maximiliananMistrz
82piorunówMnie bawi xD

Dołączył/a:
maximiliananMistrz
82piorunówMnie bawi xD

DalianOsobistość
109piorunówW firmie gdzie pracuje wysłali listę artykułów, które trzeba zamawiać na pełne palety. Problem w tym że jeśli towar zamawiany jest z naszej centrali, to my w oddziale nie możemy ingerować w to zamówienie. Robi to dział zamówień, który po prostu dobija towar do pełnej palety.
Problem w tym że jeżeli w poniedziałek, ktoś zamówi pół palety towaru, dział zamówień dobije to do pełnej palety, a następnego dnia ktoś znów zamówi to samo ale nie pełną paletę to zamówienia wyślą Nam kolejną paletę, ponieważ towaru z poniedziałku nie ma jeszcze na oddziale, a dział zamówień nie ma czasu sprawdzać czy coś już było zamówione (dziewczyny mają na głowie po 13 sklepów, do końca roku ma wzrosnąć do 19 na łebka), więc po prostu dobiją do pełnej palety.
Dzisiaj było zebranie z kiero regionu na teams, no więc mówię, że jak tyle palet Nam będzie zjeżdżać to nie starczy placu, a my też nie mamy czasu by sprawdzać co było zamówione. Nagle do rozmowy włącza się kierownik z innego oddziału
- Ty ale to żaden problem, ja sobie przychodzę godzinkę wcześniej przed pracą, robię kawę i przeglądam zamówienia...
Kurtyna...
Kur*a ta mentalność niewolnika w tym narodzie nigdy nie zginie
sckbKoneser
87piorunów#zwiazki #rodzina #seks #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania
Hej! Dziś rano żona mi powiedziała, po dwóch dniach obrażania się na mnie, że nie szanuję jej czasu!
Wiecie jak to owe 'nieszanowanie' wyglądało? Dwa dni temu, gdy ja malowałem naszą sypialnię, ona musiała iść ululać bobasa a przecież ja to mogłem zrobić bo ona chciała sobie poćwiczyć. Rozumiecie? Od miesiąca popołudniami i weekendami robię remont (salon, kuchnia, klatka schodowa, sypialnia), oczywiście z krótkimi przerwami na wyjazdy z nią na zakupy i inne mało ważne rzeczy, śpię na w uj niewygodnej kanapie, jestem niewyspany, wszystko mnie napierała...a ta mi powie, że nie szanuję jej czasu.
Pytanie do was - iść w tą zaczepkę i coś (co?) jej odpowiedzieć czy poczekać aż jej minie okres? (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)
PS. Dodam, że jeszcze w niedzielę po południu siedzieliśmy na tarasie pod kocem i mówiła, że dobrze nam tu ¯\\_(ツ)_/¯
WatluszPierwszyFanatyk
85piorunówOstatni ze współgospodarzy Mistrzostw Świata 2026 żegna się z turniejem. Reprezentacja USA nie zagrała na takim poziomie, jak we wcześniejszych meczach i przegrała 1:4 z Belgią, co skutkuje odpadnięciem z mundialu. Dubletem popisał się De Ketelaere, a koszmarny błąd w drugiej części

DalianOsobistość
14piorunówCo za podludzie o 7 rano w sobotę odpalają cyrkularkę i budzą cały dom!
Na to powinien być jakiś paragraf!
#gownowpis
DalianOsobistość
41piorunówMam oprócz podwórka, taką dodatkową działkę na której w lecie rozkładamy basen dzieciakom. Mam tam też taką altanę stalową coś jak na zdjęciu poniżej.
Wczoraj wieczorem, godzina 1:00 jak skończyłem grać w komputer. Postanowiłem wyjść jeszcze na chwilę na balkon, odetchnąć chłodniejszym powietrzem. Z balkonu mam dobry widok na całą działkę i patrzę że jakimś cudem, bramka wejściowa od strony ulicy prowadząca na działkę jest otwarta. Zdziwiło mnie to bo rzadko ktoś tamtędy wychodzi (normalnie mamy wejście od strony podwórka).
