Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

EternalBeamDebiutant

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 10 komentarzy
  • 0 obserwujących

Debiutant

w OOBE/LD

3piorunów

Ostatniej nocy doświadczyłem czegoś, co trudno mi opisać. Nigdy w życiu nie paliłem papierosów. We śnie znalazłem się niedaleko domu. Stanąłem przy barierkach i odpaliłem fajka. Zaciągnąłem się kilka razy. Czułem, jak dym przedostaje się do płuc, jak gryzie mnie w gardło, jaki zostawia posmak w jamie ustnej. Było nawet krztuszenie. Sen się skończył, ale na jawie czuję to wszystko w swoim ciele jakbym rzeczywiście palił. Bardzo realny sen, a odczucia jakbym rzeczywiście to zrobił. Przechodziliście coś podobnego?

Przy okazji pytanie o OBE/LD. Widzicie wszystko wokół was z perspektywy pierwszej osoby (czyli tak jak na codzień człowiek rejestruje otoczenie) czy też z perspektywy osoby trzeciej, widząc się z boku bardziej jako obserwator?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hejto

497piorunów

Cześć!

Mamy nadzieję, że zdążyliście już nieco odżyć po świętach! 💪

Chcemy podzielić się z Wami bardzo dobrą informacją. Jesteśmy na etapie kończenia przygotowań do wprowadzenia sporej aktualizacji, nad którą pracujemy od dłuższego czasu. Wsłuchując się w Wasze potrzeby, tym razem przygotowujemy prawdziwy game-changer jeśli chodzi o wyświetlanie i promocję różnych typów wpisów. Chcemy aby nasz wspólny portal zaspokajał potrzeby nawet najbardziej wymagających użytkowników, we wszystkich obszarach - dyskusji, informacji i rozrywki. Dodajecie tak dużo wartościowych wpisów, że pod natłokiem kolejnych giną one zbyt szybko. Spędziliśmy sporo czasu na szukaniu złotego środka i planowaniu odpowiedniego układu, który podoła takiej ilości quality contentu. :hugging_face:

Czujni użytkownicy mogli zauważyć, że pojawiła się dziś drobna aktualizacja przynosząca zmieniony formularz dodawania wpisu. To dopiero początek, zmian będzie więcej a z pewnością bardziej zauważalne 👌 Ponieważ wiemy jak ważne są indywidualne preferencje, nie zamierzamy nic odgórnie narzucać, chcemy aby każdy z Was mógł decydować czy woli poprzednią wersję czy nową.

Chcemy stworzyć coś więcej i wyróżnić się na tle innych, mamy nadzieje, że nasze "2.0" będzie git :upside_down_face: i nas będziecie wspierać jak do tej pory.

* mały spoiler tego nad czym pracujemy w obrazku:face_with_hand_over_mouth:

Hejto :mage: :mage: :mage:

Pokaż więcej komentarzy (110)

Osobistość

w Hejto

601piorunów

@hejto robicie to źle!

Macie jeszcze szansę na zbudowanie najlepszej społecznościówki w PL, a tymczasem chyba odpuszczacie. Nie kontaktujecie się z użytkownikami, zamknęliście się w norkach i kodujecie, ale chyba tylko dla siebie. Rozumiem, że jesteście zapracowani, ale dajecie nam tu wyraźny sygnał, że serwis leży odłogiem. Nawet rozumiałbym wolniejsze postępy (bo jest Was mało) gdybyście poświęcili część czasu na KOMUNIKACJĘ z userami, ale to, że nikt nie wie CO robicie, JAK to robicie, JAKI macie pomysł na portal - to wszystko pachnie taką samą wtopą jak wykop 2.0. Żeby się nie okazało, że gdy przyjdziecie tu odsłonić efekty Waszej ciężkiej pracy, nie będzie tu już nikogo, kto chciałby je oglądać. Nie piszę tego złośliwie, ale właśnie w trosce o ten portal, bo jest tu ogromny potencjał, a wydaje mi się, że się on marnuje.

