DalianOsobistość
7piorunów
Dołączył/a:
DalianOsobistość
7piorunów
DalianOsobistość
8piorunówNie ma nic lepszego, niż czytać ból d⁎⁎y i kwik brytyjskiej mafii na X, ponieważ ich pupilek GR63 odpadł z wyścigu.
#formula1 #kubica #f1 #brytyjskamafia
Ps. Nawet mi Żordża trochę żal, ale klątwa Kubicy to klątwa przepotężna. Najpierw pozbył się Kler z F1 a teraz pastwi się na Żordżu
DalianOsobistość
30piorunówPan Lusterko, bardzo sympatyczny jegomość. Dobrze mu z oczu patrzy.
#wiedzmin3 #gry #pc

Liczko ma gładkie i mowę kwiecistą,
czarci ten pomiot z naturą nieczystą.
Życzenia twe spełni zawsze z ochotą,
da ci brylanty i srebro i złoto.
Lecz kiedy przyjdzie odebrać swe długi,
skończą się śmiechy, serdeczność przysługi.
W pęta cię weźmie, zabierze bogactwo,
byś cierpiał katusze, aż gwiazdy zgasną.
DalianOsobistość
11piorunówTen remasterowany Wiesiek nie jest dla mnie. Wczoraj najpierw nie chciał odpalić, potem miałem jakieś dziwne przycinania bez spadków FPS.
Dziś po tej aktualizacji gra się nie uruchamia... Widocznie to znak że trzeba najpierw skończyć FarCry 6, obalić Castillo, może do tego czasu naprawio
Z tego co pamietam to Wiesiek Trzeci na premierze też był niegrywalny. Ja tradycyjnie kupiłem go kilka lat po premierze, popatchowanego i w przecenie i było już dobrze, chociaż jakieś pojedyńcze bugi się trafiły.
@Dalian Widzę, że mi się udało że mam obecnie wyjazd służbowy. Chciałem od razu instalować a tu nie ma jak. Dodatkowo jak czytam wasze komentarze to myślę, że jeszcze chwilę poczekam.
DalianOsobistość
3piorunówCzemu mój Awatar się nie kreci mimo że dałem format gif?
#pytanie #pytaniedoeksperta
Gify sa tylko dla tych z rogalem mordo!
@100mph @Ciuplowski Zastanawia mnie jak wpis o gifie przeszedł na wpis o ruchaniu...
DalianOsobistość
10piorunówWszyscy zachwycają się FarCry 5, a gardzą FarCry 6.
A ja mam na odwrót, FC5 porzuciłem gdzieś w połowie, nawet muzyka menu czy mapie mnie po prostu irytowała.
Natomiast FC6, mimo że początkowo nie podobało się mi że odebrano drzewko talentów, tak teraz uważam ten pomysł że strój daje boost, jako ciekawy.
Tak samo pomysł, że jeśli schowasz broń to FND się nie rzuci na Ciebie od razu, uważam za sztos.
Oczywiście Anton Castillo to nie Vaas czy Pagan Min, nawet Hoyt był ciekawszą personą, to jednak postać jest zagrana świetnie, tylko, brak jej tej charyzmy, którą ma tamta dwójka. Ot po prostu zwykły złol, choć doskonale zagranu przez Giancarlo Esposito.
Mimo wszystko FarCry 4 ma specjalne miejsce w moim serduszku.
Jest akurat na steamie w promce. 25 za podstawkę, 46 za goty. Skusiłem się i pogrywam od kilku dni. Durne jak każda poprzednia cześć ale jest w niej efekt jeszcze jeden posterunek także chce się grać :D
DalianOsobistość
6piorunówEj @hejto nie żebym Was podpuszczał, ale nie dacie zrobić takiego drzewka komentarzy jak ma wypok... Nie macie psychy...
#heheszki #gownowpis #wykop
@Dalian nie i na szczęście, z tego co wiem, nie ma takich planów 😉
@Dalian Procedura wprowadzania zmian na Hejto trwa przeciętnie pół roku
DalianOsobistość
13piorunówWiecie co mnie wkurza tak mocno. Sklepy online i offline, które się tak samo nazywają, ale w praktyce to dwa różne sklepy. Przykładowo Empik.
