Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#mcu

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

939 + 1 = 940

Tytuł: Spider-Man: Całkiem nowy dzień

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Destin Daniel Cretton

Czas trwania: 2h 25min

Ocena: 7/10

Najnowszy film o człowieku pająku z Tomem Hollandem jest moim zdaniem chyba najgorszym z całej 4, co nie oznacza, że jest złym filmem. Spider-Man to mój ulubiony superbohater od małego, a wszystko to zasługa animacji na Fox Kids i dubbingowi Jaskra... znaczy się Jacka Kopczyńskiego. Jego przygody zawsze zawierały w sobie taką swoistą lekkość i niezależnie od tego co się działo na ekranie to padały jakieś żarciki czy ironiczne przesłanki, co pozwalało rozładować emocję.

I tutaj moim zdaniem polega problem, jaki ja mam z tym filmem. Otóż Całkiem nowy dzień porusza temat (oczywiście na tyle, na ile to możliwe w produkcji skierowanej do masowego widza facetów i facetek w rajtkach) depresji, radzeniu sobie ze stratą oraz ucieczki przed uczuciami, w tym wypadku w pracoholizm. Film jest pod tym względem "najcięższych" (ale podkreślam, że to dalej superhero movie, więc nie oczekujcie, że wjedzie tutaj zaraz Meryl Streep) z wszystkich filmów o Człowieku-Pająku.

Obok tematu przewodniego, jakim są emocje, oczywiście musi być też wątek superbohaterski i tutaj nie chcę spoilerować (chociaż Disney sam mi sprzedał kogo gra Sadie Sink kilka dni po premierze filmu), ale powiem, że antygoniści są ciekawi i dobrze zagrani, podobnie zresztą jak cała ekipa. I chyba co najważniejsze to nie czułem chemii pomiędzy Hollandem a Zendayą, co jest wyjątkowo dobre (kto oglądał No way home ten wie o co chodzi).

Czy warto się wybierać na nowego Pajączka do kina? to zależy. Jeżeli jesteś fanem przygód Petera Parkera albo ultrafanem MCU to jak najbardziej. Jeżeli szukasz jakiegoś blockbustera to można, ale można też poczekać na VOD. Jeżeli nie podpadasz pod żadną z tych katerogii to raczej bym odpuścił.

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

935 + 1 = 936

Tytuł: Spider-Man: Brand New Day (Spider-Man: Całkiem nowy dzień)

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja / superhero

Reżyseria: Destin Daniel Cretton

Czas trwania: 2h 25m

Ocena: 5/10

Zachęcony wynikiem box office (piąty najlepiej zarabiający film w historii, najlepszy Marvel od Endgame), poszedłem do kina na nowego pająka. No i moim zdaniem to był najgorszy Spider Man z Hollandem. Kluczem do satysfakcji po raz kolejny okazały się niskie oczekiwania i tutaj niestety się zawiodłem.

Podobały mi się efekty specjalne, stosunkowo duża rola Punishera, i niektóre sekwencje walki. Poza tym, film jest w sumie przeciętny. Jest mniej humoru niż w dotychaczasowych Spider Manach, co nawet ma sens, bo Peter zmaga się z psychologicznymi efektami izolacji, na którą skazał się w poprzednim filmie. Fabuła jest ok, ale nowo wprowadzane postaci są mało przekonujące. Zwroty akcji da się wyczuć na pół godziny do przodu (mimo że jeden z nich dosłownie łamie zasadę wprowadzoną przez film chwilę wcześniej).

Może po prostu dziadzieję i wyrastam z Marvela. To w jaki sposób bohaterowie rozmawiają o technologii prędzej wzbudza we mnie zażenowanie niż zaciekawienie.

Do tego chamskie lokowanie produktów. Spider Man przelatuje obok bilboardów BMW, na komputerze w tle lecą Gwiezdne Wojny, a w środku filmu są dosłownie dwie reklamy klocków LEGO. Mam dosyć życia w globalnej wiosce. Zapłaciłem za bilet, nie chcę oglądać reklam w filmie.

