Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pijackaimpra

Tytan

w Hydepark

11piorunów

Wspomnienia
Dla mnie taki wyjazd trwał przeważnie tydzień do dwóch - wyprawa stopem lub pociągiem z plecakiem i kilkoma ciuchami ale do jednego wspomnienia dziś wróciła moja już żona. Kiedyś idąc pijany z rana w japonkach jedna mi się poślizgnęla potknąłem się i wpadłem w kałuże, tylko nie była to taka zwykła kałuża... Wyobrażacie sobie taki wielki gar z bigosem jak byście dla całej kompani wojskowej gotowali? Bingo - gościu mył taki gar i wszystko wylał na trawę a ja się w to wywróciłem. Kapusta we włosach, czuć mnie było z kilku metrów i o dziwo nikomu nic ze znajomych za bardzo nie przeszkadzało. Po wytrzeźwieniu doprowadziłem się do stanu używalności - czyli dnia następnego.

Fanatyk14piorunów

@rm-rf z upadków na Woodstocku to najlepiej wspominam ten gdy mój mąż wywrócił się na ścieżce mokrej po burzy :grinning: Wpadł obiema rękami w błoto i znalazł tam miedzianą bransoletkę, którą przyniósł mi zamiast piwa po które poszedł :grinning: Noszę tę bransoletkę od 15 lat :grinning:

Tytan3piorunów

@KatieWee ja mam taki srebrny łańcuszek z odzysku.

Autorytet5piorunów

@KatieWee Piękna historia, "romantyczna w chuj" bym nawet powiedział. Aż mi się przypomniało jak kiedyś w bodaj Tchibo można było czasem znaleźć złote pierścionki i jeden szczęśliwiec uznał to za znak i dzięki temu się oświadczył :slightly_smiling_face:
Aczkolwiek powiem szczerze że gdybym na Woodstocku wymacał w kałuży coś twardego, do chyba nie miał bym tyle odwagi żeby to wyciągać 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)