Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wloskierzeczy

Fanatyk

w Hydepark

81piorunów

Dziś w cyklu zapraszam do przyjrzenia się prostemu urządzeniu, które znajduje się w każdym włoskim domu. Chodzi o kawiarkę kultowej marki Bialetti.

Znaną wszystkim i rozpoznawaną od pierwszego spojrzenia kawiarkę zaprojektował na początku XX w. Alfonso Bialetti, inżynier, który pragnął stworzyć urządzenie zaparzające kawę równie dobrą jak ta, którą pijał w kawiarniach. Wcześniej w 1919 roku, otworzył warsztat produkujący półprodukty aluminiowe a już w 1933 wpadł na pomysł kawiarki Mokka Express.

Garść ciekawostek o marce i słynnej kawiarce:

* Forma kawiarki nawiązuje do kobiecej sylwetki klepsydry - wąskiej talii i kształtnych bioder, które okala plisowana spódnica (stąd ośmiokątny kształt urządzenia),

* Znany z logo wąsaty pan podnoszący palec do góry, który widoczny jest od lat 50. XX wieku na każej kawiarce marki wzorowany był na Renato Bialettim, synu wynalazcy kultowej kawiarki. Gest uniesionego palca miał nawiązywać do zamiawiania kawy - "jedną proszę",

* Szacuje się, że ponad 90 proc. włoskich domów posiada przynajmniej jeden produkt Bialetti;

* Kawiarka Moka Express jest uznawana za arcydzieło sztuki użytkowej. Ze względu na swój kultowy, niezmieniony od 1933 roku kształt art déco, znalazła się w stałych kolekcjach najważniejszych muzeów świata, w tym Museum of Modern Art w Nowym Jorku oraz Triennale Design Museum w Mediolanie.

Te kawiarki są na prawdę wszędzie a sklepy Bialetti we Włoszech oferują całą gamę produktów marki. Po wejściu do jednego z nich doznałem oczopląsu, tyle tego było - kawiarki, filiżanki, kawy, talerzyki, spodeczki... No i te kawiarki są chyba na prawdę w każdym domu, a jeśli nie te, to inne, tańsze "zamienniki".

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Dziś w cyklu trochę piłki nożnej czyli calcio. Dlaczego calcio? Bo we Włoszech piłka nożna ma swoją własną nazwę.

Dla Włochów słowo calcio, to coś więcej niż określenie na piłkę nożną. To część narodowej tożsamości. Włosi zdecydowali się na rodzimą nazwę, aby nawiązać do historycznej tradycji. Zanim bowiem futbol, z zasadami jakie do dziś znamy, przywędrował o Italii z Anglii pod koniec XIX w. we Florencji od XVI wieku istniała popularna gra zespołowa o nazwie Calcio Fiorentino. Było ono brutalnym sportem, połączeniem piłki nożnej, rugby i zapasów w którym kluczowym elementem było właśnie kopanie piłki. Gdy w latach 80. XIX wieku kupiec Eduardo Bosio odwiedził Anglię i zafascynowany piłką nożną postanowił przenieść ją na włoski grunt i założył Torino Football and Crocket Club. Z kolei w latach 90. XIX wieku Anglicy, którzy przybyli do Włoch przywieźli nowoczesne zasady futbolu a lokalni działacze sportowi i dziennikarze uznali, że zamiast zapożyczać angielskie słowo, lepiej ożywić własną, historyczną nazwę. Samo słowo calcio pochodzi bezpośrednio od włoskiego czasownika "calciare", co oznacza "kopać".

Dodatkowo, trend do używania słowa calcio zyskał ogromne wsparcie w okresie faszystowskim. Reżim Benito Mussoliniego prowadził wówczas politykę "oczyszczania języka" z naleciałości i zapożyczeń z angielskiego i francuskiego. Choć pierwsze włoskie kluby Genoa CFC czy AC Milan miały w nazwach angielskie słowo football, to państwowe odgórne regulacje ostatecznie ugruntowały i narzuciły calcio jako jedyną oficjalną nazwę piłki nożnej.

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

ale też (czytajcie do końca)

Dziś w cyklu udajemy się do świata subkultur, mody i stylu życia.

