Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

ChryzypSpecjalista

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 45 komentarzy
  • 7 obserwujących

Fenomen

w Ukraina

50piorunów

Dla wszystkich, którzy wrzucają całość obywateli Ukrainy do jednego wora mam propozycję - przyczytajcie, co dziś napisał na polskim subreddicie jeden z nich. Na samochodzie jakiś dumny Polak - mściciel historii nalepił mu naklejkę z przypomnieniem o rzezi wołyńskiej. Treść postu cytuję poniżej (pisownia oryginalna, nie wrzucam jako cytat, bo cytowanie jest trochę niedorobione - problemy z akapitami itp) i jako zrzut ekranu w załączeniu.

Warto wg mnie przeczytać całość i przemyśleć to i owo.

--

_Jestem ukraincem mieszkającym w Polsce od 8 lat. Za osiem lat ja doświadczyłem tylko miłe i uprzejmie odnoszenia. Przy tym mieszkałem w różnych miastach, podróżowałem. Byłem w 8 województwach, dziesiątkach miast i wiosek, poznałem setki Polaków._

_Byłem na polskim weselu i polskim pogrzebie. Randkowalem polek i z nimi spalem. Z polakami piłem i używałem substancji nielegalne. Zawodowo uczyłem się u polakow i uczyłem polakow. Rekrutowalem i bylem rekrutowany._

_Ja żadnego razu nie miałem nieporozumienia, nie miałem żadnego incydentu._

_Czytając ten sub jestem pod wrażeniem, że ja mieszkam w innej Polsce, a inna jest tutaj, czy inna jest prawdziwa. Dlaczego zwracam uwagę na reddit? Bo ludzie anonimowo prędzej będą otwarte i mówić nawprost._

_Widzę czasami tutaj dużo odrazy do ukraicow I elementów ukraińskiej historii czy tożsamości._

_Nie chce nikogo urazić, więc przed pisaniem komentarze proszę doczytać do końca._

_Ja nie jestem historykem, tylko matematykiem, i jako matematyk widzę manipulacji statystyczne związane z historia i oderwanie elementów od kontekstu._

1. _Generalizacja. Stepan Bandera i UPA._

_Za masakrę Polaków na Wołyniu jest odpowiedzialny Klym Sawur. Przewodnik północnych oddziałów UPA. On zebrał oddzielniych ludziej z UPA Północ, duża część których też odmówiła, nawet pod pozorem śmierci._

_Natomiast jest generalizacja do Bandery (który siedział w niemieckim obozie koncentracyjnym), bo był on osoba centralna._

_I generalizacja do UPA w całości. UPA panowała też w innych regionach Ukrainy, gdzie mieszkały polaki, ale takego ludobójstwa nie było nigdzie więcej._

1. _Ekstrapolacja._

_Jeżeli moich rodaków zamordowali ukraincy - to cały lód jest mordercami. Tak nie jest. Nawet na Wołyniu ukraincy chowali Polaków od UPA._

_Zbrodniarzy - to nieliczne ludzie wojskowe, które pod presją okoliczności i przewodników zgubili ludzkośc._

1. _Asocjacja. Oderwanie od kontekstu._

_Jak na obrazku. Czerwona kalina była napisana w 1914 roku, jako hymn strzelców sieczowych. Nie UPA. W tej piosence nie ma żadnego wspomnienia o Polakach. UPA mogli śpiewać tą piosenkę. I mogli nosić bawełniane majtki. Nie znaczy to, że ta piosenka czy bawełniane majtki tylko i wyłącznie we własności UPA._

1. _Perspektywa._

_Jak w 1943 zabili Polaków, to przez 10 pokoleń to zabójcy._

_Naklejka na obrazku została przyczepiona do samochodu mojego brata, który uciekł od wojny. Jest on urodzony 1998, czyli 55 lat po tragedii na Wołyniu. Najbliższym krewnym do tych czasów był nasz pradziadek urodzony 1917 roku, i zmarł 1996, przed urodzeniem brata. Oczywiście nawet nasz pradziadek nie miał żadnego odnoszenia do masakry._

