Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kinozmahjongiem

Osobistość

w Filmy

23piorunów

780 + 1 = 781

Tytuł: Sorcerer

Rok produkcji: 1977

Kategoria: Akcja

Reżyseria: William Friedkin

Czas trwania: 2h 1m

Ocena: 9/10

Próg wejścia tego filmu bardzo mi się podobał, bo na początku poznajemy genezę pobytu naszych bohaterów w jakieś mieścinie na końcu świata w południowoamerykańskim kraju. W gruncie rzeczy, gdyby ktoś oglądał ten film bez poznania opisu mógłby pomyśleć, że to film o jakieś intrydze, bo wiele różnych rzeczy wyciąga ten wstęp - atak terrorystyczny, upadek wielkiej firmy, nieudany napad na bank.

Ostatecznie wszystko sprowadza się do tej jednej misji - nasi śmiałkowie mają przewieźć ładunek nitrogliceryny, by powstrzymać pożar szybu naftowego.

Wyruszają w czwórkę dwoma ciężarówkami z bardzo delikatnym ładunkiem w niebezpieczną drogę. Stres, który wywołuje misja maluje się nie raz na twarzach samych bohaterów, którzy co chwilę napotykają problemy - no nie jest to droga ekspresowa piękna asfaltowa, więc "przygód" co nie miara.

Sam klimat filmu to przeboska realizacja - jest południowoamerykański kraj więc jest i ten wilgotny klimat. Nasi bohaterowie są cały czas spoceni, brudni (bo są po prostu biedakami tu po ucieczkach ze swoich krajów), scena na moście po prostu zrywa człowiekowi nerwy - ściskałam się wprost obolale oglądając to, bardzo mocne doświadczenie.

Nie widziałam pierwszej wersji "Ceny strachu" więc nie wiem czy tam też to tak wygląda, ale "Sorcecer" czasami przypominał mi "Sirat" - już wiem Laxe brał inspiracje do scen z ciężarówkami.

Bardzo mi się podobał ten film, realizm niektórych scen (w sensie przedstawienia jak bardzo jest to przerażające) wbija w fotel.

I na koniec ten wzrok głównego bohatera, który tak naprawdę został gdzieś tam daleko w dżungli, razem ze swoimi kompanami, a przed nami siedzi tylko pusta skorupa, albo resztki człowieka, którego poznaliśmy na początku.

Mega polecam.

PS. już widzę po filmwebie, że zaraz mogą się pojawić wpisy, że francuska wersja lepsza, ale ja nie widziałam tej starszej "Ceny strachu", więc pozbawiona jestem porównania.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

moj ojciec ma liste filmow, o ktorych w kolko gada i to jest jeden z nich (pewnie widzial w kinie za prlu, to sie wrylo w banie), wiec jak ogladalem ostatnio z rozowa, to wiedzialem o czym bedzie, ale ja wkrecilem, ze wioza to nitro do szpitala leczyc sercowcow xD skumala ze cos nie gra tak w 3/4 filmu xP

Fanatyk1piorunów
Autorytet1piorunów

@xepo Grałem. Fizyka jest tak beznadziejna, że na Steamie pierwszy raz zażądałem zwrotu pieniędzy. Dosłownie stoisz w miejscu na moście i ciężarówka powoli przesuwa się w bok, ignorując jakąkolwiek logikę i przyczepność opon.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Filmy

11piorunów

779 + 1 = 780

Tytuł: Cesarzowa

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Przygodowy

Reżyseria: Yimou Zhang

Czas trwania: 1h 51m

Ocena: 4/10

Cesarz chce zabić cesarzową, cesarzowa chce by jej syn zajął tron męża. Intrygi, romanse i walki. Z czego niestety te ostatnie wychodzą najsłabiej.

Wygląda na to jakby "Cesarzowa" miała celować w potężne dzieło, niczym Gra o tron, ale ostatecznie rozbija się o własne brzegi.

Może charakteryzacje i wnętrza są przepysznie przygotowane - wprost pławimy się w dostatku cesarskiego pałacu., ale całą reszta odstaje poziomem - głównie aktorstwo, bardzo toporne w niektórych przypadkach oraz sceny walk. Niby jest tam jakiś element wu xia, ale nie zachwyca, niby są starcia wojsk, ale też wypadają blado, mimo czasami ciekawych pomysłów.

Pod koniec łapałam się na tym, że chciało mi się po prostu spać, mimo że krew lała się gęsto.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

86piorunów

778 + 1 = 779

Tytuł: Ghost in the Shell

Rok produkcji: 1995

Kategoria: Sci-Fi / Anime

Reżyseria: Mamoru Oshii

Czas trwania: 1h 22m

Ocena: 10/10

Film, który odpowiada na filozoficzne pytania tym, że nie ma na to odpowiedzi. Niestety, pozostajemy w sferze domysłów. Taki nasz los.

