lukmarGruba ryba
0piorunów
Dołączył/a:
lukmarGruba ryba
0piorunów
RafauGruba ryba
94piorunów
antylopWirtuoz
53piorunówNiby hejto portal dla starych ludzi po 30, a jednocześnie to jedna z dwóch stron w całym internecie, na której używam przeglądarkowego zooma, bo literki są za małe xD
enderwigginKosmonauta
13piorunówZaprojektowałem sobie tatuaż na lewą dolną część łydki. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby kilka moich pieprzyków nie pomogło łączyć się w całość. Od razu uprzedzam, że jest opcjonalny. Chociaż z drugiej strony sporo dla mnie znaczy. Mianowicie - konstelacja Oriona. Siadzie to, czy dać sobie spokój ? Orion jest dla mnie wielowymiarowy. Nie zliczę ile razy zimą się w niego gapiłem, bo praktycznie co noc (jak to zimą) było czyste niebo. Do tego MiB no i Batelgeza...

Lubię Oriona. Ale tatsa bym se darował, teraz wszyscy mają tatsy.
RACOFanatyk
42piorunówLecimy nisko nad lasami, polami i łąkami, a kolejne przynęty znikają pod samolotem, trafiając tam, gdzie mają największą szansę zostać znalezione przez lisy. To rutynowa robota, ale widoki z góry potrafią wynagrodzić każdą godzinę lotu.
I wtedy na horyzoncie pojawia się LICHEŃ.
Patrzę przez okno i dosłownie na chwilę zapominam o wszystkim. Bazylika z tej wysokości wygląda wręcz nierealnie. Złota kopuła błyszczy w słońcu, monumentalna bryła dominuje nad okolicą, a cały kompleks jest tak idealnie rozplanowany, że trudno oderwać wzrok. W tym momencie mam tylko jedną myśl: ja pi⁎⁎⁎⁎lę, jakie to jest piękne. Serio, przy tym widoku wszystko inne to c⁎⁎j. Możecie mi opowiadać o najbardziej znanych zabytkach świata, ale z perspektywy samolotu lecącego nad Licheniem ten widok robi takie wrażenie, że przez chwilę nie istnieje nic poza nim.
Wprawdzie bylo to kilka lat temu ale Notre-Dame to przytym to c⁎⁎j.
@sckb mialem wołać

Z tej perspektywy wygląda, jak meczet 😉
@RACO nie za wcześnie na lisy? Ja latałem wczesną wiosną i na jesieni.
3zetOsobistość
9piorunówdobry dobry, nie pojawiło się to wrzucam:
Zapraszam do cotygodniowego Waszego zestawienia najczęściej słuchanych albumów w serwisie last.fm-
Słucham z last.fm - Notowanie: 194
Notowanie będzie się pojawiać co tydzień w niedzielę 😉
(subskrybuj tag: #sluchamzlastfm)
Polega ono na pokazaniu 9 najczęściej słuchanych przez Was płyt w minionym tygodniu.
Aby wziąć w nim udział należy:
1. Wejść tutaj: http://tapmusic.net/lastfm http://tapmusic.net/lastfmlub tutaj: http://www.nsfcd.com/lastfm
2. Wpisać swoją nazwę użytkownika w serwisie last.fm.
3. Następnie wybrać "7 days", gdyż zestawienie będzie z ostatnich 7 dni.
4. Następnie wybrać rozmiar "3x3", co wygeneruje obrazek z 9tką najczęściej słuchanych albumów.
5. Poniżej (lub po kliknięciu na "Advanced Features") można zaznaczyć: "Display album/artist captions" oraz (opcjonalnie) "Display playcount".
6. Kliknąć w guzik "Submit" aby wygenerować grafikę, która zawierać będzie nazwy artystów, tytuły albumów oraz (opcjonalnie) liczbę odsłuchań utworów zawartych na poszczególnych albumach danego artysty.
7. Zapisać obrazek lub skopiować jego adres i dodać poniżej (w komentarzu) jako załączone zdjęcie do komentarza (ikona aparatu fotograficznego).
Uwaga:
aby być na bieżąco z wstawianiem swoich notowań, zapraszam do subskrypcji tagu #sluchamzlastfm
Well
100mphLider
92piorunówDźwięk syren alarmowych obudził przed 4 rano mieszkańców wschodniej Polski. Alarm słyszany był między innymi w Lublinie. Wcześniej Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu dyżurnych myśliwców w związku z uderzeniami Rosji na terenie Ukrainy.

