Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

FelidiuszKosmonauta

Dołączył/a:

  • 56 wpisów
  • 416 komentarzy
  • 12 obserwujących

Kosmonauta

w Hydepark

51piorunów

Wonsz żeczny

Tu du du tu du du

Bywa niebezpieczny

Tu du du tu du du

W moim ostatnim video wpisie z łowienia #felnarybach opowiedziałem historię o węgorzu, który mi się wypiął, bo nie dałem rady sam go podebrać, a kolega po kiju, którego poprosiłem o pomoc, okazał się jeszcze gorszy w te klocki. Dodałem też trochę naiwnie, że teraz chodzę łowić w tym samym miejscu i na tę samą przynętę licząc, że może uda mi się go zaciąć jeszcze raz. No i, kurde, chyba w końcu się udało! Wprawdzie nie mam pewności, że to ta sama ryba, ale ile może być węgorzy o podobnej wadze w małym stawie, który nigdy nie był nimi zarybiany?

Pokazałem zdjęcia właścicielowi wody (chyba wcześniej nie do końca mi wierzył), poprosił, żeby mu je przysłać, to trafię do galerii okazów w... toalecie 😅 Widać ją w poprzednim wpisie.

To mój nowy rekord, chociaż nie miałem wagi ze sobą. Na oko daje mu dwa kilo, a że jestem krótkowidzem, to powiem dwa i pół 😛

#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

Osobistość2piorunów

kurde troche bym się brzydził takiego wziąć do łapy( ͠° ͟ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

Nigdy nie wciągnąłem się w Killer Instinct, nie miałem Xboxa w tamtym czasie, ale to co zrobił Mick Gordon, by nadać grze odpowiedni soundtrack pokazuje, jak bardzo przywiązywał się do szczegółów. Dla tego jednego utworu odwiedził terytorium indiańskiego plemienia Nez Perce, nagrał ich śpiewy, na swojej przemowie PAX (Penny Arcade Expo) zaangażował cały tłum do intonacji, którą słychać w tle i połączył to wszystko z głównym motywem muzycznym gry. W komentarzach nawet ludzie mający w żyłach indiańską krew chwalą go za inkorporację ludowych motywów z poszanowaniem tematu. Ktoś najlepiej oddał ducha tego utworu jako "heroiczny". Trudno się nie zgodzić.

https://www.youtube.com/watch?v=4ckR822Wu4k&list=RD4ckR822Wu4k&start_radio=1

#muzyka #pieknosmutku #ciekawostki

Kosmonauta

w Hydepark

29piorunów

No, to teraz łobuzy z Hejto narozrabialiście!

Bardzo przyjemnie było mi zawsze czytać wasze komentarze pod moimi tekstami o wędkarskich wycieczkach. Trochę spontanicznie postanowiłem dzisiaj nagrać krótką relację z eskapady do Wagtail Park i opowiedzieć w kilku zdaniach o każdym złowionym gatunku ryby i nie tylko. Proszę wybaczyć zająknięcia i przejęzyczenia, ale jak mówiłem, poszedłem na żywioł.

Ten filmik to wina waszego pozytywnego oddźwięku na moje wypociny. Uważam, że powinniście się wstydzić :rolling_on_the_floor_laughing:

Wszelkie uwagi mile widziane!

https://www.youtube.com/watch?v=UfklPRes3hE

#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

Fanatyk4piorunów

@Felidiusz to jeszcze zdjęcie z rybą, żeby tradycji stało się zadość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU4piorunów

@Felidiusz sam tu założyłeś konto - sam nie masz gustu 😛 Chciałbym mieć taką wiedzę techniczną na temat ryb i łowienia. I kur*wa mieć pieniędze na kartę...

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kosmonauta

w Hydepark

82piorunów

Jak dotąd najlepszy wyjazd w tym roku!

