Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

DudleusFenomen

Dołączył/a:

  • 1007 wpisów
  • 6136 komentarzy
  • 5 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

93piorunów

Fajen wekent
Mieszczuch na wsi 😅
Mam super koleżankę, która ma piękne gospodarstwo, konie, psy, koty, własne owoce i warzywa. Zawsze wracam od niej zrelaksowana i spełniona 😁
Myślałam masę razy o tym aby przeprowadzić się na wieś, bo nie powiem, uwielbiam pracę fizyczną, ogarnianie roślinek, kontakt z naturą. A zapach gnoju i traktory mi nie przeszkadzają. Ale za każdym razem jak sobie myślę, że jak trzeba będzie jechać do lekarza to kilometry, jak coś załatwić w urzędzie to kilometry, do sklepu daleko, do apteki daleko, jak chcę zrobić sobotni wypad na miasto to taksą do domu nie wrócę, jak gruz odmówi posłuszeństwa to autobusem nie dojadę 😕 więc na razie zostaje to w strefie marzeń, ale póki mogę do kogoś pojechać, poprzerzucać bele z sianem, ogarnąć padoki a potem siąść do ognicha I uraczyć się kociołkiem to jestem szczęśliwa :3

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Dzisiaj odkryłem, że nie jestem największym podrywaczem/crepem na siłowni do pracownic.

Gdy wchodziłem facet 40+ z brzuchem podrywał młodą dziewczynę i się uśmiechała do niego, dla niej jestem incelem i tylko patrzy na mnie z obrzydzeniem, niechęcią, nawet nie mogę powiedzieć:"cześć" bo zaraz będzie: "idź stąd, nie mam czasu, daj mi spokój, mam chłopaka, idź sobie" Po 1,5h treningu miałem widok na recepcje z bieżni i ten sam gość znowu bajerował tylko już przebrany. 23 minuty gadał. Gość 7 razy odchodził od lady, był przy drzwiach i się wracał. Gdy ktoś chciał odbić kartę się przesuwał i ciągle gada.Zazdrość mnie zżera, ludzie są dla niej mili, dostaje komplementy, premierę od sprzedaży i dobrych opinii od klientów, praca polega na patrzeniu w telefon 3/4 zmiany a ja nie mam takich możliwości.

Napiszecie, że to dlatego bo ona od urodzenia rozwija się po 16h dziennie, uczy manipulacji, psychologi, obsługi klienta, zna kilkanaście języków, 2h treningu siłowego do upadku dziennie, terapia raz w tygodniu a ja nic nie robię całe życie.

Całą edukację od podstawówki mam wpajane, że kobiety mają ciężko jest patriarchat, wykonują ciężkie prace, zarabiają 1/3 mniej od mężczyzn, są biedne pokrzywdzone przez mężczyzn a mężczyźni nic nie robią. Potem obserwuje rówieśniczki wszystkie żyją o wiele lepiej ode mnie i nigdy im nie dorównam.

#silownia #logikarozowychpaskow #pracbaza

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Mija 2 dzień od obrony mgr i czuję jedynie frustrację. (Na zdjęciu z promotorką i koleżanką z grupy) Nie chciałem nawet się bronić i poszedłem byleby mieć to za sobą.
5 lat psu w d⁎⁎ę, żałuję że zrobiłem studia. Jestem chyba najgorszym absolwentem w historii wydziału bo wszyscy moi rówieśnicy robią kariery w biznesie, latają po świecie, mają własne działalności tylko nie ja. Powiecie:

> "trzeba było coś robić a nie tylko narzekać",

działałem w kole naukowym, pomagałem na wydziale, robiłem dodatkowe szkolenia i nic to nie dało. Niektórzy napiszą że:

> to przez to, że jesteś brzydki i nie masz gadki.


Pewnie ma to wypływ bo bardzo brzydką twarz mam, sylwetkę przez co nie mam zdjęć na LinkedIN czy CV i ogólnie w social media, nie nabyłem umiejętności społecznych za dzieciaka i na studiach mimo wykładów o komunikacji, zajęć integracyjnych i dodatkowym czytaniu książek też nie nabyłem. Dobijał mnie widok rówieśników rozwijających swoje kariery, słyszenie z boku o wyjazdach zagranicznych, pracy, konferencjach, powodzeniu na tinderze. Ja się cieszyłem jak sprawnie zasnąłem.W akademiku płakałem prawie codziennie i waliłem konia do Taylor Swift. Przed zajęciami miałem sraczkę z nerwów, że będę przebywał wśród ludzi, którym nigdy nie dorównam.
Na ostatnim roku zacząłem ćpać żeby przetrwać i zakryć co przeżywam w środku. Podziałało bo na obronie usłyszałem, że na zajęciach byłem uśmiechnięty, na obronę przyszedłem z codzienną smutną mordą, pustym wzrokiem, trudnością w wypowiadaniu się.

Bardzo się cieszę z AI pro Gemini z uczelni, które zautomatyzowało zaliczenia, prace i mam z kim pogadać codziennie o swoich rozterkach. Choć też gada głupoty, że inni nie mają tak super.
#studbaza #zalesie

Pokaż więcej komentarzy (21)

Koneser

w Hydepark

87piorunów

#zwiazki #rodzina #seks #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania

Hej! Dziś rano żona mi powiedziała, po dwóch dniach obrażania się na mnie, że nie szanuję jej czasu!