_Podsumowując chce powiedzieć. My żyjemy w 2022 roku, od tragedii na Wołyniu minęło 80 lat._

_Takie działanie, które się odbywały w 43 nie da się ani zrozumieć ani wytłumaczyć. Jest to najstraszniejsza strona w naszej wspólnej historii. Musimy pamiętać o tym. Ale czy warto dalej męczyć siebie nienawiścią?_

_Ukraincy przeżyli też straszny czasy: holodomor, wojnę, życie pod radziecką okupacją, Syberia itd._

_My współczujemy każdej polskieh ofiarze. Boli nas tak samo. Płaczemy z wami. Straszny wstyd, że takie działania były przeprowadzone przez naszych rodaków._

_Jest dziś 2022 rok i świat się zmienia. Zmieniają się polaki i ukraincy._

_Polaki zawsze były traktowane przez ukraincow, jako kuzyn, któremu się "udało". Od dziesiątek lat niema w świadomości ukraincow nieprzyjaźni do Polaków. A od początku wojny uważamy was najbliższym sojusznikem i bratem._

_Prowadzę do jednego. Nie warto dziś żyć przeszłością, czasami jesteśmy ofiarami manipulacji. Nienawiść szkodliwa._

_Kochamy się i niech będzie pokój._

--

W sumie to zastanawiam się, czy temu człowiekowi, który to przykleił jest fajnie z tym co zrobił? Ma poczucie spełnionego obowiązku? Czy nawet, jeśli ktoś z jego przodków w ówczesnych wydarzeniach zginął, to dalsze szerzenie nienawiści go wskrzesi?

Oryginalny post znajdziecie tu: https://www.reddit.com/r/Polska/comments/y19yb2/manipulacja/

Pokaż więcej komentarzy (33)

Fanatyk

w Hydepark

142piorunów

Dzień dobry,

Na Hejto robi się tłoczno, dziękujemy, że jesteście :heart_eyes: Każdego dnia staramy się na bieżąco poprawiać błędy, które zgłaszacie-jednocześnie kontynuując pracę nad kluczowymifunkcjonalnościami, które chcemy dla Was zrobić.

W dzisiejszej aktualizacji naprawiliśmy logowanie, z którym część Was miała problemy, poprawiliśmy błędy w edytorze i oczywiście klasycznie masę drobnych poprawek. :wrench:

Trzymajcie się, miłego wtorku. :zap:

Zespół Hejto

Pokaż więcej komentarzy (39)

Specjalista

w Stoicyzm

33piorunów

Wczorajszy komentarz od @Soviel (dzięki!) zainspirował mnie do wrzucania takiej myśli Seneki

"Cokolwiek życia mamy poza sobą, należy to do śmierci. Postępuj tedy, mój Lucyliuszu, tak, jak piszesz, że postępujesz: zbieraj wszystkie godziny. W ten sposób osiągniesz, iż jeśli położysz rękę na dniu dzisiejszym, mniej będziesz zależał od jutrzejszego. Podczas gdy my odkładamy życie na później, ono uchodzi." Seneka, "Listy moralne do Lucyliusza", list I

Mamy początek nowego dnia - nikt z nas nie wie co on przyniesie. Każdy z nas może się jednak zastanowić nad własnymi wartościami i własnymi celami oraz każdy z nas może zadać sobie pytanie "czy mogę zrobić dziś cokolwiek co przybliży mnie osiągnięcia jednego z moich celów lub pomoże zrealizować jedną z moich wartości?"

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Stoicyzm

43piorunów

Jedną z bardzo ważnych cech w stoicyzmie jest uważność.

