Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmmeter

Mocarz

w Filmy

8piorunów

783 + 1 = 784

Tytuł: Zaproszenie

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Olivia Wilde

Czas trwania: 1h 48m

Ocena: 4/10

Tryhardujące popłuczyny po _Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie_. Z plusów to tylko ładne mieszkanko głównych bohaterów i poprawna gra aktorska ekipy.

Penelope Cruz 10 lat starsza od Olivii Wilde, a wyglądała o wiele lepiej.

Może miałabym lepsze wrażenia po seansie jakbym nie siedziała na sali z totalnym buractwem, które przy każdej wzmiance o seksie rżało ze śmiechu jakby się miało zaraz poszczać. Dlatego, jak ktoś by chciał obejrzeć ten film, polecam poczekać, aż wyjdzie na streamingu, bo przy wycieczce do kina jest za duża szansa, że na sali będzie mentalna wieś.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

782 + 1 = 783

Tytuł: Tetsuo - Człowiek z żelaza

Rok produkcji: 1989

Kategoria: Surrealistyczny

Reżyseria: Shin'ya Tsukamoto

Czas trwania: 1h 7min

Ocena: 7/10

Nad mężczyzną ciąży klątwa, która sprawia, że jego ciało stopniowo zamienia się w żelazo.

Fabularnie nie wciąga ale za to jest ostro porąbany.

Link w komentarzu

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Filmy

37piorunów

781 + 1 = 782

Tytuł: Akira

Rok produkcji: 1988

Kategoria: Anime

Reżyseria: Katsuhiro Ôtomo

Czas trwania: 2h 4min

Ocena: 10/10

Ponad czasowe dzieło. Przebija nawet filmy z studia Ghibli.

Po obejrzeniu którego nic już nie jest takie samo.

No i ten urok jakości DVD na dużym ekranie plus dźwięk w DTS - miodzio

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#anime

Osobistość1piorunów

@TyGrySSek rok produkcji to nie będzie 1988?

Fanatyk1piorunów

@TheVitt no też mi się wydawało młode xd

Xd

Dzięki już poprawione

Gruba ryba2piorunów

@TyGrySSek Jedna z niewielu ekranizacji lepsza od oryginału.

Gruba ryba1piorunów

@koszotorobur No tak, ale ta część po wybuchu, gdzie bohaterowie walczą w ruinach miasta, strasznie się dłuży. Dobrze że w filmie ją pominęli.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Filmy

23piorunów

780 + 1 = 781

Tytuł: Sorcerer

Rok produkcji: 1977

Kategoria: Akcja

Reżyseria: William Friedkin

Czas trwania: 2h 1m

Ocena: 9/10

Próg wejścia tego filmu bardzo mi się podobał, bo na początku poznajemy genezę pobytu naszych bohaterów w jakieś mieścinie na końcu świata w południowoamerykańskim kraju. W gruncie rzeczy, gdyby ktoś oglądał ten film bez poznania opisu mógłby pomyśleć, że to film o jakieś intrydze, bo wiele różnych rzeczy wyciąga ten wstęp - atak terrorystyczny, upadek wielkiej firmy, nieudany napad na bank.

Ostatecznie wszystko sprowadza się do tej jednej misji - nasi śmiałkowie mają przewieźć ładunek nitrogliceryny, by powstrzymać pożar szybu naftowego.

Wyruszają w czwórkę dwoma ciężarówkami z bardzo delikatnym ładunkiem w niebezpieczną drogę. Stres, który wywołuje misja maluje się nie raz na twarzach samych bohaterów, którzy co chwilę napotykają problemy - no nie jest to droga ekspresowa piękna asfaltowa, więc "przygód" co nie miara.

Sam klimat filmu to przeboska realizacja - jest południowoamerykański kraj więc jest i ten wilgotny klimat. Nasi bohaterowie są cały czas spoceni, brudni (bo są po prostu biedakami tu po ucieczkach ze swoich krajów), scena na moście po prostu zrywa człowiekowi nerwy - ściskałam się wprost obolale oglądając to, bardzo mocne doświadczenie.

Nie widziałam pierwszej wersji "Ceny strachu" więc nie wiem czy tam też to tak wygląda, ale "Sorcecer" czasami przypominał mi "Sirat" - już wiem Laxe brał inspiracje do scen z ciężarówkami.

