Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

lukmarGruba ryba

Dołączył/a:

  • 549 wpisów
  • 2076 komentarzy
  • 10 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Zgadnijcie kto jechał wczoraj 8h (samolot + pociąg) na pogrzeb matki ojczyma, po to żeby dzisiaj obudzić się w rodzinnym domu z ponad 38 stopniami gorączki.

No ja.

Kto nie idzie na rzeczony pogrzeb i zostaje w domu chorować?

No ja.

Kto ma dziś wieczorem pociąg do innego miasta na samolot, na który ma czekać od pierwszej do piątej rano na lotnisku?

No miałem być ja, ale chyba muszę znaleźć inne połączenie w tym stanie.

Przynajmniej rodzicom miło że przyjechałem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

: Poszedłem wczoraj na drążki i podoba mi się to bardziej niż siłownia.

Następny bieg mam pewnie dopiero w kwietniu, więc uznałem że zimą wezmę się za treninig siłowy. Problem jest taki że do siłki podchodziłem w życiu już ze 4 razy i zawsze się to rozchodziło po kościach. No nie umiem. Przede wszystkim nie umiałem zbudować w sobie samodyscypliny żeby regularnie chodzić.

Poza tym nie lubię ludzi. Nie lubię czekania na wolną maszynę, ustawiania ciężarów, siedzenia jak debil pomiędzy seriami. Do tego mam wrażenie że praktycznie każde ćwiczenie wykonywałem złą techniką. Powininem pewnie sobie wziąć kilka treninigów z trenerem, ale nie chciało mi się za to dodatkowo płacić. I jeszcze to przeszukiwanie internetów w poszukiwaniu planów treningowych, tutoriale na YT. I jeszcze mam za to płacić, żeby potem nie chodzić. No nie.

No więc pomyślałem że spróbuję zbudować samodyscyplinę na drążkach, i jeżeli to mi się uda, a przy tym przestanę czuć progres siłowy to dopiero wtedy kupię sobie kolejny karnet na siłkę.

No dobra, ale na drążkach nadal potrzebny jest plan i wracamy do punktu wyjścia, czyli do znalezienia planu treningowego w internecie. I tak i nie. Przygotowałem sobie repozytorium w Obsidianie (taki oneNote, tylko lepszy i oparty o markdown). Wpisałem tam dostępny sprzęt, swoje doświadczenie treningowe, cele które chcę osiągnąć, nawet szczątkowy kalendarz z uwzględnionymi wydarzeniami, które mogą wpływać na moje treninigi:

A potem wpuściłem tam Claude'a.

Po przepaleniu firmowych tokenów za ok. $200 i dłubaniu parę godzin w promptach, mam dynamicznie tworzony plan treningowy. Ficzery:

* Synchronizacja z garminem: eksportuje plany do zegarka i ściąga info o odbytych sesjach treningowych.

* Baza ćwiczeń: wszystkie ćwiczenia mają dokładne opisy, plany i zapisy trenignów linkują do ćwiczeń, a ćwiczeniamają odnośniki do łatwiejszych i trudniejszych wersji.

* Plan treningowy oparty o aktualne osiągi i uwzględniający wydarzenia w kalendarzu.

* Automatycznie generowany plan na najbliżesz 4 tygodnie do wydrukowania i powieszenia na ścianie.

Wczoraj byłem pierwszy raz na drążkach. Padało. I było ciemno. Ale było fajnie. Zaczynam z takiego poziomu, że jestem w stanie zrobić może ze dwa podciągnięcia jak jestem na świeżo, więc wczoraj były głównie negatywne powtórzenia, zwisy i australijskie wiosłowanie. Ale dzisiaj elegancko czuję bicepsy, plecy i przedramiona.

Jest motywacja żeby ćwiczyć dalej. Zobaczymy jak będzie szło. Wpis trochę chaotyczny, bo piszę z lotniska i już mnie wołają na baording, to nie mam czasu na proof read. Trudno xd



Na screenie mapa notatek z obsidiania. Każda kropka to plik tekstowy, a kreski to linki pomiędzy plikami.

