RedCrescentGruba ryba
2piorunówBążur - dzis zacznijmy od #pikabu bo moim zdaniem fajna ciekawostka (i jak widac w rosyjskim internecie tez troche "rezonuje" - niemal 900 "piorunow" w 7h:
170 ton konserwy bezmięsnej dla żołnierzy: technolog została aresztowana zaocznie w sprawie o szkody sięgające 1 mld rubli
7 godzin temu
Sąd wojskowy aresztował zaocznie technolog z zakładu mięsnego „Selatino” Zinaidę Griszczuk w sprawie dostaw konserwy niskiej jakości dla Ministerstwa Obrony. Szkoda, według wstępnych szacunków, wynosi od 700 mln do 1 mld rubli.
8 września sąd wojskowy aresztował zaocznie Zinaidę Griszczuk – technolog z podmoskiewnego zakładu mięsnego „Selatino”, która jest oskarżoną w sprawie karnej dotyczącej dostaw konserw niskiej jakości na potrzeby rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Została ona objęta międzynarodowym listem gończym, a jej dane wprowadzono do bazy danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Obrona Griszczuk złożyła odwołanie od postanowienia sądu w trybie apelacyjnym.
Przypomnijmy, o co w tej sprawie chodzi.
Komitet Śledczy prowadzi dochodzenie w sprawie procederu dostaw niskiej jakości konserw mięsnych do jednostek wojskowych w strefie działań wojennych oraz do Floty Czarnomorskiej w latach 2024–2025. Sprawę karną wszczęła 11 maja Główna Wojskowa Służba Śledcza Komitetu Śledczego Rosji (SKR) po kontrolach przeprowadzonych przez prokuraturę wojskową i FSB. Powodem było wykrycie na magazynach 25. Armii Ogólnowojskowej w Łudżyńskiej Republice Ludowej (ŁNR) partii podejrzanego mięsa w puszkach wyprodukowanego przez MPK „Selatino”.
Badania nie wykazały obecności mięsa w konserwach. Zamiast tego w puszkach znaleziono resztki tusz wieprzowych, kawałki skór, słoninę, skrobię, karaginan, subprodukty, azotyn, odcięte fragmenty mięsa oraz dodatki spożywcze. Produkty uznano za sfałszowane i niezdatne do pełnowartościowego wyżywienia żołnierzy.
Skala afery robi wrażenie. W ciągu dwóch lat dostarczono wojsku około 170 ton konserw niskiej jakości; otrzymywały je grupy wojsk „Zachód”, „Wschód”, „Południe”, „Centrum” oraz Flota Czarnomorska. Dystrybutor „Narmiasprom” zrealizował kontrakty o łącznej wartości około 7 mld rubli, z czego od 700 mln do 1 mld rubli trafiło do kieszeni „zainteresowanych osób”.
Schemat dostaw wyglądał następująco: generalny wykonawca SA „Voentorg” → firma RBE → „Narmiasprom” (dystrybutor) → MPC „Selatino” (faktyczny producent). „Selatino” i „Narmiasprom” są ze sobą powiązane. Producenci zaniżali koszty własnej produkcji dzięki stosowaniu tanich składników, a różnicę w cenie rozdzielali między uczestników schematu.
W sprawie figuruje sześciu oskarżonych, którym postawiono zarzuty na podstawie części 4 art. 159 Kodeksu karnego – oszustwo na szczególnie dużą skalę w ramach zorganizowanej grupy (grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności). Oto ich nazwiska i role w aferze według wersji śledztwa:
1. Wiktor Tarazewicz, były szef departamentu zaopatrzenia Ministerstwa Obrony – rozdzielał zamówienia i przyjmował łapówki. Znajduje się w areszcie od maja, nie przyznaje się do winy. W jego sprawie wszczęto odrębne postępowanie w sprawie przyjęcia łapówki.
2. Artem Baryszkow, dyrektor generalny MPC „Selatino” – organizator grupy, kierował produkcją podrobionych produktów. Jest poszukiwany.
3. Zinaida Griszczuk, technolog w MPC „Selatino” – nadzorowała zastępowanie surowców tańszymi składnikami. Została aresztowana zaocznie 8 września, jest poszukiwana na skalę międzynarodową.
4. Aleksiej Baranow, dyrektor generalny „Narmiasprom” – zapewniał zamówienia. Został aresztowany.
5. Dmitrij Wislobokow, dyrektor handlowy „Narmiasprom” – zapewniał zamówienia. Został aresztowany.
6. Dmitrij Mizgir, biznesmen – pośrednik między Tarazewiczem a producentami, przekazywał łapówki. Został zatrzymany przez białoruskie KGB 10 sierpnia, przewieziony do Rosji, przebywa w areszcie śledczym. Zawarł ugodę przedprocesową, składa zeznania przyznające się do winy.
Mizgir przez około trzy miesiące był poszukiwany przez federalne służby. Białoruskie KGB namierzyło go na podstawie rozmów telefonicznych i nagrań z kamer monitoringu – próbował wyjechać za granicę przez Mińsk. 10 sierpnia został zatrzymany, przewieziony do Rosji, a 235. sąd wojskowy aresztował go na dwa miesiące.
To już nie pierwsza sprawa o korupcję w departamencie zaopatrzenia Ministerstwa Obrony. W kwietniu 2025 roku poprzedni szef departamentu zaopatrzenia Aleksander Bereżny został skazany na 7 lat i 7 miesięcy pozbawienia wolności za przyjmowanie łapówek od dostawców. W marcu 2026 roku na 10 lat skazano byłego szefa departamentu zaopatrzenia Ministerstwa Obrony Walerija Mumindżanowa.





