Bardzo mi się podobał ten film, realizm niektórych scen (w sensie przedstawienia jak bardzo jest to przerażające) wbija w fotel.

I na koniec ten wzrok głównego bohatera, który tak naprawdę został gdzieś tam daleko w dżungli, razem ze swoimi kompanami, a przed nami siedzi tylko pusta skorupa, albo resztki człowieka, którego poznaliśmy na początku.

Mega polecam.

PS. już widzę po filmwebie, że zaraz mogą się pojawić wpisy, że francuska wersja lepsza, ale ja nie widziałam tej starszej "Ceny strachu", więc pozbawiona jestem porównania.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

moj ojciec ma liste filmow, o ktorych w kolko gada i to jest jeden z nich (pewnie widzial w kinie za prlu, to sie wrylo w banie), wiec jak ogladalem ostatnio z rozowa, to wiedzialem o czym bedzie, ale ja wkrecilem, ze wioza to nitro do szpitala leczyc sercowcow xD skumala ze cos nie gra tak w 3/4 filmu xP

Fanatyk1piorunów
Autorytet1piorunów

@xepo Grałem. Fizyka jest tak beznadziejna, że na Steamie pierwszy raz zażądałem zwrotu pieniędzy. Dosłownie stoisz w miejscu na moście i ciężarówka powoli przesuwa się w bok, ignorując jakąkolwiek logikę i przyczepność opon.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Filmy

11piorunów

779 + 1 = 780

Tytuł: Cesarzowa

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Przygodowy

Reżyseria: Yimou Zhang

Czas trwania: 1h 51m

Ocena: 4/10

Cesarz chce zabić cesarzową, cesarzowa chce by jej syn zajął tron męża. Intrygi, romanse i walki. Z czego niestety te ostatnie wychodzą najsłabiej.

Wygląda na to jakby "Cesarzowa" miała celować w potężne dzieło, niczym Gra o tron, ale ostatecznie rozbija się o własne brzegi.

Może charakteryzacje i wnętrza są przepysznie przygotowane - wprost pławimy się w dostatku cesarskiego pałacu., ale całą reszta odstaje poziomem - głównie aktorstwo, bardzo toporne w niektórych przypadkach oraz sceny walk. Niby jest tam jakiś element wu xia, ale nie zachwyca, niby są starcia wojsk, ale też wypadają blado, mimo czasami ciekawych pomysłów.

Pod koniec łapałam się na tym, że chciało mi się po prostu spać, mimo że krew lała się gęsto.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#kinozmahjongiem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

86piorunów

778 + 1 = 779

Tytuł: Ghost in the Shell

Rok produkcji: 1995

Kategoria: Sci-Fi / Anime

Reżyseria: Mamoru Oshii

Czas trwania: 1h 22m

Ocena: 10/10

Film, który odpowiada na filozoficzne pytania tym, że nie ma na to odpowiedzi. Niestety, pozostajemy w sferze domysłów. Taki nasz los.

Major Motoko to agentka Sekcji 9. Sekcja otrzymuje zadanie specjalne - schwytanie hakera Władcy Marionetek.

Oczywiście fabuła jest o wiele bardziej skomplikowana niż to co powyżej, na początku mamy politykę świata przyszłości, ale najważniejsze jest jedno - ludzie, którzy przeszli cybernetyczne modyfikacje, muszą wykonywać misje, inaczej czeka ich ponury los. Nie będą serwisowani.

Motoko szuka przede wszystkim życia. Czuje, że nie jest już człowiekiem, wątpi w jakikolwiek ludzki czynnik, chociaż przecież powinna mieć jeszcze mózg jako jedyny organ. Ale czy na pewno? Poszukiwania człowieczeństwa okazują się jednak bezowocne, przynajmniej tak to przyjmuje Motoko.

Jak można zastanawiać się nad człowieczeństwem, skoro sama definicja życia została wywrócona? Duch w skorupie może zostać z łatwością zhakowany i nagle wspomnienia okazują się złudą.

Może dlatego Motoko zgadza się na deal z Władcą Marionetek, bo przecież jeden wuj? A zyskać w zamian można wiele.

To opowieść o poszukiwaniu człowieczeństwa, które ostateczne doprowadzają do porzucenia takowego.

