Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filozofia

Gwiazdor

w Dyskusje

20piorunów

Jaka jest według was najważniejsza cecha charakteru, którą może posiadać człowiek?

Dla mnie jest to pewien zlepek podobnych cech - pokora intelektualna, elastyczność poznawcza, otwartość umysłu, gotowość do rewizji przekonań. Wydaję mi się, że osoba z takimi cechami ma największe szanse na sukces w każdej dziedzinie życia. Potrafi się dostosować do sytuacji, wyciągać wnioski ze swoich i czyiś błędów. Potrafi z godnością przyjąć krytykę i ocenić jej słuszność.

Jakie jest wasze zdanie?

tag do zablokowania #filozofia (?) #dyskusja

Gruba ryba2piorunów
Gruba ryba2piorunów

@Marcus-Aurelius-64 nie, nie w tym kontekście

Gwiazdor0piorunów

@Olmec masz rację, dobrze rozumiem że "czyiś" to liczba pojedyncza, a u mnie wymagana jest liczba mnoga?

Sum2piorunów

@Marcus-Aurelius-64 Czyiś jest odmianą w liczbie mnogiej w rodzaju żeńskim w mianowniku i wołaczu. Czyichś jest odmianą w liczbie mnogiej w rodzaju męskim i i niemęskoosobowym w dopełniaczu i miejscowniku oraz tylko w bierniku rodzaju męskiego. (Polszczyzna.pl)

Tak więc "czyichś" :smiley:

Polska trudna język. Weź się naucz jako obcokrajowiec "czyjś, czyiś, czyichś" xD

Osobistość5piorunów

Autorefleksja

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kosmonauta

w Hydepark

22piorunów

Kompocik teściowej do oceny.

Stoicyzm każe jednak nie oceniać.

Wybór pozostawiam wam.

#gotujzhejto #radom #podrozujzhejto #zebropioruny #stoicyzm #filozofia #przemyslenia #zebropioruny

P.S.: mniam mniam, truskawki i porzeczki. Taki nie za słodki.

ja kompocik:

  • oceniam81%
  • nie oceniam19%

26 głosów

GURU1piorunów

dobry, dej

Osobistość1piorunów

Obserwuj - nie oceniaj.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Ciekawostki

34piorunów

Pierwszy odczytany w całości papirusowy zwój z biblioteki w Herkulanum

Naukowcy po raz pierwszy cyfrowo rozwinęli i w całości odczytali jeden ze zwojów papirusów z biblioteki w Herkulanum, którą zniszczył wybuchu Wezuwiusza w 79 r. Stoickie dzieło zapisane na około 22 kolumnach w języku greckim naukowcy datują na II wiek p.n.e. Jak wynika z informacji na

Specjalista

w Dyskusje

7piorunów

Nauka, a polityka, czy jest różnica?

W 1884 roku pewien marynarz zachorował i zmarł. Jego ubrania wysłano do Yport w Normandii, gdzie siostra je uprała, wylewając pomyje które spłynęły w dół stromej ulicy. Na owej ulicy, po pewnym czasie zmarło siedem osób - tak zaczęła się lokalna epidemia cholery. Warto dodać, że w latach 1881-1896 trwała pandemia cholery, nie był to więc przypadek odosobniony. Gibert - niczym śledczy - przybył na miejsce z gotowym już w głowie rozwiązaniem zagadki. Idea zarazków była wówczas niezwykle nośnym tematem: zaledwie trzy lata wcześniej Ludwik Pasteur skutecznie zaszczepił owce przeciw wąglikowi, czyniąc go narodowym bohaterem, a czasopisma naukowe prześcigały się w przewidywaniach przyszłości. Wieszczono koniec chorób i rychłe zwycięstwo rozumu nad bakteriami.

Wnioski, rzecz jasna, nasuwają się same: to mikroby w mydlinach zatruły studnię, przez które ludzie się pochorowali. Jednak nie wiemy co tak naprawdę się wydarzyło. Proste krytyczne myślenie sugerowałoby, że nie każdy przypadek musi być powiązany, a źródłem mogło być coś zgoła innego. W dochodzeniu w którym mamy już model, w którym sprawca jest z góry znany, niemal każdą obserwacje można przypisać do wcześniej założonej historii, a fakty są w najlepszym wypadku pretekstem, w najgorszym przeszkodą którą trzeba racjonalizować. Mało to naukowe.