Wiecie jak to owe 'nieszanowanie' wyglądało? Dwa dni temu, gdy ja malowałem naszą sypialnię, ona musiała iść ululać bobasa a przecież ja to mogłem zrobić bo ona chciała sobie poćwiczyć. Rozumiecie? Od miesiąca popołudniami i weekendami robię remont (salon, kuchnia, klatka schodowa, sypialnia), oczywiście z krótkimi przerwami na wyjazdy z nią na zakupy i inne mało ważne rzeczy, śpię na w uj niewygodnej kanapie, jestem niewyspany, wszystko mnie napierała...a ta mi powie, że nie szanuję jej czasu.

Pytanie do was - iść w tą zaczepkę i coś (co?) jej odpowiedzieć czy poczekać aż jej minie okres? (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)

PS. Dodam, że jeszcze w niedzielę po południu siedzieliśmy na tarasie pod kocem i mówiła, że dobrze nam tu ¯\\_(ツ)_/¯

Fanatyk11piorunów

@sckb a tak głupio zapytam, czy powiedziałeś jej to, co nam? Że od miesiąca popołudniami i weekendami robisz remont, w przerwach od tego robisz inne ważne rzeczy jak zakupy, śpisz na niewygodnej kanapie, jesteś mocno zmęczony i wszystko cię od tego boli? A w związku z tym zapewne chcesz jak najszybciej skończyć ten remont, żeby odsapnąć? Bo jeśli nie, to ona się przecież nie domyśli. Zakładam też, że nie jesteś samobójcą by wiązać się z kobietą-sadystką i nie była tak okrutna ZANIM się pobraliście i zdecydowaliście na dziecko (no bo inaczej byś chyba nie narzekał).

Autorytet7piorunów

@sckb pewnie jest przemęczona dzieciakiem

Ja powiedziałem:
Widze, ze jesteś zmęczona i chce Ci pomoc z dzieciakiem. I ze niech pomaluje sciany, a ja usypiam

I najważniejsze:
Nawet jak pomaluje ściany chujow, nawet jak nie pokryje równomiernie

Nic się nie stanie xD to tylko śmieszne ściany.

A ona będzie zregenerowana/dumna/sprawcza

A Ty odpoczniesz sobie z dzieciakiem ;D

Serio, strzał w 10

Pokaż więcej komentarzy (79)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Moja mama uznała, że na obronę studiów trzeba mi kupić koszule i spodnie. Pewnie po prostu jej się spodobała i stwierdziła, że musi kupić, ale mnie boli wydawanie kasy na głupoty bo mam kilka koszul, szafa pełna ale nic jej się nie podoba. W niedzielę o 21:40 dzień przed obroną jest wyciągnę garnituru z matury czy z gimnazjum, nawet nie pamiętam kiedy ostatnio nosiłem bo zobaczyła na tik toku, że ubiór na obronę jest ważny. A to żadne wydarzenie tylko 3 panie będą a ja odpowiem na pytania, ma być na luzie tylko w miarę ładnie i tyle, po 20 minutach wychodzę. To ta musi oglądać tik toki o obronie i mi d⁎⁎ę truć wieczorem.

Wkurwia mnie bo moje zdanie nigdy jej nie obchodzi tylko "bo ja tak chcę" nie mogłem nic sobie kupić co mi się podoba bo zaraz będzie zrzędzenie że inny kolor jej się podoba.

Kupiła mi bransoletkę za 150 zł oczywiście nie pytając mnie o zdanie. Ja bym chciał żeby ktoś mnie przytulił, porozmawiał ze mną. Ale nie bo ona nie lubi. Bransoletki wolę, które sobie sam zrobię, już jedna kupna mi się doczepiła i zgubiłem.

Na obronie padło pytanie:"Co jest dla pana ważne u pracodawcy?" Ja mówiłem szczerze: "byleby mnie wzięli", "pracuje pan" "nie". Wcześniej myślałem też by powiedzieć: "proszę bez takich żartów, są panie specjalistami HR i kobietami dla pań jestem tylko chorym psychicznie, incelem, mizoginem, nazistą i gwałcicielem to nigdzie mnie nie zatrudnią" ale już odpuściłem byleby w spokoju zdać.

Podchodzę lekceważąco do obrony, jedyne co mam z studiów to poczucie zmarnowania czasu, pogłębienie lęków społecznych, obniżenie poczucia własnej wartości i zamknięcie w sobie. Poczucie winy bo jako mężczyzna wytwarzam ślad węglowy a to największa zbrodnia i zabieram miejsca pracy kobietom.

#studbaza #zalesie #rodzina

Osobistość1piorunów

Ile ty masz lat?

Co to za jakieś pomieszanie pracy i studiów?