Jesteśmy zewsząd bombardowani przeróżnymi bodźcami. Media (te tradycyjne, ale też społecznościowe) tworzone są tak, by angażować nas emocjonalnie. Budzić skrajne uczucia bo te angażują najsilniej. Gniew, strach, zazdrość itp. Stoik, przynajmniej tak jak ja to rozumiem, akceptuje uczucia, ale nie pozwala im osiągnąć poziomu w którym traci się dostęp do racjonalnej refleksji.

Jesteśmy ludźmi i emocje to nasza biologia. Tak samo jak pewne automatyczne reakcje na bodźce. Nie da się wpłynąć na impuls który pcha nas np. do gniewu czy strachu. To jest odruch i jest on od nas niezależny. Jednak pomiędzy impulsem a zalewem emocji i/lub działaniem jest krótka chwila, która daje nam szansę na reakcję. To co jako ludzie jesteśmy w stanie zrobić, to zmienić naszą standardową odpowiedź na te pobudzające nas impulsy. Zamiast domyślnej automatycznej reakcji "wszczepić" sobie nowy automatyzm, którym będzie szybka refleksja nad tym co właśnie odbieramy i jak to na nas wpływa. Czasem to może nie wystarczyć, ale często ta dodatkowa chwila decyduje o tym czy poniosą nas emocje czy też może zareagujemy racjonalnie.

Dlaczego zacząłem od notki o uważności? Bo jest ona kluczowa do odpowiednio szybkiej reakcji. Każdy z nas może rozpoznać w sobie pewne symptomy zapowiadające wybuch emocji (np. gniewu). Uważność potrzebna jest właśnie po to, żeby rozpoznać owe symptomy, bo tylko ich ropoznanie daje szansę na modyfikację domyślnego schematu naszej reakcji.

Jeśli przykładowo ktoś nazwie mnie "debilem" albo zarzuci niekompetencję to moją automatyczną reakcją jest gniew i chęć błyskawicznej "ciętej riposty". Kiedy jednak jestem wystarczająco uważny jestem w stanie rozpoznać pewien szczególny stan swoich emocji który za moment doprowadzi do niekontrolowanego wybuchu. Kiedy już go rozpoznam tylko drobny krok dzieli mnie od zadania sobie pytania "co chcę zrobić?". Jeśli zdołam je zadać pojawia się przestrzeń na szybkie przypomnienie sobie tego jakie są moje wartości i ocenę czy to co chcę właśnie zrobić jest zgodne z moimi wartościami. Na tym etapie (co trwa może 2 może 3 sekundy) ryzyko niekontrolowanej reakcji jest już zazwyczaj bardzo niewielkie. Powstrzymanie impulsu do riposty staje się znacznie łatwiejsze. Pojawia się możliwość zastanowienia się nad tym co chcę osiągnąć przez odpowiedź, znika ryzyko niekontrolowanych emocji.

Technika, którą właśnie opisałem nazywana jest "exetazein" i są sytuacje, w których bardzo pomaga. W sytuacjach "twarzą w twarz" z drugim człowiekiem jest to technika dość trudna, natomiast znacznie łatwiej ją zastosować w dyskusjach "pisanych" w mediach społecznościowych - co gorąco polecam bo nie tylko ćwiczymy ważną stoicką kompetencję, to jeszcze poprawiamy jakość komunikacji w portalach takich jak hejto, wykop, facebook, twitter i innych.

Korzystacie z "exetazein"? A może z jakichś innych technik, które pozwalają wam uniknąć reakcji nazbyt emocjonalnej? Co o tym myślicie?

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Aryocontent

105piorunów

Za @UAweapons

> Pierwsze zdjęcie przekazanego przez Niemców opancerzonego pojazdu odzyskiwania Bergepanzer 2 na Ukrainie. W sumie pięć takich ARV zostało już odebranych przez ukraińską armię, a 10 kolejnych ma dotrzeć wkrótce.