 

Mocarz0piorunów

@size z wad to ciągle wylogowuje na telefonie i nowe strony pokazuje od dołu. Trochę wygląda to jak typowy Januszem na początku hurra wszytko fajnie a potem leży odłogiem i zdziwienie że biznes się nie spina

Praktykant1piorunów

Troche wyrozumialosci, robia portal za jakies smieszne pieniadze z patronite ktore pewnie ledwo o ile w ogole na chmure starczaja. Ja bym sie na ich miejscu skupil na szukaniu reklamodawcow i monetyzacji zeby moc robic to full time a potem dopiero dewelopmencie.

Pokaż więcej komentarzy (64)

Osobistość

w Hydepark

395piorunów

Wracałem do domu.... Wkładam klucz do domofonu i jakaś baba się za mną pcha obca, no to wyjmuje z zamka klucz i nie otwieram a klucze chowam do kieszeni. A ta do mnie z ryjem że chce wejść na klatke bo coś tam i mam ją wpuścić. Powiedziałem zadzwoń sobie bo ja ciebie nie wpuszczę bo cię nie znam a ta do mnie z łapami.......

I to był jej błąd że mnie w twarz uderzyła...

Cały pojemnik gazu wylądował na jej ryju 😂

Pokaż więcej komentarzy (40)

Debiutant

w OOBE/LD

4piorunów

Cześć. Właśnie dołączyłem do Hejto i odnalazłem tę społeczność :smiley:

Od pewnego czasu, sporadycznie, doświadczam zjawiska czegoś, co wygląda na świadome sny. To znaczy tak mi się wydaje, ponieważ niektóre ze zdarzeń jest mi trudno sklasyfikować. Przykładowo:

1. Miałem kiedyś sen, w którym zacząłem się wznosić nad ziemię (w jakiejś scenerii snu, to nie było w domu). Gdzieś w podświadomości poczułem odruch czy też potrzebę poruszenia rękami podczas snu, ale to się nie udało (spałem jak kamień). W każdym razie byłem tego świadom we śnie i wznosiłem się coraz wyżej, pionowo, aż się obudziłem.
2. Innym razem trafiłem w znane mi miejsce w pewnym mieście i tam pośród ulic i zieleni zacząłem rozmawiać z parkingowym, który zwrócił uwagę, że źle zaparkowałem auto (nie miałem papierowego pozwolenia). Byłem świadom dyskusji i starannie dobierałem słowa. To co mnie zszokowało najbardziej to fakt, że byłem świadom nie tylko przebiegu rozmowy, ale też tego, że tę plakietkę we śnie jednak posiadałem, ale celowo ukrywałem ten fakt przed rozmówcą do końca rozmowy. Gdy to wyznałem, parkingowy był bardzo zaskoczony.
3. Zdarzyło mi się coś w rodzaju wizji (?), w której lecę nad powierzchnią jakiejś planety (to nawet dwa razy), tuż nad powierzchnią wyłaniającą się zza horyzontu. Towarzyszyły temu piękne, niemal psychodeliczne kolory. Te planety wyłaniały się na moich oczach, powoli zbliżały (lub ja do nich). Nie umiem tego opisać. Zdarzyło się kilka razy mieć poczucie, jak gdybym leciał przez galaktykę (?) w ciemności. Czułem duże przyspieszenia, a obraz tak jakby wyświetlał się przede mną ("ekran", jak po zamknięciu oczu), jakbym był dla siebie pilotem, z pierwszej osoby.
4. Kilka dni temu, po krótkiej pobudce nad ranem i ponownym zaśnięciu nagle poczułem, że patrzę przed siebie, w ciemnogranatowe morze pełne świetlistych punktów i gwiazd nad sobą. Czułem, że zaczynam tam lecieć. Usiłowałem w tym śnie kreować, że tam ruszam i rzeczywiście wystartowałem. Wydawało mi się, że pędzę przez przezroczysty tunel, przez który widać kosmos. Ten tunel był w niektórych, granicznych punktach oświetlony pojedynczymi lampkami, które wskazywały jego granice (sprawiał wrażenie nieistniejącego, ale był). Czułem też, że nie lecę nim do żadnego konkretnego miejsca, lecz jak gdyby ktoś mnie zabrał na przejażdżkę, w której zacząłem nim powoli sunąć i obserwować gwiazdy, jakby to był cel tej wyprawy.