Mikrobiologia otworzyła przed medycyną niezwykłe możliwości - przypadkowe zgony przestawały być przypadkowe. Problem leży jednak gdzie indziej: nauka, taka jaką ją znamy, nie zajmuje się tym, co rzekomo obiektywne. Nauka to zaledwie pragmatyczne modele. Natomiast konceptualizacja problemu żłobi koleiny, po których poprowadzone zostaną wnioski. Gdy to, co polityczne - kwestia interesów i optymalizacji - zostaje określone mianem „wniosku nauki", to co polityczne jest uświęcane, jako naukowe, a zatem obiektywne. Nauka w swoich założeniach nigdy do tak bezczelnej pewności siebie nie pretendowała, natomiast tak funkcjonuje publicznie. W tym sensie termin „nauka" pełni rolę dogmatu zamykającego dyskusję.

Stąd też Bruno Latour, w książce pasteryzacja Francji, postuluje badanie nauki na zasadzie podobnej do antropologii, gdzie nie deklaracje popularyzatorów nauki, czy kogokolwiek innego są źródłem zrozumienia struktury nauki, tylko relacja między ideami, między procesami, między badaniami a wnioskami i praktykami. Badanie nauki takiej jaką jest, by później dochodzić do wniosków o jej istocie. Określanie błędów, nieuzasadnionych lub nieświadomych założeń. No i przede wszystkim, bez odcinania nauki od tego co naukę po części kształtuje, czyli polityki czy dyskursu.

#nauka #hegelfangirl #ciekawostki #filozofia

Specjalista

w Dyskusje

6piorunów

LLMy są złe, ale uzdrowią internet z mierności.

Jesteśmy w okresie przejściowym, w którym wszystko jest zalewane nijakimi, ogólnie bezwartościowymi treściami. Pisarzyny czy dziennikarze powtarzający jedno zdanie 10 razy w artykule żeby wyrobić normę słów nie mają już pracy. Opus 4.8 odpowie lepiej, popełni mniej błędów. To nadal nie jest szczególnie wartościowe, ale jeżeli chcesz zdobyć jakąś prostą informację, powiedzmy jak wygląda rynek produkcji desek, to wygeneruje odpowiedź bardziej wiarygodną, niż prawdopodobnie pisany na zlecenie, być może sponsorowany, być może nawet napisany przez LLM artykuł. W takim świecie, tylko treści piętnowane nazwiskiem, marką, czy też cechujące się wysoką jakością, będą miały prawo się wybić. Stąd mam całkiem pozytywne nastawienie do jakości powszechnie dostępnych treści, a przynajmniej w przyszłości.

Druga sprawa, LLMy ułatwiają przesiewanie informacji, tak żeby skupić się na tym co warte uwagi. Mówię to jako osoba, która większość dnia spędza czytając nudne dokumenty i artykuły naukowe. Claude potrafi naprawdę uprościć pracę. Fakt że może mi skompilować listę ważnych prac naukowych definiujących jakąś tematykę, a potem określić ich relacje, to jest coś cudownego. Dotychczas wbicie się w cokolwiek oznaczało czytanie bardzo wymagających wprowadzeń, wniosków, identyfikowanie czy autora nie poniosła fantazja. A teraz odpalam prompt, idę zrobić kawę, gdy wracam mam dokładnie te artykuły których potrzebuję, a potem źródła źródeł, cały szkielet tematyki jest rozwikłany.

A teraz rzecz najbardziej wyjątkowa. Ostatnio zainteresowałam się kinem. A jakoś tak chodziły za mną wczesne lata internetu, fora, blogi. Większość tego przepadła. Więc zapytałam claude o przeszukanie internetu w poszukiwaniu starych artykułów z lat 2004-2011 o tematyce kina. Niesamowite artykuły które zaginęły w historii teraz są kilka minut od ciebie. To jest chyba ta najbardziej unikalna cecha. Znajdowanie tego, co było zatracone. No bo jakżebym miała znaleźć blog w dzisiejszym internecie.

Tak więc, wiem że sytuacja wydaje się ponura. Głowa do góry, a póki czekacie na lepsze czasy, zapraszam serdecznie do nostalgicznej podróży do początku wieku. Pozdro i tak tego nikt nie przeczyta.

