Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

EternalBeamDebiutant

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 10 komentarzy
  • 0 obserwujących

Debiutant

w OOBE/LD

3piorunów

Ostatniej nocy doświadczyłem czegoś, co trudno mi opisać. Nigdy w życiu nie paliłem papierosów. We śnie znalazłem się niedaleko domu. Stanąłem przy barierkach i odpaliłem fajka. Zaciągnąłem się kilka razy. Czułem, jak dym przedostaje się do płuc, jak gryzie mnie w gardło, jaki zostawia posmak w jamie ustnej. Było nawet krztuszenie. Sen się skończył, ale na jawie czuję to wszystko w swoim ciele jakbym rzeczywiście palił. Bardzo realny sen, a odczucia jakbym rzeczywiście to zrobił. Przechodziliście coś podobnego?

Przy okazji pytanie o OBE/LD. Widzicie wszystko wokół was z perspektywy pierwszej osoby (czyli tak jak na codzień człowiek rejestruje otoczenie) czy też z perspektywy osoby trzeciej, widząc się z boku bardziej jako obserwator?

Koneser2piorunów

@EternalBeam skoro nigdy nie paliłeś skąd możesz wiedzieć jakie to uczucie, szczególnie później?

Sum1piorunów

@HomoIndustrialis może palił, może żył już kiedyś, albo żyje jeszcze gdzieś indziej:upside_down_face:

Debiutant0piorunów

@HomoIndustrialis no właśnie to jest pytanie - skąd? Może kiedyś po prostu kupię paczkę papierosów i porównam oba doznania 😉

Debiutant0piorunów

@Emantes - nie paliłem papierosów, to kwestia empiryczna. Trudno byłoby to robić nieświadomie, a bycie biernym palaczem się nie liczy :grinning:

Mocarz1piorunów

Prawdopodobnie regressing.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Debiutant

w OOBE/LD

4piorunów

Cześć. Właśnie dołączyłem do Hejto i odnalazłem tę społeczność :smiley:

Od pewnego czasu, sporadycznie, doświadczam zjawiska czegoś, co wygląda na świadome sny. To znaczy tak mi się wydaje, ponieważ niektóre ze zdarzeń jest mi trudno sklasyfikować. Przykładowo:

1. Miałem kiedyś sen, w którym zacząłem się wznosić nad ziemię (w jakiejś scenerii snu, to nie było w domu). Gdzieś w podświadomości poczułem odruch czy też potrzebę poruszenia rękami podczas snu, ale to się nie udało (spałem jak kamień). W każdym razie byłem tego świadom we śnie i wznosiłem się coraz wyżej, pionowo, aż się obudziłem.
2. Innym razem trafiłem w znane mi miejsce w pewnym mieście i tam pośród ulic i zieleni zacząłem rozmawiać z parkingowym, który zwrócił uwagę, że źle zaparkowałem auto (nie miałem papierowego pozwolenia). Byłem świadom dyskusji i starannie dobierałem słowa. To co mnie zszokowało najbardziej to fakt, że byłem świadom nie tylko przebiegu rozmowy, ale też tego, że tę plakietkę we śnie jednak posiadałem, ale celowo ukrywałem ten fakt przed rozmówcą do końca rozmowy. Gdy to wyznałem, parkingowy był bardzo zaskoczony.
3. Zdarzyło mi się coś w rodzaju wizji (?), w której lecę nad powierzchnią jakiejś planety (to nawet dwa razy), tuż nad powierzchnią wyłaniającą się zza horyzontu. Towarzyszyły temu piękne, niemal psychodeliczne kolory. Te planety wyłaniały się na moich oczach, powoli zbliżały (lub ja do nich). Nie umiem tego opisać. Zdarzyło się kilka razy mieć poczucie, jak gdybym leciał przez galaktykę (?) w ciemności. Czułem duże przyspieszenia, a obraz tak jakby wyświetlał się przede mną ("ekran", jak po zamknięciu oczu), jakbym był dla siebie pilotem, z pierwszej osoby.
4. Kilka dni temu, po krótkiej pobudce nad ranem i ponownym zaśnięciu nagle poczułem, że patrzę przed siebie, w ciemnogranatowe morze pełne świetlistych punktów i gwiazd nad sobą. Czułem, że zaczynam tam lecieć. Usiłowałem w tym śnie kreować, że tam ruszam i rzeczywiście wystartowałem. Wydawało mi się, że pędzę przez przezroczysty tunel, przez który widać kosmos. Ten tunel był w niektórych, granicznych punktach oświetlony pojedynczymi lampkami, które wskazywały jego granice (sprawiał wrażenie nieistniejącego, ale był). Czułem też, że nie lecę nim do żadnego konkretnego miejsca, lecz jak gdyby ktoś mnie zabrał na przejażdżkę, w której zacząłem nim powoli sunąć i obserwować gwiazdy, jakby to był cel tej wyprawy.

Ktoś może cokolwiek podpowiedzieć? Czy były to zwykłe sny czy też spełniające definicję świadomych, a może coś innego? Pomimo świadomości możność jakiejkolwiek kreacji była ograniczona lub żadna, ale czułem, że tam jestem i wszystko było bardzo wiarygodne. Wiele lat temu raz zdarzył mi się sen z pełną możliwością kreacji, ale tylko raz.

To pierwszy dodawany wpis, chyba niczego nie zepsułem 😉

Debiutant0piorunów

@OrestesGaolin wiedziałem za każdym razem. Czasami świadomość była od początku, a czasami jak gdyby wskakiwała nagle gdzieś w toku zdarzeń. Nigdy nie korzystałem z żadnych technik itp. To już jakiś trop, dzięki :smiley:

Debiutant0piorunów

@AM0k_music u mnie nic takiego nie było. Za każdym razem to było już gdy spałem, ale jak wspomniałem w innym komentarzu świadomość albo była od początku albo pojawiała się w trakcie.

Pokaż więcej komentarzy (7)