Przed filmem był wyświetlany zwiastun Avengers: Doomsday. Z jednej strony chciałbym wiedzieć co dalej. Z drugiej - zapowiada się kolejny festiwal "fan service" jak w poprzednim Spider Manie. "Ej, a pamiętacie tego gościa" - i przerwa na oklaski w kinie kiedy w kadrze pojawia się Chris Evans. Problem w tym że ja nie pamiętam - "Pedro Pascal tu gra?? A dobra, to chyba był nowy Reed Richards".

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

No to pięknie. Przez jeden dzień w amerykańskich kinach najnowszy Spider-Man wykręcił więcej siana niż Supergirl przez 5 tygodni z całego świata. A podobno to MCU zdycha, a DC Gunna jest przyszłością kina komiksowego...

Osobistość0piorunów

@Miedzyzdroje2005 Kto mówi, że MCU zdycha? Jest grupa ludzi co głośno mówi o zjawisku "MCU fatigue", ale to nie oznacza z kolei że każdy na to cierpi. Nawet jak ludzie będą chodzić w kratkę to i tak zarabia na siebie, https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Marvel_Cinematic_Universe_films#Box_office_performance (no poza The Marvels XDDD)

A DC Gunna? No cóż. Albo reguła z pisaniem żeńskich postaci się sprawdza, albo zrobił błąd nie siedziąc nad reżyserką. Bo pomysł na charakteryzację Supergirl był, ale fabuła spierd*lona że chej.

List of Marvel Cinematic Universe filmsThe Marvel Cinematic Universe (MCU) centers on a series of American superhero films produced by Marvel Studios based on characters that appear in publications by Marvel Comics. The MCU is the shared universe in which all of the films are set. The films have been in production since 2007, and in that time, Marvel Studios has produced and released 38 films, with at least nine more in various stages of development. It is the highest-grossing film franchise of all time, having grossed over $33.4 billion at the global box office. This includes Avengers: Endgame, which became the highest-grossing film of all time at the time of its release. The films are written and directed by various individuals and feature large, often ensemble, casts. Marvel Studios president Kevin Feige has produced every film in the franchise, while other Marvel Studios executives have also produced some films alongside Feige, including the studio's former CEO Avi Arad...Wikipedia
Gruba ryba1piorunów

@wielkaberta ale Wonder Woman jakoś się udało ogarnąć 10 lat temu, wiec żeńskie postacie to nie reguła.

Z Supergirl niepotrzebnie oszczędzali na produkcji. Scenarzystka bez doświadczenia to nigdy dobrze nie wróży. A ponadto za dużo tych reebootów, bo widz nie identyfikuje się z bohaterem

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

17piorunów

417 + 1 = 418

Tytuł: Thunderbolts*
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Jake Schreier
Czas trwania: 2h 06m
Ocena: 7/10

Myślę, że na wstępie warto zaznaczyć, że jestem fanem pierwszych 3 faz MCU i to może wpływać na ocenę.

Zachęcony pozytywnymi recenzjami krytyków zdecydowałem się sprawdzić, jak wypadł najnowszy film Marvela, który nie może się pozbierać po End Gamie. Znaczy się seriale może są fajne, nie wiem, nie mam czasu ich oglądać. Kiedyś wystarczyło pójść te kilka razy do kina w roku i człowiek był na bieżąco. Ale stwierdziłem, że zaryzykuje i sprawdzę jak wypadło Thunderbolts*.

I muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony - jest fabuła, jest komedia, jest dramat, jest akcja. Taki solidny produkt z tej franczyzy. Mam wrażenie, że aktorzy dobrze się bawią, fabuła nie jest głupia (oczywiście, jak na realia tego uniwersum), a villain jest ciekawy. Jeżeli chodzi o poziom humoru to bliżej temu do filmu dla nastolatków, ale nie przeszkadza to aż tak bardzo, ja się trochę pośmiałem. Ogólnie jako film na rozprężenie po ciężkim dniu (a właściwie to ostatnich tygodniach) to siadł idealnie. Jakby Marvel utrzymał podobny poziom to jako odbiorca popkulturowej papki byłbym zadowolony.