#kino #ciekawostki #filozofia

I robię tag autorski żeby pisać o tym co mnie interesuje. Miałam złożone zlecenie przeglądu książek, filmów i seriali o Sherlocku Holmesie, ale to mi zajmie conajmniej tydzień zanim pierwszy wpis powstanie. Mam ogólną zasadę że nie używam LLMów do pisania ani poprawiania tekstów, bo nie mam kontaktu z językiem polskim, a surowość materii kształtuje charakter. Krytyka mile widziana.

Specjalista

w Dyskusje

4piorunów


W odpowiedzi do wpisu @Alembik oczywiście @Al-3_x nie zobaczy bo mnie zablokował, więc kij chamowi w oko.


Istnieje pewne pojęcie w filozofii, według którego człowiek jest podzielony na uczucia (czy też wolę) i rozum. Nie jest to słuszna koncepcja - jakżeby bowiem reagować na słowa bez uprzedniego ujęcia ich umysłem? Dlatego skłaniam się ku koncepcji, że owe słowa, owe pojęcia to jedynie uproszczone manifestacje skrajności procesów, które zachodzą w umysłach. Człowiek może zmieniać swoje naturalne odruchy - cały proces nauki temu właśnie służy - tak że jako ekspert w danej dziedzinie czujesz intuicyjnie to, co w innym przypadku byłoby wyzwaniem wymagającym aktywnego namysłu. Możesz też reagować bez większego namysłu. Ani jedno, ani drugie nie jest nam bliższe; obie te reakcje to nasz sposób istnienia.

Tutaj natrafiamy na istotę problemu, który poruszyłeś. Jestem ogromną fanką konserwatyzmu, mam wszelako świadomość, że to idea pusta, pozbawiona sił życiowych. Ogranicza się do reagowania na pewne intuicyjne postrzeganie świata. Najgłupszy marksista potrafi opisać system, który będzie się jako tako trzymał. Nie lubię marksizmu, a szczególnie w jego formie powszechnej; myśl oryginalna była natomiast czymś zasadniczo większym - sposobem wnioskowania o procesach dziejących się w świecie. Nie chcę malować obrazu, jakoby jedno było manifestacją ducha apollińskiego - broń mnie, Panie Boże. Chcę zaledwie zauważyć, że fundamenty procesów budujących oba systemy są swoim skrajnym przeciwieństwem.

Marksizm, który pozbawia się rozumu, który jest czystą nienawiścią - taki, rzec można, leninizm - prowadzi bezpośrednio do wszystkiego, co przyniósł ten system. Strukturalnie był on tak zbudowany, że bezideowi oportuniści, skupieni jedynie na interesie własnej rodziny, wypełnili struktury partyjne. Największe bydlaki. Można wręcz rzec, że posiadanie skrupułów stanowiło przeszkodę w pięciu się na szczyt. Cóż mi zatem po systemie, który będzie miał dokładnie te same tendencje rozpadu kultury, co system obecny?

W takiej sytuacji jedyne, co pozostaje, to zmiany prawdziwie skupione na interesie ludzi, którzy ledwo mają na mieszkanie. Jeżeli w takim świecie gazety są w stanie tych ludzi przekonać, że prześladowanie gejów i lesbijek jakoś im pomoże, to tracisz nieco z oczu obraz całej sytuacji. W żaden sposób nie pomaga to żadnej grupie. Jest to złudna nadzieja, że przytakując osobie, która działa przeciw interesowi ludzi, sprawimy, iż osoba ta jakimś cudem stanie się człowiekiem społecznym, przyczyniającym się do lepszego świata. Nie twierdzę przy tym, że owe skrajności są zawsze takie same - ludzie mają różne poglądy, często paradoksalnie łagodne. Można wychodzić do ludzi, ba, nawet trzeba, ale zgadzać się na krzywdę? To czysta droga do porażki - poddanie się już na starcie.

Co do praw człowieka, to są one ideą wywodzącą się ze wczesnego oświecenia. Z punktu widzenia teorii prawa zostały już dawno ubite, politycznie zaś to kopanie martwego konia - a nuż zacznie galopować.

