Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Dalian w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Krótka historia dot. współczesnych metod wychowywania dziecka z poradników znalezionych w internatach.

Siostra szwagra, gdy tylko dowiedziała się że jest w ciąży, to zaczęła zgłębiać czeluści internetu w poszukiwaniu porad dot. wychowania dziecka.

I tak na przykład, środek nocy Agata wrzuca fimik z podpisem "Przemiś wymyślił sobie porę na zabawę". Na filmiku dziecko rozbawione w najlepsze. Na sugestie że raczej powinna dać dziecku jeść i postarać się je ukołysać do spania, Agata stwierdziła że dziecko sobie to samo wyreguluje, a jak się bawi to znaczy że potrzebuje się bawić. Wie bo czytała, jakąś mądrą pedagog w internecie.

Inna sytuacja. Święta Bożego Narodzenia. Czas rozpakowywania prezentów. Przemisiowi (wiek dwa lata) bardziej spodobał się prezent kuzyna i próbował mu go wyrwać. Jednakże ten nie chciał oddać swojego prezentu, co spowodowało napad złości u Przemisia, który wziąwszy swoją zabawkę, próbował zaatakować kuzyna. Na szczęście dorośli w porę zareagowali, Agata odciągnęła syna na bok i zapytała
- Przemiś, co chciałeś wyrazić tą ekspresją?
Do dwuletniego dziecka...

Sytuacja nr 3. Akurat byliśmy u siostry i szwagra, gdy Agata zostawiła na chwilę Przemisia u nich pod opiekę. Siostra powiedziała że nie muszą się spieszyć, ona ma obiad przygotowany. Agata od razu zawyrokowała żeby Przemisiowi rosołu na obiad nie dawać, bo Przemiś nie będzie lubiał. Ona mu przywiezie McDonalda.

Gdy przyszła pora na obiad, usadziliśmy dzieciaki i Przemiś zaczął być ciekawy jaka zupa będzie podana. Siostra już chciała powiedzieć, ale wszedłem jej w słowo, odpowiedziałem że zupa będzie dobra, wszystkim dzieciom będzie smakować.

Gówniak, już nie dopytywał, ba, ze smakiem zjadł 4 porcje. Gdy Agata dowiedziała się o sposobie w jaki Przemiś, został wrobiony do zjedzenia zupy, stwierdziła że ta metoda jest nie pedagogiczna bo oszukuje dzieci.

Ogółem Przemiś jest bardzo problemowym dzieckiem. Łatwo wpada w szał ale siostra szwagra tłumaczy to stwierdzonym ADHD i autyzmem (z tym że to ostatnie nie potwierdzone, a co do ADHD, to z doświadczenia wiem że nawet najspokojniejszemu dziecku chcą przylepić łatkę ADHD).

Nie wiem, może ja źle myślę kolerując te dwie rzeczy do siebie. Wprawdzie ja pedagogiem nie jestem.

Komentarze (5)

Osobistość0piorunów

To z ekscytacją to akurat dobre. Język rodziców staje się językiem dziecka i być może dzięki temu młody nie będzie miał problemów z nazywaniem emocji, co jest potrzebne dla zdrowia psychicznego.

Oczywiście najpierw mama powinna wyznaczyć dziecku granicę, dotyczące cudzej własności.

Fenomen0piorunów
współczesnych metod wychowywania

No madka ma swoje głupie, internetowe pojęcie o wychowywaniu ale... kto nie ma?

Czy kiedyś było lepiej? Szczerze wątpię.

Już nie wiem czyje kretynizmy są gorsze: wychowywanie przez porady z internetu, katolików, nauczycieli, zimny chów, surowe wychowanie, łagodne - każde ma swoje patologie.

Cieszę się że dzieciaki czasem wyrastają na ludzi pomimo swoich rodziców a nie dzięki nim :grinning:

Osobistość1piorunów

@michal-g-1 imo nie ma złotego środka. Ja nie raz od ojca (nauczyciel pedagog swoją drogą) po dupie dostałem.

Moi synowie pantoflem po tyłku też dostali nie raz, ale to bardziej w formie żartu i to bardziej klepnięcie. (W sensie oni wiedzą że coś przeskrobali, ale śmieją się z tej kary).

Opierdol za oceny nie raz dostawałem, natomiast przy moich dzieciakach, staramy się z żoną szukać różnych sposobów, jeśli czegoś nie rozumieją. (Ba! Sam czasem proszę ai by coś mi wytłumaczył jak 5 latkowi).

Może mój sposób będzie gorszy, tego nie wiem. Natomiast to co wiem to dużo rzeczy nauczyłem się w życiu, w praktyce niż w domu czy szkole.

Gruba ryba4piorunów

Dysortografię to już mu mogę teraz stwierdzić - bo to będzie tak: Przemiś książek nie czyta bo do końca pierwszej strony nie jest w stanie dojechać przez to ADHD. To samo ADHD nie przeszkadza mu być skupionym na telefonie prze 8 godzin z rzędu.