Nic to, myślę trzeba iść zamknąć, ciemno jest, więc nie bojąc się z kogoś przerazi moje boskie ciało, założyłem kroksy i w samych bokserkach poszedłem zamknąć tą cholerną bramkę.
Gdy już ją zamknąłem to postanowiłem sprawdzę czy jakiś żul albo inny zwierz nie postanowił sobie spędzić nocy pod altaną, chroniąc się przed deszczem. Gdy byłem już blisko altany nagle słyszę jebudu i coś kudłatego biegnie w moją stronę. Myślę, kurła czupakabra, jaki wstyd znajdą mnie w samych gaciach i kroksach, zjedzonego przez nie wiadomo co.
Ale kudłate coś nagle się rozdwoiło, minęło mnie i uciekło na ulicę wprost pod światło pobliskiej latarni ulicznej. Tym kudłatym czymś okazały się dwa koty. Sierściuchy wiedzą że im nie wolno przebywać na działce, bo pchają swoje wąsiska nawet do palącego się grylla i słysząc że ktoś się zbliża wystraszone uciekły.
Tylko nie wiem kto był bardziej wystraszony.

WatluszPierwszyFanatyk
144piorunów#gownowpis #pracbaza #przemyslenia
Po tygodniu L4 stwierdzam, że jak to śpiewa punkowy zespół Castet "robota to głupota". Czytanie książek, grzanie ryja w upale na balkonie, spacery w osiedlowym parku, kawusia na ławce, oglądanie z synami Mundialu, wysypianie się, muzyczka w słuchawkach i humor gitówa. Tak trzeba żyć. Robota to jedynie droga do uzyskania odpowiedniej kwoty na koncie na koniec miesiąca. Jeśli ktoś nie ma misji w pracy czyli np. jest strażakiem albo ratownikiem medycznym, albo ma pracę wynikającą z pasji, bp np. jest się kowalem artystycznym, albo lubi się pracę przy zwierzętach i zapierdziela w staninie koni, to robienie z pracy treści życia jest objawem spierdolenia umysłowego. Zawsze uważałem, że ludzie dorabiający ideologię do pracy w korpo czy januszexie powinni się zgłosić na terapię ale za każdym razem gdy jestem na zwolnieniu lub na urlopie, to zaczynam myśleć, że dla takich ludzi nie ma ratunku. Gdy słyszę te wszystkie pierdolety o "naszej firmie", "naszym zespole" o tym, że "jesteśmy drużyną", to śmiać mi się chce, bo drużyną to jest Polonia Warszawa albo te chłopy z Francji, które wczoraj mecz ze Szwedami wygrały. Drużynę, to sobie mój syn zbiera, jak idzie z kumplami ze szkoły popykać w piłkę. Nie kurła, w robocie nie tworzy się drużyny ani rodziny, ani teamu. Ma się tam grupę ludzi z którą się należy dogadać, tak by był efekt, bo efekt to kasa na koncie, która się realnie przekłada na poziom życia i możliwość realizacji pasji, zamiłowań oraz ogarnięcie pierdolnika związanego z rachunkami, kredytem na mieszkanie i całą resztą tego bałaganu formalnego.
Musiałem to napisać, bo mój łeb ADHD-owca produkuje milion myśli na godzinę i czasami muszę je wypuścić w formie pisanej, bo inaczej będą mi się międlić we łbie przez pół dnia.

@WatluszPierwszy wszyscy są drużyną, do końca spotkania, które mogło by być mailem xD
kubex_to_jaGruba ryba
146piorunów8 lat z jedną babom, kto to widzioł
@kubex_to_ja 20 lat here... proszę Cię... xD
@kubex_to_ja Spokojnie mądra żona sama po pięciu latach odchodzi
PlatynowyBazantGruba ryba
105piorunówPoniedziałek w pracy może być fajny

@PlatynowyBazant uniezależniłem swój home office od propagandy biurowcowych deweloperów
@PlatynowyBazant Ten weekend spędziłem w klimatyzowanej kabinie tramwaju i zdecydowanie nie żałuję 😅 Jeśli takie fale upałów wrócą, chętnie będę się zamieniał na służby z innymi ludźmi.
