@30ohm @TwojStaryJeSuchary Jako raczej spokojny kierowca zarówno jedno jak i dwu śladu powiem tak - im dłużej mam prawko kategorii A, tym bardziej obawiam się jeździć po drogach a mam to do siebie, że jeżdżę TURBO defensywnie. Wszędzie mnie widać i zawsze daje o sobie znać, nie zapierdalam bo nie lubię, antycypuje co się na drodze może wydarzyć a nie zapierdalam bo mam Pi3r$zEŃ$tW0.
Boje się przez to co wyprawiają kierowcy samochodów którzy myślą, że jezdnia to plan zdjęciowy Igrzysk Śmierci a przejechanie kilku km za samochodem jadącym w ramach ograniczenia prędkości jest ujmą na honorze który wymaga wyprzedzenia w nocy, na drugiego, na podwójnej ciągłej na ślepym zakręcie.
Boje się przez kierowców jednośladów bo nie mam ochoty za jednego czy drugiego debila siedzieć w sztumie. Przykład sprzed miesiąca - chłop na starym GS'ie i obcych blachach jechał z plecaczkiem, od początku widać było że może ma prawko ale jeździć to nie potrafi bo prawie się wyjebał zjeżdżając w zatoczkę autobusową. Kilkaset metrów dalej wyprzedza mnie na podwójnej ale chociaż na prostym odcinku drogi, chwile później jest szykana z dziurawą jezdnią i ciągiem aut na naszym pasie, co typo robi? Po pierwszym zakręcie nie widząc zakrętu w lewo, jadąc za TIRem zaczyna wyprzedzać, od momentu kiedy mnie wyprzedził dalej ciągnie się podwójna, ledwo zdążył rozbujać starą bete to niecałe 100m przed nim z zakrętu wyłoniło się auto jadące swoim pasem z naprzeciwko - chłop nie wylądował na asfalcie tylko i wyłącznie dlatego, że samochód który za nim jechał gdy zaczął wyprzedzać TIR'a zostawił mu dużo miejsca.
Swojego Transalp'a na pewno w tym roku sprzedam i kupie jakiegoś JML'a do upalania po polach i do okazyjnego wyjazdu po bułki.
Z tego samego powodu unikam większości asfaltu jak tylko mogę gdy jestem rowerze, tym bardziej odkąd dowiedziałem się, że moja była zginęła pod kołami jadąc na rowerze.