lukmarGruba ryba
3piorunówMój ulubiony gatunek muzyczny to szwedzkie młodziaki grające heavy metal jakby był 1982 rok.
Century - The Fighting Eagle (2022)

Dołączył/a:
lukmarGruba ryba
3piorunówMój ulubiony gatunek muzyczny to szwedzkie młodziaki grające heavy metal jakby był 1982 rok.
Century - The Fighting Eagle (2022)

lukmarGruba ryba
4piorunówCentury - Strange Illusion (2026)
Słucham sobie jakichś randomowych playlist na Spotify, a tu wchodzi mi nowy oldschoolowy heavy metal. Skąd są? No proste że ze Swecji.
Z automatu do biblioteki.
#metal #szwedzkamuza #heavymetal

lukmarGruba ryba
11piorunówPierwsza w sezonie sesja saunowania odbyta!
Z początkiem września zaczynam swój drugi sezon jako członek największego w Europie (o ile nie na świecie) klubu morsa.
O morsowaniu na razie nie ma co mówić kiedy temperatura wody wynosi 20 stopni, ale nikomu to najwyraźniej nie przeszkadzało bo sauny były na maksa wypełnione ludźmi. Nie pomagało też to, że z racji na początek sezonu, otwarte były tylko dwie z sześciu saun.
Tak czy siak dzisiaj wygrzałem się i popluskałem w morzu. Można wyglądać jesieni.

klubu morsa
@lukmar Tomek nam oszalau
lukmarGruba ryba
12piorunówŁojezusie jakie to piwko jest świetne. Albo tak je sobie wmówiłem bo piję je z reguły po cięższych treningach.
Żony nie ma, więc jest "męska" kolacja. I ostatni ogór od teściowej :diya_lamp:

lukmarGruba ryba
14piorunówZ takich życiowych osiągnięć, to bodajże na czwartym roku studiów poszedłem na pierwsze zajęcia roku akademckiego w poniedziałek w pierwszym tygodniu października.
Zajęcie rozpoczynały się pierwszego października. We wtorek.
Taki ze mnie pilny student był. A rok szkolny zaczyna się dziś czy jutro?
@lukmar jutro :smiley:
lukmarGruba ryba
18piorunów935 + 1 = 936
Tytuł: Spider-Man: Brand New Day (Spider-Man: Całkiem nowy dzień)
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Akcja / superhero
Reżyseria: Destin Daniel Cretton
Czas trwania: 2h 25m
Ocena: 5/10
Zachęcony wynikiem box office (piąty najlepiej zarabiający film w historii, najlepszy Marvel od Endgame), poszedłem do kina na nowego pająka. No i moim zdaniem to był najgorszy Spider Man z Hollandem. Kluczem do satysfakcji po raz kolejny okazały się niskie oczekiwania i tutaj niestety się zawiodłem.
Podobały mi się efekty specjalne, stosunkowo duża rola Punishera, i niektóre sekwencje walki. Poza tym, film jest w sumie przeciętny. Jest mniej humoru niż w dotychaczasowych Spider Manach, co nawet ma sens, bo Peter zmaga się z psychologicznymi efektami izolacji, na którą skazał się w poprzednim filmie. Fabuła jest ok, ale nowo wprowadzane postaci są mało przekonujące. Zwroty akcji da się wyczuć na pół godziny do przodu (mimo że jeden z nich dosłownie łamie zasadę wprowadzoną przez film chwilę wcześniej).
Może po prostu dziadzieję i wyrastam z Marvela. To w jaki sposób bohaterowie rozmawiają o technologii prędzej wzbudza we mnie zażenowanie niż zaciekawienie.
Do tego chamskie lokowanie produktów. Spider Man przelatuje obok bilboardów BMW, na komputerze w tle lecą Gwiezdne Wojny, a w środku filmu są dosłownie dwie reklamy klocków LEGO. Mam dosyć życia w globalnej wiosce. Zapłaciłem za bilet, nie chcę oglądać reklam w filmie.
Przed filmem był wyświetlany zwiastun Avengers: Doomsday. Z jednej strony chciałbym wiedzieć co dalej. Z drugiej - zapowiada się kolejny festiwal "fan service" jak w poprzednim Spider Manie. "Ej, a pamiętacie tego gościa" - i przerwa na oklaski w kinie kiedy w kadrze pojawia się Chris Evans. Problem w tym że ja nie pamiętam - "Pedro Pascal tu gra?? A dobra, to chyba był nowy Reed Richards".
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Było jeszcze lokowanie Tabasco, Budweiser I chyba jakichś płatków
lukmarGruba ryba
0piorunów
Odnośnik artysty faktycznie prowadzi do norweskiego Immortala xd
https://open.spotify.com/album/3GuZ1wwmI3uHR8gwfMu8HU?si=VuFg2ZE3TruphlJW_2zeVA
lukmarGruba ryba
68piorunówNagroda za prawie 5h siedzenia na SORze.