TyGrySSekFanatyk
32piorunów
ujowa
@TyGrySSek Nasieniowód street, home
DalianOsobistość
6piorunówWypiłem jedno piwko i mam talamaje xD
#gownowpis
Komentarz usunięty
DalianOsobistość
7piorunówJest niedaleko mnie taka pizzeria, która w sumie jest ciastkarnią. Już tłumaczę.
Na dachu wisi duży neon Cukiernią, przed wjazdem znak że wjeżdża się do cukierni. Prowadzą stronę na FB ale przeskrolowałem ją całą i znalazłem tylko jeden post dotyczący pizzy.
Mają z 15 rodzajów pizzy, ale tylko rozmiar 32. Nie serwują żadnych sosów, jedynie cztery rodzaje oliwy z oliwek.
I dobrze umieją w dekorację, ponieważ zawsze na zewnątrz mają przygotowane jakieś rekwizyty związane z porą roku. Na przykład lato to kliamty związane z plażą, jesień pełno dyń, wóz z sianem. Tworzy to naprawdę mega (nie lubię tego słowa ale inne tu nie oddaje tego klimatu) robotę.
I powiem Wam że tym marketingiem szeptanym robią taką robotę jaką chyba setka billboardów by nie zrobiła. Zawsze gdy jesteśmy to przynajmniej jeden stolik jest zajęty. Cały czas ktoś przyjeżdża i odbiera pizzę na wynos. Nawet dodali instrukcję na pudełku jak prawidłowo podgrzać tą pizzę w piekarniku.
PS. Siedzę w poczekalni ma, syn ma zajęcia to z nudów po prostu sobie piszę xD
@Dalian namiary
DalianOsobistość
40piorunówMoja różowa jest w trójce klasowej. Wiadomo koniec roku, wypadałoby podziękować nauczycielom, że mieli cierpliwość uczyć Nasze szkod... dzieci. Mając na uwadzę dramę, która rozegrała się na mikołajkach (i drugą zaraz po, ale to temat na inną historię), dziewczyny z trójki postanowiły postawić grupę niemal przed faktem dokonanym.
19.06 moja różowa napisała wiadomość w której zawarła jaka kwota znajdowała się wspólnym koncie klasowym, napisała jaki prezent jest przewidziany dla wychowawczyni klasy, a jakie prezenty pozostali nauczyciele i osoby pracujące w szkole. Oczywiście wszystko z kwotami ile jakie prezent kosztował.
Jako że klasy 1-3 są w innym budynku, a 4-8 w jeszcze innym, trzeba było zgrać termin, by tych wszystkich nauczycieli złapać. No więc moja żona zrobiła wywiad i wyszło że najlepszym dniem będzie środa, sęk w tym że wszyscy nauczyciele znajdować się będą w budynku z klasami 4-8, na dodatek w trakcie trwania jeszcze zajęć klasy 3 (do której mój szkodnik uczęszcza). Dziewczyny postanowiły więc, że zostanie wysłana delegacja, składająca się z dzieci rodziców z trójki klasowej.
Gdy prezenty zostały rozdane a dzieciaki wróciły do swoich klasy, różowa wysłała wiadomość, w której napisała że boxy kwiatowe zostały rozdane i nauczyciele bardzo się ucieszyli z prezentu, Na to odpaliła się madka nr 1, która zarzuciła że nie została poinformowana co zostało wybrane jako prezent dla nauczycieli i skoro rodzice się na te prezenty składali to powinni wiedzieć co zostało zakupione. Madka nr 2 natomiast zaczęła się awanturować, dlaczego nie wiedziała że rozdanie prezentów odbędzie się dziś, bo ona swojego dziecka nie posłała do szkoły, bo moja żona prosiła żeby dziecko było we wtorek.
Widząc tą nadciągającą gównoburze, postanowiłem niczym rycerz bronić mojej białogłowej i wysłałem, w odpowiedzi na zarzuty madki nr 1, screena z wiadomością z 19 czerwca, w którym była zawarta informacja dot. prezentów. Madkę nr 2 to rozsierdziło. Napisała że nie pyta o prezent, ale dlaczego nie została poinformowana że te prezenty będą rozdawane dzisiaj. Więc zgodnie z prawdą odpisałem jej że takiej informacji nie było bo prezenty były rozdane przez delegację dzieci z trójki klasowej.