Wybrałem się już kilka razy w tym roku na ryby, ale albo nie dostałem nic, albo jakąś drobnicę i nijak z tego wpisu zrobić nie szło. A w ten czwartek wybrałem się z moim angielskim kumplem Jonem, który w pięknym wieku pięćdziesięciu kilku lat wkręcił się nagle w łowienie i już drugi sezon jeździmy razem po całej okolicy moczyć kije.

Pogoda w tym roku okazała się wyjątkowo przygnębiająca i ponura. Lało właściwie cały styczeń i luty, a potem trzymał mróz do połowy marca, więc ryby - jak wiadomo mocno wrażliwe na warunki - bardzo powoli powracały do aktywności. Udało nam się zgrać z Jonem w ostatni czwartek (obaj mieliśmy wolne w pracy) i zorganizowaliśmy sobie wyjazd do Wagtail Park. To postój dla kamperów czy przyczep kempingowych (dla mnie już na zawsze kojarzących się z Breaking Bad), a jednocześnie niewielki staw dosłownie wypełniony po brzegi rybami, już kiedyś o nim pisałem.

Pogoda okazała się lepsza niż prognozowana. Miało być raczej chłodno, z lekkim wiatrem, a okazało się całkiem przyjemnie, słonecznie i w większości kompletnie bezwietrznie, z lustrem wody płaskim niczym lustro. Idealne warunki na ryby!

Ustalamy, że połowimy dzisiaj po drugiej stronie stawu, rzucam przynętę mniej więcej na sam jego środek, w najgłębsze fragmenty. Dno jest tutaj piaszczyste, ale też trochę zdradzieckie, bo rosną tam lilie wodne, tylko nie dosięgają jeszcze powierzchni i jak zaczepisz o ich twarde łodygi, to najczęściej zerwiesz cały zestaw.

Trochę nam schodzi, zanim ryby wchodzą w nasze pole nęcenia. Brania zaczynają się dopiero po 10, Jon łapie kilka małych linów, mnie z letargu wybudza pierwszy odjazd spławika. Zacinam i wiem, że jest dobrze - hamulec zaterkotał wesoło, a ja zaczynam mozolne pompowanie ryby do brzegu. Trochę się spociłem, musiałem nawet poprosić nieznajomego wędkarza na stanowisku obok o zwinięcie wędki, bo ten karpik uparcie zmierzał w jego stronę. Ale to są Anglicy - uprzejmie się dostosował z uśmiechem na twarzy. Jon ląduje rybę w podbieraku i przybijamy sobie piąteczki :smiley: Ryba waży 8.1 funta, czyli 3,6 kilograma. Niezły początek!

Jon ma szczęście jako drugi stosując tzw. fishing on a margin, czyli łowienie bardzo blisko brzegu połączone z intensywnym nęceniem. Zarzucał zestaw tuż obok swojego stanowiska w miejscu, gdzie woda ma może z metr głębokości i powiedział mi potem, że dokładnie widział tego karpia, którego złowił, jak sobie swawolnie podpłynął do jego przynęty i ją wszamał :smiley: Pomagam mu z podbierakiem i ryba po chwili jest w naszych rękach. Waga wskazuje 3,2 kilograma. Jon cieszy się jak małe dziecko - to jego drugi sezon wędkarski i wszystkie większe ryby wywołują u niego orgomny entuzjazm i przypływ endorfin, czego mu trochę zazdroszczę, bo mnie, po prawie trzech dekadach moczenia kija, trochę już takie sytuacje spowszedniały.

Następnych kilka godzin to naprawdę dobra zabawa dla nas obu, ale już z mniejszymi okazami. Sporo linów, trochę kleni i płotek, a Jon dostaje nawet ładną brzanę.

Dopiero po 13:00 bogowie wód okazują się bardziej łaskawi. Znowu mam zdecydowane branie i zdecydowany opór po zacięciu, ale już tak "na czuja" mogę powiedzieć, że ryba jest mniejsza od pierwszego karpia. No i rzeczywiście - po krótkim holu i ważeniu okazuje się, że ma 3,1 kilograma.