Ktoś może cokolwiek podpowiedzieć? Czy były to zwykłe sny czy też spełniające definicję świadomych, a może coś innego? Pomimo świadomości możność jakiejkolwiek kreacji była ograniczona lub żadna, ale czułem, że tam jestem i wszystko było bardzo wiarygodne. Wiele lat temu raz zdarzył mi się sen z pełną możliwością kreacji, ale tylko raz.

To pierwszy dodawany wpis, chyba niczego nie zepsułem 😉

Debiutant0piorunów

@OrestesGaolin wiedziałem za każdym razem. Czasami świadomość była od początku, a czasami jak gdyby wskakiwała nagle gdzieś w toku zdarzeń. Nigdy nie korzystałem z żadnych technik itp. To już jakiś trop, dzięki :smiley:

Debiutant0piorunów

@AM0k_music u mnie nic takiego nie było. Za każdym razem to było już gdy spałem, ale jak wspomniałem w innym komentarzu świadomość albo była od początku albo pojawiała się w trakcie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Koneser

w OOBE/LD

11piorunów

LD a OOBE

Zakładając społeczność, mieliśmy wielki dylemat, czy koncentrować ją wokół OOBE, czy dodać również LD. Zdecydowaliśmy się na drugą opcję, ponieważ o ile sympatyków LD, którzy nigdy nie doświadczą OOBE, jest wielu, o tyle każdy DOŚWIADCZONY oobenauta, w którymś momencie swojego życia dochodzi do wniosku, że OOBE i LD to tak naprawdę to samo. Ten wpis poruszy tę kwestię z mojej perspektywy.

OOBE doświadczam od ok. 12 lat. Zaczęło się od świadomych snów. Najpierw pojawiały się samoistnie świadome sny (gdy miałam ok. 11 lat). Gdy miałam 13 lat, niemal każdy poranek zaczynałam od paraliżu sennego. Z czasem paraliże zaczęły się pojawiać również w nocy. Przerażało mnie to. Zauważyłam, że paraliż następuje zwykle wtedy, gdy wybudzam się ze świadomego snu. Po iluś doświadczeniach zrodziła się we mnie trauma, że świadomy sen = paraliż. No a niestety podczas paraliżu różne byty robiły mi różne nieprzyjemne psikusy, dlatego jak odzyskiwałam świadomość we śnie, to próbowałam się na siłę wybudzić i przerwać ten koszmar.

Jak? Nie miałam sposobu, zwykle improwizowałam - uderzałam czymś w ścianę, głośno krzyczałam, płakałam itp. - starałam się wywołać silne emocje. No i działało. Jednak nie dokładnie tak jak bym chciała.

Podczas świadomego snu budzę się w swoim pokoju z wielką ulgą, że się skończył. Jako że świadomość we śnie zwykle odzyskiwałam, gdy działo się coś nieprzyjemnego, szybko wstaje z łóżka, żeby odpalić światło, bo się boję. Klikam we włącznik - nie działa. Wracam do łóżka i biorę telefon do ręki - nie działa. Wewnętrzny detektor sprawia, że czuję, jak ktoś się zbliża. Wiem, że nie jestem sama. Próbuję się na siłę wybudzić. Udaje się. Znowu wstaję odpalić światło - działa. Już naprawdę nie śpię.

Powyższy opis to dopiero kropla w oceanie kroków, jakie należy podjąć, zanim zrównamy LD z OOBE. Sama w swoim dorobku mam publiczne szkalowanie tego poglądu. Kiedyś weszłam w dyskusję z panem Nieradzikiem i tłumaczyłam mu, że OBE i LD to co innego. Dziś jest mi wstyd z tego powodu, choć owego pana wciąż nie darzę pełnym zaufaniem (ani chyba nawet częściowym).

