@Heheszki To że koty i psy zieją padliną to akurat norma dla mięsożerców i nie ma w tym nic niepokojącego. Natomiast zapach mocznika to przeważnie nerki ale to inne objawy wystąpią wcześniej zanim dojdzie do mocznicy. Będzie to na przykład zwiększone picie wody oraz chudnięcie. Przy cukrzycy też jest zwiększone pragnienie i chudnięcie pomimo jedzenia ogromnej ilości żarcia. Ale generalnie zasada jest jedna trzeba zwracać zawsze uwagę na to co się dzieje ze zwierzakiem i wszystko co odbiega od normy warto sprawdzić. Problemy z tarczycą (nadczynność) zauważyłam po tym że kot schudł pomimo że jadł więcej (zwiększona przemiana materii) i że chodził nabuzowany, wokalizował, atakował inne koty bo był cały czas wkurwiony. Oczywiście przed zachorowaniem tego nie robił. Z kolei niedoczynność u mojego psa zauważyliśmy po tym że stał się lękliwy bardziej niż zwykle (on normalnie jest nieufny w stosunku do obcych szczególnie mężczyzn, bo wzięty jest z patologicznego domu) ale to nie zaalarmowało nas jeszcze bo on taki był wcześniej tylko się nasiliło. Ale zaniepokoiło mnie że sierść zrobiła mu się sztywna jak u szorstkowłosych psów a wcześniej miał miękką. Co prawda ja się obawiałam że to objaw że ma jakiś nowotwór bo rok temu miał niezłośliwy co prawda, guz na śledzionie, który został zoperowany. Ale jak powiedziałam weterynarzowi że jego sierść mnie niepokoi to wet od razu wiedział że może chodzić o tarczycę. Po miesięcznej suplementacji pies jest wyraźnie weselszy co zauważają nawet sąsiedzi na spacerach i chętnie bawi się z psami (a ma już 10-12 lat, nie wiemy dokładnie bo jak trafił do nas to miał 4-6 :grinning: )
Eh, Lucyfer cały czas boli. Dużo razem przeszliśmy i miałam nadzieję na więcej czasu razem. O nim też można by opowiadać historie. Każdy zwierzak jest wyjątkowy ale mam wrażenie że Lucyfer rozumiał więcej i myślał inaczej niż inne koty.