Zostaliśmy jeszcze do 16:00 i złapaliśmy kilka mniejszych sztuk. Niewiele mi to przeszkadzało, bo - jak wspominałem - pogoda dopisała, razem z Jonem pogadaliśmy sobie trochę od serca, jak dwaj faceci w średnim wieku, pośmialiśmy się trochę, jak coś nam nie wyszło i ogólnie miło spędziliśmy czas.

Mam nadzieję, że w tym roku zaliczymy więcej takich nasiadówek. Mam sporo prywatnych stresów i takie dni, jak ostatni czwarek naprawdę są mi potrzebne.

Dzięki wszystkim, którzy doczytali ten wpis do końca!

#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

Fanatyk6piorunów

@Felidiusz no i to się nazywa socjalizowanie, na portalu :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Hydepark

15piorunów

Nie wiem, czy kogokolwiek to interesuje, ale właśnie wyszła gra Gobliins 6. To kontynujacja przygód zabawnych goblinów w formie przygodówki point and click i chyba najmocniej przemówi do starych wyjadaczy, którzy pamiętają pierwsze części z lat dziewięćdziesiątych (ja przechodziłem je na Amidze : ) i dalej tworzony je ten sam artysta grafik - Pierre Gilhodes. Nadaje on planszom bardzo specyficznej kompozycji, takiego satysfakcjonującego zagospodarowania przestrzeni (spójrzcie na screeny i będziecie wiedzieć, o co chodzi) pełnego zaułków, detali, skrytek, schowków itp. Bardzo to lubię.

Ta część jest kontynuacją przygód postaci z Gobliins 2. Fingus prowadzi spokojne (ale i nudne) życie na farmie, gdy posłaniec przynosi mu wiadomość od króla Angoulafre`a - ma uchronić królestwo przed najeźdźcą Karcassio. Wkrótce spotyka swojego nieco bardziej zawadiackiego kumpla - Winkle`a, a sądząc po screenach (bo tak daleko jeszcze nie zaszedłem) później dołącza też Prince Buffoon.

Gra ma slapstickowy humor, kakafoniczną muzykę i zagadki, które - na razie - są dosyć logiczne. Jeszcze się nie zaciąłem. Bardzo mocno przypomina ostanią, piątą część, ale czuć nieco większy budżet i technicznie jest trochę bardziej ogarnięta - poszczególne poziomy nie są już osobnymi plikami .exe, to był jakiś poroniony pomysł.

Na Steamie jest zapowiedziana i pewnie niedługo będzie można ją tam kupić. Jak na razie trzeba wejść na stronę twórcy - https://pierre-gilhodes.itch.io/gobliins6 Kosztuje raczej symboliczne $10. Sam ją pobrałem i gwarantuję, że działa.

Jeśli pamiętasz tę serię to polecam śmiało spróbować, albo jeśli lubisz przygodówki, chociaż ten gatunek jest na marginesie grywalnego światka, głównie dla takich dinozaurów jak ja.

#gry #retrogaming #grykomputerowe #przygodowki #pc #staregry

Fanatyk1piorunów

Szkoda że nie ma pl

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Hydepark

31piorunów

Znalazłem w necie taką firmę Memory Steel UA, która sprzedaje breloczki do kluczy i inne duperele zrobione ze... zniszczonych ruskich czołgów na Ukrainie :rolling_on_the_floor_laughing: Ponoć są legitni i część profitu przekazują na pomoc ofiarom wojny, przynajmniej według ich strony i Google. Chcę w to wierzyć, ale wiecie, w internecie można napisać, co się chce.

W każdym razie zamówiłem i przyszło.