Sam film to bajka, w sensie, nie że animowany, ale bajka w sensie akcji i realizacji. Wspaniała muzyka Kawai, świetne pokazane miasto, futuryzm wylewa się niczym z Blade Runnera.

Scena walki z czołgiem to po prostu czyste 10/10 - niesamowite ujęcia, widać skąd Wachowskie rodzeństwo czerpało inspirację (Matrix powstał w 1999 roku).

Pamiętam, że swego czasu oglądałam ten film bardzo często, snując domysły, analizując wypowiedzi, szukając sensu - rozpisując w notatkach filozoficzne dywagacje.

Tym razem podeszłam nieco okiem kinomana - szukając perełek realizacyjnych. I tego to anime mi dostarczyło w stu procentach. Sztos.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet3piorunów

Nigdy nie podchodziły mi te japońskie kreskówki, ale o tym filmie słyszałem tyle dobrego, że chyba go obejrzę.

GURU1piorunów

@Mahjong Gdzie oglądałaś? Może z córką sobie obejrzę. Ma jakieś ciągoty do mangi ostatnio.
Przerabiałyśmy jakiś czas temu "Matrixa".

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

777 + 1 = 778

Tytuł: Labirynt fauna

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Dramat / Fantasy

Reżyseria: Guillermo del Toro

Czas trwania: 1h 52m

Ocena: 7/10

Początkowo skupiłem się na fantastycznym wątku, podejrzewając zwrot fabularny pokroju „Dziecka Rosemary”. Myślałem, że dziewczynka doprowadzi do tego, że z jej nienarodzonym przyrodnim bratem stanie się coś złego, że posłuży do mrocznego rytuału, który otworzy bramę dla Wielkiego Zła czy coś w tym rodzaju.

Dopiero dziewczyna naprowadziła mnie, że ten wątek odzwierciedla próbę ucieczki dziecka przeżywającej trudną sytuację. Ojciec nie żyje, matka znalazła nowego partnera, który niespecjalnie przepada za pasierbicą, więc nic dziwnego, że umysł dziewczynki kieruje się w stronę fantazji oferujących komfort i pocieszenie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #fantasy #dramat

Fenomen

w Hydepark

41piorunów

776 + 1 = 777

Tytuł: Project Hail Mary

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Familijny / Sci-Fi

Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller

Czas trwania: 156 min

Ocena: 8/10

Budzisz się w kapsule hibernacyjnej na statku kosmicznym i nie wiesz skąd się tu wziąłeś. Z czasem jednak zaczynasz odkrywać, że jesteś zdolny wyliczyć ze wzorów swoje położenie w kosmosie, więc chyba nie jesteś pierwszym z brzegu debilem.

Oto rozpoczęcie ciekawej historii o nietuzinkowej przyjaźni w otoczonym pustką bezkresie próżnej przestrzen... ej jednak chyba ta przestrzeń nie jest wcale taka pusta, bo jak się okazuje, dość obficie jest wypełniona astrofagami. Czym one są? Dowiesz się oglądając film.

Ja to w ogóle jestem miłośnikiem historii Andy-ego Weir-a. A ta fascynacja zaczęła się dawno temu, zanim jeszcze stał się bardzo sławny - po przeczytaniu opowiadania Jajko - bardzo polecam, da się to znaleźć w necie. Jak tylko się dowiedziałem, że będzie kolejna ekranizacja jego prozy, bardzo się ucieszyłem.

Czy efekt końcowy sprostał moim oczekiwaniom? Jak najbardziej! Świetna rozrywka, jakiej bardzo wszystkim trzeba. Nie jest to przygnębiające hard s-f, nie jest to klaustrofobiczny horror, a bardzo zgrabna przygodówka - czuć w tym podobieństwo do Marsjanina, Interstellar czy nawet do Cast Away, bo samotność w tym filmie odgrywa dużą rolę.

Są fajne, bardzo oryginalne motywy - zarówno wiszącego w powietrzu zagrożenia, ale także takiej fascynującej tajemniczości - bo wraz z bohaterem odkrywamy o co tutaj w tym wszystkim chodzi.

Dwa momenty utknęły mi w pamięci przede wszystkim. Pierwszy to piosenka karaoke. Ależ dobrali słowa, no po prostu wzruszenie na maksa. W ogóle lubię, jak w filmie pojawia się piosenka, a jak jest tak mistrzowsko wkomponowana, to już w ogóle sztos. Drugim motywem, było to jak w retrospekcji przekonali bohatera do misji. Nie będę tu spoilerował, ale przyznaję, że to było dobre!

