dawno mnie tu nie było :smiley: - miło widzieć, że ta społeczność zyje.
@Eldon.Tyrell nie jestem przekonany, czy jestem w stanie całkowicie zgodzić się ze wszystkimi Twoimi stwierdzeniami dotyczącymi stoicyzmu bo mam wrażenie, że nie są wystarczająco precyzyjne. Muszę to z pewnością przemyśleć. Myślę jednak, że niezależnie od tego warto dodać, że stoicyzm nie tylko zachęca do określonych postaw, ale też daje bardzo konkretne narzędzia pozwalające owe zalecenia osiągnąć. Mam wrażenie, że stoicyzm jest bardzo empiryczną filozofią ze względu na to, że oferując cel jakiegoś dążenia, daje jednocześnie ćwiczenia, które pomagają ów cel osiągnąć (lub do owego celu się zbliżyć).
ChryzypSpecjalista
Dołączył/a:
- 4 wpisów
- 45 komentarzy
- 7 obserwujących
> Szybko wklepałem, bo następna okazja za bagatela 7,5 miliona lat ( ͡° ͜ʖ ͡°) Trzymaj moje 42, jest jak podróż
@krokodil3 intrygujące :slightly_smiling_face: muszę posłuchać jeszcze kilka razy. Dzięki!
> 42 czyli odpowiedź na życie, wszechświat i wszystko
@krokodil3 o to samo chciałem poprosić 😉 - miałem nawet wyrazić zdziwienie, że nikt jeszcze nie podał tutaj odpowiedzi na "Wielkie pytanie o życie, wszechświat i całą resztę" 😉 - a tu proszę. Ubiegłeś mnie.
> nie oczekuję, ale lekcję mogli odrobić szybciej. Mieli na to ponad 20 lat.
@lurekztwittera 20 lat to dość krótko na takie zmiany. Najpierw władza (wybierana spośród społeczeństwa) musi zrozumieć, że potrzebne są zmiany (ale to trudne, bo to ludzie uczeni według starego schematu). Później te zmiany trzeba wdrożyć (ale dysponujesz tylko ludźmi wykształconymi według starego schematu). Później nowe pokolenie się uczy - ale ten proces też nie jest bezproblemowy bo masz całe grupy społeczne, które będą się opierały zmianom schematu myślenia.
Ten proces naprawdę nie jest łatwy.
> Podkreślam, nie mam nic do zwykłych Ukraińców, ale postawa władz mnie brzydzi (z powodów, które tu również opisywałem).
@lurekztwittera w tym stwierdzeniu kryje się wewnętrzna sprzeczność - władza to nie jakaś grupa która zjawiła się znikąd. To ludzie, którzy byli edukowani i wychowywani w określonym systemie. Ukształtowani w określony sposób. Zmiana ich nastawienia też wymaga czasu i w dużym uproszczeniu można uznać, że jeśli chcesz skutecznie zmienić przekonania władzy, to powinieneś zacząć od zmieniania przekonań powszechnych w społeczeństwie.
Akcje z "wlepami" to tak naprawdę strzał w kolano bo zamiast wyjaśniać - jątrzą wzajemną niechęć i naprawdę NIKOGO nie skłaniają do zmiany przekonań.
> uczy się ich o Wołyniu (bardzo mało) dodając drobną wzmiankę, że to "tragedia" i że mordy były równomierne
@lurekztwittera czy oczekujesz, że ludzie uczeni zafałszowanej historii z dnia na dzień będą gotowi porzucić budowane latami przekonania? Tak jak pisałem wcześniej - potrzebna jest długotrwała edukacja. Dialog oparty na szacunku. Taka pasywna agresja jak ten wlepki nie sprawią, że Ukraińcy zmienią swoje nastawienie - poczują się atakowani i tym większy opór będzie w nich budziła jakakolwiek narracja niezgodna z tym, czego się uczyli.
> Pochodzę z mniejszości łemkowskiej i wiem z opowieści mojej babci, ile krzywdy wywołali tam Niemcy i UPA
@lurekztwittera nie nieguję tych krzywd. Ale nie należy ich używać do budowania niechęci czy nienawiści.
> problemem jest postawa władzy ukraińskiej czcząca Banderę, na Ukrainie są z nim pomniki, jak i to, że ukraińskie władze nie przeprosiły oficjalnie za Wołyń (Polacy przepraszali za Akcję "Wisła")
@lurekztwittera czy sądzisz, że środek wojny to najlepszy czas na wyjaśnianie różnic w postrzeganiu historii? Czy uważasz, że ludzie, których nie uczono o Wołyniu przyjmą łatwo tę bolesną prawdę o historii swojego narodu? To temat trudny - wymaga spokojnego podejścia i ciągłej edukacji. Przyjdzie czas, kiedy i Wołyń przebije się do zbiorowej świadomości Ukraińców. Póki co są naprawdę dużo ważniejsze sprawy. Przeszłości nie zmienimy ani my, ani Ukraińcy. Na przyszłość mamy jednak pewien wpływ i możemy przynajmniej próbować sprawić, żeby była ona lepsza.
