Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

ArroyoTytan

Dołączył/a:

  • 130 wpisów
  • 131 komentarzy
  • 31 obserwujących

Sum

w Memy

150piorunów

卐D

Tytan2piorunów

Najlepszy kanał na YT

Autorytet1piorunów

@sorek Obrazy Adolfa nie były jakieś szczególnie piękne, jednak trzymały pewien poziom. Można uznać je za średnie, albo taką trochę górną półkę.

Autorytet14piorunów

@Grewest pchasz się do komory

Autorytet0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa moim zdaniem ładne, ale widocznie nie na tyle, żeby dostać się na wydział sztuki w tamtych czasach. Dalej już wiesz jak potoczyła się jego historia.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Historia

32piorunów

Członek 72. Oddzielnej Brygady Zmechanizowanej im. Czarnych Zaporożców.

Dowódcą tej legendarnej brygady, która stawiła opór Rosjanom w lutym i marcu 2022 r. pod Kijowem, jest pułkownik Ołeksandr Wdowyczenko. Etatowo jednostka w trakcie walk o Kijów posiadała 40 czołgów, ok. 70 wyrzutni rakiet i ponad 100 transporterów opancerzonych i wozów bojowych piechoty. Wcześniej odbywali szkolenie wojskowe u boku NATO w Jaworowie.

Zadaniem 72. Brygady była obrona wejścia do stolicy przed rosyjskimi wojskami powietrznodesantowymi. W połowie marca walki przeniosły się w okolice miasta Moszczun. Obie strony używały artylerii, lecz to Ukraińcom udało się wygrać to starcie artyleryjskie dzięki wsparciu dronów (m.in. Bayraktar).

Źródło:
"Obronić stolicę Ukrainy. 72. Brygada Zmechanizowana w bitwie o Kijów" - artykuł z Defence24 aut. Marcina Gawędy.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Fenomen0piorunów

@Arroyo od kiedy 72 bryg zmech to Czarni Zaporozcy?

Tytan0piorunów

Swoją drogą interesujący dobór patrona :) Ale Ukraina coraz bardziej pokazuje, że wbrew ogólnej opinii Ukraina to nie tylko "baćko Bandera", jak tego chcą antyukraińcy ;)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Historia

19piorunów

WALKA O 12 POSTERUNEK – ROSYJSKIE RORKE’S DRIFT W TLE TADŻYCKIEJ WOJNY DOMOWEJ

Rosja Jelcyna kojarzyć się może, nie bez powodu, z biedą, wojną w Czeczenii, porachunkami mafijnymi na ulicach rosyjskich miast czy walkami politycznymi na wysokich szczeblach władzy. Dziś opowiem Wam o tadżyckiej wojnie domowej, a dokładniej – o małym starciu między rosyjskimi pogranicznikami, a przeważającymi 5-krotnie wojownikami Zjednoczonej Opozycji Tadżyckiej i Talibów. A działo się to 13 lipca 1993 r. na granicy tadżycko-afgańskiej.

-----------------------------------

O konflikcie słów kilka

Do wybuchu wojny domowej w Tadżykistanie przyczyniło się kilka czynników. Zmiany wprowadzane w ZSRR przez Michaiła Gorbaczowa, które nie doprowadziły do przetrwania trudnych dla Związku Sowieckiego czasów, przyczyniły się do powstania ruchu muzułmańsko-demokratycznego w Tadżyckiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej. Ten sam ruch z czasem stał się częścią tzw. Zjednoczonej Opozycji Tadżyckiej. Już w 1990 r. zaczęły się rozruchy w stolicy kraju – Duszanbe. Coraz większą niechęć wykazywało społeczeństwo tadżyckie do rządu, zaś różnice między elitą, a mieszkańcami położonych poza stolicą miast i wsi doprowadziła do wybuchu wojny domowej.

ZOT (Zjednoczona Opozycja Tadżycka) otrzymała wsparcie ze strony islamistów uzbeckich, Islamskiej Partii Odrodzenia Tadżykistanu, Al-Kaidy i Talibów. Afganistan był w tamtym czasie pogrążony w wojnie domowej między północnymi watażkami – mudżahedinami – a Talibami. USA z kolei nie interesowało się wówczas losami dawnego sojusznika w walce przeciw Sowietom. Rząd Tadżykistanu został poparty przez Białoruś, Chiny, Indie, Uzbekistan, Rosję Jelcyna oraz misję UNMOT, w której skład wchodziły Austria, Bangladesz, Bułgaria, Czechy, Dania, Ghana, Indonezja, Jordania, Nepal, Nigeria, Polska, Ukraina, Urugwaj i Węgry*.

-------------------------------

12 Posterunek – czarny wtorek

Wtorek 13 lipca 1993 roku na granicy tadżycko-afgańskiej zawrzało. O godzinie czwartej rano 47 strażników granicznych i jeden cywil znajdujący się na 12 posterunku granicznym zostało zaatakowanych przez ponad 250 tadżyckich i pasztuńskich bojowników. Obrońcy posterunku nie mieli żadnego ciężkiego sprzętu – zero dział, zero czołgów, jedynie jeden wóz pancerny, który bojownicy zniszczyli w pierwszych minutach walki. Na stanie mieli kilka karabinów szturmowych, kaemów i jeden granatnik AGS-17 Płamja.

Islamiści z kolei dysponowali moździerzami, karabinami maszynowymi, granatnikami, karabinami snajperskimi oraz elementem zaskoczenia. Walki z talibami i uzbeckimi muzułmanami były początkowo bardzo zacięte – otoczeni ze wszystkich stron wysłali sygnał SOS. Rosyjskie siły broniące placówki szybko marnowały amunicję, a z czasem potyczka zmieniła się w pojedyncze strzały. Dopiero pomoc o 11:00 ze strony grup 149. Pułku Zmechanizowanego Gwardii, wchodzącego w skład 201. Dywizji Zmechanizowanej zdołała ocalić pozostałych przy życiu obrońców. Mark Galeotti w książce pt. „Putin’s Wars” podaje, że zginęło 25 Rosjan, zaś po stronie islamistów poległo ponad 70 bojowników.

Choć Rosjanom udało się zwyciężyć w tej krwawej bitwie, w rosyjskim Ministerstwie Obrony Narodowej poleciały głowy. Z powodu długiego oczekiwania na wsparcie ze strony rosyjskich śmigłowców wchodzących w skład 149. PZG ówczesny dowódca rosyjskiej straży granicznej został zdymisjonowany, zaś w MON zwolniło się kilka miejsc.

Prezydent Federacji Rosyjskiej, Borys Jelcyn, odznaczył po powrocie pozostałych przy życiu obrońców Orderem „Za osobiste męstwo”*. Jednym z nich był widoczny na zdjęciu szeregowy straży granicznej Władimir Jewgienjew. Porucznik Merslikin, oficer, któremu udało się wyprowadzić strażników spod ostrzału wroga, otrzymał tytuł Bohatera Rosji i awans do stopnia generała-majora FSB.

-------------------------------

Bibliografia w komentarzu.

*Polacy wysłali 33 żołnierzy, z czego jeden zginął, zaś misja skończyła się w maju 2000 r.

Rosjanie korzystają z tego sowieckiego granatnika po dziś dzień, choć w latach 90. XX wieku powstał lżejszy granatnik AGS-30.

*Ustanowionym pod koniec grudnia 1988 r.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Tytan0piorunów

BIBLIOGRAFIA:
"Putin's Wars" aut. Mark Galeotti

Tytan

w Hydepark

69piorunów

BITWA NA POLACH CONOCO – DELTA FORCE ODPIERA ATAK WAGNEROWCÓW

Wojna w Syrii, zapoczątkowana 15 marca 2011 r., jest jednym z konfliktów, w którym udział bierze ogromna ilość stronnictw. Wśród jej uczestników znajdziemy siły rządowe, opozycję, dżihadystów, Rosjan, Amerykanów, Kurdów, Irańczyków, a nawet Turków. Wojna ta trwa do dziś, a jednym z jej elementów są bitwy. Dziś opowiem Wam o jednej z nich, którą przedstawił w książce poświęconej armii prywatnej „PMC Wagner” Grzegorz Kuczyński.

----------------------------------
„Najpierw zaatakowały bombowce, a potem posprzątali przy pomocy Apaczów” ~ Jewgienij Szabajew, 2018 r.

Od roku 2015 w Syrii działa grupa Wagnera – prywatna firma wojskowa zatrudniająca dawnych żołnierzy rosyjskich, mających doświadczenie z walk na Ukrainie, w Gruzji, Czeczenii czy nawet Afganistanu. Ponadto do wojny włączyło się lotnictwo oraz piechota rosyjska. 7 lutego 2018 roku blisko 500 żołnierzy syryjskich prezydenta Baszszara Al-Asada, ochotników szyickich z Afganistanu, Pakistanu i Wagnerowców z 30 pojazdami (w tym trzy T-72) ruszyło na pola naftowe Conoco, gdzie mieli stacjonować Kurdowie z Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF)*. Nie wiedzieli, że znajdują się tam także amerykańscy członkowie Delta Force i podlegli Joint Special Operations Command żołnierze. Siły Amerykańsko-kurdyjskie ocenia się na 40 ludzi. Wydawało się zatem, że liczebnie siły prorządowe przeważają nad Amerykanami. Niekoniecznie.

Obszar, na którym doszło do walk między Amerykańsko-kurdyjskimi siłami, a wojskami prorządowymi, to Dajr az-Zaur – jedna z prowincji syryjskich na wschodzie kraju. Prowincję podzielono między siły rządowe, a Kurdów wzdłuż rzeki Eufrat w 2015 r. Wówczas zachodnia część Dajr az-Zaur przypadała Asadowi, wschodnia SDF. We wrześniu 2017 r. udało się wyprzeć z tego regionu islamistów, zaś rosyjscy saperzy na Eufracie postawili most pontonowy. To właśnie przez niego przeprawili się najemnicy z Grupy Wagnera oraz Syryjczycy. Udało im się przedostać na wschód prowincji w ostatniej chwili. Dość wysoki stan rzeki Eufrat doprowadził do zerwania mostu, tym samym odcinając ich od zaplecza.

----------------------------------
Stalowy Deszcz

Od momentu koncentracji sił i przekroczenia Eufratu Amerykanie dzwonili na „gorącą linię” w Chmejmim. Telefonów do oficera dyżurnego było kilka i za każdym razem informowano o tym, że pole naftowe Conoco jest obiektem potencjalnego ataku ze strony syryjsko-rosyjskiej. Rosyjskie dowództwo informowało z kolei, że jeśli są tam jakieś siły, to nie należą do armii Federacji Rosyjskiej i dowództwo nie ma wpływu na ich poczynania. Wobec takiej deklaracji ze strony rosyjskiej generał Joseph Dunford, Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wydano rozkaz zniszczenia tych sił. Z bazy powietrznej w Katarze nadlatywały bombowce strategiczne B-52.
Około godziny 22:00 rozpoczął się atak – w pierwszej linii ruszyli syryjscy żołnierze, w tym ISIS Hunters, a także ochotnicy szyiccy z Pakistanu i Afganistanu.

Kolejny telefon do rosyjskiej bazy w Chmejmim został wykonany przez Amerykanów. Znowu związany z atakiem ze strony Rosjan na pole naftowe należące do amerykańskiej spółki naftowej. B-52 były już blisko doliny Eufratu. O 22:30 szef sztabu Grupy Wagnera w Syrii, Siergiej Kim, wydał rozkaz ataku. Na pozycje Amerykanów spadł grad pocisków wystrzeliwanych z luf czołgów oraz moździerzy. Kolejne telefony ze strony Amerykanów do rosyjskiego sztabu nic nie dawały. Wówczas postanowiono oddać strzały ostrzegawcze z artylerii, którą posiadali na terenie pól naftowych. Tego przeciwnicy się nie spodziewali.

Na czołg rosyjski spadł pocisk z dronu Reaper, niszcząc T-72. Pozbawieni przeciwlotniczej broni najemnicy Wagnera oraz syryjscy bojownicy nie spodziewali się, że to dopiero początek powietrznej kawalkady ognia, jaka spadła na ich pozycje bojowe. Początkowe strzały obronne Reaperów i Raptorów wsparło lotnictwo – F-15E, bombowce B-52, które przybyły z Kataru, AC-130 oraz AH-64 Apache. Ponadto wagnerowcy zostali trafieni rakietami z systemu artylerii rakietowej oraz HiMARS. Ostrzał artyleryjski i ataki lotnictwa wsparła piechota, która godzinę po północy runęła na najemników. I choć zmuszono intruzów do ucieczki, ci dokonali przegrupowania i ponownie zaatakowali pola Conoco. Atak ten przerwała kolejna salwa artyleryjska. Walki trwały do 5:30 8 lutego 2018 r.

-------------------------------
Straty i reakcje

Straty, jakie ponieśli syryjsko-rosyjscy bojownicy, są trudne do oszacowania. Syria podaje, że zginęło 55 ludzi. Amerykanie – około 100 + nieznana ilość rannych. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka utrzymuje z kolei, że zginęło 68 ludzi. Po stronie amerykańskiej straty wyniosły 0 ludzi. Po stronie Kurdów – 1 ranny żołnierz.
Rosyjskie straty są z kolei trudne do oszacowania – Jewgienij Szabajew, krytyk działań Wagnerowców, podaje, że 218 kontrahentów PMC Wagner zostało zabitych w starciu o pola Conoco. Rosyjski lekarz wojskowy, powiązany z Wagnerem, podaje z kolei, że zabitych i rannych może być ponad 300 najemników. Innego zdania są rosyjskie grupy śledcze oraz Roman Saponkow – rosyjski dziennikarz w Syrii. Twierdzą, że PMC Wagner stracili 20-25 ludzi tego dnia. Andriej Troszew, przywódca Wagnera oraz weteran walk w Afganistanie, Czeczenii i Syrii podaje natomiast, że w walce zginęło 14 „ochotników”. Trzech innych oficerów Wagnerowców także przychyla się do objętego sankcjami Troszewa, że 200 zabitych to trochę za dużo i 15 najemników to maksymalna liczba zabitych w tym starciu.

Oczywiście jak każda tego typu akcja niesie ze sobą reakcję. Rosjanie potępili obronę pól naftowych przez Amerykanów. Syryjski minister spraw zagranicznych napisał do ONZ list, w którym domagał się potępienia USA przez opinię międzynarodową i uznania tego za zbrodnię wojenną i zbrodnię przeciw ludzkości. Iran z kolei uznał, że rząd USA jest najbardziej bezlitosnym systemem politycznym na świecie, gorszym nawet od terrorystów z czarno-białymi flagami. Sęk w tym, że stroną atakującą były syryjskie siły prorządowe i rosyjska prywatna firma wojskowa, a nie USA. Amerykanie bronili swoich pozycji. Do tego wzywali rosyjskie dowództwo do wycofania stamtąd Wagnerowców. Tymczasem zamiast zrezygnować z ataku na pozycje amerykańsko-kurdyjskie, bojownicy brnęli do przodu. Z tego powodu skończyło się tak, jak się skończyło.

