi.

I jestem pozytywnie zaskoczony.

Może to zasługa mojej dziewczyny, która jest fanką świata stworzonego przez Martina, dzięki czemu mogłem zasypywać ją pytaniami o nurtujące mnie kwestie. Też lubię to uniwersum, ale ani nie przeczytałem książek (oprócz „Rycerza Siedmiu Królestw”), ani nie dokończyłem „Gry o tron”, więc jest wiele szczegółów, których po prostu nie znam.

Ogółem też nie przeszkadza mi wolne tempo. To znaczy, nie oczekuję, że w każdym odcinku wydarzy się COŚ WIELKIEGO, walka smoków, bitwa żołnierzy, śmierć jakiejś ważnej osoby. Cieszę się, gdy twórcy to umiejętnie dawkują, dzięki czemu poszczególne wydarzenia mają swoją wagę. I w porządku, mogę się zgodzić z tym, że niektóre odcinki były przegadane. Szkopuł w tym, że mi się to bardzo podobało. Od tego właśnie są seriale, które mają znacznie więcej przestrzeni na przedstawienie różnych wydarzeń w porównaniu do filmów. Dlatego cieszę się na przykład na serialową adaptację „Harry'ego Pottera”, w której każdy sezon będzie poświęcony jednej powieści.

Wracając jednak do „Rodu smoka” - przeszkadzał mi jedynie wątek Lannistera w ostatnim odcinku, który nastrojem ani trochę nie pasował do tego sezonu. Serial tylko by zyskał, gdyby go wyciąć.

W tej historii lubię też niejednoznaczność wydarzeń. Trudno powiedzieć, kto bardziej na tym zyskał. Na przykład moment, w którym Aemond zaatakował Rhaenys, nie patrząc na to, że smoczym ogniem oberwie także jego brat, Aegon. Zadał potężny cios Rhaenyrze, jednocześnie okaleczył króla, którego i tak chce się pozbyć, ale też stracił smoka.

Albo wysłanie zabójcy przez Daemona. W imieniu żony zemścił się za śmierć jej syna, jednakże został obwołany dzieciobójcą, co sprawiło, że część ludności odwróciła się od Rhaenyry.

Dzięki temu zostaje zachowana pewnego rodzaju równowaga i trudno wskazać, z którą stroną konfliktu sympatyzują twórcy.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #seriale #fantastyka #rodsmoka #fantasy

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Seriale

15piorunów

739 + 1 = 740

Tytuł: The Legend of Vox Machina - sezon 4

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Animacja / Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Critical Role

Czas trwania: 12 odcinków po około 30 minut

Ocena: 9/10

Uwaga, spoilery.

Ostatnio z dziewczyną zastanawialiśmy się, jakie seriale, z tych dłuższych niż trzy sezony, utrzymały wysoki poziom do samego końca. Wszystko wskazuje na to, że „Legenda Vox Machiny” ma szansę dołączyć do tego niewielkiego grona.

Jasne, nie przepadam za rozwiązaniem pokroju „bohaterowie pokonali Wielkie Zło, więc trzeba wymyślić im jeszcze groźniejsze”, więc początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tego, z czym mierzyli się członkowie Vox Machiny. Z czasem jednak zacząłem przymykać na to oko i po prostu cieszyłem się grą aktorską. W szczególności uwielbiam aktora odgrywającego Groga, który jest przezabawny, gdy brzmi smutno. Wręcz jak szczeniak.

Często przy opiniach o różnych dziełach wspominam o tym, by oceniać je w ich kategoriach. W przypadku akcyjniaka z głupią fabułą warto skupić się na akcji, w przypadku odwrotnym warto spróbować docenić fabułę. Dzięki takiemu podejściu staram się wyciągnąć to, co najlepsze z danego dzieła.

„Legendę Vox Machiny” mógłbym skrytykować za brak wagi wydarzeń. Z góry wiadomo, że bohaterowie wygrają, nawet jeśli wcześniej dostaną bęcki. Po poprzednich sezonach wiadomo, że jeśli im się coś stanie, to pozostali na pewno znajdą sposób, żeby im pomóc albo nawet przywrócić do życia. Dlatego ani trochę nie przejąłem się, gdy pod koniec jednego odcinka zginęła jedna z postaci. Stało się tak tylko po to, by w kolejnym została wskrzeszona. Nie wiem, czy ktokolwiek dał się na to nabrać. ; )

Czy jest to wada? Poniekąd tak. Jednocześnie naprawdę dobrze ogląda się bohaterów po raz kolejny ratujących świat i przeżywających osobiste dramaty. To jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, seriali fantasy.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #seriale #fantastyka #fantasy

Fenomen1piorunów

Właśnie skończyłem dzisiaj ten sezon. Jak dla mnie spoko, chociaż poziom dla mnie trochę spadł.