@lukmar po pierwsze odpocznij , po drugie zdrowia, mam nadzieję że jest dobrze.
5h to długo, można pierdolca dostać (plus te płatne parkingi to jawne zdzierstwo) ale najważniejsze, że wyszedłeś na własnych nogach. Trzymam kciuki
Jest szlaban? Jak nie ma, to wyjeżdżasz bez płacenia i masz wyjebane.
lukmarGruba ryba
7piorunówSłuchałem sobie jakiejś losowej playlisty z muzyką z gier, kiedy nagle naszła mnie ochota, żeby pograć znowu w Hollow Knighta.
Będzie grany jak skończę z Hadesem.
Hollow Knight - Greenpath

Akurat dziś myślałem o hadesie
lukmarGruba ryba
115piorunówLudzkie dramaty.

Kurde, nie strasz.
Powinna teraz jechać na wakacje żeby wyleczyć traumę
lukmarGruba ryba
22piorunów
@lukmar no elo :v
.
lukmarGruba ryba
94piorunówA co się będę, po coś się wyemigrowało.

@lukmar dobra zerknałem na ceny i są dużo wyższe od prognozowanych. Ma sens ten sprzęcior?
@lukmar bardzo mi sie podoba design tej kompokonsoli. W przeciwieństwie do tego gówna od sony, nie wstyd postawić w salonie.
lukmarGruba ryba
12piorunówJak ja szanuję ten sklep xD
#pakkery #modameska #spodnie #ecommerce #heheszki

Ale wy wszyscy jesteście dojrzali i poważni xD
Ta interpunkcja..........
lukmarGruba ryba
2piorunówDeep purple wydało nową płytę. Który mamy rok??
Chłopaki w formie są. Bardzo dobrze siedzi.