--------------------------

*Syrian Democratic Forces. Ciekawostką jest to, że wspierani przez Stany Zjednoczone żołnierze SDF we wrześniu 2017 roku w ramach operacji „Burza Dżaziry” opanowali część prowincji Dajr az-Zaur, bogatej w ropę naftową i gaz.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Gwiazdor0piorunów

@Arroyo czy ta akcja nie była w jakimś filmie/serialu? Czytając opis bitwy mam jakieś flashbacki w głowie i nie mam pojęcia skąd :thinking_face:

Tytan2piorunów

Niestety nie kojarzę filmu o takiej tematyce. No chyba, że "Oblężenie Jadotville", ale to już zupełnie inny okres - lata 60.-70.te XX wieku i walka Irlandczyków z Katangą w Afryce.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Historia

21piorunów

„ORZEŁ” W NATARCIU – LIKWIDACJA KRAFTA

1 kwietnia to dzień psikusów. Różnego rodzaju żarciki i psikusy wobec bliskich, jak i dalszych znajomych to domena tego dnia. Jednakże jest to też dzień szczególny dla tych, którzy interesują się losami Polskiego Państwa Podziemnego. 1 kwietnia 1944 r. w Siedlcach zlikwidowano szefa Kripo – Heinricha Krafta. Dziś pragnę opowiedzieć o tym wydarzeniu.

---------------------------------------------------------

Napaść w Siedlcach

1 kwietnia 1944 roku, około godziny 11:00, do zarządzanej przez III Rzeszę Powiatowej Spółdzielni Handlowo-Rolniczej „Rolnik” przy ulicy 3 maja w Siedlcach wdarło się 30 osób. To oddział Kedywu Obwodu AK Siedlce pod dowództwem podporucznika Czesława Dylewicza „Krukowskiego”. Ich celem było zdobycie pieniędzy od niemieckiego okupanta oraz ubrań, obuwia oraz materiałów spożywczych. W celu upozorowania ataku ze strony sowieckiej partyzantki, żołnierze AK używali na przemian języka polskiego, jak i rosyjskiego. Na miejscu oddział podzielił się na trzy grupy:

-Pierwsza grupa miała zdobyć pieniądze z sejfu

-Druga grupa opróżniała magazyny i ładowała zdobycze do dwóch zarekwirowanych samochodów

-Trzecia nadzorowała przebieg akcji

Dowódcą pierwszej grupy był (wówczas) kapral Witalis Skorupka „Orzeł”. Będąc w spółdzielni, Witalis skierował się z grupą do pomieszczeń z gotówką. Jak relacjonował:

„Żołnierze Kedywu obezwładnili strażnika, a następnie wdarli się do środka, gdzie sterroryzowali bronią pracowników magazynów i obecnych tam kilku niemieckich żołnierzy. Żołnierze zaczęli rekwirować towary, nie wiedząc, że godzinę wcześniej podobnego skoku na magazyny dokonała inna polska formacja wojskowa. Tamci żołnierze przechwycili magazynową kasę i wycofali się z miasta”.

--------------------------------------------------

Gość z Kripo

Ponadto powiadomiono „Orła”, że do spółdzielni niedługo przybędą ludzie z Kriminalpolizei, którzy mieli zająć się śledztwem w tej sprawie. Kapral Skorupka natychmiast skierował się do „Krukowskiego”, by poinformować go o nadchodzących Niemcach. Gdy tylko wyszedł z budynku, zauważył czarny mercedes na policyjnych numerach. Pasażerem był SS-Sturmscharfuhrer Heinrich Kraft – szef siedleckiego Kripo, zaś kierowcą Albert Mentz.

Wysiadając z pojazdu, funkcjonariusze skierowali się do pomieszczeń biurowych, nie zwracając uwagi na „Orła” – był bowiem ubrany tak, że nie wyróżniał się na tle innych pracowników. Zachowując zimną krew, Witalis Skorupka poszedł za nimi. W środku doszło do strzelaniny – pierwszy padł Kraft, zaraz po nim, dzięki wsparciu ze strony Józefa Pogonowskiego „Sępa”, jednego z członków oddziału Kedywu, zginął Albert Mentz.

Ponownie odwołując się do słów Witalisa Skorupki:

„Ja krok w krok za nimi się udałem. Jak wkroczyłem do pomieszczenia, w którym oni się znajdowali, to byłem od nich oddalony na jakieś… trzy metry, cztery metry góra. I tak jak utkwiło mnie to w pamięci, tak jak została ta sprawa opisana: nie mówię ‘Hende Hoch’, tylko od razu otworzyłem ogień… do nich z Mausera. Mauser był dziesięciostrzałowy. Przy tych dziesięciu strzałach miałem dziewiąty niewypał. Natomiast oni, jeden stał bokiem, drugi stał tyłem* i ten, który miał automat, to stał tyłem, a ten, który miał pistolet, to stał bokiem i on się rzucił na mnie. Złapał mnie za buty. (…) Ja przyklękłem, oddałem strzał do niego, a ten w międzyczasie zaczął strzelać z automatu tego do mnie. Przestrzelił mnie kołnierz bekieszy.”

Gdy dowódca akcji dowiedział się o zabiciu Niemców, niewzruszony zadbał o spokój i dokończenie akcji. Gdy samochody zapełniły się zdobytymi łupami, żołnierze bez większego pośpiechu odjechali.

Gdy do niemieckiej policji dotarły wieści, że Heinrich Kraft nie żyje, myśleli, że to psikus na Prima Aprilis. Po paru kolejnych telefonach do siedziby niemieckiej policji, funkcjonariusze postanowili przyjechać na miejsce. Na miejscu zrozumieli, że to nie żart. Szef siedleckiego Kripo, figurujący na czarnej liście AK w ramach akcji Topiel, został zlikwidowany.

------------------------------------------------------

Kim jest „Orzeł”?

Witalis Skorupka przyszedł na świat 16 lutego 1923 r. w Sokółce. Jego rodzicami byli Aleksander Skorupka i Zofia Nowacka. Aleksander Skorupka był stryjecznym bratem ks. Ignacego Skorupki, poległego pod Ossowem w 1920 r. W trakcie I wojny światowej Aleksander walczył po stronie carskiej. Zdezerterował w Karpatach, lecz w obawie przed wyrokiem zgłosił się ponownie do wojska. Po wybuchu rewolucji październikowej Aleksander wstąpił do partii i wyjechał do Mariupola, gdzie poznał Zofię Nowacką. Wraz z jej rodziną wrócił do Polski. Aleksander był członkiem Polskiej Partii Socjalistycznej i zmarł w 1945 r. w wyniku ran odniesionych podczas powstania warszawskiego.

Wracając do głównego bohatera tego wydarzenia, Witalis Skorupka spędził dzieciństwo w Białymstoku, zaś na przełomie 1938/1939 r. wyjechał z rodziną do Warszawy. Gdy Niemcy okupowali Polskę, Witalis Skorupka związał się z Armią Krajową. Wziął udział w akcji zdobycia materiałów ze spółdzielni siedleckiej, w której zlikwidował szefa siedleckiego Kripo i jego kierowcę.

Jako członek 22. Pułku AK w stopniu starszego sierżanta, zastępcy dowódcy plutonu, wziął udział w walkach o Siedlce w lipcu 1944 r. a także w akcji „Burza”. Witalis Skorupka został aresztowany w 1945 r. przez przedstawicieli rządu lubelskiego. 9 listopada 1945 r. skazano go na karę śmierci, lecz zmieniono ją na 10 lat więzienia w wyniku interwencji ze strony Bolesława Bieruta. Podstawą do złagodzenia wyroku była likwidacja Krafta i Mentza. Wyszedł na wolność w 1953 r.

W 1989 r. doszło do transformacji ustrojowej. PRL stał się III Rzeczpospolitą. W 1997 r. „Orzeł” został honorowym obywatelem miasta Siedlce. Witalis Skorupka stanął na czele Związku Więźniów Politycznych Skazanych na Karę Śmierci w Okresie Reżimu Komunistycznego, a także został wiceprezesem Warszawskiego Oddziału Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego. W 2016 r. ówczesny minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz, awansował Witalisa Skorupkę na stopień pułkownika. 16 lutego 2023 r. pułkownik Skorupka skończył sto lat. Z jubilatem spotkał się wówczas Andrzej Sitnik, prezydent Siedlec. Życzę więc panu pułkownikowi zdrowia na następne lata. To jeden z naszych bohaterów, walczący przeciwko okupantowi i dbający o pamięć skazanych przez komunistyczny reżim lat 1944-1956.

Bibliografia i netografia w komentarzu. Na zdjęciu pan pułkownik Witalis Waldemar Skorupka.

*Kraft

Mentz

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Tytan1piorunów

BIBLIOGRAFIA:
"AK-75 - Brawurowe akcje Armii Krajowej" aut. Wojciech Königsberg
"Ja, Orzeł. Z Kedywu do celi śmierci" aut. Witalis Skorupka, Beata Sławińska
NETOGRAFIA:
"Witalis Waldemar Skorupka" - wywiad Małgorzaty Bramy z Witalisem Skorupką w Siedlcach z 2008 r. na stronie 1944.pl
"100 lat skończył Witalis Skorupka" - artykuł ze strony Siedlce.pl
"Apel pamięci Żołnierzy Wyklętych" - artykuł z 2016 r. ze strony Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

Mocarz1piorunów

Wincyyyj

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Historia

14piorunów

MŁODOŚĆ WNUCZKI MUSSOLINIEGO

Nie będę ukrywał, że bardzo interesuję się historią Włoch (co tyczy się całego okresu istnienia zarówno zjednoczonego państwa włoskiego, jak i poprzednich księstw, republik oraz dużo dawniej Imperium Romanum). Toteż dziś wrzucam małą ciekawostkę historyczną, związaną z XX wiekiem.

Alessandra Mussolini jest wnuczką jednego z najbardziej znanych włoskich premierów XX wieku obok Silvio Berlusconiego (w poprzednim stuleciu premierem był przez niecały rok). Aktualnie jest posłanką w Parlamencie Europejskim. Dawniej jednak miała dość ciekawe życie niezwiązane z polityką, a z filmografią, muzyką oraz... gazetami dla dorosłych.

W 1977 r. pojawiła się w filmie pt. "Szczególny dzień", w którym zagrała Marię Luisę. Główną rolę w tej produkcji zagrała Sophie Loren, ciocia Alessandry. Film dostał Złotego Globa oraz został nominowany do Oscara w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny". Do dziś znajduje się na liście 100 najlepszych włoskich filmów.

W 1982 roku wydała album pt. "Amore" - był to jedyny jej album i wydano go tylko w Japonii. Jednym z utworów było "Tokyo Fantasy" i można go znaleźć na platformie YouTube.

To nie wszystko - pojawiła się jako modelka glamour w europejskich wydaniach "Playboy'a" z 1983, a także nie porzuciła aktorstwa aż do 1990 r. Zagrała jeszcze w filmie "The Assisi Underground", gdzie wcieliła się w rolę zakonnicy, siostry Beaty.

#hitzarroyo #historia #historiazarroyo

Tytan

w Historia

14piorunów

SHTJEFËN KURTI - MORD ZA OCHRZCZENIE DZIECKA

W trakcie Zimnej Wojny w bloku wschodnim niejednokrotnie były krwawo tłumione protesty. Dochodziło także do prześladowań na tle etnicznym czy religijnym – a jedną z ofiar represji był Kościół Katolicki. W przypadku Albanii Envera Hoxhy – każda religia obecna w tamtym kraju. Jedną z wielu ofiar prześladowań na tle religijnym był Shtjefën Kurti, ksiądz rzymskokatolicki, skazany na śmierć i rozstrzelany przez pluton egzekucyjny 20 października 1971 r.

-------------------------------------------------

Kim był Shtjefën Kurti?

Shtjefën Kurti przyszedł na świat 24 grudnia 1898 roku w mieście Ferizaj w dzisiejszym Kosowie jako szóste dziecko Jaka i Katrine Kurti. Swoje życie związał z Kościołem Rzymskokatolickim, studiując w Grazu i Feldkirch, a z czasem w Innsbrucku i Rzymie. 13 maja 1924 r. został wyświęcony na księdza w Rzymie.

Shtjefën wraz z dwoma innymi księżmi postanowił poinformować Ligę Narodów o ludobójstwach Albańczyków w Kosowie, dokonywanych przez jugosłowiańskich Serbów. Materiały dowodowe przesłali w 1930 r. Przez to oraz w wyniku zamordowania innego albańskiego księdza - Shtjefëna Gjeçovi’ego – musieli opuścić kraj. Grożono im śmiercią za przekazanie tak niewygodnych dla królestwa Jugosławii faktów Lidze Narodów.

Przybyli do Albanii władanej wówczas przez króla Ahmeda Zogu. Uroczyście przyjęci księża zostali uznani za patriotów w walce o życie Albańczyków. Spokojna praca przybyłych księży nie trwała długo. Dość szybko pod ciosami włoskiej armii pada Albania, a rozpoczęta w 1940 r. wojna włosko-grecka przenosi się na tereny dawnej ojczyzny Kurtiego. Z czasem władzę w Albanii przejęli Niemcy. Uciekający przed potwornościami, jakimi była im gotowa zrobić III Rzesza, Żydzi przechodzili na wiarę chrześcijańską, w czym pomagał im ksiądz Kurti, umożliwiając im i ich dzieciom chrzest. Dzięki temu odważnemu czynowi dziesiątki żydowskich rodzin otrzymało nowe paszporty oraz nazwiska. Ocalił tym samym życie wielu ludziom.

--------------------------------------------------

Komunistyczne represje

W drugiej połowie 1944 r., gdy władzę w ogarniętej wojną Albanii przejmowali komuniści Envera Hoxhy, rozpoczęły się represje skierowane wobec przeciwników politycznych, dawnym towarzyszom, partyzantom z innych ugrupowań, zwolennikom faszyzmu oraz duchowieństwu. Dochodzi do pokazowych sądów, które kończą się szybko długoletnimi wyrokami więzienia, bądź karą śmierci. W wielu wypadkach opartych na wyimaginowanych dowodach. Ksiądz Kurti śle w 1946 roku list do papieża Piusa XII, powiadamiając go o krzywdach, jakie dzieją się na Katolikach w Albanii. 28 października 1946 roku przez Sigurimi – albańską policję polityczną. Początkowo skazano go na śmierć przez rozstrzelanie, lecz zamieniono wyrok na 25 lat pozbawienia wolności. W 1963 r. w ramach amnestii, ksiądz Kurti wychodzi na wolność.