#ukraina #wojna #rosja

https://zrzutka.pl/88d5ug - zrzutka na ubrania zimowe dla ukraińskich żołnierzy

https://buycoffee.to/_234_2S - kawusia dla Aryo

Pokaż więcej komentarzy (13)

Tytan

w Ciekawostki

31piorunów

Czy flogiston istnieje?

-- Co? Woda zamienia się w ziemię? Nigdy w to nie uwierzę.

-- Ale kiedy ja robiłem doświadczenie. Posłuchaj, Antoni: jeśli ją ogrzać, ale długo, przez pół roku bez przerwy, zamienia się ona w ziemię.

-- Klaudiuszu, mówisz nonsensy. Obaj jesteśmy chemikami -- ja co prawda raczej z zamiłowania, przy moim prawniczym wykształceniu -- ale wiesz przecie, że to niemożliwe, żeby woda zamieniała się w ziemię. Nie żyjemy w czasach alchemików, którzy wierzyli w takie cuda.

-- Antoni , nie mów, że nie jesteś chemikiem. Masz zaledwie trzydzieści dwa lata, a już od siedmiu lat, od 1768 roku, jesteś członkiem Akademii Nauk, właśnie jako chemik. Wiesz, jak cię cenię, ale co do mojego twierdzenia -- zrób doświadczenie, a przekonasz się.

-- Dobrze, zrobimy je razem. Chodź do pracowni.

===

Piękny pałacyk Antoniego Lavoisier w Paryżu mieścił w sobie bogato wyposażone laboratorium chemiczne. Obaj przyjaciele zabrali się do pracy. Lavoisier wybrał wielką butlę, następnie zadzwonił na służącego.

-- Jakubie, przyniesiesz nam tu wiadro wody, najczystszej jaką możesz mieć.

Jakub wyszedł. Lavoisier postawił butlę na bardzo czułej wadze i zapisał jej ciężar. Przyjaciel jego patrzył na to ironicznie.

-- Zawsze jeszcze ważysz wszystkie substancje przy przerabianiu z nimi doświadczeń chemicznych?

-- Zawsze. Waga jest niezbędną pomocą w pracy chemika. Kazałem sobie zrobić bardzo precyzyjną

Wrócił Jakub.

-- To jest woda ze źródła ojców dominikanów, proszę pana, najczystsza woda w całym Paryżu -- objaśnił

Lavoisier nalał wody do butli, napełniając ją do połowy, następnie znów zważył ją wraz z wodą. Zapisał ciężar wody, zamknął naczynie hermetycznie, zważył całość. Wreszcie ustawił naczynie na stojaku nad sześciopłomienną lampką oliwną.

-- Jakubie -- wydał polecenie służącemu -- ta lampka ma się palić bez przerwy dzień i noc, przez pół roku.

Klaudiusz uśmiechnął się ironicznie, z góry przewidując swój tryumf.

===

Po dwudziestu pięciu dniach obaj przyjaciele weszli do pracowni. Lampka paliła się pod butlą; termometr wskazywał 85C ciepła.

-- Jeszcze nie widzę żadnych zmian -- rzekł marszcząc się Klaudiusz.

Lavoisier pochylił się nieco i za pomocą szkła powiększającego obserwował wodę poprzez szkło butli.

-- Mylisz się -- zaopiniował spokojnie -- ta woda nie jest już taka czysta.

-- Pokaż! -- zawołał porywczo Klaudiusz. Pochylił się i patrzył chciwie.

-- Ależ tak! W tej wodzie pływają jakby szarawe listeczki czy płytki. Widzisz, mówiłem ci!

Lavoisier przyglądał się wodzie z niezmąconym uśmiechem.

===

Po stu jeden dniach nie trzeba było szkła powiększającego, aby stwierdzić obecność w wodzie mnóstwa szarawych płytek, proszków, kłaczków.

-- A co? Nie mówiłem, że woda zmienia się w ziemię? -- tryumfował Klaudiusz.

