Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Kr_sUSpecjalista

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 38 komentarzy
  • 2 obserwujących

Lider

w Wiadomości Polska

191piorunów

Zgłosiła się do nas radna sołecka i sołtys Czerlonki w gm. Białowieża, poprosiła nas o pomoc w nagłośnieniu tematu, bo nikt im nie chce pomóc.

Praktycznie codziennie, przez większość dnia na przystanku przesiadują imigranci, którym udało się nielegalnie przedostać przez granicę.

Ludzie boją się wyjść wieczorami na ulice, a przez to że przystanek jest ciągle okupowany dzieci boją się tam stanąć, by zabrał ich autobus szkolny.

Jak twierdzi radna i sołtys Białowieży, dzieję się tak przez organizację @PodlaskieOPH i inne im pomagające. Mają oni swój "alarmowy" numer WhatsApp rozsyłać na grupach imigranckich, sam numer przekazują też innym imigrantom, Ci imigranci którym pomogli.

Na WhatsApp następnie ustawiana jest mapka z pinezką wskazującą na ten przystanek (około 5 km od granicy). Zrobiono sobie więc tam nijako punkt zbiorczy. To tam imigranci wypełniają dokumenty o pełnomocnictwo i wniosek o azyl w Polsce, następnie czekają godzinami na @Straz_Graniczna z której zrobili sobie wręcz taksówkę do ośrodka.

Mamy też informację, że @PodlaskieOPH przywozi w te miejsce nielegalnych imigrantów z innych miejsc, być może zebranych z okolicznych lasów.

Według zgłoszenia @PolskaPolicja twierdzi, że nie może nic zrobić, bo są oni w miejscu publicznym, a @Straz_Graniczna robi co może, ale braki kadrowe i obłożenie zadań na granicy też robią swoje.

Będziemy do sprawy wracać. Wyślemy w tej sprawie zapytania do Rzeczników

https://x.com/Sluzby_w_akcji/status/1801903493994746320?t=lSjfc25QsSjBtN6pRmvBzg&s=19

#wiadomoscipolska

Pokaż więcej komentarzy (41)

GURU

w Wiadomości Świat

1piorunów

Wodorowa rewolucja w Unii Europejskiej nabiera tempa

Kluczowy dla rozwoju rynku wodoru Pakiet Gazowo-Wodorowy został przyjęty przez Radę UE. Przepisy dają też podstawę prawną do wprowadzenia całkowitego zakazu importu gazu z Rosji, w tym LNG. [...] - Wodór to większe: bezpieczeństwo energetyczne, konkurencyjność przemysłu i ochrona

Osobistość

w Hydepark

26piorunów

W sumie to kupiłem klawiaturę mechaniczną za pół klocka i nie wiem co o tym sądzić, mam bardzo mieszane uczucia xD Nie widzę totalnie różnicy w pisaniu czy graniu na mechaniku a na zwykłej membranowej jaką miałem wcześniej. Nie wiem czemu tyle ludzi się nad tym tak zachwyca. Jedyne co widzę, to że szybciej łapie kliknięcie, zamiast po pełnym wciśnięciu to łapie po 1,9mm i to czuć, wręcz czasami przypadkowo inne klawisze wcisnę bo się oprę delikatnie przypadkowo xD

Jak na to, że klawiatura mechniczna to zwykle jakieś x2 do ceny względem podbnego modelu membranowego to szczerze nie wiem czy warto przepłacać xD

#klawiaturamechaniczna #komputery

Specjalista10piorunów

Ja tam od '96 nie wymieniam, kupiłem za grosze, może wrzucę na olx i zarobię jak mechaniczne po tyle chodzą ;)

Osobistość0piorunów

@ElektrolizatorDwuczlonowy Jaka klawa, jakie switche? Bo napisać, że kupić klawiaturę za 500zł i że ciężko odróżnić od membrany za połowę tej kwoty to jak napisać że kupiło się telefon za 5000zł i w sumie to nie widzi się takiej dużej różnicy od telefonu za 2500.

