deafoneLider
4piorunówWZGÓRZE YA-PA 3 - Uzależnienie
https://www.youtube.com/watch?v=bKODsbnt6o0
Z dedykacją dla @Jim_Morrison
. #muzyka #deaftone #lata90 #wzgorzeyapa3 #1995 #uzaleznienie

deafoneLider
4piorunówWZGÓRZE YA-PA 3 - Uzależnienie
https://www.youtube.com/watch?v=bKODsbnt6o0
Z dedykacją dla @Jim_Morrison
. #muzyka #deaftone #lata90 #wzgorzeyapa3 #1995 #uzaleznienie

DeykunLider
11piorunów#lotnictwo #awiacja #krakow #balice #samoloty #lata90 .
Źródło: https://www.tiktok.com/@tvp3krakow/video/7686150040615882007

To był dobry moment, żeby kupić działkę obok i teraz narzekać na lotnisko. Piękne czasy.
Podoba mi się jak to lotnisko mogło obsłużyć całe 450tys pasażerów rocznie. Teraz to X więcej w miesiąc są w stanie obsłużyć.
DjnxAutorytet
2piorunów#muzyka #rock #lata80 #lata90 #nostalgia 😉
Przypomnijmy sobie stare dobre piosenki... :notes:
Gayga - "Graj nie żałuj strun" (1985r.)
https://www.youtube.com/watch?v=MY3iPLZ0XMA&list=RDMY3iPLZ0XMA&start_radio=1

DjnxAutorytet
2piorunów#muzyka #punk #rock #lata80 #lata90
Profanacja - "Mając raczej gdzieś"
"...
Raczej nigdy nie skończymy myśleć
Nie skończymy starać się rozumieć
Koniec rzadko występuje przed początkiem
A poglądy, chociaż żadne,mamy wspólne
Więc palimy faję, mając raczej gdzieś
Że w zupełnie innej bajce mieszka to, co ważne
Cieszy pewność, że nie zacznie nikt
Prześladować nas za wyobraźnię
Wiemy już, jak powiedzieć NIE
Wiemy, że buntujemy się
Chociaż ciężko przejść nam przez ulicę
Umieć raczej już nie chcemy nic
W końcu po co urealniać sny
Kiedy pięknie tak po prostu krzyczeć.
..."
https://www.youtube.com/watch?v=xhhoU7UNN0A&list=RDxhhoU7UNN0A&start_radio=1

deafoneLider
9piorunów30 lat temu premierę miała płyta Ænima zespołu TOOL.
https://www.youtube.com/watch?v=6zpvlMp04D0&list=OLAK5uy_k_Z0-DYw0_cGPvZm6icNUGbefRT4wktdY
https://en.wikipedia.org/wiki/%C3%86nima

@deafone juz wtedy miałem nagrywarke cdrw ale ogólnie bieda była
AquariusZawodowiec
10piorunówPoczątek lat 90. przyniósł w naszym kraju prawdziwy boom growy. Zaraz po upadku komuny miliony młodych Polaków stało się bowiem posiadaczami przenośnych konsol do gier. Prym wiodły wtedy „ruskie jajka” i gierki elektroniczne, dostępne w wielkiej liczbie na bazarach, chodnikach czy