#ciekawostki #ukraina #czolgi

Kosmonauta

w Hydepark

68piorunów

Przeprowadziłem się ostatnio, mój nowy landlord z lekkim niepokojem co do mojej reakcji oznajmił, że jego dwa koty mogą próbować wejść do mojego pokoju. Ja, jako kociarz, specjalnie zostawiałem drzwi otwarte i czekałem z niecierpliwością. Zajęło im to ze dwa tygodnie, żeby poczuć się swobodnie w mojej obecności, ale teraz rodzeństwo Lilu i Milo odwiedzają mnie praktycznie codziennie.

Milo jest masywnym kocurem, z pomarańczowym grzbietem i białym "spodem", który przegania czasem inne koty z podwórka i zawsze, ale to zawsze musi spać na mojej ręce.

Lilu dla odmiany jest drobniutka, trójkolorowa, wiecznie miaucząca i posiada ogon ewidentnie należący do innego kota :grinning:

Osobistość10piorunów

@Felidiusz taki landlord to skarb

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Hydepark

72piorunów

Lato powoli chyli się już ku końcowi, wykorzystuję więc każdą sposobność aby nacieszyć się łowieniem zanim zrobi się za ciemno i za zimno jak na moje gusta. Fantastycznym łowiskiem okazał się niewielki staw w okolicach Yorku na terenie parku dla przyczep kempingowych i samochodów RV o nazwie Wagtail Park. Wagtail to po polsku pliszka i rzeczywiście można je tu spotkać, wraz z różnymi gatunkami kaczek i innych pomniejszych ptaków, których nazw po prostu nie znam.
Karpi jest tu pod dostatkiem i cały dzień można się z nimi bawić. Biorą na kukurydzę, pellet, omułki, nawet na czerwone i białe robaki. Większość okazów ma tylko kilka kilogramów, ale ja nie jestem wyczynowym wędkarzem i autentycznie sprawia mi radość taka rozrywka. Pewnie i tak nie powstrzyma to niektórych od rzucenia w komentarzu: "hurr durr, łowienie to niepotrzebne zadawanie cierpienia", ale tak już mam chyba z każdym wpisem, więc chyba czas się przyzwyczaić :smiley:
Największa złowiona ryba przy mnie przez innego hobbystę miała 6kg, a największy okaz według informacji na miejscu ma 10 kg. Staw pełen jest też linów, karasi, brzan, leszczy i wzdręg i gdy tylko karpie przestają brać, zaczynasz wyciągać wszystko inne :smiley:
Gdzieś przed końcem sezonu chcę się jeszcze wybrać na szczupaki, bo we wrześniu i październiku można trafić na naprawdę ładne sztuki.
W Wagtail Park towarzyszył mi kumpel z pracy, który wciągnął się w łowienie. Ja mu powiedziałem, co i jak, a on przynajmniej zrobił mi kilka normalnych zdjęć z rybami :grinning: Pozdrawiam tu Jona za jego zapał i pasję!
A jak wam idzie wędkowanie o tej porze roku?

#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

Autorytet7piorunów

Miło czyta się Twoje relacje.

Wirtuoz2piorunów

Karasie jedzą gowno!

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kosmonauta

w Hydepark

24piorunów

Mam trzech angielskich kumpli - wędkarzy. Napisałem do nich, czy nie chcą pojechać dzisiaj na ryby, ale każdy miał jakąś wymówkę: że pogoda nie bardzo się nadaje, że z partnerką ma kwasy itp. Jesteśmy ludźmi w średnim wieku i ciężko się zgrać, człowiek czasem nie ma chęci, a czasem nie ma za dużo wolnego czasu, rozumiem to. Czułem jednak lekki zawód, tak więc dzisiaj, kiedy ledwie po pół godzinie łowienia wyciągnąłem taki okaz, wysłałem im - przyznaje się bez bicia - z czystej złośliwości pokaz tego, co stracili zostając w domu:

https://www.youtube.com/watch?v=nQennWOfcJI

Efekt? Dwóch odpisało, że żałują, a trzeci pogratulował 😆
Micha mi się cieszyła przez resztę dnia.