Major Motoko to agentka Sekcji 9. Sekcja otrzymuje zadanie specjalne - schwytanie hakera Władcy Marionetek.

Oczywiście fabuła jest o wiele bardziej skomplikowana niż to co powyżej, na początku mamy politykę świata przyszłości, ale najważniejsze jest jedno - ludzie, którzy przeszli cybernetyczne modyfikacje, muszą wykonywać misje, inaczej czeka ich ponury los. Nie będą serwisowani.

Motoko szuka przede wszystkim życia. Czuje, że nie jest już człowiekiem, wątpi w jakikolwiek ludzki czynnik, chociaż przecież powinna mieć jeszcze mózg jako jedyny organ. Ale czy na pewno? Poszukiwania człowieczeństwa okazują się jednak bezowocne, przynajmniej tak to przyjmuje Motoko.

Jak można zastanawiać się nad człowieczeństwem, skoro sama definicja życia została wywrócona? Duch w skorupie może zostać z łatwością zhakowany i nagle wspomnienia okazują się złudą.

Może dlatego Motoko zgadza się na deal z Władcą Marionetek, bo przecież jeden wuj? A zyskać w zamian można wiele.

To opowieść o poszukiwaniu człowieczeństwa, które ostateczne doprowadzają do porzucenia takowego.

Sam film to bajka, w sensie, nie że animowany, ale bajka w sensie akcji i realizacji. Wspaniała muzyka Kawai, świetne pokazane miasto, futuryzm wylewa się niczym z Blade Runnera.

Scena walki z czołgiem to po prostu czyste 10/10 - niesamowite ujęcia, widać skąd Wachowskie rodzeństwo czerpało inspirację (Matrix powstał w 1999 roku).

Pamiętam, że swego czasu oglądałam ten film bardzo często, snując domysły, analizując wypowiedzi, szukając sensu - rozpisując w notatkach filozoficzne dywagacje.

Tym razem podeszłam nieco okiem kinomana - szukając perełek realizacyjnych. I tego to anime mi dostarczyło w stu procentach. Sztos.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet3piorunów

Nigdy nie podchodziły mi te japońskie kreskówki, ale o tym filmie słyszałem tyle dobrego, że chyba go obejrzę.

GURU1piorunów

@Mahjong Gdzie oglądałaś? Może z córką sobie obejrzę. Ma jakieś ciągoty do mangi ostatnio.
Przerabiałyśmy jakiś czas temu "Matrixa".

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Filmy

16piorunów

769 + 1 = 770

Tytuł: Mózg

Rok produkcji: 1988

Kategoria: Horror

Reżyseria: Ed Hunt

Czas trwania: 1h 34m

Ocena: 3/10

To wspaniałe dzieło filmowe dla mózgowców. Oh wait, raczej nie.

Ogromny, bestialski mózg, hipnotyzuje ludzi przez program telewizyjny. W szranki staje niezbyt ogarnięty, napompowany hormonami nastoletni oskarek lat 80. Jim Majelewski.

Urgh, dla miłośników horroru wszelakiego oraz fanów ery VHS. Reszta może sobie darować.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk3piorunów

szybko przejrzałem bo na CDA jest. Top faktycznie wyglada słabo.

PS . są cycki xD

Osobistość2piorunów

@TyGrySSek są, nawet dwa razy, ale tej samej baby

Fanatyk2piorunów

@Mahjong tylko raz przypadkowo trafiłem :smiley: az taki fajny nie zapowiada sie by czekać na kolejne ich ujęcie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

47piorunów

750 + 1 = 751

Tytuł: Robin Hood: Faceci w rajtuzach

Rok produkcji: 1993

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Mel Brooks

Czas trwania: 1h 44m

Ocena: 8/10

Powtórka po latach na 100 lat pana Mela Brooksa.

Ależ się pięknie bawiłam. Cudowne teksty, jeszcze w tłumaczeniu mądrym, sprytnym, VHSowym.

Cudowna parodia filmów o Robin Hoodzie. Takich komedii już nie ma, chlip chlip.

PS. Ciężko btw mi idzie z filmami przez to lato bo a to praca, a to rower, a to Mundial, a to Wimbledom, ale pod koniec lipca oczywiście festiwal i wrócę z ponad 40 tytułami!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU3piorunów

@Mahjong I mówi po angielsku z brytyjskim akcentem!

GURU4piorunów

@Mahjong jak mogłaś nie dac 10\\10

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

12piorunów

732 + 1 = 733

Tytuł: Protector

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Adrian Grunberg

Czas trwania: 1h 31m

Ocena: 6/10

Widzę, że gra Milla Jovovich - oglądam!

Sam film nie przypadł mi do gustu, trochę taka kalka z Uprowadzonej, ale jednak coś innego in the end (szczególnie na końcu!).