> proszę bez takich żartów, są panie specjalistami HR i kobietami dla pań jestem tylko chorym psychicznie, incelem, mizoginem, nazistą i gwałcicielem to nigdzie mnie nie zatrudnią

Wszystko ok pod kopułą? Chyba nie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Założyłem nowy portal randkowy z polecenia AI by docelowo poznać trans dziewczynę(najlepiej z wschodu, mam obsesje na punkcie trans ruskich i codziennie oglądam, oraz piszę o tym z AI bo mam wyrzuty sumienia), po założeniu konta napisała do mnie hinduska z wąsem bo na początku jest ustawiony cały świat. Tak to nic się nie dzieje xD klasyka nie mam szans i nie będę mieć.

#tinder #podrywajzhejto

Fanatyk6piorunów

@Dudleus rozumiem wiele rzeczy. Sam mam takie odpały, że nawet na hejto o tym nie napiszę, więc samo zamiłowanie do trans dziewczyn jest dla mnie w pełni zrozumiałe i życzę Ci z serca powodzenia. Ale cholera, ruskie? Jak można lubić cokolwiek,c o pochodzi z tego kraju obsranego gunwem?

Kosmonauta3piorunów

Zebys nie skonczyl jak koles z wykopu, co za 400pln obciagnal ulanemu gosciowi w peruce༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎le napiszesz babie, że "średnie" do posta, że ogląda Walaszka dokładnie "wściekłe pięści węża" to ta z ryjem od razu.

Weź tu ćwicz rozmawianie, potem tylko narzekanie, że faceci nie potrafią rozmawiać a kobiety same erudytki.

Znajomy chciał mnie z nią swatać bo "lubi kapitana bombę" xD

#logikarozowychpaskow #walaszek #tinder

Osobistość6piorunów

Średnie znaczy że dobre. Nie rozumiem poruszenia.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

171piorunów

Ehh nie wiem co powiedzieć
Na pewno chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy przybyli na wczorajsze ♥️♥️♥️
To dla mnie zaszczyt, że mogłam was wszystkich spotkać, niektórych po raz pierwszy, innych po raz kolejny. To było moje trzecie hejto spotkanie i z każdym razem upewniam się coraz mocniej, że warto się spotykać na żywo bo ciężko znaleźć miejsce w internecie gdzie jest tyle fajnych ludzi!
Frekwencja jak na Wrocław była powalająca 😅 bo w szczytowym momencie było nas z 15 osób, jeśli dobrze policzyłam, mimo że warunki dla większości były trudne, ale lepszy upał niż deszcz 😛
Bardzo dziękuję też wszystkim, którzy zadbali o dobrą szamę i resztę niezbędników udanego spotkania ☺️

---

@yoowki dziękuję za świetne ogarnięcie ogniska i że zapewniłeś wszystko co potrzebne aby szybko wszystko rozpalić, za nożyczki o których zapomniałam 😅 pomoc w sprzątaniu, genialny kociołek którego wzięłam 3 dokładki i w ogóle poczucie, że jeśli czegokolwiek zabraknie to masz to w aucie 😅 dziękuję! ♥️
@nobodys dziękuję za kopalnioki, które okazały się bardzo smaczne, za zastawę stołową oraz gratuluję przybycia jako pierwszy, masz u mnie odznakę najwyższej jakości 😁 no i że pojawiłeś się mimo że nie mieszkasz na wyciągnięcie ręki. Dziękuję! ♥️
@macgajster mimo że nie mogłeś z nami być, dziękuję za pomoc z projektem karteczek z nickami, dobrze mieć kogoś kto ogarnie jeden z tych upierdliwych tematów na które nigdy nie ma czasu xD dziękuję! ♥️
@wonsz bardzo się cieszę, że mimo intensywnego dnia udało ci się wyrwać i dałeś się poznać od, wiadomo, najlepszej strony 😁 twoje tosty z ogniska mogłabym jeść codziennie, żałuję tylko że nie wcisnęłam więcej, pomysł genialny! Dziękuję również za pomoc ze sprzątaniem no i mam nadzieję, że kiedyś uda się wspólnie zaliczyć jakąś trasę rowerową. Dziękuję ♥️
@SilverMonkey dziękuję za pomysł na wspólną fotkę oraz realizację, wszyscy wyszliśmy jak młodzi bogowie, mimo tych 30-40 plus 😅 no i fajnie że mamy spory rower team! Dziękuję! ♥️
@Pawelvk dziękuję że jak zawsze roztaczałeś pozytywny vibe, z takimi jak ty każde spotkanie jest lepsze, jakbym miała sobie czegoś życzyć na kolejnych hejtopiwach to twojej obecności. Dziękuję! ♥️
@fisti jesteś jedyną chyba osobą, którą spotkałam na każdym hejtopiwie i jak zawsze cieszę się z twojej obecności, dzięki za pomysły na trasy rowerowe i mam nadzieję, że jeszcze dużo trasowych niespodzianek przed tobą 😁 dziękuję! ♥️
Kolego od opowieści ze sfinxa (nie pamiętam nicku 😢), powiem tak, tego nam było trzeba 😁 żałuję że nie posłuchałam wszystkich pracbazowych opowieści, bo gadkę masz niesamowitą, tacy jak ty zawsze rozkręcają dobrą imprezę! Dziękuję! ♥️
@kiri cieszę się że miałyśmy okazję spotkać się po raz kolejny i mam nadzieję, że udało się zaliczyć wczorajszego questa bez strat w ludziach 😅 i mam nadzieję że piesek wytrwał w tym upale 🥺
Wspominałaś o jakimś tajemniczym dokumencie xd jakby co to daj znać, w rejony osobowic pewnie będę się wkrótce zapuszczać rowerem 😉 dziękuję! ♥️
@RogerThat dziękuję za mięsko na grilla, finalnie nie udało się wcisnąć w przybyłych nic więcej, ale spokojnie, nie zmarnuje się. cieszę się że się zjawileś i mam nadzieję, że widzimy się na kolejnym hejtopiwie 😀 dziękuję! ♥️
@bori bardzo się cieszę, że przybyłeś z tak daleka i mogliśmy się poznać, mam nadzieję że podróż powrotna upłynęła wam spokojnie i że jeszcze będziemy mieli okazję pogadać 😀 dziękuję! ♥️