Antoni spokojnie zabrał się do pracy. Trwała ona parę godzin. Zgasił lampkę, następnie zważył całą butlę wraz z zawartością. Waga tej całości nie zmieniła się. W tej sposób dowiódł, że nic z zewnątrz nie dostało się do butli, ani też nie ubyło. Zlał w kryształowy flakon wodę wraz z zawartością. Zważył pozbawioną wody butlę; okazało się, że straciła na wadze 17,4 grama. Wodę zlaną do flakonu poddał wyparowaniu. Na dnie pozostał wówczas wysuszony tajemniczy proszek szarawej barwy. Ważył on dokładnie 17,4 grama, czyli tyle, ile ubyło z wagi naczynia. Proszek ten nie był ziemią powstałą z wody; był wynikiem rozpuszczania się szkła butli pod wpływem długotrwałego ogrzewania szkła w wodzie. Klaudiusz stał zadumany, patrząc na pozbawiony tajemniczości proszek.

-- Przekonałeś mnie, Antoni. Istotnie, to nie jest ziemia. Podziwiam twoją jasną, dokładną metodę pracy.

A po chwili dodał z uśmiechem:

-- Przekonałeś mnie jeszcze o drugiej rzeczy.

-- A jakaż jest ta druga? -- zdziwił się Lavoisier.

-- Że waga jest niezbędnie chemikowi potrzebna.

Teraz zadumał się Lavoisier.

-- Tak czasem jednak przyczynia się do powstawania zagadek, które trudno wyjaśnić, nie narażając się zwolennikom jakiejś utartej teorii.

-- Zagadek? Nie rozumiem cię, Antoni.

Lavoisier zwrócił ku niemu swą piękną twarz.

-- Powiesz mi, Klaudiuszu, co to jest flogiston?

-- Flogiston? Ależ wszyscy to wiem. Jest to pierwiastek palny, składnik każdego ciała, które da się spalić. Jedne ciała zawierają go więcej, więc palą się lepiej, inne zawierają go mniej i palą się gorzej. Jest to teoria uczonego niemieckiego Stahla, ma już przeszło sto lat i doskonale wyjaśnia proces spalania.

-- Powiadasz, że doskonale wyjaśnia? Hm… W takim razie odpowiedz mi na kilka pytań. Każde ciało palne jest więc całem złożonym: składa się bowiem z materii zasadniczej -- tak ją nazwijmy -- i z flogistonu, czy tak?

-- No oczywiście.

-- Gdy ciało się pali, wydobywa się z niego flogiston, przetwarzając się w światło i ciepło, czy tak?

-- Tak.

-- Ciało spalone flogistonu więc już nie posiada?

-- Ależ oczywiście, o co ty mnie pytasz, Antoni!

-- Każdy metal, jako palny, jest związkiem niepalnych ziem i flogistonu, czy tak? Wobec tego, jeśli spalimy metal, to flogiston się ulotni, a pozostanie sam ziemia?

-- No tak, tak.

-- W takim razie metal powinien być cięższy od ziemi, bo metal to jest -- sam metal plus flogiston, a ziemia tego flogistonu już nie posiada?

-- No, tak, tak… Nie, zaczekaj, to właśnie metal z flogistonem jest lżejszy od ziemi. Dziwne.

-- Właśnie, dziwne. Ale dlaczego tak jest? Przecież niepalna ziemia już jest pozbawiona flogistonu, to ona powinna być lżejsza?

-- Doprawdy, Antoni… Nie, ziemia metalu jest na pewno cięższa od samego metalu, choć nie zawiera flogistonu… Nie wiem już doprawdy, co o tym myśleć. Ale przecież flogiston…

-- Zostawmy flogiston na razie w spokoju, Klaudiuszu. Mnie się zdaje, że prosty rozum dyktuje. Iż jeśli ziemia jakiegoś metalu jest cięższa niż sam metal, to z niej chyba nic nie ubyło, a raczej przybyło…

-- Przybyło? Ależ Antoni, przecież ubyło! Flogiston ubył!