Gruba ryba4piorunów

Byłem w zeszły weekend…ogólnie taki sleeper…rusek mi nie konweniował kompletnie. Dla mnie 4/10. Ale wiadomo - de gustibus…

Gruba ryba3piorunów

@moll O to to! Kompletnie mi to nie siadło w kontekście sytuacji geo- pół (jakoś nie mogłem się odciąć) a ten ruski akcent był po maksie crinnge’owy.¯\\(ツ)

Gruba ryba2piorunów

@AndrzejZupa z tym się akurat zgadzam, ze politycznie to tak średnio bym rzekł, a kapitan gwiazda radziecka był cringeowy, ale nie przeszkadzało mi to w odbiorze filmu o przyjaźni ^^

Pokaż więcej komentarzy (6)

Koneser

w Seriale

3piorunów

Oglądaliście 3. sezon "A gdyby...?"? Jak wrażenia po finale serialu MCU?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Podoba się mi to, jak Matt Reeves zamierza prowadzić Batmana. Tu cytat z filmwebu:

"Bardzo ważne było dla mnie, by znaleźć sposób na takie przełożenie tych mitycznych istot, by Gotham sprawiało wrażenie miejsca z naszego świata. Możemy zbliżać się do granic fantastyczności, ale nigdy jej całkowicie nie przekroczymy. Zależy nam na wiarygodności przedstawionego świata."

Lubiłem kiedyś Gotham, te początkowe sezony. Skończyłem oglądać jak zaczęły się właśnie pojawiać te wszystkie magiczne potwory.
To samo trylogia Nolana. Fajnie by było jakby te wszystkie baśniowe stwory zostawili MCU a DCU poszło właśnie bardziej w stronę w którą prowadzi Reeves.

Gruba ryba4piorunów

@Dalian Osobiście uważam, że fajniej by było, gdyby żadne DCU nie było budowane. W sensie żadnej spójnej narracji zmierzającej w jakimś z góry ustalonym kierunku, żadnego wspólnego dla wszystkich filmów lekko komediowego klimatu. Mamy to już od MCU i po latach zarabiania miliardów i podbijania poprzeczki wypaliło im to prosto w pysk.

Zamiast tego wolałbym dużo większą wolność artystyczną. Przychodzi taki Reeves ze swoim pomysłem na Batmana i jak się Warnerowi podoba, to niech robi. Bez patrzenia na inne filmy, bez wciskania elementów fabularnych wpinających to w wielką intrygę z finałem zaplanowanym na za 10 lat. Przychodzi, nie wiem, Greta Gerwig z pomysłem na różową Wander Woman a'la Barbie - niech robi. Czyli takie dużo bardziej autorskie filmy z różnych gatunków i klimatów.

Lubię Gunna, ale nie jestem zbyt pozytywnie nastawiony do tego, co tworzy z DCU. Bo to już było.

Mocarz

w Hydepark

0piorunów

Żeby fabularnie fajnie uzasadnić to, że Tony Stark jest Doktorem Doomem, można zrobić że Vincent von Doom z innej linii czasu dowiedział się że Tony Stark to osoba, która odmieniła losy Świętej Linii Czasu, i dlatego za pomocą magii podmienił swoje ciało z wariantem Starka, bo uznał że jest ono jakoś magicznie istotne i da mu jakąś przewagę w jego wielkich planach.

Lider1piorunów

@fewtoast to się kupy d⁎⁎y nie trzyma jeszcze bardziej jak cała "fabuła" Ledwo Tygodnia Ultrona znaczy Czasu Ultrona.

Mocarz3piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Uzupełniając, samo wstawienie Starka jako Dooma przez Disney jest słabe, ale jak już, to chociaż jakoś to uzasadnić "historycznie", a nie że przypadkiem w innej linii czasu po prostu se Doom trafił na Starka albo Stark się sam stał Doomem bo tak.

Gruba ryba4piorunów

@fewtoast te multiwersum i mieszanie roznych linii czasu zaczyna być imo lekko wkurwiające. Jakość tych filmów leci w dół już od dawna. Jestem ciekaw ile jeszcze będą w stanie pociągnąć zanim ludzie stwierdza, że pierdolą to oglądać.

