Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#michaelswanwick

Osobistość

w Książki

10piorunów

724 + 1 = 725

Tytuł: Matka żelaznego smoka
Autor: Michael Swanwick
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788366409286
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10

Ta i poprzednia książka to praktycznie niebo a ziemia. Nie ma ton najróżniejszej maści dymania i obrzydliwych aluzji (jest tych rzeczy malutko), istnieje jakaś sensowna, wielowątkowa intryga, a rzeczy wreszcie działają w sposób choć odrobinę logiczny. Postacie są całkiem charakterystyczne, chociaż w poprzedniej książce nie były znowuż takie złe - po prostu ich odbiór został przyćmiony przez liczne wady wcześniejszej pozycji.
Na plus całkiem wciagająca (sama w sobie, a nie przez pryzmat pierwszej Uczty) historia oraz kilka istotnych powiązań, głównie ze "Smokami Babel".
Tę pozycję mogę umiarkowanie polecić, choć dla docenienia powiązań trzeba by było przeczytać "Córkę żelaznego smoka...", a to kategorycznie odradzam, tak więc jest malutki impas. W mojej opinii da się to jednak wchłonąć bez znajomości poprzedniej książki z tego świata. Co do kwestii "komu" polecam - ciężko powiedzieć, ale jeżeli misz-masz w świecie przedstawionym i mocno specyficzna historia wam nie przeszkadzają, to możecie po tę książkę sięgnąć.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

     

Osobistość

w Książki

14piorunów

717 + 1 = 718

Tytuł: Córka żelaznego smoka. Smoki Babel
Autor: Michael Swanwick
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788374802703
Liczba stron: 688
Ocena: 2/10

Nie jestem w stanie pojąć, czemu tylu autorów ma jakąś dziwną fiksację na punkcie seksu. To już kolejna książka w tym roku, gdzie dymanie jest obecne w niepokojąco dużych ilościach, które nie służą niczemu innemu niż chyba tylko zaspokajaniu niespełnionych fantazji pisarzy. Gdybym chciał pouświadczać aż tak opisowych scen tryskania, łechtania i wsadzania wszystkiego gdzie popadnie we wszelakich konfiguracjach, to bym sięgnął po jakąś, haptfu, Lipińską czy inny ściek, a nie pozycję z rzekomo wyższej półki.
Nie jest to jedyna wada tej książki. Pomimo dosyć bogatego świata przedstawionego bardzo często miałem wrażenie przesady, a już srogo sie wkurzyłem, gdy w jakimś schowku znaleźli Sojuza, a pewien bywalec pałacu wyjął z kieszeni BlackBerry. Te elementy wytrąciły mnie z immersji jak cholera, bo pewne miejsca na Ziemi faktycznie zostały wspomniane, ale jednak nie mają żadnego powiązania z krainą, a poza tym akcja ma miejsce w świecie, gdzie takie rzeczy po prostu nie występują.
Sama fabuła obu znajdujących się w tej książce tekstów to też jeden wielki pierdolnik z zaledwie śladową obecnością ciągu przyczynowo-skutkowego. Dzieje się co chce, absurd goni abstrakcję i jakąś seksualną dewiację, a wątki urywają się jak ucięte nożem, by potem powrócić w losowym momencie. Na początku zapowiadało się całkiem nieźle, ale później stało się wszystko to, co opisałem wyżej.
Ciężko mi nawet powiedzieć, komu mógłbym to polecić, tak więc nie polecam nikomu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

     

Osobistość1piorunów

Tylko przetłumaczyć twoją recenzję i wysłać autorowi na święta. :D

Dzięki za ostrzeżenie

Osobistość1piorunów

@PornoKing o tym samym pomyślałem hehe. Może zrehabilituje się Matką żelaznego smoka.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

8piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Tetralogia newsów prosto z MAGa - drugi

Wydawnictwo MAG zapowiada jeszcze jeden tom serii Artefakty. "Próżniowe kwiaty / Stacje przypływu / Opowiadania najlepsze" Michaela Swanwicka mają ustaloną premierę na 20 stycznia 2023 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 1020 stron, z ceną detaliczną 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wyjątkowa książka, będąca przeglądem niezwykłej kariery mistrza opowieści Michaela Swanwicka. Zawiera dwie powieści (Próżniowe kwiaty i Stacje przypływu) oraz wybór opowiadań obejmujących prawie ćwierć wieku. We wszystkich tekstach widać jego dalekosiężną i żywą wyobraźnię, jedną z najwybitniejszych we współczesnej literaturze. Od najtwardszej fantastyki naukowej po najczystszą fantasy, od otuchy po rozpacz, wszystko tu skrzy się literackim talentem.
Na kartach tej książki czci się Janis Joplin jak boginię, nastolatki schodzą w dół po brzegu świata, zombiaki stają się produktem, mściwy facet goni magika po powierzchni świerszcza wielkości planety, Vermont atakują dinozaury, z Nowego Jorku kursuje pociąg do piekła, a dwaj sympatyczni postutopijni hochsztaplerzy, Darger i Demobil szukają szczęścia w Labiryncie Buckingham.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

GURU1piorunów

@Whoresbane Może źle się wyraziłem - mam na myśli że w większości przypadków polscy wydawcy i polscy autorzy nie dbają o wygląd okładki, często to porównuję i to jest niebo a ziemia w porównaniu do książek zachodnich wydawców/autorów.

Osobistość1piorunów

@Opornik zgodzę się, ale nie zgodzę - jakość wydań papierowych mamy bardzo dobrą - porównuję do miękko okładkowych wydań z USA, brytolandii czy czeskich wynalazków, hardcovery już lepsze, ale ich kosz zagramanicą to jakiś absurd. Rebis, znak, pruszyński mają fantastyczne wydania, które nie rozpadają się po jednym czytaniu [bądź po trzykroć przeklęte DEL-REY! ] - jasne, że nie jest to reguła, ale nasze domy wydawnicze umieją w książki, nie ma się czego wstydzić.

Pokaż więcej komentarzy (6)