@lukmar 👀 nie wiem który rok, ale na pewno zacny :grinning:
lukmarGruba ryba
18piorunów1037 + 1 = 1038
Tytuł: I Am Ozzy
Autor: Ozzy Osbourne, Chris Ayes
Kategoria: Autobiografia
Wydawnictwo: Little, Brown Book Group Limited
Format: książka papierowa
Liczba stron: 416
Ocena: 8/10
Droga Ozzy'ego Ossbourna widziana jego oczami, z robotniczych przedmieść Birmingham, na szczyty list przebojów, na dno alkoholizmu, i z powrotem na szczyt.
Trochę się bałem czytać jako trzydziestolatek. To co imponowało mi w gwiazdach rocka kiedy byłem szczylem, teraz wzbudza co najwyżej politowanie. Ale nie zawiodłem się.
Narkotykowo-alkoholowych ekscesów jest tutaj oczywiście pełno, ale przez to wszystko przebija się osobowość dobrego, prostego chłopaka z klasy robotniczej, który przebył w życiu niesamowitą drogę.
Polecam fanom Black Sabbath. Ozzy król.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Książkę czytałem w oryginale. Trochę się bałem brytyjskiego slangu, ale ostatecznie nie musiałem zbyt często zaglądać do słownika.
Całość jest ostatecznie dość prosto napisana.
Całość jest ostatecznie dość prosto napisana.
@lukmar A czego się spodziewałeś po ćpunie XD
lukmarGruba ryba
16piorunów760 + 1 = 761
Tytuł: Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Jon Favreau
Czas trwania: 2h 12m
Ocena: 6/10
No i jak zwykle kluczem do życiowej satysfakcji okazały się niskie oczekiwania.
Po pierwszych kilku recenzjach uznałem że bez żalu mogę sobie nowego Mando odpuścić. Serial z każdym odcinkiem podobał mi się coraz mniej, a w filmie miało być więcej tego samego, sklejonego naprędce w kinowy format.
I nawet jesli tak było - to nie mogę powiedzieć że nie wyszedłem z kina zadowolony.
Pierwsze na co muszę zwrócić uwagę to to, że ten film jest zwyczajnie bardzo ładny. Możliwe, że to magia dużego ekranu, ale co chwila widziałem kadry, które z chęcią widziałbym u siebie na tapecie.
Druga rzecz, która w tym filmie moim zdaniem zadziałała, to że Grogu - który moim zdaniem powininen był zniknąć z historii Din Djarina na koniec drugiego sezonu - w końcu ma jakąś sprawczość i nie jest niekończącym się questem na chronienie NPCa przed śmiercią.
Po trzecie - jednym z głównych zarzutów jakie widziałem względem nowego Mando, było to że fabuła to tak naprawdę 3 odcinki serialu sklejone ze sobą żeby pasowało do filmu. Szczerze mówiąc nie odczuwałem tego za bardzo. Filmy Gwiezdznych Wojen mają to do siebie że skaczą między lokacjami i nie była to moim zdaniem wyraźna wada tego filmu. Są wyraźne trzy akty, ale moim zdaniem bardzo spójne.
No i elokwentny Hutt wypowiadajacy się przyjemnym dla ucha głosem - super. Moim zdaniem jedna z najbardziej sympatycznych postaci wprowadzonych ostatnimi czasy do Gwiezdnych Wojen. Mam nadzieję że zobaczymy go w przyszłości więcej.
Niemniej, ilość dziur w logice nie pozawala mi na danie wyższej oceny niż 6. Co chwila łapałem się na myślach w stylu "ok, ale skąd on się tam wział" albo "czemu zrobił X, skoro mógł od razu zrobić Y".
PS. Ostatecznie na film poszedłem bo żona chciała "bo Grogu". Czyli strategia Disney'a niestety działa xD
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Czyli zrobili takiego jakby filmowego wiedźmina sklejonego z serialowych scen? 😆
@NiebieskiSzpadelNihilizmu nope, zupełnie oddzielna historia, dziejąca się po wydarzeniach z serialu.
lukmarGruba ryba
22piorunów1033 + 1 = 1034
Tytuł: Diabły
Autor: Joe Abercombie
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-68240-57-3
Liczba stron: 772
Ocena: 7/10
Diabły
Suicide Squad w świecie Wiedźmina.
W zasadzie na tym zdaniu recenzja mogłaby się skończyć. Zawiera się w nim cała esencja tej książki.
Tytułowe Diabły to oddział do zadań specjalnych na usługach Państwa Papieskiego. To banda skazańców wykonująca te misje, w których oficjalne zaangażowanie Watykanu nie byłoby najlepiej widziane.
Diabłem jest każdy, kto nie wpisuje się w kościelną wizję świata - wampiry, magowie-nekromanci, elfy, oraz wszelkiego rodzaju inni przeklęci.
Świat stworzony przez Abercombe jest brudny i wulgarny. Od początku kojarzył mi się z miksem Gry o Tron i świata Sapkowskiego. Niewątpliwie mocną stroną powieści są bohaterowie oraz relacje pomiędzy nimi. Każdy bohater jest inny i ma swoje motywacje oraz unikalny charakter.
Książka jest gotowym scenariuszem na film. Zresztą, akcja jest prowadzono bardzo filmowo. Dialogi są pełne “punchline’ów”, rozdziały są krótkie - podobne do filmowych scen, a czasem pojawiają się typowo filmowe zabiegi jak np montaż równoległy.
Dzięki temu książkę czyta się bardzo lekko - jakby oglądało się film. Ponoć Cameron już zakupił prawa do książki. Chętnie zobaczyłbym ekranizację.
Z minusów:
* Polskie tłumaczenie. Kilkukrotnie wyłapałem momenty w których opisy wydawały się nieco kwadratowe. Najbardziej oczywisty przykład to sytuacja w której jedna z postaci “zabrudziła się” gdzie z kontekstu jasno wynikało że w oryginale było “soiled himself” czyli idiom na “zesrał się”.
* Sceny akcji, w których bohaterowie zaraz przegrają, dopóki w ostatniej chwili nie zostaną uratowani przez jednego z członków drużyny, który z jakiegoś powodu nie brał od początku udziału w bitwie. Było takich sytuacji co najmniej kilka. Tak jak same opisy rozrób czyta się bardzo przyjemnie, tak momentami miałem wrażenie że stawki są sztucznie zawyżone.
* Postaci są może nieco “płaskie” - jednowymiarowe.
Mimo minusów - polecam. Szczególnie dorosłym fanom “młodzieżowej” fantastyki.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