To obraziło madkę nr 2. W ironiczny sposób podziękowała że jej córka została wykluczona z podziękowań, ponieważ jej nie było w szkole.
Moja żona postanowiła iść drogą dyplomacji (bo ja miałem ochotę jej napisać utkaj ryj i wróć się do podstawówki na lekcję czytania ze zrozumieniem) i wyjaśniła że organizacja tego musiała się odbyć ekspresowo ponieważ wszyscy nauczyciele i dyrektorka są zajęci przygotowaniami do zakończenia roku i pożegnania 8 klasy,
Do madki nadal nie docierało. Napisała że bardzo nie ładnie wyszła ta sytuacja.
Różowa już trosze większym wkurwem napisała jej że trójka klasowa nie ma sobie nic do zarzucenia, ponieważ czasu było mało, dwa mimo wszystko dzieci nadal mają lekcje w szkole i nie na miejscu było by ich wszystkich zwalniać z zajęć. Dlatego też została wybrana 3 dzieci.
Tu madka, próbowała odwrócić kota ogonem i napisała że ona nigdzie nie pisała że ma pretensje o to że jej córka nie był na podziękowaniach (gdzie każda poprzednia wiadomość tego właśnie dotyczyła) i ogólnie ona się czuje pokrzywdzona że jednak nie było tej informacji że dziś będą rozdawane prezenty.
Żona tylko zostawiła screen z jej wiadomością że jej córka została wykluczona.
Dobrze że ten rok szkolny się już kończy. Od następnego roku ma kategoryczny zakaz wstępowania do trójki klasowej. Niech się bujają.
@Dalian dobra przeczytałem na spokojnie.
Widać już Wasze doświadczenie - krótkie oświadczenia, fakty dokonane, zero miejsca na bezcelowe pierdolenie na grupie.
Ale widać komuś nie pasowało. Na przyszłość - ludzie są głupi i nie czytają. Takie komunikacje (zwłaszcza jak jest okazja do promowania córci czy syneczka) trzeba 2x napisać i wtedy wszyscy będą cicho.
Zresztą z drugiej strony jakbyście napisali wcześniej to by się zrobiła afera czemu te dzieci a nie inne 😒
Zawsze można powiedzieć, że nikt nie zabrania dzieciom przecież samodzielnie się z paniami pożegnać
I tak - j⁎⁎ac trójki klasowe. Tak dosłownie mieć w d⁎⁎ie i nie angażować się. Rodzice są powaleni, wieczne pretensje, u nas to było przerabiane i już w maju zaczyna się sraka przed końcem roku a przed dniem nauczyciela to kałszkwał. A jednocześnie była reszta rodziców która to miała w d⁎⁎ie i zgadnijcie co? Świat się nie zawalił. Dzieci ukończyły szkołę. A pewnie rodzice będą dłużej żyli.
Współczuję. Wymiksujcie się. Chociaż idę o zakład że do września Twojej przejdzie i będzie chciała znowu się angażować
@Dalian pamiętajcie ze nie musicie się im tłumaczyć. Odpisujesz „ok, spoko” i wyjebane jajca xD
hejtoanonimInspirator
45piorunówHejka
Czy tylko mnie wkurwia tak niesamowicie HR z organizacją imprez firmowych? Mówię o imprezach typu grill albo piknik które odbywają się latem i udział jest obowiązkowy bo impreza zaczyna się na przykład o 13, a więc w godzinach pracy.
Oczywiście nie może być tak że se przyjdzie chłop, usiądzie i zje kiełbe i pogada na luzie że wspoltowarzyszami niedoli, wymęczony tygodniem pracy, tylko k⁎⁎wa są oczywiście zaplanowane atrakcje.
Atrakcje w których przeważnie nikt nie chce brać udziału, więc zaczyna się szukanie "chętnych" do konkursu plastycznego czy innego budowania jego czy co tam dziewczyny se nawymyślały.
Dla takiego spierdoksa jak ja, który po prostu robi swoje i nie ma potrzeby się specjalnie integrować mam po prostu dosyć, a wykręcić się z tego za bardzo nie ma jak bez robienia sobie lekkiego kwasu u przełożonego.