Wyjebana w szkoleniu w kosmos była żołnierka próbuje odnaleźć uprowadzoną nastoletnią córkę - uprowadzoną przez handlarzy ludźmi.

I dopiero gdy nasza bohaterka w wieku średnim, na emeryturze, wkracza na teren złoli zaczyna dziać się magia.

Złole tylko klną pod nosem, z przerażeniem zaglądając śmierci w oczy, zdumieni, że co tu się odpierdala! Tymczasem nasza Nikki rozpiernicza kolejne tabuny złoli a jak będzie trzeba to i rozwali SWATowców. Jest po prosty nieposkromionym żywiołem.

Wszystkie sceny akcji miodzio, kocham patrzeć jak Milla w filmach rozwala ludzi, i tu się na pewno nie zawiodłam!

Paru rzeczy mi brakowało w tym filmie, ale ostatecznie nie po to takie obrazy się ogląda. Do tego niczym wisienka na torcie na końcu film plot twist.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet0piorunów

Na tym plakacie to mila jovovich? :hushed:

GURU0piorunów

@Gustawff to ta co się na milę minęła z kolejką w której rozdawali cycki

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

17piorunów

729 + 1 = 730

Tytuł: Łowca śmierci 3: Deathstalker i wojownicy z piekieł

Rok produkcji: 1988

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: Alfonso Corona

Czas trwania: 1h 26m

Ocena: 5+/10

Kolejne przygody flirciarza, wojownika, najemnika, kobieciarza, spryciarza, mistrza miecza, aroganckiego lecz uroczego gnojka Deathstalkera.

Tym razem Stoker bla bla bla czyli księżniczki, seksy, magiczne kamienie, złol co wygląda jak Gargamel i martwi wojownicy (z piekieł jak w tytule).

Standardowa sesja RPG, tyle że Stoker co chwilę uwija się z laskami, jak nie jedna to druga i tak dalej, może to wykracza nieco poza typowe fantasy, ale dodaje charakterystyki Stokerowi.

Ogólnie im dalej w las z tą serią tym lepiej - poczynając od kompletnie topornego i pełnego przemocowego seksu pierwszego Deathstalkera.

Kto wie, może jeszcze kilka części i Stoker będzie w wielkim poświęceniu niósł pierścień do Mordoru, tylko po drodze wyrucha kilka elfek i jakąś księżniczkę z Rohanu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mocarz0piorunów

@Mahjong

złol co wygląda jak Gargamel

Tylko który, ten ze Smerfów czy z YouTube? xD

Mocarz0piorunów

@Mahjong pierwszy największy kanał commentary na polskim YT, niestety po latach koleś okazał się damskim bokserem i na fali Pandoragate został scancelowany

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Filmy

23piorunów

724 + 1 = 725

Tytuł: Bugonia

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Akcja

Reżyseria: Yórgos Lánthimos

Czas trwania: 1h 58m

Ocena: 9/10

Chciałabym napisać coś mądrego o tym filmie, ale jestem wyzuta z sił umysłowych niestety. Najwyżej jak mnie kiedyś wena kopnie w mózgownicę to zrobię osoby wpis.

Ale na pewno był to jeden z lepszych filmów (dla mnie przynajmniej) Lanthimosa. Podobało mi się prawie wszystko - próg wejścia, aktorstwo i realizacja. Sam pomysł sięgający dalej poza teorie spiskowe, wgłąb tego, jak dziś wygląda świat i co my znaczymy - to już naprawdę sporo, więc skoro dołożyć do tego świetną realizację, to ciężko ocenić ten film inaczej.

W każdym razie mnie bardziej śmieszny idea, że nasz los niewiele różni się od losu małomózgowych dinozaurów i wystarczy przesunięcie wajchy w drugą stronę.

Wynoszenie samowyższości ludzi nad resztą świata to po prostu kosmiczny prank. Everytime.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość4piorunów

To jest za⁎⁎⁎⁎sty film. Jeden z niewielu który w ostatnim czasie zapadł mi w pamięć.

Tytan0piorunów

Poza dobrym zakończeniem, to film przeciągnięty na siłę

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Filmy

21piorunów

723 + 1 = 724

Tytuł: Miasteczko Pleasantville

Rok produkcji: 1998

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Gary Ross

Czas trwania: 2h 4m

Ocena: 8/10

Mam mocny sentyment do tego filmu, więc gdy zauważyłam, że jest dostępny na vodach postanowiłam po latach zrobić rewatch.

David i jego siostra przenoszą się z lat 90. do lat 50., w których dzieje się akcja ulubionego serialu Davida. Na początku chłopakowi wydaje się, że trzeba dążyć razem ze schematami, ale niesforna siostra wprowadza swoje reguły i nagle czarno-biały świat zaczyna się koloryzować.

To dość lekka rekonstrukcja rasizmu społecznego USA, ale na tyle wyrazista i strawnie poddana, że ciężko nie ulec jej urokowi.