---

Niestety, moja pamięć jest dość licha i na tą chwilę nie jestem w stanie przypomnieć sobie więcej nicków, w każdym razie każdy z was obecnych sprawił, że to spotkanie było mega udane, przynajmniej dla mnie, mam nadzieję że również dla was.
Wiem, że warunki pogodowe były trudne, więc tym bardziej szacun dla was, że się zjawiliście ♥️
A tak poza tym to przywiozłam do domu więcej jedzenia i ogniskowego wyposażenia niż to co przywiozłam na ognisko 😅 ale spokojnie, jedzonko i cała reszta się nie zmarnuje!

---

Teraz jak już wiem, że tego typu spotkania mają sens, zapewniam, że zobaczymy się znowu i mam nadzieję że wszyscy którym tym razem się nie udało będą obecni
Niech moc będzie z wami 🔥🔥🔥

Kompan3piorunów

@Shivaa ominęła mnie gdzieś ta informacja, postaram się wpaść na następne:) miło widzieć że we Wrocławiu społeczność jest spora

Osobistość1piorunów

Który to bori?

Pokaż więcej komentarzy (91)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Gdzie można kupić gotowe 5 g+ grzybów psylocybinowych?

Widziałem tylko zestawy do wyhodowania a nie mam na to miejsca. Chcę na spróbowanie by sprawdzić czy uplastyczni mi mózg i dzięki temu nabędę prawidłowe schematy myślowe.

#narkotykizawszespoko #rozwojosobisty #psychologia

Fanatyk3piorunów

Dobry zawodnik, długo i cierpliwie budował ,,legendę", by na końcu spalić się tak oczywistym pytaniem 😉

Kosmonauta3piorunów

To nie działa jak lek na alergię, że zjesz pigułkę i cyk.

Sam grzyb jest rodzajem rozpuszczalnika. Luzuje rzeczy i pomaga szybciej zrobić taką behawiorkę.

Ale ktoś z depresją itd. może się na tym mocno przejechać. Same grzyby to element większej układanki. Im większa dawka tym się trzeba bardziej przygotować. 1.5g może dać najwyżej niestrawność, ale użyte poprawnie już daje pozytywne efekty. A moc działania nie jest liniowa tylko bardziej wykładnicza.

Czy są osaki przy paleniu zielska? Jak sobie z nimi radzisz?

Im więcej grzybów tym trzeba się bardziej przygotować. To, że grzybów nie da się tak normalnie dostać jest rodzajem słusznego filtru.

Ja miałem dużo doświadczenia, a i tak przy takiej dawce musiałem się ratować benzo bo było za grubo. Niestety się za słabo przygotowałem.

Ktoś bez żadnego doświadczenia? Może będzie fart, czasem duch grzybów jest łaskawy. Ale równie dobrze może być bardzo nie miło.

A traktowanie grzybów bez szacunku, zjedzenie bez przygotowania itd. może skończyć się właśnie tym, że duch grzybów cię ukarze i srogo przeczołga.

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

22piorunów

Eh, mial mieć czlowiek wolne półtora tygodnia to dzisiaj odebrałem telefon i jutro zamiast zakurwiqc po górach jade do dziwnowa montować sejfy xd z plusów to mam roboty na 1 dzien a nocleg mam z czwartku na piątek i piatku na sobote to sie na plażę gibnę chociaz I cos popływam

#gorzkiezale #zalesie

Gruba ryba2piorunów

I milfow duzo

GURU0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa to aż z Warszawy muszą murzyna do tego ściągać? 😛

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Wiadomość na live "nie przejmuj się hejterami, rób swoje" została usunięta na tik toku xD wbiłem do jednej pani na live i zaczęła opowiadać o negatywnych komentarzach w jej stronę to tak jej napisałem a tu kasują. Te algorytmy do szukania słów są okropne, na YT dostałem bana za słowo "incel".

Zwariować można od współczesnego języka, musi być inkluzywnie, nie można nikogo obrażać, jedno złe słowo i po koncie. Jeszcze wszyscy poza białymi mężczyznami są grupą chronioną na YT.