Punki, skini, modsi, metale... kogo tam jeszcze wyproukował świat subkultur? Rockersi, teddy boys, nasi krajowi depesze czy wcześniej, w latach 50. bikiniarze. Włosi też mieli swoją rodzimą subkulturę. Byli nią paninaro lub jak to woli paninari. Pojawili się na włoskich ulicach w latach 80. przede wszystkim w Mediolanie, ale szybko moda ta rozlała się po całym kraju kwitnąc głównie w dużych miastach. Ich znakiem rozpoznawczym była obsesja na punkcie mody, konsumpcjonizmu, luksusowych marek oraz stylu życia zaczerpniętego, ich zdaniem, z USA. Nazwa paninaro pochodzi od mediolańskiego baru kanapkowego "Al Panino" w którym spotykała się młodzież i kibice piłkarscy.

Paninaro byli poniekąd produktem społecznego optymizmu wynikającego z gospodarczej "górki" jaka miała miejsce w Italii wczesnych lat 80. oraz efektem zalewania włoskiego rynku przez wielkie marki odzieżowe, nie tylko rodzime, ale też zagraniczne. Członkowie tej subkultury odrzucali modny w tym czasie punkowy bunt na rzecz korzystania z życia, muzyki pop, prostych rozrywek i drogich ubrań. Skórzane kurtki i Martensy czy długie włosy i kurtka z naszywkami metalowych kapel? Gdzie tam. Panianro wybierali ciuchy Moncler czy Henri Lloyd, CP Company i Stone Island, buty Timberland i drogie dodatki. Paninaro jest też stylem nierozerwalnie związanym z motocyklami, które dla członków tej subkultury były symbolem statusu społecznego a poza tym miały wymiar praktyczny. Dzięki motocyklowi można było łatwo przemieszczać się z miejsca na miejsce, zwykle od jednej modnej knajpy do drugiej 😉 Królowały takie modele jak Honda XL, Yamaha XT, Zundapp KS 125 czy Cagiva SST 125, ale też mniejsze maszyny jak motorower Malaguti Fifty.

Subkultura ta stała się tak popularna, że doczekała się własnych komiksów i czasopism. Została także uwieczniona na świecie przez brytyjski duet Pet Shop Boys w utworze z 1986 roku pod tytułem właśnie "Paninaro".

Elementy Panianro zostały w latach 80. przeniesione na grunt brytyjski, kiedy to angielscy kibice jadąc za swoimi drużynami do Włoch popatrywali tamtejszy styl i robili "zakupy" we włoskich sklepach. Ale to już zupełnie inny kraj i inna historia...

Gruba ryba2piorunów

@WatluszPierwszy

Czyli takie Yuppies bo mieli za dużo kasy ale mniej skupiali się na biznesie a bardziej na ciuchach, motorach i knajpach?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Dziś w cyklu wracamy do tematyki miast Italii a na tapet trafia Triest.

O Trieście mówi się, że to najmniej włoskie z włoskich miast. Z jednej strony jest to prawda z drugiej nie 😉 Triest należał bowiem w swojej długiej historii do Imperium Rzymskiego, Austrii czasu Habsburgów, Francji napoleońskiej, funkcjonował jako swego rodzaju miasto międzynarodowe - Wolne Terytorium Tresitu, by w końcu trafić do Włoch (formalnie, nie licząc okresu po I wojnie światowej) dopiero w roku 1975.

Kilka ciekawostek o mieście:

* architektura Triestu to istna mieszanka typowo włoskich kamienic i wąskich uliczek z szerokimi placami i budynkami przypominającymi te znane z Wiednia. Całości dopełniają pozostałości po rzymskim imperium - pochodzące z I wieku n.e. ruiny Teatro Romano,

* główny plac miasta, Piazza Unità d'Italia, to największy rynek w Europie otwarty na morze. Ztrzech stron otaczają go monumentalne budynki, a z czwartej wody Adriatyku,

* przez wiele lat w Trieście mieszkał i tworzył słynny pisarz James Joyce. To właśnie w tym mieście napisał część swojego opus magnum - "Ulissesa",

* Triest jest uznawany za kawową stolicę Włoch. To tutaj od XVIII wieku przypływały statki z ziarnami z całego świata, a w mieście działa słynna palarnia Illy.

* w samym sercu miasta działa historyczne kąpielisko La Lanterna. Jest to ostatnia plaża w Europie, na której obowiązuje ścisły podział ze względu na płeć. Kobiety i mężczyźni opalają się i kąpią w osobnych strefach, które przedzielone są biegnącym przez środek kąpielska murem.

