
Wpis użytkownika WatluszPierwszy w Hydepark
WatluszPierwszyFanatyk
20piorunów#nostalgia #lata90 #kabaret #hejto40plus
Na początku lat 90. w moim rodzinnym miasteczku zlikwidowano księgarnię Domu Książki. Pozostał po niej spory lokal, który należał do miasta. Wynajął go mój ojciec i wspólnie z mamą i kolegą z czasów szkolnych założyli tam księgarnię... ale ja nie do końca o tym. W księgarni był dział z kasetami a tam w 1992 pojawiła się widoczna na obrazku kaseta kabaretu OT.TO. Wspomniany kabaret był niezłym fenomenem. Byli wszędzie, w telewizji, radiu, dawali występy w większych i mniejszych miastach. Sam pamiętam, że gdy pojawili się u mnie w mieście, to bilety sprzedały się na pniu a sala MDK wypełniła się po brzegi. Ci którzy nie załapali się na miejsca siedzące ostali dostawki, jak na premierze w teatrze, albo musieli stać przy ścianach. Zresztą sam na tym występie byłem. Miałem nawet plakat z autografiami, który dostałem od jednego z członków kabaretu. Wspomniana kaseta to też był fenomen. Pamiętam, że były na nią... zapisy, bo tak szybko się rozchodziła. Generalnie scena kabaretowa lat 90. to była gruba sprawa. Występ Kryszaka w amfiteatrze w moim mieście oglądał dziki tłum. Ludzie stali nawet za ogrodzeniem na murkach i ławkach, byle tylko zobaczyć "tego gościa z telewizji". Podobne sceny miały miejsce gdy występował Stefan Friendmann. Jenak popularności OT.TO nikt nie przebił. Pamiętam, że gdy po występie rozdawali autografy, to stał tłum ludzi i głównie były to dziewczyny. Niemal jakby przyjechał jakiś zespół rockowy. Byłem już zresztą na tyle duży, by skumać, że panowie niektóre z nich podrywają. Dziś można do tamtych żartów i kabaretów pochodzić różnie, ale poziom i tak był o niebo wyższy od tych wygłupów serwowanych dziś masowo przez Polsat na jakichś kabaretowych nocach i innych tego typu wydarzeniach.
Komentarze (14)
@WatluszPierwszy pamiętam jak w mieście powiatowym (jedyne miasto w powiecie) było Otto jakoś na początku dwutysięcznych. krzyknęli takie ceny za bilety że potem podobno ludzi z chodników zgarniali byleby ktoś zapełnił widownię XD
@WatluszPierwszy Pamiętam jak stary ponagrywał Marzenia Marcina Dańca, to później kaseta krążyła po osiedlu jak jakiś ultra rzadki artefakt za miliony monet i też kolejka do tego była.
@WatluszPierwszy no to był odpowiednik dzisiejszego nagrywania przez ludzi wszystkiego. Koncert - nagrywam, pierwsze upaćkanie się jedzeniem przez dziecko - nagrywam, jasełka w przedszkolu - nagrywam, wypadek na autostradzie - nagrywam. I tak nikt tego później nie obejrzy nigdy, ale ludzie jakoś mają potrzebę utrwalać rzeczy.
@Maciek swoją drogą tych kaset z komunii i ślubów nikt nigdy nie oglądał. Żyła złota dla tych wszystkich, którzy kupili kamerę i założyli firmę typu "Videofilmowanie". U mnie w domu leżała moja komunia, zakończenie 8 klasy, studniówka. Nikt tego nigdy nie włączył.
@WatluszPierwszy pamiętam jak raz ojciec gorączkowo szukał kasety do nagrania, bo puste się skończyły i chciał zmazać komunię brachola "bo on czterech pancernych ogląda non stop, a tego przecież nikt" XD
@Maciek bo ludzie to nagrywali. Kumpla ojciec miał ponagrywane kabaretony z Opola na VHS.
@WatluszPierwszy no to akurat bezbecja straszna z lat 90, do takiego Potem sie nie umywaja
@Fly_agaric Ot.to to podobny czas. Tylko inna publika trochę. Pierwsze kasety ot.to to początek lat 90.
@binarna_mlockarnia Potem było niszowe. To była scena studencka i tylko młodzi na to walili.
OTTO nie tylko było później, ale też był już popkulturą. To była masówka.
@binarna_mlockarnia nie no Potem czy Mumio, to była inna para kaloszy i zupełnie inny poziom. Jenak jak miałem 12 lat i słuchałem takiego OT.TO, to mnie to bawiło. Nadal uważam, że byli bardziej zabawni niż dzisiejsze kabarety.
kabaret jednego skeczu wyglada tak.
@WatluszPierwszy aż tak dobrze ich nie znam, ale zasmażka mi utkwiła
@PlatynowyBazant i "Lambaluna".
@DEATH_INTJ zasmażka