Co do AI, to dobre narzędzie; przyspiesza znajdowanie źródeł. Nigdy nie było tak dobrej wyszukiwarki. Tworzenie zasad, od których nigdy się nie odstępuje, to powiedzenie sobie: nie obchodzi mnie, jaki jest świat, będę to ignorować. Ja mam czelność światem się interesować, więc bywa że AI używam.


#filozofia #technologia #polityka

Autorytet0piorunów

Kiedyś cie odblokuje.

Statysta0piorunów

@gwf-hegel-fangirl

> Marksizm, który pozbawia się rozumu, który jest czystą nienawiścią - taki, rzec można, leninizm - prowadzi bezpośrednio do wszystkiego, co przyniósł ten system. Strukturalnie był on tak zbudowany, że bezideowi oportuniści, skupieni jedynie na interesie własnej rodziny, wypełnili struktury partyjne. Największe bydlaki. Można wręcz rzec, że posiadanie skrupułów stanowiło przeszkodę w pięciu się na szczyt. Cóż mi zatem po systemie, który będzie miał dokładnie te same tendencje rozpadu kultury, co system obecny?


Leninizm akurat wywodzi się z ortodoksji II Międzynarodówki. Lenin jest entuzjastą Kautsky'ego fundamentalnie aż do 1914.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Cały rozwój cywilizacji zawdzięczamy transgresywnemu pragnieniu wykraczania poza nasze własne ograniczenia. Chcieliśmy poruszać się szybciej więc stworzyliśmy samochody. Chcieliśmy latać więc stworzyliśmy samoloty. Chcieliśmy komunikować się na odległość więc stworzyliśmy telefony, a później internet. Choć rozum był ważny dla zrozumienia mechanizmów świata które umożliwiły nam stworzenie wynalazków to właśnie wola rozwoju popychała nas do przodu. Te same prawidła dotyczą sztuki czy nawet zwyczajnych aspektów życia jak gotowanie. Dlatego tak bardzo gardzę przeciętnością. Współczesny kult przeciętności to główna przyczyna obecnego zastoju cywilizacyjnego. Gdyby historia była kreowana przez jednostki bez ambicji które zadowalają się zwykłym aktem przeżycia to nie wyszlibyśmy nawet z jaskiń. To postawa która powinna być zwalczana dla dobra ludzkości.

#filozofia #historia #przegryw #revoltagainstmodernworld

Gruba ryba0piorunów

@Al-3_x zjadłbyś makrelę z puszki z peczakiem to byś zmienił zdanie( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Tytan2piorunów

@Al-3_x

Czytam sobie czasem to co napiszesz, potem czytam jakiegos @maximilianan i sobie mysle, że wasze dziecko byloby idealne, gdyby powstało.

To nie jest porada inwestycyjna. Zastrzegam sobie prawo do zmiany komentarza w przyszlosci.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Dyskusje

8piorunów

_Ostrzeżenie: Praca może wyglądać jak strumień świadomości, ponieważ nie znoszę pisać tak długich tekstów, a chcę wyrzucić z siebie jak najwięcej informacji mimo OGROMNEGO stresu._

O potrzebie zmiany relacji między konserwatyzmem i socjalizmem i nadchodzącej wojnie ideologicznej.

Mam wrażenie, że zarówno konserwatyści, jak i socjaliści nie mają (bądź starają się o tym nie rozmyślać ze strachu) pojęcia, że wrogość wobec siebie w dobie dynamicznych przemian XXI wieku stała się nie tylko reliktem poprzedniego stulecia, ale także opaską na oczy, która nie pozwala widzieć bardzo niebezpiecznych tendencji wśród możnych tego świata.

Następna wielka wojna ideologiczna jaka wybuchnie, w moim mniemaniu zjednoczy konserwatystów i socjalistów, albo zostaną zgnieceni przez historię. Ów wojna o której mówię nie będzie polegała na walce prawica kontra lewica, ale na dwóch przeciwstawnych sobie sojuszach: konserwatyści i socjaliści kontra liberałowie gospodarczy i technokratyczni neoreakcjoniści.

Nie wierzycie?