Szukasz książki, mają ją na półce, ale cena na okładce to 60 złotych, załóżmy, a cena w necie to 30 złotych, ale musisz poczekać dwa, trzy dni.
Sam pracuje w takiej firmie i czasem jest tak, że przy sprawdzaniu dostępności towaru, klient zajrzy przez ramię na telefon i zobaczy że cena na stronie jest niższa niż stacjonarnie i my musimy tłumaczyć że sklep online to inny sklep o takiej samej nazwie co sklep stacjonarny i tam obowiązują inne promocje i inne ceny, niż stacjonarnie.
Kiedyś, jeden z dyrektorów chciał zunifikować ceny, ale skończyło się to tym że już w tej organizacji nie pracuje.
DalianOsobistość
59piorunówMam znajomego, pracuje w hurtowni jako handlowiec/przedstawiciel handlowy. Pewnego ranka, gdy tylko przyszedł do pracy, zauważył, że drzwi od strony pasażera w jego firmowym samochodzie, zostały wyrwane, a ktoś, kto to zrobił, próbował przez szoferke, dostać się na pakę samochodu, o czym świadczyły uszkodzenia ściany przedzielającej kierowcę od paki.
Oczywiście, na miejsce została wezwana policja, sprawę także zgłosił bezpośrednio do swojej centrali. Jego przełożony, gdy policja zakończyła czynności, kazał zawieźć auto do najbliższego warsztatu, w celu naprawy uszkodzeń (oczywiście, wcześniej musieli poznać kosztorys i przejść przez pełną ścieżkę biurokracji jak to w korpo bywa).
Po kilku tygodniach samochód wrócił na plac przed hurtownią, ale szczęście nie trwało długo, ponieważ po kilku dniach, ktoś próbował dostać się do paki bocznymi drzwiami, które zostały wyrwane. Oczywiście kumpel nic na samochodzie przez noc nie zostawiał. Wszelkie dokumenty zostawiał w pracy a towar w magazynie, jednakże znów trzeba było samochód zawieźć na warsztat, potem jeszcze zawieźć by firma zajmująca się marketingiem mogła auto okleić. Znów trochę czasu bez samochodu.
Jako że znajomy mieszka parę kroków od pracy, samochodem niecałe 10 minut drogi, to zaproponował, że mógłby firmowy samochód parkować u siebie na podwórku. Teren jego działki był ogrodzony, do okoła obsadzony tujami, sięgającymi poza płot i dobrze zasłaniały widok na to co się dzieje w środku podwórka. Dodatkowo w nocy bramka wejściowa była zamykana na klucz i z kojca wypuszczony pies, więc wydawało się że dla potencjalnego złodzieja, gra nie warta świeczki.
Dostał na to telefoniczną zgodę od swojego przełożonego i jakież zdziwienie było jego gdy w następnym miesiącu wypłata przyszła uszczuplona o parę stówek a na jego biurku wylądował rachunek za użytkownie auta w celu prywatnym. Kumpel zdziwiony dzwoni do przełożonego i pyta o co kaman.
No więc ten odpowiada, że przecież masz wyszczególnione godziny w jakich użytkujesz samochód w godzinach prywatnych, masz wypisane odległości, coś się nie zgadza?
No nie zgadzało się bo były to godziny poranne, gdy kumpel dojeżdżał do pracy przed godziną siódmą i wieczorne po godzinie 16 jak wracał do domu. Łącznie dziennie ok. 20 minut.
Na nic tłumaczenia, że to po to by samochód nie był dewastowany, by nie trzeba było co chwilę jeździć na warsztat itd. Jeśli jedzie samochodem przed pracą i po pracy, nawet te 10 minut, to jest to wg regulaminu organizacyji, w której pracuje, użytkowanie prywatne i nie ma wyjątku od tego.
No więc kumpel wkurzony, samochód odstawił na swoje miejsce, do domu już nim nie jeździ, parkuje tak by nie było dostępu do tylnych drzwi, do bocznego wejścia na pakę. Dziś przychodzi do pracy i widzi rozwaloną szybę od strony szofera.
PS. Budynek nie ma monitoringu, ubezpieczyciel obiektu nie wymaga, więc firma nie widzi potrzeby zakładania kamer. Zresztą zapewne i tak by nic to nie dało.
On ma płacone od tego kiedy jeździ że się tak przejmuje dobrostanem auta?