Przepraszam, że to po angielsku, ale nie chciałem specjalnie ryby męczyć, by nagrywać polską wersję.

    

Fanatyk2piorunów

@Felidiusz nice! Tak z ciekawości: w którym regionie i ile lat mieszkasz, że taki akcent złapałeś?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kosmonauta

w Hydepark

19piorunów

Taki mocno prywatny wpis, może to nikogo nie zainteresować.
Zwiedzałem dzisiaj ze swoją Kasią Richmond Castle, bo oboje lubimy zabytki. Wpadliśmy też do sklepu z pamiątkami przy wejściu i oglądając kącik dla dzieciaków nagle stanąłem jak wryty.
Pudełko farbek. Ma kilka poziomów, które odkręca sie jeden od drugiego i każdy poziom to różne odcienie kolorów.
Miałem identyczne za dzieciaka, czyli tak około 35 lat temu. Nawet już zapomniałem, że takie posiadałem!
Szybko wysłałem zdjęcie do siostry, bo może pamięć mi płata jakieś figle, ale i ona je pamięta.
Musiałem je sobie kupić, za dawne, proste czasy, kiedy człowiek wyjmował kartkę z bloku technicznego, trochę wody w kubku i miał zabawę na cały dzień z takimi farbkami. Najlepiej wydane siedem funtów.
No, nostalgłem mocno, muszę przyznać!
Swoją drogą, jaka jest koneksja między zestawem farbek z końca PRL`u i tych - nie mam pojęcia. Może mieliśmy je "z darów" jak to się wtedy mówiło, może jakaś polska firma kopiowała zachodnie wyroby, trudno powiedzieć.
Ktoś inny takie pamięta z tamtych czasów? Może to teraz w Polsce popularne jest?
#nostalgia #prl #farby #komuna #lata80 #lata90 #ciekawostki

Fenomen3piorunów

@Felidiusz Kiedy ma się dziecko, to wraca cała masa różnych fajnych wspomnień z dzieciństwa: budowanie z klocków, zjeżdżanie na sankach, rysowanie, lepienie z plasteliny itp.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Hydepark

82piorunów

Temperatury w marcu tego roku - nawet jak na UK - były bardzo wysokie, dwukrotnie sięgnęły 17°C (!), a słońce przyjemnie ogrzewało budzącą się po zimie przyrodę. Przebiśniegi i narcyzy powychodziły w ogrodach i klombach, ptaki śpiewają każdego poranka a w miejskim parku pojawiły się wiewiórki i chętnie dają się karmić z ręki.
Grzechem by było nie wykorzystać takiej pogody na łowienie ryb.
Ogólne zaleca się łowić w miejscach, które najszybciej się nagrzewają, bo ryby szukają ciepła o tej porze roku, a więc blisko brzegu i na płyciznach. W jeziorze dostałem kilka karpi, karasi i brzan, chociaż ryby są rozproszone po zimie (nikt nie dokarmiał i nie nęcił ich przez ostatnich kilka miesięcy, a przynajmniej nie regularnie) i ogólnie czułem, że to nie był efekt moich umiejętności, a raczej przypadku i natrafienia na wędrujące okazy. Ryby są w dobrej formie, karpie i brzany to zazwyczaj bardzo dynamiczny hol, kilka ładnych "zrywów" zanim ryba się zmęczy, szybkie zdjęcie i z powrotem do wody.
Na kanale łowiłem tylko raz, 14 marca (ostatni dzień przed okresem ochronnym), głównie na kupną martwą rybkę, bo trudno o tej porze o żywca. Pierwsza ryba zeszła mi z haczyka i nie rokowała na medalowy okaz. Podejrzewam, że mógł to być spory okoń, widać je czasem ganiające za drobnicą. Już myślałem, że nic więcej nie dostanę, gdy pół godziny przed końcem mam typowo szczupakowe uderzenie i żyłka miło ucieka z kołowrotka. Po zacięciu szczupak targa się na lewo i prawo kilka ładnych minut, zanim wreszcie zmęczony wypływa na powierzchnię i daje się podebrać. Na oko waży jakieś 2 lub 3 kilogramy. Był w dobrej kondycji i przepięknie ubarwiony. Po szybkiej fotce (dziękuję nieznajomy za pomoc!) wraca do wody i niespiesznie odpływa. Tyle połowu na kanale, teraz do 15 czerwca jest zakaz z racji tarła, zostają stawy i jeziora, które zapewne wkrótce znowu odwiedzę :smiley:
Tyle wędkarskich przygód. Podczas przesiadywania na brzegu wypatrzyłem też zimorodka, który - co trochę ironiczne - łapał ryby znacznie bardziej skutecznie niż ja, a także, co już staje się nową świecką tradycją, pojawił się rudzik, który intensywnie wyżera mi robaki, a nawet ma tupet siadać mi na wędce. No, normalnie zero szacunku! 😉