strzepanGruba ryba
72piorunów
@strzepan Twoje? Mógłbyś obrócić te zieloną kartę z drugiego zdjęcia? Miałem taką, a za cholery nie wiem skąd
@strzepan :face_holding_back_tears:
bartek555Lider
83piorunówJak wyglada moj dzien, na przykladzie dzisiejszego.
04:00 pobudka, internet, hejto, itp
04:30-06:00 silownia
06:00 sniadanie
06:20 zmieniam oficera na mostku, zeby mogl zjesc swoj obiad
06:20-06:45 chwila na przeczytanie kilku maili i zaktualizowanie listy robot na dzisiaj dla bosmana i minionki
06:45-07:00 rozmowa i przydzielenie zadan bosmanowi i safety technicianowi (ktory, tez jest zlota raczka troche)
07:00-07:10 wpadaja jeden za drugim ludzie z roznych dzialow i podwykonawcy, zeby im permity podpisac na dzisiaj
07:10-07:20 wciagamy do konca kotwice, ktora byla schowana pod wode
07:45 przyjezdza barka z woda, chlopaki ja mocuja, medyk robi badanie wody, zaczynamy bunkrowac
08:00 przyjezdza gosc z towarzystwa klasyfikacyjnego (ABS) i chlop od ustawiania dewiacji kompasu
08:00-10:30 dewiacja kompasu (krecimy obroty)
10:40 przychodzi medyk powiedziec, ze jeden z nowych minionkow mial 3x bypassy i po EKG wczorajszym ma wpisane, ze ma bardzo wysokie ryzyko zawalu. do tego okazuje sie, ze sklamal w swoim formularzy i nie ma lekow na cala dlugosc kontraktu. kilka telefonow, maili i chlop sie pakuje
10:50-11:30 obchod po pokladzie, sprawdzenie kilku rzeczy, m.in.. pracy marynarzy czy zabezpieczen rusztowaniowcow, postepu robot podwykonawcow, itp
11:30-11:40 chwile na maile i ogarniecie kilku papierkow
11:40 przychodzi druga zmiana, trzeba im wszystko przekazac co sie dzialo, popierdolic o d⁎⁎ie maryni
12:00-12:20 obiad
12:20-12:30 wideorozmowa z domem
12:30-13:00 rozmowa z bosmanem nt. aktualnej zalogi, kto ma zostac, kto ma nie wracac (praktycznie wszystkie minionki nowe)
13:00-14:00 testy systemu DP i cJoy (niezalezny dzojstik), glownie dla maszyniastych, sprawdzenie czy uda sie sprowokowac blackout, czy odpali sie silnik a PMS (power management system) ograniczy moc. no jakos sie udalo. W miedzyczasie kolejna lodka po ABS, kompasowca i marynarza z bajpasami.
14:15-15:00 rzucanie kotwicy
15:00-15:30 kawusia ❤️
15:30-16:00 kolejna przechadzka po pokladzie, troche bajery z innymi dzialami
16:00-18:30 zamowienia, papiery, maile, klikanie w program do maintenancu (tm master) pierdolenie glupot z chlopakami, ogarnianie zaleglosci, poboczne sprawy
18:30-19:00 meeting z HoD (heads of departments – Kapitan, chief engineer, 1st engineer, chief electrician, shift leader mechanic, catering manager, warehouse manager, safety officer, barge foreman, welder foreman und ja – chief officer chwilowo)
19:00 kolacja
W miedzyczasie oczywiscie jest ciagle komunikacja na radiu, raporty, itp, itd
12:20-12:30 wideorozmowa z domem
15:00-15:30 kawusia ❤️
Więcej czasu na kawusię, niż dla żony :slightly_smiling_face: Stary wilk morski!
und ja – chief officer chwilowo
Kurcze, ostatnio chyba pełniłeś obowiązki kapitana, a teraz znlwu oficer kuchenny ง(͡ ͡° ͜ つ ͡͡°)
lukmarGruba ryba
68piorunówNagroda za prawie 5h siedzenia na SORze.