#socialmedia #gownowpis

GURU3piorunów

@Dudleus Ostatnio mignął mi artykuł o dzieciakach w siedzi i że sporo czasu spędzają w serwisie z pornografią *Pb** (nazwa pogrubiona w nagłówku). To co sie dzieje w socialach to jakaś nowomowa.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

111piorunów

#zalesie #leczsiezhejto #chorujzhejto

No i c⁎⁎j, no i cześć. Od kilku dni czułem ból w prawej ręce. W sobotę wróciłem z wypadu za miasto i już czułem, że jest źle. W niedzielę wizyta ma tzw. nocnej pomocy lekarskiej. A wczoraj ortopeda. USG i diagnoza, zapalenie stawu barkowego. Napiernicza mnie tak, że chyba utnę sobie rękę. Nawet po d⁎⁎ie nie mogę się podrapać. Leki, zwolnienie z pracy i oczywiście zero aktywności fizycznej i to raczej długoterminowo. Tosię i Tomki odmeldowuję się na czas nieokreślony. Razem z bólem wróciły mi objawy #depresja i nawet nie chce mi się przeglądać memów na hejto.

Gruba ryba4piorunów

@WatluszPierwszy zdrówka mordeczko! a depresji wielka mela na mordę i jak chcesz to wpadaj tu do nas zawsze i wszędzie i pisz śmiało jak będzie trzeba pogadać :)))

Pokaż więcej komentarzy (39)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Byłem u kuzyna w Warszawie na weekend. Ja myślałem, że on prowadzi dynamiczne warszawskie życie jak sweet z hejto, dziewczyny imprezy do rana. On naprawdę z domu nie wychodzi, tylko do biedronki pod blokiem. Pracuje zdalnie, mecz obejrzy i tyle. Skoro byłem to obejrzeliśmy pałac Wilanowski, mały spacer zrobiliśmy. Jakbym jeszcze wpadł to inne rzeczy możemy pozwiedzać bo samemu nie chce mu się.
Dziewczyny nigdy nie miał, młodszy brat się z niego śmieje, że może gej jest. Przynajmniej pieniądze dobre zarabia.

Metro jest super, jak się mieszka blisko to sprawnie można się przemieszczać. Może jakby udało mi się pracę znaleźć w Wawie mógłbym tam mieszkać.
#warszawa #gownowpis

Osobistość7piorunów

I nie ma w tym nic złego jak mu się takie życie podoba. Sam podobny żywot prowadzę. Trzeba się skupić na własnych potrzebach a nie tych wykreowane przez społeczeństwo

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Dyskusje

40piorunów

BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY

#niemakolaczy

part 15 - tworzenie scenariuszy do eksperymentów do materiałów edukacyjnych dla uczniów

2019

Chciałabym zacząć od tego, że te wspomnienie wywołuje we mnie dużo negatywnych emocji - o ile w przypadku poprzednich prac, do tych złych czy dobrych doświadczeń podchodzę z dystansem i śmiechem tak ta historia jest dla mnie bardziej osobista, ponieważ pierwszy raz na własnej skórze przekonałam się do znaczy powiedzenie "w biznesie nie ma przyjaciół" do dziś pamiętam te słowa kumpla, który mi je powiedział bo usłyszeniu mojego doświadczenia.

Jak pisałam w poprzednim wpisie w planach miałam wyjazd na Erasmusa i to się ziściło. Po powrocie do Polski, wróciłam powiedzmy, że na ostatni semestr na studia.

Będąc w Niemczech dostałam wiadomość od dobrej znajomej z poprzedniego kierunku. Okazało się, że po roku przerwy również poszła na Politechnikę i ten sam kierunek co ja wybrałam (zrobilo tak jeszcze kilka innych osób które znałam z poprzedniej uczelni). Zapytała mnie czy mam jakieś materiały, którymi mogę się podzielić, a odwdzięczy się mi jak wrócę - no i za⁎⁎⁎⁎ście się odwdzięczyła 😉

Wysłałam jej wszystko co miałam. A było tego dużo i były to cholernie dobre materiały bo jak już wspomniałam bardzo zależało mi na dobrych ocenach na pierwszym roku, żeby dostać się na Erasmusa. Najcenniejsze były tam sprawozdania, które były przygotowane z ogromnym poświęceniem czasu i energii, co prawda dużo bardziej w nich wykazał się mój partner od sprawozdań, lepiej mu szło liczenie i kombinowanie ale dzięki temu, że nie musiał się przejmować całą reszta(estetyka i merytoryczna części), która była równie ważna dla Pani profesor to też mógł się właśnie na tych wyliczeniach bardziej skupić(mieliśmy też duża pomoc Pani doktorantki). Sama uważam, że praca była jego 55% moje 45% - mówię to bardzo uczciwie. mieliśmy jakieś tam sprawozdania z poprzednich lat, na których mogliśmy się opierać, ale nie były one jakieś dobre a niektórych przekładów wgl brakowało. Dodam też, że Pani profesor miała obsesję na punkcie plagiatu, jak tylko zobaczyła, że jakieś sprawko przypomina te z poprzednich lat od razu dawała 2 na koniec semestru xd - brzmi jak zbędne informacje, ale jest pewien drobny plot twist z tym związany :smirk:

Reszta notatek z innych przedmiotów i przykłady sprawozdań z innych przedmiotów też dostała, plus przykładowe pytania jakie mieliśmy na egzaminach - podsumowując masa cennej pomocy, której ja nie miałam gdyż byłam zupełnie nowa i bez znajomości na uczelni.