Na plus na pewno odcinek z bardem, plus postać złego barda, chociaż to po części dlatego, że brakowało Scanlana w tym sezonie, był zdecydowanie moją ulubioną postacią w poprzednich.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Seriale

7piorunów

713 + 1 = 714

Tytuł: The Madison (sezon 1)

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Taylor Sheridan (uniwersum Yellowstone)

Ocena: 8/10

Zamożna, dynamiczna rodzina Clyburnów z Nowego Jorku musi zmierzyć się z tragiczną śmiercią kochanego i kochającego męża, ojca i dziadka.

Jak się okazuje ukochany zmarły miał bzika na punkcie natury i łowienia ryb. Kochał odludne miejsce, z daleka od zgiełku cywilizacji i chciał by w przyszłości cała rodzina odkryła piękno takiego życia, a jednak wiedział równocześnie, że dziewczyny nie zrezygnują zbyt chętnie z miastowego życia.

Pierwszą, która po śmierci zacznie to dostrzegać będzie Stacy, jego żona (w tej roli znakomita Michelle Pfeiffer).

Czasami serial bawi, czasami smuci a czasami wywołuje ciarki żenady. Jest bardzo pomieszany, z jednej strony typowo typowy, z drugiej potrafi uderzyć jakąś niespodziewaną sceną albo świetnie przeprowadzonym dialogiem .

Na pewno bawi dysonans między nowojorską poprawnością polityczną a prostymi frazesami wygłaszanymi przez przystojnych kowbojów.

A jednak największą siła są jednak kobiety w tym serialu, no dobra, i jeden facet, ale za to jaki!

Dynamika relacji matki z dorosłymi córkami, gdzie Stacy postanawia nie odpuszczać późnego rodzicielstwa, to chwała tego tytułu. Postacie są świetnie rozpisane, mają mocne i wyraziste charaktery, świetnie się uzupełniają i oddają "rodzinność" tego projektu. Na przykład nie tylko blond włosy łączą cechy rodzinne Clyburnów - jest scena, gdzie ewidentnie widać, jak bardzo jedna z córek wyniosła z charakteru matki, np. to samo poczucie humoru.

Co do facetów, ci w kowboje są tacy błee, że masakra. Są schematyczni aż do bólu: przystojni, mądrzy, doświadczeni, empatyczni i zarazem twardzi.

Na tym tle wyróżnia się jedyny facet w rodzinie , czyli mąż najmłodszej z córek - Russell. Na początku może wkurzać swoim pantoflarstwem, miękkością charakeru i w ogóle wydaje się być taką ludzką, męską ciapią. Ale z czasem trwania serialu wyławia się nam w końcu prawdziwy męski charakter w tym serialu, w tym sensie, że potrafi świetnie odnaleźć się w każdym środowisku i dobrze reaguje na nagłe zmiany, do tego jest bystry i odczytuje emocje bliskich. Bardzo miła odmiana od tych przepięknych aż do bólu frazesowych kowbojów.

Niektóre dialogi są wybitne, naprawdę dawno się tak dobrze nie bawiłam, słuchając wyłącznie potyczek słownych (Stacy jest mistrzynią tego, zarówno z córkami jak i ze swoim terapeutą - czyste złoto) i dlatego daję 8/10, choć bardziej czuję 7/10, ale serio - piękne są tam rozmowy, nie ma rozbić, wszystko działa jak trzeba i wzbudza w nas odpowiednie emocje.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Kompan

w Seriale

1piorunów

#startrek #discovery

słabiutki scenariusz czyli ujnia, do serial się kręci dookoła grzybni.

krótko podsumowując STAR TREK DISCOVERY to ujnia z grzybnią

GURU1piorunów

Miał swoje momenty, chociaż nie jest to mój ulubiony serial startreka.

Inna sprawa, że ludzie zarzucają mu cudaczne rzeczy (mój ulubiony: "bo som geje, a w przyszłości powinni się pozbyć już gejów!"), a z mojej strony największy zarzut, że nie wykorzystali okazji z wojną z Klingonami. Mógł powstać niezły serial wojenny w kanwie ST.

Natomiast serial wykreował kilka świetnych postaci (np. Pike Mounta [ gdyby tak stworzyli te postać te 80 lat temu, to nie mielibyśmy Korka]), no i miał najpiękniejsze designe statków ze WSZYSTKICH startrekow (klasa Walker, Cardenas - cudo, a nawet krytykowane Crossfield i klingonskie były spoko).

Grzybnia meh, siostra Spocka - meh, podróże w czasie (jak zawsze) meh.