W ogóle ładne są kolory, ładne ujęcia i główny bohater też ładny 😋

Na minus to zdecydowanie długość filmu. Jak już sofa zaczynała gnieść w dupsko, myślałem, że zbliżamy się powoli do końca i jak sprawdziłem, okazało się, że jeszcze nawet połowa filmu nie minęła, to aż poczułem skręt kiszek, że jeszcze tyle siedzenia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter

Osobistość2piorunów

@Spleen oryginał miał prawie 4 godziny

Kompan1piorunów

Czy tylko mi ten film przypomina "Astronauta" z Adamem Sandlerem - tylko w weselszej wersji?

Pokaż więcej komentarzy (17)

Mocarz

w Filmy

24piorunów

775 + 1 = 776

Tytuł: The Abyss

Rok produkcji: 1989

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 2h 51m

Ocena: 5/10

Produkt swoich czasów. Są sowieci (wyimaginowani, ale są), broń jądrowa, wojskowi, którzy chcą wszystko zepsuć i kosmici, którzy zachowują się jak nawiedzone przedszkolanki. Ale jednak kamień milowy dla CGI.

#filmy #filmmeter

GURU2piorunów

@szatkus-7 pamiętam jakie dążenie na mnie zrobił ten film jak go na TV oglądałem... Aczkolwiek efekty z Terminatora 2 do dzisiaj się bronią, a te z Abyss już tak średnio ...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Filmy

18piorunów

774 + 1 = 775

Tytuł: Peggy Sue wyszła za mąż

Rok produkcji: 1986

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Francis Ford Coppola

Czas trwania: 1h 44m

Ocena: 6/10

35-letnia Peggy Sue, będąca w trakcie rozwodu z mężem, traci przytomność podczas balu absolwentów. Kiedy ją odzyskuje, okazuje się, że przeniosła się do czasów licbazy.

Film, któremu bliżej do średniaka, a największym niewypałem jest obsada. Jakim cudem nikt nie wyperswadował Coppoli pomysłu obsadzenia w rolach licbusów ludzi w większości po 30.? Najbardziej się to rzuca w oczy w przypadku od zawsze wyglądającej i brzmiącej na 10 lat więcej Turner, w duecie z Cagem wyglądali jak matka z synem. Do tej roli o wiele lepsza byłaby jej ekranowa córka Helen Hunt - do tych dwóch scen 20 lat później spokojnie mogliby ją postarzyć .

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter

Kompan2piorunów

Nicolas Cage jest spokrewniony z tym reżyserem. F Coppola to jego wujek (chyba).

Mocarz1piorunów

@a-r w filmie grała jeszcze Sofia Coppola jako siostra Peggy Sue

Osobistość2piorunów

@a-r tak, dokladnie. Cage zrezygnowal z nazwiska rodowego, by nie byc posadzanym o nepotyzm.

Podobno wujek wyslal mu list gratulacyjny po tym, jak Cage dostal oskara i podpisal go Francis Ford Cage.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Seriale

15piorunów

773 + 1 = 774

Tytuł: The Crown - sezon 2

Rok produkcji: 2017

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Peter Morgan (twórca)

Czas trwania: 10x ok. 59 min.

Ocena: 7/10

Drugi sezon biograficznego serialu o Elżbiecie II obejmujący okres od 1956 do 1963 roku, ale również liczne retrospekcje z lat wcześniejszych. Główną osią sezonu zdają się być problemy w małżeństwie z księciem Filipem, ale sporo miejsca zajmują także kłopoty innych członków rodziny, przede wszystkim księżniczki Małgorzaty i jej życia uczuciowego, a w tle tego wszystkiego są losy Wielkiej Brytanii w tym okresie.

Drugi sezon trzyma poziom pierwszego i nie zawodzi, główną zasługą są tu aktorzy. Trochę tylko nie do końca trafiona jest tu obsada prezydenta Kennediego. To co rzuca się w oczy, to straszna sztuczność i teatralność monarchii brytyjskiej - nie wiadomo w zasadzie jaki cel przyświeca jej funkcjonowaniu, oprócz teatru dla ludu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajzhejto #seriale #dramat #biografia #netflix

Autorytet2piorunów

@bori Dobry to był serial chociaż niektóre sezony były słabsze. Ale to że z ostatnim trafili niemal idealnie jak Elżbieta wykorkowała to uważam za spiseg xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Seriale

34piorunów

772 + 1 = 773

Tytuł: The Crown - sezon 1

Rok produkcji: 2016

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Peter Morgan

Czas trwania: 10x ok. 58 min.