SpleenFenomen
84piorunówOpowiem trochę o ciężkim okresie szkolnictwa podstawowego, w którym miałem okazję uczestniczyć w okres przypadający na wczesne lata 90.
W tamtejszej rzeczywistości nie analizowało się poziomu nauczania w placówkach, po prostu stawiano na rejonizację i wszystkie dzieciaki z danego osiedla uczęszczały do tej szkoły, która przypisana była do nich z uwagi na miejsce zamieszkania. Dla moich starych, jak również dla rodziców pewnie większości pozostałych dzieciaków - szkoła była szkole równa, przez co tym sposobem trafiłem w miejsce, które obsadzone było dość obficie przez lokalną patologię.
Jakby mało było tego, że w tej podstawówce uczyły się dzieci z dysfunkcyjnych środowisk, pociechy z cygańskich rodzin zamieszkujących znajdujące się niedaleko baraki, to ktoś decyzyjny uznał, że świetnym pomysłem będzie zorganizowanie w tejże placówce programu OHP. Nie wiem jakie były naiwne założenia tej inicjatywy, ale z naszego punktu widzenia wyglądało to tak, że brali takich kompletnych degeneratów, którzy nawet szkoły podstawowej nie potrafili ukończyć, zbierali ich do kupy z całego miasta i próbowali wyedukować ich do zawodu, który nie wymagał myślenia wychodzącego dalej niż wykonywanie prostej, powtarzalnej czynności. Były to zatem osoby przyuczane do pracy w cementowni lub innych, podobnych instytucjach, gdzie trzeba było po prostu machać łopatą lub przekładać rzecz z jednego miejsca na drugie. Dlaczego zdecydowano się robić to w szkole podstawowej? Dobre pytanie!
Jak się kończyło wymieszanie dzieci wraz z osobami, które mają poważny problem z agresją, emocjami, logiką i kulturą, można sobie wyobrazić.
Ohapowcy oczywiście imponowali swoim zepsuciem niektórym dzieciakom, które za wzór stawiały sobie bycie gitem, więc patologia niczym wirus rozprzestrzeniała między szkolnymi ławkami i nieprzyzwoite zachowania pojawiały się także wśród tych normalniejszych uczniów.
Największym problemem było ryzyko wpierdolu. Widmo dostania w ryj wisiało w powietrzu praktycznie ciągle. Twarz wyklepaną można było mieć z byle powodu. Bo się na kogoś popatrzyło, bo się szło za wolno lub za szybko, bo plecak miałeś za bardzo czerwony. Ciągłe zaczepki, plucie na innych, zastawianie drogi, walenie z bara przy mijaniu się to był dzień powszedni. Szkoła nie stanowiła bezpiecznej przestrzeni, bo nigdy nie wiadomo było gdzie natkniesz się na agresora. W kiblu, na boisku, na korytarzu, w szatni - a także w drodze do domu, trzeba było mieć oczy z każdej strony i konieczne było strategiczne omijanie miejsc, w których zbierały się oprychy. Do tego to były czasy, kiedy nie było żadnej ochrony na wejściu, więc do budynku szkoły wejść mógł kto tylko chciał, co zachęcało znajomków młodych gangusów do odwiedzin. Czasami dzieciaki otrzymywały od rodziców jakieś drobne, aby kupić sobie drożdżówkę lub jakiś napój. W szkole sklepiku nie było, trzeba było wyjść poza jej teren. Najkrótsza droga do delikatesów była rzecz jasna obstawiona przez szkolnych zakapiorów, którzy kasowali kasę przeznaczoną na zakupy. Trzeba było chować do buta lub w majty i potem płacić zmiętolonym, zawilgoconym banknotem o nominale 10 000zł.