Lider3piorunów

@fewtoast no jest słabe, podobnie jak całe to nadmuchane multiversum. Zresztą tak szczerze to Marvel z fazy na fazę to coraz większy szajs czego w życiu bym nie powiedział po dwóch pierwszych fazach. 1. i 2. fazę Marvela oglądało się przyjemnie, bo to były filmy, po których wiedzieliśmy czego się spodziewać, bohaterowie byli ikoniczni podobnie jak przestawiana ich historia a i same filmy nie próbowały kręcić nie wiadomo jakiej alternatywnej logiki na boku.

W 3. fazie już widać in zaczynało brakować pomysłu i było już nierówno. O ile takie Doctor Strange, Guardians of the Galaxy Vol 2, czy Endgame prezentowały się wspaniale, tak już Black Panther, Thor: Ragnarok czy Capitan Marvel były w najlepszym wypadku "takie se", "meh", a przeważnie po prostu zawodziły oczekiwania po wymienionych wcześniej produkcjach.

4. faza to już chryja po całości- z filmów rozwodnili się na serialówki i o boże, sorry, napiszę to... She-Hulk: Attorney At Law. Co do chuja. To już jest ewidentny przykład zżymania się na poupychane zespoły DEI i powierzania im kwestii decyzyjności. Ilość bzdur w tym tylko 1 paździerzu, była tak duża, że musiał to pisać ten sam typ, który spłodził remake Ghostbustersów z tymi paszczurami. I żeby to był jeden odpał, to możnaby powiedzieć, że no zdarza się najlepszym... nie. Black Panther: Wakanda Forever czyli ciąg dalszy bezsensu z superzaawansowanym krajem gdzieś w dupie na słupie Afryki, który jakimś cudem do teraz się ukrywał przed światem. Jakby pierwszej części było mało i tego cudownego rozmnożenia się rzekomo superrzadkiego vibranium znikąd i użycia prawie że kosmicznej technologii. Teraz dochodzi do tej kupy wstydu jeszcze Thor: Love and Thunder, na którego scenarzysta totalnie nie miał pomysłu i wyszło gówno porównywalne do Wonder Woman 1984. Gdzieś z boku nieśmiało patrzy na to Ms Marvel czyli kolejna po Capitan Marvel (znowu) materializacja mokrych snów strung gurl powah. Pojawia się jeszcze Moon Knight. Wreszcie, chociaż jak widzę ten tytuł to jedyne co mi staje przed oczami to ten mem "random bullshit go". W sensie tego akurat nie hejtuję, ale mam takie nieodparte wrażenie, że twórca tego bohatera sporo się naczytał w przeszłości komiksów z Batmanem, bo inspiracja jest... aż nadto.

Strach pomyśleć co odwalą w fazie numer 5 jak wyjdzie do końca.. Sorry, jeden Guardians of the Galaxy 3 nie uratuje całej fazy, jacyś Avengersi przewijający się w timelinach nawet jeśli będą zrobione wzorowo to za mało, żeby to uratować, a seriale jak na razie bardziej szkodzą jak pomagają i 5. faza nie wydaje się, że przerwie tę złą passę, bo te seriale są zwyczajnie odklejone od wszystkiego. I niestety, ale potwierdza się prześmiewcze acz gorzkie hasło, że pożegnanie Starka na końcu Edngame'u to nie tylko pogrzeb jego jako postaci, ale i Marvela, który totalnie odleciał.

Gruba ryba0piorunów

@dolitd z wszystkich trzech części jak dla mnie była najsłabsza. Nie że była zła, np. Nawiązanie do mad maxa mi się bardzo podobało, ale już pomysł zerżnięty z Lokiego i animacji spidermana był słaby. Mimo wszystko Jackman i Reynolds rządzą

Gruba ryba1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu o to to! Dokładnie! Oni po prostu sami się już zgubili i nie wiedzą chyba co robić. "-Ok zróbmy film o [wstaw imię jakiegoś herosa] -no ale zabilismy go 2 filmy temu - a chuj z tym, napiszemy ze przybył z alt wszechswiata"

Gruba ryba0piorunów

@Mewtyla nie oglądałem więc nie wiem. Dużo jest takich seriali niestety. Z drugiej strony filmy i seriale maja cieszyć i bawić....mam ziomka z którym nienawidzę czegokolwiek oglądać. Bo zaraz zaczyna komentować brak logiki niektórych zdarzeń. Jestem w stanie wybaczyć brak logiki i dziury w fabule. Bardziej co mnie irytuje to powielanie w kółko podobnych motywów i infantylne próby zamaskowania wspomnianych wcześniej dziur