Ocena: 8/10

Serial opowiada o życiu Elżbiety Aleksandry Marii Windsor, powszechnie znanej jako Elżbieta II, Królowa Zjednoczonego Królestwa i pozostałych Królestw Wspólnoty. Sezon 1. obejmuje swym zakresem lata 1947-1956 - ślub z Filipem, księciem Danii i Grecji, początki małżeństwa, chorobę ojca, króla Jerzego VI, objęcie władzy w 1952 roku i pierwsze lata rządów.

Sporo o tym serialu słyszałem, więc zaciekawiony postanowiłem z różową w końcu go obejrzeć. I nie powiem, robi wrażenie. Historia opowiedziana jest ciekawie i z rozmachem, a aktorzy dobrze dobrani, kreujący autentyczne postaci. Mimo kilku drobnych błędów historycznych ogląda się go dobrze i wciąga.

#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #netflix #dramat #biografia

Gruba ryba5piorunów

Bardzo fajny serial, muszę obejrzeć resztę bo tylko pierwszy sezon widziałem.

Mocarz

w Filmy

15piorunów

771 + 1 = 772

Tytuł: Miss Potter

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Biograficzny

Reżyseria: Chris Noonan

Czas trwania: 1h 32m

Ocena: 7/10

Biografia Beatrix Potter, angielskiej autorki bestsellerowych książek dla dzieci.

Przyjemny, kocykowy film, dobrze oddający życie tytułowej bohaterki. Jednak z duetem Zellweger i McGregor wolę _Do diabła z miłością_.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter

Fanatyk

w Filmy

17piorunów

770 + 1 = 771

Tytuł: 39 kroków

Rok produkcji: 1935

Kategoria: Thriller / Szpiegowski

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Obsada: Robert Donat, Madeleine Carroll, Alfred Hitchcock

Czas trwania: 1h 27min

Ocena: 8/10

W jednym z londyńskich teatrów Richard poznaje tajemniczą dziewczynę. Gdy tej samej nocy zostaje ona zamordowana, mężczyzna postanawia rozwikłać zagadkę zbrodni.

Ostatni film jaki póki co znalazłem z Alfredem. Wspaniałe 41 filmów to było - nie zapomnę ich nigdy.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#ogladajztygryskiem

Osobistość

w Filmy

16piorunów

769 + 1 = 770

Tytuł: Mózg

Rok produkcji: 1988

Kategoria: Horror

Reżyseria: Ed Hunt

Czas trwania: 1h 34m

Ocena: 3/10

To wspaniałe dzieło filmowe dla mózgowców. Oh wait, raczej nie.

Ogromny, bestialski mózg, hipnotyzuje ludzi przez program telewizyjny. W szranki staje niezbyt ogarnięty, napompowany hormonami nastoletni oskarek lat 80. Jim Majelewski.

Urgh, dla miłośników horroru wszelakiego oraz fanów ery VHS. Reszta może sobie darować.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#kinozmahjongiem

Fanatyk3piorunów

szybko przejrzałem bo na CDA jest. Top faktycznie wyglada słabo.

PS . są cycki xD

Osobistość2piorunów

@TyGrySSek są, nawet dwa razy, ale tej samej baby

Fanatyk2piorunów

@Mahjong tylko raz przypadkowo trafiłem :smiley: az taki fajny nie zapowiada sie by czekać na kolejne ich ujęcie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Filmy

20piorunów

768 + 1 = 769

Tytuł: Ogród rozkoszy

Rok produkcji: 1925

Kategoria: Dramat / Niemy / Kryminał

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Czas trwania: 1h 15min

Ocena: 6/10

Film o przyjaciółkach z dawnych lat. Pierwsza z nich to chórzystka, druga ma wiecznego pecha i znajduje pracę jako tancerka. Kiedy Jill poznaje rozrywkowego Hugh postanawia wyjść za niego, ale wybranek dużo podróżuje i kobieta zaczyna romansować z innymi.