Po takiej akcji odchodzi się z pracy. Trzeba się szanować, skoro po drugiej stronie są szmaty
DalianOsobistość
14piorunówKrótka historia dot. współczesnych metod wychowywania dziecka z poradników znalezionych w internatach.
Siostra szwagra, gdy tylko dowiedziała się że jest w ciąży, to zaczęła zgłębiać czeluści internetu w poszukiwaniu porad dot. wychowania dziecka.
I tak na przykład, środek nocy Agata wrzuca fimik z podpisem "Przemiś wymyślił sobie porę na zabawę". Na filmiku dziecko rozbawione w najlepsze. Na sugestie że raczej powinna dać dziecku jeść i postarać się je ukołysać do spania, Agata stwierdziła że dziecko sobie to samo wyreguluje, a jak się bawi to znaczy że potrzebuje się bawić. Wie bo czytała, jakąś mądrą pedagog w internecie.
Inna sytuacja. Święta Bożego Narodzenia. Czas rozpakowywania prezentów. Przemisiowi (wiek dwa lata) bardziej spodobał się prezent kuzyna i próbował mu go wyrwać. Jednakże ten nie chciał oddać swojego prezentu, co spowodowało napad złości u Przemisia, który wziąwszy swoją zabawkę, próbował zaatakować kuzyna. Na szczęście dorośli w porę zareagowali, Agata odciągnęła syna na bok i zapytała
- Przemiś, co chciałeś wyrazić tą ekspresją?
Do dwuletniego dziecka...
Sytuacja nr 3. Akurat byliśmy u siostry i szwagra, gdy Agata zostawiła na chwilę Przemisia u nich pod opiekę. Siostra powiedziała że nie muszą się spieszyć, ona ma obiad przygotowany. Agata od razu zawyrokowała żeby Przemisiowi rosołu na obiad nie dawać, bo Przemiś nie będzie lubiał. Ona mu przywiezie McDonalda.
Gdy przyszła pora na obiad, usadziliśmy dzieciaki i Przemiś zaczął być ciekawy jaka zupa będzie podana. Siostra już chciała powiedzieć, ale wszedłem jej w słowo, odpowiedziałem że zupa będzie dobra, wszystkim dzieciom będzie smakować.
Gówniak, już nie dopytywał, ba, ze smakiem zjadł 4 porcje. Gdy Agata dowiedziała się o sposobie w jaki Przemiś, został wrobiony do zjedzenia zupy, stwierdziła że ta metoda jest nie pedagogiczna bo oszukuje dzieci.
Ogółem Przemiś jest bardzo problemowym dzieckiem. Łatwo wpada w szał ale siostra szwagra tłumaczy to stwierdzonym ADHD i autyzmem (z tym że to ostatnie nie potwierdzone, a co do ADHD, to z doświadczenia wiem że nawet najspokojniejszemu dziecku chcą przylepić łatkę ADHD).
Nie wiem, może ja źle myślę kolerując te dwie rzeczy do siebie. Wprawdzie ja pedagogiem nie jestem.
Dysortografię to już mu mogę teraz stwierdzić - bo to będzie tak: Przemiś książek nie czyta bo do końca pierwszej strony nie jest w stanie dojechać przez to ADHD. To samo ADHD nie przeszkadza mu być skupionym na telefonie prze 8 godzin z rzędu.
współczesnych metod wychowywania
No madka ma swoje głupie, internetowe pojęcie o wychowywaniu ale... kto nie ma?
Czy kiedyś było lepiej? Szczerze wątpię.
Już nie wiem czyje kretynizmy są gorsze: wychowywanie przez porady z internetu, katolików, nauczycieli, zimny chów, surowe wychowanie, łagodne - każde ma swoje patologie.
Cieszę się że dzieciaki czasem wyrastają na ludzi pomimo swoich rodziców a nie dzięki nim :grinning:
DalianOsobistość
16piorunówKurła, nigdy więcej napraw komputera z AI. Zaawansowana inteligencja, guano a nie zaawansowana inteligencja. Jak tak to wygląda to mogę spać spokojnie.
#pcmasterrace #gownowpis
@Dalian a co próbowałeś naprawić i co ci podpowiadało?
