@sssabae Jak kiedyś odwiedzałem, to świeżo po przyjeździe zaczepił mnie facet na ulicy i zaproponował żebym się u niego w gościach zatrzymał. Żebym nie przepłacał za hotel/hostel. Może jestem naiwny, ale się zgodziłem (no homo, zwyczajnie wierzę w ludzi). Pokazał mi mieszkanie, dał zapasowe klucze i powiedział że wychodzi i wróci za kilka godzin, mam się czuć jak u siebie. No i faktycznie przez tydzień tam pomieszkiwałem, on wychodził do pracy i zostawiał cały swój dobytek z obcym gościem. Nawet mi załatwił przewodnika po mieście (jeden z jego znajomych miał dużo wolnego czasu i uznał że mnie powozi po mieście). Nic mi mi nie zginęło, nawet musiałem się prosić żeby płacić za własne jedzenie, bo tacy są gościnni. Btw, z pochodzenia Kurdowie to byli.
IAMWWAKompan
Dołączył/a:
- 3 wpisów
- 9 komentarzy
- 0 obserwujących
@Bajo-Jajo Bo podobnie jak analfabeci z konfy, nie widzisz, że - wg fragmentu artykułu - nikt tam nie użył cytatu bezpośredniego, który wymaga zachowania oryginalnej słowni.
@SuperSzturmowiec pisarz, poeta, pracownik poczty, menel (zbrodniarz wojenny na szczęście nie).
@alaMAkota
pod podobym postem na pikabu ktoś z nich ironizował tak
"u nich demorkacja, więc nasi każde skupisko obywateli liczą jako ośrodek decyzyjny"
@winiucho @eR2 @JackTheRipper padło na brolkę, ale dzięki za zwrócenie uwagi na schronienienie. Niech mu na głowę nie pada
@pss8888 1. Pedofilia nie istniała, więc co oni mu zgłaszali i za co on przenosił księży do innych parafii? Sugerujesz, że 60 lat temu ludzie byli tak zdziczali i prymitywni, że nawet autorytet moralny kościoła, wykształcony filozof nie zdawał sobie sprawy, że wykorzystywanie seksualne nieletnich jest moralnie złe?
2. Po punktcie pierwszym już myślałem, że mnie nie zaskoczysz. Chapeau bas.
Papież krytykował seks pozamałżeński > żaden kryty pedofil nie był w małżeństwie z ofiarą > wniosek - wojtyła tego nie pochwalał? Całe szczęście, że nikt z tych pedofili nie poślubił 11-latki, bo by im Lolek sam na weselu barkę grał.
3. Bo niestety w życiu każdego dziecka nadchodzi moment, w którym dowiaduje się, że wielka ikona bożego narodzenia - Mikołaj, nie istnieje. I dziś narodowi katolicy krzyczą, że istnieje bo lepiej by się czuli jakby istniał. Czas się zmierzyć z iluzją i dojrzeć jako społeczeństwo. No i z czystej irytacji - ile można oglądać pomników, zdjęć w podręcznikach, ile można słuchać cytatów i wynoszenia na piedestał gościa, który był taką pozbawioną empatii, cyniczną gnidą. To jest k⁎⁎wa niesmaczne.
@panKrzysztofKrawczyk Jasne, daj znać za kilka tygodni jak się sprawy mają. Od siebie mogę dodać jeszcze parę sugestii, ale nie znam jej sytuacji i nie chciałbym zaszkodzić, więc najlepiej jakbyś przy którejś okazji zapytał specjalisty czy to się zbiega z ich zdaniem.
- Żadnych niespodzianek ("Kochanie dziś załatwiłem opiekunę dla małego i idziemy do teatru, bo przecież uwielbiasz")
-Żadnych niezapowiedzianych gości
-Żadnych oczekiwań, że coś się spodoba
-Jak zadajesz pytanie to lepiej z wariantem odpowiedzi (Nie "co zjemy na obiad?" tylko "Może zjemy X?")
- Czasem lepiej więcej słuchać niż mówić
- Z tym bym był ostrożny, ale na wmawianie sobie i racjonalizację wszystkich nihilizmów mi pomogło przypominanie sobie, że w pełni zdrowia bym tak nie rozumował. Osoby ze schizofrenią wierzą, że są śledzone - ja z depresją wierzę, że nie ma po co żyć. No ale to jest taka kontrowersyjna rada, bo cóż... "Uważasz, że zwariowałam?".
Część wydaje się oczywista, ale nie zawsze tak jest. Nie jestem lekarzem, tylko byłym pacjentem. Wszystko co piszę, to subiektywne doświadczenia, a nie dorobek medycyny. Trzymajcie się.
@panKrzysztofKrawczyk "Jedyne czego żałuję, to że nie wysłałem jej wcześniej."
Eh, niestety za mało uczula się nas na wstępne objawy. Dobrze, że zaczęto dużo mówić o tym, że sama choroba jest poważna, ale trochę za mały nacisk kładzie się na profilaktykę. Spierdolonym aspektem depresji, jest to, że się buduje miesiącami i właściwie stopniowo zapominasz jak to jest czuć się normalnie nawet tego nie zauważając, bo ten stan stał się normą nie wiadomo w jakim momencie. W każdym razie, to żonie powrotu do zdrowia, a Tobie poradzę (mam nadzieję, że nie ja pierwszy) żebyś nigdy nie dołował się reakcjami małżonki na Twoje wsparcie. Niestety czasem nie da się przewidzieć jak osoba chora odbierze coś, co powiesz w najlepszej wierze.
@myrmekochoria Tydzień temu w końcu zabrałem sie za oglądanie po raz pierwszy i powiem szczerze, że do końca pierwszego sezonu utrzymała mnie tylko wiara w Lyncha. Gdybym nie wiedział, kto stoi za produkcją to pewnie bym się odbił. Mimo że lubię wolne filmy, a serial ma gęsty klimat, to nie mogłem się w niego wtopić przez masę postaci, na które nie chce się patrzeć (po pierwszym odcinku, jak już sie przedstawią to śmiało można przewijać każde pojawienie się na ekranie lelanda i jego żony - do końca sezonu nie wypowiadają nic istotnego, tylko schizują) no i właśnie Lynch, który do porzygu katuje widza tą samą informacją o każdej postaci. Policjanci jedzą pączki, Cooper lubi ciasto i kawę, rodzice są zrozpaczeni, Andy jest debilem. Wytnij sekwencje które Ci to pokazują 45-ty raz i odpadnie połowa sezonu. No ale od początku drugiego się przyzwyczaiłem i jest fajnie.