Oczywiście impreza jest wrzucana na wszystkie socjale żeby się nie pochwalić jak to za⁎⁎⁎⁎ście ta firma nie działa i jakich benefitow to pracownicy nie mają mimo że podwyżek nie ma od 3 lat, jak ja gardzę HRem ehhhh....
#praca #pracbaza #hr #gownowpis
---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
#anonimowehejtowyznania #hejtoanonim
Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca
@hejtoanonim byłem na kilku. Z mojej obserwacji ch⁎⁎⁎we imprezy = ch⁎⁎⁎wa firma. Zawsze też jak imprezy przestawały być fajne (np nie robili open baru) to był dobry znak żeby zmienić firmę.
Ja nie wiem w jakich wy korpo robicie 😛 Ja w swoim juz ponad 9 lat pracuję, w tym pierwsze 7 w HR i imprezy firmowe byly wieczorem i nie były wymagane, tak samo branie udzialu w zabawach i konkursach. Mało tego, nigdy nie trzeba bylo szukać chętnych, bo sami się chętnie zgłaszali ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ nie raz, nie dwa przychodziło tyle ludzi, że ciężko się było pomieścić.
radziolGURU
80piorunówWykończenie domu zmierza ku końcowi. Niedługo można się przeprowadzać 😎

Bidetka. Człowiek zachodu. Szanuje.
Od ilości różnych płytek i układów to aż mi sie w głowie zakręciło
bojowonastawionaowcaLider
41piorunówCo Wy na to? 23.06.2026
W mijających tygodniach afera m.in. związana z tym, ile w jednym z warszawskich szpitali zarabiał lekarz-radny KO Dawid Kacprzyk, po raz kolejny poruszyła temat zbyt wysokich zarobków lekarzy. Rząd w przyspieszonym tempie przyjął projekt ustawy umożliwiający zbieranie danych o zarobkach medyków po numerze PESEL. Do tej pory znane było jedynie wynagrodzenie lekarzy z jednego miejsca, w którym pracowali; po wprowadzeniu tych zmian widoczne będzie całe wynagrodzenie ze wszystkich miejsc, w których dany lekarz pracuje. Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji szacuje, że około 5-6 tys. lekarzy w kraju może zarabiać ponad 100 tys. PLN miesięcznie. Wynagrodzenia czasem stanowią nawet ponad 100% budżetu szpitali, co budzi kontrowersje w czasach coraz większego deficytu NFZ, a co za tym idzie, ograniczania świadczeń medycznych dla wszystkich.
Pytanie na dziś: Czy pensje lekarzy powinny zostać ograniczone?
_Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów._
#cowynato #ankieta #polityka #polska #lekarze
#owcacontent
Czy pensje lekarzy powinny zostać ograniczone?
325 głosów

@bojowonastawionaowca Powiem to tak... 5 czerwca byłem z dzieciakiem u okulisty bo potrzebowaliśmy mieć kontrolne badania do poradni psychologiczno pedagogicznej. Za wizytę prywatnie zapłaciłem 250 złotych. Teraz okazuje się że poradnia chce mieć te badania na jakimś swoim kwicie. Okulista za to że przepisze te badania z kwitu, który dostałem 5 czerwca na kwit z poradni chce 260 złotych.
Tak wiem, nikt mi nie bronił zostać okulistą.
Jeśli kierowca zawodowy musi jeździć na tacho (za nielicznymi wyjątkami), to czemu ktoś ratujący życie może pracować ile doba pozwala? Skoro mają numery PWZ, to ten czas od dawna powinien być ewidencjonowany, a lekarze kontrolowani, czy aby w 5 szpitalach naraz nie byli. Kwestia jedynie dobrej woli, żeby taki system wystartował. A NIL do wyjebania.
Stawek nie ruszać, bo nie w nich jest problem.
pawel-4Tytan
132piorunówWstajesz rano...
Wychodzisz z domku z kawą w ręku...