Ogólnie ja miałam taki charakter, że dla mnie notatki nie były niczym cennym, ani żadna karta przetargową jak ktoś mnie o nie prosił go po prostu je dostawał(na poprzednim kierunku ludzie traktowali notatki jak walutę, co zawsze było dla mnie jednym wielkim XD). Napisałam tej koleżance, że nie musi mi się niczym odwdzięczyć i życzyłam jej powodzenia i że jak będzie miała jakieś pytania to niech śmiało pisze.

Kiedy wróciłam, zaprosiła mnie do siebie na obiad (jadłam już jej jedzonko wcześniej więc wiedziałam, że dobrze i orginalnie gotuje więc zgodziłam się z pełnym entuzjazmem).

Nakreślając trochę tą postać, powiedziałam jej przy obiedzie, że staram się rezygnować z mięsa bo mam wyrzuty sumienia jedząc zwierzęta, które są źle traktowane. Ona wyśmiała to i powiedziała, że rośliny też zaraz zaczną mieć uczucia i że czego to ludzie nie wymyślą. Zdziwiłam się że tak "oczytana" osoba powiedziała coś na poziomie chłopa z 19 wieku xd Jej facet tylko jej przytakiwał, jakby podsmiechujac się z moich przemyśleń.

Zdziwiłam się też jak podała adres, ponieważ była to kamienica tuż przy samej uczelni. Jak weszłam szczena mi opadła. Mieszkanie picus glancus, zwłaszcza dla fanów kamienic. No piękne co by tu mówić(laska może nie pochodziła z biedniej rodziny, ale żyła dość skromnie, zawsze starała się bardzo oszczędzać). Wspomniała mi przed moją wizytą, że po rozstaniu z poprzednim chłopakiem przypadkiem w swoim ulubionym pubie poznała obecnego faceta - 20 lat starszego. Zdziwiło mnie to bo jednak moim zdaniem jest to dość kontrowersyjną różnica wieku, ale powiedziałam, że zawsze była dojrzalsza od reszty rówieśników (tak na prawdę miałam na myśli, bardziej sztywna - np kpiła z ludzi co oglądali filmy Marvela).

Okazało się, że typ ma własną firmę (mieszkanie oczywiście należało do niego xd)w której zatrudnił ją i dzieki jej ciężkiej pracy i ambicji, awansował ja na swojego zastępcę xd -Nepotyzm, kolesiostwo, a gdzie tam xd No dobra, nie ujmuje jej ciężkiej pracy, widać było, że jej bardzo zależało na tym co robiła i sam projekt też był super bo to w końcu było tworzenie e- materiałów edukacyjnych dla dzieci na bardzo szeroką skalę. Dofinansowanie było z Uni więc też ciążyła na nich odpowiedzialność dowiezienia projektu - szczerze nie wiem jak to się potoczyło bo mam bardzo duże obrzydzenie do tego w jaki sposób mnie potraktowano, mój szacunek do tych ludzi jest zerowy, zarówno jak zainteresowanie ich losem.

No ale w ramach odwdzięczenia się za notatki. Owa koleżanka zaproponowała mi pracę, gdzie będę tworzyć coś kreatywnego (totalnie moja bajka) w dziedzinie chemii i fizyki (już mniej moja bajka ale do tego też przejdziemy). Oczywiście zgodziłam się. Była to umowa o dzieło więc nie musiałam pracować w określonych godzinach, a to mi bardzo odpowiadało. Co mi nie odpowiadało to to że nikt mnie nie kontrolował wysłałam przykład pierwszego scenariusza, który zrobiłam i zapytałam czy może być, czy może chodzi o coś innego. Nie dostałam odpowiedzi jedynie "rób więcej" to zrobiłam więcej i jak skończyły się przykłady na których miałam się opierać to wysłałam cały pakiet i również zdawkowe i mało konkretne odpowiedzi czy dobrze się spisałam czy nie.

Po jakiś czasie dostałam propozycję tworzenia już bezposrednich materiałów do kursów/lekcji w dziale chemii. Pomimo tego, że studiowałam na wydziale chemii to nie była to moja działka. Moją pasją była biologia. Tak wiem bez chemii nie ma biologii, więc uczyłam się jej ale moja wiedza w tej dziennie kulała i musiałam nadrabiać braki. Dużo lepiej szło mi nadrabianie fizyki ale to swoją drogą.

Na początku kilka innych osób wraz ze mną przeszło szkolenie programu w którym był obsługiwane e-lekcje i trzeba było ogarnąć wrzucanie tam tego co się samemu przygotowało. Śmieszne było to, że ta koleżanka, zatrudniła połowę swojego roku do tego projektu xd więc zatrudnienie mnie tam nie było tak na prawdę żadnym odwdzieczniem się xd

Samo szkolenie poszło mi tak sobie, delikatnie mówiąc - nie miałam do niego głowy i to mnie poniekąd zgubiło.