Nie tylko gotówki uczniowie byli pozbawiani. Normą było zabieranie plecaków lub koszulek. Był to czas, kiedy popularność zyskały tshirty z grafikami zespołów heavy metalowych lub punkowych (wiadomo: czachy, pentagramy - takie rzeczy jarają dzieciaki) a także kurtki typu flek - z pomarańczową podszewką. Plecaki typu kostka lub worki na sznurku a także inny "mercz" to był towar przechodni i nawet jeśli jednego dnia to ja miałem koszulkę Pantery lub Guns'n'Roses, to kolejnego dnia paradował w niej już ktoś inny, a ja wracałem do domu z gołą klatą. Czasami patusy jeszcze próbowały zachowywać resztki "przyzwoitości" i np. pytali o skład zespołu lub dyskografię (że niby nie było się godnym noszenia koszulki, jeśli nie było się zagorzałym fanem), ale często także po prostu grożono piąchą lub nożem sprężynowym i tyle było rozmowy.
Pozwolę sobie przytoczyć jedną z sytuacji:
Wracałem z kolegą pieszo do domu, gdy nagle coś pociągnęło mnie do tyłu. Przede mną stał wyższy o dwie głowy typ, któremu towarzyszył kolega z mojej klasy. Na nic zdała się ta znajomość, bo podejrzewam, że sam był lekko wydygany i robił wszystko, co mu ten większy rozkazał.
~ Ściągaj kostkę!
Ja wtedy nie wiedziałem nawet że ten plecak się tak nazywa "fachowo".
~ Co? - odpowiedziałem
~ Chujów sto, nie będziesz jej miał.
Jakoś złączyłem kropki, zacząłem powoli ściągać, po czym koleś wziął ją i rzucił przez ogrodzenie znajdującego się obok domu. Potempo prostu odszedł mówiąc, że "i tak ch⁎⁎⁎wa była". Musiałem pukać do obcych ludzi i pytać czy mogę swój plecak wyciągnąć z ogrodu, bo mi ktoś go tam wrzucił. To była jedno z takich łagodniejszych spotkań.
Innym razem, wychodząc z sali lekcyjnej, przy otwierani drzwi, zahaczyłem nimi o leżący na korytarzu plecak. Koleś do mnie podskoczył, jedyne co powiedział to "k⁎⁎wa!" i oczywiście zbliżył groźnie swoją twarz do mojej, jakby nie wiem, chciał się pocałować czy coś. Ja na to odparłem "sorry" - no nie dało się otworzyć drzwi nie trącając torby, która leżała centralnie przed nimi. Na co typ odpowiedział "K⁎⁎WA!" dwa razy głośniej. Ominąłem go i uciekłem. Takie były standardy komunikacji z tymi jednostkami.
Tacy co się nie umieli bić, to wcale nie byli lepsi. Normą było "nasyłanie" kogoś na kogoś innego. Co ciekawe, patusy nasłani na kogoś, lali go nierzadko pro bono, nie prosząc o żadną zapłatę. Ten kto miał możliwość nasłania, określany był jako "posiadający znajomości". Posiadanie znajomości było dla przetrwania podbazy równie ważne, co zdawanie do następnej klasy.
Kończę tą przygnębiającą historię, nieco bardziej komicznym wydźwiękiem.
Tyle ile widziałem rysunków penisów w tamtych czasach, to chyba nigdy więcej w życiu tyle nie przewinęło się przed moimi oczami. Siurami były pokryte ławki, krzesła, pojawiały się one na ścianach - no po prostu był to nieodłączny motyw, towarzyszący każdej czynności. Szedłeś do kibla z drzwi kabiny patrzył wielki fiut narysowany markerem. Siedziałeś podczas lekcji cały czas posuwała cię od tyłu fujara narysowana na siedzisku krzesła. Jak się spóźniłeś, to w szatni pozostawał tylko wieszak z narysowanym nad nim ogromnym prąciem i dopiskiem "tu kurtkę wiesza c⁎⁎j". K⁎⁎⁎sy były rysowane, malowane sprejem, wydrapywane w tynku - a jak już brakło weny plastycznej, to wykrzykiwane były na korytarzu podczas ciszy panującej w trakcie lekcji.
Jak to się ma do czasów współczesnych? Czy dzisiaj dzieciaki są bardziej bezlitosne, mając w ręku oręż w postaci social mediów? Nie wiem, nie mi to oceniać, ale faktem jest, że każde pokolenie miało własne demony.