-------------------------------------------------

Kolejne represje i śmierć ks. Kurtiego

Rok 1967 przyniósł kolejne represje wobec chrześcijaństwa i islamu w Albanii. Wiara miała być zakazana, zgodnie z komunistycznym „porządkiem”. Zamykano kościoły i meczety, kapłani trafiali do robót na polach oraz w magazynach. Dochodziło także do morderstw na przedstawicielach Kościoła. W roku 1971 po odprawieniu chrztu dziecka ks. Kurti został aresztowany przez albańskie władze. Doniósł na niego krewny ojca ochrzczonego dziecka. Ojciec trafił do więzienia, z którego wyszedł w 1989 roku, dwa lata przed upadkiem komunizmu w Albanii. Ks. Kurti z kolei został pospiesznie skazany na śmierć i rozstrzelany w budynku dawnego kościoła.

O zbrodni świat dowiedział się w styczniu 1973 r. od albańskiej katoliczki, która zdołała uciec z Albanii do Jugosławii, a stamtąd wyruszyła do Austrii. W dawnym kraju Habsburgów opowiedziała prasie o męczeństwie księdza. Wieść szybko się rozeszła, a Zachód potępił zbrodnię dokonaną przez albańskich komunistów. Albańskie MSZ poinformowało, że po egzekucji księdza dyplomaci przestali być zapraszani na oficjalne przyjęcia przez przedstawicieli Zachodu. 28 kwietnia 1973 r. Radio Tirana zostało zmuszone do publicznego przyznania się do egzekucji ks. Kurtiego. Propagandowa gazeta albańska „Zeri i Popullit” zaatakowała Watykan, oskarżając zamordowanego księdza o działalność szpiegowską na rzecz Włoch, Wielkiej Brytanii i USA. Zaś Radio Tirana uznało, że księdza nie rozstrzelano za wiarę katolicką, a za „sabotowanie spółdzielni rolniczej, w której pracował”. To tylko pogorszyło sytuację.

Jan Paweł II, krótko po wybraniu go na papieża, ostro skrytykował albański reżim za prześladowania religijne. Zaś w 1980 r. potępił prześladowanie wierzących oraz niewinnych obywateli Albanii przez Hoxhę i komunistów.

-----------------------------------------------

Beatyfikacja

Po upadku komunizmu, Watykan wysłał do Albanii swojego pierwszego posła – Vincenzo Fokę. Jego celem było zbadanie zbrodni i represji komunistów przeciwko duchowieństwu oraz ich udokumentowanie. Przyczynił się do ogłoszenia zamordowanych przez Albańską Partię Pracy księży oraz siostrę zakonną, siostrę Marię Tuci, „męczennikami chrześcijaństwa”. Już w 2016 r. papież Franciszek zgodził się na ich beatyfikację. Jednym z nich był ksiądz Shtjefën Kurti.

---------------------------------------------

Bibliografia oraz netografia w komentarzu

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Gruba ryba1piorunów

@Arroyo Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Tytan5piorunów

@sierzant_armii_12_malp nie ma usprawiedliwienia dla bydlęctwa komunistów. W ogóle zrobił coś złego ten dokładnie ksiądz, że tak piszesz?

Gruba ryba1piorunów

@Arroyo Nie ma też usprawiedliwienia dla bydlęctwa Kościoła Katolickiego. Niech się biją.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Historia

14piorunów

WETERAN Z PELELIU

Tym razem przenosimy się do Japonii. 4 listopada 2019 r. w wieku 98 lat zmarł Keiji Nagai. Imię i nazwisko jakich wiele. Jednakże wyróżnia tego mężczyznę coś innego - w 1944 r. brał udział w obronie Peleliu przed wojskami amerykańskimi.

Peleliu. Ta dość mała wyspa leżąca około 1000 kilometrów na wschód od Filipin była polem jednej z najkrwawszych bitew wojsk amerykańskich II Wojny Światowej. Jednym z jej uczestników był Keiji Nagai. W wieku 18 lat (urodził się w 1921 r.) został powołany do wojska. Początkowo pilnował granicy w Mandżurii, a z czasem przeniesiono go na Peleliu, jedną z wysp należących do Republiki Palau. Bronił lotniska na Peleliu przed amerykańskimi marines.

Po utracie lotniska Keiji podobnie jak wielu innych Japończyków broniących wyspy chroniło się i broniło w jaskiniach. Choć ostatecznie wyspa wpadła w ręce Aliantów, Nagai spędził prawie 3 lata w jaskiniach, nie wiedząc, że we wrześniu 1945 r. Japonia skapitulowała.

Do kraju wrócili w 1947 r. W 2015 r. Keiji Nagai spotkał się z cesarzem Akihito oraz jego małżonką Michiko w pałacu cesarskim w Tokio. Miało to miejsce dwa tygodnie przed wyprawą cesarskiej pary na wyspę Peleliu. Cesarz podziękował mu za lata służby dla Japonii.

Lecz Nagai opowiadał także bliskim o potwornościach wojny. Nigdy więcej nie chciałby na nią trafić, a tym bardziej nie chciał, by jego bliscy doświadczyli okropności związanych z konfliktami zbrojnymi. Każdy z nas wie, co im towarzyszy - przypadkowe lub celowe zgony cywili, potworne masowe zbrodnie, niekiedy egzekucje jeńców. Towarzyszyło to każdej znanej wojnie. Jak wiemy, II Wojna Światowa była tego pełna. Nie inaczej było na Peleliu - Nagai opowiadał:

"Cesarz kazał mi służyć jako "nadmorski wał" Pacyfiku, którym byłem naprawdę. Każdemu strzałowi, jaki oddaliśmy, odpowiadały dziesiątki pocisków przeciwników. Później widziałem plażę zaśmieconą ciałami moich towarzyszy."

"Nie miałem innego wyjścia, jak tylko zwrócić się do wykradania pożywienia moich wrogów" - dodał. Opowiadał też o tym, jak Amerykanie palili miotaczami ognia swoich wrogów i między innymi te wydarzenia wywołały w nim obrzydzenie do wojen. Na ich obronę można powiedzieć, że to była wojna, a wielu Japończyków wykazywało się na niej fanatyzmem oraz oddaniem życia za cesarza. Tego samego cesarza, który wojnę przeżył i zmarł w 1989 r.* Takie były czasy, choć trzeba pamiętać - nie bronię zbrodni wojennych, a uważam, że takie popełniała każda strona tego konfliktu. Maksyma "Zwycięzców się nie sądzi" w moim mniemaniu nie ma racji bytu, bo ostatecznie i zwycięzców osądzi historia oraz późniejsze pokolenia historyków sięgających do źródeł i akt.

Jak informowali członkowie jego rodziny, Nagai przeszedł operację raka jelita grubego w maju 2018 r. Rok później, w maju 2019 r. lekarze wykryli, że doszło do przerzutu do wątroby i innych miejsc. Został hospitalizowany w mieście Ibaraki w prefekturze Ibaraki na wschodzie Japonii, gdy zachorował pod koniec października. Zmarł rankiem 4 listopada 2019 r. Śmierć ta zakończyła pewien okres historii dla Japończyków - ostatni (wówczas) żyjący weteran bitwy o Peleliu zmarł.

NETOGRAFIA W KOMENTARZU.

*O cesarzu Hirohito innym razem, bo uważam tego człowieka za jedną z najciekawszych postaci XX wieku obok m.in. Winstona Churchilla czy Józefa Piłsudskiego.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Tytan0piorunów

NETOGRAFIA:
https://www3.nhk.or.jp/nhkworld/en/news/backstories/775/?fbclid=IwAR2jtDbC4eS9L23qB2_5FYJeAEWe7h7gipUGlPurFcndb2wwhjbPFT1F_mo
https://www.nippon.com/en/news/yjj2019110600538/japanese-battle-of-peleliu-survivor-keiji-nagai-dies-at-98.html?fbclid=IwAR2pLUoxYtTRvhgHpqbO0ERA4JR4BHXKNONpX3u87PZYOqg1QS6-PerEUFI
https://www.scmp.com/week-asia/people/article/3042087/last-japanese-soldier-survive-world-war-ii-battle-pelelius-final?fbclid=IwAR08WeVjFPFDB6727lpJXNE1WR7MV77P2sUkO040bmWmeKlSYaA2hnDUNCk
https://mainichi.jp/english/articles/20191107/p2a/00m/0na/009000c?fbclid=IwAR1bh0uAE4CSemGRwBgqIgsveZAxuKxnDakcKckHYzuC1tj869MckPnUplI

End of an era with death of last Peleliu survivor | NHK WORLD-JAPAN NewsNovember marked the end of an era, with the death at 98 of Keiji Nagai -- the last Japanese survivor of the Battle of Peleliu in World War Two.NHK WORLD

Tytan

w Historia

33piorunów

Kasyno Oficerskie Koszar Hindenburga w Karłowicach - części Wrocławia. Zdjęcie wykonano, gdy Wrocław i okolice wchodziły w skład Niemiec, datowane na 1933 r. Wówczas Wrocław nazywał się Breslau, a Karłowice - Carlowitz.

Kasyna oficerskie były częścią koszar w czasach Cesarstwa Niemieckiego, Republiki Weimarskiej oraz III Rzeszy. Często odwiedzano je w celu zaspokojenia potrzeb związanych z hazardem. Grywano w ruletkę, bilard czy inne gry przynoszące zyski. 6 maja 1945 r., gdy niemieccy obrońcy Wrocławia skapitulowali przed Armią Czerwoną, kasyno oficerskie w Karłowicach zamieniono na sowieckie koszary. Po obradach okrągłostołowych, od 1995 do 2013 r. dawne kasyno użytkowane było przez Uniwersytet Wrocławski. W 2013 r. władze UWr zgodziły się na sprzedaż tego miejsca. Dziś dawny punkt rozrywkowy niemieckiego wojska jest domem wielorodzinnym.

Źródła informacji:

investmap - "W dawnym kasynie powstają mieszkania"

Mój dawny Wrocław

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Tytan1piorunów

@4Sfor A to była jedna z najdłuższych niemieckich obron II WŚ .

Osobistość0piorunów

@Arroyo Szkoda, że zrewitalizowali budynek polibudy przy Prusa. Zatarli tym samym ślady wojny - a ten budynek miał swój urok z tymi śladami po pociskach, to akurat mi się podobało. Ostają tych wspomnień jest jeszcze np. gmach szkoły vis a vis politechniki.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Historia

65piorunów

Fińscy żołnierze wykorzystują wolny czas na rozrywki, Sortavala, 1943 r. (zdjęcie ze strony Sa-Kuva, największej fińskiej bazy zdjęć z II Wojny Światowej)

Na zdjęciu widzimy żołnierzy fińskich spędzających beztrosko czas wolny. Gra muzyka, jeden z wojskowych gra na akordeonie, a obok nich tańczą miejscowe kobiety (z jednym z żołnierzy). Odrobina spokoju w czasie wojny. Finowie brali wówczas udział w tzw. Wojnie Kontynuacyjnej, toczonej w latach 1941-1944.

Sortavala, a właściwie Sortawała, to miasto znajdujące się dziś w granicach Federacji Rosyjskiej. W 1917 r. znajdowało się w zasięgu terytorialnym świeżo powstałego niepodległego państwa fińskiego. W trakcie wojny zimowej lat 1939-40 miasto uległo zniszczeniu wskutek sowieckich bombardowań. W wyniku traktatu pokojowego (2 dni temu była 83 rocznica tego wydarzenia) w Moskwie zdecydowano, że Sortawała trafi do rąk sowieckich.

W latach 1941-44, w trakcie wojny kontynuacyjnej, Sortawała z powrotem wróciła w ręce Finów. Lecz w wyniku rozejmu z 1944 r. miasto ponownie trafiło w ręce radzieckie. Do dziś jest częścią Republiki Karelskiej, ta z kolei jest częścią Federacji Rosyjskiej.

Ciekawostka - zarówno po traktacie pokojowym z 1940 r., jak i po zawarciu rozejmu miasto opustoszało z fińskich mieszkańców. Po prostu wyjechali do Finlandii, nie chcąc mieszkać w Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo #finlandia

Tytan0piorunów

@PaczeIok nie jestem Finem, ale boli mnie wypisywanie takich kocopołów przez Ciebie. Co z tego, że współpracowali z Niemcami, jak mieli własne powody i to Sowieci ich zaatakowali? Drugi raz w dodatku

Tytan0piorunów

@PaczeIok P.S. Rozumiem, że wg Ciebie taka hiszpańska ochotnicza Błękitna Dywizja, walcząca na froncie wschodnim przeciw Sowietom, a nie popełniła ani jednej zbrodni wojennej, a do tego była pomocna wobec cywili, też jest zła, bo walczyła po stronie Niemców? Jak tak to nie mam więcej pytań

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Historia

17piorunów

CÓRECZKA PREMIERA

Dziś Dzień Kobiet. Z tej okazji kolejny post poświęcony kobietom z ATS - organizacji kobiecej służącej pomocą żołnierzom brytyjskiej armii. Dawniej napisałem o królowej Elżbiecie II, gdy jeszcze jako księżniczka służyła w ATS. Dziś pokrótce przedstawię życie innej członkini tej formacji ochotniczej - jedną z córek premiera Winstona Churchilla, Mary.

Mary Churchill przyszła na świat w Londynie 15 września 1922 r. jako piąte, ostatnie dziecko Winstona i jego żony Clementine. W wieku 17 lat wstąpiła do organizacji Czerwonego Krzyża oraz Wolontariatu Kobiet aż do 1941 r. Wtedy to wstąpiła do Pomocniczej Służby Terytorialnej (ATS). Formacja ta zajmowała się między innymi obsługą szperaczy, naprawą czołgów, ciężarówek, niesieniem pomocy rannym czy przekazywaniu depesz w kwaterach wojskowych. W każdym razie nie mogła narzekać na brak pracy. Służyła w Londynie, Belgii i Niemczech przy obsłudze baterii dział przeciwlotniczych, dorabiając się stopnia młodszego dowódcy - odpowiednika kapitana. Towarzyszyła swojemu ojcu w wielu wyprawach na kontynencie, między innymi przyjechała z nim w 1945 r. do Poczdamu na spotkanie z Harrym Trumanem i Józefem Stalinem*.

Po wojnie, w 1947, Mary pobrała się z konserwatywnym politykiem Christopherem Soames (późniejszym baronem Soames i ostatnim gubernatorem Południowej Rodezji). Urodziła mu piątkę dzieci - Arthura Nicholasa Soames, Emmę, Jeremy'ego, Charlotte Clementine (drugie imię dostała po swojej babci) oraz Ruperta.

U boku męża wyjeżdżała na spotkania dyplomatyczne w Paryżu, a także do Rodezji. W 1980 roku została awansowana do stopnia Damy Komandor Orderu Imperium Brytyjskiego za swoją służbę, zwłaszcza w Rodezji. W 2002 roku spotkała się z królową Elżbietą oraz ówczesnym premierem - Tonym Blairem - i czterema żyjącymi jeszcze eks-premierami Imperium Brytyjskiego. 3 lata później, 23 kwietnia 2005 r., została Damą Towarzyszką Orderu Podwiązki. Jej ojciec, Winston Churchill, w 1953 r. został Kawalerem Orderu Podwiązki.