Pierwszy pełnometrażowy film Alfreda. Widać że się chłop uczy bo niczym specjalnym się nie wyróżnia

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

767 + 1 = 768

Tytuł: Mikan Enikki

Rok produkcji: 1992

Kategoria: Anime

Reżyseria: Noboru Ishiguro

Liczba odcinków 31+1 Special

Ocena: 8/10

Przygody kota o imieniu Mikan. Umie mówić, czytać i pisać niczym człowiek. Mikan prowadzi też pamiętnik ilustrowany, pije sake lub wino.

Jedyne czego brakuje to zakończenia - nie wiem jak można tak zakończyć jakikolwiek serial.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk0piorunów

https://vider.info/dir/+dn5ee8vm bez odcinka specjalnego może i dobrze bo ch⁎⁎⁎wy lektor tam był

Fanatyk0piorunów

@TyGrySSek nie obejrzę tego raczej, anpisz mi na PW o co chodzi z tym zakończeniem :D

Fanatyk1piorunów

@Zielczan w sensie ze nie ma. po prodstu konczy sie jak kazdy odcinek . ostatni odcinek po prostu kolejna przygoda i tyle.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Filmy

14piorunów

766 + 1 = 767

Tytuł: Podły, okrutny, zły

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Biograficzny / Kryminał

Reżyseria: Joe Berlinger

Czas trwania: 1h 48m

Ocena: 4/10

Zmarnowany potencjał. Twórcy nie wiedzieli, o czym i o kim właściwie chcą kręcić film - o Tedzie Bundym czy o jego dziewczynie Elizabeth Kendall, o procesie seryjnego mordercy, czy o tym jak musi radzić sobie kobieta, która nagle dowiaduje się, że jej ukochany to zwyrodnialec. I tak się miotali przez cały film, tu scena z Bundym w więzieniu, za chwilę przebitka na Liz topiącą smutki w alkoholu. Położyło to całą fabułę, historia zawodzi nawet jako dobry dramat sądowy.

Niestety, również talent aktorski odtwórców głównych ról się tutaj zmarnował - ani Efron, ani Collins nie mieli większej szansy, żeby naprawdę zabłysnąć, już krótki epizod Johna Malkovicha wypadł lepiej, niż ich role.

Do tego słoika dziegciu należy dodać, że charakteryzatorzy też się zbytnio nie wysilili, Efron i Collins wyglądają tak samo i w pierwszej scenie rozgrywającej się w '68, i 20 lat później. Brak postarzającej charakteryzacji rzuca się w oczy zwłaszcza w przypadku obdarzonej dziewczęcą urodą Collins.

Film dostępny na CDA premium, ale szkoda na niego czasu, lepiej odpalić jakiś dokument o Bundym.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter

Osobistość1piorunów

Filmu nie oglądałem ale może jest uzasadnienie takiej fabuły z jej punktu widzenia bo dla niej się przyznał, wcześniej był cały ruch kobiet w celu jego uwolnienia, był bardzo przekonujący

Mocarz0piorunów

@Johnnoosh tylko, że jak pisałam we wpisie, ten film ostatecznie nie jest o niej. Jakby reżyser od początku konsekwentnie skupiał się na Kendall, a nie skakał między POV Bundy'ego i Liz, ten film byłby znacznie lepszy. Trochę mi się to skojarzyło z filmem Intruz z '46, który trochę jest o naziście ukrywającym się w Ameryce, trochę o tym, jak jego żona dowiaduje się, że ma męża zwyrola - kolejny dość nieudany film w temacie i kiepskie źródło dla ewentualnej inspiracji.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

32piorunów

765 + 1 = 766

Tytuł: Projekt Hail Mary

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller

Czas trwania: 2h 36m

Ocena: 7/10

Książka była infantylna, ale ciekawa i film jest jeszcze bardziej infantylny, ale nieco mniej ciekawy.

Ogólnie to raczej bardzo bezpieczne SF o sile przyjaźni, mamy tu też survival w kosmosie oraz genezę podróży przez odzyskiwane wspomnienia bohatera. Te trzy wątki razem splątane dają nawet niezły wynik, a jednak ostatecznie oprócz ładnych obrazków nie ma tam nic więcej.

Sprawnie skonstruowane dobre kino, dające zabawę i emocje. Można wyjść kontent z kina.