Oto utopia konserwatystów, gdzie wszystko działa tak samo i musi działać tak samo, ponieważ każda zmiana zmienia świat - wystarczy, że głowa rodziny nie dostanie kolacji po powrocie z pracy i nagle nie wiadomo co się stało. Po ulicach biegają "kolorowe" dzieciaki, a strażacy muszą gasić prawdziwy pożar zamiast ratować kota z drzewa.

To deprymuje społeczność Pleasantville, ale wielu z nich odnajduje się w nowym świecie zmian - jak na przykład matka serialowego Buda, a teraz Davida z lat 90., który zajął jego miejsce. Nowa rzeczywistość polaryzuje wciąż czarno-białych, ale szybko zdemaskowani nie mają szans przez szaleńczymi zmianami ogarniającymi zastały jeszcze niedawno w jednej pozie świat.

W gruncie rzeczy ten społeczny rasizm, który w latach 50. toczył USA segregacją rasową, został wykorzystany jako odniesienie do zmian, którym żaden człowiek nie może się przeciwstawić.

Jedyne co nam pozostaje to z wypiętą piersią oczekiwać czegoś dobrego, lepszego. Bo świat i tak się zmieni, a my, nawet jeśli zamkniemy się w nuklearności, która nam odpowiadał i tak dostaniemy od tych zmian w pysk. Lepiej iść z wiatrem, niż pod wiatr, to są czyste prawa fizyki i logiki.

Oczywiście wg tego filmu akceptacja zmienności jest dobra, moim zdaniem nie jest ani dobra ani zła, po prostu jest nieunikniona zmienność, a nasza akceptacja może być "pleasentville" - możemy próbować rysować świat na szaro, chociaż wszystko dookoła jest już kolorowe.

Ważne, by wiedzieć, że film tak to chce przedstawić - i bawić się razem z bohaterami, czuć ich odmienność, którą odkrywają. Prościej się nie da, a przynajmniej unikamy brutalnej przemocy, która zazwyczaj towarzyszy takim buntom wobec zmienności świata - tutaj to zaledwie wybicie kolorowej szyby.

Tak naprawdę wniesienie kolorowej zmienności w Pleasantville dalej pozostawia nas w Pleasantville, bo jest... pleasant. Tylko już trochę inaczej "pleasant".

Miło było zobaczyć młodziutkich Tobey Maguire i Reese Whiterspoon znowu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet1piorunów

Pleasantville nie jest filmem bezpośrednio o rasizmie, ale można go w ten sposób interpretować na poziomie metaforycznym.

W centrum fabuły jest czarno-biały świat, który stopniowo zaczyna nabierać kolorów, gdy bohaterowie zaczynają się „budzić” emocjonalnie, społecznie i intelektualnie. Ta przemiana symbolizuje przede wszystkim wychodzenie z konformizmu, kontroli i narzuconych ról społecznych.

Elementy, które sprawiają, że pojawia się skojarzenie z rasizmem:
„Czarno-biali” mieszkańcy reprezentują sztywne zasady i wymuszoną jednorodność
Osoby „kolorowe” są traktowane jako zagrożenie dla porządku i są wykluczane
Społeczność reaguje na odmienność segregacją i kontrolą zachowań.

Nie jest to jednak film o rasizmie w sensie historycznym czy dosłownym. Raczej używa szerokiej metafory systemu kontroli społecznej i tłumienia indywidualności.

Najtrafniejsze odczytanie:
- główny temat: konformizm kontra indywidualność.

- Tematy poboczne: cenzura, represja seksualna, „przebudzenie” społeczne.

- Warstwa interpretacyjna: alegoria wszelkich form segregacji i wykluczenia, które mogą obejmować również rasę, płeć czy ideologię.

Osobistość2piorunów

@dolitd wiem że nie jest stricte o rasizmie tylko powołuje się na skojarzenia, jak napisałam dla mnie to film o zmianie po prostu, świat się zmienia i nara, akceptuj albo się męcz w wymyślonej telewizyjnej utopii

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Filmy

30piorunów

722 + 1 = 723

Tytuł: Mad Max: Fury Road

Rok produkcji: 2015

Kategoria: Akcja / Sci-Fi

Reżyseria: George Miller

Czas trwania: 2h

Ocena: 10/10

Kiedyś myślałam, że moja ocena serii Mad Max to wygląda następująco:

1. MM 2

2. Fury Road

3. MM 3

4. MM 1

(jeszcze bez oceny Furiosy, choć widziałam już raz, ale powiedzmy, że powyższa to wycena serii sprzed seansu), ale teraz nie wiem, nie wiem... Czy czasem Fury Road nie powinno być namber łan, albo chociaż razem z Wojownikiem Szos.