lukmarGruba ryba
7piorunówhttps://bookmeter.xyz/ się popsuł?
@lukmar dziwne, u mnie działa
@bojowonastawionaowca to samo mówię ludziom o powiadomieniach na hejto.
Pozdrawiam
@bojowonastawionaowca może firmowy firewall w takim razie
Edit: yups, na mobilnym internecie śmiga.
lukmarGruba ryba
2piorunówPoleci ktoś konwerter z RCA audio na optyczne TOSLINK?
Mam gramofon, który chcę podłączyć do soundbara (to jedyny głośnik jaki mam w salonie).
Adapter ma tylko wyjście liniowe L/R RCA. Soundabar ma wejścia HDMI, USB i optyczne.
EJ AJ mi mówi że najlepiej jest zrobić RCA -> optical, ale uznałem że spytam też zbiorowej ludzkiej inteligencji użytkowników hejto. Jakieś sugestie co do konkretnego modelu, albo w ogóle inny lepszy pomysł?
#audio #winyle #audiovoodoo #audiofile
Ej aj ma rację. RCA -> optical to najlepsze wyjście. Szukaj 192kHz.
Ale gunvo. Skończyłoby się jak z Diorą, której wmontowałem prawilnie jacka, żeby ją katować basemxD
@dradrian_zwierachs nie rozumiem
@lukmar wszedłem w ścieżki wejścia diory i wstawiłem to czego mi brakowało;)
lukmarGruba ryba
23piorunówKupować Steam Machine?
Nie bardzo mam na czym grać w gry. Bardzo nie chcę sam składać komputera i mam sporo nieogranych gier na Steamie. Chciałbym konsolę plug&play. Podoba mi się że SteamOS jest na linuksie
Czy może jednak lepiej zrobić upgrade nintendo Switch do dwójki? Albo może kupić PS5?
Gdyby był o 1/3 tańszy to bym się nie zastanawiał, ale ta cena trochę boli. Z drugiej strony taniej już raczej nie będzie patrząc po podwyżce SteamDecka i nrynku wtórnym na kontrolery.
Wiem że osiągi nie są za specjalne ale przsiadam się ze Switcha oraz 7-letniego laptopa. Latwo mnie zadowolić pod tym względem.
Albo w ogóle nic nie kupię i będę chodził boso po trawie na zewnątrz.
Tak czy siak zapisałem się na listę. Jutro losowanie kto będzie mógł kupić.
#steam #steammachine #pcmasterrace #gry #konsole
Steam Machine?
134 głosów

A ja powiem że czemu nie. Jeśli chcesz ograć swoje gry że steama leżąc na kanapie, po prostu podłączając kostkę do telewizora i biorąc pada do ręki. Na steam machine masz coś jak quick resume z Xboxa, czyli wyłączasz konsole w dowolnym momencie a włączenie i powrót do gry trwa dosłownie kilka sekund. I to jest mega spoko. No i jeśli nie szkoda ci kasy.
Jak jesteś Stary i wygodny i się nie znasz to gabecube będzie ok, ma potrzebne ficzery, wygląda na to że będzie długo wspierany, ma repairability, trochę underpowered a co do ceny to dzisiaj wszystko tyle kosztuje.
Jak dla mnie HDMI CEC to dokładnie to co potrzebuje, jedyne co mnie boli to brak apek streaming owych, no ale to nie Android niestety a jest lock na apki na środowisko. Tak to bym postawił w salonie i pozbył się coraz bardziej starzejacego się NVIDIA shielda.