L4RU55OAutorytet
34piorunówNIe wiem czy to dobra społeczność ale lepszej nie znalazłem.
W każdym razie, jest sobie taki kanał na YT Omnis Arma. Prowadzący ten kanał jest byłym żołnierzem z wykształceniem rusznikarskim i prowadzi szkolenia strzeleckie w tym snajperskie. Ma swoje poglądy ale nie wyrzuca ich w każdym filmie tylko skupia się na broni i balistyce. W swojej karierze wojskowej nie był zwykłym szeregowym więc zaraz po wybuchu wojny nagrał kilka filmów jak się przygotować i słychać że ma wiedzę. Posiadacze broni mogą kojarzyć konwersje taktycznego raka czy pompiczki, to on to wymyślił.
Niedawno wrzucił film gdzie wyjaśniał że jak wybuchnie wojna to Policja nie będzie nikomu odbierać broni bo będą mieli ważniejsze rzeczy do roboty i nawet na Ukrainie nikt nikomu broni nie zabierał. Zauważył że środowiska prepersów i survivalowców są przesiąknięte tą narracją że zabiorą broń palną i nie ma sensu wyrabiać pozwolenia tylko trzymać czarnoprochowca pod poduszką. Sam znam taki przypadek, rewolwer kupił używany a czarny proch w Czechach żeby nie figurować w papierach, ogląda filmy z żółtymi napisami, uważa WTC za ustawkę CIA i Mossadu.
No i autor tłumaczy że to ruska propaganda mająca na celu rozbrojenie Polaków. Rozsiewa się takie plotki żeby ludzi zniechęcać. Ma logiczne wnioski, dobrze to uzasadnia i wyjaśnia że nawet gdyby zabrali jednak tą broń to posiadacz przez lata może na tej broni trenować i zdobywać doświadczenie a jak będzie miał podobną broń do tej co mamy w wojsku to już bajka bo umiejętności nie zabiorą i w przypadku mobilizacji może je wykorzystać. Dodatkowo posiadacze lubią dokręcać do broni optykę, lasery, latarki, chwyty i tłumiki więc w razie W można to ze sobą zabrać i dokręcić do tego co dostaniemy.
Wg mnie w przypadku ataku w każdej wiosce może być co najmniej jeden posiadacz broni z nowoczesnym karabinem i z nowoczesną lunetą, znający okolicę. Wtedy kacapy mogą mieć poważny problem bo oprócz wojska polskiego będą jeszcze uzbrojeni cywile. Przy bardzo dużym nasyceniu bronią palną niemożliwe jest zabranie jej całej przez okupanta bo to się natychmiast zacznie rozpływać. Potencjalni partyzanci będą mogli bardzo szybko zgromadzić potężne zapasy.
Facet tłumaczy że warto rozwijać kulturę posiadania broni i że najbardziej przeciwdziałają temu ruscy a w komentarzach po staremu. Banda trolli wyzywa że zła łunia i Tusk chce nas rozbroić i że jak był stan wojenny to nawet wiatrówki zabierali i że za cara dawali 2 tygodnie za nielegalne posiadanie a teraz 8 lat. Plus prepersi krzyczący o tym że trzeba mieć nowoczesną broń ale niezgłoszoną bo jak jesteś poza systemem to nikt ci krzywdy nie zrobi.
https://youtu.be/oVlCH2FoMSA?feature=shared
Przegrywamy wojnę informacyjną.
#wojna #bron #strzelectwo

Kto posiada informacje o uzbrojonej ludności cywilnej lub/i partyzantach na Ukrainie, którzy mają znaczący (albo jakikolwiek?) wpływ na obronę?
Jak to się mówi - najważniejsze to się nie zesrać. Osobiście uważam, że samowolke partyzancką można włożyć między bajki, tak jak przedmówcy wspomnieli: wojna to artyleria, drony, kolumny pancerne czy lotnictwo. Raczej mało prawdopodobny jest fakt, żeby gdzieś się zabunkrowac w lesie (albo na siłę zostać) i na własną rękę walczyć. Czy zabiorą (wątpię) czy nie zabiorą - w tym momencie to tylko gdybanie i wróżenie z fusów.
Warto się za to szkolić. Jak ma się własną broń jest to dużo prostsze, łatwiej się ze strzelaniem oswoić itd., poza tym jest to po prostu fajne hobby. I chociaż na polu walki strzelanie jest zupełnie odmienne od tego na strzelnicy to zawsze warto się szkolić i ćwiczyć.
Natomiast totalnie szkodliwe jest takie pierdololo, że nie warto pozwolenia robić w ogóle. Nie zrozumiałe dla mnie w ogóle jest prowadzenie takiej narracji przez środowiska prepersów...



