Za każdym rewatchem Fury Road rozwala mnie w jakimś innym sensie. To, co zostało do docenienia - zostaje, ale dodają się nowe, dodatnie rzeczy.

Na przykład przy tym ostatnim seansie bardzo mi się spodobała empatia Maxa wobec Furiosy, i w ogóle ich relacja jest na takim wyższym poziomie. To są ludzie, którzy mogą porozumiewać się bez słów, ponieważ są stworzeni z tej samej gliny, tylko że wojowniczka jest jeden krok do tyłu, więc Max postanawia ją naprowadzić na jej własną drogę - by nie wpadła na poziomy szaleństwa, które dręczą jego.

Charlize Theron to dla mnie nadaktorka - gdzie się pojawia, nawet w ujowym filmie to dodaje mu z automatu kilka punktów, ale w Mad Maxie zagrała moją ulubioną rolę. Kiedy ona płacze, ja też płaczę, bo wiem, że w głębi ducha Max też płacze razem z nią - a Max jest lustrem widza - patrzymy na Furiosę jego oczami.

Przepiękny, kolejny seans. I na pewno nie ostatni.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość7piorunów

@Mahjong Oj tak, ten film to złoto. właściwie wszystko jest na najwyższym poziomie. To, że ten film nie został kasowym hitem pokazuje, że niestety jako masowi odbiorcy nie potrafimy docenic tego co niesamowite i wolimy żreć popkulturową papkę 😒

Autorytet0piorunów

@Jarasznikos

właściwie wszystko jest na najwyższym poziomie

tylko scenariusz pisany na serwetce, ale tak naprawdę nikogo to nie obchodzi.:grinning:

Sum1piorunów

To obok Draculi Coppoli jest mój ulubiony film i mogłabym go oglądać w kółko ❤️

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Seriale

7piorunów

713 + 1 = 714

Tytuł: The Madison (sezon 1)

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Taylor Sheridan (uniwersum Yellowstone)

Ocena: 8/10

Zamożna, dynamiczna rodzina Clyburnów z Nowego Jorku musi zmierzyć się z tragiczną śmiercią kochanego i kochającego męża, ojca i dziadka.

Jak się okazuje ukochany zmarły miał bzika na punkcie natury i łowienia ryb. Kochał odludne miejsce, z daleka od zgiełku cywilizacji i chciał by w przyszłości cała rodzina odkryła piękno takiego życia, a jednak wiedział równocześnie, że dziewczyny nie zrezygnują zbyt chętnie z miastowego życia.

Pierwszą, która po śmierci zacznie to dostrzegać będzie Stacy, jego żona (w tej roli znakomita Michelle Pfeiffer).

Czasami serial bawi, czasami smuci a czasami wywołuje ciarki żenady. Jest bardzo pomieszany, z jednej strony typowo typowy, z drugiej potrafi uderzyć jakąś niespodziewaną sceną albo świetnie przeprowadzonym dialogiem .

Na pewno bawi dysonans między nowojorską poprawnością polityczną a prostymi frazesami wygłaszanymi przez przystojnych kowbojów.

A jednak największą siła są jednak kobiety w tym serialu, no dobra, i jeden facet, ale za to jaki!

Dynamika relacji matki z dorosłymi córkami, gdzie Stacy postanawia nie odpuszczać późnego rodzicielstwa, to chwała tego tytułu. Postacie są świetnie rozpisane, mają mocne i wyraziste charaktery, świetnie się uzupełniają i oddają "rodzinność" tego projektu. Na przykład nie tylko blond włosy łączą cechy rodzinne Clyburnów - jest scena, gdzie ewidentnie widać, jak bardzo jedna z córek wyniosła z charakteru matki, np. to samo poczucie humoru.

Co do facetów, ci w kowboje są tacy błee, że masakra. Są schematyczni aż do bólu: przystojni, mądrzy, doświadczeni, empatyczni i zarazem twardzi.

Na tym tle wyróżnia się jedyny facet w rodzinie , czyli mąż najmłodszej z córek - Russell. Na początku może wkurzać swoim pantoflarstwem, miękkością charakeru i w ogóle wydaje się być taką ludzką, męską ciapią. Ale z czasem trwania serialu wyławia się nam w końcu prawdziwy męski charakter w tym serialu, w tym sensie, że potrafi świetnie odnaleźć się w każdym środowisku i dobrze reaguje na nagłe zmiany, do tego jest bystry i odczytuje emocje bliskich. Bardzo miła odmiana od tych przepięknych aż do bólu frazesowych kowbojów.

Niektóre dialogi są wybitne, naprawdę dawno się tak dobrze nie bawiłam, słuchając wyłącznie potyczek słownych (Stacy jest mistrzynią tego, zarówno z córkami jak i ze swoim terapeutą - czyste złoto) i dlatego daję 8/10, choć bardziej czuję 7/10, ale serio - piękne są tam rozmowy, nie ma rozbić, wszystko działa jak trzeba i wzbudza w nas odpowiednie emocje.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

704 + 1 = 705

Tytuł: Król dopalaczy

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Pat Howl

Czas trwania: 1h 52m

Ocena: 5/10

Historia jak tytuł.