Mary Soames-Churchill, zasłynęła także z działalności pisarskiej - wydała swoje wspomnienia ze służby w ATS. Książka ta nazywa się "A Daughter's Tale: The Memoir of Winston and Clementine Churchill's youngest child".

Zmarła w wieku 91 lat, 31 maja 2014 r. Jej prochy pochowano obok prochów jej męża w kościele św. Marcina w Bladon, nieopodal Woodstock w hrabstwie Oxfordshire. Była ostatnią żyjącą córką najsłynniejszego premiera Wielkiej Brytanii (od 24 września 1982 r.).

Kończąc, chciałbym życzyć wszystkim czytelniczkom wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet i pragnę życzyć Wam dużo zdrowia i szczęścia.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

*Jestem skory przypomnieć, że na nowym prezydencie USA dobre wrażenie zrobił Stalin, zaś brytyjski premier nie przykuł jego uwagi.

Gruba ryba0piorunów

@Arroyo smutne ze historyczne funkcjonuje jako córka swego ojca i żona swego męża a nie niezależna istota ludzka

Sum0piorunów

@Zly_Tonari dzieci Muska to też będą dzieci Muska a nie niezależne istoty o ile któreś z nich nie osiągnie znacznych sukcesów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Historia

9piorunów

"Od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem zapadła żelazna kurtyna, dzieląc nasz kontynent. Poza tą linią pozostały stolice tego, co dawniej było Europą Środkową i Wschodnią. Warszawa, Berlin, Praga, Wiedeń, Budapeszt, Belgrad, Bukareszt i Sofia, wszystkie te miasta i wszyscy ich mieszkańcy leżą w czymś, co trzeba nazwać strefą sowiecką, są one wszystkie poddane, w takiej czy innej formie, wpływowi sowieckiemu, ale także - w wysokiej i rosnącej mierze - kontroli ze strony Moskwy" - Winston Churchill podczas przemówienia w Fulton w USA, 5 marca 1946 r.

Wypowiedź ta spopularyzowała pojęcie tzw. Żelaznej Kurtyny. Zdjęcie z kolei przedstawia spotkanie Winstona Churchilla z żołnierzami 50. Dywizji. Towarzyszy mu generał sir Bernard Law Montgomery. Zdjęcie wykonano 22 lipca 1944 r.

Generał Montgomery został marszałkiem już w sieprniu 1944 r. Więcej o Jałcie opowiem po przeczytaniu I książki od autora kanału "Powojnie".

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Tytan0piorunów

@walus002 dopiero ją kupię, ale będzie za 3 tygodnie czytana :grinning: Aktualnie czytam o Osttruppen z II WŚ

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Historia

35piorunów

NORMALIZACJA STOSUNKÓW SERBII Z KOSOWEM

Tym razem przenosimy się do Serbii. Z racji, że to będzie ostatni post związany ze współczesnością - chyba, że coś nowego, godnego uwagi, stanie się w Europie i wśród ludów turkijskich.

27 lutego 2023 r. w Brukseli spotkali się prezydent Serbii Aleksandar Vučić, kosowski premier Albin Kurti, przedstawiciel do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Unii Europejskiej Josep Borrell oraz specjalny przedstawiciel UE ds. dialogu między Serbią, a Kosowem - Miroslav Lajčák. Celem spotkania było porozumienie między Belgradem, a Prisztiną odnośnie normalizacji stosunków dyplomatycznych.

Jeszcze w lipcu-sierpniu ubiegłego roku sytuacja między Serbią, a Kosowem była na ostrzu noża. Powodem było nowe prawo, jakie planowano wprowadzić w Kosowie względem serbskich tablic rejestracyjnych. To nie spodobało się Serbom i było blisko, a doszłoby do wojny.

Pertraktacje między Vučiciem, a kosowskim premierem mogą doprowadzić do pewnego uspokojenia tego bałkańskiego kotła. Co prawda Serbia nadal nie uznaje niepodległości Kosowa, ale przystaje na warunki Kosowa związane z oficjalnymi dokumentami w postaci paszportów oraz tablic rejestracyjnych oraz nie będzie sprzeciwiać się ewentualnemu włączeniu się Kosowa w struktury organizacji międzynarodowych. W tym miesiącu ma dojść do finalizacji porozumień.

To nie wszystko. Pojawia się coraz więcej zgrzytów między Serbami, a Rosją, co jest dość interesującą informacją. Od stycznia tego roku prezydent Serbii prowadzi dość trudną grę. Z jednej strony możliwość wejścia do Unii Europejskiej przez Serbię wymaga od tego bałkańskiego państwa nałożenia sankcji na Rosję, co jest bardzo trudne, zważywszy na interesy ekonomiczne Serbii w Rosji. Rośnie krytyka ze strony przeciwników politycznych prezydenta z powodu bierności wobec Rosji. Z drugiej strony dostrzegamy powolne zmiany - jak podaje Biełsat, Aleksandar Vučić powiedział, że obywatele Serbii zwerbowani przez PFW Wagner do walki przeciw Ukrainie będą aresztowani, jeśli uda im się przeżyć i wrócić do kraju. Były minister spraw zagranicznych Serbii dodał z kolei:

"Nie potrzebuję wsparcia Grupy Wagnera; nie potrzebuję, by mnie oklaskiwali, albo krytykowali".

W tej kwestii zabrał też głos Jewgnienij Prigożyn, szef PFW Wagner:

"Ostatni, który walczył w Prywatnej Firmie Wojskowej, wyjechał 2 miesiące temu. Jeżeli jakikolwiek Serb twierdził, że walczył w Prywatnej Firmie Wojskowej Wagner w 2023 roku - jest to kłamstwo. Nie ufajcie im."

Sytuacja jest dość skomplikowana i osobiście wierzę (dość optymistycznie), że w końcu prezydent Vučić postawi na sankcje wobec Rosji, jeśli chce ratować w przyszłych wyborach stołek prezydencki. Jest to jednak tylko moje skromne zdanie w kwestii potencjalnych ograniczeń ekonomicznych i kar wobec agresora.

Tytan1piorunów

NETOGRAFIA:
https://www.politico.eu/article/serbia-aleksandar-vucic-europe-russia-choice/
https://www.reuters.com/world/europe/serbia-kosovo-agree-normalising-ties-need-more-talks-eus-borrell-2023-02-27/
https://belsat.eu/pl/news/02-03-2023-prezydent-serbii-serbowie-walczacy-po-stronie-rosji-zostana-aresztowani
https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2023-02-27/blizej-zachodu-polityka-zagraniczna-serbii-po-rosyjskiej

Serbia’s Vučić faces a tough choiceThe president picks his words carefully, communicating just as much in hints and verbal nudges that hold out the promise of a conclusion — but he always ends up trailing off.POLITICO
Specjalista1piorunów

Dzięki za newsa. W czasach szkolnych mocno interesowałem się sytuacja na Bałkanach. Niestety później z braku czasu jakoś temat zaniedbałem. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Historia

33piorunów

KILKA DODATKOWYCH INFORMACJI O KAZACHSTANIE

Jako, że poprzedni post o szachach Tokajewa bardzo się Wam spodobał, dodaję kolejny post związany z jego krajem. Będą to głównie poprawki do poprzedniego postu, bądź dodatkowe wyjaśnienia, w tym pewien mało istotny, ale ciekawy polski wątek.

----------------------------------

Zamieszki z 2022 r.

Jak wspominałem w "Szachach Tokajewa", 2 stycznia 2022 r. rozpoczęły się strajki w Kazachstanie, które rozprzestrzeniły się na inne miasta, w tym Ałmaty i Astanę. Protesty, które przerodziły się w rewolucję antyrządową, spowodowane były nagłym wzrostem cen gazu LPG i paliwa, a z czasem do tego powodu dołączyły korupcja, autorytaryzm oraz represje połączone z brutalnością policji. Trzeba mieć na uwadze, że linie kolejowe w tym kraju nie należą do najbardziej rozwiniętych, zaś odległość między miastami jest dość spora. Zajmuje powierzchnię 2.750.000 km kwadratowych, 4 razy więcej niż Ukraina. Kwestie infrastrukturalne są zatem piętą achillesową tego kraju, przez co wszelkie rażące podwyżki gazu i paliwa są bardzo bolesne dla kierowców.

Do połowy 2022 roku w Kazachstanie uprawnienia prezydenta stały na wysokim poziomie i mógł podjąć bardzo wiele kluczowych decyzji. M.in. jedną z nich było wezwanie sił państw wchodzących w skład Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, na co odpowiedziała Rosja włączeniem się w tłumienie rewolucji.

W efekcie tych rozruchów, zakończonych 11 stycznia śmiercią 225 osób, 4578 rannymi oraz około 9 tysiącami aresztowanych, postanowiono wprowadzić pewne zmiany w kraju. Jedną ze zmian było referendum z 5 czerwca 2022 r., w którym przegłosowano zmniejszenie uprawnień prezydenta. Kasym-Żomart Tokajew postanowił obniżyć ceny gazu LPG i ogłosił projekt budowy "Nowego Kazachstanu".

------------------------------------------------

Granica z Rosją, języki w Kirgistanie i Kazachstanie

Kazachstan posiada drugą największą granicę z Rosją na świecie. Po inwazji ZSRS na II Rzeczpospolitą w 1939 roku Kazachstan był jednym z miejsc, gdzie wywożono siłą setki tysięcy Polaków. Do dziś żyje tam około 35 tysięcy Polaków.

Zarówno w Kirgistanie, jak i w Kazachstanie odchodzi się powoli od języka rosyjskiego na rzecz rodzimych języków. W Kazachstanie, już od 2017 r. wraz z podpisaniem dekretu o stopniowym przejściu z cyrylicy na alfabet łaciński przez ówczesnego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa, trwa nauka języka kazachskiego. Kasym-Żomart Tokajew już w 2020 roku zwrócił uwagę na to, że język kazachski jest ważny jako język narodowy Kazachstanu. Pierwszeństwo w wyborze kandydatów na stanowiska rządowe mają ludzie posługujący się rodzimym językiem oraz posiadają stosowne kwalifikacje zawodowe.

Owe zmiany wciąż są wprowadzane, przy czym prezydent tego kraju zaznacza, że trzeba je realizować z głową, bowiem wariant siłowy może doprowadzić do walk na tle etnicznym, a to może doprowadzić do zbrojnej reakcji ze strony Federacji Rosyjskiej.

W Polsce od września 2022 roku na uczelniach poznańskich na studiach turkologii pierwszy rok uczy się języka kazachskiego w łacinie. Przypominam przy tym, że Kazachowie to lud turecki.

-----------------------------------------

Telefon z Polski i ojciec prezydenta Tokajewa

W maju 2022 roku prezydent III Rzeczpospolitej Polskiej, Andrzej Duda, odbył telefoniczną rozmowę z prezydentem Kasymem-Żomartem Tokajewem, w trakcie której omawiali perspektywy rozwoju współpracy w kwestiach politycznych, handlowych oraz gospodarczych, w tym w dziedzinie ropy i gazu. 31 lat temu Polska nawiązała stosunki dyplomatyczne z Kazachstanem. Niby mały fakt, a warto znać taką ciekawostkę.

Na koniec kwestia rodziców Kasyma-Żomarta. Kemel, ojciec Kasyma, był weteranem II Wojny Światowej i twórcą gatunku kazachskich powieści kryminalnych. Matka, Turar Szararbajewa, była pracownicą Ałmackiego Instytutu Języków Obcych. Wuj Kasyma, również Kemel, z kolei był żołnierzem Armii Czerwonej i poległ w bitwie pod Rżewem.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Tytan4piorunów

@ewa-szy początkowo byli zainteresowani wpływami chińskimi, lecz tutaj chęć poparcia przez komunistów Rosji w wojnie z Ukrainą najprawdopodobniej przekreśliło szanse Xi Jimpinga na sojusz z Kazachami. Zostaje jeszcze kwestia turecka, gdyż Kazachowie podobnie jak Turcy należą do tej samej grupy etnicznej. Tu polecam dobry materiał od Good Times Bad Times PL
https://youtu.be/E5-7jdjsJWg

Inna kwestia, że od jakiegoś czasu widać też rosnące wpływy Zachodu i potwierdza to ostatnie spotkanie Anthony'ego Blinkena z przedstawicielami państw tureckich ze Wspólnoty Niepodległych Państw.

I na koniec ciekawi mnie, jak zarówno Turcja, jak i Zachód rozwiążą sprawę Kirgistanu, który co jakiś czas toczy wojnę z Tadżykami.

Panturkizm napędza ambicje Turcji w Azji Centralnej✴️ Cambly przygotowało dla widzów GTBT dwie zniżki: - 40% zniżki na cały rok nauki grupowej w Cambly Groups: https://cambly.biz/g40goodtimes z kodem: g40goo...YouTube
Osobistość1piorunów

o, myślałam o Turcji, ale sądziłam, że jej ambicje nie przekraczają morza Kaspijskiego póki co. Mają i tak pełne ręce roboty w rywalizacji z Irakiem, Iranem i Syrią, kocioł Kaukazu też wymaga uwagi.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Historia

39piorunów

SZACHY TOKAJEWA

Wojna na Ukrainie, trwająca od 2014 r., a której przełomowym momentem była inwazja wojsk rosyjskich 24 lutego 2022 r. spowodowała, że Kazachstan oraz Serbia z czasem zaczęły myśleć o zmianie stron. Widać to najbardziej na przykładzie Kazachstanu.

------------------------------------------

Bunt i zmiana

Na początku 2022 r. w Kazachstanie odbyły się strajki wymierzone w rząd. Powodem były wysokie ceny benzyny po Nowym Roku, z czasem powód przeistoczył się w rewolucję, krwawo stłumioną przez rosyjskie wojska. Choć rząd podał się do dymisji to jednocześnie na ulice Astany wyszło wojsko.

24 lutego 2022 r. rozpoczęła się kolejna faza wojny na Ukrainie. Rosyjskie wojska rozpoczęły pełnoskalową inwazję w celu zdobycia Kijowa, Donbasu oraz Zaporoża. Liczono na szybki sukces. Mówiło się o tym, że w 3 dni upadnie stolica Ukrainy, a rząd Zełenskiego padnie na kolana przed Putinem. Tak też się nie stało. To utwierdziło Kasyma-Żomarta Tokajewa, że trzeba uciekać z tonącego okrętu. Największa potęga gospodarcza postsowiecka* nie mogła podzielić losu Rosji.

------------------------------------

Sprzeciw, zmiana stron

18 czerwca Kazachstan stał się solą w oku Rosji. To w Petersburgu na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym prezydent tego kraju wypowiedział się nieprzychylnie w stronę uznania samozwańczych republik na Ukrainie jako legalne twory państwowe. Z czasem propagandyści rosyjscy zaczęli informować Rosjan o rzekomych satanistach i n*zistach rządzących Kazachstanem, a także to, że rosyjska mniejszość jest dyskryminowana.

FR dodatkowo zablokowała Kazachom dostęp do Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego. Rząd Astany od razu się odwdzięczył federacji - blokując dostawę 1700 wagonów z węglem dla Rosji. Kazachowie zaczęli nawiązywać rozmowy z Chinami, mając nadzieję, że okażą się w kwestii ewentualnej walki z Rosją przydatni.