I wgl do czego ta klawa miała być. Jak np chcesz do gier to kupujesz z takimi switchami co mają lekki opór i szybki czas aktywacji (liniowe). Do pisania/programowania najlepsze są takie "klikające" typu niebieskie, zielone. A jak chcesz coś po środku to brązowe są też ciekawą opcją. Co prawda nie klikają tak głośno jest niebieskie czy zielone ale mają wyraźne uczucie wciśnięcia.

Generalnie są setki rodzajów switchy od różnych producentów i idzie jobla dostać wybierając odpowiednie dla siebie. Większość producentów oferuje możliwość zakupienie "testerów" gdzie zamawiasz sobie kawałek klawiatury z paroma switchami i możesz sobie potestować w domu jak klikają zanim wydasz kilkaset zł na klawiaturę.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Specjalista

w Hydepark

260piorunów

Witam wasz wsztkich serdecznie. Chcę was (wierzących i nie wierzących ) poprosić o modlitwę lub o spojrzenie w niebo i pomyślenie imienia Regina. Regina to moja Mama. Jest w złym stanie w szpitalu. Po niby prostym teoretycznie zabiegu pobrania fragmentu kości do badania. Dostała zakażenia i ropnia muzgu. Narazie walczy z zakażeniem dzięki kuracji antybiotykowej. Ten tydzień będzie kluczowy. Dziękuję i wszytkim wam życzę dużo zdrowia oraz waszym bliskich. Tomek

Zawodowiec0piorunów

Z jakiej części ciała była pobierana próbka kości?

Mocarz0piorunów

Zdrowia dla Mamy! Wesprę modlitwą!

Pokaż więcej komentarzy (62)

Gruba ryba

w Hydepark

144piorunów

Kocham PIS xD

1. Ktoś przepierdolił 70mln na wybory które się nie odbyły. Nic się nie stało.
2. Komendat roz%@#% komendę granatnikime. Nic się nie stało
3. Sprzedawanie wiz. Nic się nie stało
4. Afera Pegasus. Nic się nie stało
5. Willa+ . Nic się nie stało
6. MIliony na TV Trwam. Nic się nie stało
7. Setki innych afer. Nic się nie stało

Hołownia co w sumie nic nie zrobił, bo nie jest wychowawcą posłów. Zwolnić go bo nie dopilnował debili xD

Ja nie wiem dla kogo tą propagandę robią. Kto to łapie tą gówno propagandę? xD

Boże gdyby oni mieli takie standardy u siebie naprawde, to bym na nich głosował xD

#bekazpisu

Gruba ryba32piorunów

@Klopsztanga czy marszałek ma chodzić po korytarzach z posłami za rękę? Karać ich za wybryki? Karać za łamanie zasad? Zamykać ich w lochach? Jeśli tak to Jarek powinien siedzieć w lochu dzień wcześniej xD

Gruba ryba0piorunów

@Klopsztanga no dokładnie a strażaka to chcą posadzić

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

49piorunów

Siema,
Dzisiaj w #piechurwedruje :hiking_boot: o wyprawie, która niestety dużo mnie kosztowała. Zapraszam do czytania i zachęcam do obserwowania tagu 😊
---------
Szczyty: Halicz, Tarnica (Bieszczady)
Data: 2 września 2022 (piątek)
Staty: 21.5km, 6h30, 885m przewyższeń

Z okazji czwartej rocznicy ślubu chcieliśmy spędzić z żoną trochę czasu solo - niestety, z wiecznie chorującą Myszą było to praktycznie niemożliwe. W końcu jednak planety ułożyły się w sprzyjający sposób, a moja złota i kochana mama zaproponowała, że weźmie młodą pod swoje skrzydła na dwie noce. Oczywiście skorzystaliśmy z tej niepowtarzalnej oferty.

