splash545Lider
14piorunówIm bardziej kosztowna jest dana decyzja – w kategoriach czasu, pieniędzy, wysiłku czy niedogodności, jakie się z nią wiążą – oraz im bardziej nieodwracalne są jej następstwa, tym ostrzejszy dysonans i tym silniejsza potrzeba złagodzenia nieprzyjemnego napięcia poprzez wyolbrzymianie dobrych stron dokonanego wyboru. Dlatego kiedy przymierzasz się do dużego zakupu lub do podjęcia ważnej decyzji – jaki kupić samochód lub komputer, czy poddać się operacji plastycznej albo czy zapisać się na kosztowny kurs samopomocy psychologicznej – nie pytaj o radę kogoś, kto właśnie to zrobił. Taka osoba będzie miała silną motywację do tego, aby Cię przekonać, że powinieneś pójść w jej ślady.
Carol Tavris
Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)
Pytaj kogoś kto to zrobił ale już miał czas na autorefleksję.
@CzosnkowySmok wniosek zawarty w książce jest, żeby pytać kogoś kto jest tuż przed dokonaniem wyboru, i wykonał dobry reaserch.
No ale Twoja odpowiedź jest jak najbardziej poprawna, tylko należałoby się zastanowić jaki procent ludzi jest zdolny do szczerej autorefleksji?