Ogólnie meh - do obejrzenia, nie ma nudy nawet. Ale co z tego? Bohater bywa skrajny, nie przypomina siebie 5 minut później w kolejnej scenie, chaotycznie zbudowana postać. To mocno psuje odbiór, bo jednak to TA właśnie postać jest tytułowa, wokół niej wszystko się kręci, ale we mnie nie wzbudził sympatii, antypatii również.

To po prostu przeciętny typ, który odmienił sam swoje życie i wydobył na wierzch wszystkie swoje najgorsze cechy. Czasem spod nich, jak lekki promień słońca, wychodzi trochę ukrytego dobra, ale nie wiem po to takie zagrania - chyba miało to pokazać, że nie był taki zły i po prostu się pogubił.

Dla mnie się nie pogubił - zawsze był cyniczny i to po prostu z niego wyszło przy pierwszej lepszej okazji. A skoro film ma niby pokazywać, że nie był wcale taki zły to już nie jest własna interpretacja, tylko rozjeżdżanie się.

Do obejrzenia, ale w dzisiejszym zalewie średnich-lecz solidnych polskich filmów lepiej znaleźć sobie coś innego na wieczorny seans.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

18piorunów

699 + 1 = 700

Tytuł: Brat

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Maciej Sobieszczański

Czas trwania: 1h 40m

Ocena: 7/10

Historia rodziny obarczonej widmem ojca odsiadującego wyrok. Matka próbuje utrzymać rodzinę, starszy Dawid to troszku łobuz, ale wspiera matkę i przykłada się do swojej juniorskiej kariery sportowej. Problem jest z Michałem, który szykuje się do pierwszej komunii świętej. To on właśnie stawia kłody pod nogami do lepszego rozwoju rodziny, np. sabotuje związek matki z trenerem Dawida. Równocześnie boi się odpowiedzialności i zrzuca to na starszego kochającego brata. Obaj są ze sobą bardzo zżyci.

Czy jest to dobry film? Tak. Głównie dzięki młodym aktorom grających chłopców i rewelacyjnej Agnieszce Grochowskiej. Czy jest to przesadzony film? Tak. Czasem problemy narastają zbyt mocno, z daleka przebrzmiewa lekka beznadzieja, ale na szczęście nie o tym jest ten film.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

Jak mi się kiedyś Grochowska podobała ... Film całkiem spoko.

Gruba ryba0piorunów

śliczna dziewczyna była

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

14piorunów

698 + 1 = 699

Tytuł: Atomowy glina

Rok produkcji: 1980

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Sergio Corbucci

Czas trwania: 1h 47m

Ocena: 3/10

Nigdy, nawet za dzieciaka, nie śmieszyły czy bawiły mnie te filmy z Terencem Hillem i Budem Spencerem.

Wczoraj mieliśmy seans wyłącznie z Hillem, który grał gliniarza, który w wybuchu atomowym zyskuje specjalne moce. Nie chce mi się opisywać, bo to szereg gagów.

Czuję się trochę jak dupek, bo wszystkim się podobał seans, a ja odliczałam minuty do końca. Ale może faktycznie nie mam czutki do tego rodzaju humoru.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

22piorunów

696 + 1 = 697

Tytuł: Podwójne zagrożenie

Rok produkcji: 1999

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Bruce Beresford

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 6/10

Libby budzi się na łodzi, a męża nie ma, za jest mnóstwo krwi i nóż. Kobieta trafia do więzienia za zabójstwo męża. Kilkuletni synek trafia w ręce przyjaciółki. Ale ta niebawem też znika. Libby odkrywa, że jej mąż jednak żyje, upozorował własną śmierć specjalnie.

Po wyjściu z więzienia rusza więc szukając tropów, które doprowadzą ją do męża oraz jej synka. Jej śladem rusza jej kurator, czyli Tommy Lee Jones w "ściganym/ej".

Sprawny akcyjniak i Ashley Judd to plusy. Minusy to zwyczajowość już na dzisiejsze czasy takiej fabuły, dziury scenariuszowe, ale po za tym do obejrzenia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba1piorunów

Oglądałem niedawno, dobry film. Dałbym nawet 7.

Osobistość

w Filmy

15piorunów

689 + 1 = 690

Tytuł: Dziki

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Maciej Kawulski

Czas trwania: 2h 13m

Ocena: 6/10

Ale oceny słabawe w necie, a pan Kawulski tak się starał być nowym Tarantino.