U mnie aż takiej patologii nie było, choć prześladowania miałem całe gimnazjum od kilku patusów, bo byłem ten grzeczny i uczący się. W trzeciej klasie już razchcialem wziąć nóż do szkoły aby się przed patusami skutecznie obronić, czy raczej wbić jednemu i drugiemu prosto w brzuch, ale mama stanowczo mi to "wybijała" z głowy nie rozumiejąc, że mam dość tych codziennych udręk.
Innym raz schodów ktoś mnie kopnął-zrzucił. Dobrze, że nic sobie nie złamałem. Co ciekawe było to na widoku nauczycielki, która przybiegła bliżej i której jeszcze ten patol naprzeklinał w twarz, innym razem jakbym nie zrobił minimalnie uniku to miałbym po oku (a tak lekko rozciętą brew) jak inny we mnie rzucił butelką. Moją wychowawczynię raz doprowadzili do płaczu.
Z perspektywy czasu (dzisiaj) żałuję, że tego noża nie wziąłem. Mimo, iż staram się postępować racjonalnie i bardziej "stoicko", to do teraz odczuwam skutki tej patoli i rzutuje to na całe moje życie. Jakbym ich podziurkował, to pewnie nie byłoby lepiej, pewnie byłbym w poprawczaku czy coś, ale z drugiej strony byłbym zadowolony, że dostali to na co zasłużyli. Finalnie po jednej akcji zgłosili sprawę do sądu i jak już byłem w liceum to jeden miał rozprawę i miał tam jakiegoś kuratora, ale to nie wynagrodziło nawet w ułamku tych 3 lat udręki. A patusów było kilku, a nie jeden.
Uważam, że dla dobra społeczeństwa powinno być przyzwolenie na eliminację takiej patologii, tym bardziej jeśli były wobec niej liczne, nieskuteczne zgłoszenia a patologia nie wykazuje oznak resocjalizacji.
@Atexor ich prawnych opiekunów pci męskiej powinno sie najpierw kopać tak długo aż postanowił się ruszać, dopiero jeśli to nie pomoże brać się za patusów.
Niestety często takie zachowania są dziedziczne.
@Opornik szczerze mówiąc nie wiem jak skończyli ci patusy* i z jakich domów się wywodzą... i chyba nie chcę wiedzieć
* poza jednym - rodzinę założył, bo wspólni znajomi komentowali parę lat temu wyklucie się jego bękarta. Nie miałem go "w znajomych", ale komentować mogłem i kusiło mnie bardzo napisać, że mam nadzieję że trafi na takich samych kolegów jakimi był jego ojciec. Z drugiej strony szkoda dzieciaka i nie jego wina, że ojciec a "mój" patol winny. Ale nadal to irytuje, bo gość pewnie o mnie zapomniał a ja nadal do tego czasem wracam pamięcią.
@Atexor mam w rodzinie osoby które zostały patusami chociaż pewnie byli by normalnymi ludźmi, gdyby się sprawy potoczyły normalnie.
Z drugiej strony, może ja bym został patusem gdyby mnie spotkało to samo.
Broń boże nie usprawiedliwiam - patusów rwał bym końmi.
Ale to trochę jak z psem (taką analogię sobie wymyśliłem myśląc o tych członkach rodziny) - weźmiesz kogoś, będziesz go tłukł i napierdalał od małego, to na kogo wyrośnie? Na wściekłego psa. A potem wyobraź sobie że taki pójdzie do szkoły.
Jakby co, to ohp dalej istnieje
bscoopGwiazdor
2piorunów[Gollum & Gary D. – Black Arrows [DE 1995]](https://www.youtube.com/watch?v=gmLCT7u0vIU)
#hardtrance #trance #muzykaelektroniczna #lata90 #muzyka