W ciągu kilku godzin zaplanowaliśmy i zorganizowaliśmy wyjazd, który miał się odbyć się za kilka dni. W przeddzień nocowaliśmy u rodziców, aby następnie z samego rana wyruszyć w trasę, która miała trwać kilka godzin. Naszym celem były Bieszczady, gdzie planowaliśmy zdobyć jeden ze szczytów należących do #koronagorpolski , czyli Tarnicę.

Po długiej jeździe dojechaliśmy do miejscowości Wołosate, gdzie na dużym płatnym parkingu zostawiliśmy samochód. Następnie rozpoczęliśmy wędrówkę czerwonym szlakiem w stronę przełęczy Bukowskiej. Niebo było pochmurne, trochę wiało, ale bez tragedii.

Przez jakieś 2 kilometry szło się asfaltem, później utwardzona droga prowadziła już przez las, a obok szumiała płynąca Wołosatka. Żona nie miała coś humoru na chodzenie, trochę sapała i w pewnym momencie prawie mieliśmy wracać na parking, ale ostatecznie spięła się w sobie. Trasa nie była wymagająca, a nawet powiedziałbym, że raczej nudna.

Po 6 kilometrach, od kiedy zeszliśmy z asfaltu, dotarliśmy do przełęczy Bukowskiej, gdzie w altance zrobiliśmy krótką przerwę na posiłek. Nie mogłem wtedy przestać zastanawiać się, co ludzie właściwie widzą w Bieszczadach, bo na mnie nie zrobiły do tamtej pory większego wrażenia - ot góry jak góry, trasa taka sobie. Ubraliśmy kurtki i skierowaliśmy się w stronę najbliższego szczytu, którym był Rozsypaniec.

Zaczęliśmy wychodzić z lasu i powoli znajdowaliśmy się ponad wierzchołkami drzew. I wtedy zrozumiałem. Musiałem zobaczyć na własne oczy, o co wszystkim chodzi - a chodzi o przestrzeń, niczym nie zaburzoną, nieskrępowaną i nie zanieczyszczoną. Wokół nas znajdowały się tylko góry, część z odsłoniętymi wierzchołkami. Żadnych miast, zboczy upstrzonych wyrastającymi losowo domami, pól uprawnych, tylko dzikość natury. Było na prawdę pięknie, a z każdym krokiem robiło się coraz lepiej.

Trasa była wyznaczona drewnianymi barierkami, a szło się twardą, wydeptaną ścieżką usianą głazami. Na górze wiało już okrutnie, więc na naszych głowach szybko znalazły się czapki i kaptury.

Minęliśmy Rozsypańca i skierowaliśmy się na Halicz. Widoki były niezwykłe, rozsadzały mi głowę, uczta dla oczu i duszy. Bieszczady wyglądały zupełnie inaczej niż inne pasma, w których do tamtej pory chodziłem; przypominały fale na wzburzonym, niespokojnym morzu. Te wysokie wyblakłe trawy, czerwone owoce na krzakach, wszystko było inne, ale estetycznie bardzo przyjemne. Szło mi się świetnie, żona natomiast miała zdecydowanie gorszy dzień i na Halicz weszliśmy z kilkoma przerwami po drodze.

Cały czas widzieliśmy w oddali Tarnicę, która ani trochę się nie przybliżała. Nie przeszkadzało mi to zupełnie i jak dla mnie wycieczka mogłaby trwać cały dzień. Zeszliśmy z Haliczy i po dłuższym odcinku zaczęliśmy iść zboczem Kopy Bukowskiej. Szlak przez chwilę prowadził w dół i tak dotarliśmy do Przełęczy Goprowskiej. Niedaleko znajdowała się wiata, w której postanowiliśmy jeszcze coś przekąsić. Niestety, na tym etapie wiedzieliśmy już, że z widoków nic nie będzie, bo chmury kompletnie przysłoniły wierzchołek. Miałem tylko nadzieję, że nie zacznie padać.

