Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wygryw

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Cześć.

Nasze przecieki mówią o pewnym incydencie kałowym, który nastąpił na discordzie dla w negatywie.

Dziękuję za uwagę, będziemy się przyglądać sytuacji!

I jeszcze jedno - potraktujcie to jako ostrzeżenie. Do tej pory tolerowaliśmy społeczność przegrywów. Nie potrzebujemy tutaj wojenek. Więc albo uspokoicie kolegów, ale załatwimy to nieco inaczej.

Pozdrawiam i życzę sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym!

Fenomen4piorunów

@Shichi nie normików; cały tag na wypoku dałem na czarno bo macie sporo toksycznych ludzi.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Wirtuoz

w Gównowpis

3piorunów

Obowiązki? Ale komu to potrzebne?
Ja sobie siedzę w restauracji i czekam na kawę elegancko, pozdro

Wirtuoz2piorunów

@Pimenista Nie ma już laysów, a przynajmniej juz w biedronce ich nie kupisz, bo lays z biedronka ma na pieńku i teraz tylko sa przysnacki czy inne cranchipsy

Pokaż więcej komentarzy (5)

Wirtuoz

w Hydepark

3piorunów

Chyba za mało noradrenaliny mój mózg miał do tej pory. Teraz jak dostałem tlpd od lekarza to mija jakieś 5 dni i dużo inaczej jest. Już mi się tak kłaść do łóżka nie chce i nawet se sprzątam dziś a zamierzam jeszcze inne rzeczy zrobić. Mimo pobudzenia w dzień to w nocy jakoś lepiej mi się śpi nawet.

Wirtuoz2piorunów

@Pimenista jo żech pił w piątek do 4.30 rano i odechciało mi się chyba na jakiś czas

Pokaż więcej komentarzy (2)

Wirtuoz

w Gównowpis

8piorunów

Tiki powoli ustępują, serotonina chyba wraca.
Musiałem mieć jeszcze nieco leku we krwi, że tak szybko się znowu normuję. Zwykle jak zaczynałem brać antydepresanty od zera to musiał minąć chociaż tydzień, żeby się postawić na nogi, a teraz taka niespodzianka miła. Wątpię, że sobie to wmawiam, bo robi mi się tak dobrze, że aż mi serce mocniej bije i myśli się rozjaśniają konkretnie. Podoba mi się :slightly_smiling_face:

Wirtuoz2piorunów

@Smacznyy @gimnazjumqqq też nie wiem do końca jak jest, ale zawsze po SSRI mi takie gówna odpuszczają

Pokaż więcej komentarzy (11)

Wirtuoz

w Gównowpis

4piorunów

Niewątpliwą zaletą bycia psychicznym jest to, że od małych bodźców dostaję czasem euforii i to takie miłe zaskoczenie podczas szarego nudnego dnia.

Wirtuoz

w Gównowpis

2piorunów

Też macie tak że czasem łapie Was euforia tak na powiedzmy godzinkę, pół?
Ja tak czasem mam jak wypiję kawę. A jak byłem mały to doznawałem takich kilkusekundowych napadów euforii nawet wiele razy dziennie że aż się prostowalem i zaciskałem się w środku jak był ten moment

Wirtuoz

w Gównowpis

8piorunów

Stanięcie na wadze dzisiaj zmotywowało mnie, żeby iść gdzieś ruszyć. Bo pokazała jakieś 2 kilo mniej niż parę tygodni temu a moja aktywność byle tylko trochę większa niż w czasie świetności pandemii. Więc chyba warto mi choć trochę pobiegać codziennie, chociaż 10, 20 minut.
I pomógł mi też @tufro swoim wykładem 🙂
Przyjacielu, postaram się nie chlać najbliższy czas, wrócę na dietę, będę się ruszał trochę i mam nadzieję, że dobre samopoczucie które wskoczy za parę dni będzie mnie odciągało od myśli o piciu

Kosmonauta3piorunów

Niczego sobie nie obiecuj, tak jest bezpieczniej dla psychiki. Staraj się wdrażać zmiany w sposób bezrefleksyjny ale z towarzyszącą temu świadomością (albo przekonaniem), że robisz to dla siebie.

Nawet jeśli Ci się nie uda to nie znaczy, że poległeś. To będzie znaczyło tylko tyle, że za jakiś czasy warto spróbować jeszcze raz - ale ważne, że próbowałeś. To już wiele - bo to nie jest łatwa i przyjemna droga ale z czasem kiedy zaczniesz widzieć rezultaty twoje myśli zaczną się obraca wokół czego innego.

Nie bój się też prosić o pomoc bo jeśli o nią poprosisz w kryzysie - zrobisz największy krok w drodze do odzyskania swojego życia.

Gruba ryba3piorunów

@pheno Dobrze! Ja też abstynencje od jakiegoś czasu praktykuję i dobrze mi z tym, chociaż czasami bywa ciężko. Możemy się wzajemnie motywować 😉 A i @tufro też dobrze to robi!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Wirtuoz

w Hydepark

4piorunów

Jak fluoksetyna zaczyna znowu działać po tygodniu od picia to się czuję jak otumaniony optymizmem. Czasem jest to odczuwane przeze mnie wręcz jako sztuczne, bo aż percepcja jest inna. Ale śmiało można powiedzieć, że tak można żyć 🙂 jestem ciekaw jak będzie po dłuższym czasie bez picia :open_mouth: