intyLider
4piorunówWłaśnie skończyłem grać w silent hill townfall.
Długo czekałem na takiego SH, który będzie miał w sobie mięso mocne DNA i fundamenty serii i wiele elementów horroru.
Podobało mi się osadzenie fabuły w szkockim miasteczku oraz to, że odkrywamy ja krok po kroku, z kolejnymi etapami odkrywamy kolejne skrawki łączymy kropki i domyślamy się o co chodzi.
Samo miasto ma jak i bohaterowie mają wielką traumę do przepracowania. Części / akty do 1-5 są super, lokacje świetne momentami nawet trochę gramy czasem ale nie będę za dużo spoilerować. Najbardziej podobał mi się segment z biurowcem CEG.
Zagadki również są świetne świetne ta w ostatnim segmencie jest trochę na siłę i przeciąga fabułę. Do tego sam Boss i niektórzy przeciwnicy są bardzo z gąbki - mam wrażenie, że ładuje w nich naboi ile mogę i nic.
Ostatni akt mocno spowolnił tempo i momentami był nudny i to obniżyło moja końcowa opinię.
Muzyka jest wspaniała ambient, przemieszany z elementami dźwiękowymi grozy czy zaszczucia. Daje mu 10/10.
Daje 8.5/10
Niżej opiszę swoje zakończenie gry:
polowe mechanik mi zjabali ale z tego co widzialem spoczko, za bardzo nie ogladam bo chce zagrac blind, fajnie ze tak szybko pociagli serie dalej.
@ErwinoRommelo trochę jest mechanik z outlast I innej gierki typu wychylanie stopniowe zza ściany