Ale w moim przypadku, tam gdzie kończy się "dam +1 bo to SF", zaczynają się wymagania i Hail Mary połechtała moje uwielbienie do gatunku i pozostawiło dalej głodną. Co niby nie jest złe, ale z drugiej strony czy to popchnie produkcję kina SF do przodu?

To dalej gatunek niszowy, kompletnie zjedzony przez kino wysokobudżetowe. W tym przypadku i tak z książki więcej by się nie wyciągnęło, bo to zaledwie prosta historia o wielkiej przyjaźni, tyle że w kosmosie.

No ale i takie kino rozrywkowe SF jest potrzebne, żeby popatrzeć na dobrze zrobiony film i miłe kosmiczne obrazki.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk3piorunów

@Mahjong u mnie to takie połączenie Interstellara, Marsjanina oraz kina familijnego. Przyjemnie się oglądało. Nic bardzo wybitnego, ale przyjemnego. Za to dzięki niemu poznałem tę nutę i się w niej zakochałem.

Kris Kristofferson - Sunday morning coming down:

https://www.youtube.com/watch?v=vbqGWTxwZEA

Kris Kristofferson - Sunday morning coming down (1970)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Specjalista4piorunów

@Mahjong odkąd przeczytałam "Artemis" Andy Weir jest moim wrogiem, zagrożeniem egzystencjalnym dla gatunku sci-fi. Zabranie gatunkowi wszystkiego co kocham, zrobienie pustej fabuły w której się rzeczy dzieją. Z drugiej strony Ryan Gosling kurdeee 😁

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Filmy

21piorunów

764 + 1 = 765

Tytuł: Thelma i Louise

Rok produkcji: 1991

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Ridley Scott

Czas trwania: 2h 9m

Ocena: 7/10

Psiapsie Thelma i Louise wyjeżdżają na weekend za miasto. Planowana spokojna wycieczka zamienia się w dramatyczną ucieczkę przed policyjnym pościgiem po tym, jak Louise zabija w afekcie faceta, który próbował zgwałcić jej przyjaciółkę.

Mam wrażenie, że jest to najbardziej mylnie zinterpretowany film ever. Komentarze dotyczące _Thelmy i Louise_ w necie pełne są tekstów o tym, jaka to apoteoza wolności i pochwała feminizmu. Plażo proszę, jaka apoteoza wolności, kiedy wyprawa protagonistek przez Stany to ucieczka przed policją? Jaka to pochwała feminizmu, skoro dramatu obu pań nie byłoby, gdyby nie ujemne IQ Thelmy? (Film, który wrzuciłam wczoraj, czyli _Erin Brockovich_, ma o wiele lepsze feministyczne przesłanie)

Niedostatki fabuły rekompensuje nostalgiczny klimat "dzikiej Ameryki". I, dla pań, tyłek młodego Brada Pitta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Film dostępny na vider, podzielony na dwie części.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter

Osobistość1piorunów

@Telezajaczek Zgadzam się z głupotą Thelmy, ale prawda jest, że to proste kobiety z prostego środowiska, które mierzą się z dość dramatyczną sytuacją.

Ale @zachlapany_szczypior zauważył tam coś, co jest trochę clue tego filmu - kiedy bohaterki zyskują zenowe wyjebongo i wtedy właśnie zyskują wolność. Nagle nie są ograniczone pracą czy facetami, a mogę robić co chcą i to robią.

Film jest znakomity w mojej księdze, bo opowiada o niedoskonałych ludziach podejmujących niedoskonałe decyzje, które prowadzą do kolejnych kłopotów, a jednak w tym wszystkim zyskują coś, czego nie miałyby nigdy swoim zwykłym codziennym życiu.

Poza tym to niezła przygodówka, kto nie lubi takich filmów drogi? W tej kategorii to jedno z najbardziej wybitnych dzieł, bo tu po prostu czuć tę drogę, ma klimacik ten film.

Mocarz1piorunów

@Mahjong tylko to jest wolność pozorna, tak naprawdę ich kolejne przestępstwa to spirala do zatracenia. Tam jest taka scena, gdzie Harvey Keitel mówi do Louise, że Thelma napadem na sklep obie je pogrążyła - bo wcześniej były poszukiwane jako świadkowie, a później nie było już wątpliwości, że czy udowodni im się zabójstwo z premedytacją czy nie, i tak trafią za kratki. I te zenowe wyjebongo, które im się wówczas włączyło, to nie było jakieś duchowe oświecenie jak u Kolesia Lebowskiego, tylko, jak w finale Tess D'Urberville, desperacja kobiet, dla których wyjściem była już tylko śmierć (chociaż jeszcze na tamtym etapie sobie tego nie uświadamiały).