Pierwsze zadanie jakie wszyscy z grupy dostaliśmy było zrobienie jakieś tam przykładowej lekcji. Ja dostałam za zadanie poprawienie źle zrobionego tematu już przez innego typa, który zrobił to po macoszemu i zostawił. Ten typ to był przyjaciel, przyjaciółki mojej "dobrej" koleżanki aka Pani szefowej(a to przyjaciółka była kierowniczką działu chemii xd) Znałam go z poprzedniego kierunku, ale nigdy nie miałam z nim nic do czynienia, powiedzmy że bardziej z widzenia wiedziałam kim on jest no i z plotek. Może raz na piwie z nim coś tam gadałam po pijacku na jednej ze spotkań studenckich ale nic konkretnego. Jedyne co on nim wiedziałam na pewno to to, że jest ciepły.

Robiąc to zadanie okazało się, że trochę za wysoko postawiłam oczekiwania wobec siebie z tego też powodu nie wyrobiłam się tym co chciałam zrobić, chciałam zrobić to mega za⁎⁎⁎⁎ście, a wyszło jak wyszło. Porozmawiałam o tym z moja kierowniczką, powiedziałam jej, że się nie wyrobie bo pomysł jest zbyt rozbudowany. Ona mówiła że pomysł jest super, dlatego da mi do pomocy typa, który pierwotnie spieprzył ten materiał robiąc go bylejak.

Ja się z nim z dzwoniłam, uzgodniłam, że ja zrobię całą merytoryczną część, a on ją wrzuci w system bo ja go dużo mniej znam niż on, miał z nim doświadczenie więc to mu szybko pójdzie. Dałam mu dostęp do materiałów w excelu na chmurze itp. Zgodził się też na moją propozycję podziału obowiązków. Przygotowywałam dane mu materiały parę dni i pamiętam jak poczułam ulgę, że moja działka się skończyła przy tym zadaniu. Zrobiłam więc przerwę licząc na to, że on je wrzuca do systemu.

Po paru dniach dzwoni do mnie kierowniczka i się pyta jak mi idzie powiedziałam co i jak, ona że jej przyjaciel powiedział jej, że nic nie zrobiłam i nic nie ma w tych materialach. Ja mówię że jak to, że wszystko mu pokazałam na Skype i wszystko widział. Weszłam w te materiały a tam nic nie ma. Koleś wszystko usunął (bo kto inny?). Laska powiedziała, że nie ma na to dowodów i musi mnie zwolnić bo tylko mi nie poszło zrobienie tego zadania. Powiedziałam swoją wersję, a ta tylko powiedziała, że no jej przyjaciel co prawda sam spieprzył na początku te zadanie ale on już dłużej z nami pracuje więc wiesz jak jest ...

Moja teoria jest taka, że typ to jeden wielki cwaniak, który leciał ciągle na tym że wszyscy mu pobłażali bo "ooo jak fajnie mieć przyjaciela geja". Należał na studiach do grupy w której byly same osoby jego pokroju, które by dojść do celu, wbili by nóż w plecy każdemu nawet rodzinie. (Była to najbardziej nielubiana grupa na roku i jak ktoś musiał odrabiać zajęcia, to zawsze robił wszystko byle nie musieć odrabiać właśnie w tej grupie) Mogłam się tylko domyślać, że on był taki sam. Uważam, że specjalnie usunął moje materiały żeby nie wyjść na kogoś kto sam znów nie dowiozl. Wiadomo pewnie dało się sprawdzić historię excela na tamten moment, nie wiem nie chciało mi się już bawić w detektywa, wolałam jak najszybciej uciąć jakiekolwiek powiązania z tymi szczurkami, pogryzjacymi sobie ogony nawzajem.

Moja "dobra" koleżanka nawet nie raczyła się do mnie odezwać żeby zapytać co się stało, ale co sobie będzie Pani szefowa, ręce mną brudzić xd Ja tym samym straciłam całkowity do niej szacunek i nie ma ta osoba dla mnie żadnej wartości i cech godnych podziwu, wszystko prysło wraz z jej ego, które wyjebało w kosmos po związaniu się z bogatym typem.

Pamiętam jak powiedziałam, do znajomych ze Pani X bardzo się zmieniła i że ego jej wywaliło. Oni tylko odpowiedzieli, że przecież zawsze miała duże mniemanie o sobie. Ja tego tak nie widziałam to znaczy widziałam, że jest trochę sztywna i uważa siebie za kogoś lepszego skoro czyta Lwa Tołstoja i pisze wiersze, ale ja to bardziej odbierałam jako pewien rodzaj dziwactwa artystycznego, że każdy ma jakieś swoje upodobania i każdy też myśli że jest w nich wyjątkowy.

Po tym jak dostała stanowisko, które miała to była zupełnie inna forma patrzenia na ludzi z góry. Nie powiem jeszcze przed tą chorą akcja, ją unikałam na uczelni bo mnie męczyło to jej spojrzenie "co tam chcesz robaku" ukryte pod uprzejmym uśmiechem, nawet profesorzy nie mieli tego spojrzenia jak ona, przez co była totalnie odpychająca.