@Dalian Opowiadaj co się odjaniepawliło
DalianOsobistość
166piorunówOk, trzymajcie się bo sroga odklejka. Mąż mojej kuzynki, wyciągnął z dup... Tzn. Wysnuł teorię, że wojny na Ukrainie nie ma!
Zełenski to aktor, a cały wschód Ukrainy to jeden wielki plan filmowy, wszystkie te nagrania z wojny to jedna wielka mistyfikacja, by wyciągnąć od Europy broń i zaopatrzenie.
Gdy już odpowiednio będą uzbrojeni, ruszą razem z Rosją ramię w ramię na NATO, które jako że nie będzie mieć już czym się bronić (no przecież oddali broń Ukrainie) padnie w 3 dni xD
@Dalian Co dobrego ma do palenia?
@Dalian Kup mu wyjazd na wakacje na Krym
DalianOsobistość
16piorunówWydaje się mi że mój pies to stópkarz jest... Ile razy ja albo różowa wychodźmy w klapkach na podwórko lub chodzimy po domu boso, ten berys przybiega i zaczyna Nas lizać po stopach...
Niedługo idziemy do weta, na szczepienie i zapytam czy to normalne. Jeśli się okaże że to rzeczywiście stópkarz to... Jestem tolerancyjny na wiele dewiacji, ale stópkarstwo to gruba przesada i trzeba go będzie oddać do schroniska...
Goodboy pelna geba ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Znajomi mają takiego kota po⁎⁎⁎⁎nego co jak zawsze ja przyjeżdżam to wkłada leb do moich butów i potem jeszcze mu mało i doprawia wąchając mi stopy.
Znajomi mówią że tylko tak mi robi.
Boję się o swoje stopy
DalianOsobistość
11piorunówZ ciekawości wszedłem sobie na konta największych propagandystów PiSu na Z i powiem Wam, że mam wrażenie że to za niedługo eskaluje do pełnoprawnego konfliktu na polskiej prawicy. Czas gotować popcorn.
#polityka #gownowpis
A gadali że w kuluarach (ulubione słowo prawicy) to czarnek PSL próbuje przeciągnąć żeby Tuska obalili, bo to już wgle się burzy ten rząd i zaraz za moment chwilę się pokłócą i będzie czas rozliczeń KO.
Kisnę xD
DalianOsobistość
7piorunówNaszła mnie dziś taka myśl. Pojechałem dziś do Biedronki, bo perełkę mieli mieć w promocji po 2 złote puszka, normalna cena regularna to ok. 4 złotych.
Nie piję piwa codziennie, ale stwierdziłem temu się jeść nie daje, może sobie na półeczce czekać, czasem ktoś w wizytę wpadnie to też będzie czym poczęstować. Anyway, wbijam do tej Biedronki i perełki niet. Akurat znajoma tam pracuje, no i pytam czy już cała wyszła, może mają coś na magazynie. Odpowiedziała że może jedna zgrzewka przyjechała i to wszystko. Ale oni raczej w ogóle nie dostają perły.
No ok w okolicy po drodze miałem jeszcze 3 inne i w każdej to samo i ta sama odpowiedź że oni w ogóle tego nie dostają. No więc pytam, jak nie dostajecie jak to produkt z gazetki. Wszędzie tylko wzruszenie ramionami.*
I tak sobie uświadomiłem że żona jak pracowała w markecie spożywczym, dość często skarżyła się że mają jakiś produkt, który był w gazetce i miał być na promocji, oni to zamawiali, ale nie dostawali tego w ogóle, albo śladowe ilości.
Sam ostatnio w Lidlu się naciąłem na to, że pojechałem po wkrętarkę na promocji i tak samo, nie dostaliśmy w ogóle.
Jest ktoś z branży i potrafi mi wytłumaczyć dlaczego tak jest?
Bo na przykład też robię w sieciówce i co miesiąc zmieniają Nam się czoła promocyjne i nie daj buk jak coś zejdzie do zera i nie będzie zamówione. Wtedy gęsto musimy się tłumaczyć dlaczego dany towar nie został zamówiony. Dlatego zastanawiam się dlaczego to nie działa w innych sieciach.
*To nie była desperacja, tylko już ciekawość.