Wszystko się zmieniło, gdy Chińczycy poparli Rosję.

--------------------------------------

Wejście USA

W 2022 r. Nancy Pelosi odbyła wizyty w Armenii, na Ukrainie i na Tajwanie. Trzecia wizyta bardzo rozwścieczyła przedstawicieli komunistycznej partii Chińskiej Republiki Ludowej, gdyż spór o Tajwan nadal nie został zapomniany przez następców Mao Zedonga.

Przełomem może okazać się wizyta, do jakiej doszło 28 lutego 2023 r. w Astanie. Do stolicy Kazachstanu przyleciał Anthony Blinken, sekretarz stanu USA. W rozmowie między Blinkenem, a Tokajewem, z ust drugiego polityka padły następujące słowa:

„Pańska wizyta jest szczególnie ważna z punktu widzenia nadania dodatkowego impulsu budowie naszej strategicznej współpracy. Mamy bardzo dobre i wiarygodne długoterminowe partnerstwa w tak ważnych strategicznie obszarach, jak bezpieczeństwo, energia, handel i inwestycje. Dlatego jesteśmy gotowi na dalszy rozwój tej współpracy. Korzystając z okazji, chciałbym wyrazić nasze uznanie dla ciągłego i zdecydowanego wsparcia Stanów Zjednoczonych dla naszej niepodległości, integralności terytorialnej i suwerenności”

Ponadto przyjął z zadowoleniem wysiłki USA na rzecz rozszerzenia współpracy w formacie C5+1. Mowa tu o współpracy Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu i USA. Ponadto możliwe jest wysyłanie ropy i gazu z Kazachstanu, na co wpływu nie miałaby Rosja. To kolejny pstryczek w nos Putina.

Anthony Blinken zaś powiedział:

„Mamy silne relacje, a one tylko się wzmocnią. Jesteśmy zaangażowani w ten kurs. Jednocześnie jesteśmy wdzięczni Panu i Pańskiemu zespołowi za zebranie partnerów z Azji Środkowej tutaj w Astanie. Mam nadzieję, że wraz z naszymi kolegami – ministrami spraw zagranicznych weźmiemy udział w jeszcze bardziej konkretnych pracach na rzecz zjednoczenia regionu, tworząc silniejsze więzi, ściślej współdziałając i koncentrując się na rzeczach praktycznych”.

To nie wszystko - KazTransOil JSC planuje przewieźć kolejne 20 tysięcy ton ropy do Niemiec już w marcu. W zeszłym miesiącu zapewniono dostawę pierwszej partii kazachskiej ropy do Niemiec w tej samej ilości. Można powiedzieć, że Kazachstan się zmienia - trzeba wspomnieć również o powrocie Kazachstanu do odejścia od języka rosyjskiego na rzecz jęz. kazachskiego oraz zmiany stylu życia Kazachów. Podobnie jak Uzbekistan, który na nowo uczy się islamu, a dokładniej - kultury towarzyszącej tej religii.

-----------------------------

Na koniec mały epizod z Serbii - prezydent Aleksandar Vučić powiedział, że obywatele, którzy zostali zwerbowani przez Wagnerowców do walki na Ukrainie, mogą się spodziewać aresztowania za nielegalny udział w wojnie.

*Z państw wchodzących w skład ZSRS po 1992 r.

#historia #hitzarroyo #historiazarroyo

Tytan0piorunów

@Mario_Puzon a przy tym miasta tak ułożone, że żeby dojechać z jednego do drugiego trzeba mieć sporo paliwa i właśnie m.in. przez to doszło do strajków w Kazachstanie.

Kompan0piorunów

Jaką drogą odbywa się eksport ropy? Te państwa otoczone są przez kraje raczej nieprzychylne USA czy szerokopojętemu zachodowi.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Historia

17piorunów

FRANCUZI WYCOFUJĄ SIĘ

Spokojnie, to nie słaby żart o 5 biegach do tyłu i jednym do przodu na wypadek wroga atakującego od tyłu.

Informacja jeszcze z 27 lutego - francuski prezydent Emmanuel Macron ogłosił, że Francja zmniejszy swą obecność w Afryce. Państwo Franków w najbliższym czasie planuje zmianę stosunków z państwami afrykańskimi. Zredukuje liczbę wojska na kontynencie afrykańskim.

"Celem nowej ery jest wdrożenie naszej obecności w zakresie bezpieczeństwa w ramach podejścia opartego na partnerstwie" - powiedział w poniedziałek Emmanuel Macron.

W przyszłości Francuzi planują współdzielić bazy wojskowe z lokalnymi żołnierzami, zaś w ciągu najbliższych kilku miesięcy liczba żołnierzy francuskich w Mali i innych państwach ma się zmniejszyć. Prezydent podjął decyzję w związku z rosnącym sprzeciwem rządów dawnych francuskich kolonii wobec obecności francuskiej. Na całym kontynencie stacjonuje nadal około 5000 żołnierzy republiki.

Aktualnie prezydent Francji odwiedza cztery kraje Afryki - Gabon (dziś), Angolę, Kongo i Demokratyczną Republikę Konga.

Istnieje w związku z tym jeden problem - Rosjanie. Ich wpływy w państwach afrykańskich rosną, zarówno dzięki kampanii dezinformacyjnej, jak i obecności Wagnerowców. Zwłaszcza w rejonie Sahelu. Z drugiej strony zakusy na Afrykę mają Chińczycy z ChRL (jednym z krajów kolonizowanych aktualnie przez Chiny jest Kenia, nota bene dawna kolonia Wielkiej Brytanii, która stawała się po zdławieniu powstania Mau Mau* wpierw autonomią, ostatecznie niepodległa od 1963 r.). Osłabienie wpływów francuskich w Afryce jest więc na rękę ChRL i Rosji.

W XXI wieku Francuzi angażowali się m.in. w walkach w Mali w latach 2012-2014 poprzez wsparcie wojsk rządowych lotnictwem (od 2013 r.) w walce z islamistami. Od kilku lat trwa wycofywanie wojska francuskiego z tego kraju, o czym 17 lutego 2022 r. wspominała "Rzeczpospolita". Przy tym warto pamiętać, że wojna domowa z islamistami w Mali trwa do dziś.

*W brutalny sposób, m.in. osadzali tubylców w obozach koncentracyjnych.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Autorytet3piorunów

Chinole podobno machnęli ręką jak się okazało, że będą musieli sprowadzać własnych pracowników, bo autochtonom nie chce się pracować xD

Tytan1piorunów

@Arroyo Tylko czemu ? Ukłon w stronę Chin/Rosji czy polityka wewnętrzna pt. "patrzcie, nie jesteśmy już kolonizatorami, głosujcie na mnie ciemni Francuzi" ?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Historia

17piorunów

SPOWIEDŹ JELCYNA

Słowem wstępu pragnę zaznaczyć, że tytuł nie do końca jest clickbaitowy – choć pierwsze skojarzenia mogą być z fikcją Christophera Machta wydawaną przez pewne wydawnictwo, to tak nie będzie w tym poście.

---------------------------------------

Borys Jelcyn, pierwszy prezydent Federacji Rosyjskiej od 26 grudnia 1991 r. do 31 grudnia 1999 r. W polityce wewnętrznej popełniał błędy, za jego rządów doszło do I wojny czeczeńskiej, do tego zmagał się z alkoholizmem. Z perspektywy zewnętrznej będzie się kojarzył głównie ze spotkania z Billem Clintonem, prezydentem USA, gdzie pękali ze śmiechu do rozpuku. To bardzo skrócona kwestia*, ale jest jedna cecha, która go również określa, a mało się o niej niekiedy wspomina – skrucha.

-------------------------------------

Katyń – skrucha, żal

W 1990 roku rosyjska agencja TASS podała zupełnie nieoczekiwanie komunikat poświęcony zbrodni w Katyniu dokonanej na polskich oficerach, cywilach i przedstawicielach policji państwowej, do której doszło wiosną 1940 r. Jako sprawców, którzy nakazali dokonanie zbrodni wskazała Ławrientija Berię i Wsiewołoda Mierkułowa. Gorbaczow przekazał w 13 kwietnia 1990 r., w dzień podania owego komunikatu przez TASS, pierwszą partię dokumentów dotyczących losów polskich jeńców, Wojciechowi Jaruzelskiemu.

Wraz z upadkiem ZSRS i objęciem przez Borysa Jelcyna przekazywanie kolejnych kopii dokumentów kontynuowano. 4 października 1992 r. przekazano uwierzytelnione materiałów związanych z tą potworną zbrodnią dokonaną przez Sowietów. Wśród dokumentów znalazły się uchwała Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 r. W tym samym roku opublikowano kopie tych dowodów w zbiorze „Katyń. Dokumenty ludobójstwa”.

W sierpniu 1993 r. odbyła się wizyta Borysa Jelcyna w Warszawie. Odbywała się ona w czasie, gdy Polska starała się o wejście do NATO. W trakcie tej wizyty prezydent Federacji Rosyjskiej udał się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie pod Krzyżem Katyńskim złożył kwiaty i poprosił w imieniu swojego narodu o wybaczenie.

-------------------------------------

Dokumenty z inwazji 17 września 1939 r.

Wiedza o inwazji sowieckiej na II Rzeczpospolitą z 17 września 1939 r. z polskiej perspektywy w tamtych czasach była dość niewielka. Szczególnym problemem były polskie źródła informacji. W obliczu okrążenia ze strony Sowietów, klęski lub niewoli, polscy oficerowie palili dokumenty, bądź je ukrywali. Z tej przyczyny pożądane stały się źródła bolszewickie odnośnie tych wydarzeń. W 1992 r. w wyniku podpisania odpowiednich umów między ministerstwami Polski i Federacji Rosyjskiej powołano Wojskową Komisję Archiwalną. Jej szefem został pułkownik Wojska Polskiego prof. dr. Hab. inż. Jan Pięta. Jednym z jej przedstawicieli był Czesław Grzelak, autor takich prac jak „Szack-Wytyczno 1939”, „Płonące Kresy”, „Wilno 1939”, „Sowiecki najazd 1939” czy „Konflikt sowiecko-japoński nad rzeką Chałchin-Goł w 1939 roku”. Wizytę w Rosyjskim Państwowym Archiwum Wojskowym można było uznać za udaną. Udało się zebrać i przywieźć do kraju po 4 latach pracy około 15 tysięcy kopii dokumentów związanych z inwazją na Polskę w 1939 r. ze wschodu.

--------------------------------

Na zakończenie zaznaczę, że kwestia pojawienia się tego postu dzisiaj, niemal w rocznicę inwazji FR na Ukrainę po 8 latach od ataku na Krym, jest przypadkowa i nie zamierzona.

Bibliografia w komentarzu.

*W której obie strony popełniały zbrodnie, tak tylko przypomnę o obozach koncentracyjnych Rosji vel filtracyjnych, masakry wsi czeczeńskich. Z kolei Czeczeni dokonali ataku na Budionnowsk, gdzie zginęło ponad 140 cywilów, z czego 5-6 zabili faktycznie Czeczeni, a także nagrywanie egzekucji rosyjskich poborowych i handel kasetami VHS z filmami przedstawiającymi te zbrodnie.

I nieraz wrócę do życiorysu Borysa Jelcyna w innych postach. Za to polecam gorąco materiały kanału Powojnie, którego autor opowiada o wątkach związanych z Jelcynem.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Tytan9piorunów

@Kondziu5 bo putlerek i jego banda to zwyczajni bandyci i zbrodniarze. Jelcyn też miał swoje za uszami, ale wiedział, że są sprawy, które trzeba przypomnieć i przeprosić. To samo zresztą zrobił wobec państw bałtyckich, Koreańczyków i Japonii.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Historia

14piorunów

PAWŁO SZANDRUK – „KRÓTKA HISTORIA PRZYZWOITOŚCI” (UKRAIŃSKO-POLSKA WSPÓŁPRACA I DOWÓDCY UKRAIŃSKIEJ REPUBLIKI LUDOWEJ, CZ. 2)

UWAGA! WBREW TYTUŁOWI – DŁUGO

II wojna światowa, jak każdy konflikt, nie jest czarno-biała. To konflikt wielu narodów oraz ideologii. To też konflikt, w którym każda istota ludzka podejmuje walkę między zachowaniem człowieczeństwa, a oddaniu się zwyczajnie dzikim i bandyckim zwyczajom. Jedną z osób, która przez cały konflikt zachowała człowieczeństwo, humanitaryzm i przede wszystkim dbała o swoje sumienie, był właśnie Pawło Szandruk. To jedna z wielu moich ulubionych postaci XX wieku z racji oddania swojemu narodowi w sposób godny, zdecydował się zachować zdrowy rozsądek i dopiero pod koniec wojny podjął się dość szaleńczej próby ocalenia jak największej liczby Ukraińców przed naporem Sowietów. Myślę, że ten dość długi, aczkolwiek ważny, post przybliży historię postaci mało znanej i niestety pomijanej.

Od razu zaznaczam – jeszcze nie miałem okazji sięgnąć do pamiętnika Pawło Szandruka pt. „Siła męstwa”, ale po powrocie do Polski się w niego zaopatrzę. Wówczas zapewne powstanie osobny post z dodatkowymi informacjami. Do tego czasu zostają mi fragmenty uzyskane przez tzw. Wayback Machine, udostępniające zarchiwizowane informacje ze stron.

------------------------------------------------

Młodość i udział w wojnie polsko-bolszewickiej

Pawło Szandruk przyszedł na świat 28 lutego 1889 r. we wsi Borsuki w ówczesnej guberni wołyńskiej. Dziś to obwód tarnopolski na Ukrainie. W roku 1911 ukończył studia w Instytucie im. Księcia Bezborodki, dwa lata później Aleksandryjską Szkołę Wojskową w Moskwie.

Wielka Wojna, w którą zaangażowało się również Imperium Rosyjskie, wciągnęła również 25-letniego Pawła. Jako sztabskapitan, oficer w stopniu pomiędzy porucznikiem, a kapitanem (w armii carskiej) walczył po stronie Rosji. Za udział w walkach został odznaczony Orderem Św. Włodzimierza z mieczami. Został ranny w ataku gazowym.

W 1916 r. dowodził 3 batalionem 232 Rezerwowego Pułku Piechoty w Twerze. Prowadzenie tego oddziału ułatwiał mu fakt, że wielu jego członków było, podobnie jak Szandruk. Ukraińcami. Po rewolucji lutowej, w wyniku której zmuszono cara do abdykacji, a z czasem władzę przejął Aleksandr Kierenski, Szandruk zdecydował się przekształcić pułk armii rosyjskiej w ukraiński.

