Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szpiegostwoprzemyslowe

GURU

w Chiny

25piorunów

Fragment dyskusji o tym jak Chińczycy podkradają i kopiują co się da.
Niby nic nowego, ale mimo wszystko...
Przy okazji wrzucam screen z X wrzucony niedawno na Hejto.

>W mojej grupie zwiedzającej HMCS Harry deWolf było wielu młodych Azjatów wschodniego pochodzenia (co nie jest wcale zaskakujące, biorąc pod uwagę mieszankę etniczną w Toronto) i jak większość ludzi robili zdjęcia wielu interesujących części statku podczas wycieczki. Zaciekawiło mnie jednak, gdy jeden z nich robił zdjęcia paneli elektrycznych w korytarzach. Być może był to student inżynierii elektrycznej? Po prostu fanatyk fotografii, który wzmacnia stereotyp azjatyckich turystów robiących zdjęcia?
>Nie wyobrażam sobie, by można było zebrać jakiekolwiek użyteczne informacje z panelu elektrycznego, na którym nie było nic więcej niż tabliczka znamionowa Siemensa i wartość napięcia/natężenia, ale biorąc pod uwagę wszystko inne, co słyszy się o chińskich wysiłkach zbierania informacji, można się nad tym zastanowić.
komentarz:
>20 lat temu byłem na kolejnym pokazie branży spożywczej, gdzie duże międzynarodowe koncerny, takie jak mój pracodawca, prezentowały nowy sprzęt przetwórczy.
>
>Rozmawiano tam o dużej liczbie Chińczyków z aparatami fotograficznymi, którzy czołgali się po podłodze, aby zrobić zdjęcia „spodu” nowych maszyn. W ciągu kilku miesięcy pojawiły się podróbki.

https://army.ca/forums/threads/chinese-military-political-and-social-superthread.2941/page-327#post-1987067

Gruba ryba1piorunów

ta szpiegowska zaraza wszędzie się wciśnie
czytałem kilka artykułów na temat szpiegostwa przemysłowego lata temu
Kitajce podnoszą nonstop raban na arenie światowej o tym, jak są dyskryminowani. Bo ich nikt w branży przemysłowej nie chce zatrudniać. A w przypadku gałęzi strategicznych wymogi skreślają całkowicie nie tylko azjatów, ale też ludzi pochodzenia azjatyckiego.
Co prawda spółki technologiczne jakoś idą temu na przekór, ale to już ich wewnętrzne ustalenia. Zresztą, w takich jest łatwiej monitorować cały czas pracownika. Choć i tak pod latarnią najciemniej (⌒ ͜ʖ⌒)

Gdy w grę wchodzi gruby hajs, nie ma zasad ani litości.