starebabyjebacprademFanatyk
73piorunówTen bazarowy hamburger jeszcze w zeszłym tygodniu szczekał wesoło w schronisku
##pasjonaciubogiegozartu #heheszki #jedzenie #gotujzhejto #jedzzhejto #lata90

@starebabyjebacpradem ale taguj #lata90
Gdzie ty takie coś wyczaiłeś myślałem że już dawno wyginęły, tak jak budki z przyczepek Niewiadów.
@Opornik jeszcze spotykane na bazarach
@starebabyjebacpradem smacznego. Mam tylko nadzieje że to nie kotlet z psa trzeciej kategorii pomielony razem z buda ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@aerthevist Dopóki proporcje psa przewyższają proporcje budy, da się zjeść po odpowiedniej obróbce przyprawowej :grinning:
deafoneLider
8piorunówThe Prodigy - No Good (Start The Dance)
https://www.youtube.com/watch?v=svJvT6ruolA
. #muzyka #deaftone #lata90 #theprodigy #1994 #musicforthejiltedgeneration #nogood

@deafone cudo, opus magnum ❤️
deafoneLider
2piorunówR.E.M. - Leave
https://www.youtube.com/watch?v=tXj6_-UwkOU
To był świetny rok. Diablo wyszło, Kłak wyszedł, Duke 3D wyszedł, będę grał w grę wyszło, AEnima wyszła, evil empire, roots, load... fargo, trainspotting, scream, pierwsze MI - moja kuzynka widziała Toma w Pradze (1995).
. #muzyka #deaftone #lata90 #rem #1996 #NewAdventuresinHiFi #leave

deafoneLider
5piorunówDepeche Mode - Walking in My Shoes
https://www.youtube.com/watch?v=GrC_yuzO-Ss
Pamiętam, jak oglądałem to w czasie premiery, w pokoju rodziców, na MTV. Następnego ranka koledzy nie wierzyli mi, że jest nowy teledysk.
Niesamowite, jak człowiek na początku lat 90. „walczył” o każdy teledysk, a teraz mamy wszystko na wyciągnięcie ręki.
Najlepsze były weekendy MTV z całymi kapelami. Przy Depeche Mode siedzieliśmy z dwoma magnetowidami przez dwie doby... W końcu zobaczyłem „Little 15”.
. #muzka #deaftone #lata90 #depechemode #1993 #songsoffaithanddevotion #walkinginmyshoes

deafoneLider
3piorunówTOOL - Forty Six & 2
. #tool #deaftone #muzyka #lata90 #aenima #1996 #fortysixandtwo #fortysixand2

deafoneLider
8piorunówNirvana - Smells Like Teen Spirit
https://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
35 lat (+1 dzień) temu wydany został singiel Smells Like Teen Spirit zespołu Nirvana.
. #muzyka #deaftone #lata90 #nirvana #1991 #nevermind #smellsliketeenspirit

DjnxAutorytet
2piorunówBezimienni z Magdą Gluch - "Lustro"
Stary dobry rap (może trochę pato, ale nie wiem, nie znam się) z lat 2000+ 😉
Ale przynajmniej z zasadami. Nie było tak źle :grinning:
https://www.youtube.com/watch?v=KNRbQPV-EKU&list=RDKNRbQPV-EKU&start_radio=1

DjnxAutorytet
3piorunówZiyo - "Idziemy wytrwale"
https://m.youtube.com/watch?v=LF1NuA0ptk4&list=RDrwqLQEzY4KM&index=3

WatluszPierwszyFanatyk
19piorunów#nostalgia #szkola #hejto40plus #lata90 #lata80 #gownowpis
Eh... wróciłbym czasem do czasów podstawówki. Szkoła tysiąclatka, więc typowa do jakiej chodziła większość dzieci i na dobrą sprawę chodzi do dziś, bo te szkoły nadal swoją funkcję dzielnie pełnią. Liceum wspominam raczej źle, ale podstawówka była po prostu fajna. Udało mi się dobrze trafić jeśli chodzi o klasę i chyba w ogóle o szkołę. Pamiętam dyskoteki na których oczywiście królowały piosenki o tajemniczym coco jambo, który jaja je, ale dla równowagi pozwalano nam też odpalać Nirvanę, Green Day, Sex Pistols... Uwielbiałem lekcje historii, polskiego, geografii, które prowadziły na prawdę fajne nauczycielki. Do dziś uważam, że zainteresowanie historią rozpaliła we mnie właśnie "facetka od histy", która opowiadała nam nie tylko o tym, co w podręczniku, ale też mówiła np. o historii lokalnej, zachęcała nas o tzw. wychodzenia poza ramy. Prawdziwym rajem był dla mnie czas klas 6-7, bo wtedy wszedłem w skład redakcji gazetki szkolnej, gdzie dano mi po prostu wolną rękę i mogłem sobie pisać o czym chciałem a nie tylko o tym, że klasa 6 b była na wycieczce w Wieliczce a za tydzień będzie apel organizacyjny na sali gimnastycznej. Z przyjemnością wracam myślami do chwil kiedy robiliśmy jakieś wygłupy. Pamiętam, jak mój kumpel Piotrek genialnie parodiował zachowania nauczycielki geografii, a ona patrząc na niego mówiła "Piotrek czy ty się z kogoś śmiejesz?". W świetlicy graliśmy godzinami w Monstrum, albo rozstawialiśmy stół do piłkarzyków a w holu obok szatni zawsze stał stół do ping-ponga. Anektowany niestety przeważnie przez uczniów ósmych klas. Zresztą przy tym stole nasz pan od WF-u doznał druzgocącej porażki w meczu z jednym ze szkolnych asów sportowych (do dziś pamiętam, że chłopak miał ksywkę Boban). Po tej przegranej WF-ista powiedział "to dlatego, że byłem nierozegrany" 😉 Weszło to na lata do naszego słownika i nawet jak już jako dorosłe chłopy graliśmy w coś z kumplami i ktoś przegrywał to mówił "byłem nierozegrany". Mimo, że byłem mocno introwertcznym dzieciakiem, to miałem sporo kumpli a ich rozrzut był szeroki od klasowych kujonów po łobuzów. Do dziś pamiętam jak jeden z nich przyszedł do szkoły z nożem sprężynowym i argumentował naszej wychowawczyni, że "to do samoobrony proszę pani". Oczywiście pamiętam też koleżanki, w tym moją szkolną miłość Olę i rok starszą Sylwię w której kochał się chyba każdy chłopak w szkole. To były piękne czasy, nie zapomnę ich nigdy...