-- Zostawże ten flogiston w spokoju. Podejrzewam, że on wcale nie istnieje.

-- Mój drogi, nie pojmuję cię. Przecież cały świat uznaje jego istnienie za pewne…

-- Ja nie. Ale pomówmy o czym innym. Czy wiesz, że uczony angielski, Priestley, potrafi wytwarzać nowe powietrze, znacznie lepsze do oddychania niż to zwykłe, wypełniające na przykład ten pokój?

-- Tak, wiem. Otrzymuje je w butli, przez podgrzewanie ziemi rtęciowej.

-- Otóż to nowe powietrze jest tak całkowicie pozbawione flogistonu, że gwałtownie odbiera flogiston palącym się ciałom, co objawia się w ten sposób, że te ciała palą się w nowym powietrzu niezwykle silnie. Zastanawiam się…

Znakomity chemik milczał, zasłoniwszy dłonią oczy. Wreszcie rzekł:

-- Nie wiem jeszcze na pewno… Trzeba robić doświadczenia… To są jeszcze takie nie sprawdzone przypuszczenia…

-- Ale o co wreszcie chodzi?

-- Zastanawiam się, czy to gwałtowne palenie się nie jest w jakimś związku z tym, że spalone ziemie są cięższe niż metale. Chyba tym razem też waga nam pomoże. Chodź, Klaudiuszu, zrobimy nowe doświadczenie.

Nowe doświadczenie było proste i przejrzyste, jak wszystkie doświadczenia znakomitego chemika. Najpierw Lavoisier wziął pewną ilość ziemi rtęciowej, zważonej dokładnie i ogrzał ją. Przy ogrzewaniu zaczęło się z niej wydzielać "nowe powietrze", które Lavoisier zbierał w zamknięte naczynie. Następnie zważył otrzymane powietrze i ogrzaną ziemię rtęciową. Waga ich zgadzała się oczywiście z wagą wziętej do doświadczenia ziemi rtęciowej. Z kolei doważył pewną ilość opiłków cynowych a następnie spalił je w naczyniu z "nowym powietrzem". Otrzymał w ten sposób ziemię cynową. Zważył i ten produkt. Wtedy ukazało się jasno, że podgrzana ziemia rtęciowa stała się lżejsza -- o tyle gramów, o ile stała się cięższa ziemia cynowa.

Obaj chemicy spojrzeli na siebie, przejęci głęboko tym faktem.

-- A więc nowe powietrze, które odłączyło się od ziemi rtęciowej, pozostawiając samą rtęć, połączyło się przy spalaniu z cyną, tworząc ziemię cynową. Zastanawiam się, czy nie można by tego procesu odwrócić i przez ogrzewanie ziemi cynowej otrzymać to nowe powietrze, a przez spalanie rtęci w nim znów otrzymać ziemię rtęciową -- rozmyślał głośno Lavoisier.

-- Ale to nowe powietrze! To nowe powietrze łączy się z się z metalem spalanym i dlatego metal tworzy po spaleniu ziemię metalu! A ziemia metalu musi być cięższa niż sam meta, bo przecież powiększa jej ciężar! Antoni, jesteś genialny!

-- A co z flogistonem?

-- Nie ma go! Nie istnieje!

===

Doświadczenie to powtarzał Lavoisier po wielokroć. Opanowawszy już metodę otrzymywania "nowego powietrza" -- które my dziś nazywamy tlenem -- spalał w nim różne metale -- i zawsze otrzymywał w rezultacie ziemię tego metalu -- tak w owym czasie nazywano tlenki metali. Ziemia metalu była z reguły cięższa od wziętego do doświadczenia metalu dokładnie o tyle, ile ważyło użyte do doświadczenia "nowe powietrze". Wyprowadził więc z tych doświadczeń kilka wniosków.