@Nebthtet to jeden z tych przykładów działań, które obliczone są na wywołanie silnej reakcji emocjonalnej. Po co? Bo w emocjach działamy nieracjonalnie. Łatwiej nami sterować. Nie wiem oczywiście jakie były intencje osoby, która to przykleiła. Może została zaszczepiona niechęcią/nienawiścią przez prorosyjskie grupy propagandowe i teraz chce jątrzyć bo wierzy, że Polska powinna być sojusznikiem Rosji? Może identyfikuje się z grupą ludzi, którym się wydaje, że w ten sposób wspierają polski patriotyzm - bo boją się imigrantów? Prawdziwych intencji nie jestem w stanie rozpoznać. Mogę jednak rozpoznać próbę manipulacji - i stawić jej odpór w swojej własnej głowie. Całkowicie zgadzam się z tym Ukraińcem. Tragiczne wydarzenia z Wołynia to coś o czym trzeba pamiętać. Ale nie mogą być one powodem do nienawiści.
rzeczywiście ciekawy - zachęciłeś mnie do posłuchania więcej - zarzuciłem sobie ich album "Tamagotchi"
> Kiedy planujesz nowy post o stoicyźmie?
@Aryo jakieś drobiazgi, szybkie myśli lub cytaty będę starał się wrzucać codziennie. Taki trochę bardziej obszerny to koło czwartku/piątku.
@Aryo musiałby się wypowiedzieć jakiś specjalista od broni rakietowej. Ale chyba rzeczywiście wysoka temperatura mogła coś uszkodzić. Jeszcze pół biedy gdyby poleciało i było po prostu niewybuchem. Gorzej gdyby spadło nie tam gdzie powinno, albo gdyby eksplodowało przy próbie odpalenia.
> i to są poprawki, a nie latami czekanie na naprawienie drobnego błędu jak u konkurencji
@muskutanin warto wiedzieć, że hejto ma obecnie dużo łatwiej jeżeli chodzi o zmianę kodu niż wykop. Wykop jest znacznie starszy a to sprawia, że na pewno ma znacznie większy dług technologiczny. Jeśli programiści wykopu nie zadbali od początku o testy automatyczne i sensowną architekturę to po latach jakakolwiek zmiana w kodzie to operacja na otwartym sercu - pacjent może umrzeć nawet przy drobnych zmianach. Hejto jest znacznie młodszym produktem więc i dług technologiczny jest najpewniej znacznie mniejszy. Jeśli dodatkowo programiści stosują dobre praktyki (dobre pokrycie kodu testami automatycznymi oraz pilnowanie architektury serwisu) to nie dość, że mają mniej naleciałości ze starych czasów, to jeszcze mogą mieć dużo większą pewność, że robiąc jakąś zmianę nie ufajczą niczego ważnego.
Swoją drogą to ciekawe :slightly_smiling_face: - @hejto @lubieplackijohn - może dalibyście się namówić na jakiś wpis "od kuchni"? 😉 - jak duży zespół pracuje nad hejto, jakie dobre praktyki stosujecie, jakie macie plany na najbliższą przyszłość? :slightly_smiling_face:
Nie jestem ekspertem w gwincie, ale myślę, że YouTube to prawdopodobnie najlepsza odpowiedź na tego typu pytanie - https://www.youtube.com/results?search_query=gwint+poradnik
Film daje możliwość bardzo szybkiego załapania zasad i mechaniki gry a w następnej kolejności pozwoli Ci podpatrzyć różne taktyki możliwe do zastosowania w rozgrywce.
> Jeśli realizujemy zależne od nas wartości, a niezależne od nas reakcje i zachowania innych ludzi prowadzą do sytuacji w których musimy z nich zrezygnować bo jeśli nie to za tydzień zajrzymy do pustego garka a mam za sobą takie sytuacje to trochę uderzamy w ścianę i to na bardzo wielu płaszczyznach.
@Soviel rozmawiamy teraz trochę ogólnikami - warto jednak pamiętać, że mamy wpływ na to jakie wartości i w jaki sposób chcemy realizować. Rzeczywiście jest tak, że czasem okoliczności mogą nas zmusić do porzucenia jakichś wartości, stoik uznaje jednak taką sytuację jako coś niezależnego od niego, a to oznacza, że akceptuje to czego zmienić nie może i szuka bądź to innych dróg do realizacji wartości, bądź też innych wartości, które są w jego zasięgu. Wracamy tutaj trochę do punktu wyjścia - jeśli okoliczności niezależne uniemożliwiają mi realizację jakiejś wartości, to nie powinno to być dla mnie, jako stoika, powodem do bycia nieszczęśliwym.