Fundamentem do tego, by pogodzić LD z OOBE, jest zrozumienie, że w ogólnopojętym astralu jest masa częstotliwości, które cechują się różnymi właściwościami. OOBE kojarzone jest głównie, z tym że chodzimy po rzeczywistości, jaką znamy na co dzień. Zwykle jest to nasz dom, sypialnia, pokój itp. - przestrzeń najbliżej śpiącego ciała. Ten obszar to tzw. międzystan. Jest to przestrzeń, która jest najbliższa fizyczności, dlatego też postrzegamy ją jako rzeczywistą, ponieważ fizyka tej przestrzeni jest bardzo zbliżona do tej, jaka rządzi naszym życiem na co dzień – jest to po prostu coś, co znamy. Czasem pojawiają się inne przedmioty, itp. ale to temat oddzielny, na inny długi post. W każdym razie jest to obszar inny niż ten, w którym odbywa się LD. Świadome sny mają miejsce w obszarze, który jest podatny na nasze myśli, możemy kreować otoczenie, tworzyć przedmioty, a nawet ludzi. W międzystanie, z którym kojarzone jest OOBE, nie mamy takiej możliwości, bo rządzą nim inne prawa (choć czasem może się wydawać, że mamy, ale to też inny, rozległy temat). Efekt? Odbieramy obszar LD i OOBE zupełnie inaczej, przez co wydaje nam się, że są to całkowicie różne stany. Co więcej, w trakcie podróży astralnych możemy dotrzeć do wielu innych częstotliwości, które są całkowicie inne zarówno od LD, jak i międzysatnu kojarzonego z OOBE. Choć trudno w to uwierzyć, niektóre są bardziej realne niż ułamek Twojego życia, w którym czytasz teraz ten tekst.

Chcecie sobie udowodnić, że LD i OOBE to to samo? Spróbujcie się "przefazować" z jednego stanu do drugiego. Jak? Ja znam sposób, jaki pomagał mi w tym nieświadomie w czasie, gdy próbowałam wyjść ze snu - trzeba wzbudzić w sobie silne emocje - poczucie płaczu, sprawianie sobie bólu fizycznego, wzbudzanie bardzo silnej potrzeby wybudzenia się. Ostatnio eksperymentuje również z uczuciem spadania . Gdy wiem, że śnię, to stojąc w miejscu, zamykam oczy, rzucam się do tyłu i nagle budzę się przy łóżku w międzystanie. To moje sposoby, ale wiem, że u innych działa medytacja w świadomym śnie. U mnie się nie sprawdza, bo podczas medytacji w trakcie LD zbiera mi się zawsze na wymioty.

Temat ten jest tak obszerny, że można by książkę napisać. Staram się maksymalnie skrócić tę kwestię. Jedyne co mogę wam zagwarantować, to że jeśli poznacie naprawdę doświadczonego, oobenautę powie wam to samo - LD i OOBE to tzw. podróż astralna. Główna różnica polega na tym, że w jednej częstotliwości macie dużą moc sprawczą, otoczenie jest bardziej plastyczne. Dlatego też zdecydowaliśmy się na założenie społeczności, która porusza oba tematy.

Oczywiście trudno tutaj nie dostrzec fundamentalnej kwestii, która stanowi odwieczny konflikt OBE/LD-maniaków, jak i krytyków tych zjawisk. Sens tego tekstu opiera się na założeniu, że OBE jest prawdziwe. Dzielę się jednak swoją wiedzą i doświadczeniem, jak i innych osób, które zajmują się tym od lat. Wam pozostawiam to do przemyślenia i samodzielnej weryfikacji (dla tych, co chcą oczywiście). Każdy może też mieć inny pogląd i się nim dzielić – błagam tylko, nie powielajmy błędów z wykopa. Odkrywajmy razem tę piękną drogę, nie szydźmy z siebie, nie obrażajmy.

 

Wirtuoz1piorunów

@Perkotka nie tyle zakotwiczeni co jesteśmy fizyczną emanacją naszej świadomości w tym świecie, świadomość to coś co może się przemieszczać ale może się też manifestować

Debiutant0piorunów

Dzięki za interesujący wpis, znalazłem w nich kilka ciekawych informacji. Co jest według Ciebie nie tak z panem Nieradzikiem? Twoje odczucia wynikają z różnicy waszych poglądów i ich zderzenia czy też innej przyczyny? Na tyle na ile oglądałem jego filmy gość wygląda na zupełnie normalnego, spokojnego i skromnego.

Pokaż więcej komentarzy (6)