Rozpoczęliśmy wspinaczkę na szczyt. Na tym etapie żonie było już dosyć ciężko, ale i motywacja była silniejsza, bo cel znajdował się już naprawdę niedaleka, także dzielnie stawiała kolejne kroki. Minęliśmy przełęcz pod Tarnicą i w gęstej chmurze, z wiatrem smagającym nas po twarzach, dotarliśmy na wierzchołek góry. Widoków oczywiście nie było, ale była za to gorąca herbata. Zrobiliśmy sobie zdjęcie przy tabliczce, dopiliśmy resztę napoju i stwierdziliśmy, że najwyższy czas wracać.

Do Wołosatego zeszliśmy niebieskim szlakiem. Z ulgą powitaliśmy las, który skutecznie chronił przed dającym się coraz bardziej we znaki wietrzyskiem. Trasa była bardziej stroma niż ta, którą wchodziliśmy (duh), ale mimo to nie wspominam jej źle - a tak prawdę mówiąc, kiepsko ją pamiętam. Wydaje mi się, że było kilka drewnianych kładek, oraz w kilku miejscach odcinki ze stopniami, mającymi ułatwić wchodzenie i schodzenie.

Wyszliśmy z lasu i po chwili marszu znaleźliśmy się przy punkcie informacyjno kasowym, gdzie przybiliśmy pieczątki do książeczek. Wkrótce byliśmy też przy aucie i, nieco zmęczeni i zmarznięci, pojechaliśmy do Rymanowa Zdrój na dalszą część naszego krótkiego urlopu.

Aha, i na zakończenie o tym, czemu mnie to wszystko dużo kosztowało. Otóż rozpoczynając trasę postanowiliśmy z żoną nagrać ją na Stravę, którą włączyliśmy odruchowo, bez zastanowienia. Miesiąc później przyszedł rachunek i osiwiałem - 500 złotych... Rzecz jasna złapała nas sieć ukraińska, a więc rośliny roaming poza UE. Ostatecznie udało się obniżyć kwotę do 250 złotych, ale i tak zabolało, no ale cóż, za głupotę się płaci.

Trasa dla zainteresowanych.

#gory #podroze #wedrujzhejto #bieszczady #fotografia

Gruba ryba1piorunów

znalazłem stare fotki, pogoda byłą wyśmienita, tylko wiało nieziemsko.
6.10.2018

Gruba ryba1piorunów

@Piechur Te wysokie trasy są piękne.
Gdzieś słyszałem że na Tarnicę znacznie ładniej z Ustrzyk niż Wołosate. Masz może porównanie, czy próbować forsować od Wołosate czy może pętlę tak jak na twojej wyprawie?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Tytan

w Hydepark

169piorunów

Wczoraj zmarł mój tato...

Nie czuję nic.

#rodzice #zycieismierc

Osobistość1piorunów

@RKS_Huwdu_Hooligans moje najszczersze kondolencje. Pamiętam jak o niego pytałeś i chciałem poradzić jak mogłem. Jeżeli brak jego cierpienia może być dla Ciebie pocieszeniem w tej sytuacji, niech tak będzie. Jesteśmy z tobą!

Pokaż więcej komentarzy (33)

Autorytet

w Hydepark

52piorunów

Dobry poranek! (Chciałbym żeby podobnie jak większość naszych braci Słowian mieć oprócz dobrego dnia, wieczora i nocy także dobry poranek 😉 )

pierwszy tydzień wakacji za pasem. Jeżeli chodzi o statystyki to mamy cztery nowe wypadki - w tym jeden na Podlasiu co oznacza że na placu boju pozostało tylko województwo Świętokrzyskie.

Ja ze swojej strony życzę wszystkim bezpiecznej podróż, zwłaszcza że sam mam spory kawał do przejechania.

#wakacyjnewypadki

source: https://suski.dlawas.info/wiadomosci/policyjna-mapa-wypadkow-drogowych-ze-skutkiem-smiertelnym-wakacje-2023-1-lipca/cid,32910,a

Specjalista5piorunów

Jak znam Świętokrzyskie to jak odpali to z rekordem. Tylko u Nas można upchnąć 6 osób w Punto albo po pijaku wbić w przystanek ;) Cisza przed burzą...

Pokaż więcej komentarzy (7)