Zielono wszędzie... 😍
Gdyby nie choroba byłbym za⁎⁎⁎⁎ście fartownym skurczybykiem 😊
Miłego dnia wszystkim ♥️

@pawel-4 Uwielbiam widok takich dróg dojazdowych po prostu wyjeżdżonych w roślinności! Jakoś z sielskim dzieciństwem mi się to kojarzy, gdzie każdy dom na wsi miał właśnie taką drogę. Potem dopiero nastała era kostki brukowej, tuj i idealnie strzyżonych trawników.
DalianOsobistość
38piorunówOd niedawna mam psa, rasy kundel... To znaczy tak mi się do niedawna wydawało.
Ze dwa tygodnie temu wpadł do mnie pożyczyć wkrętarkę znajomy z pracy. Gadamy sobie na podwórku, Bandit próbuje udawać groźnego i ujada ale jak kumpel chce go pogłaskać to zaraz wywala bandzioch na wierzch do drapania. Znajomy się mnie pyta ile dałem za tego psa. Ja odpowiadam zgodnie z prawdą że nic nie dałem, dostałem go od sąsiada. Kumpel nie dowierza. Mówi że na pewno ściemniam bo psy tej rasy są bardzo drogie i nikt za darmo takie szczeniaka nie daje i pewnie dużo kasy wydałem.
Wczoraj natomiast spotkałem sąsiada za płotu, który na co dzień w Niemcach robi, zjeżdża raz w miesiącu na tydzień i pierwszy raz mojego wilczura widział na oczy.
Gadamy sobie i on pyta się mnie czy ten pies duży będzie. Mówię że jak go brałem to liczyłem że mały będzie bo matka też mała była ale będzie jaki będzie. Sąsiad odpowiada że po łapach widać że to duży pies będzie, zresztą psy tej rasy tak mają.
I tak mój czystej krwi, 100% rasowy kundel stał się psem rasowym... Rasy kundel.

@Dalian Kundel nie kundel, za⁎⁎⁎⁎ste ma te uszy
Ale wrzuć go ponownie za 3 miesiące
DalianOsobistość
20piorunówZnajoma w pracy pisze dziś do mnie na Sparku (takie corpo Gadu-Gadu), czy chce zabawną historię usłyszeć. Piszę jej, no dawaj.
Otóż jej syn chce zrobić prawo jazdy. W tym celu trzeba założyć jakiś profil kandydata na kierowcę. W tym celu trzeba się udać do urzędu do wydziału komunikacji. Jej mąż, pieszczotliwie nazywany "starym" postanowił wziąć na swoje barki ciężar zarejestrowania młodego w urzędzie.
Sęk w tym że umówił go w urzędzie powiatowym a nie miejskim.
Umówić, umówił. W urzędzie? No w urzędzie. A baba jak to baba, będzie szukać dziury w całym.
@Dalian no a czemu to nie syn się umawia? Przecież skoro chce mieć prawko to powinien sobie ogarnąć
DalianOsobistość
19piorunówZainstalowałem sobie Duolingo. Kiedyś dość dużo tego używałem ale po zmianie layoutu z systemu drzewka na ścieżkę, jakoś nie mogłem się przekonać do tej zmiany i po jakimś czasie zarzuciłem tę aplikację.
Jakoś niedawno zrozumiałem, że trochę za dużo wolnego czasu z telefonem spędzam na X i można by ten czas lepiej spożytkować niż czytać bezsensowne naparzanki prawicy z lewicą i vice versa i może by tak wrócić do nauki języka.
I zainstalowałem Duolingo i o panie co tu się wydarzyło, kto to tak panu spierdolił. Ten system energii, zamiast serduszek to jawne naciąganie klienta na wersję premium. Zrobisz dwie "lekcje" i nie masz już energii. Albo w trakcie gdy robisz zadanie ale braknie Ci energii? Kup sobie wersję premium albo trudno, strać cały postęp że zrobionych lekcji.
Czytałem że serduszka ponoć demotywowały do nauki, bo ktoś popełniał błąd i się zrażał. Mnie skutecznie zraziła zmiana na energię (nie da się jej nawet odzyskać, jak serduszek, poprzez dodatkowe ćwiczenia).
@Dalian Zainstaluj sobie apke "Busuu" jako alternatywę dla Duolingo.
@Dalian Duolingo od czasów AI jest gówniane, nie polecam