Lecz Kiereński okazał się słaby. Ofensywa 1917 r. była katastrofą dla wojska wówczas zdemokratyzowanej Rosji. Podkładane przez bolszewików kłody pod nogi w postaci agitacji antywojennej oraz spór premiera z Ławrem Korniłowem, zakończony aresztowaniem krnąbrnego oficera, doprowadziło z czasem do wybuchu kolejnej rewolucji. Rewolucji bolszewickiej. Lenin głosił się jako orędownik prawa narodów do samostanowienia. Okazało się to fikcją. Ledwie miesiąc po rewolucji, gdy dawne gubernie: kijowska, wołyńska, połtawska, czernichowska, charkowska, katerynosławska, chersońska i taurydzka stały się terytorium nowo powstałej Ukraińskiej Republiki Ludowej, Lenin wściekł się. Wysłał przeciw URL wojska bolszewickie, zaczynając pierwszą wojnę sowiecko-ukraińską.

I wojna bolszewicko-ukraińska była w dużej mierze wojną mobilną. Dużą rolę odgrywały tu pociągi pancerne, dostarczając żołnierzy na front oraz wspierając walczących. W tej wojnie również wziął udział Pawło Szandruk, stojąc po stronie Ukraińskiej Republiki Ludowej. Początkowo pod jego dowództwem znajdowały się pociąg pancerny i oddział samochodów pancernych. Z czasem przejął dowodzenie nad 9 pułkiem piechoty w 3 Dywizji Żelaznej. I wojnę bolszewicy nie byli w stanie wygrać, więc 29 marca 1918 r. zawarli pokój z URL*.

Do drugiej wojny bolszewicko-ukraińskiej doszło już w grudniu 1918 r., gdy Sowieci podjęli się interwencji w URL świeżo po upadku hetmanatu (polecam zerknąć do przypisów na końcu tekstu). 20 marca 1920 r. Pawło Szandruk objął dowództwo nad 4 Brygadą Strzelców, którą uformowano w okolicy Kamieńca Podolskiego. Sytuacja była dość poważna. W kwietniu zawarto porozumienie Petlura-Piłsudski i rozpoczęto marsz na Kijów, zajęty przez Sowietów. W tej kampanii brał udział również tytułowy bohater. Później z kolei, gdy rozpoczął się odwrót, bronił Galicji przed bolszewikami. Działania bojowe zakończył w październiku 1920 r. na Podolu, zdobywając Mohylów i Szarogród. Lecz zawarcie rozejmu w Rydze w listopadzie świeżo mianowany generałem-chorążym Szandruk i jego armia zostali internowani w Polsce do obozu w Szczypiornie. Z kolei rząd URL i Rada Republiki wybrała jako swoją rezydencję hotel Bristol w Tarnowie.

-----------------------------------------

Dwudziestolecie międzywojenne i obrona Polski w 1939 r.

W 1921 r. to właśnie do obozu w Szczypiornie przyjechał marszałek Piłsudski i przeprosił Ukraińców za swoją decyzję. Kolejne lata nie były dla mieszkających w Polsce Ukraińców zbyt optymistyczne. Z jednej strony powstała jeszcze w 1920 r. Ukraińska Organizacja Wojskowa, która dopuszczała się aktów terrorystycznych i zamachów, w tym nieudanego ataku na Józefa Piłsudskiego i wojewodę lwowskiego Kazimierza Grabowskiego. Z drugiej strony z kolei, co podkreśla Pawło Szandruk w swoich wspomnieniach, ich umundurowanie było z czasem coraz gorszej jakości. To nie był przytyk w stronę II RP. Gorzej było z niektórymi wysoko postawionymi ważniakami w wojsku. Jedna z plotek głosi, że gen. hrabia Szeptycki miał powiedzieć Szandrukowi i ministrowi emigracyjnego rządu URL Wołodymyrowi Salskiemu: „Wynoście się z Polski, wy szmaciarze.” - jeśli tak było, nie stawia szefa sztabu generalnego w dobrym świetle.

Były także przypadki, gdy Ukraińcy postanowili wesprzeć powstanie śląskie w 1921 r. - jednym z nich był chorąży Arkadiusz Żyliński, który wraz z kilkoma towarzyszami z obozu internowania w Wadowicach udał się na Śląsk, gdzie włączyli się w walki o Bytom po stronie polskiej. Godne uwagi i bardzo chwalebne. Po zakończeniu powstania byli zapraszani do Belwederu na uroczystości rocznicowe wraz z delegacjami Związku Powstańców Górnośląskich.

Co w tym czasie robił Szandruk? Włączył się z gen. Wiktorem Kuszczem w prowadzenie wojskowego pisma naukowego „Tabor”, który był prowadzony w latach 20. i 30. XX wieku, kończąc wydawanie latem 1939 r. na 37 numerze. Przedstawiali tam wraz z innymi dowódcami powiązanymi z Petlurą walki lat 1918-1921, a także sytuację wschodniej Ukrainy.

Po przewrocie z 1926 r. Ukraińcy walczący w armii URL otrzymali paszporty i status uchodźców politycznych.

Pawło swoją późniejszą karierę związał z wojskiem. Od 1927 r. działał w tajnym ukraińskim Sztabie MSW. Sztab ten działał pod przykrywką badań historycznych w polskim Wojskowym Biurze Historycznym. Wbrew pozorów działalność naukowa Szandruka nie była fikcją. Włączył się w działania „Prometeusza”, zaprzyjaźnił z wieloma bliskimi temu ruchu politykami, w tym z samym Jerzym Giedroyciem, jak utrzymywał. Swoje artykuły zamieszczał w „Bellonie” i „Przeglądzie Wojskowym”. Napisał blisko 80 haseł do „Encyklopedii Wojskowej” pod red. Ottona Laskowskiego. W 1933 r. wydano jego pracę pt. „Wojna ukraińsko-rosyjska 1920 r. w dokumentach”. Współpracował także z Instytutem Naukowo-Wydawniczym i Instytutem Badania Najnowszej Historii Polski.

W 1936 r. w wieku 48 lat, krótko po ukończeniu nauki w Instytucie Radiotelegraficznym, wstąpił do Wojska Polskiego. Zgodził się na zweryfikowanie swojego stopnia wojskowego, co było wymagane w Wyższej Szkole Wojennej. Ukraiński generał-chorąży stał się tym samym oficerem kontraktowym Wojska Polskiego w stopniu majora. Oficerowie kontraktowi byli specyficzną kategorią oficerów, którzy, nie posiadając polskiego obywatelstwa, odbywali służbę w WP na podstawie kontraktu indywidualnego. Pierwszymi takimi oficerami byli Francuzi, od 1921 r. Gruzini, zaś od 1928 r. Ukraińcy. Poza Szandrukiem do ukraińskich oficerów kontraktowych należeli m.in. Marko Bezruczko czy Petro Samutin.

W 1938 roku Szandruk ukończył WSW i zgodził się na podpisanie kolejnego kontraktu, tym razem w stopniu podpułkownika. Wziął udział w II wojnie światowej, walcząc ramię w ramię z Polakami przeciwko niemieckiej inwazji. Jak wspominał: „(…) było dla mnie nie do pomyślenia, żeby nosić mundur polskiego żołnierza i zdjąć go w czasie, kiedy Polska znalazła się w biedzie”. Jak podkreślał Marek Żebrowski na łamach „Kultury Paryskiej” Pawło Szandruk wykazał się odwagą jako pułkownik (generał Bruno Olbrycht powierzył mu dowództwo nad połączonymi oddziałami pułkowników Jana Bratro, Wani, Szulewicza, podpułkownika Gumowskiego oraz artylerii porucznika Laszkiewicza), ratując brygadę przed zagładą z rąk niemieckich. Podczas odwrotu został ranny. Dostał się do niewoli niemieckiej. Ze względu na ciężki stan zdrowia, Pawło Szandruk został przewieziony do szpitala w Kielcach, a stamtąd wrócił do domu, do żony w Skierniewicach.

------------------------------------------------

Okupacja, próby kuszenia oraz dowództwo na Ukraińską Armią Narodową

Wolność nie trwała długo. Nowe realia, jakie czekały go w Polsce okupowanej przez Niemców z jednej strony, z drugiej przez Sowietów, były bardzo niebezpieczne. W przypadku Generalnej Guberni częste były łapanki czy wywózki do obozów. Z kolei w sowieckiej części okupacyjnej wywożono Polaków m.in. do Kazachstanu, zaś w 1940 r. doszło do mordu katyńskiego, dokonanego przez NKWD.

Pawło, wskutek wsypy ze strony ukraińskich oficerów, dawnych kolegów, został aresztowany przez Gestapo i przetrzymywano go pół roku. Gdy w 1941 r. wyszedł z więzienia, wrócił do Skierniewic, gdzie został kierownikiem miejscowego kina. Ze wspomnień Pawła oraz m.in. neurologa prof. Jerzego Kulczyckiego wynika, że powiązany był z polskim podziemiem, nieraz zatrudniał Polaków zagrożonych wywózką do pracy w III Rzeszy. W tym samym roku Niemcy uznali, że Szandruk mógłby być zainteresowany współpracą w ramach Ukraińskiego Komitetu Narodowego. Spróbowano go przeciągnąć na swoją stronę. Widząc jednak, co Niemcy wyrabiali w Polsce, nawet mimo kilku dni obecności w Rumunii jako doradca, wyjechał z powrotem do Skierniewic. Zarówno Szandruk był przeciwny współpracy z Niemcami, jak i dowództwo Rzeszy uważało, że ukraińscy generałowie i politycy nie są im potrzebni.

1944 r., a dokładniej koniec owego roku, był przełomowy. Pawło Szandruk otrzymał depeszę od emigracyjnego prezydenta URL, Andrija Liwyckiego, nakazującą mu pilny przyjazd do Berlina. Prezydent poprosił Szandruka o objęcie przywództwa nad Ukraińskim Komitetem Narodowym. Mimo początkowego sprzeciwu ostatecznie przystał na propozycję Liwyckiego. Jednym z warunków było zachowanie niezależności od komitetu gen. Własowa. 15 marca 1945 roku Ukraiński Komitet Narodowy został uznany przez niemiecki MSZ za oficjalne przedstawicielstwo ukraińskich sił politycznych, zaś 2 dni później jego członkowie zebrali się, by przekazać wszystkie kompetencje generałowi Szandrukowi, zarówno cywilne, jak i wojskowe. Jednocześnie stanął na czele Ukraińskiej Armii Narodowej, powstałej 17 marca 1945 r., złożonej w szczytowym momencie działalności z ok. 50 tysięcy żołnierzy. W jej szeregach znajdowali się m.in. Taras Boroweć (któremu UPA zamordowali żonę w listopadzie 1943 r., m.in. za sprzeciw Tarasa wobec działań OUN-B) czy Mychajło Krat, który był bliskim współpracownikiem Szandruka, a także niedobitki 14. Dywizji Grenadierów (jednej z bardziej zbrodniczych jednostek na wschodzie Europy, rozbitej w 1944 r. przez Armię Czerwoną, a której niedobitki dołączyły w kwietniu 1945 r. do UAN) czy Ukraiński Legion Samoobrony (który dopuścił się zbrodni m.in. w Puszczy Kampinoskiej).

Trzeba mieć jednakże na uwadze, że o ile UAN nie popełniła żadnej zbrodni wojennej i Szandruk nie ma splamionych krwią rąk w kwestii dowodzenia tą formacją, to znajdował się w niej jeden wielki miks zarówno dobrych ludzi (jak wspomniani Krat oraz Boroweć) oraz zwyczajnych zbrodniarzy (jak wspomniany ULS). Szandrukowi udało się wyprowadzić wojska UAN na Zachód, a także wysłał uprzednio list do generała Władysława Andersa z prośbą o interwencję u Anglików. 10 maja armia wkroczyła na tereny zajęte przez Aliantów i internowana we Włoszech, gdzie wówczas znajdowała się armia Andersa. Najprawdopodobniej doszło do spotkania, w którym udało się uchronić członków UAN przed wydaniem Sowietom. Oboje wiedzieli dobrze, jak bolszewicy traktują swoich wrogów. Udało się także umożliwić im legalną imigrację do krajów Imperium Brytyjskiego oraz samej Wielkiej Brytanii, decyzję poparł sam Winston Churchill. Dzięki temu udało się ocalić życie wielu Ukraińcom. Zanim jednak generał Szandruk odłożył swoją działalność wojskową na bok, postanowił w 1947 r. napisać list do generała Tadeusza Pełczyńskiego. W jego treści zawarto prośbę o nadanie Virtuti Militari V klasy pułkownikowi Janowi Filipowiczowi oraz nadanie Krzyża Walecznych kapitanowi Janowi Góreckiemu, Kazimierzowi Zaleskiemu, Tadeuszowi Krzyszkowskiemu, porucznikowi Chojnowskiemu, ppor. Zygmuntowi Siedleckiemu i ppor. Kaszewskiemu za bohaterstwo w bitwie pod Krasnobrodem.

Po wojnie Pawło Szandruk zamieszkał w Zachodnich Niemczech, później we Francji, ostatecznie w  USA, gdzie marł 15 lutego 1979 r. w Trenton.

Zanim skończę – warto przypomnieć, że w 1961 r. zarządzeniem prezydenta II RP na emigracji Augusta Zaleskiego Pawło Szandruk za dokonania we wrześniu 1939 r. odznaczony został Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari. Wywołało to skandal w prasie sowieckiej i PRL. Pojawiły się w takich dziennikach jak „Trybuna Ludu” („Pochwała kolaboracji i zdrady” z 20 czerwca 1965 r.) czy „Życie Warszawy” („Krasnoludki i rezuny” z 17 sierpnia 1965 r.) artykuły przeciwne nagrodzeniu orderem Virtuti Militari generała jednostki kolaboracyjnej. W obliczu rosnącej kampanii przeciwko decyzji Zaleskiego oraz Pawłowi Szandrukowi stanął Jerzy Giedroyc, który postanowił bronić swojego prawdopodobnie przyjaciela. Pisał do Jerzego Stempowskiego, współpracownika z „Kultury” takie słowa: „Szandruk jest w nędzy i bardzo stary. Myślę, że wzięcie go w obronę przez Polaków jest nie tylko obowiązkiem, ale to może mieć duży rezonans wśród Ukraińców i naprawi tę londyńską głupotę” zaś na łamach „Kultury” opublikował obszerne fragmenty dziennika Pawła Szandruka, wydanego w 1959 r. w Nowym Jorku.

„Siła męstwa” to pamiętnik Pawło Szandruka, w którym przedstawia swoją działalność wojskową od 1916 r. do końca II wojny światowej. Choć w Polsce wydano ją w 2014 r. (55 lat po wydaniu w USA) jest ona mało znana. A szkoda, bo czasem warto rzucić okiem również na opracowania związane z tak nietuzinkową osobą, jaką był generał Szandruk. Dziś zbytnio się o nim nie pamięta. Wspomniał o nim Irytujący Historyk w swoim materiale poświęconym 14. Dywizji Grenadierów, co spowodowało, że zacząłem szukać więcej informacji o nim. Z czasem na szczęście coraz więcej osób zaczęło opisywać jego losy. Szkoda, że nadal temat się nie przebił zbyt mocno do ludzkiej świadomości. Pamiętani są głównie z Ukrainy ludzie, którzy przyczynili się do polskiej niedoli, całkowicie odkładając na boczny tor przedstawicieli drugiej strony barykady. Mniej się pamięta o Bezruczce, o tragedii i krzywdzie, jaką doznał z rąk rodaków Taras Boroweć, o wydaniu przez swoich Szandruka w 1940 r. czy o akcie odwagi i współpracy w III powstaniu śląskim.