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mocarz

w Hydepark

5piorunów

Równowaga entropii a podróże w czasie w MCU
(konieczność znajomości pojęcia entropii i homeostazy, oraz dotychczasowych zasad MCU)

Gdy podróżować w czasie do przodu - w sensie zmienić teraźniejszość tak, jakby konfiguracja planet, osób, stanu wiedzy, pamięci był taki jak w przyszłości (pobierając informacje z alternatywnej linii, która się już do tego miejsca w przyszłości już rozwinęła), i tylko zachować siebie w niezmienionym stanie - to stan ilości informacji nie może się zmienić, więc będzie to stan zawierający anomalię, bo entropia musi postępować w swoim tempie, nie można jej przeskoczyć, opóźnić ani przyśpieszyć, gdy zwiększyć entropię, to za pomocą siły kosmologicznej, dojdzie do wyrównania stanu ilości informacji, więc albo coś spontanicznie się rozpadnie ("zwiększenie" entropii, a tak naprawdę powrót do poziomu entropii z przed anomalii), albo spontanicznie się pojawi (na marginesie, to czasem może wyglądać, jakby jakiś podróżnik z alternatywnej linii czasu się pojawił w naszej linii). więc to ty będziesz anomalią, gdy będziesz "w przyszłości", więc coś spontanicznie powstanie, bo w stanie w przyszłości ilość informacji jest mniejsza, a przecież nadal jest teraźniejszość, więc musi się skądś (siła kosmologiczna, ale jednak oparta o zasady fizyki, kwantowej spontaniczności) jakaś porcja informacji pojawić, żeby było jej tyle, co musi być w teraźniejszości.
Gdy "cofnąć się w czasie", czyli zmodyfikować teraźniejszość tak, żeby była w stanie z przeszłości, ale zachowując siebie samego ("podróżnika w czasie") z teraźniejszości, to z kolei coś musi spontanicznie zacząć znikać (w tym może i ty sam), bo w teraźniejszości ilość informacji jest mniejsza, i musi się to wyrównać.
W praktyce, lokalne "cofnięcie w czasie" może nastąpić bez strat, kosztem globalnej entropii - lokalnie ilość informacji pozostaje bez zmian, ale jest większa, dzięki temu zachowujemy równowagę.
Równowaga jest przywracana zawsze z pewną bezwładnością, w sposób wahający się, zgodnie z zasadami homeostazy, więc i podróżując w przód i w tył w czasie, dochodzić będzie do spontanicznego pojawiania się i znikania rzeczy (informacji, struktur), aż do osiągnięcia stanu równowagi, wtedy wahania ustaną.
To nie jest coś, co występuje tylko przy "podróżach w czasie", gdy w ramach normalnego (zgodnego z postępem entropii) coś zniszczyć, to ilość informacji maleje, więc w wyniku tego również dojdzie do spontanicznego powstania informacji "gdzieś indziej", aby przywrócić równowagę.

PS Wymyśliłem to przed chwilą.

Osobistość0piorunów

Podróż w czasie wstecz jest absolutnie niemożliwa, to tylko rozważania filozoficzne

Mocarz0piorunów

No jak fiction, to samo z siebie mówi że jest w cudzysłowie. Ważne, że wewnętrzną spójność zachowuje.

Mistrz1piorunów

@Johnnoosh podróż "w czasie" jest absolutnie możliwa w teorii, ale tylko do przodu. Tzn możemy się w czasie poruszać szybciej w zależności od naszej prędkości. Im bliżej prędkości światła tym wolniej płynie dla nas czas.