@lukmar po pierwsze odpocznij , po drugie zdrowia, mam nadzieję że jest dobrze.
5h to długo, można pierdolca dostać (plus te płatne parkingi to jawne zdzierstwo) ale najważniejsze, że wyszedłeś na własnych nogach. Trzymam kciuki
Jest szlaban? Jak nie ma, to wyjeżdżasz bez płacenia i masz wyjebane.
KosaGruba ryba
115piorunów
Task failed successfully :D
Mi w tym roku przy holowaniu wyrwało to wkręcane ucho z gwintem.
SpleenFenomen
115piorunówMoja pierwsza wyprawa do stolicy naszego pięknego kraju, miała miejsce jak miałem lat kilka - czyli pewnie gdzieś za Jaruzelskiego. Dla chłopca z ufajdanej gnojem i eternitem Polski B, to było coś! Szerokie ulice, tramwaje, dużo ludzi i każdy taki ważny, gdzieś idzie pośpiesznym krokiem, pomniki i tak wiele, wiele samochodów! Podczas wizyty w zoo na własne oczy można było zobaczyć słonia lub niedźwiedzia polarnego - obrazy znane wyłącznie z książek.
Ale najbardziej spektakularnym wydarzeniem dla takie smyka było zupełnie co innego. Do dziś pamiętam jak mi dosłownie eksplodował mózg, kiedy zobaczyłem przed sobą schody ruchome na dworcu centralnym. Poczułem się wtedy, że obcuję z technologią przyszłości. Oto człowiek ujarzmił męczącą potrzebę wspinania się po betonowych stopniach i elementem dnia codziennego stało się coś, czego mój umysł do tej pory nie dopuszczał do siebie nawet w najbardziej fantazyjnych snach. Stajesz w miejscu, a świat wokół przesuwa się sam, by przeteleportować cię kawałek dalej. Pozwolili mi się przejechać ze dwa razy, przy czym podczas kolejnego kursu już starałem się robić znudzoną minę, że niby to w moim przypadku już jakaś rutyna i nie robi to na mnie wielkiego wrażenia, choć serce z podniecenia nadal waliło jak oszalałe.
Jako szkrab, prawdopodobnie mógłbym cały wyjazd spędzić na tym dworcu, jeżdżąc w kółko góra i dół, a tu trzeba było iść pod jakąś głupią kolumnę albo do jakiejś łazienki, bo ktoś uznał, że to jest ciekawsze niż namacalne science-fiction w czystej postaci.

@Spleen mam podobne wspomnienia z lat 90tych, jak ojciec mnie brał na wycieczki do powiatowego ZUSu, żebym zobaczył windę xD (miasto powiatowe, na stary podział wojewódzkie)
Nie zapominajcie o drzwiach które się same otwierały :star-struck:
aerthevistGURU
17piorunówKatastrofa lotu Ansett New Zealand 703 (9 czerwca 1995)
Samolot linii Ansett New Zealand przygotowuje się do lądowania na lotnisku w Palmerston North (Nowa Zelandia). Pilot zauważa, że podwozie maszyny wysunęło się tylko częściowo. Samolot rozbija się 16 km na wschód od lotniska. Zła pogoda utrudnia ratownikom dotarcie do miejsca katastrofy, którą przeżyło 17 z 21 osób znajdujących się na pokładzie samolotu.
Rozbitkowie znaleźli się na wzgórzach służących do wypasu owiec. Jeden z pasażerów wypatrzył ze wzgórz owczą farmę. Inny, który odnalazł teczkę z telefonem komórkowym wezwał pomoc. Informacja o owcach i farmie pomogła ratownikom dość szybko namierzyć ocalałych, bo samolotowy lokalizator został uszkodzony podczas rozbicia się maszyny. Trzy owce zginęły na skutek katastrofy, ale ich obecność w okolicach miejsca katastrofy pomogła uratować ludzi, którzy ją przeżyli.
:sheep: :sheep::sheep:

@aerthevist typowy Dash.
Jest nawet stronka na fb zwiazana z jego podwoziem :grinning:
I tak dobrze że się nie rozbili w Andach
AirbagGruba ryba
22piorunówNie poważam zbytnio prawdziwków.
Zanim zacząłem pracę w lasach prawdziwek to było coś. Trafiał się jeden na sto grzybów, obiekt pożądania.
Takie lasy u nas, że głównie zbierało się kozaki pod brzozami, czerwonki pod osiką czy podgrzybki w świerczynach. Teraz podgrzybki to relikt przeszłości, bo świerki kornik opierniczył. Ale wracając do prawdziwków.
Przez te kilka lat pracy poznałem te 1600 ha lasu i poznajdywałem nieliczne miejsca, w których ten grzyb występuje dość licznie.
Ale co z tego jak każdy jeden robaczywy. Znaleźć zdrowego graniczy z cudem. Co z tego, że ładnie wygląda, jak nie nadaje się do niczego. Tylko wnerwia swoją obecnością.
Może jest smaczny, ale prawda jest taka, że pieczarka dwuzarodnikowa zjada go dupom. Płacisz 5 zł za pół kilo pysznych grzybów.
Podsumowując, all my homies hate prawdziwki
Btw, ten nóż z biedry to syf, nie polecam. Mam w drugim aucie inny z tego samego rzutu i jest git.