    

Fenomen2piorunów

@Felidiusz nie byłeś oststnio w Polsce? Bo jak nie to widziałem kogoś bardzo podobnego 😁

Gruba ryba14piorunów

Tradycyjnie: ale budlę! Szczupak też niczego sobie…
( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (28)

Kosmonauta

w Hydepark

82piorunów

Korzystając prawdopodobnie z ostatnich tak ciepłych dni tego roku i wolnego od pracy wybrałem się wczoraj na ryby. Redwood Park to moja typowa miejscówka, jeśli chcę cały dzień mieć brania, chociaż rekordowych okazów się tam nie spodziewam - karpie, główna ryba w tutejszych stawach, ważą przeważnie między 1 a 3 kilogramy. No i tak upłynął mi wczorajszy dzień - przy ładnej pogodzie jak na UK - w ciągu dnia temperatura doszła do 20 stopni, słonecznie i bezwietrznie, przy dosyć częstych braniach i totalnym relaksie.
Karpi złapałem około 10, żadne wielkie sztuki, ale jak na swój rozmiar to walczyły dzielnie i trzeba było być uważnym, wypiął mi się tylko jeden i to też nie największy, więc akurat dzisiaj kaca wędkarskiego nie mam 😉 Z rana zaczynałem łowienie na prawie samym dnie, w toku dnia, gdy woda się ogrzewała, spłycałem przynętę, bo karpie zaczęły wychodzić bliżej powierzchni. Ostatniego złapałem dosłownie 10 minut przed zamknięciem łowiska.
Sporo w tej wodzie jest też kleni i są bardzo żarłoczne. Siedzą tak 30 cm pod powierzchnią i wielokrotnie połykały moją przynętę przy zarzucie, zanim jeszcze opadła. Lubię klenie, to bardzo ładna wizualnie ryba, największy wczoraj miał coś pod kilogram.
Wpadło mi też kilka leszczy, a największym zaskoczeniem był żarłoczny kiełbik :smiley:
Być może był to mój ostatni "letni" wypad w tym roku, dlatego tak go sobie cenię. Jesienią może zasadzę się na szczupaki, jeśli zechce mi się ruszyć tyłek i pomarznąć nad kanałem Foss Basin w Yorku.
Dorzucam zdjęcie stawu z rana, bo całkiem klimatyczne.
    

Gwiazdor1piorunów

Niecierpie ale ryba! :expressionless:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kosmonauta

