lukmarGruba ryba
2piorunów#oswiadczenie: Poszedłem wczoraj na drążki i podoba mi się to bardziej niż siłownia.
Następny bieg mam pewnie dopiero w kwietniu, więc uznałem że zimą wezmę się za treninig siłowy. Problem jest taki że do siłki podchodziłem w życiu już ze 4 razy i zawsze się to rozchodziło po kościach. No nie umiem. Przede wszystkim nie umiałem zbudować w sobie samodyscypliny żeby regularnie chodzić.
Poza tym nie lubię ludzi. Nie lubię czekania na wolną maszynę, ustawiania ciężarów, siedzenia jak debil pomiędzy seriami. Do tego mam wrażenie że praktycznie każde ćwiczenie wykonywałem złą techniką. Powininem pewnie sobie wziąć kilka treninigów z trenerem, ale nie chciało mi się za to dodatkowo płacić. I jeszcze to przeszukiwanie internetów w poszukiwaniu planów treningowych, tutoriale na YT. I jeszcze mam za to płacić, żeby potem nie chodzić. No nie.
No więc pomyślałem że spróbuję zbudować samodyscyplinę na drążkach, i jeżeli to mi się uda, a przy tym przestanę czuć progres siłowy to dopiero wtedy kupię sobie kolejny karnet na siłkę.
No dobra, ale na drążkach nadal potrzebny jest plan i wracamy do punktu wyjścia, czyli do znalezienia planu treningowego w internecie. I tak i nie. Przygotowałem sobie repozytorium w Obsidianie (taki oneNote, tylko lepszy i oparty o markdown). Wpisałem tam dostępny sprzęt, swoje doświadczenie treningowe, cele które chcę osiągnąć, nawet szczątkowy kalendarz z uwzględnionymi wydarzeniami, które mogą wpływać na moje treninigi:
A potem wpuściłem tam Claude'a.
Po przepaleniu firmowych tokenów za ok. $200 i dłubaniu parę godzin w promptach, mam dynamicznie tworzony plan treningowy. Ficzery:
* Synchronizacja z garminem: eksportuje plany do zegarka i ściąga info o odbytych sesjach treningowych.
* Baza ćwiczeń: wszystkie ćwiczenia mają dokładne opisy, plany i zapisy trenignów linkują do ćwiczeń, a ćwiczeniamają odnośniki do łatwiejszych i trudniejszych wersji.
* Plan treningowy oparty o aktualne osiągi i uwzględniający wydarzenia w kalendarzu.
* Automatycznie generowany plan na najbliżesz 4 tygodnie do wydrukowania i powieszenia na ścianie.
Wczoraj byłem pierwszy raz na drążkach. Padało. I było ciemno. Ale było fajnie. Zaczynam z takiego poziomu, że jestem w stanie zrobić może ze dwa podciągnięcia jak jestem na świeżo, więc wczoraj były głównie negatywne powtórzenia, zwisy i australijskie wiosłowanie. Ale dzisiaj elegancko czuję bicepsy, plecy i przedramiona.
Jest motywacja żeby ćwiczyć dalej. Zobaczymy jak będzie szło. Wpis trochę chaotyczny, bo piszę z lotniska i już mnie wołają na baording, to nie mam czasu na proof read. Trudno xd
#hejtokoksy #sztucznainteligencja #silownia #drazki #motywacja
Na screenie mapa notatek z obsidiania. Każda kropka to plik tekstowy, a kreski to linki pomiędzy plikami.