Jednak te poniżej 5/10 wydają mi się nieco niesprawiedliwe - szczególnie krytycy plują na ten film jakby musieli obejrzeć najgorszy film tego świata i to źle o nich świadczy tylko, że nie oglądają gorszych filmów, choćby po to by wyrobić sobie skalę. Krytyk, który boi się złych filmów potem ocenia takiego średniaka jakby musiał jeść kożuchy z mleka.

Dość o tym. Czas na moje notowania filmu "Dziki".

Możliwe, że nastrojona złymi ocenami i recenzją znajomego (3/10 dał) nie byłam pozytywnie nastawiona, ale wystarczająco ciekawa by to obejrzeć, nie żałuję, bo film dał mi fun. W każdym razie miło się rozczarowałam.

Sama historia nawet zacna - młody chłopiec wychowujący się w dziczy zostaje znaleziony przez ubogiego szlachcica. Wraz z zielarką próbują go trochę ucywilizować, ale dopiero banda, takich porzuconych dzieciaków jak on, wyciągnie z niego trochę człowieka.

Lata mijają a nasi młodzi zbójce napadają na watykańskich kurierów i kradną papieskie insygnia. Do Karpat przybywa inkwizytor by odzyskać skradzione mienie, ale jak się okazuje, nie tyle co mu zależy na robocie, a na dokładaniu drewna do pieca swojej psychopatyczności. W tej roli Sebastian Fabijański, który tak mocno przerysowuje swoją postać, że nie pozostaje nic innego jak to zaakceptować i dobrze się bawić jego występem.

Daleko Kawulskiemu do bycia real director, to raczej pasjonat, i ok, można wiele przez to wybaczyć, ale ktoś gdzieś trafnie napisał, że powinien szukać reżyserów a sam zająć się produkcją.

Tutaj podziurawiony scenariusz, poszatkowaną akcję i drętwe dialogi ratuje realizacja - i ta jest akurat TOP.

Piękne Karpaty, ujęcia, ładne perspektywy, pokazanie walk i ogólnie zbliżenia i panoramy - widać, że film był kręcony pod duży ekran. Sam montaż mi nie przeszkadzał, ale jam dziewczyna wychowana na teledyskach 90. MTV.

Na pewno realizacyjnie został wykorzystany potencjał i to moim zdaniem też warto docenić, szczególnie w polskim kinie, które już wiele lat temu porzuciło wysokobudżetowość filmowych projektów. Do powstania z kolan trzeba było takiego "wizjonera" jak Kawul - można się z niego śmiać, ale on przynajmniej próbuje pchać polski mainstream w coś innego niż franczyza vide Vega.

Stąd moja wysoka ocena, podobała mi się też charakteryzacja, kostiumy, ale w sensie zdjęciowym ten film wyciąga ocenę na maksa, trochę ubolewam nad fabułą i kwestiami dialogowymi - to nie jest niestety casus Avatara, gdzie prostolinijna fabuła i nadęte teksty współgrają z fenomenalnym obrazem.

Ale na bezludziu i dziki człowiekiem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

13piorunów

687 + 1 = 688

Tytuł: Grotesque

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Horror / Komedia

Reżyseria: Brandon Rhiness

Czas trwania: 1h 18m

Ocena: 4/10

Mam sentyment do takiego nieudolnego kina, więc ocena trochę na wyrost. Myślałam, że to będzie coś pokroju "Becky" - ale nie, to nawet nie stało obok, brakuje nie jednego sznytu, ale kilku. To po prostu dzieło wybrakowane.

Mildred Moyer ma strasznie długo nos, przez co jest obiektem drwin w pracy i nie tylko. Będąc zaledwie biedną stażystką poniżaną przez współpracowników, postanawia udać się do "podziemia", bo tylko tam koleś, popijając alko cały czas, może za tanioszkę zrobić jej operację plastyczną.

Jednak to nie stan upojenia doprowadzi do tragedii ale wtargnięcie gangusów, którzy chcą odzyskać hajs od naszego undergoundowego doktorka. Mildred budzi się więc na stole bez nosa.

Nie pozostaje jej nic innego, zakłada maskę i rusza na rzeź - zemścić się krwawo na wszystkich, który kiedykolwiek jej dokuczali.

To jest lowbudget ostro i mimo, że lecą tam czasem śmieszne one-linery to nie są śmieszne, albo są śmieszne rzadko - zdjęcia i aktorstwo rujnuje jakiekolwiek pozytywne rzeczy. To film z kategorii złych, ale nie tak złych, że aż dobrych - ale dość blisko.

Dla takich masochistów jak ja.

Dostępne na Prime, druga część też jest. Też obejrzę.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

@Mahjong zbyt wysoko to zostało ocenione. Jesli to jest 4/10, to jakie dzieło zasługuje na 1/10? :D

Osobistość0piorunów

@Spleen no ja jestem mocno tolerancyjna w ostatnich latach, chyba żadnemu filmowi nie wystawiłam 1/10 a 2/10 to rzadkość też.