Kompan0piorunów

@sireplama na minus - grzybnia i super duper szybkie skoki w czasie i przestrzeni, zgadzam się z Twoimi minusami.

geje? zachowanie gejów - szukają atencji, nie ważne że jestem szanowanym naukowcem, ważniejsze jest to że jestem gejem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Seriale

13piorunów

697 + 1 = 698

Tytuł: Tess D'Urbervilles

Rok produkcji: 2008

Kategoria: Melodramat

Reżyseria: David Blair

Czas trwania: 4 odcinki po ok. 50 min

Ocena: 7/10

Trochę trudno mi ostatecznie zdecydować czy lepszy był film Polańskiego, czy serial. Jak już pisałam, film z '79 miał przepiękne zdjęcia i melancholijny klimat, ale Kinski nie dowiozła głównej roli, co ostatecznie zepsuło mi odbiór dzieła.

Serial to solidna produkcja z czasów, gdy BBC ekranizowało literaturę piękną, a nie woke agendę i właściwie tyle, reżyser nie silił się na większy artyzm. Za to Gemma Arterton o wiele lepiej poradziła sobie w głównej roli, było po niej widać skrajne emocje, jakie targały bohaterką, no i jako hoże dziewczę wizualnie lepiej pasowała do roli córki farmera zahartowanej w ciężkiej harówie na polu, niż delikatna Kinski.

Serial dostępny na CDA premium, a w TV dość często leci na Epic Drama.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter

GURU

w Seriale

13piorunów

#filmy #seriale LOVE:anatomical_heart:

_"Abbottowie prawdziwi"_

Fenomen4piorunów

To Radziu Sikorski w młodości grywał w serialach?

Fenomen3piorunów

@skorpion wiem, chciałem tylko czerstwym żartem rzucić

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Seriale

14piorunów

668 + 1 = 669


Tytuł: Mad Men - Sezon 5

Rok produkcji: 2012

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Jennifer Getzinger

Czas trwania: 13x45min

Ocena: 9/10

5 sezon serialu Mad Men.

Nowa agencja zaczyna odnosić sukcesy, ale im lepiej idzie biznes, tym bardziej widać wewnętrzne problemy ludzi, którzy ją tworzą. Don próbuje nowego życia osobistego, jednak stare mechanizmy wracają. Agencja dąży do pozyskania producenta aut jako klienta, bo ich zdaniem dopiero to świadczy o wielkości zgancji. Ostatecznie im się to udaje, ale koszt, będzie wyższy niż przewidywali.


To sezon bardziej gorzki, pokazujący, że sukces zawodowy nie daje żadnej gwarancji szczęścia, a niektórzy bohaterowie płacą za presję bardzo wysoką cenę. Jeden z bohaterów - najwyższą.

Po nadrobieniu 3 sezonów (3-5) w ostatnich dniach, ten wypada najlepiej, sporo też w nim Dona, który robi to co umie najlepiej, choć nie jest już napędzany alkoholem i romansami, jak w poprzednich sezonach. To dobrze, bo ten bohater trochę siadał, a z nim i serial.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Seriale

8piorunów

667 + 1 = 668

Tytuł: Mad Men - Sezon 4

Rok produkcji: 2010

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Phil Abraham

Czas trwania: 13x45min

Ocena: 8/10


4 sezon serialu Mad Men.

Po zawodowym przewrocie Don i reszta wspólników zakładają nową agencję, ale start od zera nie jest tak romantyczny, jak mogłoby się wydawać.


Don, już po rozpadzie małżeństwa, coraz bardziej tonie w alkoholu, samotności i autodestrukcji. Peggy rozwija się jako coraz silniejsza postać zawodowa, a serial mocniej pokazuje cenę ambicji i wolności.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Seriale

11piorunów

666 + 1 = 667

Tytuł: Mad Men - Sezon 3

Rok produkcji: 2009

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Phil Abraham

Czas trwania: 13x45min

Ocena: 9/10


3 sezon serialu Mad Men.

Jeden z lepszych seriali pokazujący pracę agencji marketingowej i jej pracowników z Donem Draperem na czele.

Sterling Cooper przechodzi duże zmiany biznesowe, a relacje prywatne bohaterów zaczynają się rozpadać jak domek z kart. Małżeństwo Dona i Betty dochodzi do punktu krytycznego, a w agencji narasta potrzeba wyrwania się spod kontroli większych struktur.

Finał sezonu jest jednym z ważniejszych momentów serialu, bo bohaterowie podejmują ryzyko i próbują zacząć od nowa.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU

w Seriale

43piorunów

#seriale #zarchiwumx #ciekawostki

Gruba ryba4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)