Jako, że miałem okazję być w Trieście, to muszę powiedzieć, że miasto jest bardzo ciekawe i mimo tego, że uznawane za mało włoskie, to jednak czuć w nim ten charakterystyczny klimat, a mało włoskie może wydawać się chyba jedynie ze względu na architekturę. Ponadto czuć w nim literacki klimat. Jest sporo księgarń, odbywają się targowiska na których można kupić używane książki, jest też sporo stoisk na których jacyś starsi panowie sprzedają używane książki i gazety. Poza tym jest stąd blisko do Słowenii i Chorwacji - można dojechać FilxBusem.

Zdjęcie wykonane przeze mnie. Piazza Unità d'Italia w Trieście.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

38piorunów

Włochy bez Vespy, to trochę jak nie Włochy. Stoją może nie na każdym rogu, ale w wielu miejscach. Czasami ustępują skuterom innych marek, ale to one są najbardziej stylowe i rozpoznawalne.

Dziś więc w cyklu zapraszam na kilka ciekawostek i faktów z historii tej kultowej marki. Zapraszam do obserwowania tagu.

Vespę stworzył koncern Piaggio w 1946 roku. Miała być motoryzacyjną odpowiedzią na wojenne zniszczenia. Tania, wygodna, łatwa w naprawie i codziennej obsłudze a przy tym elegancka. Zaprojektowany przez genialnego inżyniera lotnictwa Corradino D'Ascanio pojazd szybko zyskał status ikony światowego designu, włoskiego stylu życia ale też stał się znakiem rozpoznawczym brytyjskiej subkultury Modsów.

Ciekawostki:

* Vespa wzięła się z niechęci do... motocykli. Jej twórca uznał, że motocykle są brzydkie, hałasują a jadąc nimi można np. ubrudzić nogawki spodni. Zaprojektował więc skuter tak, by można było na nim siedzieć w eleganckiej pozycji i by chroniła ubranie przez zachlapaniem błotem czy wodą.

* W latach 50. na zlecenie francuskiej armii stworzono model Vespa TAP 56. Była to zmodyfikowana wersja wojskowa, wyposażona w działo bezodrzutowe kalibru 75 mm.

* W 1968 roku francuski pilot i poszukiwacz przygód, Cesare Battaglini, postanowił udowodnić, że Vespa poradzi sobie w każdych warunkach. Przemierzył on skuterem trasę przez zamarznięte pustkowia i jako pierwszy człowiek w historii dotarł na Biegun Północny na skuterze.

* Pod koniec lat 50. w Związku Radzieckim bez zgody i licencji Piaggio skopiowano model Vespa 150. Skuter produkowano pod nazwą Wiatka W-150.

Warto dodać, że przez wiele lat największą konkurencją dla Vespy była Lambretta. Obie marki narodziły się w powojennych Włoszech (Vespa w 1946 r., Lambretta koncernu Innocenti w 1947 r.). Co ciekawe Vespę stworzył Corradino D'Ascanio, ktory wcześniej popadł w konflikt z twórcą Lambretty i zwolnił się z jego koncernu Innocenti.

Lambretta później podupadła a rynek przejęła Vespa. Niemniej o dziś fani klasycznych skuterów podzieleni są na zwolenników Vespy i Lambretty i toczą dyskusjeo wyższości jednej marki nad drugą.

Dziś fotografia wykonana przeze mnie w zeszłym roku. Vespa w jednej z uliczek Asyżu.

GURU1piorunów
GURU1piorunów

@WatluszPierwszy to był 2008r. :grinning:

ostatnio potańczyłem na sylwestra w domu z żoną i dzieciakami :smiley:

i chyba zbliża się czas, kiedy zabiorę żonę na karaoke, albo dancing i zażyczymy sobie Ace of Base :grinning:

GURU1piorunów

@WatluszPierwszy samo pogo/mosh to tylko kwestia wyrzucenia energii, ale taniec to kwestia emocji.

przypomniała mi się na impreza SKA w pawilonie na przeciwko stołówki studenckiej UMCS.

też jakoś te czasy. ależ się wytańczyłem z taką jedną :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Chciałbym trochę rozhulać tag a więc już dziś kolejny wpis. Zapraszam wszystkich do obserwowania i dziękuję tym, którzy już to zrobili :smiley:

W mojej relacji z urlopu nad jeziorem Como wspominałem o zamiłowaniu Włochów do krzyżówek. Dziś więc o tym fenomenie, który nam kojarzy się raczej z emerytami a we Włoszech dotyczy całego narodu niezależnie od wieku.