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Ale mi ekipę zmontowało xD

Gruba ryba1piorunów

@lukmar skądś to znam.

Mi teraz przy latach 90 pokazuje Nirvana, Alice in Chains i nagle bum. Corona. xD

Gruba ryba0piorunów

@ArmandoNumber5 teraz się generalnie całkiem nieźle ogarnęli z tymi algorytmami, ale pamiętam jak na początku wszystko z tagiem "polish" było wrzucane do jednego worka. Dostałem playlistę gdzie był Wixapol, polskie rapy, a pomiędzy kolędy xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Metal

8piorunów

Jeśli ktoś nie słyszał jeszcze. Odwrócone intro do Blackened Metallici. A w zasadzie to od-odwrócone. Czyli normalne. Tak jak nagrali. Mega epickie. W sumie to bardziej mi się podoba niż to które ostatecznie poszło na płytę.


Gruba ryba1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

KUR... CO TO BYŁO??

Dobra, dawaj jeszcze raz.

Moon Hooch: NPR Music Tiny Desk Concert

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

350piorunów

W tym miesiącu minął rok od śmierci mojego synka. Wcześniak w 5 miesiącu, duże wady rozwojowe, umarł w inkubatorze.

Dzisiaj śniło mi się, że urodziły się nam bliźniaki - dziewczynka i chłopiec. Obudziłem się o 4. w nocy z płaczem.
Kolega z zespołu przyniósł ciasto do pracy, żeby świętować spodziewanie się drugiego dziecka.
Na szczęście pracuję dziś zdalnie.

Twórca1piorunów

@lukmar Najszczersze wyrazy współczucia.

Nie można przeżyć nic gorszego niż śmierć dziecka.

Ona nigdy nie jest końcem, bo dziecko zostaje w głowie rodziców, a ból narasta z każdą kolejną rocznicą.

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Sztafeta

31piorunów

33 582,07 + 9,50 + 6,20 + 9,30 + 5,60 + 7,90 + 6,60 + 15,60 + 8,60 + 5,60 + 7,50 + 6,10 + 8,10 + 8,50 + 5,10 + 21,34 = 33 713,61

Dawno nic nie wrzucałem, to dam od razu cały wrzesień. W sumie spora szansa że w tym miesiącu już nic nie pobiegnę xD

Drugi półmaraton w tym roku, a zarazem drugi w życiu. Z jednej strony fajnie bo życiówka poprawiona o 6 minut, z drugiej jest delikatny niedosyt, bo liczyłem że może uda się jednak zejść poniżej 1:50, a ostatecznie zabrakło dwóch minut.

Chyba trochę zbyt ambitnie zacząłem. Ustawiłem sobie plan z negatywnym splitem żeby celować w to 1h50 na mecie i praktycznie od połowy musiałem biec powyżej swojej strefy komfortu. No i ostatecznie nie udało mi się utrzymać tempa przyspieszania. Jest co poprawiać na przyszłość. Może w marcu w Warszawie się uda dziabnąć to 1h50.

Muszę przyznać, że dużo bardziej podobało mi się na moim poprzednim półmaratonie w Aarhus. Tam praktycznie nie było kilometra bez dopingu zorganizowanego przez jakiś klub, muzyki na żywo, czy innych atrakcji. W Gdańsku, poza strefą dookoła stadionu, biegliśmy praktycznie całą trasę w ciszy. W Danii też trasa biegła bardziej małymi uliczkami starego miasta, więc też było ciekawiej niż tutaj - długa pętla z prostymi po 10 kilometrów. No i nie rozumiem czemu w Gdańsku nie było kontenerów na śmieci za wodopojami. Ok - co drugi i tak by nie trafił, ale tutaj dosłownie wszystkie kubki lądowały na ziemi.