Zawsze trzeba pamiętać, że II wojna światowa, podobnie jak pierwsza, nie jest czarno-białym konfliktem. W każdym narodzie biorącym udział w owej wojnie znajdą się ludzie z różnymi wartościami i zbiorem cech opisujących ich charakter oraz czyny.

Czy ostatecznie Pawło Szandruk zasłużył na odznaczenie orderem VM? Moim zdaniem bez wątpienia tak. W jednym z listów do majora Jerzego Ponikiewskiego z 20 lutego 1947 r. pisał, że jest ukraińskim patriotą, który nie widzi istnienia państwa i narodu ukraińskiego bez współpracy polityczno-militarnej z Polską i Polakami. Walczył za Polskę wierząc, że dzięki temu walczy również za Ukrainę. Polska była dla niego drugą ojczyzną i nie wyobrażał sobie innego scenariusza.

A jak upamiętniono Pawło Szandruka na Ukrainie? Wystawiono w Niżynie w obwodzie czernichowskim tablicę wspominającą o życiu pułkownika WP i generała UAN.

---------------------------------------------------

Bibliografię ponownie zostawiam w komentarzu, podobnie jak listę z podziękowaniami. Myślę, że jeszcze nie raz wrócę do tej interesującej postaci, losów oficerów kontraktowych w armii II RP oraz relacji polsko-ukraińskich. Pojawiło się w trakcie pisania sporo informacji wymagających w niedługim czasie uzupełnienia w osobnych postach.

*Kwestia URL w 1918 r. jest godna uwagi. Otóż 9 lutego w Brześciu doszło do spotkania przedstawicieli Niemiec, Austro-Węgier, Imperium Osmańskiego, Bułgarii i URL. Państwa Centralne zawarły pokój z Ukraińcami, przy czym Niemcy mieli w tym swój interes. Ukraina miała być dostawcą żywności dla Niemiec i Austrii, a także być przeciwwagą dla Rosji i przyszłego państwa polskiego. Niemieckie wojska wkroczyły na Ukrainę i prowadziły tam taką politykę, jakby traktowali ten region jako podbite terytorium. 18 kwietnia generał Skoropadski dogadał się z Niemcami w celu przejęcia pełnej władzy w URL. Tak też 19 kwietnia rozpoczęły się aresztowania przeciwników Skoropadskiego oraz rozbrajanie Strzelców Siczowych oraz dywizji Synożupannyków. 29 kwietnia ogłoszono powstanie Państwa Ukraińskiego na czele z Pawłem Skoropadskim. Państwo to przetrwało do rozejmu z 11 listopada 1918 r., gdy Niemcy opuścili terytorium Ukrainy, a do połowy grudnia Strzelcy Siczowi zdołali zwyciężyć w powstaniu antyhetmańskim, przywracając Ukraińską Republikę Ludową na mapę świata.

Być może o tym napiszę innym razem, gdyż temat co najmniej intrygujący, a współpraca UWO z Abwehrą jest potwierdzona. Też na marginesie dodam, że wśród nich znaleźli się również ludzie, którzy zostali zamordowani przez OUN-B np. Roman Suszko.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Tytan0piorunów

BIBLIOGRAFIA:
"Petlurowcy. Centrum Państwowe Ukraińskiej Republiki Ludowej na wychodźstwie 1919-1924" aut. Jacek Bruski
"Zeszyty Historyczne" (134) Instytutu Literackiego
"Siła Męstwa" - Pawło Szandruk, fragmenty z "Kuriera" oraz z wykorzystania Wayback Machine

NETOGRAFIA:
"Jerzego Giedroycia lekcja przyzwoitości" aut. Marek Żebrowski, Kultura paryska
"Niestereotypowy kawaler Virtuti Militari" aut. Szymon Kazimierski, Nowy Kurier Galicyjski

Gruba ryba1piorunów

@Arroyo bardzo ciekawa postać, dobra robota! Dziękuję.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Historia

11piorunów

MARKO BEZRUCZKO – OBROŃCA ZAMOŚCIA (UKRAIŃSKO-POLSKA WSPÓŁPRACA I DOWÓDCY UKRAIŃSKIEJ REPUBLIKI LUDOWEJ, CZ. 1)

Uprzedzam - bardzo długo

Wczorajsza rocznica śmierci jednego z ciekawszych dowódców I połowy XX wieku. Otwieram zatem krótką serię poświęconą ukraińskim oficerom kontraktowym w armii II Rzeczpospolitej oraz dowództwu URL. W tym wypadku będę zwracał uwagę na takie postaci jak Marko Bezruczko, Pawło Szandruk czy Ołeksa Ałmaziw. Serię zacznę od Bezruczki – jednego z najjaśniejszych przykładów współpracy polsko-ukraińskiej, obrońcy Zamościa przed armią konną Siemiona Budionnego. Bibliografią do tego postu będą stanowić artykuły IPN’u oraz Klubu Jagiellońskiego, a także dodatkowe linki poświęcone upamiętnieniu niniejszego bohatera.

------------------------------------------------------

Młodość Bezruczki

31 października 1883 r. w miasteczku Wielki Tokmak na Zaporożu przyszedł na świat Marko Bezruczko. Uczęszczał do seminarium nauczycielskiego w Perejasławiu, gdzie się uczył. Pracy w zawodzie nauczyciela się jednak nie podjął, zamiast tego wybrał karierę wojskową. Wstąpił do Junkierskiej Szkoły Piechoty w Odessie, którą skończył i w stopniu podporucznika w 1908 r. rozpoczął służbę w 106. Ufimskim Pułku Piechoty w Wilnie. W latach 1912-1914 studiował w Petersburgu w Mikołajewskiej Akademii Wojskowej.

Podczas I wojny światowej walczył w szeregach armii Imperium Rosyjskiego przeciwko Niemcom. Został ranny. Przeniesiono go do służby w Sztabie Generalnym i otrzymał awans na kapitana. W 1917 r. był starszym adiutantem w sztabie 30. Korpusu (wówczas wchodzącego w skład 4. Armii walczącej na froncie rumuńskim). Gdy 7 listopada 1917 roku powstała niepodległa Ukraińska Republika Ludowa, Bezruczko przeszedł do służby w tworzącej się armii nowo powstałego państwa ukraińskiego. W marcu 1918 r. został pomocnikiem naczelnika wydziału personalnego w SG (Sztabie Generalnym) armii URL, a w grudniu tego samego roku awansował na stanowisko szefa kluczowego wydziału operacyjnego SG.

Kwiecień 1919 roku był dla Bezruczki przełomowy. Jako szef sztabu Korpusu Strzelców Siczowych pułkownika Jewhena Konowalca brał udział w walkach z bolszewikami i „białymi” Rosjanami gen. Denikina. Walki były ciężkie, w grudniu 1919 roku armia URL była bardzo przetrzebiona. Znalazłszy się w okolicach Lubaru na Wołyniu, pozbawieni możliwości dalszego odwrotu, Korpus Strzelców Siczowych został rozformowany. Marko Bezruczko oraz większość podległych mu żołnierzy i oficerów zostali rozbrojeni przez Polaków i przeniesiona do obozu internowania w Łańcucie.

-------------------------------------------------------

Współpraca polsko-ukraińska

W lutym 1920 roku na mocy przygotowań do wyprawy kijowskiej, rozpoczęto formowanie nowych oddziałów złożonych z Ukraińców. Jednym z nich była 6. Siczowa Dywizja Strzelców, nad którą dowództwo sprawował pułkownik Bezruczko. Dowódcą został 8 lutego. Dywizja ta składała się z 16. Brygady Strzelców podpułkownika Romana Suszki (powstałej z 46 i 47 Batalionu Strzelców), 17. Brygady Strzelców podpułkownika Ołeksy Woroniewa (powstałej z 49 i 50 Batalionu Strzelców), 6. Dywizjonu Kawalerii ppor. Janczewskiego, 6 Brygady Artylerii pułkownika Aleksejewa, kompanii saperów i kompanii technicznej. Łącznie w dniu rozpoczęcia marszu na Kijów w składzie znajdowało się 239 oficerów oraz 2253 podoficerów i szeregowych*.

Dywizja trafiła na front 2 maja 1920 r. i weszła w skład 3. Armii polskiej, dowodzonej przez generała Edwarda Rydza-Śmigłego. 8 maja 6. Dywizja wkroczyła do Kijowa i następnego dnia wzięła udział we wspólnej defiladzie wojskowej. Do połowy maja do dywizji dołączyło 800 ochotników – 650 szeregowych i 150 oficerów.

Jedna z opinii polskich o 6. Siczowej Dywizji przedstawia ich następująco: „Bardzo karna, zdyscyplinowana, doświadczona jednostka („kadrowa”, praktycznie wszyscy żołnierze z doświadczeniem bojowym) – najlepsza ukraińska, dorównująca bitnością polskim legionowym, niestety braki w amunicji, zwłaszcza do ciężkiego sprzętu i niskie stany”. Autor artykułu dla Kuriera Galicyjskiego, Szymon Kazimierski, wskazuje, że nie tylko Ukraińcom brakowało stale amunicji. Na ten sam problem cierpiała również polska armia podczas odwrotu, do którego zmusiła ich 1. Armia Konna Budionnego.

10 czerwca zagrożona okrążeniem 3. Armia musiała opuścić Kijów i wycofać się na zachód. Pod Borodzianką 1. Dywizja Piechoty Legionów i 6. Dywizja Siczowa zdołały się wspólnie przebić. Później oddziały Bezruczki toczyły ciężkie walki odwrotowe nad Uborcią i Styrem. Edward Rydz-Śmigły bardzo ciepło wypowiadał się o 6. Dywizji:

„6. dywizja ukraińska, zachowując hart ducha, mimo że cofając się oddaje swoją ojczyznę na pastwę wroga, jak wierny, dobry towarzysz broni pilnuje naszego północnego skrzydła”.

19 sierpnia 1920 roku 6. Siczowa Dywizja Strzelców została przeniesiona do Zamościa na rozkaz dowództwa 3. Armii. Bezruczce podporządkowały się wszystkie oddziały techniczne i etapowe (oddziały wartownicze).

-------------------------------------------------------

Droga do Zamościa

Konarmia Budionnego po wycofaniu się spod Lwowa zmierzała w stronę Lublina. Jej celem był przerwanie frontu polskiego na styku 3 i 6 Armii oraz dotarcie do Krasnystawu w 4 dni. Stamtąd zamierzali uderzyć na Lublin. Spod Lublina mieli z kolei uderzyć na tyły polskich oddziałów ścigających ustępujące spod Warszawy oddziały Frontu Zachodniego Acz*. 1. Armia Konna Budionnego dysponowała 5 wielkimi jednostkami: 4 Dywizją Kawalerii, 6 DK, 11 DK, 14 DK i Brygadą Kawalerii Specjalnego Przeznaczenia. Mimo strat poniesionych w walkach od 13 do 20 sierpnia 1920 roku, nadal była to poważna siła, z jaką należało się liczyć.

Od 22 sierpnia pozycje wokół Zamościa były starannie umacniane przez saperów ukraińskich. Od 24 sierpnia prace przyspieszono, gdyż z Krasnegostawu przybyły 2 sotnie saperów z VI kurenia technicznego 6 Siczowej Dywizji Strzelców. Okopy na przedpolach Zamościa wzmocniono dwiema liniami zasieków z drutu kolczastego. Drugą linię obronną miały stanowić nasypy kolejowe. Do tego pułkownik Bezruczko oparł swą obronę także o przeszkody naturalne i rzeki Wieprz i Huczwa, które stanowiły naturalną przeszkodę dla Konarmii.

25 sierpnia Budionny wydał rozkaz marszu na Zamość z rejonu Sokala. W awangardzie 1. Armii Konnej znajdowała się 4 DK, na skrzydłach znajdowały się 6 DK (osłaniająca południe) i 14 DK (osłaniająca północ), zaś rezerwę stanowiła 11 DK.

27 sierpnia do Zamościa dotarły koleją 30 pułk strzelców i 2 bataliony 31 pułku strzelców z 10 DP. Pierwszy wysłano w okolice Werbkowic i Malic celem wsparcia ukraińskiej 17. Brygady Strzelców oraz artylerii 6 SDS.

Tego samego dnia bolszewicy stoczyli bitwę z wojskami polskimi i rosyjskimi nad Huczwą. Pod Tyszkowicami 4 DK rozbiła Samodzielną Brygadę Kozaków Kubańskich Jakowlewa, współpracującą z Polakami, i zdobyła pobliską przeprawę przez Huczwę. W Terebinie 14 DK zdobyła drugą przeprawę, zaś 6 DK zajęła Telatyn.

28 sierpnia polska 2 DPL stoczyła ciężką walkę z awangardą 1. Armii Konnej. Sowieci wyparli Polaków na północ, w kierunku Grabowca, po czym zajęli Cześniki i Komarów, zaś 30 pułk wycofał się do Horyszowa Ruskiego. Wraz z 17. Brygadą Strzelców znaleźli się w potrzasku, odcięci od Zamościa.

Tym atakiem Konarmia wystawiła się na sytuację bycia między młotem a kowadłem. Młot miały stanowić 2 Dywizja Piechoty Legionowej i 17. Brygada 6. Siczowej Dywizji, zaś kowadłem była ścigająca Budionnego armia Hallera, której udało się po południu tego samego dnia (28 sierpnia) odbić Telatyn z rąk Budionnego. Dzięki temu do Zamościa dotarł transport z resztą 31 pułku i pododdziałami 10 Dywizji Piechoty, dywizjonem 10 pułku artylerii polowej i dywizjonem strzelców konnych. Tym samym obrona Zamościa została starannie wzmocniona.

------------------------------------------------------

Walki o Zamość (29-31 sierpnia 1920 r.)

Poza umocnieniami Bezruczko zadbał także o zapasy żywności, a rozporządzanie nią ułatwiało mu wcześniejsze wyjście 17. brygady i całej artylerii 6 SDS poza Zamość. Żywności i amunicji starczyłoby na 5-6 dni dla Ukraińców i 3-4 dni dla 31. Pułku Strzelców. Wydzielił też część żywności dla ludności cywilnej, a żeby zabezpieczyć się przed możliwą dywersją ze strony miejscowych sympatyków bolszewizmu wprowadził w mieście stan wojenny i patrole wojskowe.