> Jeśli kiedyś zacznę pracę ze stoicyzmem to, mówiąc kolokwialnie, będę miał na uwadze jak wprowadzić do niego nieco skurwysyństwa i wyrachowania. Czy mogą być one wartościami? Myślę że tak ale jest to cienka linia, jednak aby pozostać w pełni w zgodzie ze sobą czuję że trzeba ludziom pokazywać zęby. Zęby które całe życie uczono mnie chować.
@Soviel tu mam pewne wątpliwości wynikające z tego, że nie wiem co dokładnie masz na myśli. Generalnie dotykamy tutaj tematu etyki stoickiej. Są rzeczy które ze stoickiego punktu widzenia są godne wyboru i są takie, które są niegodne wyboru. Jak to się ma do cytowanego fratmentu Twojej wypowiedzi nie wiem. I nie podejmuję się tego oceniać.
@Soviel U samych podstaw stoicyzmu leży podział na zależne/niezależne. W pewnym uproszczeniu możemy powiedzieć, że zależny od nas może być tylko nasz stosunek do tego co się nam przytrafia - cała reszta jest od nas niezależna. Jeśli coś jest od nas niezależne to nie powinno być źródłem np. zawodu. Innymi słowy - nigdy nie powinniśmy uzależniać swojego szczęścia od rzeczy niezależnych. Źródłem naszego szczęścia powinno być tylko to co jest od nas zależne. Z tego podziału na zależne/niezależne bierze się też stoickie zalecenie, żeby porzucać wszelkie oczekiwania, bo mogą one prowadzić do utraty spokoju ducha i jako takie kompletnie nam nie służą. Ten temat jest dość szeroki i kiedyś napiszę o nim więcej. Teraz chciałem jedynie zasygnalizować, że stoicyzm może być tutaj pomocny - możemy realizować własne wartości (np. lojalność, uczciwość czy wierność) i czerpać satysfakcję z tego że jesteśmy wierni temu co jest dla nas ważne, a jednocześnie akceptować fakt, że zachowanie innych ludzi jest od nas niezależne. Porzucić oczekiwanie, że inni ludzie będą się zachowywali wedle jakiegoś schematu i zachować zdolność do szczęścia nawet wtedy kiedy ktoś nas zawiedzie . To trudne ale to w pewnym przybliżeniu jeden z celów praktykowania stoicyzmu.
Warto tu jednocześnie wspomnieć, że czasem to co się nam przydarzy może być dla nas tak traumatyzujące, że stoicyzm nie wystarczy. W takich sytuacjach bardzo zasadne może być np. skorzystanie z jakiejś formy terapii po to, żeby odzyskać jakąś stabilność emocjonalną. Jeśli jesteśmy zbyt "zaburzeni" tym co się nam przytrafiło, możemy nie być w stanie wykonywać ćwiczeń stoickich w taki sposób by przynosiły one oczekiwane efekty.
> Jestem stoikiem jednej książki która jest dla mnie jak biblia stoicyzmu
@tmg podzielisz się tytułem i autorem?
> Wydaje się mocno przydatna bo sam często się łapię na zbyt szybkie reakcje emocjonalne których później żałuję. Te parę sekund na ochłonięcie daje szansę na ocalenie
@tmg tak - to jest właśnie taka doraźna technika "ratunkowa". Ostatnio spotkałem się z metaforą "krótkiego lontu" w której chodziło o to, że pojawia się impuls (iskra), krótki lont wypala się błyskawicznie i następuje eksplozja. Ta technika może okazać się pomocna w "wydłużeniu lontu". Im więcej czasu minie między impulsem a wybuchem, tym większa szansa, że uda się wprowadzić działanie dzięki któremu do wybuchu nie dojdzie.
> Już po 30 więc ogrom jakiegokolwiek potencjału poszedł do piachu ale może nie jest za późno żeby się nauczyć.
@Soviel nie patrz na to czego nie zrobiłeś w przeszłości bo nigdzie Cię to nie zaprowadzi. Nie wiesz i nigdy się nie dowiesz, czy potrafiłbyś wyciągnąć jakąkolwiek korzyść z jakiejkolwiek wiedzy, gdybyś miał szansę poznać ją wcześniej. Może tak, a może nie byłbyś wtedy jeszcze na to gotowy i być może potrzebowałeś dodatkowego bagażu doświadczeń by coś docenić. Pamiętaj też, że niezależnie od tego co wybierzesz teraz i tak z czegoś będziesz musiał zrezygnować i czegoś nie zrobisz.
@Ijon_Tichy Dziękuję za polecenie. Dodam sobie do listy lektur. Na szybko znalazłem, że jest dostępna np. w abonamencie Legimi (jeśli ktoś korzysta).
To jest po prostu piękne! Zdaję sobie sprawę, że cała narracja została uproszczona bo to krótki tekst z pisma kierowanego do młodszego odbiorcy, ale i tak uważam, że przedstawiony tutaj analityczny sposób myślenia Antoniego Lavoisier jest absolutnie zachwycający!