Przeanalizujmy więc od początku: Dlaczego konserwatyści powinni przejrzeć na oczy? W latach 70 rządy Reagana i Thatcher udowodniły, że stare wartości można łatwo sprzedać za szybką kasę. Dotychczas w historii tradycjonaliści, czy też może nawet użyję słowa rojaliści, lub strażnicy wartości (bo konserwatyzm w tej formie jaką znamy to przełom wieku 18 i 19) nie byli przeciwni jakiejkolwiek ingerencji w rynek. Doktryna, na której opierali swoje działania nazywała się merkantylizmem.

Oto przykłady jeżeli ktoś nie wierzy:

-Jean-Baptiste Colbert, minister króla Ludwika XIV, wprowadził surowe regulacje jakościowe, subsydiował produkcję oraz zakładał królewskie manufaktury, by ograniczyć import luksusowych towarów.

-Władze hiszpańskie ściśle kontrolowały handel ze swoimi koloniami w Ameryce. Złoto i srebro mogły być transportowane tylko przez wyznaczone porty i specjalnie chronione konwoje, by nie wpaśc w ręce Anglii.

-Państwa europejskie (np. Anglia i Holandia) nadawały wyłączność koronną wielkim spółkom, takim jak Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska czy Holenderska Kompania Wschodnioindyjska.

Wszystko opierało się na wspieraniu rodzimych kupców, przy jednoczesnym używaniu ceł jako środka zapobiegawczego, którego w moim mniemaniu brakuje w dzisiejszych czasach. Pytanie jednak, czy w dobie szaleństwa Trumpa i taniego chłamu z Chin i Indii merkantylizm nie zmieniłby się w bezsensowną walkę na cła?

Powyższe dowody jednak powinny zapalić nam w głowach czerwoną lampkę z pytaniem: Czy konserwatyzm się sprzedał?

W moim osobistym mniemaniu ostatnią próbą naprawy sytuacji było Rerum Novarum papieża Leona XIII, które to mimo aktywnego potępienia socjalizmu, nawoływało tak samo jak działacze socjalistyczni do prawa do godziwej płacy, zrzeszania się w związkach zawodowych oraz ograniczenia czasu pracy.

W dzisiejszych czasach zarówno konserwatyści i socjaliści mogą cieszyć się ludzkimi warunkami zatrudnienia, przynajmniej w Europie. Niezależnie od tego czy jesteśmy zwolennikami tradycji czy rewolucji powinniśmy się cieszyć, że nie żyjemy w XIX wieku. Jednak obawiam się, że jeżeli dalej jako społeczeństwo będziemy bawić się w podziały, zje nas większa ryba.

Dziecko nieświętego związku Reagana i Thatcher, znane jako neoliberalizm zjada wszystko. Konserwatyści powinni przejrzeć na oczy, że tradycja i hierarchia nie są sacrum dla tego bytu. Socjaliści (szczególnie ci wielkomiejscy, czy też kawiorowi) powinni także zrozumieć, że sami nie dadzą rady walczyć, bez oparcia się o jakąkolwiek podstawę, która zjednoczy ludzi niezależnie od poglądów. Swoista międzynarodowość socjalizmu wydaje się w dzisiejszych czasam rozmywać odpowiedzialność, zamiast ją unifikować.

A tym czasem neoliberalny potwór mający gdzieś tradycję i prawa pracownika zdobył w ciągu ostatnich 15 lat nowych sojuszników: zapatrzonych w mroczne oświecenie technokratów, neofeudalistów i zaburzonych emocjonalnie reakcjonistów wprost pragnących holocaustu 2.0. Dziwnym trafem kilkoro z osób o których zaraz opowiem wydaje się mieć objawy neuroatypowości, co martwi mnie, boję się bowiem, że zwykłe osoby ze spektrum autyzmu mogą być szykanowane, bo ktoś uzna, że są pozbawionymi empatii psycholami.

Wracając jednak do sedna: Jeżeli konserwatyści w obronie tracycji i wartości, oraz socjaliści w obronie praw człowieka i pracownika nie przestaną się tłuc i nie zrozumieją, że są zamknięci w pułapce fałszywego dualizmu, skończą jako ofiary na ołtarzu wolnego rynku nadzorowanego przez reakcjonistyczne roboty. Nie mam pojęcia, czy da się jeszcze w ogóle uratować ludzkość od tego strasznego losu, wyglądającego jak skrzyżowanie Idiokracji, Matrixa, Roku 1984 i Człowieka z Wysokiego Zamku, ale chyba muszą spróbować, chyba, że chcą, by ich dzieci nie miały w obozie pracy, przy wydobywaniu uranu, jakiejkolwiek opieki medycznej. No może jakaś opieka będzie, w postaci opaski rażącej śmiertelną dawką prądu dla zbyt osłabionego, nie nadającego się już do niczego osobnika.