Osobistość1piorunów

@maximilianan Dlatego napisałem "wstecz". Cały czas podróżujemy w czasie w przód i można tą podróż w czasie przyśpieszyć (ale problem w tym że przeniesienie w czasie jednego człowieka o 1000 lat wymagałoby energii która źle użyta mogłaby zniszczyć życie na Ziemi)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mocarz

w Hydepark

2piorunów

Superbohaterowie często mają zasadę, że nie zabiją nawet totalnego przestępcy, zbrodniarza.
A co z tematem... aborcji? Czy według zasad superbohaterskich, aborcja to zbrodnia?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Twórca

w Hydepark

2piorunów

Wprawne oko w Dr Strange i multiwersum obłędu wychwyci niejeden motyw, który Raimi przemycił do blockbustera wprost z serii Martwe Zło. Dziś przyjrzymy się najciekawszym nawiązaniom do kultowej trylogii.

https://www.youtube.com/watch?v=RvLsXv0imhM

    

Autorytet1piorunów

Autor filmu powinien najpierw obejrzeć serial Ash vs Evil Dead, ponieważ tam nawiązania wchodzą na wyższy level 😅

Gruba ryba

w Filmy

1piorunów

Nie jest przypadkiem tak, że Sony (edycja: swoim pajęczym uniwersum) chce utopić MCU oraz Kevina? Wypuszczają kolejny badziew (nie oglądałem, ale się wypowiem po przeczytanej recenzji ), który i tak w kinie na siebie nie zarobi. Co gorsza, zbierze opinie takie, że mało kto będzie zainteresowany nim (patrz Morbius i drugi Venom). Po najmniejszej linii oporu pali się hajsem w piecu, byleby tylko prawa do Spider-Mana i postaci wokół niego nie trafiły do Marvel Studios...

Człowiek idzie na to do kina. Widzi plakat, na plakacie Marvel. Przed seansem plansza z kartami komiksów. Mówi sobie - kolejny ulep z MCU. She-Hulk udowodniła, że ze znaczkiem Marvel [Studios] można zrobić paździerz. Kevin tymczasem ma nadzieje na powrót Volverine (który to już?) oraz Daredevila (seriale Netflixa oficjalnie uznane zostały za część MCU)...

Co Wy myślicie?     

Gruba ryba3piorunów

@Miedzyzdroje2005 te filmy od Sony to ogólnie jest badziew, ja to byłem w szoku, że po beznadziejnym pierwszym Genomie ktokolwiek chciał iść na drugą część.

Jasne, parę scen było spoko ale pozostałe 80% to był jednak paździerz, poza tym nie da się zrobić dobrego filmu o Venomie dla każdej kategorii wiekowej. O Carnage'u to już w ogóle powodzenia, to powinien być film gore żeby to miało sens.

Ale Sony na tym filmie straciło czy nie? Obecnie to co się zarabia na biletach to tylko połowa historii, filmy i tak potrafią dać spółce-matce zysk jeżeli mają odpowiednio wysokim DEI score, fundusze inwestycyjne wtedy wyrównują czy wrecz przebijają straty. Społka-córka na minusie ale spółka-matka już nie i tak to się kręci.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Seriale

5piorunów

Jak nie jestem wielkim fanem Marvela, to muszę z przekonaniem stwierdzić, że drugi sezon animacji What if ... wyszedł im zaprawdę przednie. Już pierwszy sezon był zaskakująco dobry, ale drugi jest jeszcze lepszy. Na szczególne wyróżnienie zasługują odcinki o Kahhori i Heli.

Bardzo polecam,

https://www.youtube.com/watch?v=T5x74kMXpOI




Gruba ryba2piorunów

@SirkkaAurinko zostal mi ostatni odcinek oraz odcinek z Kahhori.
Poki co nie ocenilbym tego wyzej niz pierwszy sezon, ale pamietam, ze ostatni odcinek pierwszego sezonu byl najlpeszy, wiec moze tutaj tez tak bedzie.

W kazdym razie - "what if..." t chyba najlepsze co teraz wychodzi spod marvela

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

2piorunów

Ciekawe nagranie z procesu Jonathana Majorsa (Kang w MCU)
Aktor został oskarżony o bicie i znęcanie się nad partnerką. Na jednym z nagrań widać go jednak jak wysiada z auta i próbuje odejśc, jednak partnerka go uparcie goni i szarpie.
Czy mamy do czynienia z Johnnym Deppem 2.0? A może istnieje szerszy kontekst tych wydarzeń?

https://twitter.com/GloryRiq/status/1735002004911489040

Pokaż więcej komentarzy (2)