A prawdziwą wolnością dla bohaterek byłoby, jakby Thelma rozwiodła się z zaniedbującym ją mężem i poszła do pracy, żeby móc wreszcie samej odpowiadać za swój los, a nie zależeć od męża i bestie, a dla Louise jakby poszła na terapię by przerobić traumy z przeszłości i móc ruszyć dalej.

Osobistość1piorunów

@Telezajaczek

> Tam jest taka scena, gdzie Harvey Keitel mówi do Louise, że Thelma napadem na sklep obie je pogrążyła - bo wcześniej były poszukiwane jako świadkowie, a później nie było już wątpliwości, że czy udowodni im się zabójstwo z premedytacją czy nie, i tak trafią za kratki.

Skąd one miały to wiedzieć? Działały już po wszystkim w głębokim stresie i panice.

@Telezajaczek

> desperacja kobiet, dla których wyjściem była już tylko śmierć

no tak, niestety, takie jest clue filmu - tak wygląda prawdziwa wolność z jej konsekwencjami, nikt nie mówi, że czysta wolność sama w sobie jest jakaś zarąbista, znaczy jest, ale niekoniecznie prowadzi do dobrych rzeczy

> A prawdziwą wolnością dla bohaterek byłoby, jakby Thelma rozwiodła się z zaniedbującym ją mężem i poszła do pracy, żeby móc wreszcie samej odpowiadać za swój los, a nie zależeć od męża i bestie, a dla Louise jakby poszła na terapię by przerobić traumy z przeszłości i móc ruszyć dalej.

Trochę empatii, za bardzo patrzysz na nie z perspektywy "ja to bym tak zrobiła". To wsiurskie amerykańskie baby, które wpadły już w spiralę takiego życia. Doskonale przecież wiesz, że takich kobiet, które "mogłyby" jest sporo, a jednak nic nie robią by poprawić swojego losu z różnych powodów. Tutaj paradoksalnie pomaga incydent w barze i gdy są już na drodze do zatracenia. Co prawda automatycznie wyjście kończy się tragicznie, ale babeczki biorą to z uśmiechem, jak już łyknęły tej wolności to lepsza śmierć niż powrót do dawnego życia lub kolejne więzienie.

Zresztą - gdyby były takie mądre, to nie byłoby o czyn nakręcić filmu 😉

Mocarz1piorunów

@Mahjong no i właśnie z tym mam problem, bo ciężko mówić o prawdziwej wolności w przypadku zwiewania przed policją i dziwi mnie, że wiele osób w tym właśnie duchu interpretuje film. Bo dramatyczna ucieczka przed pościgiem będzie ucieczką przed pościgiem nawet wtedy, gdy uciekający będą uciekać przez piękne, dzikie krajobrazy. Tutaj znów mogę wyprowadzić analogię do Tessy D'Urberville - ani Polański, ani reżyser serialowej wersji (książki jeszcze nie czytałam, ale nie sądzę, by jej przesłanie różniło się mocno od ekranizacji) nie każą przypuszczać, że ucieczka Tessy i Angela to romantyczny zew wolności, wręcz przeciwnie, dobitnie pokazane jest, że po zabójstwie Aleca dla Tess nie ma już życia.

Tak samo co do osobowości bohaterek, ja doskonale zdaję sobie sprawę, że to zwykle Amerykanki, a nie wyidealizowane Mary Sue i uważam, że dorabianie feministycznego przesłania go girl do ich zachowania jest mocno na siłę, bo te "wyrwanie się spod dominacji mężczyzn" kończy się dla nich tragicznie i prokobiece przesłanie paradoksalnie wypada negatywnie - no nie trudno pomyśleć, że gdyby obie siedziały w domu albo poszły do galerii na zakupy, całego dramatu by nie było, a taka myśl mija się z feminizmem :upside_down_face: Bardziej feministyczne było dla mnie jak Jane Eyre uciekła od Rochestera.

Pokaż więcej komentarzy (6)