Czy naprawdę do tego powinniśmy dążyć? Przed tym ostrzegał Tolkien i masa ludzi przed nim i po nim. Czy naprawdę w imię urojonej potęgi, nieskończonych pieniędzy i infantylnie pojmowanego eternalizmu naszych technofeułdalnych szaleńców będziemy cierpieć w sposób gorszy niż chłop pańszczyźniany? Od 40-50 lat prawica ostrzegała przed lewackimi, satanistycznymi pedofilami z NWO, tym czasem okazuje się, że powinniśmy się bać bogatych ekscentryków, mających na podorędziu zindoktrynowanych przez durne szkoły polityczne lat 90 centrowych i liberalnych, pozbawionych kręgosłupa i moralności politycznych prostaków, proponujących ciepłą wodę w kranie i sypiących nie swoją kasą do ogłupiałego tłumu. Tak piszę trochę z perspektywy polskiej, gdzie nasza scena polityczna jest zaspawana przez dwie partie zarządzane przez starych dziadów.

Jestem przerażony jaki wpływ i jaką moc mają nad USA i jego republikami bananowymi osoby takie jak Musk, Bezos, Zuckberg, Thiel, Karp, Yarvis. Przeraża mnie, że Gates wydaje się powoli, mimo niechęci do Muska, grać powoli do tej samej bramki, co reszta doliny krzemowej. A najbardziej przeraża mnie milczenie wielkiego trio, czyli Rotszyldów, Rockefellerów i Morganów. Czy plany młodszych kolegów tak im imponują, że pomagają im z tylnego fotela, czy też uważają ich za konkurencję?

Gdyby usunąć durne paranormalne wątki z teorii spiskowych o NWO, takie jak jaszczuroludzie, planeta więzienna, satanizm, czy kontrola pogody, to zostaje nam całkiem spełniający się na naszych oczach scenariusz szajki ultrabogatych zboczeńców, którzy mimo, że nikt im nie zagraża i mają wszystko, to dalej chcą dociskać ludzi butem i pieprzyć ich dzieci. Jestem przerażony, bo raczej zawsze byłem sceptyczny wobec teorii spiskowych, ze względu na to, że większość głoszących je ludzi ma ewidentnie coś nie tak pod kopułą, albo są tubami propagandowymi służb.

Czy naprawdę już jesteśmy spaleni? A może moja wrażliwość, zbytnia empatia i paranoje odziedziczone po rodzinie ojca (to nie żart, oni serio są szaleni) zaburzają postrzeganie świata? Pisałem ten tekst dosłownie w obrotach najwyższej paranoi, bojąc się, że już jestem namierzany przez służby, demony, archontów i halucynujące sztuczne inteligencje z przyszłości. Czuję wręcz na skórze dotyk wszystkich chorób i tortur jakie mi chcą te byty zafundować.

Na koniec chciałbym jeszcze zapytać co myślicie o moich przemyśleniach: @Al-3_x @gwf-hegel-fangirl

Do ciebie zaś Al-3 x mam pytanie czemu tak pozytywnie podchodzisz do AI?

Ja ze względu na możliwość zaistnienia Bazyliszka Roko raczej staram się trzymać jak najdalej od sztucznych mózgów, a jeżeli przeanalizować twórczość Rudolfa Steinera, to powinniśmy trzymać się od postępu z daleka, bowiem patronem tego jest Aryman, zły duch, którego możesz kojarzyć z doktryn zaratusztriańskich. Być może Roko i Steiner byli szaleni wymyślając takie rzeczy, ale wychodzę z założenia, że w świecie w którym wygrał nihilizm epistemiologiczny, a nauka, ateizm, religia, filozofia, ezoteryka, new age, teorie spiskowe i polityka zawiodły, a hedonizm, miłość, hobby i ascetyzm nie dają ukojenia, lepiej być przygotowanym nawet na możliwości, które uznaje się za nieprawdopodobne.