Po pierwsze ciało, które nie da się rozłożyć na ciało prostsze jest pierwiastkiem.

Po drugie "nowe powietrze" jest jakimś nie znanym dotychczas pierwiastkiem.

Po trzecie spalanie każdego ciała jest niczym innym jak łączeniem się tego ciała z nowym pierwiastkiem.

Antoine Laurent dokonał jeszcze wielu odkryć w dziedzinie chemii; to on ustalił skład powietrza, dokonał analizy wody, którą jeszcze wówczas uważano za ciało proste. Można go nazwać twórcą podstaw nowoczesnej chemii. Gdy zginął na gilotynie za panowania Terroru w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej w roku 1794, nie miał jeszcze 51 lat.

===

Autor: Hanna Korab

Źródło: Horyzonty Techniki dla dzieci. Nr 6 (122), czerwiec 1967.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Nauka

50piorunów

Prototyp pływającego domu za 1,5 miliona dolarów tonie w wodzie zaraz po zwodowaniu.

SeaPod, opracowany przez firmę technologiczną Ocean Builders, miał być pierwszym z wielu kawałków "rewolucyjnej niebieskiej technologii". Ultraminimalistyczny dom ma 830 stóp kwadratowych powierzchni mieszkalnej podzielonej na trzy poziomy, na których znajdują się wszystko co w domu niezbędne w tym sypialnia, salon, kuchnia i łazienka.

Nowoczesna technologia w postaci rur wypełnionych powietrzem miała iść w parze z ekologicznym podejściem, no właśnie - miała.

Podczas uroczystego odsłonięcia 22 września, futurystyczny luksusowy model domu, który miał unosić się na wodzie, przewrócił się na oczach publiczności, wśród której był prezydent Panamy, Laurentino Cortizo. W środku byli ludzie, nic się nikomu nie stało, awarii uległa pompa zęzowa.

Firma pierwotnie planowała rozpocząć oferowanie domów SeaPod na sprzedaż w przyszłym roku, ale teraz nie jest jasne, czy tak się stanie. Przedstawiciele firmy podkreślają, że nic się nie stało bo to tylko prototyp. Ceny SeaPodów zaczynają się od około 295 tys. dolarów i mogą sięgać nawet 1,5 mln dolarów.

Więcej informacji w artykule "$1.5 Million Floating Home Prototype Sinks Into The Water Just As It’s Unveiled" / Austin Harvey

__________________

Słuchaj podkastu Naukowo @naukowo , w każdą środę i sobotę, 20 minut nowości ze świata nauki na YouTube, Spotify i wszystkich platformach podkastowych - www.Naukowo.net

Obserwuj @arcy i dołącz do społeczności Nauka na Hejto!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Inspirator

w Ciekawostki

106piorunów

Mam dla Was ciekawostkę!

Jako swój pierwszy wpis na portalu postanowiłem zrobić oddawanko moich półrocznych AirPods Pro z okazji takiej iż kupiłem sobie nowe AirPodsy Pro.

Zareklamowałem też ten wpis na wykopkach ale bez tagu rozdajo, żeby niskiej jakości element społeczny jak najmniej przeniknął.

Dodam tagi bo nie wiem jak to działa.

Jak chcesz wziąć udział to kliknij SSmańską błyskawicę i skomentuj „Zrobione” albo „biały 64gb” 

Wybiki jutro o 21.

Pokaż więcej komentarzy (107)

Specjalista

w Podkasty

31piorunów

Polecam podkast "Ze stoickim spokojem" prowadzony przez dr Tomasza Mazura. Autor jest doktorem filozofii i praktykującym stoikiem. Przedstawia założenia filozofii stoickiej, stoickie ćwiczenia, stoicki refleksyjny punkt widzenia.