Na plus dla Gdańska Sudacrem w zestawie startowym - przydał się żeby uniknąć obtarć XD Ale ogólnie zestaw startowy i na mecie tez raczej lepszy w Danii.

Medal z Gdańska jest przekozacki!

Nie mam za dużo doświadczenia w takich biegach - większość imprez jest bardziej jak Gdańsk czy to jak opisuję Aarhus?

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider7piorunów

@lukmar gratulacje!
Jeśli mówimy o biegach w Polsce, to niestety większość wygląda jak Gdańsk. Trochę nam daleko do mentalności kibiców z zachodu, ale z roku na rok się to poprawia. Dziś jak na Gdańsk, było sporo kibiców. 😃

Gruba ryba0piorunów

@Trypsyna Nie no też jeżeli chodzi o losowych kibiców na trasie to akurat byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Było bardzo dużo takiego spontanicznego dopingu - biegłem bez słuchawek, to słyszałem :grinning: Mało było tylko takich zorganizowanych punktów.

W Aarhus też jeżeli chodzi o zagęszczenie dopingu bardzo pomaga ta kręta trasa o której wspomniałem. Jako kibic bardzo łatwo jest złapać swojego zawodnika 5-6 razy w różnych miejscach trasy, bez gonienia na rowerze przez pół miasta.

Osobistość1piorunów

@Trypsyna @lukmar do tej pory multum kibiców widziałem tylko raz - na Wings For Life w Poznaniu. Nawet na wsi za Poznaniem już znajdowali się ludzie którzy po prostu przychodzili i ratowali wodą.
W Gdańsku było całkiem fajno, kibice jak byli, to byli dość zaangażowani przynajmniej!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Metal

11piorunów
- Poszedłbym sobie na ten jeden koncert...
- No to idź, czemu nie?
- Tam się już nie da pójść.

[Metallica - For Whom the Bell Tolls (Live) [Cliff 'Em All] 1985](https://www.youtube.com/watch?v=qdlQyNe_9tE)

Fanatyk6piorunów

@lukmar To, co teraz robi Metallica za bardzo mnie nie interesuje i nie mam kompletnie potrzeby obejrzenia ich na żywo, ale w tym składzie, to musiał być cholerny ogień.

Gruba ryba6piorunów

@WatluszPierwszy Oj tak. Wpadłem na to nagranie z Cliffem jak miałem 12 lat może. Nie wiem ile razy to oglądałem (dużo

xd), ale na pewno miało ogromny wpływ na to jakim basistą chciałem potem być.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Byłem sobie wczoraj na koncercie Jazz Sabbath i teraz mam winyla z autografem Adama Wakemana.

W ogóle koncert był we wtorek wieczorem w domu kultury w duńskim pierdziszewie. Sala była całkiem pełna... głównie duńskich emerytów, którzy wyglądali jakby mieli karnety na wszystkie wydarzenia w tym domu kultury i przyszli torchę przypadkiem, oraz niemieckich emerytów, którzy spędzają w Danii wakacje.

Mimo wszystko koncert, super. Zespół w świetnej formie, a czerstwe żarty Adama "siadały" publice. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić że kontrabas i perkusja nieco zagłuszały fortepian, ale w sumie sam się o to prosiłem siadając w pierwszym rzędzie.

No i miałem tam 2.5h autem w każdą stronę, więc dzisiaj zejdzie trochę kawy przy pracy - wróciłem przed 1. do domu. :yawning_face:

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Nauka gry na instrumencie to jak granie w gry rouglike. Hear me out.

>robisz w kółko to samo

>za każdym razem trochę lepiej

>co chwila cofasz sie do początku

>ale widzisz postęp z każdym powtórzeniem więc masz motywacje żeby spróbować kolejny raz.

Wczoraj cały wieczór (no dobra, większość dnia) pykałem na konsoli w Hadesa. Żona mi się dziwiła, że dla niej by to była tortura zaczynać co chwilę od początku.