w Hydepark

50piorunów

Kilka zdjęć z dwóch wypraw: sprzed tygodnia i z dzisiejszej.
Tydzień temu pogoda dopisała i był to chyba mój najlepszy dzień wędkarski. Co 15 - 20 minut branie i prawie każda ryba przynajmniej w okolicach kilograma, co mniejszym przestałem w pewnym momencie robić zdjęcia. Bawiłem się fantastycznie i pogadałem sobie na koniec dnia z właścicielami kompleksu Redwood Park (przyszli zebrać pieniądze za bilety), bardzo miłym starszym małżeństwem, które dało mi przy okazji kilka rad.
Dzisiaj było odwrotnie. Dzięki prawdziwie angielskiej pogodzie zdołałem przemoknąć trzykrotnie w ciągu dnia, a w dodatku - jak na złość! - jak tylko kończyło padać, to zaczynał wiać przenikliwie zimny wiatr, który bardzo skutecznie przeszywał mnie chłodem aż mną trzęsło. Brań było mniej, za to bardzo konkretne. Karpie w tych stawach są w doskonałej formie, murują do dna do samego końca holu, odbiegają na lewo i prawo i ogólnie stawiają spory opór, co sprawia mnóstwo radochy. Trafiła mi się dzisiaj ładna brzana, a z samego rana zaciąłem (jak zakładam) karpia, który po prostu odjechał na środek stawu jakby mój hamulec wcale nie istniał i się zwyczajnie wypiął. Kolejna stracona szansa na dużą rybę, którę będą przerabiał w myślach przez następne tygodnie...
Jak tu jest ktoś z Yorku i lubi wędkować, to szczerze polecam kompleks Redwood Park, zwłaszcza staw Redwood Pond. Tam nawet w słaby dzień dostaniesz rybę.

    

Specjalista3piorunów

ale bydle, ryba też niczego sobie

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kosmonauta

w Hydepark

101piorunów

Pierwsze karpie w tym roku i pierwsza w życiu brzana 😉
Mój staw zamknięto tymczasowo, żeby karpie odbyły tarło w spokoju, ale znalazłem prywatne łowisko o nazwie Redwood Park, które z jakichś powodów pozostaje otwarte. Szybka obczajka w necie, gdzie dominują pozytywne recenzje i postanawiam wybrać się tam z samego rana.
Na miejscu jestem o siódmej rano i - mimo że to poniedziałek - ze zdziwieniem odkrywam, że chyba z tuzin innych fanatyków wybrał ten sam dzień na połów. Dopytuję jednego z nich, gdzie i jak się tu płaci i ogólną charakterystykę wody i bardzo uprzejmy Anglik odpowiada mi wyczerpująco. Stawów jest tu siedem, prawie wszyscy rozmieszczają się przy największym, co i ja też czynię.
Naprawdę fajnie się tu łowiło. Woda bez zaczepów, ryb naprawdę dużo (weteran obok nałapał 16 karpi przez cały dzień!), ryby były w doskonałej formie. Te stosunkowo niewielkie karpie na moim bardzo delikatnym zestawie robiły odjazdy w każdą stronę, murowały do dna i ogólnie dostarczyły mi niezłych emocji.
Wiedziałem też, że są tu brzany i po cichu liczyłem, że wreszcie uda mi się jakąś złapać. Tyle słyszałem o ich zaciekłości i sile. Udało mi się wyciągnąć tylko jedną, niewielką sztukę, a i tak się stawiała 😉
Trochę brań jednak straciłem, kilka ryb zerwałem, a przynajmniej jedna z nich targała się bardzo obiecująco. Nic, z tymi straconymi szansami trzeba się pogodzić.
Bardzo też możliwe, że karpie brały tak obsesyjnie z powodu tarła i następnym razem, gdy przyjadę do Redwood Park, dzień już nie będzie tak wędlarsko owocny.
Zobaczymy, bo na pewno tu wrócę!