#technologia #teoriespiskowe

GURU0piorunów

Ja tam wielbie wizje wintermute, nowe cyfrowe bostwo przyczyni sie do zagaldy tej zjebanej rasy ludzkiej, obym dotrwal zeby to zobaczyc, wyc do ksiezyca kiedy wszystko plonie, zobaczyc jak cale piekno ktore nigdy nie bedzie moje idzie z dymem, a na koncu zasnoc na zawsze na tronie z popiolu.

Autorytet0piorunów

@Alembik Koncept sojuszu ekstremów nie jest nowy. Sam byłem kiedyś fanem tej inicjatywy. Jak do tej pory próby zrealizowania czegoś takiego nie wychodziły.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Dyskusje

24piorunów

mam dosyć.

mam dosyć wszystkiego

każda ideologia, każda idea, każdy dyskurs zawiódł.

mam dosyć tego, że ludzie są dla mnie chujkami od tak. Nikomu staram się nie wadzić, a też znajdzie się zawsze ktoś, kto uzna, że trzeba mi dokuczyć.

mam dosyć rodziny, zawiodłem się na miłości i przyjaźni

jestem jak dziecko z adhd, żadne hobby mnie już nie kręci

boję się ludzi i nie mam siły walczyć

wkurwiony jestem, boję się, że pęknę i odjebię coś

boję się o swój stan psychofizyczny

problemy osobiste/rodzinne mnie przytłaczają

nie mam kasy nawet na głupi koncert czy nawet gryzak dla psa

wkurwia mnie moja depresja, kryzys egzystencjalny, sytuacja na świecie, problemy finansowe i złamane serce. nie chcę już walczyć

wkurwia mnie że chociaż raz coś nie może być normalnie.

jestem nieudacznikiem i tak bardzo chcę po prostu zniknąć.

nie chcę leczenia. leczyłem się, brałem wiele razy leki, często różni lekarze mnie badali i co z tego.

moje problemy nie znikną jak wezmę tabletkę.

nienawidzę siebie

nie umiem się zebrać.

błądzę między zajebaniem się a walką o jakiś ideał, którego boję się tknąć bo mam paranoje.

a mogłem jednak zostać złodziejem...

#religia #okultyzm #teoriespiskowe #hedonizm

#chujmiwdupe

GURU4piorunów

@Alembik no już już, nie pi⁎⁎⁎ol jesteś tu u siebie.

GURU2piorunów

eh mam dokladnie tak samo, jedyne czego oczekoje od zycia to nadania smierci jako takiego sensu, ostatnia szarza ale jeszcze nie bylo okazji co trzyma mnie przy zyciu.

Gruba ryba2piorunów

@ErwinoRommelo chciałem ci odpisać coś zabawnego odnośnie "ostatniej szarży", a skończyło się na tym że przeczytałem skróconą biografię erwina rommela.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Evola był zbyt wrogi technologii. Technologia może doprowadzić człowieka do odkrycia nowych form boskiego objawienia i mieć charakter sakralny. Nie musi służyć jedynie w misji rozpłynięcia ludzkiej tożsamości jakby chciała tego Donna Haraway. Może stać się narzędziem do objawienia boskości w tym świecie.

#filozofia #religia #serialexperimentslain #revoltagainstmodernworld

Gruba ryba0piorunów

Jak dla mnie to po prostu forma ewolucji. Ludzie są przyzwyczajeni do tego, że ewolucja musi być biologiczna, ale możliwe, że nowe formy życia będą po prostu w pełni syntetyczne.

Osobistość0piorunów

@keborgan jesli mowisz o ewolucji czlowieka moze tak byc. Ale mimo ze kochamy tak o sobie myslec jako gatunku to jednak nie jestesmy pępkiem wszechświata I dopoki beda istnieć organizmy biologiczne ewolucja bedzie organiczna

Gruba ryba0piorunów

@SignumTemporis Niezupełnie, początkowo na pewno memotyp syntetycznego życia może być bardzo ludzki - biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy. Później na pewno będzie ewoluował z prędkością, której nie potrafimy ogarnąć.