Liczebnie Marko Bezruczko dysponował:

-31. Pułkiem Strzelców Kaniowskich – 2020 żołnierzy i 38 karabinów maszynowych

-Kompanią lotniczą, przydzieloną tymczasowo do 31 pułku – około 300 ludzi

-Dywizjonem 10. Pułku Artylerii Polowej – 12 dział

-Dywizjonem strzelców konnych z 10 DP – 150 żołnierzy i 2 kaemy

-Szwadronem 214 Pułku Ułanów – ok. 80 ludzi

-3 bataliony etapowe złożone z ok. 500 ludzi

-Pociągi pancerne „Zagończyk”, „Mściciel” i „Śmierć”

-Oddziałami 6 Siczowej Dywizji (bez 17. Brygady i artylerii) – łącznie 263 pieszych, 125 jeźdźców i 2 kaemy.

Kapitan Mikołaj Bołtuć, dowódca 31 Pułku Strzelców Kaniowskich, 28 sierpnia obsadzić chciał linię obronną od Zawady do Zamościa. Bezruczko, starszy stopniem od Bołtucia uznał jednakże, że bezpieczniejszą Zawadę powinno się obsadzić jednym z batalionów etapowych. Ostatecznie 31 pułk obsadził zachodnią stronę miasta od Zawad do traktu w stronę Hrubieszowa i na trakt na Krasnystaw. Tam ustanowiono I i II batalion, zaś III batalion i kompania lotnicza służyły jako rezerwa. Północna strona miasta przypadła oddziałom wartowniczym, zaś sotnia sztabowa pilnowała miasta, porządku oraz sztabu.

29 sierpnia Budionny zamierzał wziąć miasto szturmem 6 i 11 Dywizjami Kawalerii, zaś 4 i 14 DK miały obejść Zamość od wschodu. Biorąc pod uwagę niebezpieczną sytuację, dowództwo obrony wysłało na wschód do Miączyna batalion piechoty wraz z 2 pociągami pancernymi, zaś kompanię lotniczą na południowy wschód ku wsi Łabunie. Pierwszy wypad natknął się na sowiecką kawalerię i wobec groźby okrążenia wycofali się do Jarosławca. Kompania lotnicza z kolei musiała się wycofać do miasta po stracie dużej liczby amunicji.

Bolszewicy przeszli do kontrataku i zajmując podmiejskie wsie próbowali przełamać obronę polską na południowo-wschodnim odcinku defensywy. Musieli się wycofać po osiągnięciu sporych strat w ludziach i koniach, zaś na zachodnim odcinku w rejonie Zawady Konarmia pobiła polskich obrońców. Do niewoli dostało się ok. 200 ludzi.

Obawy, że Zamość może zostać ominięte i Konarmia ruszy na Krasnystaw, wstrząsnęły dowództwem 3 Armii. Przez kolejne 2 dni próbowano przeszkadzać napierającym bolszewikom. Nocą z 29 na 30 sierpnia wysłano na wypad z Zamościa kilka oddziałów, zakończony zresztą sukcesem obrońców. Walki trwały do 31 sierpnia 1920 r., gdy nad ranem ustały ataki ze strony bolszewików. W stronę Zamościa parła ze wsparciem Grupa Pościgowa gen. Hallera, która miała zamiar zniszczyć 1. Armię Konną. Budionny zdecydował się więc wycofać swoje oddziały na wschód. By nękać swojego przeciwnika, Bezruczko wysłał w pogoń oddział jazdy z 6 Siczowej Dywizji.

-------------------------------------------------------

Ryskie negocjacje i losy Marka Bezruczki po wojnie

We wrześniu 1920 roku 6 Dywizję Siczową przeniesiono do głównych sił ukraińskich nad Dniestrem, zaś Bezruczkę awansowano na stopień generała chorążego. Brał udział w walkach na terenie Podola. 18 października 1920 r., gdy wszedł w życie rozejm między bolszewikami i Polską w Rydze, armia ukraińska straciła sojusznika w walce z Czerwonymi. 21 listopada zostali zmuszeni do wycofania się na tereny II Rzeczpospolitej przez rzekę Zbrucz – granicę ustaloną w Rydze.

Oddziały ukraińskie rozbrojono i wyznaczono im miejsce na pobyt w obozie internowania. Gen. Bezruczko został komendantem obozu. Z czasem obóz opustoszał, gdy jego mieszkańcy znajdowali sobie pracę lub żenili się poza obozem. Resztę przeniesiono do obozu w Szczypiornie k. Kalisza, gdzie Bezruczko spędził 3 lata. 3 lata wcześniej też, od maja do sierpnia 1921 r. pełnił funkcję kierownika Ministerstwa Spraw Wojskowych w rządzie emigracyjnym URL*.

15 maja 1921 roku do obozu w Szczypiornie przyjechał marszałek Józef Piłsudski, który do internowanych żołnierzy ukraińskich wypowiedział te słowa: „Ja Was, panowie, przepraszam, bardzo przepraszam”. Gdy przypieczętowano 18 marca 1921 r. pokój w Rydze, plan polityki wschodniej Piłsudskiego legł w gruzach.

Co stało się z Markiem Bezruczką po wojnie? Zamieszkał w Warszawie, gdzie pracował w Wojskowym Instytucie Geograficznym, zaś od 1924 r. jako pierwszy prezes Klubu Ukraińskiego organizował życie kulturalne emigrantów petlurowskich. Wszedł też w skład władz Ukraińskiego Komitetu Centralnego, wokół którego zorganizowane było życie emigrantów ukraińskich. Współtworzył Ukraińskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne, zaś w 1931 r. został jego przewodniczącym. Pracował też w kolegium redakcyjnym czasopisma „Za Derżawnist”, gdzie dokumentowano ukraińską walkę o niepodległość. Po zamachu stanu z 1926 r. oraz powrocie Piłsudskiego do władzy położenie petlurowców poprawiło się. Reaktywowano Centrum Państwowe URL na emigracji, a na czele jego rządu stanął Wiaczesław Prokopowycz. W rządzie URL generał Bezruczko zajął miejsce wiceministra spraw wojskowych u boku ministra gen. Wołodymyra Salskiego. Brał udział w tajnym ukraińskim sztabie wojskowo-powstańczym. Jego celem była odbudowa armii ukraińskiej, która miała stanąć po stronie polskiej na wypadek wojny z ZSRS. Jego żona zaś, Klaudia, brała również aktywny udział w życiu emigracyjnym. Należała do klubu „Prometeusz”, który zrzeszał przedstawicieli narodów, które ujarzmił Związek Sowiecki.

Gdy wybuchła II WŚ, URL nadal funkcjonował. Od 1940 r., wraz ze śmiercią Salskiego, Bezruczko objął stanowisko ministra spraw wojskowych na emigracji. Nie podjął współpracy z Niemcami. Zmarł 10 lutego 1944 r. i pochowano go na cmentarzu prawosławnym na warszawskiej Woli. Jego grobu nie zniszczył nawet przebieg powstania warszawskiego.

------------------------------------------------------

Upamiętnienie

Od kilku lat przypomina się o tym jednym z bohaterów współpracy polsko-ukraińskiej. Warto wszak pamiętać o tak zasłużonych postaciach. Generał Marko Bezruczko został patronem jednego ze skwerów na warszawskiej Woli. We Wrocławiu rondo przy szpitalu na Stabłowicach nazwano w 2018 r. imieniem ukraińskiego generała. W zeszłym roku został patronem placu na Osiedlu Mazurskim w Olsztynie.

To nie wszystko – w 2016 r. były już minister obrony narodowej Antoni Macierewicz złożył wieniec na grobie generała ukraińskiego. Z kolei na Ukrainie również zaszły zmiany związane z patronami ulic. Jedną z ulic w Równem zmieniono na ulicę Marka Bezruczki, usuwając poprzedniego patrona, Serba Oleko Dundycza. Oleko Dundycz był jednym z dowódców 1. Armii Konnej, który zginął podczas ataku na Równe. Pojawiła się także stosowna tablica pamiątkowa.

Wczoraj była 79 rocznica śmierci generała. Współpraca ze świeżo odrodzoną Rzeczpospolitą w obliczu wspólnego wroga była chwalebna, ale i miała swoją cenę. Cenę, którą poniosły obie strony. Mowa rzecz jasna o wielu poległych po obu stronach w walce z zagrożeniem bolszewickim. Warto o tym pamiętać, jak i o ludziach, którzy współpracowali z nami, bo w tej wojnie nie byliśmy osamotnieni.

-------------------------------------------------------

Bibliografię zamieszczam w komentarzu.

*Według danych Szymona Kazimierskiego z „Kurieru Galicyjskiego” z 2010 r. Mirosław Szumiło podaje z kolei następujące dane: 239 oficerów, 1886 żołnierzy, 4 armaty i 36 karabinów maszynowych.

Trzeba zaznaczyć, że Marko Bezruczko mógł nabyć doświadczenie w walkach z kawalerią w obu wojnach ukraińsko-sowieckich (I – grudzień 1917-czerwiec 1918, II – II połowa 1918-listopad 1920 r.) oraz w walkach z Siłami Zbrojnymi Południa Rosji gen. Antona Denikina. W przypadku walki z Białymi Ukraińcy musieli stawiać czoła licznym oddziałom kawalerii, w szczególności Kozaków Dońskich.

*W skład 3 Armii poza 6. Siczową Dywizją Strzelców wchodzili także 2. Dywizja Piechoty Legionów, 214 pułk ułanów, niewielki oddział gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza złożony z ochotników narodowości rosyjskiej i białoruskiej (ok. 3000 ludzi), Samodzielna Brygada Kozaków Kubańskich esaula Jakowlewa (sformowana z jeńców i dezerterów z Armii Czerwonej identyfikujących się z kozactwem kubańskim i terskim), a także brygada Kozaków Dońskich pułkownika Aleksandra Salnikowa (kilkuset kawalerzystów, którzy zdezerterowali z Acz) i 2 pociągi pancerne.

Kaniowczyków

*Który przestał istnieć dopiero w 1992 r., gdy ostatni prezydent rządu na emigracji uznał państwo Leonida Krawczuka za prawowitego następcę Ukraińskiej Republiki Ludowej.

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Tytan2piorunów

@QvintvsCornelivsCapriolvs jeszcze myślę, by do środy się wyrobić z drugim postem z serii - o Pawło Szandruku (44 rocznica śmierci Ukraińca z Virtutti Militari, za którym stawili się Gieysztor i Anders)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Historia

16piorunów

#historia #historiazarroyo #hitzarroyo

Bitwa pod Szeikan - katastrofa wojsk egipskich.

5 listopada 1883 r. pod wioską Szeikan ucichły odgłosy wystrzałów i walki wręcz. Sudańskie powietrze stało się znowu czyste... prawie. Pod tą małą wioską zwolennicy Mahdiego świętowali sukces - pokonali wojska egipskie dowodzone przez brytyjskiego generała porucznika Williama Hicksa, znanego w armii Indii Brytyjskich dowódcę.

Mahdi, a właściwie Muhammad Ahmad ibn Abd Allah, był religijnym przywódcą pochodzącym z okolic Dongoli. Jako wędrowny kaznodzieja Muhammad niósł ludom Sudanu słowo Allaha. Z czasem odbył wędrówkę do meczetów w Kairze, Jerozolimie, Konstantynopolu i Mekce. Uważano, iż to sam Allah nakazał mu w wizjach, które go dręczyły, by odbył tę pielgrzymkę*. Uznał te wizje za znak, żeby odrzucić osmańską zwierzchność i stać się zbawcą islamu. W 1881 roku ogłosił się Mahdim. Jego nauki niosły ze sobą mix religijno-nacjonalistyczny, zbierając swoje pokłosie wśród ludów Sudanu. Egipcjanom nie pasowało zachowanie szyickiego kaznodziei, więc postanowili go aresztować w Chartumie. Zdołał uciec.

W czerwcu 1881 roku sytuacja Egiptu, w którym coraz większe nadzieje na wyrwanie się z więzów osmańskiej administracji, była nie do pozazdroszczenia. Dość szybko stała się jeszcze gorsza, gdy Mahdi zgromadził około 10 tysięcy zwolenników i pokonał armię Egiptu, którą wysłano w pogoń za stanowiącym zagrożenie przywódcą religijnym, liczącą blisko 5 tysięcy ludzi. W ciągu dwóch lat armia Muhammada stała się jeszcze liczniejsza, a kolejne plemiona Sudanu zaczęły przechodzić na jego stronę. W El-Obeid armia Mahdiego zdobyła 17 stycznia 1883 r. 6 tysięcy sztuk egipskiej broni i 5 dział oraz przekonał do siebie 3,5 tysiąca egipskich jeńców.

W 1882 roku kedywa Taufika Paszę wsparli Brytyjczycy, którym nie była na rękę utrata Kanału Sueskiego. Przeciwko puczystom, którzy zgromadzili się wokół Ahmada Arabiego, wysłano blisko 40 tysięcy żołnierzy, rozbijając buntowników.

Mimo początkowych sukcesów Mahdiego, Brytyjczycy nie zdecydowali się wesprzeć zbrojnie Taufika Paszę. Co innego wysyłając tam doradców wojskowych, którzy mieli przejąć dowództwo nad wojskami egipskimi. Jednym z nich był William Hicks, emerytowany generał porucznik armii Indii Brytyjskich - bardzo cenny i doświadczony dowódca. Jednakże nawet on, popełniwszy błędy logistyczne, nie zdołał pokonać rosnącego zagrożenia ze strony Mahdystów.

W październiku 1883 roku pod wodzą Hicksa zgromadzono 7300 żołnierzy regularnych, 800 nieregularnych, 1000 jeźdźców i łącznie 20 dział i karabinów maszynowych. Problemem było morale zgromadzonych przez Hicksa żołnierzy - było niskie lub praktycznie go pozbawione. Przez 3 tygodnie przemierzali pustynię od wodopoju do wodopoju, będąc obserwowani przez ludzi Mahdiego. W końcu wyczerpani 3 dnia listopada wpadli w pułapkę zastawioną przez około 40 tysięcy ludzi Mahdiego. Otoczeni, ostrzeliwani przez Mahdystów, zdołali wytrzymać 2 dni - 5 listopada wycięto europejskich oficerów, zmuszono niektórych do ucieczki. Według niektórych źródeł zdołało się wydostać z kotła około 300 Egipcjan, z czego większość z czasem została schwytana i później zabita.

Obraz z kolei przedstawia śmierć generała porucznika Williama Hicksa pod Szeikan. Choć ukazuje poprawnie miejsce śmierci Hicksa, autor ilustracji popełnia błąd - ukazał jednego z ansarów w jeddihu (bluzie wojskowej Mahdystów) uregulowanej dopiero w latach 90.tych XIX wieku.

Opracowanie:

"British infantryman vs Mahdist warrior - Sudan 1884-1898" aut. Ian Knight

*Mahdi to tytuł oznaczający islamskiego zbawiciela.

Tak podaje Ian Knight w krótkiej pracy porównującej wojskowość Brytyjczyków i Mahdystów w XIX wieku przy okazji wstępu.

Osobistość2piorunów

@Arroyo To ten Mahdi z "W pustyni i w puszczy"?

Pokaż więcej komentarzy (4)