W Lidlu była dzisiaj podobna promocja, 12 w cenie 6 i zakupiłem 24 Pilsner Urquele w puszce po 3,14 (pi) PLN sztuka. Wszystkie piwa objęte promocją były dostępne a byłem po 16 i co najlepsze nie trzeba mieć karty lojalnościowej żadnej żeby skorzystać. Więc plus dla Lidla.
Biedra w ogóle leci w kule, mieli ostatnio promocję na jajka, drugie opakowanie 50% taniej. Tylko że cena za M z wolnego wybiegu jak była jakoś ponad 11 złotych wcześniej to skoczyła jednocześnie na 13,49 więc w sumie oszczędzałeś może złotówkę musząc kupić dwa opakowania.
Widzisz @skorpion nie tylko ciebie dzisiaj biedronka oszukala xddd
DalianOsobistość
89piorunówCo ja odjebałem...
Rano potrzebowałem się czegoś dowiedzieć od koleżanki z działu zamówień, no więc biorę telefon dzwonię i gadam z Nią. W tym samym czasie na mój prywatny telefon zadzwoniła moja różowa. Odrzuciłem to połączenie z SMSem że zaraz do Niej oddzwonię.
Kończę gadać z koleżanką, w głowię już myślę co różowa mogła chcieć, bo raczej nie dzwoni z byle pierdołą i rzucam do koleżanki:
- Dzięki za pomoc, pa kocham Cię...
I dopiero po chwili jak już się rozłączyłem i miałem już przy uchu swój prywatny telefon to udowodniłem sobie co do Niej palnąłem...
@Dalian ja dzisiaj do klienta odwaliłem motyw xD
Grafik kiedyś, w odpowiedzi, że tło materiału jest zbyt puste i ciemne, wpierdzielił na odwal jakieś przejaśnienia i białe plamy na 50% opacity i elo pora na csa. Zgodnie z grafikowym prawem murphiego plamki stały się jednym z kluczowych KV marki i MUSIMY wpieprzyć je teraz we wszystko co nie zdąży uciec ani się obronić xD
Żyć typowi nie dawaliśmy za nie i uzyskały wewnątrzdziałową nazwę "tomkogroszki".
Dział exportu poprosił mnie dzisiaj o podrzucenie plików graficznych dla klienta do oznakowania jego stoiska targowego.
Co dostał klient? Bardzo poważny plik o nazwie:
2026-07-23zlec123456tomkogroszki-tlo_250x300cm-100dpi-CMYK-flat xD
Mam nadzieję, że w tym bełkocie nazewniczym tego nie dostrzeże xD
Ja kiedyś rozmowę z poważnym klientem skończyłam 'cześć, pa' i do teraz mnie skręca xD
DalianOsobistość
9piorunówSiostrzenica nie wiedziała co to bryja. Z pomocą przyszedł jej brat:
- No kojarzysz SpongeBoba, tam gotują Plankton
- Plankton? My mamy Planktona w szkole
Tu do rozmowy włącza się moja siostra:
- Przezywacie kogoś w szkole Plankton?
- Nie debilko*, to był Platon - odpowiada rezolutnie jej brat
*Debilko skierowane do siostry nie do matki
@Dalian No dobra, a co to bryja?
@Dalian U nas tak mówi się na błoto. Czy jecie błoto?
DalianOsobistość
109piorunówW firmie gdzie pracuje wysłali listę artykułów, które trzeba zamawiać na pełne palety. Problem w tym że jeśli towar zamawiany jest z naszej centrali, to my w oddziale nie możemy ingerować w to zamówienie. Robi to dział zamówień, który po prostu dobija towar do pełnej palety.
Problem w tym że jeżeli w poniedziałek, ktoś zamówi pół palety towaru, dział zamówień dobije to do pełnej palety, a następnego dnia ktoś znów zamówi to samo ale nie pełną paletę to zamówienia wyślą Nam kolejną paletę, ponieważ towaru z poniedziałku nie ma jeszcze na oddziale, a dział zamówień nie ma czasu sprawdzać czy coś już było zamówione (dziewczyny mają na głowie po 13 sklepów, do końca roku ma wzrosnąć do 19 na łebka), więc po prostu dobiją do pełnej palety.
Dzisiaj było zebranie z kiero regionu na teams, no więc mówię, że jak tyle palet Nam będzie zjeżdżać to nie starczy placu, a my też nie mamy czasu by sprawdzać co było zamówione. Nagle do rozmowy włącza się kierownik z innego oddziału
- Ty ale to żaden problem, ja sobie przychodzę godzinkę wcześniej przed pracą, robię kawę i przeglądam zamówienia...