Osobistość0piorunów

@keborgan dalej zawezasz ewolucje do czlowieka i tego co stworzyl - organizmy niestworzon/wyhodowane przez czlowieka dalej beda ewoluować tak jak robiły to do tej pory

Gruba ryba0piorunów

@SignumTemporis Spoko, ale syntetyczne życie to nowa jakość. To trochę jakbyś chciał z czołgiem walczyć na pięści.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

https://www.youtube.com/shorts/hfVJsLIfu3w

Koty to istoty które osiągnęły niemal absolutną autonomie. Chodzą własnymi ścieżkami. Jak da im się dużo swobody jak w Istambule to za nic będą miały ludzką własność i będą spały gdzie chcą. Są wstanie kochać, ale na własnych warunkach. Jak go zawołasz by go pogłaskać to może podejdzie, a może nie. Zależy od jego kaprysu. Nie są jednak jakimiś deleuzjańskimi nomadami. Mają bowiem swoje terytoria które potwierdzają ich suwerenność. Bardziej przypominają postać Anarchy o której pisał Jünger. Są królami w swoim własnym życiu. Są jednak zbyt słodkie by je nie kochać.

#koty #filozofia #zwierzaczki

Koneser1piorunów

@Al-3_x To jest slodkie.

To jest diabelski wynalazek:

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

Ludzie często pytają o sens życia. Niektórzy widzą ten sens w Bogu. Inni w pracy której się podjęli. Jeszcze inni w pragnieniu założenia rodziny albo walki za jakąś ideę. Ale być może ten sens życia życia jest też ukryty w prostych momentach jak napicie się zielonej herbaty, spacer po parku, spoglądanie na kwitnący kwiat, podziwianie księżyca w pełni czy zjedzenie sernika. Być może te magiczne chwile dają poczucie pewnej satysfakcji w tym chaotycznym i zimnym świecie. Być może nie. Nie wiem.

https://www.youtube.com/watch?v=SiKCxTNLihw

#muzyka #filozofia #przegryw #ehhhhhhhhhhhhhhhhhh

Osobistość3piorunów

Być może sens życia dla każdego wygląda trochę inaczej i każdy postrzega go na swój sposób. Ostatnio sam dużo o tym myślałem i trafiłem na bardzo ciekawy trop związany z Marshallem Rosenbergiem- twórcą języka Porozumienia bez przemocy.

Po latach pracy nad psychologią, komunikacją i zgłębianiem różnych religii doszedł on do wniosku, że jednym z najgłębszych sensów życia może być empatyczne dawanie siebie innym i prawdziwe przyjmowanie drugiego człowieka. Bez oceniania, bez krytyki, bez walki o rację.

Jest niesamowicie trudno dla nas, nauczonych opierać się na ocenianiu innych i krytykowaniu wszystkiego, co nam nie odpowiada, osiągnąć taki stan, a jeszcze trudniej trzymać się takiego sposobu komunikacji i kontaktu z drugim człowiekiem.

Ale może jest coś bardzo prawdziwego w tym stanie, kiedy człowiek czuje, że może być sobą, robić to, co sprawia radość jemu i innym ludziom, i jednocześnie spotkać drugą osobę z empatią. Może właśnie w takich chwilach, niezależnie od religii czy światopoglądu, ludzie próbują dotknąć tego, co niektórzy nazywają Bogiem.

Gruba ryba1piorunów

@Prytozord bardzo mądre słowa. Dałbym 10 piorunów, gdyby się dało.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Nie ma nic gorszego dla cywilizacji niż popadnięcie w dogmatyzm. Jest to w swej istocie oznaka jej duchowej śmierci i stopniowego regresu. Taka cywilizacja nic już nie tworzy więc wola twórcza nie ma jak się realizować. Później pozostaje najpierw zaduma, a potem krytykowanie, podważanie, dekonstruowanie i parodiowanie własnych dzieł oraz osiągnięć. Mniej więcej to spotkało zachód w czasach epoki postmodernistycznej. To jest właśnie ten słynny zmierzch cywilizacyjny o którym pisał Spengler. Nie gwałtowny upadek lecz stopniowe zamieranie i dekadencja.

#polityka #filozofia #socjologia #revoltagainstmodernworld

Gruba ryba1piorunów

@Al-3_x niby tak, aczkolwiek nie do konca

PS. "Dogma" to jest za⁎⁎⁎⁎sty film, polecam