Szkoła za komuny naprawdę musiała być fajna że tylu ludzi dobrze ją wspomina. A przecież tam nauczyciele bili dzieci xD
Z drugiej strony pokolenie urodzone już w III RP jeszcze jest za młode żeby tęsknić za szkołą, chociaż moja mama już w podobnym wieku mówiła "zobaczysz, jeszcze zatęsknisz za szkołą".
Z mojej perspektywy zdarzały się fajne dni i miłe wspomnienia ze szkoły, ale nawet gdyby wszystkie lata szkolne były takie jak te fajne dni to czy bym chciał wrócić? No absolutnie nie, jako dorosły mogę więcej i więcej ode mnie zależy. Nie zamieniłbym tego na powrót do szkoły.
A gdybym mógł cofnąć się w czasie to wiadomo że tylko i wyłącznie po to, by kupić bitcoiny xD
@ZohanTSW ja zacząłem szkołę w 1988. Jeszcze komuna hehe
Po prostu dobrze trafiłem. Natomiast, jak pisałem, liceum to był koszmar i poza paroma fajnymi momentami, to nie wspominam tej szkoły dobrze. Nauczyciele albo pozbawieni ambicji i wypaleni, albo tyrani. Panie idź pan...
@WatluszPierwszy no to u mnie każda szkoła taka była, może poza studiami
@ZohanTSW ja studia super wspominam. Szkoda tylko, że je zawaliłem 😉 Raz z własnej woli a drugi, to już niestety przez problemy z psychiką. Ale wspominam je super. Tyle, że na studiach raczej jest już inne podejście i traktują cię jak dorosłego człowieka.
@ZohanTSW bez powodu nie bili 😁
@Gustawff no wiadomo, we wczesnym etapie to wystarczyło być leworęcznym xd i nie wiem jak długo to był wystarczający powód
bscoopGwiazdor
8piorunówDzisiaj 9.09, światowy dzień #techno.
Przy Rolandzie TR-909 weteran sceny Jeff Mills.
https://youtu.be/sLtnbR9H48I?si=1BnBQHu4E20bmjvN
#muzykaelektroniczna #syntezatory #muzyka #lata90

WonszZagladyPsaKosmonauta
14piorunówRozstrzygnijmy to raz na zawsze. Która z "spajsetek" była najładniejsza? Bierzemy za czas późne lata 90, nie obecne czasy. Większość z nas, staruchów miała swoją faworytkę xD
Moją była Emma. Ta blondi. Ale Geri też byłaś zacna xD
Która była najładniejsza?
149 głosów

jestem stary ale nie wiem kto to jest
Która to ta czarna?
@Taxidriver Mel B ( ͡° ͜ʖ ͡°)
deafoneLider
5piorunówThe Prodigy - Out Of Space
https://www.youtube.com/watch?v=a4eav7dFvc8
kiedyś to było...
. #muzyka #deaftone #lata90 #theprodigy #1992 #experience #outofspace
