@eastwestrocker Prawda, bootcampy i marketing młodych twórców kursów nie celuje w C++ ani game dev. Więc ten nowy narybek nie jest konkurencją na rynku gier.
@Ilirian Jeżeli uważasz że lekarze albo prawnicy nie muszą się douczać to niestety jesteś w gigantycznym błędzie. Oczywiście można być lekarzem medycyny pracy ale to tak samo dobry argument jak programista który utrzymuje 30 letnią aplikacje do końca życia.
Lekarze czy prawnicy (zwłaszcza prawnicy) muszą oduczać się w gigantycznych ilościach.
Co do mitu douczania się w IT, niestety tak nie jest. Pomijam już że takie "nowości" jakie wprowadzają np next.js czy mikroserwisy to wymyślanie koła na nowo. Każdy kto jest długo IT wie że większość rzeczy kołem się toczy, gdy branża zapomni czemu uciekła od jednego pomysłu zaraz do niego wraca.
A nawet gdyby to ilość zmian w branży nie jest nawet konkurencyjna do zmian w prawie polskim, nie mówiąc o lekarzach którzy mają faktyczną odpowiedzialność prawną.
Pomijam również że jedna sesja na medycynie wymaga większej ilości wiedzy niż dostanie się na juniora w IT.
edit:
Tym bardziej bawi mnie to wyolbrzymianie dokształcania w IT, że jak ktoś uzna że to koniec jego rozwoju jako programisty i osiądzie na laurach to i tak ma mase możliwości.
Firmy z uśmiechem przyjmą koderów aby oni utrzymywali ich stare systemy do samej emerytury, z czasem nawet ich cena jako pracowników może się zwiększyć bo paradoksalnie, z czasem będzie ubywało ludzi znających przestarzałe technologię.
Historia już pokazała ile zarabiają koderzy "wymarłych" języków jak COBOL 😉
@gatineau Celem mojego postu jest zwrócenie uwagi na to jakie profity i wyzwania stawia 1 praca w IT w porównaniu z innymi drogami do dobrze płatnych zawodów.
Nie pomijam ludzkiej psychiki, problem w tej dyskusji jest taki że ciężko porównać jak trudne jest nałożenie sobie samodyscypliny podczas nauki programowania a tej dyscypliny w nauce do medycyny gdzie opowieści o nauce po 8-10h dziennie nie są rzadkością.
Nie zmierzę tego jak trudne jest uczenie się do zawodu programisty pod kątem obciążenia psychicznego do tego jak uczą się studenci prawa czy medycyny. Na tych kierunkach choroby psychiczne wywołane presją na studiach to jest norma a nie legendy miejskie.
Więc nie mam jak odpowiedzieć na ten zarzut, słuszny zresztą. Nie zmierzę obu rzeczy jednak to co znoszą wcześniej wymienieni studenci jest według mnie o rzędy wielkości trudniejsze niż samodyscyplina w nauce programowania przez 1,5 roku które łatwo rzucić przez brak wkładu w tą naukę.
@Bolec39 jak zapamiętasz 90% z tego kursu i zrobisz 1 projekt samodzielnie to będziesz w promilu najlepszych kandydatów
@rain 5 k na start to raczej nie problem. Po 2 latach to już lotto od 7k do 16k, limitu nie ma (ale w innych zawodach jest owy limit ;p)
@gatineau Zgadzam się, moje oburzenie wynika z tego że ilość tego samozaparcia dla przykładowych zawodów jak lekarz jest X10 większa. A profity z kodowania większe, więc czemu mimo takich uprawnień jest taka drama że tak trudno uzyskać pracę w IT. Plus jednocześnie wszyscy te osoby klepią po pleckach.