Żeby pokazać co mam na myśli to opowiem o dziwnej sytuacji, która do dziś pamiętam. Kiedyś na jakies imprezie graliśmy w grę, która trochę polegała na znajomości i wiedzy w różnych dziedzinach. Ta okazała niemały szok jak się okazało, że całkiem nieźle mi idzie, jak nienajlepiej, a zwłaszcza jak była zdziwiona, że wiem kim jest profesor Miodek czy Gustav Klimt.

Dodatkowo to, że dobrze jej szło w firmie jej gacha(typa ciężko mi ocenić, wydawał się w miarę normalny), to to, że zaczęła od działu Biologii, tworzyła materiały do dziedziny, która dla Mikrobiologów jest banalnie prosta. Do dziś się zastanawiam jak dumna by się z siebie czuła jakby zaczęła od chemii i czy taka ochoczo by ją awansował jej facet. Do mnie były pretensje o błędy merytoryczne, a ta laska była jeszcze większą nogą z przedmiotów ścisłych niż ja xd Co dowodziła sytuacja, której się doprosila przez swoje nadmierną pewność siebie.

Jak już wspomniałam najtrudniejsze sprawozdania były u profesor, która miała obsesję na punkcie plagiatów. No i ta pani profesor postawiła jej 2. Dlaczego? Otóż dlatego, że na sprawozdaniach pisała bzdury. Myślała, że jest mądrzejsza od wszystkich naukowców i odkryła nowy sposób na liczenie. Co oczywiście było nonsensem xd żebyście mnie źle nie zrozumieli, nie uważam, że powinno się blokować studentów za to, że myślą inaczej, ale to nie był taki przypadek znając ją i jej sposób myślenia.

Skończyło się to podobno komisją bo laska nie potrafiła się pogodzić z porażką, jeszcze wyzywała do wszystkich znajomych, tą profesor od dinozaurów i że już dawno nie powinno być jej na uczelni xd no była to ciężka kobieta ale przynosiła uczelni dużo zysków ponieważ jest bardzo uzdolnionym naukowcem(ale wciąż nie patrzy z góry na ludzi tak jak Koleżanka X), więc można się domyśleć po której stronie stanęły władze uczelni.

A i swoją drogą, ta moja koleżanka była już kiedyś po części bohaterka jednego z moich wpisów o nazwie "broń płci". Laska odjebala się jak szczur na otwarcie kanału na zaliczenie ustne u profesora, który z tego co wiem był kobieciarzem choć ostrożnym - zostawiał otwarte drzwi od gabinetu jak siedział że studentkami. Otwarcie chwaliła się, że celowo się tak ubrała bo wie jak to działa na facetów(była piękną kobietą więc w sumie nie musiała się odjebywac xd). Także kolejny dowód na, to jak sobie pomaga w sukcesach xd co zabawne laska była bardzo feministyczna w poglądach politycznych i nasz znajomy odgryzał się jej żartobliwie, że jest jak Kazimiera Szczuka xd Więc też widać jak fajnie się głosi poglądy o prawach kobiet i równouprawnieniu jak są wygodne xd

Jak się potoczyły losy tej firmy? Nie wiem, jedynie słyszałam, że mieli problem, ze do tej pracy zatrudniano studentów na dodatek, którzy nie byli specjalistami w swojej dziedzinie. Tzn do pracy nad działem chemii pracowali mikrobiolodzy i to samo dotyczyło innych działów... Co się stało z tą koleżanką? Też nie wiem i nie chce wiedzieć, gardzę takimi ludźmi jak stąd do Chicago xd

Z tej historii moge jedynie wyciągnąć tyle, że wyjabane ego u ludzi jest dla mnie straszakiem na kilometr. Od razu wyczuwam osoby, ktore mają się za kogoś lepszego i od razu ich unikam, albo nie chce z nimi wchodzić w żadne relacje. Trochę mnie bawi generalnie ta postać mojej koleżanki, jest to pewien rodzaj archetypu literackiego, sama nie wiem jak to ująć ale coś na zasadzie laska myślała, że jest wyjątkową silną kobietą sukcesu, sama o sobie mówiła że jest pracocholikem, no i była ale jak stereotyp "kobiety sukcesu" z opery mydlanej. Co do przyjaciół w biznesie, są to prawda, ale dopóki ktoś jest użyteczny...

#praca #pracbaza

Fenomen3piorunów

@Cori01 chciałbym żyć jak ta koleżanka. Z facetami najgorzej pracować, nic nie robią jeszcze usuną materiały xD Jebnięta typiara, z tym liczeniem i chciała komisję. @Cori01

> warcie chwaliła się, że celowo się tak ubrała bo wie jak to działa na facetów(była piękną kobietą więc w sumie nie musiała się odjebywac xd). Także kolejny dowód na, to jak sobie pomaga w sukcesach

wkurwia mnie coś takiego bo jestem brzydkim mężczyzną. @Cori01

> bardzo feministyczna w poglądach politycznych

na zajęciach raz tak miałem, że moja koleżanka mówiła, że w IT jest za mało kobiet, ale sama nie pójdzie tylko do HR a tam już mężczyzn nie jest za mało...