Dzisiaj rano, żeby być nieco bardziej produktywnym usiadłem do pianina i gram 15 razy pod rząd te same dwa takty preludia E-moll Chopina, żeby w końcu mi weszły pod palce.

I w sumie to dokładnie ten sam rodzaj cierpliwości co wczoraj przy Hadesie xDD

Gruba ryba1piorunów

@lukmar dla mnie Hades to tez byla tortura. Jedna z nudniejszych gier w jakie gralem. Nie polubimy sie z rogalikami raczej.

A na instrumentach i owszem. Duzo samozaparcia wymagają ale tez nie uczylem sie nigdy czyjejs muzyki na.pamiec w wiekszym stopniu. Jakiestam standardy ale glownie swoja muzyka

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Lifestyle

11piorunów

Pierwsza w sezonie sesja saunowania odbyta!

Z początkiem września zaczynam swój drugi sezon jako członek największego w Europie (o ile nie na świecie) klubu morsa.

O morsowaniu na razie nie ma co mówić kiedy temperatura wody wynosi 20 stopni, ale nikomu to najwyraźniej nie przeszkadzało bo sauny były na maksa wypełnione ludźmi. Nie pomagało też to, że z racji na początek sezonu, otwarte były tylko dwie z sześciu saun.

Tak czy siak dzisiaj wygrzałem się i popluskałem w morzu. Można wyglądać jesieni.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Z takich życiowych osiągnięć, to bodajże na czwartym roku studiów poszedłem na pierwsze zajęcia roku akademckiego w poniedziałek w pierwszym tygodniu października.

Zajęcie rozpoczynały się pierwszego października. We wtorek.

Taki ze mnie pilny student był. A rok szkolny zaczyna się dziś czy jutro?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

935 + 1 = 936

Tytuł: Spider-Man: Brand New Day (Spider-Man: Całkiem nowy dzień)

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja / superhero

Reżyseria: Destin Daniel Cretton

Czas trwania: 2h 25m

Ocena: 5/10

Zachęcony wynikiem box office (piąty najlepiej zarabiający film w historii, najlepszy Marvel od Endgame), poszedłem do kina na nowego pająka. No i moim zdaniem to był najgorszy Spider Man z Hollandem. Kluczem do satysfakcji po raz kolejny okazały się niskie oczekiwania i tutaj niestety się zawiodłem.

Podobały mi się efekty specjalne, stosunkowo duża rola Punishera, i niektóre sekwencje walki. Poza tym, film jest w sumie przeciętny. Jest mniej humoru niż w dotychaczasowych Spider Manach, co nawet ma sens, bo Peter zmaga się z psychologicznymi efektami izolacji, na którą skazał się w poprzednim filmie. Fabuła jest ok, ale nowo wprowadzane postaci są mało przekonujące. Zwroty akcji da się wyczuć na pół godziny do przodu (mimo że jeden z nich dosłownie łamie zasadę wprowadzoną przez film chwilę wcześniej).

Może po prostu dziadzieję i wyrastam z Marvela. To w jaki sposób bohaterowie rozmawiają o technologii prędzej wzbudza we mnie zażenowanie niż zaciekawienie.

Do tego chamskie lokowanie produktów. Spider Man przelatuje obok bilboardów BMW, na komputerze w tle lecą Gwiezdne Wojny, a w środku filmu są dosłownie dwie reklamy klocków LEGO. Mam dosyć życia w globalnej wiosce. Zapłaciłem za bilet, nie chcę oglądać reklam w filmie.

Przed filmem był wyświetlany zwiastun Avengers: Doomsday. Z jednej strony chciałbym wiedzieć co dalej. Z drugiej - zapowiada się kolejny festiwal "fan service" jak w poprzednim Spider Manie. "Ej, a pamiętacie tego gościa" - i przerwa na oklaski w kinie kiedy w kadrze pojawia się Chris Evans. Problem w tym że ja nie pamiętam - "Pedro Pascal tu gra?? A dobra, to chyba był nowy Reed Richards".

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (9)