Tutaj 4/10 bo sama się wdepnęłam w to gunwo, i widziałam jak będzie, ale parę razy prychnęłam śmiechem lekko no i było sporo krwi i pasował mi drzemiący pod powierzchnią absurd owej historii. Tylko nie zgrało się to realizacyjnie, chociaż są tacy, co lubią takie niskobudżetowe amatorszczyzny.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

11piorunów

686 + 1 = 687

Tytuł: Stay

Rok produkcji: 2005

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Marc Forster

Czas trwania: 1h 39m

Ocena: 6/10

Psychiatra próbuje pomóc młodemu mężczyźnie, który chce popełnić samobójstwo. Z czasem okaże się, że historia jest bardziej pogmatwana i sam nasz główny bohater nie wie co jest rzeczywistością, a co nie.

I dzięki temu oglądamy zapatrzeni co tu się odjaniepawla, śledząc tropy, szukając symboli, wiążąc te fakty, które można powiązać,

I chyba dopiero końcówka mi rozwaliła to wszystko - podejrzewałam, że tak się skończy od samego początku, ale miałam nadzieję, że może to wszystko jest właśnie dla widza, ale nie - to było płytkie zagranie.

Przynajmniej mi to rozwiązanie nie podeszło.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

22piorunów

684 + 1 = 685

Tytuł: Terminator

Rok produkcji: 1984

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 1h 47m

Ocena: 9/10

Jak dobrze pamiętam to ostatnia moja ocena tego filmu to 10/10, więc trochę spadło.

Wciąż jednak jest to jeden z moich ulubionych filmów ever - to bez zmian.

Przygody Sary Connor i Kyle'a z przyszłości to zarazem piękna choć krótka relacja, której skutkiem będzie nowy lider wielkiej rewolucji w przyszłości. Tymczasem z przyszłości przybywa też potężna maszyna T-800, która ma za cel zabicie Sary.

Bardzo ciekawa jest konstrukcja filmu, która po krótkim wprowadzeniu pokazuje nam rzeczywistość dotychczasowego świata Sary - kijowa praca, znajomi, ot zwykłe życie młodych ludzi bez większych perspektyw. Jak się domyślamy życie dziewczyny zmieni się za chwilę diametralnie i nagle wpadniemy w nową rzeczywistość - wielkiego strachu i ucieczki przez śmiertelnym zagrożeniem.

Niesamowite jak dobry to wciąż film i choćby nakręcili tysiąc terminatorów to już żadna część nie odda tego niepowtarzalnego klimatu z pierwszej części.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

@Mahjong IMO bardziej klimatyczny niż dwójka. O kolejnych wypluwkach z serii nie mówiąc.

Gruba ryba2piorunów

@SpokoZiomek kolejne nie istnieją, Terminator skończył się na Dniu Sądu

Gruba ryba1piorunów

@Aksal89 "Ocalenie" było znośne. Dobrym bym go nie nazwał, ale chociaż zęby bardzo nie bolały podczas oglądania.

Gruba ryba2piorunów

@SpokoZiomek pamiętam jak w jakimś 2004 zassałem z netu trzecią część i z bratem dość długo rozkminialismy, czy nie ściągnęliśmy jakiejś parodii XD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Filmy

13piorunów

683 + 1 = 684

Tytuł: Hellraiser IV: Dziedzictwo krwi

Rok produkcji: 1996

Kategoria: Horror

Reżyseria: Kevin Yagher, Joe Chappelle

Czas trwania: 1h 26m

Ocena: 5/10

Po paździerzowej części trzeci to nawet była miła odmiana, Czwarta część przygód Cenobitów w piekle i na ziemskim padole, wróć! Tym razem Cenobici trafiają do kosmosu.

Ogólnie ta część serii to tak naprawdę trzy opowieści: o pierwotnym zabawkarzu L'Merchancie, który konstruuje specjalną kotkę na zamówienie, która staje się portalem do piekła. Od tego momentu ród zabawkarza na zawsze zostanie związany z piekłem i Cenobitami.

Druga opowiastka to już lata 90. Potomek rodu mierzy się ze strażnikami kostki oraz z demonem, ukrytym w ciele ponętnej kobiety.

A trzeba opowieść to już przyszłość - ostatni z rodu postanawia przygotować ze swojego statku kosmicznego pułapkę, która raz na zawsze zamknie portal do piekieł.

W sumie nawet brzmi klawo, jest ciekawie, fajne historyjki, jakby wszystko grało, a jednak czegoś brakowało, czegoś co by trzymało widza za ryj, kazało mu czekać z niecierpliwością na kolejne losy bohaterów. Ale duch ledwo wisi nad tym dziełem, i mimo ciekawych pomysłów - bardzo łatwo zapomnieć o tym tytule już na drugi dzień.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app