Kurtyna...
Kur*a ta mentalność niewolnika w tym narodzie nigdy nie zginie
Chłop pańszczyźniany inaczej już nie potrafi.
zamówienia wyślą Nam kolejną paletę, ponieważ towaru z poniedziałku nie ma jeszcze na oddziale, a dział zamówień nie ma czasu sprawdzać czy coś już było zamówione
K⁎⁎wa, co? To od czego oni są?
@Felonious_Gru Powiem Ci tak Mireczku, że nie wiem jak inne dziewczyny z działu zamówień, ale Nasza Anetka (czyli nasza opiekunka) jest the best*.
Tak jak pisałem obsługuje 13 sklepów, sprawdzać co chwilę czy coś już nie było zamawiane graniczny z szaleństwem.
Imo powinno być to rozwiązane jakoś wewnątrz programowo, ale w tej firmie tak to działa że najpierw coś wymyślają a dopiero potem dostosowują program do tego. Nigdy na odwrót.
@Dalian no taki erp od Comarch ma historię towaru w standardzie i tam widać m.in. wszystkie zamówienia
@Felonious_Gru Kiedyś był grany temat Sapa, ale w siostrzanej firmie od paneli to wprowadzili i mimo że już rok ponad mają tego Sapa to pracownicy bardzo narzekają na jego działanie. Nie wiem dokładnie z czego to wynika, ale mocno daje im się to w kość.
DalianOsobistość
14piorunówCo za podludzie o 7 rano w sobotę odpalają cyrkularkę i budzą cały dom!
Na to powinien być jakiś paragraf!
#gownowpis
@peposlav Cyrkularkę
@peposlav Krajzegę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@xepo @Endrevoir Co kur*a? Wy z Podlasia?
@Dalian Podali się do ojca xD
@Endrevoir to jakaś nastolatka z cyrku?
@Dalian Krajzega to chyba Mazowsze. Przynajmniej ja, mazowszanin, tak mówię.
Nieludzie
DalianOsobistość
41piorunówMam oprócz podwórka, taką dodatkową działkę na której w lecie rozkładamy basen dzieciakom. Mam tam też taką altanę stalową coś jak na zdjęciu poniżej.
Wczoraj wieczorem, godzina 1:00 jak skończyłem grać w komputer. Postanowiłem wyjść jeszcze na chwilę na balkon, odetchnąć chłodniejszym powietrzem. Z balkonu mam dobry widok na całą działkę i patrzę że jakimś cudem, bramka wejściowa od strony ulicy prowadząca na działkę jest otwarta. Zdziwiło mnie to bo rzadko ktoś tamtędy wychodzi (normalnie mamy wejście od strony podwórka).
Nic to, myślę trzeba iść zamknąć, ciemno jest, więc nie bojąc się z kogoś przerazi moje boskie ciało, założyłem kroksy i w samych bokserkach poszedłem zamknąć tą cholerną bramkę.
Gdy już ją zamknąłem to postanowiłem sprawdzę czy jakiś żul albo inny zwierz nie postanowił sobie spędzić nocy pod altaną, chroniąc się przed deszczem. Gdy byłem już blisko altany nagle słyszę jebudu i coś kudłatego biegnie w moją stronę. Myślę, kurła czupakabra, jaki wstyd znajdą mnie w samych gaciach i kroksach, zjedzonego przez nie wiadomo co.
Ale kudłate coś nagle się rozdwoiło, minęło mnie i uciekło na ulicę wprost pod światło pobliskiej latarni ulicznej. Tym kudłatym czymś okazały się dwa koty. Sierściuchy wiedzą że im nie wolno przebywać na działce, bo pchają swoje wąsiska nawet do palącego się grylla i słysząc że ktoś się zbliża wystraszone uciekły.
Tylko nie wiem kto był bardziej wystraszony.

W sensie bramkę sobie otworzyły?
@Dalian czuje to koty były?
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Dzikusy... Tzn. Dopóki się nie pojawia jakieś jedzenie na horyzoncie w postaci grylla. Wtedy to sierściuchy robią wszystko by się przymilić.