Symbolem włoskiej miłości do krzyżówek i gier logicznych jest tygodnik "La Settimana Enigmastica", który ukazuje się od lat 30. XX w. Włosi rozwiązują zagadki w kawiarniach, w transporcie miejskim, ale przede wszystkim w czasie wolnym np. na plaży czy siedząc na ławce na promenadzie czy w parku. Rozwiązanie trudnej krzyżówki czy łamigłówki często jest wręcz powodem do dumy i czymś czym można pochwalić się rodzinie czy znajomym.

Kilka ciekawostek o "La Settimana Enigmastica":

* pomysłodawcą magazynu był inżynier Giorgio Sisini.

* w całej swojej historii magazyn nie ukazał się tylko dwa razy - z powodu bombardowania Mediolanu w 1943 roku i raz w 1945 roku podczas alianckiej ofensywy. Co ciekawe za obie te sytuacje reakcja przepraszała czytelników w kolejnym numerze.

* w tygodniku nigdy nie ukazywały się i nie ukazują do dziś reklamy (to musi być cudowna gazeta).

* na okładce "La Settimana Enigmistica" widnieje motto "Magazyn, który szczyci się niezliczonymi próbami naśladownictwa". Jest to prawdą, do dziś we Włoszech ukazują się czasopisma próbujące naśladować i osiągnąć podobny sukces, co "La Settimana...", ale nikomu jeszcze nie udało się zrzucić popularnego tygodnika z podium.

Na popularność magazynu miała wpływ jego cena. Była ona na tyle niska, że na jego kupno mogli sobie pozwolić wszyscy, niezależnie od zarobków. Badania czytelnictwa pokazują, że do dziś jest on wybierany przez pełen przekrój włoskiego społeczeństwa od robotników po profesorów wyższych uczelni. Po "Enigmasticę" sięgają zarówno ludzie młodzi, jak i ich rodzice czy dziadkowie. Co ciekawe włoskie krzyżówki słyną z wysokiego poziomu trudności, co wynika ze specyfiki samego języka – pełnego rymów i homonimów.

Największymi konkurentami magazynu są ukazujący się do lat 50. "Domenica Quiz", "Enigmistica Più", "Nuova Enigmistica Tascabile" czy "Logika".

Okładka poniżej to specjalne, wakacyjne wydanie magazynu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

39piorunów

Z racji tego, że lubię Włochy i od kilku lat jeżdżę tam z rodziną na urlop pozwolę sobie otworzyć tag w którym co jakiś czas będę publikował ciekawostki i fakty o włoskich miastach, ale też regionach, miejscach a nawet przedmiotach, zjawiskach popkulturowych itp.

Na początek Perugia.

Perugia to stolica Umbrii, regionu administracyjnego środkowych Włoch. Miasto liczy około 150 000 mieszkańców.

* Perugia to "czekoladowa stolica Włoch" i miejsce pochodzenia pralinek Baci. Odbywa się tu czekoladowy festiwal Eurochocalte. Największe tego rodzaju wydarzenie w Europie.

* W XV wieku papież Paweł III wyburzył całą bogatą dzielnicę, aby wznieść na niej ogromną fortecę. Dziś te podziemia służą mieszkańcom jako unikalne, zadaszone przejście piesze wyposażone w schody ruchome.

* Perugia posiada jeden z najbardziej nietypowych systemów transportu czyli Minimetro. Jest to w pełni automatyczna, bezzałogowa kolejka jednoszynowa jadąca na powierzchni, czasami na wysokości kilku pięte, co pozwala pasażerom oglądać panoramy dachów i dzielnic mieszkalnych Perugii oraz częściowo po ziemią.

* W średniowieczu miasto było silnie związane z Watykanem. Odbywały się tu cztery konklawe. W związku z tym do dziś mówi się o niej czasami jako o "mieście papieskim".

* Perugia szczyci się jednym z najstarszych włoskich uniwersytetów, założonym w roku 1308.

* Symbolem miasta jest gryf, którego wizerunki można spotkać na każdym kroku. Jest on też w herbie tutejszej drużyny piłkarskiej AC Perugia Calcio.

* Via della Viola i Via Cartolari w Perugii, to miejsce nazywane Dzielnicą Sztuki. Chodząc wąskimi uliczkami można podziwiać prace artystów ulicznych z całego świata - murale, graffiti, płaskorzeźby i instalacje artystyczne.

Pokaż więcej komentarzy (5)