HastiOsobistość
951piorunówMam JDG i pomimo tego, że wkładam coraz więcej wysiłku i coraz więcej zarabiam to koszty życia wzrosły tak bardzo, że paradoksalnie finansowo jestem w tym samym w miejscu w którym byłem na samym początku. Gdybym 5 lat temu zarabiał tyle ile zarabiam teraz to żyłbym jak pączek w maśle. Całe szczęście, że nie mam na sobie kredytu, chociaż mieszkania jeszcze też nie mam. Powoli mam tego dość
Dobija mnie inflacja, dobijają mnie podatki i wzmożony wysiłek, siada mi zdrowie kawałek po kawałku (covid też swoje dołożył). NFZ? Czekaj pół roku albo i więcej. Oddałem tyle na tych 9%, że spokojnie mógłbym się prywatnie zdiagnozować od góry do dołu i pójść np. do fizjoterapeuty.
Ten kraj jest absurdalny. Jeśli kiedyś mi za późno zdiagnozują nieuleczalnego raka a te barany będą dalej rządzić to chociaż się postaram zapisać na kartach historii w mniej lub bardziej widowiskowy sposób.
#pieniadze #inflacja #ekonomia #zalesie
@Hasti Może za dużo wydajesz? Koszty życia to bardzo relatywne pojęcie
@Hasti jako osoba, która ma zdecydowanie gorszą sytuację, napiszę Ci tylko, że postaraj się myśleć pozytywnie i doceniac to co masz. Jezeli masz problemy z prowadzeniem działalności i jest to ponad Twoje siły, poszukaj sobie spokojnego etatu. Zamęczanie się do niczego dobrego niestety nie prowadzi. Spodziewam się że jesteś jeszcze mlody i wiele rzeczy możesz zmienić w swoim życiu. A zmieniamy to co możemy a nie to na co wpływu nie mamy. Pamiętaj, że to co teraz wydaje Ci się kiepska sytuacją, możesz za jakiś czas postrzegać jako zupełnie nieistotne problemy. Dużo zdrowia i mniej zmartwień, bo one bardzo negatywnie na nas wpływają.