Jeżeli ktoś szuka odrobiny spokoju, refleksyjności czy dystansu do rzeczy niezależnych, które się nam przytrafiają, to dla takiej osoby stoicyzm może (choć nie musi) okazać się interesujący.

https://zestoickimspokojem.pl/podcast/

Specjalista1piorunów

> Z jakimi książkami lub nurtami warto się zapoznać rozpoczynając poznawanie filozofii?

@MlodyMarketingowiec nie czuję się na tyle kompetentny by na to pytanie odpowiedzieć. Nie jestem filozofem ani filozofii nie studiowałem. Jakiś czas temu natrafiłem po prostu na stoicyzm i im lepiej go poznawałem, tym bardziej on do mnie przemawiał. Inne nurty filozofii poznawałem i ciągle poznaję przez pryzmat stoicyzmu - ale to moja droga i z całą pewnością nie jest ona optymalna kiedy celem jest ogólniejsze poznanie różnych filozofii.

Gdybyś chciał dowiedzieć się więcej o samym stoicyzmie to możesz sięgnąć np. po "Sztuka życia wegług stoików" Piotra Stankiewicza lub po "O stawaniu się stoikiem" Tomasza Mazura,

Specjalista0piorunów

> odpaliłem i jest to dobry podcast, ale będę szczery - 3/4 odcinków pewnie nie obejrzę, bo wydaje się, że jest ich po prostu za dużo na zbyt podobne tematy.

@ZdrowyStolec myślę, że to kwestia indywidualnej percepcji i być może indywidualnych potrzeb. Ja akurat wysłuchałem wszystkich i choć są tam też odcinki słabsze to jako całość oceniam bardzo pozytywnie. Z tego co widzę to wykład, który podlinkowałeś jest jednym z cyklu wykładów filozoficznych - widzę tam wykłady o Heidegerze, Nietzschem, Heglu, Kancie itd.. nie oglądałem jeszcze żadnego z nich, ale w 40 minutowym wykładzie da się co najwyżej pokazać myśl jakiegoś filozofa lub nurtu filozoficznego " z lotu ptaka". Nie ma w tym nic złego - inny jest po prostu cel. Jeśli nawet po mojej polecajce obejrzysz/wysłuchasz tylko kilku odcinków i uznasz, że było to dla Ciebie w jakimkolwiek stopniu wartościowe, to już uznam swoją polecajkę za sukces.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Gównowpis

102piorunów

Uwaga uwaga! Pierwszy SKANDAL na HEJTO.PL! Wyciekły ZDJĘCIA jednego z MODERATORÓW! Nie uwierzysz! Zrobił sobie SESJĘ W ZBOŻU!!!

Od teraz każdy, kto choćby spojrzy na to ZDJĘCIE zostanie przeklęty NA WIEKI! A jakiekolwiek ROZPOWSZECHNIANIE będzie KARANE PIORUNEM!

Bez odbioru!

I spokojnego wieczoru wszystkim 😉 Oby kac był dla Was łaskawy!

Tytan2piorunów

@Chryzyp No i tutaj rola nas jako społeczności, żeby się takich chwastów pozbywać

Pokaż więcej komentarzy (39)

Twórca

w Programowanie

4piorunów

Jakie języki programowania lubicie a jakie nie, a jakie musicie lubić. Ewentualnie jakie frameworki lubicie i korzystacie?

Twórca0piorunów

@splatch w sumie zadziwia mnie jak można tak skomplikować fronted, wydaje mi się,że fronted jest bardziej skomplikowany od backend

Specjalista0piorunów

lubię C# - ale to wynika chyba głównie z tego, że znam go najlepiej bo używam go praktycznie nieprzerwanie od czasów .NET Framework 1.1 (z samym dotnetem zaczynałem od wersji 1.0 na MC++ 😉 ).
Python też jest OK. Z tych języków, których osobiście nie lubię to mogę wymienić Objective-C i PHP, z tym, że oczywiście nikogo nie planuję przekonywać do swojego punktu widzenia - każdy ma swoje własne upodobania.

Pokaż więcej komentarzy (15)