A pieczarka brązowa to w ogóle.
Znaczy wiadomo, zdrowy borowik to jest coś, ale wkurza jak rzadko są zdrowe
@Airbag co w nożu nie tak?
DerMirkerAutorytet
9piorunów
@DerMirker Synek, mnie bardziej interesuje żebyś ty Inflanty utrzymał, a nie o Bornholmie myślisz.
Jakby pomarańczowemu się udało z Grenlandią to może by się coś dało 🤣 cos by się wymysliło np. Na Bornholm jest dużo rowerów, w Polsce też są rowerzyści więc Bornholm jest polski
chess_peppeWirtuoz
54piorunówC⁎⁎j mi w d⁎⁎e, ostroga na pięcie

Ostrogi się, panie, w drugą stronę zakłada
Też mam, rehabilitacja pomogła na chwile, w sumie wróćiło i się przyzwyczaiłam XD
Po skręceniu kolana jak ręką odjął, widocznie ciało stwierdzilo, że możemy mieć jeden problem naraz. To miło z jego strony.
bartek555Lider
9piorunówZostawic ich na 12h….pandora box kazdego dnia xD

@bartek555 Pandora inbox
lukmarGruba ryba
7piorunówSłuchałem sobie jakiejś losowej playlisty z muzyką z gier, kiedy nagle naszła mnie ochota, żeby pograć znowu w Hollow Knighta.
Będzie grany jak skończę z Hadesem.
Hollow Knight - Greenpath

Akurat dziś myślałem o hadesie
Loginus07Gruba ryba
19piorunówWczoraj był najlepszy #mecz jaki widziałem na tych Mistrzostwach. I nim pomyślicie, że bredzę to poczytajcie do końca.
Otóż wczorajszy finał to był JEDYNY mecz, jaki obejrzałem podczas tych mistrzostw. Wcześniej przez znaczną część swojego życia oglądałem wszystko regularnie, a jak na dużych turniejach były mecze rozgrywane równolegle, to nie sprawdzałem wyniku, tylko łapałem potem powtórkę czy to w TV czy necie. Tak kochałem #pilkanozna.
A potem zaczęła się era monetyzowania wszystkiego, coraz więcej pucharów, lig, turniejów. A na nich coraz więcej drużyn, a z nimi coraz więcej zasad - ten nie może z tym, bo konflikt, a ten nie może być w grupie z tym, bo byli w innych koszykach, ale coś tam, coś tam. No i jakieś przerwy na nawodnienie, 30' przerwa między połowami, bo koncert (tak, wiem, to tylko w finale, ale zapamiętajcie moje słowa - będzie tego coraz więcej), a wszystko po to by wpychać bloki reklamowe i wyciągnąć więcej hajsu od sponsorów.
Z prostego sportu zrobiły się szachy 5d, gdzie coraz więcej się płaci i piłkarzom i za piłkarzy, a poziom mam wrażenie, że spadł. Rzadko oglądam, więc mnie poprawcie, ale jak już to robię to brakuje tutaj indywidualności, wszyscy grają dla drużyny, bo za dużo można stracić. Musisz wygrać za wszelką cenę, nawet dobrego widowiska. I wiem, że mecz o 3cie miejsce absolutnie temu zaprzecza, ale to wyjątek.
Dla dolarów i euro zabili mi pasję, a łysy, niczym Argentyna wczoraj - sprawdza na ile może sobie pozwolić w swojej bezczelności nim dostanie żółtą kartkę. Tu 48 drużyn na mistrzostwach, tu nagroda pokojowa FIFA, tu anulowanie czerwonej dla hamburgera. Powiem wam, że w sumie bardziej mnie bulwersuje to niż mistrzostwa w Katarze...
UEFA jest nie lepsza, żeby nie było, ale od znajomych słyszę, że rewolucja w Lidze Mistrzów się udała i ta jest ciekawsza obecnie.
Bardzo mi przykro, że ten prosty sport, który miał być dla biedaków, stał się tym czym jest obecnie.
@Loginus07 A ja nie obejrzałem żadnego ¯\\(ツ)/¯
Kilka razy włączyłem jakieś fragmenty żeby sprawdzić wynik, wczoraj nawet drugą połowę chciałem obejrzeć, ale były jakieś wygibasy w przerwie to sobie darowałem i z tego co przez ten cały czas słyszłem rozmowy - czy to w pracy, czy na grupach znajomych to za bardzo nie mam czego żałować. xD
@Loginus07 LM jest lepsza czy ciekawsza? Może jestem boomer ale obecny format to jest kupa gęsta. Więcej meczów by zarabiać więcej, a granie z losowymi przeciwnikami i to bez rewanżów jest paradne w kontekście przyrównania wszystkich w jednej tabeli.
lukmarGruba ryba
115piorunówLudzkie dramaty.

Kurde, nie strasz.
Powinna teraz jechać na wakacje żeby wyleczyć traumę