    

Gruba ryba9piorunów

Polecę klasykiem...nie może tego zabraknąć." - Ale bydlę! Brzana też niczego sobie." ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kosmonauta

w Hydepark

43piorunów

To co, trzy życzenia? 🙂
Piękne złoto mi się dzisiaj trafiło, z tymi długimi płetwami wyglądał majestatycznie w wodzie.
Wreszcie zrobiło się cieplej i ryby zaczęły być bardziej aktywne, cały dzień miałem brania, chociaż nic dużego się nie trafiło.
A także - jestem pewien, że wykarmiłem dwie rodziny Rudzików (jeśli to jakiś inny ptak, to nie bijcie - nie jestem ornitologiem) czerwonymi madami. Rudziki to są przynajmniej uprzejmie stworzenia: przyfruną, usiądą grzecznie i poczekają na żarełko. Nie to co szczury wodne, które też tu gdzieś przesiadują - te są tak bezczelne, że potrafią nawet wchodzić mi do torby i wyciągać prowiant, bez kitu.
Wciąż bez porządnego karpia w tym roku, ale walczymy dalej.

Połamania kija wszystkim wędkarzom!

    

Gruba ryba8piorunów

@Felidiusz nie wiem ile lat łowisz, ale zdradę Ci pewien sekret... Każda ryba może być złota, wystraszy w panierce obtoczyc:)

Kosmonauta0piorunów

@nxo Spróbuj w UK zabrać rybę z wody, a nieciekawie się to dla Ciebie skończy 😉
Ale uwielbiam smak smażonej ryby, nawet jeśli nie jest to specjalnie zdrowe.

Autorytet1piorunów

@Felidiusz To zalezy gdzie, w Szkocji zaleznie od regionu mozna lowic ryby, ale tylko zabierac te z listy dozwolonych 😛

Gruba ryba1piorunów

@Felidiusz na korsyce z morza możesz wyciągnąć ile chcesz, bez zadnych uprawnien, kart czy nawet bez wędki jak potrafisz, sprawa sie komplikuje przy slodkowodnych, ale szczegolow nie znam, bo nie łowię ani tak, ani tak;)

Kosmonauta1piorunów

@Mynameis60 Masz absolutną rację, ale akurat ja najczęściej łowię na prywatnych łowiskach, gdzie nie można zabierać ryb.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kosmonauta

w Hydepark

55piorunów

Myślałem, że to amur, ale zarządcy wody stwierdzili, że to tylko ładny jaź, a amury w tej wodzie nie występują.
Jak na razie karpia w tym roku nie dostałem, ale - skubane! - jak tylko wychodzi słońce, podpływają tuż pod powierzchnię i wygrzewają się w pierwszych promykach wiosny. I siedzisz wtedy zdeprymowany nad wodą oglądając tylko ciemne wrzeciona przepływające kilka metrów od ciebie :face_with_raised_eyebrow:
Następny tydzień ma padać właściwie bez przerwy, więc przysiadam do Tekkena, a wędki lecą do szopy.
Swoją drogą amur ma bardzo ładną i pasującą nazwę w angielskim - "grass carp" 🙂
A reszta z wędkujących - jak wam idzie w tym roku?

    

Autorytet2piorunów

No mi to idzie tak że już raz prawie na rybach byłem ale się rozchorowałem, a teraz nie wiem kiedy będę bo mam tyle zaległej roboty że nie wiem jak się odkopać. Jasiek piękny, pozostaje pozazdrościć :face_with_rolling_eyes:

Kosmonauta2piorunów

@wiatrodewsi Ale przynajmniej próbujesz się wybrać 🙂 Więcej szczęścia i dużo wolnego czasu życzę!

Osobistość2piorunów

Brat złomnika

Kosmonauta1piorunów

@ytilibuuun Złomnik to chyba spoko koleś, więc biorę to za komplement 😁

Osobistość1piorunów

@Felidiusz oczywiście, bez obaw :saluting_face:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Hydepark

43piorunów

Jestem noga w robieniu zdjęć, ale to jedno mi się podoba artystycznie :smiley:
Ktoś zgadnie, co to jest?

#fotografia #hobby #ciekawostki

Inspirator16piorunów

Studnia

Kosmonauta20piorunów

@Yogahim TaK :smiley: Mała studzienka, ale bardzo ładnie udekorowana. Widać nawet monety na dnie. Tak wygląda od góry

Pokaż więcej komentarzy (7)